Dodaj do ulubionych

Stołówka w Urzędzie Dzielnicy Targówek: UWAGA

IP: *.chello.pl 02.06.09, 21:08
Kilka razy byłam ostatnio zmuszona zjeść obiad w stołówce Urzędu
Dzielnicy Targówek przy ul. Kondratowicza.Czegoś tak niesmacznego
o podejrzanej jakości dawno nie jadłam.Żle przyrządzone, najniższej
jakości produkty to najkrotsza recenzja tego bufetu. Przy tym wcale
nie niskie ceny. Uważajcie
Edytor zaawansowany
  • Gość: mmujer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 21:32
    Czy czasami krystyna nie chce przejąć tego bufetu w Gminie?
  • Gość: krystyna Z IP: *.chello.pl 02.06.09, 21:37
    nie. w zadnym wypadku bo to nie moja branża. A ponadto myslę że
    obecny ajent jest tam mocno usadowiony skoro taka tandetę
    gastronomiczna wciska.Powiem jedno: jest to najgorszy bufet z jakim
    miałam do czynienia. a z`e administracji urzędu odpowiada to sprawa
    inna
  • f.l.y 03.06.09, 10:28
    też mi się zdarza często tam jadać i nie przypominam sobie, aby coś
    mi nie smakowało, ba.. właśnie tam jadłam pierwszy raz kotlety 'a
    la schabowe' zrobione z podudzia kurczaka (bez kości, rozbity jak
    schab) i były to bardzo smaczne kotlety..

    ceny jak wszędzie, obsługa miła

    tak więc bufet ma różne opinie, a kolejki i zajęte stoliki też o
    czymś świadczą..

  • dickers 03.06.09, 15:54
    kolejki wiadomo, pewnie urzędasy mają za frikacza michę
  • Gość: xyz IP: *.chello.pl 04.06.09, 18:33
    Fajne stwierdzenie / pewnie ajenta lub jego znajomych / że obsługa
    była miła. A co? Miała być nie miała? To jakis walor czy obowiązek?
    Stołówka jest droga. Dalej na Kondratowicza jest bar w którym te
    same dania kosztuja mniej. Myslę że półprodukty jakich uzywa ta
    kuchnia sa najnizszej jakosci a umiejętność gotowania zawiesistych
    sosów to specjalność lokalu bo w takim sosie da się przemycić każda
    padlinę.
  • christine.p 04.06.09, 23:52
    W którym miejscu na Kondratowicza jest bar? Czy chodzi o "Kefirek"?
  • f.l.y 05.06.09, 14:18
    christine.p - czy Ty używasz oczu?

  • Gość: krystyna Z IP: *.chello.pl 05.06.09, 17:57
    Dzis znowu byłam w urzędzie i wpadłam do stołówki. Ciężki zaduch
    zmywaka, palonego tłuszczu i smrodliwych potraw skutecznie mnie
    stamtąd wypędził. Fakt, za tym czymś stało przy ladzie kilka osób.
    Na oko pracownicy UD bądz sąsiednich instutucji. Ciekawe czy jeszcze
    jutro będzie eksponowany tatar którego widzę już trzeci dzień?
  • mk968 05.06.09, 23:51
    a może ob Z zaloguje się na forum
  • dorota999915 06.06.09, 15:38
    To jak takie niedobre i śmierdzące to dlaczego Krystyna jast tam
    codziennie, skoro wie że tatar leży 3 dni. ?/??
  • Gość: *** IP: *.chello.pl 06.06.09, 17:44
    cały personel stołówki dostał zadanie by uciszyć narzekajaca. A to
    niech się ujawni, a to dlaczego tam chodzi itp. A wystarczy głowę
    wsadzić by zapach starej sciery poczuć
  • christine.p 06.06.09, 17:44
    f.l.y napisała:

    > christine.p - czy Ty używasz oczu?
    >

    Pytałam o bar, o którym pisał xyz - post ponad moim...

    Gość portalu: xyz napisał(a):

    > Dalej na Kondratowicza jest bar w którym te
    > same dania kosztuja mniej.


    więc używam oczu i czytam z pełnym zrozumieniem - i to nie tylko nagłówki lub pierwszą wypowiedź.

    A Ty czytałaś wszystkie wypowiedzi? - jeśli nie, to nie posądzaj kogoś o nieumiejętność używania narządu wzroku.

    Pozdrawiam :)
  • magda.lena.3 10.06.09, 19:20
    Moi drodzy,pracowałam na brudnie ok 10lat
    Odkąd tylko otworzył się ten bar,zaczełam korzystac z jego
    uług.Przynajmniej 3-4x w tyg.
    I powiem Wam że zawsze smakowało mi to co tam przyżądzali.
    Wielu moich znajomych,meszkających w tamtej okolicy nadal korzysta
    z ich usług, Naprawde nie rozumiem...może inny bar wam chodzi!
    Nie to że są idealni! zdarzało się pare razy że coś mi nie
    smakowalo. Ale trudno chyba zawsze wszystkim dogodzic!
    A kucharz,nie wiem,może to właściciel. Ale moja znajoma mi mówiła
    że pracował kiedyś jako szef kuchni w jednym z warszawskich
    hoteli,niestety nie wiem jakim.
    kiedy bym tam nie była,zawsze pełno ludzi. zawsze! nigdy nie
    zdarzyło się żebym weszła i nie musiała czekac chwile w kolejce.
    wydaje mi śię że gdyby jedzenie było naprawde takie złe, to nit by
    tam nie przychodzil. A dodam tylko że pracownicy urzędu nie mieli i
    nie mają niestety żadnych zniżek w tym barze. Poza tym większośc
    klientów jest z poza urzędu.
    polecam wybrac się i samemu ocenic! pzdr
  • pieskuba 10.06.09, 21:47
    Na Bródnie, a nie na "brudnie" pracowałaś.
    --
    pies
  • magda.lena.3 11.06.09, 13:26
    Dziękuje P. Miodek!
    To było tak istotne w mojej wypowiedzi!
    naprawde,dzięki za czujnośc...myślę że od tej pory wszystkim będzie
    się żyło lepiej!pzdr
  • beata_ 11.06.09, 15:53

    ... i litościwe pominięcie innych błędów ortograficznych.

    Faktycznie, dla meritum sprawy nie ma to znaczenia, ale jakoś tak
    milej, kiedy tekst napisany jest "chlujnie"

    :-)



    --
    Nigdy...!

    ;-)
  • pieskuba 11.06.09, 22:06

    Nie ma sprawy. Na mnie zawsze możesz liczyć. Nawet jak się
    przeprowadzisz na rzoliborz. Albo órsynuw. Albo ohotę. Lub też
    wilanuw. Kłuje w oczy, nie? :o)))

    pieskuba

    --
  • observatoreromano 12.06.09, 13:01
    nie sądze by ją coś takiego kłuło, ona tak jak w piosence "ja piszę
    jak słyszę" więc dla niej nie ważne czy ó cz u :)
  • Gość: szymciolo IP: *.chello.pl 13.06.09, 10:30
    Nie o ortografię tu chodzi tylko o wiadomości! Pracowałaś kilka ładnych lat w
    urzędzie dzielnicy/gminy, o której nic nie wiesz! Niestety żałośni są urzędnicy
    którzy widzą tylko swój kawałek "podłogi"! A dzięki nim reszcie przypinają "łatkę"
  • Gość: AK1980 IP: 95.160.157.* 31.08.19, 12:32
    hahaha miałem to napisać :D Dzielnica "Bródno"
  • Gość: AK1980 IP: 95.160.157.* 31.08.19, 12:47
    Jeśli chodzi o stołówkę, mi osobiście smakuje.
    Pisał ktoś o kefirku, to jest dopiero porażka. Bar ma ponad 40 lat. Istnieje tylko dlatego że mają okropnie wysokie ceny. Od 40 lat to samo menu. Kotlet schabowy, którym dziecko ledwo się naje 9,20. Za 9 zł to mam 4 duże kotlety. Zdecydowanie wolę jedzenie w urzędzie. Wiadomo że w domu taki obiad wychodzi taniej, ale nie każdemu po pracy chce się robić zakupy i później jeszcze gotować.
    Założycielce postu wyraźnie ktoś tam się naraził. Jeszcze nigdy nie trafiło mi się bym dostał tam coś paskudnego. Od razu bym podszedł z tym jedzeniem i powiedział by Panie same to zjadły. :D Jak dla mnie stołówka jest w porządku. Raz na jakiś czas można się wybrać.
  • mg_gm 11.06.09, 22:18
    To po co tam jesz??? Napisalas, ze bylas zmuszona wiele razy tam jesc. Ktos
    Tobie kazal tam jesc?? Jesli raz nie smakowalo to zmieniam lokal. Na ul.
    Kondratowicza jest wiele barow w ktorych mozna zjec
    wiec pisanie, ze "bylas zmuszona" jest na wyrost.
    --
    Kredyty gotówkowe
  • Gość: krystyna . Z IP: *.chello.pl 12.06.09, 11:56
    Jadałam w tej stołówce wyłącznie z powodów czasowych tzn pobytu
    dłuzszego w Urzędzie. Jadłam obdarzajac na wyrost zaufaniem
    kierownictwo urzędu które dopuściło ten bar do funkcjonowanioa w
    budynku. Zachęciło mnie tez względnie estetyczne wnętrze.To są
    standardy które kwalifikują bądz nie zaspakajanie głodu w
    przygodnych miejscach. Z tego powodu np nie korzystam z kebabów,
    chińskich budek i tym bo np nie jestem pewna czy tam jest lodówka,
    maszyna do mycia naczn czy badani pracownicy.Moje zaufanie do
    stołówki w urzędzie zmalało po przekroczeniu progu / przykry zapach
    kwasnej szmaty zamiast zapachu kuchni /, widok podejrzanych ciężkich
    sosów no i jakość potraw. Być może żle trafiłam ale tak się zdarza
    że często z zawodowych konieczności stołuję się w bufetach
    zakładowych.Ten oceniam na bardzo słaba ocenę dostateczna i przed
    podobnymi jak moje zawodami przestrzegam.
  • observatoreromano 12.06.09, 13:02
    szacunek za przestrogę, ale jak widać ajenci stołóweczki nie śpią i
    dostałaś kubeł pomyj na głowę :)
  • christine.p 12.06.09, 13:58
    mg_gm napisał:

    > Na ul.
    > Kondratowicza jest wiele barow w ktorych mozna zjec
    > wiec pisanie, ze "bylas zmuszona" jest na wyrost.

    Już druga osoba pisze, że jest wiele barów na Kondratowicza, ale nikt nie podaje konkretów - ja na Kondratowicza znam tylko jeden bar z prawdziwego zdarzenia. Może ktoś mnie oświeci i napisze, co według was jest jeszcze barem (oprócz "Kefirka")?
  • Gość: szymciolo IP: *.chello.pl 13.06.09, 10:35
    I tu plus dla mg_gm ;-)

    Bo Kefirek to prawdziwy bar, obok sławetnej Stokrotki noszącej kiedyś miano
    restauracji, a reszta to jakieś dziwne jadłodajnie niewiadomego pochodzenia.
    Może kiedyś je odwiedzę ;-)
  • christine.p 16.06.09, 00:16
    Dokładnie - wymieniłam "Kefirek", bo tylko ten obiekt można nazwać prawdziwym barem. Inne miejsca to już nie są bary. Chociaż u Turka, w "Amrit" też jest zjadliwie :) - jeśli ma się ochotę na jakieś mniej tradycyjne danie.
    W "Stokrotce" nic bym obecnie nie zjadła - kiedyś mozna było zjeść u nich pyszne desery, gdy "Stokrotka" była kawiarnią - teraz to tylko odór przetrawionego piwa stamtąd się unosi - chociaż lubię piwo, ale tam nie kupiłabym...
    Innych miejsc, gdzie warto zjeść, nie znam na Kondratowicza - no, chyba, że ktoś chciałby iść na pizzę do "Dominium" - jednak nie wiem czy serwuja tam dobrą pizzę...
  • Gość: pietrek IP: *.244.192.85.rev.sfr.net 11.06.16, 10:47
    No coz,ja nie jestem zbyt wybredny.Jedzenie i wybor na piatke.Moze troszke za slone.Obsluga mila i usmiechnieta.Ale jadalem w urzedzie w 2015 roku.Troche pozniej niz Wy.Polecam.
  • marcyk60 25.06.16, 11:09
    soli się bardziej nieświeże Re, wiec nawet jak nie jesteś zbyt wybredny czuwaj
  • Gość: pietrek IP: *.244.192.85.rev.sfr.net 11.06.16, 10:58
    Aha, w czerwcu znow bede w W-wie i pojde do resto cos schrupac;))
  • marcyk60 25.06.16, 11:07
    w Dzielnicy Targówek rządzą ci z PO i SM"Bródno", więc co się martwisz Krystyna jak się byle czego najedzą szybciej odejdą hihi
    a że drogo?ich na to stać, podatki wciąż rosną
  • Gość: Pablo Escobar IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.17, 09:31
    Co za głupoty pisze ta Pani. Kilka razy jadła i twierdzi że obrzydliwe. Normalny człowiek po pierwszym razie więcej nie wróci jeśli coś było nie tak. To przykład tylko i wyłącznie złośliwości i wredoty ludzkiej. Jedzenie jest bardzo dobre i wcale nie drugie. Może gdyby było za darmo spodobało by się Wybrednej Pani. Prostota ludzka jest przerażająca. Dlaczego nie stołuje się Pani w Kilku gwiazdkowych restauracjach. Skoro tu jest dla pani zbyt niski poziom.
  • jtb 25.08.17, 09:54
    Przyznaje. Jedzenie jest bardzo dobre i względnie tanie. Obsługa sympatyczna. Można spożywać na miejscu lub na wynos.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka