Dodaj do ulubionych

Czas na poranne ziółka- smacznego.

IP: 195.117.174.* 23.01.02, 09:48
Zakladam wątek konkurencyjny do "Czasu na poranną kawę". Z tego co się
zorientowałem, część z nas nie powinna już pić kawy, ale czy z tego powody
uniemożliwić im możliwość porannego zabierania głosu. W życiu!!
A więc. Właśnie wypiłem szklaneczkę ciepłego, aromatycznego wywaru z dziurawca.
Zaświeciło słońce. Żyć się chce.
Edytor zaawansowany
  • kuleczka 23.01.02, 09:52
    Drogi Lelu, czy ty aby na pewno wiesz do czego służy dziurawiec? Na hasło ziółka dostajesz wysypki,
    gorączki, trzęsiawki...
    Pozdrawiam znad szklaneczki Coca-KULI
  • sloggi 23.01.02, 09:55
    Dziurawiec :) - wolę w wersji nie suszonej.
    Z ziółek lubię ziele mięty, melisy, bratka,rumianek.
    Najczęściej piję meliskę, bo smaczna i zdrowa.
  • Gość: beata_ IP: *.ipartners.pl 23.01.02, 10:34
    Z ziółek to ja tylko herbatkę (nie zielona broń Boże) - mocną bardzo i
    aromatyczną:-))
  • tsulej 23.01.02, 11:03
    Gość portalu: beata_ napisał(a):

    > Z ziółek to ja tylko herbatkę (nie zielona broń Boże) - mocną bardzo i
    > aromatyczną:-))

    popieram :)))
    np. teraz popijam herbatke czerwona (oolong) - polecam bardzo.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 24.01.02, 07:47
    Filiżanka aromatycznego wywaru z mieszanki ziół CHOLAGOGA. Pyszota. Wypiłem.
    Dzień w związku z tym zapowiada się cudownia. Witam zielarzy. Na pohybel
    kawoszom.
  • sloggi 24.01.02, 08:13
    Ty pijesz, bo musisz, my pijemy, bo chcemy :)
  • e-mania 24.01.02, 08:18
    Ja tez musze... Kawe! Inaczej przez caly dzien prezentowalabym energie zyciowa
    na poziomie snietej ryby.
  • sloggi 24.01.02, 08:25
    Dziś będę miał ubogo, bo bankomat zmarł, a kawa się kończy :(
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 24.01.02, 09:20
    Wymuszona wstrzmięźliwość w piciu kawy opóźni zakup wieńca. Dobre i to.
  • kuleczka 24.01.02, 10:12
    Ja dzisiaj herbatke:( :)))
    Mleko wyszło i jakos nie chce wrocic
    Pozdrawiam Ojcow i Matki Zielarzy:)))
  • e-mania 24.01.02, 13:01
    Dziekuje za pozdrowienia.
    I odwzajemniam.
    Ziolek nie lubie, chociaz pijam czasem. Obecnie - kawe!
  • sloggi 24.01.02, 13:03
    Ja dzis mam kawę numer 4 - zaraz przypinam respiratorek i żyję dalej.
  • Gość: maciek IP: 217.11.134.* 24.01.02, 13:04
    Jak przeczytałem wszystkie wypowiedzi to doszedłem do wniosku, że wszyscy mamy
    coś nie tak z, nazywając ogólnie, układem trawiennym, ze szczególnym
    uwzględnieniem wątroby:)
  • e-mania 24.01.02, 13:17
    Nie tak? Co nie tak?!
    Ja mam w porzadku!
    Gorzej z krwioobiegiem.
  • Gość: maciek IP: 217.11.134.* 24.01.02, 13:27
    Na krwiobieg co innego jest dobre, ale żeby tak od razu z rana...:)
  • zdzicha 24.01.02, 13:32
    Ty się lepiej przyznaj, jakie ziółka spożywasz :))) I powiedz, jakie sa w
    smaku, bo ja wiem tylko jakie są w dotyku :)))
  • sloggi 24.01.02, 13:34
    Nie wierzę, że masz super zdrową wątrobę i super sprawny TRANSPORT krwi.
  • e-mania 24.01.02, 13:41
    sloggi napisał(a):
    > Nie wierzę, że masz super zdrową wątrobę i super sprawny TRANSPORT krwi.
    Co do watroby - to wiedzy nie mam odpowiedniej, zakladam wiec, ze mam ja zdrowa.
    A z transportem krwi na pewno nie jest u mnie dobrze. Ale takie to czasy nam
    nastaly, ze TRANSPORT generalnie ma sie zle.

  • sloggi 24.01.02, 13:42
    To przez te lawety, które m.in. zasugerowałem.
  • e-mania 24.01.02, 13:50
    sloggi napisał(a):
    > To przez te lawety, które m.in. zasugerowałem.

    Raczej przez ich brak...

    Sloggi, wypij jeszcze jedna kawe...
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 25.01.02, 08:26
    Mamy piąrek, a więc skromniutko- tylko szklaneczka dobrze naparzonej mięty.
    Uff, jak przyjemnie. Witam z samego rana drogich mi zielarzy.
  • Gość: kuleczka IP: *.*.*.* 25.01.02, 10:42
    Wutam Cię drogi Lelu! Podziwiam Cię za upór z jakim popijasz te ziółka :))))
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 25.01.02, 10:53
    Na szczęście robię to tylko wirtualnie. Chętnie przeniósłbym sie do kawoszy,
    ale honor mi nie pozwala. Nie ustąpię.
  • Gość: kuleczka IP: *.*.*.* 25.01.02, 11:04
    Aj aj !!! Mogę Cię po kryjomu poczęstować Maxwellkiem:))))
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 28.01.02, 07:23
    Nic tak człowieka, w poniedziałek, nie postawi na nogi, jak szklaneczka naparu
    z podbiału. Witam Dziadygi z P-P. Milutkiego tygodnia życzę.
  • sloggi 28.01.02, 09:59
    Dziadygi ? - a skąd Ty miły Lelu pochodzisz :)))))
    Wczoraj siorbałem herbatkę z czarnego bzu. ( a w te Twoje ziółka wierzę tylko
    połowicznie )
  • kuleczka 28.01.02, 10:28
    No widzę, że nie tylko ja jestem taka podejrzliwa.:)))
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 29.01.02, 07:34
    Filiżanka parującej mieszanki ziół Normosan 14 uczyni mój dzień szczególnie
    udanym, czego i Wam życzę.
  • sloggi 29.01.02, 08:24
    Na Twoją cześć wypiję dziś wieczorem korzeń kobylaka, wypłuczę usta septodontem.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 29.01.02, 09:24
    Dziękuję Ci za wkład rzeczywisty, a nie tylko wirtualny. Kłapać dziobem to
    każdy potrafi, ale żeby wypić (ziółka), to już takich odważnych nie ma.
  • Gość: garma IP: *.chello.pl 29.01.02, 10:37
    Wczoraj Lelu napisał:
    "Nic tak człowieka, w poniedziałek, nie postawi na nogi, jak szklaneczka naparu
    z podbiału."
    Chciałam tylko zwróćić uwagę, że ze względu na obecność niewielkich ilości
    alkaloidów pirolizydynowych należy unikać dłuższego stosowania przetworów
    z podbiału
  • e-mania 29.01.02, 13:03
    Gość portalu: lelu napisał(a):
    > Dziękuję Ci za wkład rzeczywisty, a nie tylko wirtualny. Kłapać dziobem to
    > każdy potrafi, ale żeby wypić (ziółka), to już takich odważnych nie ma.

    O, przepraszam bardzo...!
    Wprawdzie mam juz dzis za soba dwie kawy, ale takze i pol kubka ziolek...

  • zdzicha 29.01.02, 14:48
    e-mania napisał(a):

    > O, przepraszam bardzo...!
    > Wprawdzie mam juz dzis za soba dwie kawy, ale takze i pol kubka ziolek...

    Tak, tak... a ja później musze ten kubek myć...

    A z ziół wszelakich najbardziej lubię tytoń, chmiel, jęczmień i ziemniaki.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 29.01.02, 14:52
    A gdzie żyto, pszenica, ryż i kukurydza? A poza tym niech się Zdzicha nie
    mądraluję, tylko rano kubeczek mleczka wychłepcze. Mamusi przykro czytać.
  • e-mania 29.01.02, 15:27
    Gość portalu: lelu napisał(a):

    > A poza tym niech się Zdzicha nie
    > mądraluję, tylko rano kubeczek mleczka wychłepcze. Mamusi przykro czytać.
    Świete słowa!!!
    > A gdzie żyto, pszenica, ryż i kukurydza?
    Ten akurat brak wiedzy u Zdzichy raczej mnie cieszy...


  • zdzicha 29.01.02, 15:36
    Mleko, owszem, spożywam. Dolewam sobie do kawy rano i do Malibu wieczorem.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 30.01.02, 06:44
    Dzisiaj lufa z diabetosany, po to aby w końcu napić się dobrze osłodzonej kawy,
    Pozdrawiam.
  • e-mania 30.01.02, 08:28
    Lelu, juz Ty sie tak nie umartwiaj!
    Na najblizszym PSI stawiam Ci sete napoju wysokoprocentowego.
  • k_kula 30.01.02, 11:01
    seta to za mało:)))
  • zdzicha 30.01.02, 11:12
    Po takiej długiej kuracji ziołowej to i setka może być szokiem dla organizmu.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 30.01.02, 12:01
    Najleszy jest inwalida i lorneta, czyli tatar z jednym jajkiem i dwie sety.
  • garma 30.01.02, 12:17
    Diabetosan to zioła przeciwcukrzycowe zawierające ziele rutwicy, strąki fasoli,
    liść borówki czernicy, liść pokrzywy i korzeń mniszka.

    Czyżbyś Lelu nie mógł zajadać się słodyczami ? :(
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 30.01.02, 12:34
    Jestem ojcem załozycielem tego wątku, tak więc dla podtrzymania jego życia
    piszę, jak potrafię. Skoro zadeklarowałem się, jako wróg kawoszy, a sam lubię
    kawę słodzoną, musiałem wprowadzić element cukrzycy dla podniesienia
    dramaturgii korespondecji i wyłumaczenia mojej absencji w wątku
    Sloggiego "Poranna kawa..". Po raz pierwszy narzędzie to zastosowałem w
    wątku "Pożegnanie", co sprawiło, że część Forumowiczów zaczęła zbierać
    pieniądze na wieniec.
  • garma 30.01.02, 12:40
    Rozumiem, że na wieniec laurowy ? :)
  • lelu 30.01.02, 12:48
    Bobkowy.
  • garma 30.01.02, 13:20
    :))) przyznaj się Lelu, jakie Ty rozweselające ziółka pijesz ?
  • zdzicha 30.01.02, 13:28
    Lelu pije napary z ziół typu chmiel, jęczmień, ryż, ziemniaki. Zagryza kawą z
    dużą ilością cukru. Taka jest naga prawda.
  • garma 30.01.02, 13:57
    Chmiel zwyczajny, po łacinie: humulus lupulus.

    Wyciągi z szyszek chmielu stosuje się jako środek uspokajający w stanach
    zmęczenia i wyczerpania nerwowego, nadmiernej drażliwości, trudności
    w zasypianiu, w zaburzeniach nerwowych okresu przekwitania, nadpobudliwości
    u kobiet i mężczyzn. Ponadto można podawać doustnie w osłabieniu procesów
    trawiennych, niedokwaśności, nadmiernej fermentacji jelitowej, wzdęciach i
    innych objawach wskazujących na przewlekły nieżyt przewodu pokarmowego
    Zewnętrznie podaje się wyciągi z szyszek chmielu w postaci okładów w zapaleniu
    korzonków nerwowych, bólach reumatycznych, stanach zapalnych skóry,
    czyraczności, przy wypadaniu włosów.

    Po prostu chmiel jest dobry na wszystko !
  • zdzicha 30.01.02, 14:08
    garma napisał(a):

    > Po prostu chmiel jest dobry na wszystko !

    I o to chodzi!!!

  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 30.01.02, 14:30
    Teraz wiem dlaczego Zdzicha taka zdrowa. To nie geny, ale zwykłe piwsko.
  • Gość: zig-zag IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 17:43
    O przepraszam. Żle wlazłem.
  • Gość: zig-zag IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 19:59
    Lubię pomylki. Widocznie.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 31.01.02, 07:20
    Za 2 godziny wyjeżdżam. Nie mam więc czasu na delektowanie się naparami. Dziś
    coś na szybko. Mala filiżanka piołunu. Też bardzo pyszny, choć może odrobinę
    przy gorzki. Do zobaczenia (na ekranie) w poniedziałek.
  • e-mania 31.01.02, 09:47
    Do milego...
    Bedziemy czekac na Ciebie. Przy kawie.
  • k_kula 31.01.02, 11:41
    To ja skoczę na bliźniaczy wątek:))))
  • garma 01.02.02, 12:03
    Na niskie ciśnienie najlepszy jest napar z mieszanki: ziela janowca
    barwierskiego, tasznika, krwawnika i liści melisy
  • sloggi 01.02.02, 22:03
    Jak powstrzymujesz torsje ?
    Na to muszisz mieć opatentowany sposób - zdradź go nam.
  • palker 01.02.02, 22:05
    sloggi napisał(a):

    > Jak powstrzymujesz torsje ?
    > Na to muszisz mieć opatentowany sposób - zdradź go nam.

    Widać Lelu zna i stosuje retorsje na torsje :-))
  • garma 02.02.02, 12:38
    Sloggi napisał:
    "Jak powstrzymujesz torsje ?
    Na to muszisz mieć opatentowany sposób - zdradź go nam."

    O, na emesis jest dużo ziółek: napar z korzeni arcydzięgla, odwar z owoców bzu
    czarnego, napar dziurawcowy, napar koprowy, napar z korzeni waleriany, odwar z
    korzenia lukrecji, napar melisowy, napar z liści mięty, napar z liści orzecha
    włoskiego, napar z kwiatów rumianku, napar z ziela szanty, odwar z porostu,
    odwar z kłączy tataraku, napar z ziela szanty :)
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 04.02.02, 07:16
    Dzisiaj nie mam głowy do kucharzenia. Tak wiec na szybko jedna seta dobrze
    zmrożonej, 40- procentowej dzięgielówki i do roboty- byle do śniadania. Tego
    Wam tez życzę.
  • tesa 04.02.02, 11:07
    A ja dziś piłam do śniadania pokrzywę :-)
    W podręcznym barku mam jeszcze rumianek, borówkę, lipę, szałwię.
    To jest wstrętne tylko na początku. Nie pamiętam ile czasu trwał
    u mnie ten początek (tydzień-dwa-trzy?). Teraz - spoko.
    A kawę to piję jako "narkotyk" (np wczoraj w "Pożegnaniu z Afryką"
    w pięknym słońcu :-)) Była smaczna.
    Do uzależnionych od kawy: wiadomo, że odwyk jest trudny na początku
    ('głód', brak energii, 'ssanie' czy inne objawy), ale
    warto uniezależnić się i mieć własną energię!!!!
    pozdrawiam
    tesa
  • e-mania 04.02.02, 15:16
    Tesa, Ty nie przesadzaj: wlasna energia zamiast tej "kawowej"... Nie ma cudow!
    Przy moim cisnieniu...!
    Pozostaje jedynie koniaczek, ale to chyba na zastepstwo zbyt "mocny" nalog...
  • k_kula 04.02.02, 17:40
    Mnie dziś Chińczyk z pracy poczęstował "prawdziwą " zielona herbatą. A fuj!!!!
  • zdzicha 04.02.02, 21:27
    Ale ta podrabiana (mam jakąś amerykańską) jest całkiem niezła.
  • Gość: kuleczka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 22:32
    Mama Kulkowa gustuje w angielskiej chińskiej zielonej herbacie. Podobno
    najlepsza jest z Mariotta:)
  • lelu 04.02.02, 21:55
    Mój dzisiejszy list przepadł, a byl taki ładny o wysokoprocentowej
    dzięgielówce.
    Jaka szkoda, ale nic dwa razy się nie zdarza i zapewne z tej przyczyny....
  • Gość: beata_ IP: *.acn.waw.pl 04.02.02, 21:58
    Witaj lelu - aleś sie schował:-)))

    Znów giną posty - nie widzę jednego palkerowego z wczoraj, a chciałam mu
    odpowiedzieć:(
  • lelu 04.02.02, 22:07
    Jestem tylko na chwilę. Przyszla k_kula i mnie odgania od komputera.
  • beata_ 04.02.02, 22:28
    lelu napisał(a):

    > Jestem tylko na chwilę. Przyszla k_kula i mnie odgania od komputera.

    A ty się tak dajesz?

  • Gość: kuleczka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 22:31
    Proszę go nie słuchać, on kłamie w żywe oczy. Zajął mój pokój i nawet eksmisja
    siłą nic nie dała. Dopiero głód odgonił Lela od komputera.
  • beata_ 04.02.02, 22:33
    No proszę i komu tu wierzyć?:-)))
  • zdzicha 04.02.02, 22:34
    Gość portalu: kuleczka napisał(a):

    > Proszę go nie słuchać, on kłamie w żywe oczy. Zajął mój pokój i nawet eksmisja
    > siłą nic nie dała. Dopiero głód odgonił Lela od komputera.

    No więc prawdę gada.

  • kuleczka 04.02.02, 22:36
    Zdzicha, po czyjej Ty stronie jesteś co?!!:))))
    UWAGA!!! Nadchodzi, czuję juz Lelowy oddech na plecach, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
  • beata_ 04.02.02, 22:46
    kuleczka napisał(a):

    > Zdzicha, po czyjej Ty stronie jesteś co?!!:))))
    > UWAGA!!! Nadchodzi, czuję juz Lelowy oddech na plecach, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    > a

    No i? Przepadło jedno i drugie w końcu...
  • zdzicha 04.02.02, 22:47
    kuleczka napisał(a):

    > Zdzicha, po czyjej Ty stronie jesteś co?!!:))))

    Pisałam już kiedyś, ze jestem po stronie prawdy, gdziekolwiek by ona nie była.
    Przeanalizuj sobie naszą wymianę zdań z Lelem.

    > UWAGA!!! Nadchodzi, czuję juz Lelowy oddech na plecach, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

    Chyba nie jadł czosnku?
  • kuleczka 04.02.02, 22:49
    Jestem, stoczyłam walkę: jest jeden - zero do przerwy. Oczywiście dla mnie:))
  • beata_ 04.02.02, 22:51
    kuleczka napisał(a):

    > Jestem, stoczyłam walkę: jest jeden - zero do przerwy. Oczywiście dla mnie:))

    WIesz co, ja mam drugi komputer, wiekowy nieco - ale może dałoby się go
    wykorzystać, cobyście się nie bili???:-))
  • zdzicha 04.02.02, 22:07
    lelu napisał(a):

    > Mój dzisiejszy list przepadł, a byl taki ładny o wysokoprocentowej
    > dzięgielówce.
    > Jaka szkoda, ale nic dwa razy się nie zdarza i zapewne z tej przyczyny....

    Orzeszku... fakt... taki fajny był, że aż poczułam smak tej 40% setki.
    A może to jakaś wraża akcja skierowana przeciwko forumowieczom, którzy nadużywają?
  • lelu 04.02.02, 22:14
    Zdzicha jako forumowa małolata nie powinna się o alkoholu sie wymądrzać. Proszę
    o jogurtach i mleczku.
  • zdzicha 04.02.02, 22:24
    Mleka nie lubię - scina się jak sie je miesza ze spirytusem.
    A za małolatę to Ci moi koledzy z Bródna wleją. Bój się.

  • beata_ 04.02.02, 22:27
    zdzicha napisał(a):

    > Mleka nie lubię - scina się jak sie je miesza ze spirytusem.
    > A za małolatę to Ci moi koledzy z Bródna wleją. Bój się.
    >

    Jak wleją co dobrego, to i bać się nie ma czego:-))))
  • garma 05.02.02, 11:28
    Lelu, dlaczego dzisiaj żadnego naparu ani odwaru czy nalewki ziołowej nie
    zaproponowałeś ?
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 06.02.02, 07:10
    Dzisiaj też jestem świeżo po podróży i nie mam czasu na całą ceremonię
    przygotowania wywaru. Idę więc na skróty i coś instant, a więc lufa żubrówki.
    Uch, przeleciała. O raju, jakie ciepełko i ta baba, taka co to może w "Planecie
    małp" grać bez charakteryzacji, jakby ładniejsza i śpiewać się chce: Góralu,
    czy Ci nie żal, Góralu......, czego Wam życzę i do czego namawiam.
  • Gość: e-mania IP: 213.76.146.* 06.02.02, 09:36
    No, no, Lelu, widze, ze tym razem poszedles na calosc!
  • sloggi 06.02.02, 10:26
    Popołudniami piję ( z musu ) kwiatostan lipy.
    A swoją drogą witam wielbicielkę SEME LINI.
  • tesa 06.02.02, 15:53
    A kto jest wielbicielką SEMEN LINI? (tzn siemienia lnianego, tak?)
    Bo mi też smakuje - szczególnie zmielone na chlebek z masełkiem :-)
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 07.02.02, 07:00
    Po wczorajszym żubrówkopiciu, dzisiaj tylko filiżanka cudownie pachnącego soku
    z kwaszeniaków. Ulga dla organizmu, ale zadowolenie z dobrze wypełnionego
    obowiązku- ziołopicia. Wszak w soku tym jest koper, a więc zioło nad ziołami.
    Nie odważylem się na sok z kapusty, nie bedąc pewnym, czy kminek zostanie mi
    zaliczony. Ściskam Was słabą (jeszcze) ręką.
  • lelu 07.02.02, 19:04
    Jak się rano, kurczę, nie wpiszę- to pretensja. Jak się wpiszę, to pies z
    kulawą nogą nie zajrzy i ciepłego słowa nie powie.
  • e-mania 07.02.02, 23:45
    Przygotowalam sobie ziolka na jutro.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 08.02.02, 10:14
    W 1979 roku byłem w Serbii w mieście powiatowym Kragujevac. Tam nabyłem gorzałę
    Trawarica. Jest to śliwowica z zatopionym w niej ziółku, coś takiego jak nasza
    żubervodka. Nie jest to jednak tylko trawka, ale cała roślina, z korzonkami,
    łodyżką, liśćmi i kwiatostanem. W czasie wojny 1981 piłem to. W czasie wojny
    Trawarica nadaje się do dezynfekcji narzędzi chirugicznych, bądź ran. W czasie
    pokoju można jej używać zamiast płynu do golenia. Do picia nie nadaje się w
    żadnych warunkach. Spełnia jednak warunki tego wątku- ziółka. A więc chlup... O
    Boże, pozwól szybko zapomnieć.
  • garma 08.02.02, 11:18
    Lelu napisał:
    " O Boże, pozwól szybko zapomnieć."
    Lelu, a o czymże Ty chcesz zapomnieć ? Chyba nie o tej wycieczce do Serbii, bo
    kraj piękny i Serbowie bardzo mili ludzie :-)
    Mnie by się bardziej przydał miłorząb japoński na lepszą koncentrację
    i pamięć :-)

  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 08.02.02, 11:48
    Ten smak. Jest gorszy, niż w niemieckich sznapsach owocowych. Jeżeli chodzi o
    Serbów, to masz rację, ale już wtedy raził mnie ich szowinizm i welikoserbizm.
  • Gość: lelu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.02.02, 09:59
    Dzisiaj ziółek nie ma, bo nie było komu kupić. Jeszcze bardziej smacznego.
  • Gość: beata_ IP: *.acn.waw.pl 09.02.02, 13:31
    Gość portalu: lelu napisał(a):

    > Dzisiaj ziółek nie ma, bo nie było komu kupić. Jeszcze bardziej smacznego.

    A samemu do sklepiku przelecieć się to nieee? Po drodze na pocztę byś zjarzał
    może?:-))
  • Gość: lelu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.02.02, 08:32
    Cały czas nękają mnie trudności aprowizacyjne. Po prosty nie mam co w siebie
    wlać. Wszystko co mam, to olej rycynowy. Może to substytut prawdziwego ziółka,
    ale jakoś muszę na forum wyjść z twarzą. No to lu go. Miłej niedzieli.
  • garma 10.02.02, 11:38
    Oj, Lelu po tym oleju chyba nie będziesz się mógł dzisiaj oddalić od domu...
  • beata_ 10.02.02, 13:30
    garma napisał(a):

    > Oj, Lelu po tym oleju chyba nie będziesz się mógł dzisiaj oddalić od domu...

    Zadaje się, że nie tylko od domu nie może sie oddalić...Biedny Lelu:((

    Ps
    Lelu, podrzucić ci coś - aprowizacja to mój żywioł!:-))
  • Gość: lelu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.02.02, 15:04
    Ja piję dla sprawy tego wątku, obserwując z nipokojem, jak wątek po wątku
    umiera. U mnie tak nie będzie. Faktem jest, że niepotrzebnie oddaliłem się od
    domu. Olej ten kojarzył mi się z ryciną a powinien z kupalnikiem górskim
    (arnika górska}.
  • Gość: beata_ IP: *.acn.waw.pl 10.02.02, 15:32
    Gość portalu: lelu napisał(a):

    > Ja piję dla sprawy tego wątku, obserwując z nipokojem, jak wątek po wątku
    > umiera. U mnie tak nie będzie. Faktem jest, że niepotrzebnie oddaliłem się od
    > domu. Olej ten kojarzył mi się z ryciną a powinien z kupalnikiem górskim
    > (arnika górska}.

    Rozumiem, że oddalenie od domu zakończyło problemy aprowizacyjne:-))) Tak trzymaj
    Lelu, niech żyją wątki!!!! Wszystkie (prawie)
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 11.02.02, 08:46
    Ciągłe kłopoty z dostawą ziół. Tak więc dzisiaj ersatz z zielonej herbaty. Tfu,
    ale paskudna. Teraz wiem dlaczego tak dużo Chińczyków. Wolą zajmować się
    prokreacją, niż piciem zielonej herbaty. Smacznego i Wam.
  • garma 11.02.02, 09:17
    Lelu napisał:
    "Teraz wiem dlaczego tak dużo Chińczyków. Wolą zajmować się prokreacją, niż
    piciem zielonej herbaty."
    Czyżbyś teraz, hm...
    Pamiętaj, że Chińczycy mają szlaban na więcej niż jedno dziecko.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 12.02.02, 07:47
    dzisiaj ziele rutwicy. Nie, żeby mi smakowało, czy też pomagało, ale ładnie się
    nazywa. Pozdrawiam Was porannie.
  • sloggi 12.02.02, 12:10
    Ja moje kawy wypijam w rzeczywistości, ciekawe Lelu, które z opisywanych przez
    Ciebie chwastów rzeczywiscie spożyłeś, a ile z nich to fikcja literacka ?
    Obstawiam na 1 wypite ze 100 wymienionych.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 12.02.02, 15:28
    Pudło. Próbuj dalej.
  • garma 12.02.02, 20:50
    Napar ziela rutwicy: 1/2-1 łyżkę ziela zalać 1 szklanką wody wrzącej i naparzać
    pod przykryciem 15 min. Odstawić na 15 min. i przecedzić. Pić po 1/4-1/2
    szklanki 2-3 razy dziennie między posiłkami jako środek przeciwcukrzycowy
    i zwiększający laktację u kobiet karmiących.

    Lelu, czyżby u Ciebie kwiliło już jakieś maleństwo ?
  • lelu 12.02.02, 21:11
    Jeszcze nie, ale biuścik już mi się wyraźnie zaokrąglił, w związku z tym
    chętnie zbiegam ze schodów: dyń, dyń, dyń.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 13.02.02, 07:10
    Dzisiaj nie ma ziółek, bo się woda skończyła. Tymbardziej smacznego.
  • garma 13.02.02, 18:10
    Gość portalu: lelu napisał(a):

    > Dzisiaj nie ma ziółek, bo się woda skończyła. Tymbardziej smacznego.

    U Ciebie też awaria studni głębinowej ?
  • lelu 13.02.02, 18:37
    Filtr mi się skończył.
  • akacyjna 13.02.02, 18:44
    Mówi się filter ;)
  • lelu 13.02.02, 19:49
    Ja ty, Akacyjna byłaś w żłobku, to paliło się Chesterfilther- bez filtra.
  • akacyjna 13.02.02, 19:51
    Paliłam tylko z filterem!
  • lelu 13.02.02, 19:56
    Ludzie słabego ducha tak robili.
  • akacyjna 13.02.02, 20:03
    Jak miałam bez filtera to połowę zżerałam .
  • lelu 13.02.02, 20:05
    Tak się własnie objawia słaby charakter. Ludzie twardzi zżerali i palili.
  • akacyjna 13.02.02, 20:10
    Toć mówię że w przerwach palenia żarłam!
  • lelu 13.02.02, 21:02
    Pardon, że się nie kajałem, ale żarłem śledzia, bo to dzisiaj Środa Popielcowa
    i trzeba było się umartwić. Ja wybrałem na to umartwienie taką właśnie rybkę.
  • akacyjna 13.02.02, 21:04
    Ale mi smaku narobiłeś! Idę może też śledzia znajdę!
  • lelu 13.02.02, 21:11
    Co Ty. Śledź to straszne bydle, słone i wymaga cebuli, a jak już tę cebulę
    zjesz, to nie musisz się wykręcać migreną. Chociaż, może dla Ciebie śledź, to
    dobry pomysł. Co na to Stara Akacja?
  • akacyjna 13.02.02, 21:16
    Pożarłam jednego śledzia w śmietanie.
    A Akacyjny tyż lubi śledzie , cebulkę więc migrena nie wchodzi w grę.
    Zresztą jutro Walentynki i z tym pożądaniem wiesz jak jest (powinno byc).
  • lelu 13.02.02, 21:23
    Nie wiem, to bylo tak dawno. Zresztą musiałbym sobie coś nająć, bo lelowa w
    górach małolaty pilnuje.
  • zdzicha 13.02.02, 21:50
    akacyjna napisał(a):

    > Paliłam tylko z filterem!

    Ja lubiłam bez fitra. Przyjemnie było sobie pożuć tytoń...

  • akacyjna 13.02.02, 21:55
    Tak, tylko język stawał kołkiem :(
  • zdzicha 13.02.02, 22:01
    A próbowałas nie do końca wysuszone pokrzywy zawinięte w serwetkę ze stołówki?
  • akacyjna 13.02.02, 22:03
    Nie , nigdy!
    Ale ja późno zaczęłam palić po 20-stce!
  • lelu 13.02.02, 22:35
    W moim ogrodzie stoi olbrzymi orzech. Ma on olbrzymie liście. Jako nałogowiec
    skręcałem z nich hawanskie cygara. Smak porównywalny z paleniem wysuszonych
    bobków kozich. Pyszota. Na jakiś czs, ale raczej dłuższy, odechciewał.o się
    palić
  • akacyjna 13.02.02, 22:38
    Na udach skręcasz oczywiscie?
  • lelu 13.02.02, 22:41
    Nie, na mało używanej Kubance.
  • palker 13.02.02, 22:44
    lelu napisał(a):

    > Nie, na mało używanej Kubance.

    Widzę, że kojarzymy podobnie :-))
  • lelu 13.02.02, 22:45
    I o to się rozchodzi.
  • palker 13.02.02, 22:42
    akacyjna napisał(a):

    > Na udach skręcasz oczywiscie?

    Pewnie, jak ma jakąś Carmen pod ręka...
  • akacyjna 13.02.02, 22:55
    lelu napisał(a):

    > W moim ogrodzie stoi olbrzymi orzech. Ma on olbrzymie liście. Jako nałogowiec
    > skręcałem z nich hawanskie cygara. Smak porównywalny z paleniem wysuszonych
    > bobków kozich. Pyszota. Na jakiś czs, ale raczej dłuższy, odechciewał.o się
    > palić


    To kiedy na te skręty zapraszasz?
  • lelu 13.02.02, 22:59
    Niestety na jesieni. Jest czas siania i czs zbierania. Zimą, to tylko
    orzechówka.
  • akacyjna 13.02.02, 23:00
    Nie zrobiłeś zapasów !
  • lelu 13.02.02, 23:03
    Nie. Wogóle jest klopot, bo ja już 8 lat nie palę, a lisciane skrety palilem w
    roku....., nie nie napiszę, bo się wylogujesz.
  • garma 14.02.02, 00:28
    lelu napisał(a):

    > Nie. Wogóle jest klopot, bo ja już 8 lat nie palę, a lisciane skrety palilem w
    > roku....., nie nie napiszę, bo się wylogujesz.

    Wtedy,kiedy papierosy były na kartki :-)
  • garma 14.02.02, 20:36
    Co się stało z Lelu ? Czyżby zarzucił ziółka na rzecz naturalnej kawy ?
  • palker 14.02.02, 22:17
    garma napisał(a):

    > Co się stało z Lelu ? Czyżby zarzucił ziółka na rzecz naturalnej kawy ?

    Widać eksperyment z siecią domową się nie udał i jest odcięty :-))
    No i od dziś ma dom pełen kobiet. Sama rozumiesz.....
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 15.02.02, 07:10
    Wszystkich aktywnych uczestników tego wątku przepraszam za wczoraj. Przepraszam
    za Pana Aministratora, bo oczywiście list był, tyle tylko, że przepadł w
    cyberprzestrzeni.
    A więc, wody dalej nie ma. Susz jest. Teraz naprędce przeżuję kawałek
    soczystego korzonka żeń- szań. Uściski dla wszystkich.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 15.02.02, 14:39
    To jest niesprawiedliwe. To tylko dlatego watek kawowy, jast na liscie wyżej od
    ziółkowego, bo Sloggi później przychodzi do roboty, niż ja. Stąd mój wpis, żeby
    moje było na górze.
  • zdzicha 15.02.02, 14:59
    Połóż się na plecach, to Twoje będzie na górze.
  • Gość: lelu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 19:03
    Mówi się: "Leżeć świństwem do góry"- krócej na plecach
  • garma 16.02.02, 11:55
    Lelu napisal:
    " Wszystkich aktywnych uczestników tego wątku przepraszam za wczoraj.
    Przepraszam za Pana Aministratora, bo oczywiście list był, tyle tylko, że
    przepadł w cyberprzestrzeni. A więc, wody dalej nie ma. Susz jest. Teraz
    naprędce przeżuję kawałek soczystego korzonka żeń- szań. Uściski dla
    wszystkich."

    Czy Lelu dzisiaj nic nie zaparzył czy też post przepadł w ...przestrzeni ?

    A wracając do żeń-szenia, to jest to niewielka bylina z rodziny Araliowatych,
    występująca w lasach liściastych Korei, północno-wschodnich Chin oraz na
    terenach od rzeki Amur do Ussuri, a także na Kaukazie i Ukrainie.

    Żeń-szeń obniża ciśnienie krwi, zwiększa ilość wydalanego moczu i odtruwa
    organizm, obniża poziom cukru we krwi, ma właściwości przeciwwrzodowe, hamuje
    rozwój niektórych nowotworów oraz pobudza czynność serca, zwiększa ogólną
    wydolność organizmu, zdolności adaptacyjne nawet do trudnych i długotrwałych
    niesprzyjających warunków otoczenia, a także do dużego wysiłku.
    Toż to idealny surowiec dla Polaków w tych trudnych czasach :-)
  • palker 16.02.02, 12:49
    Wszystko sie zgadza, gdyby nie to że jest podobno bardzo kłopotliwy w
    stosowaniu. Ten żeń-szeń, znaczy się.
  • garma 16.02.02, 16:33
    palker napisał(a):

    > Wszystko sie zgadza, gdyby nie to że jest podobno bardzo kłopotliwy w
    > stosowaniu. Ten żeń-szeń, znaczy się.

    Dlaczego ?
  • palker 16.02.02, 19:11
    garma napisał(a):

    > palker napisał(a):
    >
    > > Wszystko sie zgadza, gdyby nie to że jest podobno bardzo kłopotliwy w
    > > stosowaniu. Ten żeń-szeń, znaczy się.
    >
    > Dlaczego ?

    Otóż w literaturze przedmiotu znalazłem opis następującego przypadku:
    Pewien pan, któremu z pociągu do kobiet ostała się jeno lokomotywa, udał się po
    poradę specjalistyczną do lekarza.
    Ten zalecił mu stosowanie korzenia żeń-szeń.
    Miej więcej po miesiącu, pacjent i lekarz spotykaja sie ponownie:
    - I jak? - konfidencjonalnym tonem zapytał lekarz
    - Bez zmian - ze smutkiem odparł pacjent
    - A jak pan to stosował?
    - Jadłem, robiłem napary, wyciagi i inhalacje...
    - No i nic dziwnego, że nie pomogło. To sie przywiązuje...
  • garma 16.02.02, 22:03
    :-)))
    Ja tylko dodam, że żeń-szeń wykształca mięsisty, mało rozgałęziony i zgrubiały
    korzeń palowy, niekiedy człekokształtny (?), z którego wyrasta dęta łodyga
    o wysokości do 70 cm.
    Wszystkie te informacje pochodzą z książki pt. "Rośliny lecznicze i ich
    praktyczne zastosowanie" Aleksandra Ożarowskiego i Wacława Jaroniewskiego

  • beata_ 16.02.02, 22:06
    garma napisał(a):

    > :-)))
    > Ja tylko dodam, że żeń-szeń wykształca mięsisty, mało rozgałęziony i zgrubiały
    > korzeń palowy, niekiedy człekokształtny (?), z którego wyrasta dęta łodyga
    > o wysokości do 70 cm.
    > Wszystkie te informacje pochodzą z książki pt. "Rośliny lecznicze i ich
    > praktyczne zastosowanie" Aleksandra Ożarowskiego i Wacława Jaroniewskiego
    >

    No proszę, nie pozostawiłaś nikomu żadnych złudzeń!:-)
  • lelu 16.02.02, 22:18
    Proszę bardzo. Ten piękny, ale wieloznaczny opis korzenia żeń- szeń zwabił do
    wątku małomówną Beatę. Cóż to by się działo, gdyby jakiś ornitolog opisał tu
    wygląd ptaka marabuta.
    PS. w soboty i niedzielę nie pijam ziół. Ponadto wróciła córeczka i mam halt do
    komputera. Teraz nadaję poprzez modem, a więc kosztownie. Ale dla Was i Belki w
    szczególności, forsy nie będę żałował.
  • palker 16.02.02, 22:26
    lelu napisał(a):

    > Proszę bardzo. Ten piękny, ale wieloznaczny opis korzenia żeń- szeń zwabił do
    > wątku małomówną Beatę. Cóż to by się działo, gdyby jakiś ornitolog opisał tu
    > wygląd ptaka marabuta.
    > PS. w soboty i niedzielę nie pijam ziół. Ponadto wróciła córeczka i mam halt do
    >
    > komputera. Teraz nadaję poprzez modem, a więc kosztownie. Ale dla Was i Belki w
    >
    > szczególności, forsy nie będę żałował.

    Marabut wydaje sie być bardzo nieporęczny. Ale to Beata ma tu głos decydujacy :-))
  • lelu 16.02.02, 22:31
    Myślęm, że poręczność nie jest tu decydująca. Kidyś słyszałem taki żart
    ogrodniczy: Ogórki latoś tak obrodziły, że przyzwoitej kobiecie wstyd w rękę
    wziąć.
  • garma 16.02.02, 22:32
    Lelu napisał:
    " Cóż to by się działo, gdyby jakiś ornitolog opisał tu wygląd ptaka marabuta."
    Tak myślisz ?
    Aż zajrzałam do encyklopedii:
    marabut:
    1. w średniowieczu członek bractwa bojowników muzułm. w pn. Afryce: później
    muzułm. mnicg pustelnik (gł. w pn. Afryce); asceta, święty.

    2. okazały ptak afryk. z rzędu brodzących; dł ok. 1,6 m; głowa i szyja
    (ze zwisającym workiem skórnym) nagie.
  • lelu 16.02.02, 22:35
    Chodziło mi definicję nr 2 i opis górnej części tego ptaka.
  • beata_ 16.02.02, 22:37
    lelu napisał(a):

    > Proszę bardzo. Ten piękny, ale wieloznaczny opis korzenia żeń- szeń zwabił do
    > wątku małomówną Beatę. Cóż to by się działo, gdyby jakiś ornitolog opisał tu
    > wygląd ptaka marabuta.
    > PS. w soboty i niedzielę nie pijam ziół. Ponadto wróciła córeczka i mam halt do
    >
    > komputera. Teraz nadaję poprzez modem, a więc kosztownie. Ale dla Was i Belki w
    >
    > szczególności, forsy nie będę żałował.

    Hmmm, z tym marabutem to nie bardzo...on jest padlinożerca, więc mimo
    interesującego wyglądu nie jest szczytem moich marzeń.



  • garma 16.02.02, 22:40
    Beata napisała:
    "Hmmm, z tym marabutem to nie bardzo...on jest padlinożerca, więc mimo
    interesującego wyglądu nie jest szczytem moich marzeń."

    Lubi porządek wokół siebie i wszystko usuwa
  • garma 16.02.02, 22:43
    Lelu napisał:
    "Chodziło mi definicję nr 2 i opis górnej części tego ptaka.

    Sugerujesz, że Beata lubi łysych ?:-)
  • palker 16.02.02, 22:47
    garma napisał(a):

    > Lelu napisał:
    > "Chodziło mi definicję nr 2 i opis górnej części tego ptaka.
    >
    > Sugerujesz, że Beata lubi łysych ?:-)

    :-)))))))))))))
  • beata_ 17.02.02, 00:42
    garma napisał(a):

    > Lelu napisał:
    > "Chodziło mi definicję nr 2 i opis górnej części tego ptaka.
    >
    > Sugerujesz, że Beata lubi łysych ?:-)

    Nie jestem przesadnie wymagająca i daleka od dyskryminacji jakiejkolwiek, ale
    sugestia Lelu jest nazbyt daleko posunięta
  • lelu 16.02.02, 22:42
    Wyłączam się, bo przy tej modemowej łączności szlag mnie trafi i nie będę mógł
    się w poniedziałek napić ziół za zdrowie nas wszystkich.
  • palker 16.02.02, 22:48
    lelu napisał(a):

    > Wyłączam się, bo przy tej modemowej łączności szlag mnie trafi i nie będę mógł
    > się w poniedziałek napić ziół za zdrowie nas wszystkich.

    Ja się "od zawsze" tak morduję :-((
  • beata_ 16.02.02, 22:49
    lelu napisał(a):

    > Wyłączam się, bo przy tej modemowej łączności szlag mnie trafi i nie będę mógł
    > się w poniedziałek napić ziół za zdrowie nas wszystkich.

    Ty tu modemem sie nie zasłaniaj!!!!:-))))
  • garma 16.02.02, 22:54
    A ja mam domowych internautów i też muszę opuścić miejsce przy komputerze
  • beata_ 16.02.02, 22:56
    Szkooooooda:(
  • lelu 17.02.02, 20:29
    Dzisiaj zamiast modemu mam SDI- jak przyjemnie. Cicho, szybciutko, po stałej
    cenie. Siedzę sobie, w szklaneczce złoci się bukiet CHIVAS REGAL AGED 12 YEARS.
    Garma poda zapewne dokladny skład i co na co jest. Idzie w nogi- może więc
    jest dobra na krążenie?
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 18.02.02, 07:12
    Zioła solo. Dzisziaj pokrzywa, zeby było ostro. Uściski.
  • garma 18.02.02, 17:53
    Lelu napisał:
    "Siedzę sobie, w szklaneczce złoci się bukiet CHIVAS REGAL AGED 12 YEARS.
    Garma poda zapewne dokladny skład i co na co jest. Idzie w nogi- może więc
    jest dobra na krążenie?"

    Czy te Chivas... to aby na pewno ziółka ? To jakieś podejrzane nowości, bo
    w moim "kapowniczku" z 1989r. nic na ten temat nie napisano.

    Jeśli chodzi o pokrzywę to jest bardzo zdrowa. Oto jeden z przepisów:
    Miód pokrzywowy: sproszkować rowne ilości liści pokrzywy i liści orzecha
    włoskiego w młynku elektrycznym. Do 500 g miodu płynnego i ogrzanego dodać 3-4
    łyżki sproszkowanych ziół i starannie wymieszać. Przyjmować doustnie od 1 do
    1,5 łyżeczki 2-3 razy dziennie po jedzeniu jako środek wzmacniający mechanizmy
    obronne organizmu. Zalecany szczególnie dla kobiet jako profilaktyczny
    w zagrożeniu rakiem sutka.
  • lelu 18.02.02, 19:23
    Te pierwsze ziółko to szkocki samogon, trzymany przez 12 lat w krzakach, ze
    strachu przed policją.
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 19.02.02, 07:13
    Dzisiaj idę do laboratorium analitycznego. Upuszczą mi tam juchy i potem będą
    ją badać. Nie mogę więc niczego zażyć, co mogłoby skutkować tym, że będę
    zdrowszy, niż jestem. Tak więc ziółek nie ma, są jednak pozdrowienia serdeczne,
    które, niestety, sądząc po zapisach, tylko Garma czyta. Przekaż więc Garma
    uściski moje dalej, może rodzinie, psom i kotom. Jak to się mówi: przkażmy
    sobie uściski.
  • zdzicha 19.02.02, 11:49
    Dzisiaj zaparzyłam sobie zieloną herbatę (oryginalną chińską spowadzaną z USA)
    w przeźroczystym kubku, który dostałam w Agorze i okazało się że rzeczona
    herbata ma kolor niezdrowego moczu. Lepiej mi smakuje jak jej nie widzę...
  • Gość: kuleczka IP: *.pw.edu.pl 19.02.02, 11:57
    U mnie w pracy przebywa Chińczyk. Podaje On nam herbatkę. Należy zalewać
    kilkakrotnie i okropnie siorbać. Tak podobno wypada, nawet bardzo:)
  • Gość: lelu IP: 195.117.174.* 19.02.02, 12:19
    Raz w życiu piłem zieloną herbatę i nie była ona zielona. Smakuje zaś, jak
    napar ze słomy żyta. Gdyby koń miał chwytne kopyta i grzałkę, mógły pić sobie
    taką herbatkę codziennie.
  • garma 19.02.02, 21:33
    Lelu, ale po badaniach trzeba koniecznie coś pożywnego spożyć
  • garma 19.02.02, 21:36
    Zdzicha napisała:
    "Dzisiaj zaparzyłam sobie zieloną herbatę (oryginalną chińską spowadzaną z USA)
    w przeźroczystym kubku, który dostałam w Agorze "

    Ja tego kubka używam na razie do przechowywania ołówków i długopisów, a zieloną
    herbatę zaparzam w chińskich porcelanowych miseczkach
  • Gość: lelu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 21:37
    Zjadłem golonkę w ziołach prowansalskich, do tego chleb żytni z odrobiną
    kminku, piwo i sznaps (Kirschwasser). Zdrowo i pożywnie.
  • beata_ 19.02.02, 21:38
    Gość portalu: lelu napisał(a):

    > Zjadłem golonkę w ziołach prowansalskich, do tego chleb żytni z odrobiną
    > kminku, piwo i sznaps (Kirschwasser). Zdrowo i pożywnie.

    To i siłke będziesz miał poszalec na forum!:-))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka