Dodaj do ulubionych

Przedszkola na Tarchominie

16.12.05, 20:56
Czy są tu rodzice dzieci, które chodzą do przedszkoli: Plastuś, Funny Kids,
Wonderland, Smerf (i który)? Chętnie poznam opinie na forum lub
prywatnie. Jestem na etapie wybierania przedszkola na przyszły rok szkolny,
ale na Tarchominie, najlepsze kąski są już "zaklepane" w 1 kwartale roku
kalendarzowego, więc czasu jest już niewiele. Czekam na odzew.

Edytor zaawansowany
  • Gość: dusia IP: *.atman.pl / *.atman.pl 17.12.05, 21:08
    Moja córka chodzi 3 rok do Plastusia. Została tam tylko i wyłącznie dlatego ze
    bardzo dobrze czuje się w grupie. Moim zdaniem Plastuś poza dobrymi warunkami
    lokalowymi nie ma nic do zaoferowania. Ponieważ nie nalezę do osób, które płaca
    czesne i nie interesują się tym co się dzieje w przedszkolu, w marcu tego roku,
    przed podpisaniem kolejnej umowy, pani dyrektor poinfomowała mnie ze skoro
    zgłaszam uwagi to nie widzi możliwosci podpisania ze mną umowy. Przedszkolu nie
    zalezało na rozwiązaniu problemu tylko na pozbyciu sie osoby, która coś
    zgłasza. Dodam ze moje uwagi dotyczyły np: wywieszania informacji o
    organizowanych imprezach w przedszkolu (nie było takowych), zamykania furtki
    (jedno z dzieci w ubiegłym roku wyszło poza teren przedszkola)itp.
  • Gość: Wiosna IP: *.acn.waw.pl 18.12.05, 02:25
    Potwierdzam tę opinię na temat Plastusia. Ładna przedszkole, ale personel, w
    szczególności pani dyrektor, pozostawia wiele do życzenia. Wszelkie uwagi i
    komentarze są źle widziane, a nawet zdarza się, że antypatia przenoszona jest na
    dzieci. Rodzice, którzy wykazują zainteresowanie sprawami grupy traktowani są
    jak wrogowie. Na zebraniu grupy pani dyrektor pozwoliła sobie na komentarz, że
    jak się komuś nie podoba, to może przenieść dziecko do innego przedszkola. Na
    szczęście stroną są także właściciele przedszkola, z którymi można próbować
    negocjować kłopotliwe kwestie.
    Ogólnie współpraca z Plastusiem jest tragiczna.
    Proponuję też zwrócić uwagę na jadłospis. I na potwierdzenie wykształcenia
    opiekunek.
  • Gość: ZIMA IP: *.atman.pl / *.atman.pl 03.03.06, 22:30
    Szanowna Wiosno,

    Czytając Twoje opinie i kretyńskie komentarze mam bardzo poważne wątpliwości co
    do Twojego stanu psychicznego.

    1. Większą część wypowiedzi – wydaje się – że piszesz z pracy. Ponieważ nie
    jest problemem zidentyfikować – po adresie ip – gdzie pracujesz, to poinformuję
    resztę czytelników, że piszesz z adresu należącego do Netia Telekom. S.A.
    Można to łatwo sprawdzić na stronie www.ripe.net.

    2. Składam Ci gratulacje znalezienia tak wspaniałego miejsca pracy, stanowiska
    pracy i obowiązków, które umożliwiają Ci pisanie swoich opinii o przedszkolu w
    godzinach, które wydają się – godzinami pracy – tj. 14:11, 15:46, 15:49 oraz
    wiele innych. Zastanawiam się, czy Netia Telekom jest tak wspaniałym
    pracodawcą, czy wypracowałaś sobie jakiś szczególny/specjalny „układzik” ze
    swoim przełożonym / przełożoną. Wiem tylko jedno, że pisząc tak idiotyczne
    wypowiedzi z adresu ip swojego pracodawcy – tak poważnej firmy jaką jest Netia
    Telekom – daje dużo do myślenia i warto Ją tym zainteresować.

    Przechodząc do meritum Twoich wypowiedzi:

    ZAJĘCIA:
    Jeżeli nie jesteś zbyt dobrze zorientowana to Cię poinformuję, że zajęcia
    trwają pełne 30 min – każde – a nie max 15 min jak piszesz. Dodam, że dzieci
    potrzebują czasu, żeby przygotować się do zajęć, które trwają 45 min., żeby móc
    się skoncentrować na meritum lekcji a nie przebierać nogami pod ławką. Czy nie
    wydaje Ci się, że w grupie 5 latków, zajęcia prowadzone po 30 min, nie są
    wprowadzeniem do zajęć trwających 45 min w szkole? Nikt od razu Concord’a nie
    zbudował – czy w ogóle wiesz co to Concorde?

    opiekunki – NAUCZYCIELKI
    Wydaje się, że w ogóle nie jesteś zorientowana o kwalifikacjach personelu
    przedszkola, do którego przyprowadzasz swoje dziecko. Panie, „opiekunki” to
    WYKWALIFIKOWANE NAUCZYCIELKI!!! Mam wrażenie, że pisanie przez Ciebie o
    nauczycielkach „opiekunki” wynika z kompleksu na punkcie Twojego wykształcenia
    lub pozostałościach po PRL’u.

    Jest wiele innych Twoich wypowiedzi, które można by opisać i bardzo skrytykować
    ale nie mam na to czasu ani chęci.

    Dodam, że mój syn chodzi do Plastusia – jest w tej samej grupie co Twoje
    dziecko – trzeci rok. Jest On bardzo zadowolony z tego przedszkola i my – jego
    rodzice – również. Szczególne pochwały i słowa uznania należą się Pani
    Dyrektor oraz Jej nauczycielkom.

    Dodam, że Plastuś ma 4 grupy wiekowe – od 3-6 lat. Rodzice z innych grup nie
    mają problemów z „nauczycielkami” tylko Ty. Radzę Ci poważnie, udaj się z
    wizytą do psychologa zanim swoją chorobą zarazisz swoje niewinne dziecko!!!

    Anonimowych krytykantów typu – Wiosna – wzywam do ujawnienia swojej przemiłej
    osobowości i przedstawienia „konkretnych faktów i zarzutów” otwarcie podczas
    zebrania. Jeżeli nie macie na tyle odwagi to nie róbcie smrodu wokół dobrze
    prowadzonego przedszkola TYLKO PRZENIEŚCIE DZIECKO DO INNEJ PLACÓWKI!!!

    Zastanawia mnie, czy Wiosna nie przeniosła swojego dziecka do innego
    przedszkola, ponieważ ma zaburzenia psychiczne i szuka „dziewczynki do bicia”,
    czy nie stać Ją na wyższe czesne w innym przedszkolu, czy po prostu znalazła
    sobie sposób zabicia wolnego czasu w pracy.

    Pozdrawiam serdecznie cały Zespół „Plastusia”.
  • Gość: Wiosna IP: *.acn.waw.pl 04.03.06, 01:06
    Zimo,
    miałam nie odpisywać, ale cóż, mam czepliwą naturę i parę zdań jednak skrobnę.

    Kiepskie śledztwo. Wg Twego toku myślenia powinnam pracować na dwa etaty.
    Zauważ, że wieczorami piszę z konta Aster City, też niezły pracodawca. Duża
    porządna firma. Niedawno wykupiona (ponownie zresztą) przez jeden z funduszy
    inwestycyjnych.
    Trochę Ci ułatwię Twoje dochodzenie - Netia, o której masz takie fantastyczne
    zdanie, poza tym, że jest doskonałą firmą z numerem IP jest także dostawcą usług
    internetowych zarówno dla firm jak i dla prywatnych klientów. Może warto w swych
    rozważaniach spojrzeć szerzej na tak cenionych przez Ciebie pracodawców.
    Popatrz dokładnie, pod tą gwiazdeczką na końcu numeru IP ukrytych jest ponad 200
    numerów (dokładnie 256, powinnaś to wiedzieć Pani detektyw Zimo) - każdy z nich
    to klient Netii.
    Powodzenia w szukaniu.

    Piszesz o moich komplekasach, chorobie psychicznej, pozostałościach PRLu, a
    jednocześnie rozważasz donosy, nie dopuszczasz myśli, że ktoś może być szefem
    lub może nawet mieć własną firmę (w grę wchodzi tylko podwładny), ograniczasz
    się w swych dociekaniach i w dodatku jesteś przekonana, że bezbłędnie dedukujesz.

    Ja nie chcę się z Tobą przepychać tymi wypowiedziami, ani z Tobą ani z inną porą
    roku. Wyraziłam swą opinię na temat przedszkola. Nie wiem jakie Ty masz
    intencje. Ale pocieszam się, że do końca zimy tylko kilkanaście dni, kliamt się
    ociepli, dni coraz dłuższe - wszystkim nam to dobrze zrobi.

    Przecież to, że jesteś zadowolona z Plastusia możesz napisać w sposób
    przekonywujący, miałaś szansę zachęcić innych rodziców do zainteresowania tą
    placówką, ale wolałaś przekomarzać się ze mną. Po co?
    Czy moje posty są agresywne i nieskładne? Czy ja w swych wypowiedziach obrażam
    osoby, które mają inne zdanie?

    Bardzo dziękuję za rady - jednak nie skorzystam.

    Pozdrawiam i życzę szybkiego nadejścia WIOSNY!
  • magjol 04.03.06, 22:09
    > opiekunki – NAUCZYCIELKI
    > Wydaje się, że w ogóle nie jesteś zorientowana o kwalifikacjach personelu
    > przedszkola, do którego przyprowadzasz swoje dziecko. Panie, „opiekunki&
    > #8221; to
    > WYKWALIFIKOWANE NAUCZYCIELKI!!! Mam wrażenie, że pisanie przez Ciebie o
    > nauczycielkach „opiekunki” wynika z kompleksu na punkcie Twojego wy
    > kształcenia
    > lub pozostałościach po PRL’u.

    Z przykrościa musze stwierdzic, że nie masz racji.
    Panie nie mają wyższego wykształcenia. Sa w trakcie robienia magisterium. Takie
    informacje otrzynałam od p. Dyrektor w ubiegłym roku.

    Zebranie było we wrzesniu. Skoro masz syna w tej grupie, to wiesz, ze zgłoszone
    były pewne problemy, ktore miały być wyjasnione na spotkaniu w grudniu. Termin
    tego zebrania został ustalony pomiedzy zainteresowanymi stronami, tj.
    rodzicami, Pania psycholog, właścicielami i Pania Dyrektor. Do tego czasu Pani
    psycholog miała uczestniczyć w zajeciach grupy i wyniki obserwacji przekazac na
    kolejnym spotkaniu. Na poczatku grudnia p.Dyrektor poinformowała, ze z powodu
    jej nieobecności w listopadzie i braku wolnych terminów p. Psycholog zebranie
    nie odbedzie się. Na wyraźne żadanie, m.in. moje doszło do spotkania w styczniu.
    Przedszkole organizuje tylko jedno zebranie na poczatku roku. Jak widzisz nie
    ma mozliwości zgłaszania swoich uwag/propozycji na forum ogólnym.
    Ewentualne uwagi kierowane sa bezposrednio do Pani Dyrektor.

    Powtarzam po raz kolejny, ze nie jest to miejsce do komentowania wypowiedzi
    innych tylko do zamieszczania konkretnych informacji na temat określonego
    przedszkola.
    Szanuje Twoją opinie o Plastusiu, ale wszyscy byliby bardziej zadowoleni gdybys
    zamiesciła, co Ci się podoba. Moje dziecko jest rowniez zachwycone, co nie
    oznacza, że współpraca z rodzicami przebiega poprawnie.


    I kolejny przykład o funkcjonowaniu przedszkola ...
    Za kazdy dzień nieobecnosci dziecka w przedszkolu odlicza się 8zł. Mego dziecka
    nie było w przedzkolu przez klika dni w grudniu 2005, styczniu 2006 i lutym
    2006.
    Poniewaz mamy zdefiniowany przelew na konto Przedszkola wpływała pełna kwota.
    Na moje pytanie dlaczego nie otrzymałam rozliczenia kwoty zwrotu otrzymałam
    odpowiedz, że powinnam sama o to zadbać, aby wpłacić odpowiednia kwotę.
    Dodam jeszcze, ze na spotkaniu we wrzesniu zaproponowano, aby informacje takie
    pozostawiac w kopertach w półkach dzieci.
    Oczywiście mogłam zadbać o to, ale zupełnie zapomniałam i przelewy szły.
  • Gość: lala IP: *.chello.pl 21.05.06, 14:46
    Zimo - idź przezimowac bo nienawiść do ludzi to Twoja specjalność.
  • dorek3 20.12.05, 09:41
    Dusia, wiosna
    Jestem bardzo zaskoczona Waszymi opiniami o Plstusiu. Sama niedawno robiłam
    wywiad, byłam na rozmowie z P.Dyrektor, oglądałam przedszkole i wrażenia
    odniosłam bardzo pozytywne. Ale na pewno posyłając dziecko na codzień widzicie
    wiecej. Co mnie rzeczywiście trochę zdziwiło to stosunkowo mało propozycji
    zajęć (angielski, rytmika, korektywa) generalnie w stosunku do innych
    prywatnych przedszkoli, ale nie poczytywałam tego za jakąś wielką wadę.
    To co piszesz o otwartej furtce to skandal! Mogło przecież skończyć się
    tragicznie, bo Mehofera jest bardzo ruchliwa. Ale to czyjeś niedbalstwo
    (skondinąd niedpouszczalne) bo jest domofon i furtka się sama zatrzaskuje.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • Gość: gość IP: *.polkomtel.com.pl 20.12.05, 10:48
    Witam,
    Furtka została zamontowana w zeszłym roku na wyraźne żądanie rodziców (prośby
    nie skutkowały bo Pani dyrektor twierdziła że nie jest to konieczne, bo dzieci
    w przedszkolu są bezpieczne :-), kiedy to właśnie moje dziecko w wieku 3 lat
    bez zauważenia opiekunek "wymskło" się z sali i Bogu Dzięki nie wyszło przez
    otwrate drzwi i bramę (mówię o stanie z przed roku kiedy nie było furtki)
    przedszkola. Walka o zamontowanie domofonu bałą istną bitwą i udawadnianiem
    Pani Dyrektor o bezpieczeństwie wynikającym z tego faktu(!!!).Ale udało się,
    podejście właścicieli przedszkola było zupełnie inne i prawidłowe. Kiedy tylko
    dotarliśmy z propozycją do nich bez problemu zgodzili się na przebudowę bramy.

  • Gość: krzysztof IP: *.atman.pl / *.atman.pl 18.12.05, 15:15
    Zastanów się dobrze,
    Widok jaki zastaje codziennie rano to siedzące w kąciku wychowawczynie
    popijajace kawę i dzieci pozostawione same sobie.
  • Gość: krzysz IP: *.atman.pl / *.atman.pl 18.12.05, 15:28
  • agnieszka_gk 18.12.05, 16:30
    krzysztof, te panie to też z Plastusia ?
    dusia, Wiosna, krzysztof - a słyszeliście coś o innych przedszkolach na
    Tarchominie godnych polecenia ? Czy mogę się z wami skontaktować na priva
    (adres na gazetę czy inny email) po więcej szczegółów ? Dzieki.
  • Gość: Wiosna IP: *.acn.waw.pl 18.12.05, 23:48
    Może lepiej skoncentruj się na szukaniu innego przedszkola, niz na poznawaniu
    nieciekawych aspektów Plastusia. Nie to, żebym nie chciała o tym pisać, ale po
    co, skoro już wiesz, że posyłanie tam dziecka to błąd.
    Słyszałam w większości dobre opinie na temat przedszkola państwowego na
    Strumykowej. I wbrew pozorom wcale nie jest tak trudno tam się dostać.
  • agnieszka_gk 19.12.05, 13:01
    Wiosna, prawdopodobnie będę się starała o przyjęcie do publicznego przedszkola
    na Strumykowej, ale ponieważ jednak nie jest łatwo się tam dostać, to muszę
    zabezpieczyć sobie "tyły" - w kwietniu już najlepsze prywatne przedszkola będą
    obstawione. Nie ukrywam jednak, że grupy 30-osobowe i jedna pani na Strumykowej
    trochę mnie przerażają.
    A co do waszych opinii nt. Plastusia - nie obraź się, ale trudno polegać tylko
    na opiniach anonimowych forumowiczów. Przejrzałam cały watek na forum
    Przedszkola i nie znalazłam żadnego przedszkola na temat którego byłyby tylko
    pozytwne lub tylko negatywne opinie - jak ze wszystkim, oczekiwania rodziców są
    rózne, dzieci są różne, poszczgólne panie są różne. Przyznaję jednak, że opinie
    negatywne są na wagę złota, gdyż z reguły rodzice chwalą "swoje" przedszkola
    (czyli swoje wybory) - chciałabym tylko wiedzieć co było podstawą tej złej
    opinii, abym mogła uznać czy dla mnie to jest ważne. Juz wiem, że idealnego
    przedszkola nie znajdę, więc muszę wybrać możliwie najlepsze - innymi słowy, na
    niektóre aspekty muszę przymknąć oko.
  • Gość: dusia IP: *.pseinfo.pl / *.pseinfo.pl 20.12.05, 00:00
    W Pastusiu, zgodnie ze statusem, grupa moze liczyć do 24 osób.
    Jeśli uważasz, że dwie Panie jednocześnie opiekują się dziećmi, to się mylisz.

    Proponuję, abyś umówiła się z dyrektorami interesujących Cię przedszkoli na
    rozmowy i zadawała "kłopotliwe" pytania.

  • agnieszka_gk 20.12.05, 09:33
    Tak właśnie zamierzam zrobić, ale uważam, że opinie rodziców są najcenniejsze.
    Mam juz za soba taką rozmowę z p. dyrektor jednego z przedszkoli i - jak mozna
    się spodziewać - wszystko w tym przedszkolu jest niemal idealne, tylko sami
    wiecie jak często deklaracje i zachęty są dalekie od praktyki i codziennej
    działalności. Teraz wiele rodziców chodzi na takie rozmowy i co bardziej
    bystrzy i sprawniejsi dyrektorzy są "wyrobieni" w odpowiadaniu nawet na trudne
    pytania.
  • Gość: kiwi IP: *.polkomtel.com.pl 20.12.05, 11:01
    Agnieszko,
    nasza anonimowość wynika z troski o nasze dzieci, które jeszcze chodzą tam do
    przedszkola. Moim zdaniem Plastuś mógłby być naprawdę fajną placówką gdyby
    zmieniono dyrektora, która to Pani jest konfliktowa, nie przyjmuje żadnej
    krytyki, a sugestie rodziców odnośnie usprawnienia pewnych rzeczy w przedszkolu
    (do czego mamy prawo wg statutu przedszkola) odbierane są jako atak na osobę
    Pani dyrektor, stąd też może wynika jej postawa jako wiecznie walczącej w
    opozycji do rodziców a nie przychylnej i chętnie wysłuchującej i analizującej
    zgłaszane problemy. W sumie wychowanie dzieci w przedszkolu powinno się odbywać
    w porozumieniu rodziców i wychowawców. Dlatego wszelkie poważne i konfliktowe
    sprawy radzę kierować bezpośrednio do właścicieli, którzy są chętni do dyskusji
    z rodzicami. Poza tym pewne metody wychowawcze Pani dyrektor dają dużo do
    życzenia i pozostają w sprzeczności z tym co nazywa się "metodami
    pedagogicznymi".
  • Gość: Wiosna IP: 83.238.108.* 20.12.05, 15:38
    Robiłam dokładnie tak samo, czyli rozmawiałam z kadrą, nie tylko dyrekcją, ale
    i opiekunkami. I mimo to, iż od początku miałam wątpliwości co do Plstusia,
    było to jedyne przedszkole, w którym moje dzicko chciało zostać.
    Moje wątpliwości na samym początku dotyczyły między innymi umowy, w której jest
    kilka kontrowersyjnych zapisów. Otrzymałam wówczas zapewnienie, że pani
    dyrektor przekaże uwagi właścicielom. Gdy rozmawiałam z właścicielami prosili,
    żeby takie sprawy załatwiać przez p. dyrektor... Rozumiesz. Do dziś umowa jest
    nie zmieniona.
    Wtedy uznaliśmy z mężem, że jest to szczegół, że najważniejsze, że nasze
    dziecko tam się dobrze czuje. I nadal jest to jedyny powód, dla którego nie
    zmieniliśmy przedszkola.
    Dziś patrzę na to jak na moją porażkę. Ale szczęśliwie odliczam dni do końca
    roku. Już tylko 6 miesięcy.
  • alfama_1 06.01.06, 16:56
    hej,
    to jednak sie wlacze i napisze skoro juz tyle osob ma zastrzezenia do
    Plastusia - to wlasnie tam PANI DYREKTORKA zza biurka zignorowala to, ze moj
    syn chce do lazienki; tez tam potraktowano mnie jak petentke, pani dyrektorka
    mowila tylko o pieniadzach, byla bardzo niemila, mialam wrazenie deja vu z
    mojego przedszkola 30 lat temu :-) widac, ze pani dyrektorka nie lubi dzieci
    w glowie mi sie nie miescilo, ze takie przedszkola jeszcze istnieja i ze placi
    sie za nie 700 zlotych
    poza tym plac zabaw - niby jest a go nie ma - bo jak nazwac starannie
    wypielegnowane rabaty? czy wlasnie tam dzieci sie bawia?
    tragedia
    alfama_1

  • Gość: kama IP: *.devs.futuro.pl 12.01.06, 21:54
    Czy mogę Cię prosic o kontakt na mail: komax_o2@o2.pl w sprawie przedszkola na
    Strumykowej. Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam. Kasia
  • Gość: mama-WONDERLAND IP: *.chello.pl 28.12.05, 18:07
    Jestem mama dwójki dzieci. Moja córeczka w wieku 2,2 lat zapragneła śladem
    swojego starszego brata pójśc do przedszkola. Ponieważ panstwowe przedszkola
    przyjmuja dopiepo od ukonczonych trzech lat, musiałam poszukac prywatnego
    przedszkola. We wszystkich przedszkolach w pierwszej kolejnosci dowiedziałam
    sie o kosztach, co dziecko będzie MUSIAŁO, i nigdzie nie padło pytanie jak
    nazywa sie maluch, co lubi i jaki jest. Dopiero w WONDERLAND najważniejszą
    osoba podczas rozmowy z panią dyrektor była moja córcia. Jula chodzi do
    Wonderland 3 mies. jest zachwycona( w soboty tez wstaje do pecztola), po
    powrocie do domu uczy swoje misie piosenek(w tym po angielsku) i robi im
    gimnastyką. "Kadra" w przedszkolu to rewelacyjne kobiety z którymi swobodnie
    można porozmawiac o swoim dziecku, naszych sugestiach. W Wonderland panuje
    ciepła domowa atmosfera, cicie "tarzają" sie z dziecmi na dywanie, bolący
    brzuszak jest wymasowany, każdy smutek utulony. Gorąco polecam, chociaż sama
    na początku nieufnie podchodziłam do rozstania z moim brzdącem, teraz wiem że
    to była dobra decyzja i trafny wybór
  • agnieszka_gk 29.12.05, 11:54
    Dzieki, przyznam, że o Wonderland czytałam jak do tej pory same pozytywne
    opinie; mnie trochę przeraża tam kompletny brak placu zabaw; w budynku jeszcze
    nie byłam wiec nie wiem jakie tam są warunki lokalowe - czy mogłabyś coś wiecej
    o tym napisać ? (Oczywiście sama też się tam wybiorę, ale wczesniej chciałabym
    czego się tam w ogóle spodziewać). Pozdrawiam.
  • Gość: mama-WONDERLAND IP: *.chello.pl 30.12.05, 13:54
    Rzeczywiście plac zabaw nie jest imponujących rozmiarow, jednakże znajduje sie
    na nim wszystko to co potrzebne do szczęścia dzieciom.W środku w szatni każdy
    maluch ma własną szafkę ze znaczkiem jaki sam sobie wybierze(takie niby nic ale
    ułatwia maluchowi adaptacje). Na parterze znajduje sie kuchnia, ubikacja, i
    duża sala zabaw( którą w ciągu dnia zajmują maluchy) z częścią jadalną.Na
    piętrze ubikacja, "sypialnia" dla dzieci spiących, sala starszych dzieci i
    gabinet dyrektorki. Jest też duża piwnica , garaż i schowki niedostępne dla
    dzieci. Jedzienie jest naprawdę smaczne, robione pod gusta dzieci. Przedszkole
    oferuje naukę j.angielskiego przez zabawę, co nie jest męczące dla dziecka.
    Moja dwu i pół letnia Jula śpiewa piosenki , mówi pojedyńcze słowa i jest to
    dla niej całkowicie naturalne. Jest także opieka logopedy, psychologa, zajęcia
    umuzykalniające oraz gimnastyka. Dzieci wykonuja wiele prac plastycznych, na
    święta piekły pierniczki , robiły ozdoby choinkowe. Rzadkościa w innych
    przedszkolach są spacery w zimie, tutaj dzieci lepią bałwana,chodzą na spacery
    do lasu i korzystają z uroków tej pory roku. W przedszkolu wszyscy są na "ty"
    (rodzice i wychowawczynie)dzięki czemu atmosfera jest bardzo ciepła. Opiekunki
    są otwarte na współpracę i sugesie. Dziesięc telefonów w ciągu dnia nie
    zostanie niemiło potraktowane.Przy pierwszym spotkaniu Sylwia (pani dyrektor-
    niegdyś wychowawczyni w przedszkolu) powiedziała mi ,że marzeniem jej było
    otworzenie przedszkola z myślą o dzieciach, gdzie on będą najważniejsze.
    Przedszkola z pasją. I mimo że jest to nowe przedszkole i dopiero się rozwija
    Jej marzenie się ziściło. Polecam
  • Gość: agata IP: *.chello.pl 01.01.06, 19:18
    Jeśli szukacie np. przedszkola na godziny, szczególnie dla młodszych
    przedszkolaków, to polecam Klub Przedszkolaka Kuferek przy atutowej 7,moja
    córeczka ma 2,10 m-cy i chodzi tam codziennie na 5 godzin, ceny myślę, że są ok.
    Co do Plastusia (bo też robiłam rekonesans, gdzie posłać dziecko) równiez nie
    mam pozytywnego zdania! Pozdrawiam. Agata
  • agnieszka_gk 02.01.06, 10:44
    Kuferek to bardziej "przechowalnia" niż przedszkole; czasem tam chodzę z moją
    2.5 roczną córką, żeby się pobawiła na zasadzie podobnej jak chodzi się do sal
    zabaw.
    Cały czas intryguje mnie sprawa Plastusia - na innych forach na edziecku,
    słyszę same pozytywne opinie o Plastusiu, a tutaj kumulacja negatywnych. Mimo,
    że tych przedszkoli prywatnych na Tarchominie/Nowodwroach spro, to w sumie nie
    ma co wybrać ? No nic, szukam dalej intensywnie.
  • Gość: Wiosna IP: 83.238.108.* 02.01.06, 16:11
    W przyszłym tygodniu w jednej z grup w Plastusiu bedzie zebranie z rodzicami.
    Zapytaj Panią dyrektor, czy możesz przyjść, żeby posłuchać rodziców, poznać ich
    problemy i reakcję personelu.
  • Gość: kania75 IP: *.crowley.pl 09.01.06, 16:44
    To jeszcze raz ja bo przeczytałam sobie całe forum i mam takie sobie refleksje,
    że wszyscy szukają żeby super blisko, a przecież i tak większość rodziców wozi
    dzieciaki samochodami. Ja myślę że trzeba szukać tam, gdzie są fajni ludzie,
    dobre pierwsze wrażenie i nie tysiąć zabawek pod sufit tylko dużo fajnych
    zajęć. Moje dziecko dopiero się przystosowuje ale bedzie miało rytmikę, projekty
    teatralne, muzykę po angielsku, angielski duuuuuużo !!!! francuski, dziecięcą
    matematykę, tenis, Helen Doron, balet i jeszcze coś ale nie pamiętam. To wiedzą
    inne mqamy. Ale byłam na jasełkach- takich to nie widziałam.
    To przedszkole nazywa się Przy lesie II bo chyba nie podałam nazwy Dla ludzi z
    końca Tarchomina blisko.
    Pozdrawiam
    Ania
  • Gość: Wiosna IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 00:02
    Nie zazdroszczę... Dodając do tego realizację programu dydaktycznego, kilka
    posiłków dziennie, wyjście na dwór (mam nadzieję), krótkie przerwy między
    kolejnymi zajęciami, to Twoje dziecko będzie miało niezły trening od pierwszych
    lat edukacji.
    Czy napradwę o to chodzi w przedszkolu?
  • Gość: zuza IP: *.csk.pl 31.12.05, 17:33
    Gdzie jest to przedszkole?
  • Gość: tynka IP: *.chello.pl 02.01.06, 13:05
    polecam przedszkole Wyspa Skarbów. Moje dzieciaki (5 lat , 2lata)są zadowolone,
    ja zresztą też. Super wychowawczynie, fajne zajęcia. jest to nowe
    przedszkole,działa od września 2005. jest dużo miejsc. adres: Erazma z
    Zakroczymia 12.
  • prayboy 02.01.06, 13:46
    mam pytanie-ilu z was nowych mieszkancow tarchomina zameldowalo sie w warszawie\

    jak nie bedziecie tego robic to nie bedzie nowych szkol, przedszkoli, bo dla gminy nie istniejecie
    to samo dotyczy nowego Bemowa
  • Gość: Zderzaq IP: *.crowley.pl 04.01.06, 11:49
    Gminy Białołęka oraz Bemowo także już jakiś czas nie istnieją (thx to Kaczyński :< )
  • Gość: Agafia77 IP: *.chello.pl 20.02.06, 22:08
    Do Tynka,
    mieszkam na Erazma i bardzo mnie interesuje to przedszkole Wyspa Skarbów.
    Napisz jakie sa ceny, od jakiego wieku przyjmują, w jakich godz pracują....
  • Gość: kania75 IP: *.crowley.pl 09.01.06, 16:25
    A Ja mam inne fajne przedszkole, które polecam !
    Jest nowe, małe fajne i są super ciocie! jest polsko- angielskie jeden
    nauczyciel mówi tylko po angielsku cały dzień, mają ładny ogródek ,masę
    dodatkowych zajęć i nawet tenis w cenie. Czesne 750 więc może na średnim
    poziomie ale oferta bogata. Ja tam wysyłam moje dziecko i nie szukam nic w
    środku blokowiska na Tarchominie, tylko w lasku z dala od zanieczyszczeń. Podaję
    stronkę kto chce zajrzeć www.przedszkole.info.pl























    jest mał
  • Gość: agnieszka_gk IP: 81.210.38.* 10.01.06, 08:57
    Kania, co do twojego poprzedniego postu o wożeniu dziecka samochodem. W naszym
    przypadku bliskość (albo na piechotę, albo jakimś jednym dogodnym autobusem)
    jest ważna, bo wprawdzie dziecko będzie odwożone do przedszkola samochodem, ale
    nie chcę by spędzała tam cały dzień czyli do 18.00, bo to jest najwcześniejsza
    godzina kiedy mogłabym ja odbierać po pracy, więc będzie odbierana wcześniej
    przez opiekunkę i muszę zadbać, żeby miały się jak wygodnie dostać do domu.
  • dasikowa 13.01.06, 14:28
    Szczerze powiem, ze te opinie mnie przerazily!
    Zwiedziłam kilkanascie przedszkoli prywatnych w tej czesci Białołeki, do
    jednego moja corka chodziła.
    Teraz zapisałam ja do plastusia.
    Ale Plastus na ich tle wypada super, miałam okazje patrzec jak panie bawia sie
    z dzieciakami, jestem pod wrazeniem, bo najczesciej to tylko dzieci sie bawia
    same, a panie patrza jak posiedziec, a tam nie (mowie o grupie 3latkow, gdzie
    panie sa 3), pani dyrektor bardzo miła i o pieniadzach nie rozmawiałysmy wcale
    (dla mnie to nie piorytet, zbey bylo tanio).
    Przy Lesie II, przeczytajcie ich statut i pomyslcie co bedzie za rok za dwa,
    jak przyjma kolejne roczniki (teraz za dwie grupy, wiec jest dosc luzno).
    Kilkanascie minut czekałam na wlascicielke i mialam okazje popatrzec jak
    opiekunki sie zajmuja dzieciakami. Wstawiała jedna zmywanie, dwie inne jej
    pomagały. Do tego maja catering, czyli zarcie nie do sprzawdzenia. Niby milo,
    symaptycznie, ale ja bym nie zniosla tylu zajec, a co dopiero 3latek.
    W stumilowym lesie, jestem ich sasiadka i opinie maja b. rozne, a do tego cena
    realna (ok. 1,5ty do 1,8tys) jest dla mnie nie do przyjacia (czy rozsadek
    pozwala tyle placic za przedszkole??)
    Misio na Modlinskiej, ich plus toplac zabaw, ale opieka nie przypadła mi do
    gustu. Pani dyr. kilka razy sie ze mna umowila, nie mialysmy jednak okazji sie
    spotkac.
    Konradek - bardzo fajne, ale dla mnie zbyt rodzinne i wszelkie uwagi przyjmuja
    bardzo persolnalnie (a mialam ich sporo).
    Promyczek (promyczki) jest zagadka dla mnie.
    Domowe przedszkole i wonderland, oraz Mis i stonoga - tragiczny plac zabaw, co
    dla mnie jest niedopuszczalne. Odpadły tez wszytskie przedszkola w blokach.
    Smerfy poszly w ilosc nie jakos, jak i wiele innych przedszkoli w takim
    blokowisku i to nie dziwi, dlatego szukam ludzi z pasja:)
    No i jeszcze akademia maluchow - wielkiemu bratu dziekuje, to nie fair w
    stosunku do dziecka.
    Czy ominelam jakies?? ;)
    Nie jest latwa sprawa znalezc dobre przedszkole, kazdy szuka czego innego, co
    innego mu wadzi.
    Mam nadzieje, ze w Plastiusiu zostanie do konca, nie chce kolejnych zmian dla
    corki, choc mam chrapke na panstwowe na Porajow (ale szans nie mam;) ).
    Aha i warto zwracac uwage na status i wyksztalcenie nie tylko kadry (dla mnie
    lepsza studentka ost. roku pedagogiki, niz starsza pani po LO) ale i pan od
    zajec dodatkowych. I dobrze by policzyc dzieciaki, bo tylko w 1 czy 2 bylo
    mniej niz w statucie, co nie dopuszczalne.
  • dasikowa 13.01.06, 14:32
    No i odpowiadam czy jestem zameldowana w gminie - a owszem, od 20lat:)
    Zameldowana na Tarchominie, mimo ze mieszkam w Choszczowce:)
  • Gość: dasikowa_ IP: *.MAN.atcom.net.pl 13.01.06, 14:37
    Prosiłabym jeszcze o link na edziecko, gdzie sa te pozytywne opinie, zeby sie
    uspokoic:)
  • miszenka7 13.01.06, 16:07
    dasikowa..a w którym dokladnie miejscu jest ten "Plastus" czy to jest gdzies
    kolo sklepu "Tarchomin"?

    i od jakiego wieku przyjmuja dzieci? jaka odplatnosc? czy ciezko sie dostac?
    napisz plizzz cosik wiecej.
  • Gość: dasikowa_ IP: *.MAN.atcom.net.pl 13.01.06, 17:26
    Plastus jeden jest na Mehoffera, (przy domu starców), a drugi za Chapionem
    (maly plastus).
    Do 3latkow ciezko sie dostac, bo rocznik 2002 ogolnie na T. jest dosc liczny.
    W tym na Mehofera, dzieci tak jak w panstwowych rocznikami, ale w tym malym,
    chyba od 1,5roku, ale nie dam reki.
    Cena to 700zł mcznie i za kazda nieobecnosc -8zł.
    Jak chcesz wiedziec wiecej pisz joas4@tlen.pl
  • Gość: miszenka7 IP: *.u.mcnet.pl 16.01.06, 11:55
    dzieki kochana, juz pisze na Twojego priva na tlenie.

  • Gość: sgosia5 IP: *.flashnet.pl 13.01.06, 17:44
    służę linkiem:
    www.u-cioci-gosi.pl

    Moje dziecko tam chodzi, jest bardzo zadowolone, a to dla mnie najważniejsze.
    Chyba nie ma takiego przedszkola, które zadowalałoby wszystkich bez wyjątku.
    Ja wybrałam to, bo też słyszałam o nim jak najlepsze opinie, m.in. od rodziców
    dzieci z mojego osiedla, które tam chodzą.

    Jedyne, co mi się nie podoba, to obowiązkowe leżakowanie w maluchach, w czasie
    którego dzieci muszą przebrać sie w piżamki i leżeć na leżaczkach 1,5h, w tym
    czasie nie ma zajęć alternatywnych, no chyba że dziecko przejdzie do sąsiedniej
    grupy. U nas to był pewien problem...Ostatnio też często zdarzało mi się pójść
    po córkę tuz po obiedzie, no i okazywało się, że już o 12.15 dzieci są
    przebrane w piżamki i już leżą na leżaczkach a panie bez mojego pytania
    odpowiadają jakby chciały się wytłumaczyć, że jest mało dzieci i one juz
    zrealizowaly z nimi wcześniejszy plan i dlatego tak wcześnie ich kładą.

    Poza tym dla mnie jest ok, nie wiem jakie są problemy w starszych grupach, w
    każdym razie moja córka nauczyła się tam wielu rzeczy, jest bardziej
    samodzielna, podobaja jej się zajęcia, taeatrzyki, mini-koncerty, nie ma
    problemu z zaprowadzaniem jej tam, na początku wręcz płakała przy odbieraniu.
    Na edziecku na forum Przedszkola wrzuć 'Plastuś' w wyszukiwarkę, to znajdziesz
    tam jeszcze inne (m.in. moje) opinie o tym przedszkolu.
  • Gość: dasikowa_ IP: *.MAN.atcom.net.pl 13.01.06, 18:52
    sgosia5 - w takim razie nasze dzieciaki od poniedzialku, beda chodzily razem do
    przedszkola:) Moja corka, była 2x narazie na troszke i tez jej sie podobało,
    choc wiem, ze moze byc kryzys, jestem zadowolona, bo rzeczy, ktore pojawiaja
    sie najczesciej jako minusy, w naszym przypadku sa zaakceptowane, ja bardzo
    dokladnie analizowałam wszytskie przedszkola:)
    Niestety na tamtym forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=587 nie
    znalazłam wiele opinii, albo zle szukałam;)
    Pozdrawiam
    mama Oliwki:)
  • Gość: sgosia5 IP: *.flashnet.pl 16.01.06, 13:40
    Tych opinii jest rzeczywiście b. mało. Rok temu nie bylo chyba ani jednego
    wpisu!
    Pozdrawiam i być może do zobaczenia!
  • Gość: kasia IP: *.flashnet.pl 16.01.06, 23:46
    A zwróciłaś uwagę na fakt, iz rano i po drugim podwieczorku dzieci są
    pozostawione same sobie? W grudniu zostawiajac rano dziecko zauwazyłam
    chłopczyka siedzacego pod oknem i zanoszącego się z płaczu. Wychowawczynie
    siedziały w kaciku i popijały kawę. Stałam w drzwiach do momentu az
    zorientowały się o co mi chodzi i jedna z opiekunek wzięła chłopca na ręce. Czy
    to jest dobry sposob na zaklimatyzowanie się w przedszkolu? Chyba nie.
  • Gość: sgosia5 IP: *.flashnet.pl 17.01.06, 11:31
    Niestety nie mogę zobaczyć, co jest rano i po podwieczorku, bo moja córka jest
    przyprowadzana tuż przed śniadaniem i odbierana zaraz po podwieczorku. Ale moim
    zdaniem dzieci muszą mieć także czas pobawić się same. Moje dziecko nie ma zbyt
    wielu kontaktów z rówieśnikami, bardzo lubi jak panie organizują jakieś zabawy
    i b.chętnie bierze w nich udział, natomiast w tzw. "czasie wolnym" stoi na
    środku i obserwuje, dopóki jej ktoś nie zaprosi, po prostu nie chce (albo
    jeszcze nie umie) podejść do kogoś i zaproponować wspólną zabawę. Gdyby
    wszystkie zabawy były zorganizowane, to nigdy nie nabyłaby tej umiejetności, a
    tak to mam nadzieję, ze wreszcie kiedyś to nastąpi. Tak to jest przynajmniej z
    mojej pedagogicznej wiedzy:)
    Z tym "płaczącym" chłopczykiem, to rzeczywiście nie w porządku, chociaż z tego
    co widziałam, panie biorą na ręce, przytulają i pocieszają a nie wszystkie
    dzieci to lubią, wierz mi!
    Tez uważam, ze w średniakach sa najfajniejsze panie, co do sympatii w maluchach
    nie będę się wypowiadać z wiadomych względów, choć moje dziecko lubi nawet
    panią, która na mnie robi nie najlepsze wrażenie.
  • Gość: sgosia5 IP: *.flashnet.pl 17.01.06, 11:40
    I jeszcze jedno, gdybym miała możliwość zapisać dziecko do podobnego
    przedszkola, ale takiego, gdzie ciocie jeszcze więcej czasu spędzają z dziećmi,
    albo podobnego ale tańszego, to na pewno to zrobiłabym, ale niestety nie jestem
    zmotoryzowana, w tej chwili nie pracuję, bo wychowuję w domu jeszcze jedno
    dziecko i perspektywa codziennych dojazdów autobusem po małą do przedszkola mi
    nie odpowiada a do tego przedszkola mam "rzut beretem".
  • Gość: Wiosna IP: 83.238.108.* 17.01.06, 12:40
    Sporo dzieci lubi tą panią.
    Sympatie mego dziecka zupełnie nie pokrywają się z moimi co do wychowawczyń.
  • Gość: kasia IP: *.atman.pl / *.atman.pl 18.01.06, 00:10
    Z moich obserwacji wynika, ze ten chłopczyk bardzo czesto płakał.
    Zostawianie go samemu sobie nie przyspieszyło zaklimatyzowaniu sie w nowych
    warunkach.

    Ponadto słyszałam od innych mam, że w Pastusiu w tamtym roku przedszkolnym pani
    dyrektor za złe zachowanie wyprowadzała do innej grupy.
    Ja swoje dziecko staram się kazdego dnia wypytywac co było w przedszkolu
  • Gość: sgosia5 IP: *.atman.pl / *.atman.pl 18.01.06, 23:37
    ja tez wypytuję, ale czasem strasznie trudno mi coś wyciągnąć, a o tym chłopcu,
    to nawet moja córcia mówi, "ten... który ciągle płacze"
    jak to za złe zachowanie, czy płacz jest złym zachowaniem? bo nierozumiem.
    Ale wiem, że np. panie straszą, że "jak na leżakowaniu ktoś bedzie gadał, to
    pójdzie do innej grupy"
  • Gość: Kropka IP: *.acn.waw.pl 17.01.06, 00:37
    Masz rację, najważniejsze, że dziecko sie dobrze czuje.

    Na początku też byłam zadowolona. Ale, podobnie jak Ty, początkowo odbierałam
    dziecko po obiedzie, potem po pierwszym podwieczorku, pod koniec roku szkolnego
    już nawet koło 16.

    W średniakach zdarzało mi się odbierać trochę później i miałam więcej
    obserwacji. Po drugim podwieczorku, bez względu na pogodę, (np. latem w piękny
    dzień) dzieci siedzą w salach. I czekają. Fajnie jest, jak jest ich kilkoro i
    mogą się pobawić razem, bo zapomnij o tym, żeby cioteczki zajęły się dziećmi.

    O 16.30, po drugim podwieczorku, grupy są łączone. Nie mam nic przeciwko temu -
    dzieci już zostaje mało, więc w grupie jest raźniej. Poza tym mogą się poznac
    młodsze ze starszymi. Ale tak jak wspomniałam jest to już czas wyczekiwania,
    kiedy w końcu zostaną zabrane do domu. Zdarzało mi się zastać ciocie siedzące
    przy biurku, oglądające katalog z kosmetykami, a dzici siedziały same przy
    stoliku...
    A przeceiż przedszkole pracuje do 18 i nigdzie nie jest napisane, że pierwsza
    czy ostatnia godzina jest inaczej zorganizowana.

    Jak to widzę, mam ochotę zabrać moje dziecko jak najszybciej, żeby nie rosło w
    poczuciu winy, że przez nie ciocia nie może pójść wcześniej do domu.

    Najfaniejsze panie sa teraz w średniakach, więc jest nieźle, jeśli zostają pod
    ich opieką.
  • Gość: agnieszka_gk IP: 81.210.38.* 17.01.06, 09:57
    Dziewczyny, a jak to jest w innych przedszkolach ? Z tego co czytałam na innych
    wątkach niestety takie "wyczekiwanie" pań na koniec pracy trwa już od 15 ! (A
    może się mylę ?) Trudno to zrozumieć, ale przedszkola wydają się być tylko dla
    dzieci rodziców niepracujacych, ewentualnie pracujacych na pół-etatu. Ale jak
    dziecko pójdzie do szkoły to jest jeszcze gorzej - 4 lekcje i co potem ???
  • magjol 20.01.06, 19:53
    Postawa p. dyrektor w Plastusiu ma wiele do życzenia.
  • Gość: _dasikowa IP: *.MAN.atcom.net.pl 21.01.06, 12:21
    A jaka jest ta postawa pani dyr z Plastusia?

    POniewaz rozmawiałam z nia kilka razy i odniosłam b. pozytywne wrazenie,
    bardzo. Pierwsza rozmowa trwała ponad 1h, pomogła mi wymyślić 'plan dzialania' -
    bo moja corka zmieniała przedszkole (fakt do Plastusia niestety jeszcze nie
    dotarła, poza dwoma razami po godzinie, bo rozchorowała sie). Jestem zdzwiona,
    tym, ze piszecie, ze wazna dla niej tylko kasa. Tu tez odniosłam inne wrazenie,
    poniewaz wazniejsza była moja corka i to jak sie zaklimatyzuje (jesli to sie
    nie uda, poprostu anulujemy umowe, bez skutkow finansowych, dała nam na to
    2tyg).
    Może piszcie co Wam nie pasuje, a nie tylko
    cytuje:
    "magjol napisała:

    > Postawa p. dyrektor w Plastusiu ma wiele do życzenia. "

    Ja jestem pełna obaw, takie posty daja mi dodatkowego stresa, choc w zasadzie
    moze je napisac kazdy.

    Moze postawa pani dyr zmienia sie w momencie podpisania umowy, czy gdy stanie
    sie po drugiej stronie, ja jednak mam nadzieje, ze nie!!
  • Gość: Wiosna IP: *.acn.waw.pl 21.01.06, 13:53
    Hm, nigdzie nie pisałam, że dla Pani dyrektor kasa jest najważniejsza. Pisałam i
    podtrzymuję swoje stanowisko, że współpraca jest trudna.
    Jakie mam uwagi? Cały personel przedszkola zapewnia, że najwazniejsze jest dobro
    dziecka. Pytam zatem, dlaczego nie przyjmują żadnych krytycznych uwag. Ja
    rozumiem, że jeśli ktoś podejmuje się uczyć i wychowywać moje dzicko, to znaczy,
    że ma jakąs wizję jak to robić, ale jeśli są gdzieś zgrzyty, to stara się albo
    to zmienić, albo mnie przekonać, że jego postawa jest słuszna. W końcu to one
    mają (teoretycznie) kierunkowe wykształcenie i pewnie lepiej wiedzą, jak
    prowadzić taką placówkę. Jeśli laik mówi mi, jak mam wykonywać moją pracę,
    potrafię przekonac go, że wiem lepiej dlatego, że mam w tym temacie zarówno
    wiedzę, jak i doświadczenie.
    Tego samego oczekuję od personelu przedszkola. A one zachowują się jak świete
    krowy, którym nie można zwrócic uwagi.
    Nie przeczę, że to przedszkole może sie podobać. Mi przecież też się na poczatku
    podobało. W naszej grupie są bardzo zadowoleni rodzice. Ale akurat tak się
    składa, że mam może inne dziecko, które bardzo przeżywa, co się w przedszkolu
    dzieje, a ja przeżywam z dzieckiem. I jak mam uwagi, to jestem traktowana jak
    jakiś dziwoląg. Jak można mieć uwagi?
    Jeszcze jedno. Gdy rozmawiałam z opiekunkami, nigdy nie miały żadnych uwag z ich
    strony, wszystko było w najlepszym porządku. A nie było, bo moje dzicko
    przeżywało kryzysy. Gdy rozmawiałam z nimi zawsze były zakoczone. Powiem więcej,
    często spotkałam się z zarzutem, że moje dziecko nie mówi prawdy. A spodziewałam
    się raczej przejęcia sytuacją i rozwiązania problemu.
    No drogie mamy, te opiekunki spędzają z naszymi dziećmi większośc dnia - czy nie
    sądzicie, że powinny zauwazyć, gdy dzieje się coś niepokojącego?
    Czy ja naprawdę za dużo wymagam?
    Podkreślam jeszcze raz, nie uważam, że jest to całkowicie zła placówka. Uwazam
    jedynie, że w sytuacji naszej dzielnicy, gdzie rzeczywiście nawet do przedszkoli
    prywatnych ustawiają się kolejki, niektórym w głowach się poprzewracało.
    Arogancja personelu sięga chciało by się powiedzieć szczytów, ale najbardziej na
    miejscu wydaje mi się stwierdzenie, że sięga dna.
  • Gość: _dasikowa IP: *.MAN.atcom.net.pl 21.01.06, 14:15
    M.in. z tego powodu (brak dialogu, ambicjonalne traktowanie uwag itd) zmieniłam
    dziecku przdszkole. bardzo mi sie to zle czyta, ze chyba nie wybrałam znowu
    dobrze:(
    czasem mysle, ze lepiej poslacby bylo corke do gminnego, na nic nie miec
    wplywu, nic nie wymagac;-) Ale niestety rocznik 2002 (koniec roku), pelna
    rodzina, matka nie pracuje na etacie, no bez sznas:(
    Zarzut o kasie, ktos inny podal:)
    Moja corka jest dosc wrazliwa, a ja wszytskie jej kryzysiki b. przezywam.
    Zdecydowałam sie na zmiane, ale ciezko cos wybrac, bo wiekszosc przedszkoli
    poszla w ilosc nie jakosc, niestety:(
    A moze opiekunki z maluchow beda pedagogami z prawdziwego zdarzenia, no mam
    nadzieje!!!
  • Gość: _dasikowa IP: *.MAN.atcom.net.pl 21.01.06, 14:22
    Dodam jeszcze, ze na szczescie corka w przedszkolu nie spedza zbyt wiele czasu,
    ale chce zeby to byl czas, ktory zaprocentuje czyms wiecej niz nerwica.
    Za rada pani dyr bedzie przyjezdzala tuz przed sniadaniem (chcialam ja
    przyprowadzac pozniej, ale podobniez musi miec czas wdrozyc sie, a nie od razu
    na zajecia) a odbierana po spaniu, a pewnie najczesciej przed spaniem, bo
    panienka stwierdzila, katergorycznie, ze spac tam nie bedzie;-)

    Czy istnieje idealne przedszkole?? jestem sklonna wiele za takie zaplacic!!
  • anakae 14.02.06, 13:05
    Zastanawiam się ile "wiosenko" masz przerw w pracy w ciągu 8 godzin skoro e-
    maile dochodzą w godzinach pracy. Czyżby szef przymykał na to oko, czy tyle
    przerw na kawę? a może na e-maila? Tak co godzinę?

  • Gość: mareom IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 21.02.06, 13:01
    To po cholere tam wszystkie wciaz tepo przyprowadzacie swoje (zadowolone!)
    dzieci??? Kim Wy jestescie, zeby wciaz caly personel (lacznie z menu:)
    krytykowac? Wy czekacie, zeby zabrac swoje dzieci z Plastusia i wierzcie...
    mnostwo rodzicow czeka na ten dzien jak na zbawienie! Wychowujcie swoje
    pociechy same, bo obawiam sie, ze nie ma takich pedagogow, ktorzy temu zadaniu
    sprostaja...
    Pozdrawiam
  • Gość: Wiosna IP: 83.238.108.* 23.02.06, 13:02
    Wspaniała wypowiedź. Bardzo konstruktywna.
    Autorka wątku chciała poznac opinię o przedszkolach na Tarchominie, masz może
    coś w tym temacie do dodania poza atakiem na "rodziców z problemami"?
  • Gość: mareom IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 24.02.06, 08:13
    Konstruktywne wypowiedzi to moja specjalnosc:)
    Pozdr
  • magjol 24.02.06, 11:18
    Gość portalu: mareom napisał(a):

    > Konstruktywne wypowiedzi to moja specjalnosc:)
    > Pozdr

    Mozesz nie zamieszczac spamu, a tym bardziej z konta służbowego?
  • magjol 23.02.06, 22:57
    > To po cholere tam wszystkie wciaz tepo przyprowadzacie swoje (zadowolone!)
    > dzieci??? Kim Wy jestescie, zeby wciaz caly personel (lacznie z menu:)
    > krytykowac? Wy czekacie, zeby zabrac swoje dzieci z Plastusia i wierzcie...
    > mnostwo rodzicow czeka na ten dzien jak na zbawienie! Wychowujcie swoje
    > pociechy same, bo obawiam sie, ze nie ma takich pedagogow, ktorzy temu
    zadaniu
    > sprostaja...
    > Pozdrawiam


    Jesteśmy matkami, które interesują się swoimi dziećmi i tym co się dzieje w
    przedszkolu.
  • Gość: mareom IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 24.02.06, 08:06
    Oczywiscie dziewczyny:)
    Pozdrawiam wszystkich zatroskanych rodzicow!
  • magjol 22.01.06, 13:59
    Już wyjasniam, np.:
    1. Rodzice zgłaszali potrzebę założenia domofonu w przedszkolu, bo brama,
    furtka i drzwi wejsciowe były ciagle otwarte. I co zrobiła p. dyrektor?
    Oznajmiła na spotkaniu, że nie widzi takiej potrzeby i to jest zbedny wydatek.
    Dopiero spotkanie rodziców z włascicielami przedszkola przyniosło oczekiwany
    efekt.
    2. p. dyrektor nie widziała potrzeby wywieszania informacji o organizowanych
    imprezach w przedszkolu. Toczyłam o to wielką wojnę no i po roku udało się.
    3. Czy zwróciłaś uwagę, jak wyglądał parking i chodnik podczas ostatnich opadów?
    Na moją prośbę o odśniezenie i posypanie piachem usłyszałam odpowiedź, że nikt
    więcej nie zgłaszał takiej potrzeby. Karygodne!!!!. Chyba nie zdaje sobie
    sprawy, że może tam się ktoś przewrócić i złamać np. rekę.
    4. Zwróciłam uwagę, ze kanapki sa smarowane margaryną. Usłyszałm odpowiedz, ze
    lepiej się smaruje margaryną niż masłem. Argument super!!!
    5. Sierpien jest miesiacem wolnym od zajeć. Ten czas miał byc przeznaczony na
    prace konserwacyjne w przedszkolu. Jakiś czas temu na placu zabaw był kładziony
    tartan. I jak myslisz w jakim miesiacu? Oczywiście w czerwcu. Dzieci przez
    około miesiąc nie wychodziły na plac zabaw a jedynie na ten placyk przed
    wejsciem do budynku. W sierpniu nic się wokoło nie działo (przejezdzam obok
    codziennie).

    Przykładów jest oczywiscie dużo więcej. Mozna coś zmienic ale to
    wymaga "walki", bo trudno wspólprace z plastusiem nazwac rozmową. Zgłaszane
    uwagi/propozycje nie są mile widziane. Byc może niektóre nie mają uzasadnienia,
    ale przedszkole nie raczy przedstawić Ci racjonalnych powodów dla których nie
    mogą być uwzględnione.
  • jonka72 23.01.06, 01:50
    Witam wszystkich. Odzywam się pierwszy raz w tym miejscu, ale po przeczytaniu
    ostatnich wypowiedzi dłużej nie mogę wytrzymać - moje dziecko też chodzi do
    Plastusia, do maluszków.Wydawało mi się, że dostaliśmy sie do najlepszego
    miejsca z możliwych na Tarchominie - ładny, przystosowany budynek, dość miła
    pani dyrektor, bardzo sympatyczny pan kucharz na wstępie zapoznał się z
    synkiem.Ale szybko przestałam być taka zadowolona. Teraz niestety zgadzam się z
    większością negatywnych opinii o tym przedszkolu, tzn. przede wszystkim o
    paniach wychowawczyniach - zwyczajach picia kawy, atmosferze oczekiwniu na
    odbiór dzieci od 15tej, przygnębiającym widoku przymusowego pozostania na
    łóżkach znudzonych dzieci itd. Mogłabym dodać jeszcze sporo własnych
    obserwacji...(Moje dziecko niestety nie chce zbyt wiele opowiadać o tym, co
    dzieje się w przedszkolu).
    Z p. dyrektor, póki co starć nie było,do tej pory kontakty były poprawne. Ale
    być może wszystko przede mną - w ostatnio rozprowadzanej ankiecie, o którą
    musiałam się upomnieć, zamieściłam kilka uwag, które dotyczą przede wszystkim
    zachowania pań wychowawczyń. A wszystko w duchu idei, że tylko zasygnalizowany
    problem można rozwiązać - czyżby naiwne?
    Chciałabym nawiązać kontakt z rodzicami dzieci z Plastusia, zwłaszcza z grupy
    maluszków - zainteresowanym służę adresem prywatnym.
    A tak swoją drogą, jaki był problem w wywieszani informacji o imprezach w
    przedszkolu?!
  • magjol 23.01.06, 14:51
    Dla mnie było oczywiste, ze takie informacje powinny byc wywieszane w
    przedszkolu. Jednak tak nie było. Nie było informacji o sesjach zdjeciowych w
    przedszkolu. Dowiadywalaś się jak były do odebrania zdjecia.

    Warunki lokalowe przedszkola są super. Jesli ograniczasz się tylko do
    przyprowadzenia i odebrania dziecka to tez ok. Chociaz najlepiej gdybys robiła
    to tuż przed 09:00 i ok. 15:00.
  • Gość: Wiosna IP: 83.238.108.* 23.01.06, 15:46
    W pierwszej ankiecie, którą wypełniałam, gdy moje dziecko było w maluchach były
    pytania na przykład, czy dziecko poznaje w przedszkolu różne kultury.
    Odpowiedziałam nie wiem, bo rzeczywiście nie wiedziałam. Dopiero po prośbach
    rodziców panie zaczęły wywieszać informacje o realizowanym programie. Nota bene
    z błędami oryograficznymi.
    Kiedyś też, na naszą prośbę, można było dostać odbite na ksero wierszyki i
    piosenki, których dzieci sie uczą. Pomysł padł, bo za mało rodziców brało.. I
    jak mnie dziecko pyta co dalej, to moja odpowiedź znów brzmi: nie wiem.
    Pani dyrektor wyszła na przeciw naszym czasom i wysylała mailem informacje na
    temat różnych imprez w przedszkolu. Super pomysł, prawda? Ale dostac się na
    listę mailingową nie było łatwo. Jeszcze trudniej się z niej wypisać - do dziś
    jest na niej mama dziewczynki, która od roku nie chodzi do Plastusia.
    Jednak nawet rozsyłanie maili nie jest łatwe. Z powodu choroby pani dyrektor
    informacje o imprezach listopadowych otrzymaliśmy na początku grudnia.
    Prosiłam kiedyś o przesyłanie mi jadłospisu, ale to jest nie do przeskoczenia.
    I takie sprawy, których załatwienie wymaga tylko dobrej woli, rzucają niestety
    cień na całą współpracę.
  • Gość: Wiosna IP: 83.238.108.* 23.01.06, 15:49
    Kucharz jest super, dzieci go uwielbiają. On ma czas, żeby do nich zagadać,
    zapytać, czy smakuje jedzonko, jak ktoś nie lubi czegoś i pan kucharz zobaczy,
    że nie je, to drugi raz już mu tego nie da. Ale inicjatywa wychodzi od
    kucharza, nie od wychowawczyń...
  • Gość: _daiskowa IP: *.MAN.atcom.net.pl 23.01.06, 17:55
    jonka72, moge prosic o Twoj mail na joas4@tlen.pl Oliwka pojdzie tam dopiero od
    1lutego, ale fajnie byc w kontakcie.


    Mozecie mi powiedziec kiedy jest bal przebierancow? Dyr mi mowila, ale nie
    pamietam (mam wymowke, jestem w ciazy;-) ).

    ale jestem wsciekla, bo jedno przedszkole, gdzie dzieci bwily sie wylacznie
    same, mam za soba, a w Plastusiu, widziałam, ze panie sie bawia (poza tymi
    kilkami h kiedy bylam w szatni, a corka w srodku, kilka razy bylam na rozmowie
    i patrzylam, ale fakt bylo to przed 15...). Zle, zle ze toprzeczytalam, moglam
    sama do takiego wniosku dojsc, a teraz jestem juz nastawiona;-)
  • Gość: Wiosna IP: *.acn.waw.pl 23.01.06, 18:33
    Bal karnawałowy w Plastusiu jest 6 lutego.

  • Gość: misia IP: *.chello.pl 23.01.06, 19:56
    Nie ma co się uprzedzać i przejmować! Wypowiedzi neg. jest kilka (tzn.
    negatywnie nastawionych mama) A jak widać kto inny jest właścicielem Plastusia
    a kto inny dyrektorem, czysta zależność finansowa bardzo widoczna. Więc można
    coś zrobić konkretnego, a nie anonimowo się i innych frustrować. Jeśli więc
    ktoś nie podaje swojego imienia, nazwiska oraz adresu pozostawia sprawę bez
    rozpatrzenia. Każdy musi udzielić odpowiedzi na piśmie, trzeba tylko swoją
    krytykę, uwagę, wniosek lub spostrzeżenie przedstawić w odpowiedni sposób. Teza
    mnie się nie podoba bo nie i już jest argumentem godnym przedszkolaka :)
    Stwierdzenie, że pani dyrektor nie reaguje na uwagi jest dla mnie śmieszne. Na
    uwagi męża w domu może nie reagować. A na etacie ma obowiązek odnieść się do
    wszystkiego. No chyba, że zwyczajnie jest zmęczona (sorry dziewczyny) histerią
    nudzących się mam. To rozumiem; sama spuszczam takich petentów na dno szuflady.
    Zapoznam się ze sprawą zgodnie z czasem, ale nie prędzej. To meczy jak
    cholera!!! Praca z dziećmi jest wyzwaniem, ogromnym wyzwaniem. I tak z ręką na
    sercu - każdy z nas w ciągu 8, 10 godzin czy innej zmiany roboczej w 100%
    oddaje się pracy? Nie pije kawy? Jeśli tak to jest pracoholikiem, co również
    nie jest doskonałe. Nie bronię tu ani dyrektorki ani pań przedszkolanek, wiem
    co może zrobić pedagog z przygotowaniem zawodowym godnym baletnicy. Tak więc
    nie martw się, zawsze zostaje kucharz :)) Może trafi do kulinarnych upodobań
    Twojej córeczki. I jeszcze tak na marginesie - jak piszesz w ciąży - daj
    spokój i może czytaj co innego, a nie wypowiedzi na forum Białołęki ;)

  • Gość: Wiosna IP: *.acn.waw.pl 23.01.06, 21:13
    Ha! Ha! Jak pięknie Misia (urzędniczka?) zakończyła temat.
    Dla jasności - forum to miejsce wymiany myśli, doświadczeń, opinii i nawet mamie
    w ciąży nie zaszkodzi ani lektura, ani czynny udział, tak sądzę.
    Rozumiem Misiu, że skoro rodzice w przedszkolu są traktowani jak petenci (a
    wyobraź sobie, że nawet dziś przy okazji temetu w programie informacyjnym pani z
    urzędu nie używała sformułowania petenci, a interesanci, ale tam widocznie
    zaszła zmiana), to nie dziwi podejście pań, które powinny raczej przenieśc się
    na pocztę. Tam przerwa trwa pół godziny, w dodatku nawet klienci (petenci)
    wiedzą w jakich godzinach.
    Może gdyby to było przedszkole tzw. państwowe pisałabym pisma. W przedszkolu, o
    którym najwięcej mowy w tym wątku, zasadą współpracy miał być dialog. Lecz to
    okazało się za trudne dla pomysłodawców.
    Powtórzę na podsumowanie, że nie jest to złe przedszkole i pewnie sa gorsze (np.
    wątek o FunnyKids), ale tez mam pewne wątpliwości, złe doświadczenia, którymi
    dzielę się w miejscu do tego stworzonym.
  • Gość: misia IP: *.chello.pl 23.01.06, 22:09
    Dla dobra dziecka zrobiłabym wszystko. Wszystko. Gdyby wyszło samo z
    przedszkola na ruchliwą jezdnię, gdyby ryczało przez cały dzień, gdyby do
    wszystkiego musiało wołać "panią" - winiłabym jednak siebie, że jestem złą
    matką i że nie umiem wychować dziecka. Ale najpierw odnośnie nie zamkniętej
    furtki - przetargałabym po Mehoffera panią dyr. za włoski. A Wiosno na
    marginesie jeszcze dodam, iż jak mam się zwracać do petentów niestety wiem :) I
    słowo petent jest najmilsze jakie znam na histeryczne obiekty robiące jedynie
    smród i zamęt wokół siebie :) Mam nadzieję, że kiedyś w rozmowie w
    szatni „forum” przybierze drugie znaczenie tego słowa. Pozdrawiam serdecznie :))
  • Gość: Wiosna IP: *.acn.waw.pl 23.01.06, 22:57
    Obyło się bez przeciągania nikogo za włosy. W sprawie furtki wystarczyła
    rozmowa. Dodam, że mniej rozhisteryzowani rodzice nie widzieli problemu w tym,
    że furtka nie jest zamykana. Nawet dziwili się, że mamy taki problem.
    Nie uważam, aby szatnia była miejscem na wymianę opinii. Nurtujące mnie sprawy
    mimo wszystko staram się załatwiać z wychowawczyniami lub panią dyrektor.
    Równiez pozdrawiam, ciepło.
  • anakae 14.02.06, 11:50
    Dla dobra dziecka masz rację trzeba zrobić wszystko, tylko czy te informacje są
    prawdziwe? Zastanów się czy dziecko wyszło z przedszkola na ruchliwą ulicę i
    mama dalej posyła tam swoją pociechę przez 3 lata !? A może to chora wyobraźnia
    podsuwa takie wizje bo o ile wiem żadne dziecko nie wyszło na ulicę , a nawet
    żadne nie wyszło z przedszkola!!!Co by było gdyby to jednak cały czas gdybanie
    a nie fakty! Więc rozpowszechnianie takich informacji jest POMÓWIENIEM.
    Pytanie drugie dlaczego mama nie zmieni przedszkola? Otóż czytam bo to jedyne
    do którego moje dziecko chce chodzić. Dodam, że jestem w szatni świadkiem scen
    odbierania dziecka -tego dziecka- z przedszkola. I BARDZO często jest to płacz
    i histeria bo mama przyszła za wcześnie a jest 17,50. Albo płacz bo dziecko nie
    chce iśc do domu. Może jednak nie jest mu tak źle w przedszkolu skoro jest nim
    zachwycone!! Dziecko przecież jest najważniejsze. Więc czy opinia mamy ma
    uzasadnienie. A może chodzi tu o osobiste urazy, a nie obiektywną ocenę. Czy
    zmuszanie dziecka do aktywności zorganizowanej przez panie przez 11 godzin bo
    tak czynne jest przedszkole jest jedynym marzeniem "wiosenki" A gdzie czas na
    swobodną zabawę do której dziecko ma PRAWO . Poddaje pod rozwagę i...

    Przeciąganie za włosy po ulicy Gość portalu: misia napisał(a):

    > Dla dobra dziecka zrobiłabym wszystko. Wszystko. Gdyby wyszło samo z
    > przedszkola na ruchliwą jezdnię, gdyby ryczało przez cały dzień, gdyby do
    > wszystkiego musiało wołać "panią" - winiłabym jednak siebie, że jestem złą
    > matką i że nie umiem wychować dziecka. Ale najpierw odnośnie nie zamkniętej
    > furtki - przetargałabym po Mehoffera panią dyr. za włoski. A Wiosno na
    > marginesie jeszcze dodam, iż jak mam się zwracać do petentów niestety wiem :)
    I
    >
    > słowo petent jest najmilsze jakie znam na histeryczne obiekty robiące jedynie
    > smród i zamęt wokół siebie :) Mam nadzieję, że kiedyś w rozmowie w
    > szatni „forum” przybierze drugie znaczenie tego słowa. Pozdrawiam s
    > erdecznie :))
  • Gość: Wiosna IP: 83.238.108.* 14.02.06, 14:14
    Nie wiem jakie masz intencje.
    Zwłaszcza, że inne dzieci obserwujesz a o innych piszesz.

    >o ile wiem żadne dziecko nie wyszło na ulicę , a nawet
    > żadne nie wyszło z przedszkola!!!

    Jednak nie wiesz wszystkiego.

    >jestem w szatni świadkiem scen odbierania dziecka -tego dziecka- z
    przedszkola. I BARDZO często jest to płacz
    > i histeria bo mama przyszła za wcześnie a jest 17,50.

    To jednak nie to dzicko obserwujesz.
    Ani nie to, ani nie moje (bo tak się składa, że to są inne dzieci,
    wiedziałaś/wiedziałeś?).

    W pracy to ja mam przerwy od siedzenia w internecie, a nie po to, żeby to
    robić. Nie wiesz?

    Masz jakieś uwagi do Agnieszki_gk, autorki wątku, na temat funkcjonowania
    przedszkoli na Tarchominie? Bo po to się tutaj zebraliśmy?
  • magjol 14.02.06, 15:12
    Dziecku może się również podobać zabawa w kałuży. Pytanie czy Tobie również?
  • anakae 15.02.06, 16:16
    Nie mam nic przeciwko zabawie w kałuży.Jeżeli dziecko jest zainteresowane
    akurat odkryciem jakiejś waznej dla niego informacji to dla niego taka zabawa
    jest ważna. Poprzez takie doświadczenia także czegoś się nauczy, a przede
    wszystkim nauczy się podejmować działania i ponosić ich konsekwencje. Czas
    zorganizowany co do minuty to mi przypomina programowanie maszyn.Cudowny świat
    tylko nierealny. Nie chcę by moje dziecko było programowane i mam nadzieje że w
    przedszkolu będzie miało równiez czas na własną aktywność nawet jezeli jest to
    zabawa w kałuży!
    Więc rozpacz niektórych ze po 17 dziecko się tylko bawi. Mam na ten temat inne
    zdanie. Wręcz uważam, że i tak za mało czasu mają dzieci na tzw zabawę
  • Gość: Wiosna IP: 83.238.108.* 15.02.06, 16:39
    To pewnie znów aluzja do moich, niezbyt uwaznie przeczytanych wypowiedzi.

    Gdyby dzieci bawiły się same tylko po 17 nie miałabym nic przeciwko temu. Ale
    one zaczynają zabawy swobodne po pierwszym podwieczorku, czyli około 15. A i
    wcześniej poszczególne zajęcia zorganizowane trwają max. po 15 minut. W
    międzyczasie też mają luz.
    A niech się bawią! Tylko niech to będzie pod okiem wychowawczyń.

    Poza tym za chwilę pójdą do szkoły i tam zajęcia nie trwają 15 minut a 45.
    Panie mają ambicje przygotowania naszych dzieci do szkoły: wczesniej zajęcia,
    większa dyscyplina, większa samodzielność. Ale tylko na tyle, na ile dla nich
    jest to wygodne. I to może mi się nie podobać.
  • magjol 15.02.06, 21:46
    Przywołanie obrazu bawiącego się w kałuży dziecka było tylko przenośnią, której
    chyba nie zrozumiałaś ... A szkoda.
  • magjol 24.01.06, 00:07
    > Jeśli więc ktoś nie podaje swojego imienia, nazwiska oraz adresu pozostawia
    sprawę bez
    > rozpatrzenia. Każdy musi udzielić odpowiedzi na piśmie, trzeba tylko swoją
    > krytykę, uwagę, wniosek lub spostrzeżenie przedstawić w odpowiedni sposób.

    Gratuluję, tylko jeszcze nie wiem czego? ........
    Sądzę, że głupota będzie najodpowiedniejsza
  • Gość: mareom IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 21.02.06, 13:12
    Moze jeszcze probki moczu z kazdego dnia maja Ci wysylac, zebys byla spokojna,
    ze dziecko jest zdrowe? Wam sie chyba pomylily placowki! Rece opadaja. Moim
    zdaniem Pani Dyrektor ma jedna charakterystyczna ceche - anielska cierpliwosc
    do rodzicow z problemami...
  • Gość: mareom IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 21.02.06, 13:12
    Moze jeszcze probki moczu z kazdego dnia maja Ci wysylac, zebys byla spokojna,
    ze dziecko jest zdrowe? Wam sie chyba pomylily placowki! Rece opadaja. Moim
    zdaniem Pani Dyrektor ma jedna charakterystyczna ceche - anielska cierpliwosc
    do rodzicow z problemami...
  • Gość: mareom IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 21.02.06, 13:12
    Moze jeszcze probki moczu z kazdego dnia maja Ci wysylac, zebys byla spokojna,
    ze dziecko jest zdrowe? Wam sie chyba pomylily placowki! Rece opadaja. Moim
    zdaniem Pani Dyrektor ma jedna charakterystyczna ceche - anielska cierpliwosc
    do rodzicow z problemami...
  • magjol 24.02.06, 22:16
    Gość portalu: mareom napisał(a):

    > Moze jeszcze probki moczu z kazdego dnia maja Ci wysylac, zebys byla
    spokojna,
    > ze dziecko jest zdrowe? Wam sie chyba pomylily placowki! Rece opadaja. Moim
    > zdaniem Pani Dyrektor ma jedna charakterystyczna ceche - anielska cierpliwosc
    > do rodzicow z problemami...

    Wydawało mi się, ze nalezy wypowiadac sie na temat przedszkoli a nie komentowac
    wypowiedzi zamieszczone
    Jesli masz inne zdanie na temat przedszkola "Plastuś" to prosze podziel się
    uwagami. Tak się składa, ze Twoje dziecko również tu chodzi i możesz wylistowac
    zalety ww. przedszkola (chyba, ze masz z tym problemy).
  • bubu27 11.01.07, 22:40
    ominęłaś Fabrykę snów- super z pasją, bardzo ładny plac zabaw, las, panie z
    wyksztalceniem i stale doszkalajace, lubiace swoją pracę, sama zobacz ul.
    parcelacyjna
  • Gość: wiess IP: *.chello.pl 27.02.06, 22:19
    moja córeczka od samego początku chodzi do Akademii Maluchów na ul Marcina z
    Wrocimowic. Jest super. Opieka zapewniona nawet do 20.00 co w przypadkuu takich
    pracujących rodzicow jak my, bez wsparcia babci czy cioci jest rozwiązaniem
    idealnym. Popytajcie o to przedszkole bo na prawdę warto. Zajrzyjcie do neta a
    sami się przekonacie, ile tam sie dzieje. Ostatni bal karnawalowy to super
    odlot.
  • Gość: glata IP: *.chello.pl 21.05.06, 14:56
    Moja córeczka chodzi drugi rok do Akademii Maluchów na Marcina z Wrocimowic.
    Jesteśmy zachwyceni i żałujemy, że nie będzie tam zerówki. O ile wiem chętnych
    do tego przedszkola nie brakuje. Na prawdę szczerze polecam. A córka nie chce
    wychodzić do domu - i to jest dla mnie najlepsza rekomendacja.
  • Gość: rodzic IP: *.polkomtel.com.pl 24.01.06, 08:10
    Szkoła przetrwania dla rodziców i ich pociech w przedszkolu „Funny Kids”w
    warszawskiej Białołęce

    Właścicielka zlokalizowanego w Warszawie-Białołece, przy ul. Mehoffera,
    przedszkola „Funny Kids” urządziła dla niektórych rodziców i ich maleńkich
    pociech swoistą szkołę przetrwania, zapewne wychodząc ze słusznego skądinąd
    założenia, że hartowana stal jest najlepsza. Przystąpiła więc w asyście
    zatrudnionych w przedszkolu „opiekunek” do hartowania ducha i ciała rodziców
    oraz ich maleństw. Normalne sytuacje to odbieranie dzieci przez rodziców w
    zasikanych ubrankach, skazywanie dzieci na wielogodzinne bieganie w zasikanej
    pieluszce, (pielucha miała być zakładana tylko do snu).
    Na zwracane przez rodziców uwagi Pani Właścicielka reagowała słowną agresją i
    groźbami (przykłady: do ojca - „poinformuje władze, ze dziecko jest zastraszone
    przez Pana” lub do matki - „Pani jest zastraszona przez męża”). Skąd ta fobia
    zastraszania? Wielokrotnie w obecności niespełna 3 letniego dziecka
    właścicielka pokrzykiwała na rodziców.
    Czy w tej sytuacji było czymś dziwnym, że maleństwo bardzo niechętnie i z
    płaczem chodziło do przedszkola. Ale przecież dziecko musi być zahartowane,
    więc nic to!
    W sprawach formalnych – nie podpisanie przez pół roku umowy – to normalka. Nie
    wystawianie faktur za usługi – to też normalka. Proponowanie w projektach umów
    niedozwolonych prawnie klauzul, np. pobieranie pełnej odpłatności za pobyt
    dziecka w przedszkolu, bez względu na to czy dziecko było w przedszkolu obecne,
    czy było nieobecne z powodu choroby – to też normalka. Bezprawne utrwalanie
    wizerunku dziecka na fotografiach, bez zgody rodziców, i upowszechnianie tego
    wizerunku - to też normalka.
    Rodzice!
    Jeśli chcecie mieć zahartowane dziecko i sami chcecie się trochę zahartować –
    koniecznie skorzystajcie z usług przedszkola „Funny Kids”. A, że dzieci mogą
    nie być wbrew nazwie przedszkola wesołe. To nic. Będą za to zahartowane.

    Rodzice niespełna 3 letniego Kacperka
    (adres e-mail - puber@onet.pl)
  • Gość: GALILEUSZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 00:31
    Witam
    Mój syn chodzi do Plastusia już drugi rok. Mimo iż miałem pewne zastrzeżenia to
    myślę, że nie jest najgorzej.
    Faktycznie obecnie nowa furtka poprawiła bezpieczeństwo. Wcześniej wychodziło
    się na tą ruchliwą ulicę Mehoffera, a chodniczek jest minimalny, bez barierek i
    jakiejkolwiek ochrony.
    Na jesieni miałem takie zdarzenie, że odprowadziłem synka dość poźno do
    przedszkola. Pozostałe dzieci właśnie się ubierały do wyjścia. Pożeganłem się z
    synkiem, zostawiłem go bez robierania, czekał sobie aż dzieciaki się ubiorą i
    wyjdą do ogrodu. Wychodząc widzę, że pan Kazio (czy jak tam ma na imię)
    otworzył bramę przesuwną do połowy, wyszedł do swojego zielonego poloneza i coś
    sobie w nim naprawia. Już odjeżdzałem, ale w końcu wróciłem i mówię do faceta:
    proszę pana, zaraz wychodzą maluchy do ogrodu, czy mógłby pan zamknąć tą bramę,
    żeby jakieś dziecko nie wybiegło na ulicę. Pan Kazio mnie totalnie
    zignorował. "Pan sie nie martwi, damy se rade, pan sobie jedzie." Zirytowałem
    się na maxa, ale pan stwierdził, że bramy nie zamknie. Niestety pani dyrektor
    nie było, więc nie było się do kogo poskarżyć.
    Mnie w tym przedszkolu denerwuje, że nauczycielki ciągle coś ode mnie chcą. To
    żebym jakieś materiały przyniósł, to jakieś skrawki tkanin, albo uszyć jakiś
    strój na występy. A potem jak oglądam efekty tych "nakładów" w postaci
    krótkiego przedstawienia, czy małej wyklejanki to myślę sobie: to o to było
    tyle szumu ?
    No i jedna pani przedszkolanka próbuje mnie wychowywać, robiąc mi co jakiś czas
    uwagi na różne tematy, ale ja już za stary jestem na takie nauki, a panie są
    nie w moim typie ...

    Rozglądam się za innym przedszkolem, ale nie widzę lepszych.
    Byliśmy w przedszkolu przy ulicy Uczniowskiej (chyba tak się ta ulica nazywa).
    Dla nas to było dopiero antyprzedszkole !
    Przedszkole angielskojęzyczne na Choszczówce wydawało nam się za
    mało "opiekuńcze" dla małych dzieci. Duży nacisk na angielski, ale ktoś musi
    też nosa podcierać i umyć pupę, gdy trzeba. O przyzwoitym menu nie wspominając.
    W tym angielskim czesne było 900 PLN ! W Plastusiu jest 700 PLN.

    Proszę piszcie ile płacicie za przedszkole, to da też porównanie w kwestii
    równie ważnej - opłat !

    W tej sprawie żyję hasłem: byle dotrwać do wieku szkolnego !!!

  • Gość: krzysztof IP: *.atman.pl / *.atman.pl 26.02.06, 11:14
    Witam,
    przeczytałem wszystkie opinie/komentarze zamieszczone w tym wątku.
    Szczególnie interesujący jest "Plastuś". Z wpisów osób (np. anakae, mareom)
    zamieszczajacych krytykę wypowiedzi poszczególnych osób wynika, że mają również
    dzieci w tym przedszkolu. Zastanawiajacy jest fakt, iz własnie te osoby nie
    potrafią wymienic w punktach zalet "Plastusia" i w ten sposób stawić czoło
    niezadowolonym matkom (czasami trochę przesadzajacym).

    Zarówno ja jak i inne osoby poszukujace miejsca w przedszkolach oczekują na
    bardziej konstruktywne wypowiedzi.
  • Gość: anakae IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.06, 18:26
    Dla mnie jest to jedno z najlepszych przedszkoli na Białołęce, kiedy wchodzę
    do przedszkola widzę jak w każdej grupie coś się dzieje "ciocie" robią z
    dziećmi, tu wyklejanki tam tańczą, lub mają zajęcia a dzieci nie tylko
    słuchaja ale są zadowolone i to jest zaskakujące, że w porównaniu z innymi, nie
    ma tu wrzasków i krzyków jest spokój, a mam porównanie z kilkoma
    przedszkolami. Zawsze mogę podejść do drzwi sali gdzie są dzieci i zobaczyć co
    się tam dzieje, to też jest atut. Prace są systematycznie wywieszane na
    tabilcach. Ostatnie przedstawienie z okazji Dnia Babci i Dziadka - rewelacja -
    wiem ile trzeba włożyć wysiłku by nauczyć nie tyle wierszyków co zachowania na
    scenie. Coś jeszcze? przemiły personel - zawsze uśmiechnięty kucharz nie mówiąc
    o wychowawczynich (nie zdarzyło się by nie znalazły czasu na rozmowę ze mną o
    dziecku) - to może wystarczy! Dla mnie jest OK! Dziecko jest szczęśliwe a to
    jest dla mnie najważniejsze.
  • Gość: _dasikowa IP: *.MAN.atcom.net.pl 01.03.06, 13:00
    Plastus ma jedna podtsawowa zalete, ktorej nie dostrzegłam w innych
    przedszkolach.
    Nie jest swietlica czy przechowalnia, kontakt z nauczycielami i pania dyr mam
    bardzo dobry, bo mam czas pogadac, poczekac czasem.
    Moja corka po pierwszym miesiacu zachwycona biega tam, ma super dzieci w grupie
    i swietne, bardzo zaangazowane ciocie.

    Dodam tylko jedno, że W stumilowym lesie w Choszczowce, czesne od wrzesnia to
    1200 (do wrzesnia 1050, cena 900 jest z poprzedniego roku 04/05) plus zajecia
    dodatkowe, oczywiscie dodatkowo platne.
  • Gość: armar IP: 193.178.167.* 25.10.06, 14:53
    Jestem matką 4 latka, który uczęszczał do Małego Plastusia (Jagmina), obecnie
    chodzi do Akademii Maluchów. Przez kilka miesięcy pobytu w Plastusiu byliśmy
    zadowoleni. Niestety mały bardzo chorował i zmuszona byłam zrezygnować. We
    wrześniu okazało się,że dla mojego synka nie ma miejsca. Trochę przypadkiem
    trafiliśmy do Akademii Maluchów. Muszę przyznać, że różnica między tymi
    przedszkolami jest znaczna. Mój synek uwielbia swoje nowe przedszkole, nie chce
    z niego wychodzić (musimy czekać na ławce aż skończy się bawić), zna bardzo
    duzo angielskich słówek (w Plastusiu tez był angielski ale nigdy nie usłyszałam
    ani jednego słowa od mojego dziecka w tym języku), ciocie są bardzo miłe i mają
    świetny kontakt z dziećmi, traktują je jak swoich partnerów zachowując przy tym
    dyscyplinę, program jest bardzo napięty, dzieci mają duzo zajęć, ale z moich
    obserwacji wynika że są one prowadzone w bardzo przystępny sposób, w formie
    zabawy. Jestesmy bardzo zadowoleni z Akademii Maluchów przede wszystkim
    dlatego, ze nasze dziecko jest tam szczęśliwe (nigdy rano nie mówi "mamo ja nie
    chcę do przedszkola", co zdarzało się często w Plastusiu. Tak jak wspominałam
    mamy tez dobre wrażenia co do Plastusia. Uważam, że to jedno z lepszych
    przedszkoli na Tarchominie, a niechęć mojego dziecka mogła być spowodowana
    koniecznością leżakowania (w Akademii dzieci nie muszą leżakować, w Plastusiu
    niestety był to przymus).
    Polecam obydwa opisane przeze mnie przedszkola z wyraźnym wskazaniem na
    Akademię Maluchów.
  • magjol 03.03.06, 22:41
    W lutym dowiedziałam sie, że przedszkole "Plastuś" nie ponosi odpowiedzialnosci
    za zajecia organizowane na terenie budynku przez firmy zewnetrze (Helen Doron).
    Zdaniem p. Dyrektor przedszkole nie ma obowiązku kontrolowania czasu
    rozpoczecia i zakończenia zajeć, z jakiego powodu nie odbyły się, dlaczego pani
    sie spóźnia itp. Przedłużenie zajec z jangielskiego powoduje, że dzieci
    uczestniczące w zajeciach przychodza po podwieczorku do sali a to zaburza
    przecież ustalony porzadek dnia.
  • Gość: agnieszka_gk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 19:55
    Dziękuję wszystkim za podzielenie się swoimi opiniami. Widzę, że PLASTUŚ jest
    przedszkolem wywołujacym najwięcej emocji wśród rodziców, to też ciekawe
    spostrzeżenie. Ja od początku zamierzałam posłać swoje dziecko do Akademii
    Maluchów, ale miało nie być naboru w tym roku więc robiłam rozeznanie wśród
    innych przedszkoli. Na szczęście, AM zdecydował o stworzeniu grupy 3-latków i
    dla mnie sprawa się rozwiązała. Ale chętnie będę dalej śledzić dyskusję, tylko
    szkoda, że od jakiegoś czasu jej poziom wyraźnie się zaniżył i to za sprawą
    kilku agresywnych obrońców Plastusia. Pozdrawiam.
  • Gość: Ayelet IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.05.06, 23:07
    Moje dziecię chodzi do Wonderlandu. Jestem bardzo zadowolona, bardzo się
    rozwinął, uspołecznił,kadra jest super. Plac zabaw nie jest wielki ale
    wystarczający, trzeba pamietać o tym,że jeśli w Akademii Maluchów jest duży to
    tam w jednej grupie jest 20 dzieci a tu w całymprzedszkolu tyle więc
    miejscajest relatywnie więcej. Wielkością plac zabaw porównywaly do tego w
    Plastusiu na Jagmina.
    Co do Plastusia to mi nieprzypadły do gustu zwyczaje (nie chciano pod
    nieobecnosć dyrektor udzielic jakichkolwiek informacji) ale moje 3 koleżanki
    mają tam dzieci i są bardzo zadowolone.
  • Gość: kasia IP: *.atman.pl / *.atman.pl 20.05.06, 14:17
    Plastus był fajny kilka lat temu. Niestety pani dyrektor nie jest nastawiona na
    współprace z rodzicami. My zrezygnowaliśmy.
  • Gość: marzanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:37
    Szukam małego przedszkola na Tarchominie. Podobno otwierają takie na
    Świderskiej 137. Czy ktoś coś wie na ten temat? Czy maja jeszcze miejsca?
  • Gość: Iza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 22:21
    Świderska 137 wejście od ul. PŁudowskiej tel. 0 22 6146470. Niestety za późno
    zobaczyłam ten post. Informacje o Dniach Otwartych w przedszkolu wisiały na
    osiedlu (były 15,21 i 22 X). Proponuję zadzwonić.
  • mru-mru1 26.10.06, 17:10
    Babcia to najlepszy sposób na malucha
    --
    rollmasaż
  • Gość: kama IP: *.devs.futuro.pl 17.11.06, 18:24
    Mój synek chodzi do Stonogi. Szczerze mówiąc, poczatkowo miałam sporo uwag, ale
    zadowolenie mogego dziecka było najważniejsze. Chodzi tam już 1.5 roku.
    Dziennie rano wstaje z pytaniem : czy idziemy do przedszkola?? bardzo je lubi,
    i mówi , że kocha ciocie Alę. A jak śpiewa piosenki i mówi wierszyki to widzę ,
    że Stonoga jest miejscem, gdzie mój syn czuje się bezpiecznie. Polecam.
    Płacimy od początku bez zmian: 600zł.
  • maison 02.01.07, 16:16
    podbijam watek bo tez jestem zainteresowana opniami n.t. przedszkoli prywatnych
    i publicznych na Nowodworach

    ktore polecacie
    a ktore odradzacie????????????
  • Gość: Ewunia19 IP: *.acn.waw.pl 02.01.07, 22:08
    Poraz kolejny, ku przestrodze rodzicow chce sie wypowiedziec o "przedszkolu"
    Funny Kids przy Barei. Ta instytucja to przekręt. Przede wszystkim nie jest
    zarejestrowane jako przedszkole. Wiec nie ma kontroli kuratorium nad tym co tam
    sie dzieje. A co za tym idzie: " wychowawczynie" nie maja przygotowania ZADNEGO
    zeby zajmowac sie dziecmi. jedna pani miala byc pomoca w kuchni a druga jest
    pracownikiem socjalnym. Oszczednosci na jedzeniu (dzieci jedza na podwieczorek
    resztki ze sniadania i obiadu), ogrzewaniu (cieplo jest tylko w korytazu i
    szatni). Za to caly budynek jest pieknie oswietlony lampkami i na to nie szkoda
    pieniedzy. Dzieci z przedszkola wychodzily przemarzniete, glodne i zmeczone
    wiecznym halasem i ganianiem. Bo przedszkole nie zapewnia zadnych zabaw z
    wyjatkiem 15 minutowej rytmiki itp. Do tego dochodzi pani dyrektor Ania, ktora
    ma problemy osobowosciowe i w glowie ma dokladnie tyle jak sie ubiera. Ocene
    pozostawiam ew. rozmowcom. Ja swoje dziecko zabralam pozno bo po 3 miesiacach
    chodzenia do tego obozu koncentrayjnego. Teraz jest szczesliwym przedszkolakiem
    innego przedszkola z prawdziweo zdarzenia. Ludzie blagam uwierzcie w to co jest
    napisane w internecie na temat FK przy Barei i przy Mehofera. ja nie wierzylam
    i zafundowalam sobie pare nieprzespanych nocy.
  • agnieszka_gk 03.01.07, 09:58
    Jako inicjatorka tego watku z roku poprzedniego i obecnie juz mama
    przedszkolaka polecam Akademię Maluchów na Marcina z Wrocimowic. Bardzo dobra
    opieka, indywidualne podejście do dzieci, nad wszystkim czuwają dobrze
    przygotowane wychowawczynie, ich asystentki, psycholog i dyrektor oświatowy
    przedszkola oraz włascicielki - wszystko robione z głową, z troską o
    najmłodszych, bardzo dobry kontakt z rodzicami.
  • Gość: basia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 12:59
    Piszesz jak byś miała interes żeby dzieci chodziły do tego przedszkola. A tym
    czasem żeby dostać się do przedszkola trzeba posiadać samochód lub co najmniej
    dobre , wu=ysoki buty gumowe. W tej chwili jest tam takie błoto, że suchą nogą
    nie przejdziesz. Przedszkole nie posiada parkingu, więc każdy z rodziców
    parkuje gdzie mu się podoba. Jst mały plac zabaw dla dzieci na zewnątrz i
    ogrodzenie w opłakanym stanie
  • agnieszka_gk 13.01.07, 00:03
    Te paredziesiąt metrów kiepskiej drogi może być problemem, chociaż moje dziecko
    pokonuje ją codziennie na nogach i nie jest to straszny dramat. Inne uwagi -
    wszystko zależy od skali porównawczej; na Tarchominie place zabaw przy
    przedszkolach nie należą do rozległych, więc ten nie jest zły. Problem z
    parkingiem był tylko raz - gdy było spotkanie mikołajkowe dla rodziców i dzieci
    3 grup naraz - normalnie każdy podjeżdza i po 3-5 min. odjeżdza; nigdy nie
    miałam problemu z takim postojem. Gdy szukałam przedszkola w zeszłym roku,
    zwracałam uwagę na warunki lokalizacyjne, wygląd itp., ale i tak najważniejsza
    jest opieka, a ta jest po prostu bardzo dobra. I nie mam interesu w reklamie
    tego przedszkola - zresztą skoro i tak nie ma naboru 3-latków, to zachęcanie
    jest niecelowe. Wyrażam opinię nt. tego przedszkola i uważam, że jest na prawdę
    dobre.
  • dorek3 13.01.07, 22:32
    Popieram to co napisała agnieszka_gk. Wprawdzie trochę mnie drażni to ogrodzenie oraz niedokończona elewacja, ale wolę mieć takie problemy niż uwagi do pań czy organizacji jako takiej, Na tyle na ile mam szansę obserwować (moje dzieci ustawicznie chorują) to jestem bardzo zadowolona z przedszkola. Nie mam porównania bo z innych placówek nie korzystałam. W grupie 3-latków jest zapisanych 22 dzieci, na razie max było 18 i zdarzyło się to ze dwa razy; średnio jest 12-15. W starszych grupach pewnie frekwencja lepsza.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • gan33 13.01.07, 16:38
    Moje dziecko chodzi do smerfa. Organizacja niezła, dużo zajęć dodatkowych,
    ciekawe spotkania, wyjazdy. Ciocie miłe, kontaktowne ale nie pieję z zachwytu i
    mam też kilka uwag, chociaż zdaję sobie sprawę że wszystkim się nie
    dogodzi.Jesli chodzi o Akademię Malucha to moja koleżanka ma tam dziecko i
    twierdzi że przedszkole jest przereklamowane, narzeka też że dużo dzieci w
    grupie.
  • mamamaminsynka 18.01.07, 10:26
    Mój synek też chodził do Smerfa. Polecam to przedszkole. Miałam do niego troche
    uwag / ale kto ich nie ma / ale z perspektywy czasu / mój synek chodzi już do
    szkoły / uważam że jest niezłe. Dobre jedzenie / świeże pieczone przez Panie
    ciasta i rogaliki / miłe Panie, dzieci dużo się uczą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka