Dodaj do ulubionych

konkursy na i dla urzędników

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 18:16
Jakie konkursy dla urzędników?

W poprzednim artykule uznałem za jedną z najważniejszych spraw, które mogą
poprawić jakość samorządności w naszej gminie (dzielnicy) wprowadzenie
konkursów dla urzędników. Dziś chciałbym to zagadnienie skonkretyzować. Oprę
się tutaj przede wszystkim na własnych doświadczeniach, zwłaszcza tych
związanych z dwumiesięcznym stażem w gminie Bonn jaki odbywałem jesienią 2001
roku podczas nauki w Krajowej Szkole Administracji Publicznej.
W przeciwieństwie do Polski, w niemieckich samorządach również występuje
instytucja służby cywilnej. Oznacza to, że tryb zatrudniania, kwalifikacje,
jak i sam przebieg pracy niemieckiego urzędnika samorządowego szczegółowo
reguluje ustawa.
Dziś chciałbym się jednak przede wszystkim skupić na zasadach rekrutacji.
Jest regułą w Niemczech, że wszystkie wolne stanowiska w gminie są publicznie
ogłaszane. Dotyczy to zarówno stanowisk typowo urzędniczych, jak i miejsc
pracy dla tzw. pracowników technicznych. Z tego też powodu ogłasza się nabór
zarówno na szefa gabinetu burmistrza, jak i na ślusarza w tymże urzędzie. O
miejsca pracy mogą się ubiegać tak obywatele Niemiec, jak i obywatele państw
Unii Europejskiej. Obowiązują specjalne preferencje dla osób
niepełnosprawnych. Powyższy charakter rekrutacji jest raczej konkursem ofert.
Wydaje mi się, że dla naszych celów o wiele lepszy byłby jednak egzamin
konkursowy.
Urzędników w gminie Białołęka proponowałbym wybierać w drodze trzystopniowego
egzaminu. Dwa etapy egzaminu miałyby charakter anonimowy i polegałyby na
egzaminach testowych. Pierwszy etap zawierałby pytania z wiedzy ogólnej
przydatnej w pracy urzędniczej – szczególnie preferowana byłaby znajomość
następujących aktów prawnych: Kodeksu Postępowania Administracyjnego,
Konstytucji RP, Ustawy o finansach publicznych, ustaw samorządowych, Ustawy o
dostępie do informacji publicznej, Ustawy Warszawskiej, Ustawy o zamówieniach
publicznych. Kandydat na urzędnika powinien również wykazać się w tym teście
znajomością specyfiki i realiów Białołęki – dlatego w teście powinny się
również znajdować elementy historii ziemi białołęckiej, podstawowe wskaźniki
(takie jak liczba mieszkańców, stopa bezrobocia, sieć mediów, ilość
mieszkańców podlegających obowiązkowi oświatowemu).
Osoby, które przeszłyby pierwszy etap (uzyskałyby min. 60% punktów) w drugim
etapie musiałyby się zmierzyć z jakimś praktycznym zadaniem administracyjnym.
Mogłaby być to np. odpowiedź na pismo rady osiedla, udzielenie jakiejś
odpowiedzi w trybie przewidzianym dla informacji publicznej. Trzeci etap
miałby z kolei charakter rozmowy kwalifikacyjnej, i o jego rezultacie
rozstrzygałaby komisja. Przewodniczącym mógłby być ktoś z zarządu, a w jej
skład wchodziliby losowo wybrani radni, przedstawiciele rad osiedla i
zaproszeni specjaliści (np. psycholog lub osoba zajmująca się zarządzaniem
zasobami ludzkimi).
Ze względu na konkretne stanowisko można by przyznawać dodatkowe punkty za
określone kwalifikacje i umiejętności, na przykład dla osoby zajmującej się
promocją gminy, kontaktami międzynarodowymi czy pozyskiwaniem środków
pomocowych z UE mogłaby być to udokumentowana znajomość języków obcych. Z
kolei dla osoby aspirującej do stanowiska w wydziale oświaty powinny być to
przede wszystkim kwalifikacje pedagogiczne i doświadczenie nauczycielskie.
Istotne jest jednak to, aby podstawowym i głównym kryterium przy naborze
pracowników były ich kwalifikacje i kompetencje. Dużo bowiem szacunku i
wiarygodności tracą bowiem instytucje samorządowe przez nieprofesjonalnych i
nierzetelnych urzędników.
Co ma bowiem sądzić rada osiedla o kwalifikacjach urzędniczych (a przede
wszystkim poszanowaniu obywateli), jeśli na skierowany do gminy wniosek o
budowę parkingu przy ul. X otrzymuje po kilku miesiącach (!) odpowiedź, że
gmina może postawić tam znak zakazu zatrzymywania się.

Krzysztof Madej, historyk, absolwent Krajowej Szkoły Administracji Publicznej


Edytor zaawansowany
  • Gość: monikap IP: *.stat.gov.pl 03.10.02, 13:17
    Cześć

    To piękne co napisałeś ale jakie są konkursu w SC wszyscy wiedzą. I obawiam
    się ze zależy to od kultury politycznej, długości i umocowania w świadomości
    społeczeństwa trwania demokracji i etyki urzędnika a nie od przyjętych procedur.
    Monika

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka