Dodaj do ulubionych

pani do sprzątania

IP: 213.25.198.* 22.06.06, 08:59
Czy ktoś może polecić jakąś sprawdzoną panią do sprzątania (mniej więcej co 4
tygodnie) mieszkania w bloku na Szmulkach ? Dotychczas przychodziła Ukrainka,
ale zrezygnowała, bo znalazła lepszą pracę (brała 8 zł/h).


Obserwuj wątek
      • f.l.y Re: pani do sprzątania 28.06.06, 10:23
        z ciekawości zapytam - ile godzin zajmuje sprzątnięcie 3 pok nie zapuszczonego
        mieszkania?

        czy mycie okien jest w stawce czy liczy sie osobno?

        co obejmuje takie sprzątanie? mycie podłóg? szafek np kuchennych?

        a takie prace jak np. zebranie prania, czy np.zrobienie prania, prasowanie -
        jak jest płatne?


        --
        ..już przekwitły bzy...

        www.pajacyk.pl/
        • Gość: dg77 Re: pani do sprzątania IP: 217.153.180.* 28.06.06, 12:18
          Witaj FLY - do mnie przychodzi zaufana (od 7lat) Ukrainka - za sprzątnięcie
          niezapuszczonych 140 m(4 pokoje i dwie łazienki) płacę jej ok 50 zł tygodniowo.
          Około ponieważ jak myje okna to pracuje 6-7 godzin, bez okien 3, 3,5 godziny.
          Sprzątanie obejmuje dokładne mycie podłóg, szafek kuchennych i glazury od
          sufitu do podłogi), oczywiście kurze - bez wyjmowania z szaf.
          Pozdrawiam,
          ps czytałam, że opisałaś mojego sąsiada na ZB
            • skiela1 Re: pani do sprzątania 30.06.06, 02:29
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > 50 zł tygodniowo o rany to ona głupia jest

              Na tyle sie zgodzila.
              Widocznie dla niej jest to duzo.

              Polki robia to samo zagranica....i tez Anglicy czy inni mowia ..."ale te Polki
              glupie sa"....
              • Gość: dg77 do zgrozy IP: 217.153.180.* 30.06.06, 14:50
                Może nie jest to dużo, ale biorąc pod uwagę, że jest to 10 zł na godzinę netto -
                to daje to średnio miesięcznie(168 godzin - tyle pracujemy) 1680 zł netto -
                czyli na rękę - myślę, że wielu Polaków pracuje za dużo mniejsze pieniądze.
                Nie czuję się wyzyskującą paniusią i nogi mam raczej tam gdzie wszyscy - a
                Tobie Zgrozo proponuję płacić znacznie więcej jeżeli masz taki kaprys, a 10 zł
                to dl Ciebie dziadowskie pieniądze.
                • skiela1 Re: do zgrozy 30.06.06, 17:43
                  no teraz to bzdury wypisujesz..
                  przeciez ona nie pracuje u Ciebie 168 godzin miesiecznie!!
                  A Ty nie placisz jej 1680zl/miesiac!

                  Placisz jej 50 zlotych na tydzien czyli 200 zl.na miesiac.

                  Tej pani to widocznie wystarcza ale to jest bardzo zle.
                  W ten sposob zaniza stawki Polakom.
                  Ona jest winna i Ty tez.
                  • Gość: dg77 Re: do skiely IP: *.devs.futuro.pl 30.06.06, 19:22
                    Zapewniam Cię, że nie wypisuje bzdur. Ta Pani pracuje u mnie 5 godzin
                    tygodniowo - dlatego płacę jej 50 zł- bo przychodzi do mnie raz w tygodniu.
                    Zarabia pewnie znacznie więcej, bo nie ogranicza się do 8 godzin dziennie -
                    pracuje od 6 rano do 20 siedem dni w tygodniu(co jest niestety smutne) - wiem ,
                    bo na swoje 5 godzin czekałam kilka miesięcy, żeby zwolnił się termin -
                    pozostałe dni i godziny ma na stałe zajęte. Więc owszem płacę jej 50 zł
                    tygodniowo - 200 miesięcznie ponieważ w miesiącu pracuje u mnie 20 godzin.
                    Raczej nie zaniżam stawek, bo jak przeczytasz na początku wątku - autor płacił
                    8 zł na godzinę - a myśle, że 50 zł tygodniowo mało komu wystarcza. Widzę, że
                    wszystko rozchodzi się o słowo tygodniowo - ale zapewniam, że jestem jednym z
                    wielu pracodawców tej Pani.
                    Pozdrawiam,
                    • skiela1 Re: do skiely 30.06.06, 19:39
                      ale zapewniam, że jestem jednym z
                      > wielu pracodawców tej Pani.

                      No wybacz ale to sa wlasnie te bzdury...

                      Co Cie obchodzi co ta Pani robi reszte dnia?
                      Wazne jest ile Ty jej placisz.
                      Sprzataczki nie cenia sie i tu jest problem...ale coz jezeli ktos sie nie
                      szanuje to nikt nie bedzie go szanowac.
                        • skiela1 Re: do skiely 01.07.06, 18:16
                          Gość portalu: dg77 napisał(a):

                          > No.... a fryzjerce płacę ok. 100zł raz na 2 miesiące - to dopiero
                          > wyzysk............


                          A fryzjerce placisz za godzine czy od uslugi/wykonanej pracy??

                          Gdyby Pania sprzatajaca miala cennik jak fryzjerka (od wykonanej pracy)nie
                          byloby tej dyskusji bo wszystko byloby jasne.
                          • Gość: kris Re: do skiely IP: *.acn.waw.pl 02.07.06, 01:45
                            Z przyjemnością stwierdzam, że PRL skończył się kilkanaście lat temu i ceny
                            urzędowe też - więc można płacić tyle na ile dwie strony się ułożą. Jak ktoś
                            twierdzi, że to wyzysk to proszę sobię zatrudnić tą Panią i płacić jej 10 razy
                            więcej, ale ze swojej kieszeni, ale nie zaglądać do czyjejś. Chcesz się bawić w
                            komunizm proszę bardzo, ale na własny rachunek!
          • f.l.y Re: pani do sprzątania 03.07.06, 09:18
            witaj dg :)

            dzięki za odpowiedź....
            narazie sprzątam sama, ale czasem zastanawiam się czy raz na jakiś czas nie
            wesprzeć się pomocą jakiejś pani...(nie cierpię prasować) :)

            a na Zb faktycznie opisałam Twojego sąsiada...jakoś dziwnie mnie irytuje
            traktowanie ogólnych terenów jako śmietniska...i bez różnicy, czy to trawa czy
            niedopalony brykiet z grilla...wg mnie jest to trochę nie ok...
            swoją drogą dg...plus za spostrzegawczość ;)

            --
            ..już przekwitły bzy...

            www.pajacyk.pl/
            • f.l.y Re: pani do sprzątania 03.07.06, 09:29
              zawsze mnie dziwi dlaczego ludzie wytykaja innym prawienie bzdur?

              to, że dg jest jednym z wielu pracodawców sprzątającej pani wcale nie musi być
              bzdurą....powszechnie wiadomym jest, że panie które sprzątają, zajmują się
              kilkoma domami czy mieszkaniami i dlatego mają kilku pracodawców...
              po drugie dg chyba rozmawia ze swoją Ukrainką to wie lepiej od nas wszystkich
              tutaj piszących, o czym sama pisze...

              po trzecie każdy pracuje za ile chce...

              --
              ..już przekwitły bzy...

              www.pajacyk.pl/
        • skiela1 Re: pani do sprzątania 03.07.06, 15:37
          tzka napisała:

          > > ja biore 80 dolarow za domek i opuscic nie ma juz z czego
          >
          > Chyba rocznie. :-/
          >
          Nie.
          Z adresu wnioskuje,ze ta pani pisze z USA.
          Ta pani ceni swoja prace i bierze za sprzatniecie domu tyle ile biora
          amerykanki.Nikt nikomu w droge nie wchodzi..a amerykanka nie musi wyjezdzac
          np.do Kanady za praca.
    • tzka Re: pani do sprzątania 03.07.06, 12:38
      Gość portalu: Marcin napisał(a):

      > Czy ktoś może polecić jakąś sprawdzoną panią do sprzątania

      Też szukam jakiejś pani do sprzątania. Nie jest to łatwa sprawa, niestety...
      Albo panie są mocno zajęte, albo rzucają stawki z kosmosu.
      Szkoda, że zamiast info, zrobił się z tego wątek przepychankowy. :(

      --
      Pozdrawiam!
      Iwona

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka