Dodaj do ulubionych

Motto forum "Chrzescijanstwo" jeszcze raz!

08.10.10, 22:09
Dla tych, ktorym nie jest wiadomy cel lub glowne zamierzenie tego forum, przytaczam slowa, ktore umieszczone zostaly w gornej czesci strony glownej.

"Chrześcijaństwo - forum o chrześcijaństwie dla CHRZESCIJAN i SZUKAJACYCH, otwarte na każdy temat związany z chrześcijaństwem. Forum do stawiania pytań i szukania odpowiedzi. Chcemy tu patrzeć PRZEZ PRYZMAT BIBLII nie ograniczając się tylko do nauki jednego z kościołów"

My jako chrzescijanie mamy radosc z tego, ze pokonalismy juz wiele krokow i wiele przeszkod, aby przekonac sie o prawdziwosci Slowa Bozego, ktore potocznie nazywamy BIBLIA, podczas gdy jest jeszcze wielu takich, ktorzy tych kwestii nie maja zglebionych. Jak to dobrze, ze te podstawy sa dla nas jasne i zrozumiale. Jest Ona bowiem jedynym zrodlem wiary i glowna regula praktyki. Jako ze jest ona w jej oryginalnym brzmieniu natchniona nie mamy potrzeby juz kwestionowac jej wypowiedzi. Tego nauczyla nas szkola Chrystusowa.
Edytor zaawansowany
  • twoj_aniol_stroz 09.10.10, 07:56
    Musisz zrozumieć jeszcze jedną kwestię: nie każdy tak uważa. Są osoby, które szukają, wątpią i dlatego dyskutują,dlatego poddają w wątpliwość. Myślę, że nieporozumieniem jest próba wywalenia ich z tego forum tylko dlatego, że kwestionują Biblię i prawdę w niej zawartą. Jeśli zabronisz im poszukiwań, zadawania tysięcy pytań, to oni nie będą mieli szansy zrozumienia. Owszem, rzadko piszę, bo nie mam czasu, ale wierzę głęboko, że te pytania (choć czasem wyjątkowo irytujące,zwłaszcza jak setny raz wyjaśniane) powoli drążą skałę i w końcu tak jak woda uczyniła sobie piękne wąwozy w skale tak i tutaj powoli Bóg uczyni z tych serc pytających swój dom smile Jest jeszcze jeden plus tych pytań i dyskusji. Dla mnie odpowiedzi i te dyskusje są przyczynkiem do usystematyzowania mojej wiedzy, poukładania jej w odpowiednich miejscach, poszukania odpowiedzi na pytania, na które nie znam odpowiedzi - wszak nie jestem teologiem smile Paradoksalnie właśnie zarzuty stawiane przez ŚJ, Zielonoświątkowców, czy ateistów Kościołowi Katolickiemu pomogły mi jako katoliczce bardzo świadomie wybrać właśnie tę wiarę smile Spowodowały, że zmierzyłam się z tym co było niejasne i zrozumiałam naukę mojego Kościoła dużo solidniej niż to było wcześniej smile Choćby z tego względu warto zmierzyć się z tymi pytaniami, warto z otwartą głową popatrzeć na własną wiarę i pozwolić się prowadzić. Ja byłam gotowa odejść z KK, brałam pod uwagę tę kwestię... Tego Ci właśnie życzę, otwartości, odwagi i wiary, że Bóg pokaże Ci gdzie jest Twoje miejsce w Kościele, w której wspólnocie i Bóg pomoże Ci rozwiązać wszystkie zagadki, które tu stawiają dyskutujący smile
    --
    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
  • marca_1 09.10.10, 11:02


    tak się składa,że zgodnie z naturą ludzką, człowiek, w którego sercu bóg wzbudził przekonanie , nie potrzebuje potwierdzenia u innych, lub w księgach,

    inaczej ma się sprawa, gdy nasze przekonania nie są tożsame z "prawdą", wtedy taki człowiek musi poświęcać czas, na udowadnianie sobie,że jego przekonania są słuszne, potrzebuje wspólnoty ludzi podobnie myślących, potrzebuje studiowania pism natchnionych
  • 1anton1 09.10.10, 16:25
    marca_1 napisała:

    >
    >
    > tak się składa,że zgodnie z naturą ludzką, człowiek, w którego sercu bóg wzbudz
    > ił przekonanie , nie potrzebuje potwierdzenia u innych, lub w księgach,
    >
    > inaczej ma się sprawa, gdy nasze przekonania nie są tożsame z "prawdą", wtedy t
    > aki człowiek musi poświęcać czas, na udowadnianie sobie,że jego przekonania są
    > słuszne, potrzebuje wspólnoty ludzi podobnie myślących, potrzebuje studiowania
    > pism natchnionych

    Czlowiek jako istota jest stworzeniem Bozym, i to na jego obraz i na jego podobienstwo. Natomiast upadek czlowieka spowodowal jego degradacje, moralna, fizyczna, umyslowa i religijna. Wrazliwosc moralna czlowieka, czyli jego sumienie, uleglo znieksztalceniu, i wymaga ciaglej kontroli, ciaglego nastawian. Stad wg. mnie sam czlowiek nie jest wstanie zblizac sie do Boga, ale jedynie z jego pomoca. On daje wiele takich pomocy, a min. tez swoje objawienie, tj. swoj list dla czlowieka. Gdyby nie ten list nie wiedzielibysm kim on jest, jakim on jest itd.

    To co sugerujesz, jest dosc "sliska" sprawa moim zdaniem. Jezeli kazdy z nas sluchalby tylko podszeptow lub ulegalby zewnetrzemu pobudzaniu naszego serca, naszych mysli, to jakaz mamy gwarancje, ze to pobudzanie jest od prawdziwego Boga a nie np. od innych istot duchowych, ktore przybieraja postac aniola swiatlosci? Skad wiemy, ze to nie nasze cielesne zadze pobudzily nasze serce do takiego a nie innego dzialania?

    Jezus - Syn Bozy powiedzial: "Slowo Twoje jest prawda". Majac Boska prawde - prawde Boga sprawiedliwego, madrego, milujacego i mocnego - mam gwarancje, ze to w co wierze, jest rzeczywiscie obiektywna prawda.
  • marca_1 10.10.10, 11:38
    podszepty, a przekonanie, to nie to samo, widocznie nie pojmujesz o czym piszę

    wypaczone sumienie występuję tylko u ludzi,żyjących w kłamstwie, wbrew sobie, nieuczciwie, nieszczerze, wobec siebie , bliżniego i boga, ale boga, a nie pana boga
  • 1anton1 11.10.10, 19:24
    marca_1 napisała:

    > podszepty, a przekonanie, to nie to samo, widocznie nie pojmujesz o czym piszę

    Jak wiesz, ze przekonania palono innowiercow na stosach ... i to z czystym i spokojnym sumieniem.
  • marca_1 12.10.10, 11:00
    kto wolał spłonąć na stosie, niż ratować życie, zaprzeczając swoim przekonaniom, ten nigdy z czystym sumieniem,nie zabił by bliźniego swego i to nawet o wiele mniej okrutną śmiercią niż palenie na stosie

    w kim bóg wzbudza przekonania, ten wie,że ważniejsze życie w prawdzie wobec siebie,wobec boga, niż życie ziemskie
  • twoj_aniol_stroz 09.10.10, 16:28
    > inaczej ma się sprawa, gdy nasze przekonania nie są tożsame z "prawdą", wtedy t
    > aki człowiek musi poświęcać czas, na udowadnianie sobie,że jego przekonania są
    > słuszne, potrzebuje wspólnoty ludzi podobnie myślących, potrzebuje studiowania
    > pism natchnionych
    A jak się ma to powyższe zdanie do Twojej aktywności tu na forum?
    --
    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
  • 1anton1 09.10.10, 16:58
    twoj_aniol_stroz napisała:

    > > inaczej ma się sprawa, gdy nasze przekonania nie są tożsame z "prawdą", w
    > tedy t
    > > aki człowiek musi poświęcać czas, na udowadnianie sobie,że jego przekonan
    > ia są
    > > słuszne, potrzebuje wspólnoty ludzi podobnie myślących, potrzebuje studio
    > wania
    > > pism natchnionych
    > A jak się ma to powyższe zdanie do Twojej aktywności tu na forum?

    Juz w powyzszym watku staralem sie zasugerowac, ze nie moge sie zgodzic z tokiem myslenia tego zdania.
    Ap. Pawel napisal, ze "Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany."

  • marca_1 10.10.10, 11:44
    nijak się ma, bo nie szukam potwierdzenia, ani wspólnoty, nie szukam, ani na tym forum, ani w życiu, nie muszę
    skromna uwaga, znowu stosujesz przepychankę słowną,a jeżeli brak argumentu, lepiej milczeć, lub może po prostu zastanowić się, wsłuchać się w siebie,tego nigdy za wiele
  • twoj_aniol_stroz 10.10.10, 11:47
    Nie stosuję przepychanek słownych smile Zadałam tylko pytanie smile
    --
    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
  • 1anton1 09.10.10, 16:16
    twoj_aniol_stroz napisała:

    > Musisz zrozumieć jeszcze jedną kwestię: nie każdy tak uważa. Są osoby, które sz
    > ukają, wątpią i dlatego dyskutują,dlatego poddają w wątpliwość. Myślę, że niepo
    > rozumieniem jest próba wywalenia ich z tego forum tylko dlatego, że kwestionują
    > Biblię i prawdę w niej zawartą.

    Bardzo dziekuje za cenne uwagi. Nie jest to tez moim celem, aby niektorych usunac z tego forum, nie mam tez takich mozliwosci. Chodzi mi o cos innego. Jezeli ktos pyta, watpi czy poszukuje, z gory ma inny ton rozmowy. Ja tez kiedys poddawalem wiele rzeczy w watpliwosc i min. z tego powodu nie jestem juz zwolennikiem "wielkiego" KK. Natomiast Jezlei ktos z gory wie, czego chce, wysmiewa sie wierzacych i praktykujacych chrzescijan, jezeli obraza ich i jezeli uwaza ich za glupcow, ignoranto itp. to sprawa ma sie troche inaczej. Dlatego mysle, z dobrze jest aby oni zeglowali pod inna bandera, ale nie pod bandera chrzescijanstwa.
    Inna sparwa jest tez to, ze wcale sie nie musimy wstydzic tego, ze wierzymy w JEDNGEO Boga, w jego SLOWO, w Biblie i ze na niej wlasnie opieramy swoje poglady. Jezeli ktos chce tylko i wylacznie naukowo rozbierac kwestie zycia, to ma ku temu sposobnosci w laboratorium. Kwestie wiary, kwestie duchowosci itp. to nie laboratorium. Aczkolwiek nigdy nie twierdzilem, ze prawdziwa nauka stoi w sprzcznosci z Biblia, to jednak jestem bardzo ostrozny co do wnioskow naukowcow, ktorzy kiedys nam wmawiali, ze slonce kreci sie w okol ziemi, a teraz czynia podobnie z innymi pogladami.
  • twoj_aniol_stroz 09.10.10, 16:25
    Ja w tym wyśmiewaniu też widzę poszukiwanie smile Owszem, obrażać nie wolno, ale może w takich chwilach warto napisać, że boli mnie Twoja ocena mojej osoby i proszę byś pamiętał, że nie masz do czynienia z idiotą. Oczywiście, że kolega - rozmówca może to uwzględnić lub też nie, ale Ty także możesz świadomie odpowiadać na jego zaczepki lub ignorować do czasu aż nauczy się kultury wypowiedzi smile Ignorowanie czyiś wypowiedzi jest bardzo dotkliwą "karą" w necie i szybko uczy pokory smile
    --
    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
  • 1anton1 09.10.10, 16:54
    twoj_aniol_stroz napisała:

    > Ja w tym wyśmiewaniu też widzę poszukiwanie smile

    To wszystko zalezy, jest to sprawa wzgledna. W historii jedni wysmiewali sie, a pozniej padli sami na kolana. Inni wysmiewali sie i palili innych na stosach.

    Owszem, obrażać nie wolno, ale m
    > oże w takich chwilach warto napisać, że boli mnie Twoja ocena mojej osoby i pro
    > szę byś pamiętał, że nie masz do czynienia z idiotą.

    I tak tez czasem czynie. Mi tez nie zawsze chodzi o obraze mojej osoby, ale tez innych, np. wmawianie lub popieranie stereotypow, ze niektorzy sa na bakier z edukacja itp.

    Oczywiście, że kolega - ro
    > zmówca może to uwzględnić lub też nie, ale Ty także możesz świadomie odpowiadać
    > na jego zaczepki lub ignorować do czasu aż nauczy się kultury wypowiedzi smile Ig
    > norowanie czyiś wypowiedzi jest bardzo dotkliwą "karą" w necie i szybko uczy po
    > kory smile

    I tutaj jest to sparwa wzgledna. Nasz Pan, czasem odpowiadal na zarzuty, czasem bronil prawdy, czasem atakowal blad, a czasem milczal, tak jak przed Pilatem. Jezeli chrzescijani na by zawsze ignorowali blad i ignorancje, to one bardzo szybko rozpowrzechnilyby sie i rozpanoszyly. Dlatego wszystko zalezy od sytuacji.

    Natomiast to nie zmienia faktu, ze na tym forum chrzescijanie moga swobodnie opierac sie na Biblii, z niej cytowac i wykazywac jej walory.
  • kociak40 09.10.10, 20:18

    "Aczkolwiek nigdy nie twierdzilem, ze prawdziwa nauka stoi w sprzcznosci z Biblia, to jednak jestem bardzo ostrozny co do wnioskow naukowcow, ktorzy kiedys nam wmawiali, ze slonce kreci sie w okol ziemi, a teraz czynia podobnie z innymi pogladami." - 1anton1

    To Biblia tak twierdziła, że Ziemia jest centrum, a Słońce kręci się wokół niej.
    Masz zapis w Biblii, że Jahwe zatrzymał Słońce. Po co kręcisz i oszukujesz?
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 1anton1 09.10.10, 20:44
    kociak40 napisał:

    >
    > "Aczkolwiek nigdy nie twierdzilem, ze prawdziwa nauka stoi w sprzcznosci z Bibl
    > ia, to jednak jestem bardzo ostrozny co do wnioskow naukowcow, ktorzy kiedys na
    > m wmawiali, ze slonce kreci sie w okol ziemi, a teraz czynia podobnie z innymi
    > pogladami." - 1anton1
    >
    > To Biblia tak twierdziła, że Ziemia jest centrum, a Słońce kręci się wokół niej
    > .
    > Masz zapis w Biblii, że Jahwe zatrzymał Słońce. Po co kręcisz i oszukujesz?

    To nie Slonce kreci sie wokol Ziemi, tylko Ty krecisz sie jak czasem niektore istoty wokol wlasnego ogona. Juz kilkakrotnie prosilem Ciebie w tym wzgledzie, abys przebadal oryginalny zapis tego wydarzenia i podal mi konkretnie Twoje kontrowercje. Czekam od kilku miesiecy, jeszcze tego nie uczyniles.

    A oto, co nauka twierdzila:

    "W starożytności i średniowieczu Ziemię uważano za centralne ciało Wszechświata. Stwierdzenie, że Ziemia jest jedną z planet obiegających Słońce było odkryciem M. Kopernika. W latach późniejszych zarówno ruch, jak i kształt Ziemi były wyznaczane na podstawie pomiarów astrometrycznych." Encyklopedia pwn
  • kociak40 10.10.10, 17:13

    1antonie1
    Nie graj "przygłupa" i nie zmieniaj faktów, chyba, że jesteś nim w rzeczywistości.
    Masz zapis ze ST - Księga Jozuego 10:12- ""Stań, słońce, nad Gibonem.
    I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!"
    I zatrzymało się słońce, i stanął księzyc, az pomscił się lud nad wrogami swymi.
    Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: "Zaztrzymało się słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu"".

    A teraz podam Ci autentyczne oskarżenie skierowane do Galileusza -" Wnoszę pod rozwagę Świętego Oficjum informację, że do uszu naszych doszły pogłoski, iż Galileusz następujące dwa zdania uważa za prawdziwe: Ziemia porusza się jako całość i w odniesieniu do samej siebie także w ruchu dziennym. Słońce jest nieruchome, zdania, ktore zgodnie z naszą wiedzą i rozumem stoją w sprzeczności z Pismem Świętym, tak jak zostało ono wyłozone nam przez świętycg ojców, przez co zaprzeczają wierze, która nakazuje nam uznawać za prawdziwe to, co zawarte jest w Piśmie Świętym".

    Te ciągłe studia nad Biblią odebrały Ci własny osąd i powodują tylko nawiedzenie. Innych nim nie ogłupisz.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 1anton1 11.10.10, 19:45
    kociak40 napisał:

    >
    > 1antonie1
    > Nie graj "przygłupa" i nie zmieniaj faktów, chyba, że jesteś nim w rzeczywistoś
    > ci.
    > Masz zapis ze ST - Księga Jozuego 10:12- ""Stań, słońce, nad Gibonem.
    > I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!"
    > I zatrzymało się słońce, i stanął księzyc, az pomscił się lud nad wrogami swymi
    > .
    > Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: "Zaztrzymało się słońce na
    > środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu"".

    Nie gram przyglupa. To co tutaj przetoczyles, to tylko jedno z tlumaczen oryginalnego tekstu i tyle.

    > A teraz podam Ci autentyczne oskarżenie skierowane do Galileusza -" Wnoszę pod
    > rozwagę Świętego Oficjum informację, że do uszu naszych doszły pogłoski, iż Gal
    > ileusz następujące dwa zdania uważa za prawdziwe: Ziemia porusza się jako całoś
    > ć i w odniesieniu do samej siebie także w ruchu dziennym. Słońce jest nieruchom
    > e, zdania, ktore zgodnie z naszą wiedzą i rozumem stoją w sprzeczności z Pismem
    > Świętym, tak jak zostało ono wyłozone nam przez świętycg ojców, przez co zaprz
    > eczają wierze, która nakazuje nam uznawać za prawdziwe to, co zawarte jest w Pi
    > śmie Świętym".

    A co np. myslal na ten temat Tales z Miletu?

    > Te ciągłe studia nad Biblią odebrały Ci własny osąd i powodują tylko nawiedzeni
    > e. Innych nim nie ogłupisz.

    Lepiej byc glupim u czlowieka, ale posiadac madrosc od Boga. Juz Ap. Pawel pisal, ze nauka o krzyzu to glupota dla niewierzacych. Ty masz wlasny osad. Owszem. Ale to wszystko.
  • kociak40 11.10.10, 21:09

    "A co np. myslal na ten temat Tales z Miletu?" - 1anton1

    Tales z Miletu nie dysponując lunetą i nie mogąc obserwować kosmosu w inny sposób jak tylko to, co każdy czlowiek może zrobić za pomocą swego wzroku, tak samo myślał jak i Mojżesz. Nie mogąc wykryć ruchu wirowego Ziemi (jest w tym samym układzie) widział naocznie, że Słońce "wędruje" po niebie, że wschodzi w innym miejscu i zachodzi w innym.
    Biblia w swoim zapisie przyjęła układ Ptolemeusza (on sam opierał się na zapisie biblijnym).
    To Bóg stworzył Ziemię jako środek wszechświata, to Ziemia jest najważniejszym ciałem niebieskim, jego centrum. Słońce krązy wokoł Ziemi, na nieboskłonie są rozsiane gwiazdy, które świecą w niebie, tam są aniołowie itd.
    Jednym słowem można to skomentować - "to gówno prawda". Układ Kopernika, układ prawdziwy, jako niezgodny z Pismem Świetym był podciągniety pod tz. herezję i karany stosem. Za prawdziwość twierdzenia, o wielkości kosmosu, że te "gwiazdy" to inne Słońca i układy planetarne, G. Bruno został spalony na stosie. To samo groziło Galileuszowi (musiał odwołać swoje stwierdzenia), a także Kopernikowi (miał to szczęście, że wcześniej umarł).
    Biblia była, jest, i będzie, swoistą tamą dla postępu ludzkiego rozumu i rozwoju nauki.
    Mamy obecnie to szczęście, że nie można już palić na stosach i oskarżać o tz. herezję z mocy prawa. Zawdzięczamy to w największym stopniu Wielkiej Rewolucji Francuskiej, a w szczególności jej przesłaniu, że każdy rodzi się wolny, równy wobec prawa i ma prawo do szczęścia. Każdy może wierzyć sobie w to co chce, byleby nie przynosiło to szkody innym w określeniu przyjętego prawa. To przesłanie WRF dało więcej ludziom niż ten ST, ktory tylko dzieli ludzi, wprowadza wrogość między nimi, nietolerancję, dopuszcza zbrodnie, mordy i prześladowania.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 1anton1 12.10.10, 20:06
    kociak40 napisał:

    > Biblia w swoim zapisie przyjęła układ Ptolemeusza

    Jest to dosc dziwne stwierdzenie. Jezeli sie nie myle zyl on na poczatku naszej ery. ST byl napisany juz dawno, dawno temu, a Mojzesz zyl na ok 1700 lat przed nim.

    > To Bóg stworzył Ziemię jako środek wszechświata, to Ziemia jest najważniejszym
    > ciałem niebieskim, jego centrum. Słońce krązy wokoł Ziemi, na nieboskłonie są r
    > ozsiane gwiazdy, które świecą w niebie, tam są aniołowie itd.
    > Jednym słowem można to skomentować - "to gówno prawda".

    A prosze w takim razie o chocby jeden cytat z Biblii, ktory by mowil o tym co tutaj napisales.

    A przy tym mam tez pytanie: Czy byles na ktorejs z tych gwiazd, aby wykluczyc ze tam gdzies na nich znajduja sie aniolowie?

    Układ Kopernika, układ
    > prawdziwy, jako niezgodny z Pismem Świetym był podciągniety pod tz. herezję i k
    > arany stosem. Za prawdziwość twierdzenia, o wielkości kosmosu, że te "gwiazdy"
    > to inne Słońca i układy planetarne, G. Bruno został spalony na stosie. To samo
    > groziło Galileuszowi (musiał odwołać swoje stwierdzenia), a także Kopernikowi (
    > miał to szczęście, że wcześniej umarł).

    Tutaj pozwole sobie, aby Cie poprawic: "niezgodny z pogladami KK".

    > Biblia była, jest, i będzie, swoistą tamą dla postępu ludzkiego rozumu i rozwoj
    > u nauki.

    Tak mysla tylko wyjatkowi ludzie. Jezeli spojrzysz na historie, to zauwazysz, ze zwasze tam gdzie pojawiala sie Biblia i gdzie ja powazano, tam postep byl najwiekszy. Spojrz tylko na Europe i na USA, a odpowiedz sama sie nasowa.

    A tak na marginesie przypominam o moim pytaniu odnosnie tego wersetu o "zatrzymaniu sie slonca". Czy udalo Ci sie juz cos w tym kierunku poczynic?
  • kociak40 12.10.10, 23:50
    1anton1 napisał:

    > A tak na marginesie przypominam o moim pytaniu odnosnie tego wersetu o "zatrzym
    > aniu sie slonca". Czy udalo Ci sie juz cos w tym kierunku poczynic?

    Już pisałem o tym. Tylko powtórzę. Ten cytat z Biblii był "dowodem" w nie uznawaniu systemu heliocentrycznego -

    "Masz zapis ze ST - Księga Jozuego 10:12- ""Stań, słońce, nad Gibonem.
    I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!"
    I zatrzymało się słońce, i stanął księzyc, az pomscił się lud nad wrogami swymi
    Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: "Zatrzymało się słońce na
    środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu""

    Dla mnie jest to dowód, że Biblia jest pisana przez ludzi pod ich własnym natchnieniem.
    To uznawali, co widzieli lub chcieli aby tak było. Nic z "natchnieniem" boskim nie ma wspolnego. Wymyslony przez Mojżesza bóg Jahwe miał słuzyć Żydom i dla nich został wymyślony. Dużo wcześniejsze cywilizacje nic nie przekazywały o takim bogu. Jednocześnie w ich religiach były przekazy o "stworzeniu" człowieka, potopie itd. Byli tylko inni bogowie, inni bohaterowie tych opowieści. Mojżesz wykorzystał przekazy religijne dużo wcześniejsze do wlasnego przekazu. W NT nie ma wymienionego imienia Jahwe.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 1anton1 14.10.10, 21:02
    kociak40 napisał:

    > 1anton1 napisał:
    >
    > > A tak na marginesie przypominam o moim pytaniu odnosnie tego wersetu o "z
    > atrzym
    > > aniu sie slonca". Czy udalo Ci sie juz cos w tym kierunku poczynic?
    >
    > Już pisałem o tym. Tylko powtórzę. Ten cytat z Biblii był "dowodem" w nie uznaw
    > aniu systemu heliocentrycznego -
    >
    > "Masz zapis ze ST - Księga Jozuego 10:12- ""Stań, słońce, nad Gibonem.
    > I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!"

    Wydaje mi sie, ze ten problem tak Cie nurtuje, ze moge dac Ci pewna mozliwosc, zrozumienia tego wersetu. Rozumie, ze zdajesz sobie sprawe z tego, ze cytujesz hebrajski tekst w jednym z polskich tlumaczen. Jak pewnie sam sprawidziles w roznych przekladach Biblii (ja to czynie, jezeli mnie cos nurtuje), werset ten jest roznie oddawany, a to sugeruje, ze tlumacze sami mieli problem w oddaniu tego wersetu dokladnie i tak do konca nie wiedzieli, jak oddac te wypowiedz.
    Jest np. tluczmaczenie ktore pisze "Słońce, zatrzymaj się w Gibeonie, A ty, księżycu, w dolinie Ajalon!". Doslowne tlumczenie brzmi "Slonce w Gibeonie zamilcz i ksiezycu w dolinie Ajjalonu".

    Rozsadne jest chyba przyjac, ze ani slonce ani ksiezyc jako ciala niebieskie nie znajdowaly sie tam na tej gorze i w tej dolinie. One znajduja sie na sklepieniu niebios, patrzac z naszej perspektywy. Fizycznie wiec ich tam nie bylo. Dlatego zatrzymanie sie ich w tych miejcach nie jest mozliwe. Nie jest tez mozliwe aby one milczaly jako takie, poniewaz one nie wydaja dzwieku.
    Co wiec moglo sie tam znajdowac lub nie znajdowac?
    Ich swiatlo. Zarowno swiatlo slonca, jak i "swiatlo" ksiezyca (jego blask) mogly znajdowac sie na gorze Gibeon lub w dolinie Ajjalon. I to wlasnie o nich tutaj jest mowa. Biblia czesto, kiedy mowi o sloncu ma na mysli jego blask, jego promienie lub jego swiatlo. Kiedy ma na mysli brzask, mowi o wstajacym sloncu, kiedy ma na mysli zmierzch, mowi o zachodzacym sloncu.
    Cud ktory wydarzyl sie za czasow Jozuego nie dotyczy wiec tego, ze slonce i ksiezyc zatrzymaly sie jako ciala niebieskie, ale polegal na tym, ze w ta dobe - w dzien i w nocy - padal gesty i duzy grad, ktory pozwoli pobic armie przeciwnika. Przeczytaj prosze caly kontekst, a zobaczysz, ze o to wlasnie chodzi. Modlitwa Jozuego dotyczyla wiec tego, aby swiatlo slonca i ksiezyca zostaly zatrzymane, tzn. aby promienie sloneczne lub ich odbicie w ksiezycu nie dochodzily do ziemi, aby one "zamilkly", aby one przestaly swiecic na gore i na doline, a to oznacza modlil sie, aby gesta chmura gradowa stanela pomiedzy sloncem/ksiezycem a ziemia.

    Mam nadzieje, ze choc troche moglem Ci pomoc.
  • kociak40 16.10.10, 17:42

    Przyznam się, że chociasz przeczytałem Twój wywód uważnie (nawet dwa razy) nic z tego nie zrozumiałem. Piszesz -
    "Modlitwa Jozuego dotyczyla wiec tego, aby swiatlo slonca i ksiezyca zostaly zatrzymane, tzn. aby promienie sloneczne lub ich odbicie w ksiezycu nie dochodzily do ziemi, aby one "zamilkly", aby one przestaly swiecic na gore i na doline, a to oznacza modlil sie, aby gesta chmura gradowa stanela pomiedzy sloncem/ksiezycem a ziemia. "

    Z zapisu biblijnego jasno wynika, że "dzień", czyli "oswietlenie słoneczne" na danym terenie miało być przedłużone. Słońce miało świecić tak "jakby" się zatrzymalo na firmanencie.
    Co ma się do tego "chmura gradowa"? Miałaby ona sens jakby miał zapaść wcześniej zmrok.
    Nie jest możliwe "zatrzymanie" słońca tak jak podaje Biblia, bo Słońce jest gwiadą i to Ziemia obraca się wokól niego w obiegu dookoła gwiazdy oraz w ruchu wirowym wokół własnej osi.
    To ruch wirowy Ziemi wokół własnej osi powoduje, że nastepuje "dzień" czyli padanie promieni słonecznych na danym obszarze oraz "noc" gdy nie padają. Zatrzymanie Ziemi też jest niemożliwe bo obowiązuje prawo zachowania krętu.
    Ten zapis biblijny trzeba przyjąć jako fantazje, jako bajkowość zapisu. Innej możliwości nie ma.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 1anton1 16.10.10, 19:14
    kociak40 napisał:

    >
    > Przyznam się, że chociasz przeczytałem Twój wywód uważnie (nawet dwa razy) nic
    > z tego nie zrozumiałem.

    A dziwi mnie to, poniewaz jestes wstanie dosc gleboko rozumowac.

    Piszesz -
    > "Modlitwa Jozuego dotyczyla wiec tego, aby swiatlo slonca i ksiezyca zostaly z
    > atrzymane, tzn. aby promienie sloneczne lub ich odbicie w ksiezycu nie dochodzi
    > ly do ziemi, aby one "zamilkly", aby one przestaly swiecic na gore i na doline,
    > a to oznacza modlil sie, aby gesta chmura gradowa stanela pomiedzy sloncem/ksi
    > ezycem a ziemia. "
    >
    > Z zapisu biblijnego jasno wynika, że "dzień", czyli "oswietlenie słoneczne" na
    > danym terenie miało być przedłużone. Słońce miało świecić tak "jakby" się zatrz
    > ymalo na firmanencie. Co ma się do tego "chmura gradowa"? Miałaby ona sens jakby miał zapaść wcześniej zmrok.

    No to zadaje Ci pytanie: Jezeli mialo tak byc jak piszesz, to skad pojawil sie ten duzy grad? Czy ona padal z dolu do gory, czy z gory do dolu. W ten on slynny dzien, wieksza ilosc wojska przeciwnego nie polegla od miecza, ale wlasnie od duzego gradu. Czy bylyes juz kiedys w srodku takiej duzej burzy gradowej?

    > Nie jest możliwe "zatrzymanie" słońca tak jak podaje Biblia,

    ale jest mozliwe, aby "zatrzymac" swiatlo slonca, ktore dochodzilo do tego skrawka ziemi, a przynajmniej zatrzymanie wiekszej czesci promieni slonca. A spowodowala to wlasnie chmura gradowa.
  • kociak40 16.10.10, 22:30

    W związku z tym co piszesz, trzeba jeszcze raz przywołać zapis z Biblii, oto on -

    "I zatrzymało się słońce, i stanął księzyc, az pomscił się lud nad wrogami swymi
    Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: "Zatrzymało się słońce na
    środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu""

    Z tego zapisu jasno wynika, że dzień (czyli jasność dnia) została wydłużona. To co Ty podajesz, że chmura gradowa przysłoniła słońce, spowodowałoby skrócenie jasności dnia i pozorne skrócenie dnia. "Zatrzymało się słońce na środku nieba..." - co ma się do chmury gradowej, ktora odcina padanie promieni słonecznych? 1antonie1, przestań kręcić, przeczytaj uważnie jeszcze raz ten werset ST.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 1anton1 17.10.10, 18:42
    kociak40 napisał:

    >
    > W związku z tym co piszesz, trzeba jeszcze raz przywołać zapis z Biblii, oto on
    > -
    >
    > "I zatrzymało się słońce, i stanął księzyc, az pomscił się lud nad wrogami swym
    > i
    > Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: "Zatrzymało się słońce na
    > środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu""
    >
    > Z tego zapisu jasno wynika, że dzień (czyli jasność dnia) została wydłużona. To
    > co Ty podajesz, że chmura gradowa przysłoniła słońce, spowodowałoby skrócenie
    > jasności dnia i pozorne skrócenie dnia. "Zatrzymało się słońce na środku nieba.
    > .." - co ma się do chmury gradowej, ktora odcina padanie promieni słonecznych?
    > 1antonie1, przestań kręcić, przeczytaj uważnie jeszcze raz ten werset ST.

    kociaku40:
    To co tutaj cytujesz, jest jedno z tlumaczen tekstu na j. polski. Zgadzasz sie ze mna czy nie?
    Padal wetdy grad czy nie padal? Przeczytaj tutaj kontekst. I odpowiedz na pytanie, czy grad moze padac kiedy na niebie gdzie okiem siegnac nie ma ani jednej chmurki? Grad - i to tak duzy jak tam jest opisany!

    Zdaje sobie sprawe z tego, ze kazda inne interpretacja nie bedzie Tobie odpowiadala oprocz Twojej, poniewaz jest to jeden z wersetow, ktorym czesto podwazasz autorytet Biblii.
  • kociak40 17.10.10, 20:50

    "To co tutaj cytujesz, jest jedno z tlumaczen tekstu na j. polski. Zgadzasz sie ze mna czy nie?" - 1anton1

    Wynikałoby z tego, że żle to przetłumaczono. Dziwne. Na podstwie tego zapisu ludzi palono na stosach i to nie z zapisu języka polskiego. Dlaczego był proces wielkiego Galileusza? Ledwo uratował się od stosu musząc wyprzeć się własnej wiedzy i logiki. Dlaczego Kopernik swoje odkrycie opublikował dopiero na łożu śmierci? Dlaczego jego prace objęto ekskomuniką?
    W tym czasie chyba jeszcze nie było Biblii w języku polskim.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 1anton1 17.10.10, 22:29
    kociak40 napisał:

    >
    > "To co tutaj cytujesz, jest jedno z tlumaczen tekstu na j. polski. Zgadzasz sie
    > ze mna czy nie?" - 1anton1
    >
    > Wynikałoby z tego, że żle to przetłumaczono. Dziwne. Na podstwie tego zapisu lu
    > dzi palono na stosach i to nie z zapisu języka polskiego. Dlaczego był proces w
    > ielkiego Galileusza? Ledwo uratował się od stosu musząc wyprzeć się własnej wie
    > dzy i logiki. Dlaczego Kopernik swoje odkrycie opublikował dopiero na łożu śmie
    > rci? Dlaczego jego prace objęto ekskomuniką?
    > W tym czasie chyba jeszcze nie było Biblii w języku polskim.

    Ludzi palono jeszcze wczesniej i to nie tylko za takie poglady naukowe, o jakich tutaj piszesz. Praktycznie kazdy niewygodny poglad uzywany byl do tego, aby kogos spalic. Wczoraj ogladalem nawet film o W. Tyndale, ktorego spalono tylko dlatego, ze tlumaczyl Biblie na narodowy j. angielski ... i tyle. Podczas takich "procesow" czesto oskarzano o cos, co jest lub nie jest zapisane w Biblii. I co z tego...

    No to jak, zgadzasz sie ze mna, ze zacytowales jedno z tlumaczen?
    Zgadzasz sie ze mna, ze w ten dzien padal duzy grad?
  • kociak40 18.10.10, 15:17
    "No to jak, zgadzasz sie ze mna, ze zacytowales jedno z tlumaczen?
    Zgadzasz sie ze mna, ze w ten dzien padal duzy grad?" - 1anton1

    Jak już podawłem nie jestem "znawcą" Biblii. Mam Biblię Tysiąclecia wydaną w 1972r.
    i z niej przytaczam cytaty. W tej Biblii (tej co ja mam) nic o gradzie nie ma, przynajmniej w poblizu tego cytatu o "zatrzymaniu Słońca". Teraz jak widzę, nie tylko mozna rozpatrywać ten cytat ale najpierw dochodzić, ktora Biblia jest "wlaściwa". A to juz ponad moje "siły".
    Jest tyle tych Biblii, tyle tych tłumaczeń, że nawet jakby się "zjadło" w całosci (oprócz tych twardych okładek) taką Biblię, to też nic to nie da.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 1anton1 18.10.10, 19:01
    kociak40 napisał:

    > "No to jak, zgadzasz sie ze mna, ze zacytowales jedno z tlumaczen?
    > Zgadzasz sie ze mna, ze w ten dzien padal duzy grad?" - 1anton1
    >
    > Jak już podawłem nie jestem "znawcą" Biblii. Mam Biblię Tysiąclecia wydaną w 19
    > 72r.
    > i z niej przytaczam cytaty. W tej Biblii (tej co ja mam) nic o gradzie nie ma,
    > przynajmniej w poblizu tego cytatu o "zatrzymaniu Słońca".

    To w takim razie pomoge Ci (i innym forumowiczom):

    (10) A Pan napełnił ich strachem na sam widok Izraela i zadał im wielką klęskę pod Gibeonem. Ścigano ich w stronę wzgórza Bet-Choron i bito aż do Azeki i Makkedy. (11) Gdy w czasie ucieczki przed Izraelem byli na zboczu pod Bet-Choron, Pan zrzucał na nich z nieba ogromne KAMIENIE aż do Azeki, tak że wyginęli. I więcej ich zmarło wskutek KAMIENI GRADOWYCH, niż ich zginęło od miecza Izraelitów. (12) W dniu, w którym Pan podał Amorytów w moc Izraelitów, rzekł Jozue w obecności Izraelitów: Stań słońce, nad Gibeonem! I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!

    Jozue 10:10-12 Biblia Tysiaclecia
  • kociak40 18.10.10, 23:44

    Nazwa - "Kamienie gradowe" , sugeruje to wielkie bryły lodu i to zrzucone z nieba.
    Co o tym mozna sądzić? Jeśli w niebie są takie wielkie bryły lodu, to klimat tamtejszy jest nieszczególny. Nasuwa się nawet podejrzenie, że ten bunt aniołów w niebie miał swoje realne przyczyny. Zimno, chłodno, głodno, wegetarianizm (sam Jahwe jak wynika z opisu Jego wizyty u Abrahama, jaroszem nie jest), tylko się zbuntować.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 1anton1 21.10.10, 19:39
    kociak40 napisał:

    >
    > Nazwa - "Kamienie gradowe" , sugeruje to wielkie bryły lodu i to zrzucone z nie
    > ba.
    > Co o tym mozna sądzić? Jeśli w niebie są takie wielkie bryły lodu, to klimat ta
    > mtejszy jest nieszczególny. Nasuwa się nawet podejrzenie, że ten bunt aniołów w
    > niebie miał swoje realne przyczyny. Zimno, chłodno, głodno, wegetarianizm (sam
    > Jahwe jak wynika z opisu Jego wizyty u Abrahama, jaroszem nie jest), tylko się
    > zbuntować.

    Jak zawsze zmieniasz temat, gdy sytuacja jest niewygodna. Nagle grad przestaje Cie interesowac?

    Jeszcze nie odpowiedziales na moje pytania.
  • kociak40 21.10.10, 21:18

    Mogę zgodzić się na ten grad, chociaż nie wiem co on ma się do rzeczy. Sam opisujesz ten grad, a później podajesz - "rzekł Jozue w obecności Izraelitów: Stań słońce, nad Gibeonem! I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!". Wynika z tego, że grad był pierwszy, a później jakiś Jozue chciał zatrzymać słońce i księzyc. To jakiś półgłówek, więcej, kompletny głupek ten jakiś Jozue. Tego nie można zrobić żadną mocą. To nie slońce się porusza aby się mogło zatrzymać, a zatrzymanie księżyca spowodowałoby jego upadek na ziemię na skutek nie wyrównoważwenia siły grawitacji. Ten Jozue nie miał żadnej wiedzy, ciemny był jak "tabaka w rogu" więc mógł sobie tak powiedzieć. Na tym powiedzeniu się skończyło, różne głupoty ludzie wygadują. Jego nieszczęściem jest to, że tą głupotę przekazano na piśmie. Dobrze mu tak.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 1anton1 23.10.10, 18:51
    kociak40 napisał:

    >
    > Mogę zgodzić się na ten grad, chociaż nie wiem co on ma się do rzeczy. Sam opis
    > ujesz ten grad, a później podajesz - "rzekł Jozue w obecności Izraelitów: Stań
    > słońce, nad Gibeonem! I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!". Wynika z tego, że
    > grad był pierwszy, a później jakiś Jozue chciał zatrzymać słońce i księzyc. To
    > jakiś półgłówek, więcej, kompletny głupek ten jakiś Jozue. Tego nie można zrobi
    > ć żadną mocą. To nie slońce się porusza aby się mogło zatrzymać, a zatrzymanie
    > księżyca spowodowałoby jego upadek na ziemię na skutek nie wyrównoważwenia siły
    > grawitacji.

    Swoim sceptycyzmem sam sie zdradzasz. Jakbys powoli i dobrze czytal zapisy Biblijne, ba, jakbys je studiowal i sie nad nimi zastanawial, to nie pisalbys tego co piszesz. Zanim sie jeszcze raz wypowiesz w tym temacie, przeczytaj DOKLADNIE kontekst.

    11) A gdy, uciekając przed Izraelem, znaleźli się na zboczu Bet-Choron, Pan godził w nich z nieba wielkimi kamieniami aż do Azeka, tak że poginęli. Tych, którzy poginęli od gradu kamieni, było więcej niż tych, których synowie izraelscy wybili mieczem. (12) WTEDY - a było to w DNIU, kiedy Pan WYDAL Amorejczyków w ręce synów izraelskich - powiedział Jozue do Pana wobec Izraelasmirkłońce, zatrzymaj się w Gibeonie, A ty, księżycu, w dolinie Ajalon!

    Ten Jozue nie miał żadnej wiedzy, ciemny był jak "tabaka w rogu" w
    > ięc mógł sobie tak powiedzieć. Na tym powiedzeniu się skończyło, różne głupoty
    > ludzie wygadują. Jego nieszczęściem jest to, że tą głupotę przekazano na piśmie

    Dzieki Bogu Izrael ma takiego przodka, jakim byl Jozue. Moze to prawda, ze Jozue nie znal sie na internecie tak jak Ty, ale wiecej wiedzial od Ciebie na temat Boga.

    Twoi przodkowie (tzn. Ci przez Ciebie uwazani jako przodkowie) ci to dopiero byli ciemni: jedni skakali bez powodu po drzewach (malpy) a ci wczesniejsi jakos nic nie mowili (kamienie).
  • jofin 23.10.10, 23:16
    Kociaku,
    bardzo ciekawe sa pytania, ktore zadajesz. W koncu Bog obdarzyl nas rozumem i chce bysmy go uzywali. I z Twoich wypowiedzi wynika, ze czytasz Biblie i znasz pewne jej fragmenty. wiec pewnie znasz historie MOjzesza i Jozuego, na ktorego ksiege sie powolujesz. Wiec pozwole Ci zadac rowniez pytanie, idac Twoim tokiem rozumowania.
    Znasz historie o przejsciu Izraelitow prze Morze Czerwone i czy przypominasz, co sie wtedy stalo. Bog rozdzielil wody , tak by Izraelici mogli przejsc po nich sucha stopa. Czy to oznacza, ze dzisiaj dalej to morze jest rozdzielone? Podobnie stalo sie pozniej z wodami rzeki Jordan. Rowniez Bog je zatrzymal, aby jego lud mogl bezproblemowo przjesc na druga storne. To nie byla nawet krotka chwila w obu tych przypadkach, bo wody musialy byc rozdzielone tak, aby moglo po nich przejsc kilkuset przynajmniej ludzi wraz z calym ich dobytkiem.
    Wiec moje pytanie brzmi nastepujaco. Czy to, ze wtedy , w tym konkretnym czasie w tym konkretnym zdarzeniu historycznym Bog zatrzymal te wody dla ratowania swego ludu i pokazania swojej wielkosci i mocy oznacza, ze obecnie w dniach dzisiejszych wody te dalej sa rozdzielone?
  • kociak40 24.10.10, 00:06


    Z tym rozdzieleniem wód Morza czerwonego przez podniesienie laski Mojżesza, to zapis samego Mojżesza. Tak nam chciał to przekazać ale nie musi być to prawdą. Obecnie uważa się, że nie o Morze Czerwone tu chodziło ale o Morze Trzcin. Są to płytkie rozlewiska morskie porośnięte trzcinami. W tym czasie opisywanym przez Mojżesza był ogromny wybuch wulkanu na Sanktorynie. Wywołane tym wybuchem tsunami spowodowało taki efekt, wpierw cofnięcie się wód, a później ogromny ich przybór. Jest zapis, że żydom drogę wskazywał w dzień słup dymy, a w nocy słup ognia. To się zgadza z tym wybuchem wulkanu. Słup dymu sięgał aż do stratosfery, a w nocy blask ognia krateru oświetlał chmury.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • jofin 24.10.10, 00:20
    No fakt, ale jakaz to dziwna zbieznosc sytuacji. Wybuch wulkanu i rozdzielenie Morza akurat w tym momencie, gdy Egipcjanie scigaja Izraelitow i gdy Zydzi juz znajduja sie po drugiej stronie, a Egipcjanie jeszcze sa po srodku, wody znowu sie zlewaja. Co wtedy dziejse sie z wulkanem?
  • 1anton1 24.10.10, 20:50
    kociak40 napisał:

    >
    >
    > Z tym rozdzieleniem wód Morza czerwonego przez podniesienie laski Mojżesza, to
    > zapis samego Mojżesza. Tak nam chciał to przekazać ale nie musi być to prawdą.
    > Obecnie uważa się, że nie o Morze Czerwone tu chodziło ale o Morze Trzcin. Są t
    > o płytkie rozlewiska morskie porośnięte trzcinami. W tym czasie opisywanym prze
    > z Mojżesza był ogromny wybuch wulkanu na Sanktorynie. Wywołane tym wybuchem tsu
    > nami spowodowało taki efekt, wpierw cofnięcie się wód, a później ogromny ich pr
    > zybór. Jest zapis, że żydom drogę wskazywał w dzień słup dymy, a w nocy słup og
    > nia. To się zgadza z tym wybuchem wulkanu. Słup dymu sięgał aż do stratosfery,
    > a w nocy blask ognia krateru oświetlał chmury.

    Co Ty tutaj piszesz???

    "Obecnie uwaza sie" ??? Kto tak uwaza???

    Jest to mala garstka osob. Jest to tylko i wylacznie jedna z tez!, ktora zreszta nie jest potwierdzona faktami, i tyle. Juz na ten temat pisalismy.
  • kociak40 23.10.10, 23:55

    Podajmy cały tekst, nie tylko wyrwane zdanie z kontekstu. Oto ten tekst ze ST:

    ""Masz zapis ze ST - Księga Jozuego 10:12- ""Stań, słońce, nad Gibonem.
    I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!"
    I zatrzymało się słońce, i stanął księzyc, az pomscił się lud nad wrogami swymi
    Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: "Zatrzymało się słońce na
    środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu""

    Nie mogło zatrzymać się słońce, bo to Ziemia kręci się wokół Słońca i wokół własnej osi obratu. Jak może się coś zatrzymać jak się nie porusza?
    Trzeba przyjąć, że mądrość praw przyrody pochodzi od Boga, a więc sam Bóg nie może robić kpin z własnej mądrości. Takie kpiny mogą byc tylko w bajkach i mogą czynić tylko czarodzieje z bajek. Ten tekst ST świadczy, że nie pochodzi zapis z "natchnienia" ale wyłącznie z marzenia ludzkiego i to z jego fantazji.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • jofin 24.10.10, 00:12
    A moze tam jest wiecej wiedzy , niz ci sie wydaje?
    Czy otarles sie kiedys o teorie wzglednosci?
    Jesli tak, to wiesz z pewnoscia, ze ruch jest wzglednym bytem.
    A dalej, to juz liczac na twoja wiedze i rozum, mozesz sam sobie dopowiedziec. Chyba nie potrzebujesz wieceij tlumaczenia.
  • kociak40 24.10.10, 21:37
    jofin napisała:

    > A moze tam jest wiecej wiedzy , niz ci sie wydaje?
    > Czy otarles sie kiedys o teorie wzglednosci?
    > Jesli tak, to wiesz z pewnoscia, ze ruch jest wzglednym bytem.
    > A dalej, to juz liczac na twoja wiedze i rozum, mozesz sam sobie dopowiedziec.
    > Chyba nie potrzebujesz wieceij tlumaczenia.

    Szanowna jofin.

    Ja już tyle tu pisałem na tym forum o Teorii Względności, o Einsteinie, Plancku itd. że nie muszę więcej pisać o tym, bo nie ma tu nikogo na tym forum aby mógł podjąć ze mną dyskusję. Zbyt małą masz wiedzę aby takie rady mi dawać (jak masz wątpliwość, to zaraz mogę to wykazać). Jeśli chodzi Ci o te "zatrzymania" to zanim przejdziesz do Teorii Względności, zastanów się nad prawem zachowania krętu i wylicz jaka siła zadziała na daną masę jakby zatrzymać ziemię w jej ruchu obrotowym względem własnej osi, aby słońce "zatrzymało się" nad Ziemią.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 1anton1 24.10.10, 20:55
    kociak40 napisał:

    Po raz kolejny dzielisz sie z nami swoim zaklopotaniem, ktore Ci juz wyjasnilem. W nawiasach podalem Ci mozliwosc zrozumienia.

    ... Tych, którzy poginęli od GRADU KAMIENI, było więcej niż tych, których synowie izraelscy wybili mieczem. Stań, słońce, nad Gibonem (niech slonce wstrzyma swoje swiatlo, niech promienie slonca nie swieca nad Gibonem, niech one tam nie docieraja). I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu! (niech ksiezyc wstrzyma swoj odblask promienie slonca, niech jego blask nie swieci nad dolina, niech on tam nie dociera).

  • kociak40 24.10.10, 21:26

    To jakieś rózne Biblie mamy. W mojej jest jak "byk"
    -"Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: "Zatrzymało się słońce na
    środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu"".

    Ty tego nie cytujesz? Dlaczego? Niewygodne?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • marca_1 25.10.10, 12:02
    bóg ustanowił prawo,któremu wszystko podlega, i nie ustanowił je po to, aby co chwilę je zmieniać, bo jest uniwersalne
    dlatego,wszelkie zjawiska opisane w bibilii należy tłumaczyc wg praw przyrody
    ponieważ biblia była pisana, w czasach, gdy prawa te były nieznane, wiele zajwisk uznano za ingerencję jahwe,
    było to możłiwe, tym bardziej, że i w czasach obecnych są znane objawienia,które zapowiadały kataklizmy, wojny, i faktycznie mialo to miejsce
    tak sie bowiem składa,że istoty duchowe, stojące, zarówno za objawieniami, jak i za natchnieniem bibilijnym, są poza czasem, i mają wgląd w przyszlość,dzięki czemu miały świadomość,iż na ziemi nastąpi potężny wybuch wulkanu,
    skutki tego wybuchu,poprzez objawienie, przekazały ludziom, jako swoje działanie,

    takie manipulacje nadal mają miejsce, tzw objawienia maryjne, również w ten sam sposób starają sie ludzi przekoanać o swoje "mocy nadprzyrodzonej"
  • 1anton1 25.10.10, 22:04
    marca_1 napisała:

    > bóg ustanowił prawo,któremu wszystko podlega, i nie ustanowił je po to, aby co
    > chwilę je zmieniać, bo jest uniwersalne
    > dlatego,wszelkie zjawiska opisane w bibilii należy tłumaczyc wg praw przyrody
    > ponieważ biblia była pisana, w czasach, gdy prawa te były nieznane, wiele zajwi
    > sk uznano za ingerencję jahwe,
    > było to możłiwe, tym bardziej, że i w czasach obecnych są znane objawienia,któr
    > e zapowiadały kataklizmy, wojny, i faktycznie mialo to miejsce
    > tak sie bowiem składa,że istoty duchowe, stojące, zarówno za objawieniami, jak
    > i za natchnieniem bibilijnym, są poza czasem, i mają wgląd w przyszlość,dzięki
    > czemu miały świadomość,iż na ziemi nastąpi potężny wybuch wulkanu,
    > skutki tego wybuchu,poprzez objawienie, przekazały ludziom, jako swoje działani
    > e,
    >
    > takie manipulacje nadal mają miejsce, tzw objawienia maryjne, również w ten sam
    > sposób starają sie ludzi przekoanać o swoje "mocy nadprzyrodzonej"

    To prosze w takim razie o podanie prawa przyrody (nazwe tego prawa lub wzor matematyczny, czy cos w tym stylu) na nastepujace okolicznosci:

    Przemiana wody w wino
    Chodzenie Jezusa po wodzie
    Wzbudzenie Lazarza
    Rozmozenie chleba i ryb
    Zmartwychwstanie Jezusa

    Dziekuje uprzejmie z gory.
  • marca_1 26.10.10, 10:37
    odnosiłam się do zjawisk naturalnych, które mylnie za ingerencję jahwe zostały uznane

    zdarzenia ,które wymieniasz, nie dotyczą praw przyrody, ale możliwości natury ludzkiej, a to zupelnie inna kwestia
    to co czynił chrystus było zgodne z prawem, któremu podlega natura ludzka, dlatego trudno nazwać to cudami
    tak sie bowiem składa,że natura ludzka ma wielkie możliwości, oczywiście mam na myśli naszą istotę duchową
    chrystus jako syn czlowieczy, potrafił wykorzystywać te możliwości
  • 1anton1 26.10.10, 20:51
    marca_1 napisała:

    > odnosiłam się do zjawisk naturalnych, które mylnie za ingerencję jahwe zostały
    > uznane

    "wszelkie zjawiska opisane w bibilii należy tłumaczyc wg praw przyrody"

    O jakie zjawiska Ci wiec chodzi? Podaj konkretne przyklady.

    > zdarzenia ,które wymieniasz, nie dotyczą praw przyrody, ale możliwości natury
    > ludzkiej, a to zupelnie inna kwestia

    Mozliwosci natury ludzkiej? Takze przejscie Jezusa przez zamkniete drzwi?

    > to co czynił chrystus było zgodne z prawem, któremu podlega natura ludzka, dlat
    > ego trudno nazwać to cudami

    Dlatego pytam sie jeszcze raz, o jakie konkretne "prawa" tutaj w tych podanych przeze mnie przykladach chodzi. Nazwij je prosze.

    > tak sie bowiem składa,że natura ludzka ma wielkie możliwości, oczywiście mam na
    > myśli naszą istotę duchową

    Ty jestes istota duchowa? To dla mnie nowosc. Przepraszam, ze naiwnie pytam, ale myslalem (choc Ciebie osobiscie nie znam), ze mam do czynienia z czlowiekeim z krwi i kosci.

    > chrystus jako syn czlowieczy, potrafił wykorzystywać te możliwości

    A Ty jako rzekoma istota duchowa ile razy zamienilas wode w wino? Ile razy rozmnozylas chleb? Ile razy wskrzesilas inne zmarle osoby?

    A mam tez i inne pytanie? Czy Adam bedac doskonalym czlowiekiem tez potrafil zamieniac wode w wino itd?
  • marca_1 27.10.10, 12:18
    człowiek to istota duchowa w ciele
    aby to pojąć, trzeba doświadczyć tego
    aby tego doświadczyć, należy szukać boga w sobie, a nie w pismach objawionych

    istota duchowa człowieka, tak jak każda inna ,nie podlega czasowi ani przestrzeni,jej możliwości zależą tylko od dojrzałości tej istoty, im wyższa, tym większe możłiwości
  • 1anton1 28.10.10, 21:21
    marca_1 napisała:

    > człowiek to istota duchowa w ciele
    > aby to pojąć, trzeba doświadczyć tego
    > aby tego doświadczyć, należy szukać boga w sobie, a nie w pismach objawionych
    >
    > istota duchowa człowieka, tak jak każda inna ,nie podlega czasowi ani przestrze
    > ni,jej możliwości zależą tylko od dojrzałości tej istoty, im wyższa, tym większ
    > e możłiwości

    Ciekawy poglad. A jak potwierdza to nauka?

    Z tego co wiem, mnie splodzil moj tato a zrodzila moja mama. Oboje byli ludzmi i nie byli istotami duchowymi. Ja tez nie jestem - i to w zadnym tego slowa znaczeniu. Nie jestem objektem reinkarnacji ani karnacji.
  • kociak40 28.10.10, 22:41
    1anton1 napisał:

    > marca_1 napisała:
    >
    > > człowiek to istota duchowa w ciele
    > > aby to pojąć, trzeba doświadczyć tego
    > > aby tego doświadczyć, należy szukać boga w sobie, a nie w pismach objawio
    > nych
    > >
    > > istota duchowa człowieka, tak jak każda inna ,nie podlega czasowi ani prz
    > estrze
    > > ni,jej możliwości zależą tylko od dojrzałości tej istoty, im wyższa, tym
    > większ
    > > e możłiwości
    >
    > Ciekawy poglad. A jak potwierdza to nauka?

    Właśnie nauka nie może ani zdefiniować ani określić Ego człowieka, nie możemy poznać jego istoty.
    W każdym człowieku bez przerwy, w sposób ciągły, wymienia się materia i energia, a Ego czlowieka pozostaje (tak zapewne dzieje się i u zwierząt).
    Marca_1 napisała - "człowiek to istota duchowa w ciele" i w pewnym znaczeniu ma racje.
    Ego, uczucia, inteligencja, logika itd. to czynniki nie określane przez materię (którą znamy) i energię (którą znamy) ale coś wiecej, coś, co decyduje o Ego indywidualnym każdego czlowieka. Nie materia i energia świadczą o "obraz i podobieństwo" ale twórcza inteligencja, ktora pozwala człowiekowi w pewnym zakresie na podobieństwo do Boga, tworzyć, rozumieć i przewidywać skutek oraz wytwarzać abstrakcyjne myślenie.
    Zgadzam się także z określeniem marca_1 - "należy szukać boga w sobie, a nie w pismach objawionych". To nasz intelekt, nasza wiedza, zdolność logicznego myślenia itd. pozwalają nam na coraz doskonalsze pojmowanie wielkości Boga. Tylko rozwój naszej wiedzy przez naukę może pozwolić na odkrywanie piękna boskiego stworzenia.
    Pisma tz. "objawione" są zapisem już martwym, zbyt starym, powstałym na bazie ludzkiej wiedzy sprzed tysięcy lat. Już niepasują w dosłownym brzmieniu tylko jako pewne alegorie i przenośnie.
    Krotko mówiąc, jeśli intelekt ludzki jest największym darem od Boga, to należy go rozwijać i wykorzystywać poprzez zdobywanie nowej wiedzy i nauki. Zamykanie się tylko do stałego "maglowania" ST niczemu nie służy. Zabiera tylko czas i hamuje nasz umysłowy rozwój i nic nie daje od nas dla innych ludzi.



    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • marca_1 29.10.10, 10:59
    mamy świat widzialny, jak i niewidzialny
    ten widzialny nauka już dosyć dobrze poznała, jak i poznała prawo, któremu on podlega,
    prawo to , jest odzwierciedleniem uniwersalnego prawa ustanowionego przez stwórcę, na początku tworzenia
    temu prawu również podlega świat niewidzialny, którego to nauka dopiero istnienie zaczyna dostrzegać, wg mojej wiedzy, pewien fizyk juz to uzasadnił

    człowiek to istota duchowa pochodząca ze świata niewidzialnego, a łącząca się z ciałem, ktore to dzięki rodzicom jest powołane do życia
    ponieważ świat niewidzialny dzieli się na wiele wymiarów, każdy ograniczony w swym zakresie, przejście z wymiaru "niższego" do "wyższego" bezpośrednio w duchu , jest niemożliwe
    dlatego to istota duchowa łączy się z ciałem, aby móc tu na ziemi przeżyć wiele doświadczeń, a doświadczenia te mają na celu podwyższenie wibracji naszej duchowej istoty, zwiększenie jej dojrzałości, po to, aby po śmierci ciała móc osiągać coraz wyższe wymiary duchowe

    wszelkie doświadczenia, które powodują iż jesteśmy wstanie doświadczać coraz doskonalszej miłości, aż do tej bezinteresownej, bezgranicznej, przybliżają nas do absolutu, a te doświadczenia,które zwiększają nasz egoizm, od tego celu nas oddalają

    choć czytanie biblii, praktyki religijne, mogą być pomocne, to niestety każde prędzej czy później szkodzą, gdyż nie pozwalają czlowiekowi na niezależność, a bez tej absolutu nikt nie osiągnie
    dlatego to chrystus wskazywał tylko jedną drogę szukania boga, i jednoczenia sie z nim, drogę poprzez serce danego człowieka
    wszystko co ma dostęp do naszego umysłu, a nie wypływa z naszego serca, nie pochodzi od boga, i dlatego uzależnia, gdyż tylko stwórca szanuje naszą wolną wolę
    im istota duchowa, ktora ma dostęp do naszego umysłu, jest oddalona od boga, tym większe uzaleznienie, tym mniejsza możliwość niezależnego myślenia,
    dlatego to, wszelkim badaczom pism natchnionych tak trudno pojąć nauki chrystusa
  • 1anton1 25.10.10, 22:07
    kociak40 napisał:

    >
    > To jakieś rózne Biblie mamy. W mojej jest jak "byk"
    > -"Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: "Zatrzymało się słońce na
    >
    > środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu"".
    >
    > Ty tego nie cytujesz? Dlaczego? Niewygodne?

    Wcale nie nie wygodne. To tylko tak samo, jak Ty nie cytujesz wersetow wczesniejszych odnosnie gradu. I tyle. Jak to moglo Ci sie przytrafic, ze tak czesto cytowales te wersety, a watek o gradzi Ci umknal?
    Jezeli przeanalizujesz caly kontekst, to porozmawiamy.
  • kociak40 25.10.10, 23:03

    Mogę przyjąć ten grad, niech już będzie, ale nie mogę przyjąć - ""Zatrzymało się słońce na
    środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu"" - to bzdura. Ona właśnie wystawia "wiarygodność" calego zapisu ST.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka