Dodaj do ulubionych

podstawówka nr 308 rocznik 1975

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 11:59
Witam, czy ktoś jest z rocznika 75 i nietylko z podstawówki 308 ul.
Krasiczyńska na Bródnie, której już nie ma - jest gimnazjum. chodziłam do b,
a potem do c p. kazimierczak.
Edytor zaawansowany
  • Gość: ella IP: *.u.mcnet.pl 08.06.06, 08:02
    ja jestem rocznik 74 moją wychowawczynią byla p. Rosińska
  • Gość: kazimierczak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 13:28
    Pozdrawiam, cieszę się że jeszcze pamiętasz swoją podstawówkę. Ciekawe kto
    jeszcze się odezwie. Spotykam niektórych z Was w bardzo nieoczekiwanych
    momentach.
  • Gość: beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 13:41
    Witam i również pozdrwiam Panią. Beata N.
  • Gość: ellea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 12:37
    hej odezwijcie się...
  • Gość: rocznik78 IP: *.aster.pl 13.07.06, 15:10
    Kończyłam tę szkołę troszkę później (rocznik 1978), moje wspomnienia są różne.
    Pozytywnie wspominam panią J. Kurant-Borkowską (biologia)za ciekawe lekcje (i
    jak na tamte czasy nieźle wysposażoną pracownię), panią Marię Opiłowską
    (geografia), której początkowo wszyscy się bali, ale potem było całkiem
    sympatycznie. Nie miałam szczęścia za to do pani od matematyki (E. Rosińska),
    której całe lekcje wypełniały opowieści dotyczące jej córek oraz streszczenia
    obejrzanego serialu dla II zmiany, pół zadania zrobionego na lekcji, a 5 zadań
    do domu (nic dziwnego, że nikt ich nie umiał rozwiązać). Chemia - pani
    Kozłowska, wprowadzająca atmosferę strachu, uniemożliwiającą przyswojenie
    czegokolwiek z lekcji, w-f - pani Brengos, która bywała w pracy raczej od
    niechcenia (nie wiem za co jej płacili), ZPT - pani Mickiewicz (plujka), a
    wcześniej Dzięgielewska (malowanka)- kolejny stracony czas. Szatniarka Ziuta +
    woźna "Sowa", rządzące się jak u siebie (w końcu awans robotniczo-chłopski
    musiał zaznaczyć swoją rolę) dopełniały obrazu tego kuriozalnego przybytku
    edukacji.
    Jeśli chodzi o młodzsze klasy (1-3) miałam z kolei nauczycielkę-relikt
    socjalizmu, panią Malejko, która przygotowywała z nami wszystkie PRL-owskie
    akademie. Musiałam kuć na pamięć tak "wspaniałą" poezję, jak: "Dziś każdą
    wiosną traktory, gdy ruszą w pola spokojne, śpiewają huczą motory: Pokój
    zwyciężył wojnę" oraz inne dyrdymały sławiące sojusz polsko-radziecki "Jak miał
    Miszę towarzysza, co w okopach padł" itd. Oczywiście też "kłanialiśmy się
    górnikom" w czapach górniczych zrobionych na technice(jak można by inaczej).
    Pani Malejko za udaną indoktrynację otrzymywała podziękowania od
    wicedyrektorki, pani Stanisławy Leśniak i burzliwe oklaski po akademii (do
    których przygotowania i próby odbywały się zamiast lekcji).
    Najkoszmarniejsze w całej szkole były jednak przebieralnie naprzeciwko sali
    gimastycznej (brud + smród + nieczynne natryski), toalety szkolne wiecznie
    zdewastowane i bez papieru toaletowego, karaluchy biegające pod kaloryferami i
    w okolicach szafek itp. klimaty.

    Pozdrawiam osoby z mojego rocznika, jak również starszych i młodzych ode mnie
    absolwentów tej szkoły.
  • Gość: lilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 13:18
    też tam chodziłam i nie pamiętam żeby tak było. pozdrawiam rocznik 77.
  • Gość: ellea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 17:38
    hej, nie ma nikogo wiecej.
  • hassani 06.09.06, 08:01
    Hello,

    ...rocznik 77.

    Pozdrawiam,
    M.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka