Dodaj do ulubionych

Różne drogi

27.10.10, 21:03
Nawet na tym forum, zauważyłem, że religia jest powodem dzielenia ludzi, wprowadza wrogość między nimi, nietolerancje, pogardę i wszystko to związane jest z pojęciem absolutu - Bóg, czyli próbami określenia Jego istoty. Człowiek jako skutek nie może poznać przyczyny swego istnienia ani powstania Wszechświata. Bóg jest poza przestrzenią, czasem, materią i energią, bo nie było tego, a to stworzył. Wszelkie próby przypisywania jakiegoś imienia Bogu, są tylko po to, aby wprowadzać zło, podziały i pogardę dla innych (tylko szatan się z tego cieszy - choć ja w takowego nie wierzę ale podaje dla przykładu).
Każdy przedstawiciel jakiejś wiary, uważa że tylko ta wiara jest prawdziwa i prowadzi do zbawienia, każda inna tylko zwodzi i dotyczy Boga nieprawdziwego. ŚJ, dla przykładu, uważają że to oni poznali "prawdziwą" wiarę, a każda inna jest Nierządnicą i będzie zniszczona. Tylko oni dostapią zbawienia. KK na odwrót, ŚJ to groźna sekta, ktora zwodzi ludzi i pozbawia ich przyszłej nagrody. Islamiści nazywają Chrześcijaństwo skrajną głupotą, gdzie wierni "zjadają" swojego Boga i modlą się do obrazów i figur. Itd.
Istota absolutu - Bóg nie może dzielić ludzi, jest Bogiem wszystkich ludzi i Jego dzieło, Wszechświata jest dla wszystkich. Jeżeli przez tysiące lat, zaistniało tyle rodzajów religii i absolut-Bóg nie interweniuje, to znaczy, że toleruje to i dopuszcza różne imiona, rózne zachowania, bo rózne są kultury, rózne odłamy cywilizacyjne, rózne miejsca urodzeń ludzi itd.
Bóg jest jeden i każde odniesienie do absolutu - Bóg jest do niego skierowane. Jeśli jest tylko jeden Bóg, to wszystkie odniesienia ludzi związane z wiarą będą przez Niego oceniane, bez względu na "pisma" jakie człowiek stworzył, jakie imię Jemu nadał itd. Bóg jest jeden ale drogi do niego są różne, bo wszystkie prowadzą do Niego. Oceną może być tylko dobro czlowieka jakie każdy zaprezentuje, dobro, ktore jest przekazywane przez ludzi ludziom, wszystko to co człowiek może przekazywać innym, bo sam Bóg nic od nas nie potrzebuje.
ŚJ niech kroczą swoją drogą, Chrześcijanie swoją, Islamiści, Hinduiści i inne religie swoją. każda religia jest prawidłowa i dotyczy prawdziwego Boga jeśli wynikiem jej jest uszlachetnianie ludzi w ich postwie dobra, tego co własnym wysiłkiem mogą dać innym ludziom. Serce każdego człowieka dzieli jakby niewidoczna linia odzielająca jego dobro i zło w jego sercu. Naszą ludzką sprawą jest aby ta linia wydzialała jak największe dobro w naszym sercu i ograniczała najmniejsze zło. To jest istotą wiary, a nie spory, kłotnie, nienawiść, własne wywy zszanie i pogarda dla innych. Przestańcie "maglować" bez końca ten ST, to nic nie dało przez tysiące lat i nic nie da przez następne. Takie jest moje zdanie, po przemyśleniu tych postów z tego forum.


--
-----
"Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
Edytor zaawansowany
  • alina.walkowiak 27.10.10, 21:41
    Rozumiem, że swoje spostrzeżenia opierasz na pewnego rodzaju "filozofii" bądź "religii" stworzonej przez samego siebie na własny użytek. Czy skąd ten wywód?
    Oczy otwieram ze zdumienia czytając powyższy tekst, ale masz prawo mieć własne zdanie, jeśli jest Ci naprawdę wszystko jedno, w co kto wierzy i jakie wyznaje wartości. Bo z pewnością zdajesz sobie sprawę, że religie mają to do siebie, że akcentują pewne wartości. I nieważne, że często sprzeczne? Wynikałoby z Twojego toku myślenia, że wszystko jest dozwolone....
  • kociak40 27.10.10, 22:15

    "wszystko jedno, w co kto wierzy i jakie wyznaje wartości ...." - alina.walkowiak

    i dalej piszesz - "oczy otwieram ze zdumienia ..."

    Dlatego tak się stało, bo nic nie zrozumiałaś z mojego wywodu. Nie jest wszystko jedno, wprost przeciwnie. Twoja wiara ma za zadanie pomóc Ci abyś była lepszym i szlachetniejszym czlowiekiem. Ma pomagać Ci w czynieniu dobra dla innch ludzi i calej przyrody. Piszesz - "religie mają to do siebie, że akcentują pewne wartości" - ale jakie?
    Czy pozytywną wartością wprowadzaną do umysłów ludzi jest przekaz ŚJ, że KK to "Wielka Nierządnica", ktora wysługuje się sztanowi? Uważasz to za pozytywny i "pełen miłosci" przekaz, czy wrogość do innej wiary i ludzi z nią związanych? Pomyśl nad tym, czy istota Boga może wprowadzać zło w serca ludzi? Boga, Stwórce Wszechświata, chcesz sprowadzić do bożka łasego na własną chwałe i sprowadzić do małostkowości ludzkiej?
    A czym były stosy palonych tz. heretyków i tz. czarownic? Miliony ludzi zamordowano w imię "pewnych wartości" jakie niosła religia.
    Religia może nieśc TYLKO dobro dla wszystkich ludzi, bez względu na ich nacje, kolor skóry, wiarę, zapatrywania polityczne itd. Jeśli to robi, to jest religią prawdziwą i dotyczy prawdziwego Boga. Bóg nie potrzebuje żadnego imienia, to tylko czlowiek potrzebuje tego pojęcia aby był wyróżniony od innych. Bóg jest jeden i każda wiara przyjmująca ten absolut jest prawidłowa jeśli niesie za sobą dobro.
    Ta opasła księga ST w swoim przekazie nie dala tyle dobra czlowiekowi jak krótki zapis
    z deklaracji - "Każdy człowiek rodzi się wolny, rowny wobec prawa i ma prawo do szczęścia".
    St tylko dzieli ludzi, wprowadza podziały, nienawiść i głupotę.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • alina.walkowiak 27.10.10, 22:26
    Jasne, zatem w porządku jest zabijać ludzi w imię religii, w porządku mieć 4 żony.. No, tak.. skoro wszystkie religie są w porządku dla Ciebie. Masz prawo mieć takie zdanie.
    Niestety, nie jestem religioznawcą, może więc w ogóle nie powinnam się wypowiadać w tym wątku, ale nawet powierzchowna znajomość niektórych religii pokazuje, że są one fundamentalnie różne i opierają się na całkowicie innych przesłankach, które się nawzajem wykluczają. A co dopiero wierzenia, religie odległych nam kulturowo ludów! smile
    A dla Ciebie wszystko jest ok, bo każda religia jest dobra --> tyle zrozumiałam z Twojego postu.
    Kto obiektywnie stwierdzi, że religie są tylko dobre? Przecież właśnie o to chodzi, że są różne smile)
  • alina.walkowiak 27.10.10, 22:28
    Co to jest ST?
  • twoj_aniol_stroz 04.11.10, 09:52

    --
    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
  • kociak40 27.10.10, 22:31
    "A dla Ciebie wszystko jest ok, bo każda religia jest dobra --> tyle zrozumiałam z Twojego postu" - alina.walkowiak

    To znaczy, że nic nie zrozumiałaś i nie zrozumiesz, przestań się wypowiadać w tym temacie.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • alina.walkowiak 27.10.10, 22:35
    To się nazywa mieć klasę. Faktycznie, to nie ma sensu. Powodzenia w szukaniu prawdy i oby ona choć trochę na Ciebie wpłynęła. I więcej szacunku do drugiego człowieka.
  • twoj_aniol_stroz 04.11.10, 09:48
    Kociak stracił cierpliwość smile ale napiszę Ci innymi słowami i na co innego kładąc akcent smile
    Otóż, każda religia, która pomaga człowiekowi w stawaniu się lepszym człowiekiem dla drugiego człowieka jest dobra.
    Pytasz o 4 żony. Dla chrześcijanina to niepojęte, my jesteśmy wychowani w zupełnie innej kulturze, ale dla kobiety wychowanej w kulturze, gdzie mężczyzna ma 4 żony to nie jest koszmar. Może być koszmarem , ale wówczas gdy ten mąż zaniedbuje swoje żony, znęca się nad nimi. Jeśli tak czyni, działa wbrew Bogu. Czemu? Ponieważ nie jest dobry dla drugiego człowieka. Podobnie jest w naszym systemie kulturowym. U nas mężczyzna może mieć jedną żonę. Czy z tego powodu każda żona jest szczęśliwa? Banalne pytanie, na które jest jedna oczywista odpowiedź: NIE. Bo szczęście kobiety nie jest zależne od monogamii mężczyzny, ale od bardzo wielu rzeczy, które składają się na słowo miłość.
    Polecałam tu piękną książkę "Chata" - przeczytaj smile Wiele zrozumiesz z wypowiedzi Kociaka smile
    --
    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
  • jakub.21 29.10.10, 12:22
    Kiedy Bóg, przez Mojżesza, wyprowadził Żydów z niewoli z Egipskiej, dokonując wielu cudów i znaków, na świadectwo że On JEST. I POZA NIM NIE MA WIĘKSZEGO.
    To mimo to, wśród żydów byli ludzie, którzy wszystkie te cuda Boga, b a g a t e l i z o w a l i. Nawet nawoływali do drogi powrotnej, do Egiptu, by się upokorzyć przed Faraonem, i by ich łaskawie przyjął i nie karał za ucieczkę.

    Myślę, że Boga ta niewdzięczność i brak zaufania, bardzo zabolała.

    Kiedy później na pustyni węże kąsały żydów, Bóg polecił Mojżeszowi by wykonano węża, tak, że każdy kto na niego spojrzał, zostawał przy życiu.

    Jednak znowu, mimo iż węże kąsały żydów, wśród żydów byli ludzie, którzy słów Boga, nie chcieli przyjąć.
    Ci co na węża spojrzeli, zostawali przy życiu. Ci, co nie spojrzeli na węża, nie zostali uzdrowieni.

    Widać, że na drodze zaufania świadectwu Boga, potrzebne są także: odpowiednia pokora i wdzięczne serce.

    Dzisiaj, kiedy do zbawienia potrzebna jest wiara w Syna Bożego Jezusa Chrystusa, którą buduje się także na zaufaniu Jezusowi, nadal potrzebna jest odpowiednia pokora i wdzięczne serce.
    …………………

    Chwała i wdzięczność, niech będzie Ojcu, i Synowi i Duchowi Świętemu. Na wieki wieków.
    Jezu ufam Tobie.

    www.swiadectwowiary.zafriko.pl/
    Przeżyć życie najlepiej jest z Jezusem.
  • kociak40 29.10.10, 18:29

    "Myślę, że Boga ta niewdzięczność i brak zaufania, bardzo zabolała." - jakub.21

    Widać, że masz już myśli i odczucia prawdziwie boskie. A czy jakubie.21 nie wydaje ci się, że świetym zostaniesz? Tyle tych ceremoniałów zaliczasz, że wszystko możliwe. Sprawdzaj czy aureola się nie pojawia?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tronick 30.10.10, 12:01
    kociak40 napisał:

    „Wszelkie próby przypisywania jakiegoś imienia Bogu, są tylko po to, aby wprowadzać zło, podziały i pogardę dla innych (tylko szatan się z tego cieszy - choć ja w takowego nie wierzę ale podaje dla przykładu).”


    Jehowa sam objawił swoje Imię ponieważ pragnie, byśmy Go lepiej znali. Na przykład ktoś może być zależnie od okoliczności nazywany panem, szefem, tatą czy dziadkiem. Określenia te sporo mówią o danym człowieku. Ale gdy słyszymy jego imię, przypominamy sobie wszystko, co o nim wiemy. Podobnie takie tytuły, jak Pan, Wszechmocny, Ojciec i Stwórca kierują uwagę na różne aspekty działalności Boga. Ale dopiero Jego imię, Jehowa, przywodzi na pamięć wszystko, co o Nim wiadomo. Czy można zatem znać Boga, nie znając Jego imienia?
    Obecnie ze słowem „Bóg” kojarzy się najczęściej Bóg KK, lub jakieś innej dużej religii. Natomiast w okresie spisywania Biblii bogów było tysiące np. Asztarte bogini Kananejczyków, Artemida Grecka- dziewicza bogini łowów, w Babilonie — Marduk itd...
    Dla odróżnienia fałszywych bóstw od prawdziwego Boga ludzie musieli poznać Jego imię, które wyróżniało Go spośród licznych bóstw.


    „Istota absolutu - Bóg nie może dzielić ludzi, jest Bogiem wszystkich ludzi i Jego dzieło, Wszechświata jest dla wszystkich. Jeżeli przez tysiące lat, zaistniało tyle rodzajów religii i absolut-Bóg nie interweniuje, to znaczy, że toleruje to i dopuszcza różne imiona, rózne zachowania, bo rózne są kultury, rózne odłamy cywilizacyjne, rózne miejsca urodzeń ludzi itd.”


    Wszystko co napisałeś jest tylko Twoim gdybaniem i domysłami, a prawdę o Bogu i Jego zamierzeniu przekazuje Biblia (ST i NT). Wynika z niej że Bóg ma konkretne powody dlaczego teraz nie ingeruje w sprawy ziemskie. Bóg dał też ludziom konkretne wytyczne w jaki sposób mają oddawać Mu cześć.
    Wśród obecnych religii jest taka różnorodność poglądów, że jest rzeczą niemożliwą aby jako całość podobały się Bogu.
  • kociak40 30.10.10, 19:54
    Jeżeli przed Mojżeszem, tysiące lat wcześniej, istniały już rozwinięte cywilizacje (np. egipska, asyryjska, babilońska, sumeryjska itd.), żyło już miliony ludzi i Jehowa nie objawiał im swego imienia, dopuścił, że ludzie (stworzeni przez Niego) mieli innych Bogów, to sam jest tego winny i znaczy to, że lekceważył swoje wlasne dzieło. Nagle "ocknął się" i tylko wybranej nacji się objawił, w dodatku wysłał archanioła Gabriela i objawił inne imię - Allach innej nacji.
    Co możemy o tym sądzić? Wynikałoby z tego, że jest Bogiem niesprawiedliwym, oszukańczym i złośliwym, a takim Bog, stwórca Wszechświata być nie może.

    "Wszystko co napisałeś jest tylko Twoim gdybaniem i domysłami, a prawdę o Bogu i Jego zamierzeniu przekazuje Biblia (ST i NT)" - piszesz.

    Wszystkie wielkie religie tego świata mają swoje tz. "Święte Księgi" napisane pod natchnieniem Boga. Ty wybrałeś sobie ST i NT, bo w zasięgu tej kultury się znalazłeś.
    To także jest tylko Twoje gdybanie, że poznajesz prawdę o Bogu.
    Spróbuj swoje gdybanie narzucić islamistom, hinduistom, katolikom, protestantom itd.
    Przekonaj chrześcijanina, że Jezus umarł na palu (tak jak Wy głosicie), a nie na krzyżu?
    Głosicie, że wszystkie inne religie (oprócz waszej) są fałszywe i ich wyznawcy zostaną zgładzeni. Tylko Wy dostąpicie dobrodziejstwa tego swojego Krolestwa. Żydzi dla siebie zawłaszczyli Boga - Jahwe, teraz Wy chcecie Jahwe zawłaszczyć dla siebie. A to jest tylko skrajna głupota. Bóg, stwórca Wszechświata, nie potrzebuje żadnego imienia aby był "zawłaszczany", jest Bogiem wszyskich i może występować pod róznymi imieniami jeśli dana religia uznaje jednego Boga za Stwórcę Wszechświata. Bóg sprawiedliwy (a taki jest tylko potrzebny) może oceniać do swojej nagrody czyny człowieka, ile jest "dobra" w tych czynach i dobra w jego sercu. Taki Bóg jest potrzebny człowiekowi, a nie Bóg małostkowy.
    Nawiasem mówiąc, widzę wyraźnie (jako obiektywny obserwator), że dopuszczacie się manipulacją przekazu biblijnego na własny użytek, tego robić Wam nie wolno. Jak już macie własny pogląd to powinien być on zaznaczony, a nie zmieniany zapis biblijny.
    Mógłbym nawet przejść do tz. porządku jak w Waszym pisemku byłoby - (tu podane numery) do odwołania - ""Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu dostać się do Krolestwa Niebieskiego" - My ŚJ, uważamy, że ucho igielne to ucho igły do szycia"".
    Można to tolerować ale nie wolno Wam zmienić brzmienia zapisu biblijnego jak to zrobiliście.
    To już jest manipulacja, ktorej tak zaprzeczasz.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tronick 01.11.10, 14:31
    kociak40 napisał:


    > Mógłbym nawet przejść do tz. porządku jak w Waszym pisemku byłoby - (tu podane
    > numery) do odwołania - ""Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne ni
    > ż bogatemu dostać się do Krolestwa Niebieskiego" - My ŚJ, uważamy, że ucho igie
    > lne to ucho igły do szycia"".
    > Można to tolerować ale nie wolno Wam zmienić brzmienia zapisu biblijnego jak to
    > zrobiliście.
    > To już jest manipulacja, ktorej tak zaprzeczasz.
    >


    W poprzednim poście napisałeś , że uważasz tą kwestie za zamkniętą. W swojej niekonsekwencji jednak ciągniesz go dalej, co więcej są to znów tylko Twoje słowa. Kilkakrotnie prosiłem Cie o podanie źródeł na podstawie, których tak twierdzisz, skąd masz tą wiedzę?

    W związku z tym jeszcze raz powtórzę to co już kiedyś pisałem na ten temat. Otóż w tamtych okolicach odnaleziono starożytne igły zarówno z kości, jak i z metalu, co świadczy o tym, że musiały być wtedy powszechnie używane w domach. Wszelkie wątpliwości co do słów Jezusa rozwiewa fragment z Ewangelii według Łukasza 18:25, gdzie czytamy: „Doprawdy, łatwiej jest wielbłądowi przedostać się przez ucho igły do szycia, niż bogaczowi dostać się do królestwa Bożego”.

    Zdaniem różnych leksykografów wyrażenie „igła do szycia”, użyte w Przekładzie Nowego Świata, jest poprawne. Grecki wyraz rafís, oddany w Ewangeliach według Mateusza 19:24 i Marka 10:25 słowem „igła”, pochodzi od czasownika „szyć”. A greckiego terminu belòne, występującego w Ewangelii według Łukasza 18:25, używano w odniesieniu do literalnej igły chirurgicznej. Jak podaje pewien leksykon, „pomysł odnoszenia wyrażenia ‚ucho igielne’ do niewielkich furtek zdaje się pochodzić z nowszych czasów; nie przemawia za nim nawet najmniejszy ślad z czasów starożytnych. Celem tej wypowiedzi Pana było wyrażenie niemożliwości zrobienia czegoś przez człowieka i nie należy jej osłabiać przez twierdzenie, że igła znaczy tu coś innego niż zwykłe narzędzie” (Vine’s Expository Dictionary of Old and New Testament Words wyd. 1981, tom III, strona 106).


  • kociak40 01.11.10, 19:43

    Tronicku, zlituj się, chciej mnie zrozumieć. Nie w tym jest problem ale w zmianie zapisu Biblii.
    Jeszcze raz, ostatni. W Biblii Tysiąclecia mająca autoryzacje jest - (numeracja) - "Łatwiej jest przejść wielbłądowi przez ucho igielne niż bogatemu wejść do Krolestwa Niebieskiego". Tak podaje Biblia.

    Natomiast Wy pod tą samą numeracją przekazujecie - "Łatwiej jest przejść wielbłądowi przez ucho igły do szycia niż bogatemu dostać się do Krolestwa Niebieskiego".

    Nie ważne, czy to jest brama, czy igła do szycia, to sprawa dyskusyjna. Możeci to co uważacie podać w komentarzu do tego cytatu ale NIE WOLNO zmieniać zapisu w Biblii.
    Oto mi chodzi. Jakoś nie możesz tego zrozumieć. Możemy mieć rózne poglądy, ale zapis musi być taki jaki Biblia podaje. Nasze rozumowanie może się róznić ale nie sam zapis.

    A co powiesz na to? Właśnie ukazała się sensacyjna wiadomość. W jaskini w Armenii archeolodzy odkryli groby ludzi z epoki miedzi. Szczątki dorosłych są w częściach, szczątki dzieci są w stanie nieuszkodzonym. Znależisko liczy ~ 7000 lat. Pojawila się unikalna szansa zbadania ewolucji kodu genetycznego poprzez analizę DNA. W grobach tych są także barwne naczynia, figurki zwierząt itd.
    Coś mi się wydaje, że podawałeś Ty (lub 1anton1), że Adam powstał 6030 lat temu. Co zrobić z tym odkryciem, jak myślisz?
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tronick 03.11.10, 20:20
    Po pierwsze dlaczego od razu zakładasz, że zwrot użyty w Przekładnie Nowego Świata jest złą formą, a w Przekładzie Tysiąclecia jest poprawną? Przecież z Przekładu Tysiąclecia nie można wywnioskować, że chodzi o bramę, a nie ucho igły do szycia. Podałem Ci dokładny rozpis tego wersetu. Wynika z niego jasno, że wyrazy użyte tam pochodzą od igły do szycia, więc logiczne, że nie mogło chodzić o bramę.

    Po drugie podałem Ci zdanie leksykografów, którzy popierają pogląd, że chodzi o igłę do szycia, gdyż: „pomysł odnoszenia wyrażenia ‚ucho igielne’ do niewielkich furtek zdaje się pochodzić z nowszych czasów; nie przemawia za nim nawet najmniejszy ślad z czasów starożytnych.”

    Po trzecie podałem Ci link do strony kościół.pl, gdzie są wyrażane poglądy również KK (posługującego się Przekładem Tysiąclecia), a który ma w tej sprawie podobny pogląd co ŚJ. W związku z tym powoływanie się na Biblie Tysiąclecia, która jest przekładem katolickim dowodzi tylko słuszności poglądu, że w tym wypadku chodzi o ucho igły do szycia.



    Na podstawie polskiego zwrotu „ucho igły” czy „ucho igielne” nie możesz wywnioskować, czy w danym przekładzie chodziło o ucho igły do szycia czy o furtkę. Natomiast można dojść do tego po analizie użytych wyrazów w oryginale. I tak: „ Grecki wyraz rafís, oddany w Ewangeliach według Mateusza 19:24 i Marka 10:25 słowem „igła”, pochodzi od czasownika „szyć”. A greckiego terminu belòne, występującego w Ewangelii według Łukasza 18:25, używano w odniesieniu do literalnej igły chirurgicznej.”


    Konkludując: Twoje zarzuty są bez pokrycia, tym bardziej, że nie dałeś żadnych konkretnych argumentów poza własnym słowem będąc laikiem w tym temacie.

    „A co powiesz na to? Właśnie ukazała się sensacyjna wiadomość.(...)”
    Masz rację. Sensacja. Ale czy prawda?
  • kociak40 03.11.10, 20:54

    "A greckiego terminu belòne, występującego w Ewangelii według Łukasza 18:25, używano w odniesieniu do literalnej igły chirurgicznej.” - tronick

    To już grubo przesadziłeś, igła chirurgiczna w tamtych czasach?
    Skończmy ten spór tronicku, na tyle znam ŚJ, ich mentalność, że żadna dyskusja jest niemozliwa w sprawach ST.

    "Masz rację. Sensacja. Ale czy prawda?"
    A dlaczego niby nie? Przecież istnieją instytuty badawcze, uczeni specjalizujący się w nauce, opinia świata nauki itd. Negacja może pochodzić tylko od ŚJ, bo z rzeczywistą nauką niewiele mają wspólnego.



    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tronick 05.11.10, 10:21
    kociak40 napisał:
    "To już grubo przesadziłeś, igła chirurgiczna w tamtych czasach?"

    pl.wikipedia.org/wiki/Medycyna_staro%C5%BCytna
    Przypatrz się zdjęciu „noży chirurgicznych” w podtytule „Medycyna w Grecji i w Rzymie”. Skoro takie narzędzia były w użyciu, to „igły chirurgiczne” z całą pewnością również. Skoro rozkroili człowieka to na pewno chcieli go potem zszyć.
  • kociak40 06.11.10, 19:56

    Igła to całkiem inna sprawa niż nóż. W tamtych czasach nie było jeszcze wytopu staliwa aby otrzymywać stalowe igły. Stal to stop żelaza z węglem będący produktem Wielkiego Pieca i dodatkowo cieplnie i plastycznie obrobiony. Produktem wytopu jest staliwo, jak będzie później poddane obrobce cieplnej i plastycznej (np. walcowanie, hartowanie) otrzymamy produkt zwany - stal. A tak na marginesie, czy wiesz jak "robi" się dziurkę w igle?
    Igły z tamtego okresu to igły drewniane, miedziane, być może także stopów metali kolorowych, a więc o małej wytrzymałości na wyboczenie, nie mogące mieć tak malej średnicy i dziurki jak obecne. Oprócz samej igły potrzebna jest odpowiednia nić chirurgiczna, nie powodująca zakarzenia rany itd. Jak już coś zmyślasz to rób to z sensem.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • alina.walkowiak 07.11.10, 09:33
    A kto mówi, że to musi być stalowa igła? Najwcześniejsze narzędzia chirurgiczne wytwarzano z różnych materiałów, jak z kości i srebra.
    Odsyłam do historii narzędzi chirurgicznych, mającej początek w starożytnym Egipcie:
    en.wikipedia.org/wiki/Surgical_needle
  • kociak40 07.11.10, 23:24

    Nieważne, tu chodzi co można rozumieć pod zapisem w Biblii - "ucho igielne".
    To nazwa bramy jerozolimskiej, ktorą zamykano na noc i zostawiano tylko tz.
    ucho igielne, czyli małe wejście o kształcie ucha igielnego, przez które objuczony wielbłąd nie mogł się zmieścić. Jeszcze raz - pod podanym numerze cytatu w Biblii jest -"ucho igielne",
    a ŚJ pod tym samym numerem w swojej Biblii (czyli pozmienianej, np. krzyż został zmieniony na pal itd.) podają "ucho igły do szycia". Oto mi chodzi, że nie wolno dowolnie zmieniać zapisu.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tronick 08.11.10, 09:41


    Kociak40 napisał:

    „To już grubo przesadziłeś, igła chirurgiczna w tamtych czasach?”
    „Jak już coś zmyślasz to rób to z sensem.”
    "Nieważne"

    Nie lepiej było napisać, że po prosu się myliłeś, że pochopnie oskarżyłeś mnie o zmyślanie- zamiast: „nieważne” bo to jest ważne dla każdego kto szuka prawdy. Ty niestety szukasz tylko swojej racji.

    „Oto mi chodzi, że nie wolno dowolnie zmieniać zapisu.”

    Zmieniać zapisu- Względem czego? Cytowałeś z Biblii Tysiąclecia –jest to wydanie Kk, który w tej kwestii ma podobne zdanie co ŚJ – więc gdzie ta zmiana, skoro sens i zamysł taki sam?

    A jeśli zapis, na który się powołujesz jest właśnie zmieniony i nie oddaje prawdy, to też nie wolno go zmienić na zgodny z prawdą?

    Dopuść w końcu do swojej świadomości, że „pomysł odnoszenia wyrażenia ‚ucho igielne’ do niewielkich furtek zdaje się pochodzić z nowszych czasów; nie przemawia za nim nawet najmniejszy ślad z czasów starożytnych.” I nie jest to mój wymysł czy ŚJ- takie są fakty. Natomiast Twój pogląd i innych Kocików to tylko przypuszczenia i pobożne życzenia w celu udowodnienia swoich racji, tylko dla faktu ich posiadania. Ciągle nie podałeś źródeł/dowodów, na których oparłeś swoje poglądy.
  • kociak40 08.11.10, 15:30

    Tronicku

    Zostawmy już to. Niech w mojej Biblii (bo tak jest) zostanie - "ucho igielne", a w Twojej niech będzie - "ucho igły do szycia". Mnie interesują ważniejsze sprawy. Jakie masz odniesienie do sprawy, o którą pytałem z tym "dobrem" jakie możesz otrzymać od innych osób, innej wiary, czy jest to dla Ciebie różnicą? To jest w innym poscie i nie odpowiedziałeś na to.
    Następna sprawa. Niektórzy ludzie otrzymują tz. "dar boży" czyli są wyróżnieni przez Boga danym im talentem. Jest to nadprzeciętny talent do realizacji pewnego dobra do przekazania przez nich ludziom. Talent do muzyki (kompozytorzy, słynni śpiewacy, słynni wykonawcy oper itd.), talent nadprzeciętnej inteligencji (uczeni, nowe wynalazki, rozwój nauki itd.), talent do malarstwa itd. Od kogo pochodzi ten dar dany ludziom już w chwili urodzenia? Nie sądzę, że od szatana, bo talent ten niesie dobro ludziom. Czyli Bóg wybiera tych ludzi aby przez nich przekazać dobro, pozytywne wzruszenia, postęp nauki, pogłębienie estetyki, wzbudzanie wniosłych uczuć itd. Bóg, chyba zna przyszłość, wie, że Ci ludzie nie będą wymieniać imienia - Jahwe, będą nawet róznych wiar, będą mieli inne imiona boże, a nawet mogą być ateistami.
    Dlaczego zatem, tych ludzi, ktorych Bóg obdarzył swoim dobrem dla realizacji swoich zamiarów i którzy ten zamiar zrealizują, zakladając dodatkowo, że będą ludzmi o najwyższych cechach moralnych, Ty wykluczasz z przyszłej bożej nagrody? Co jest ważniejsze dla Boga, ciężka tworcza praca z wykorzystaniem danego im talentu, czy stałe "maglowanie" i czytanie ST i wymienianie imienia - Jahwe?. Ci pierwsi coś pozytywnego przekażą ludziom jako ogółowi, Ci drudzy tylko wyizolują się, żadnego dobra ogólnego nie przekażą.
    Dlaczego tych pierwszych wykluczasz z przyszłego Krolestwa? Możesz coś odpowiedzieć od siebie na to?
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • aeki 08.11.10, 20:17
    Oto tajemnica wiary

    --
    Czasami mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
  • kociak40 10.11.10, 18:06

    Jak zadać pytanie ŚJ, ktore wymaga samodzielnego myślenia, natychmiast milkną. Nie mają na takie pytania instrukcji z centrali , a sami nawet boją się pomyśleć niezależnie.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tronick 10.11.10, 21:18
    Kociaku, jeśli sprawy raz już wyjaśnione będziesz przy każdej okazji przeinaczał na własny użytek i od nowa zamieszczał na forum, dalsza dyskusja z Tobą starci sen. Chodzi mi w tym wypadku o "samodzielne myślenie"- wyjaśniłem Ci już tą kwestę jak to wygląda u ŚJ. Ty jednak powtarzasz tą nieprawdziwą opinię jak papuga, w złośliwej formie, zaniżając tym wartość innych osób, celem wydawania się samemu bardziej znaczącym, na ich zaniżonym (sztucznie) tle . Teraz dalej to, że zadajesz pytanie nie znaczy, że musi Ci ktoś odpowiadać, szczególnie, że dość często poruszasz spray od nowa, tematy już opracowane na tym forum, chociażby kwestię tego 'ucha igielnego'. Sprawdziłem i już rok temu niejaka Tessa, dała Ci dokładne wyjaśnienie w tym temacie. Podejrzewam, że jak zniknę na dobre z tego forum, to znów przy pierwszej okazji napiszesz, że jakiś pismak, który nawet się nie przedstawił, napisał.... a chodzi nie o igłę tylko... Po drugie dość często Twoje posty kierowane do ŚJ i nie tylko, są obraźliwe, nie liczysz chyba w takich wypadkach na odpowiedź. Po trzecie unikam pustego droczenia się, prowadzącego donikąd, bo jest to tylko marnacja mojego czasu.


    Na Twoje posty nie odpowiedziałem, nie z barku 'samodzielnego myślenia' tylko z barku czasu, zrobię to w piątek do południa. Mam nadzieje, że to rozumiesz, że nie każdy dysponuje taką ilością wolnego czasu co Ty.
  • kociak40 11.11.10, 00:30

    O "igle" już zapomnijmy, to są problemy bez znaczenia. Mnie interesuje "prawdziwy" problem odnoszenia się ŚJ do ogółu ludzi. Piszesz, że odpiszesz. poczekam, bo ten problem mnie interesuje. Tego problemu nie poruszałem, jest nowy.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kociak40 12.11.10, 01:14
    Tronicku

    Niepotrzebnie się denerwujesz. To co chcesz głosić na tym forum musisz przyjąć, że wypowiadasz się do ludzi na forum publicznym, a nie do zgromadzonych w "Salach Krolestwa".
    Może tych drugich interesuje czy ucho igielne, to ucho igły do szycia, czy brama? Czy tego 100 kg cielaka w gościnie u Abrahama zjadł sam Jahwe, czy też jego postać anielska? Czy dzień może być bez poranku, czy nie może? i tysiące podobnych pytań. Nad takimi ważnymi problemami możecie dyskutować właśnie we własnym gronie, zapewne są to bardzo ważne problemy ale tylko dla was. Mnie interesują problemy mniej skomplikowane, jakie macie odniesienie do innych ludzi, dlaczego te przyszłe Krolestwo zawlaszczacie tylko dla siebie, dlaczego Bóg miałby nie cenić czynionego dobra ludzkiego dla innych ludzi, tylko chce mieć kult własnego imienia? i może nie tysiące ale dziesiatki innych pytań.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tronick 12.11.10, 13:31

    Kociaku, skoro coś Ciebie interesuje to zakładam, że chcesz w tym temacie zdobyć jakąś wiedzę, na podstawie której będziesz formułował własne opinie. Żeby jednak Twoje wnioski były jak najbardziej trafne i prawdziwe, nie możesz z góry zakładać, że wszystkie docierające do Ciebie informacje są błędne. Dam Ci przykład- jeśli ktoś powie Ci żebyś skoncentrował się na wyszukaniu w pomieszczeniu, którym się znajdujesz, koloru zielone. Po czym zamkniesz oczy i będziesz miał za zadanie wymienić wszystkie przedmioty koloru czerwonego, to nawet jeśli fotel na, którym siedzisz będzie właśnie czerwony, to Ty nie wymienisz go, bo twój mózg nie zarejestruje tego w pamięci, bo dostał inne polecenie. Jeśli skupisz się na wyszukiwaniu błędów, to nigdy nie znajdziesz prawdy. Winston Churchill powiedział: "Czasem ludzie potkną się o prawdę,ale prostuja się i ida dalej,jakby nic się nie stało"

    Nasz mózg można przyrównać do komputera, który pracuje na jakimś programie, wrzucasz do niego dane i w zależności jakiego program/przekonań użyłeś do opracowania tych dany, taką będziesz miał odpowiedź. Więc jeśli będziesz zakładał, że docierające do Ciebie informacje są z gruntu fałszywe, to twój mózg zgodnie z Twoim poleceniem przerobi docierające do Ciebie informacje pod tym właśnie kątem.

    Teraz może druga sprawa, pisząc na tym forum nie denerwuję się, ani nie obrażam. Co zazwyczaj robią ludzie jeśli są obrażani? OBRAŻAJĄ SIĘ, zapominając, że mają wybór- mogą się obrazić lub NIE. Jeśli ktoś świadomie próbuje mnie obrazić, to po prostu przestaje zwracać na taką osobą uwagę ‘ignor’, a on zabiera swoje obrazy z sobą, bo ja ich nie przyjmuję.


    Proszę Cię także, o nie dopisywanie swoich nie mających pokrycia w faktach interpretacji wydarzeń. Za przykład niech posłuży ten „100kilogramowy cielak” skąd wziąłeś te 100kg i to że ten gość „spałaszował go całego”. Moja mama na przyjazd gości często piecze sernik, po czym wystawia go im, nie znaczy to, że oni go zjedzą całego. Nie staraj się ośmieszać ale raczej udowodnij swój pogląd konkretami, bo czy ktoś dyskutuje z prześmiewcami? Nie, bo im nie chodzi o fakty, tylko o zwrócenie uwagi na siebie. Tak swoją drogą jestem ciekaw jakie wyciągnąłeś wnioski końcowe w temacie „ucha igielnego” ? niezależnie od Twoich poglądów obiecuje, że nie będę podejmował dalszej dyskusji w tym temacie.

    To tyle w ramach wprowadzenia do naszych dalszych dyskusji na tym forum, niestety mój dzisiejszy czas antenowy się już skończył, więc na zadane przez Ciebie pytania odpowiem jutro po południu.

  • kociak40 12.11.10, 23:28
    Tronicku

    Jestem człowiekiem "poszukującym" Boga. Mogę zalożyć istnienie takiego absolutu z punktu dochodzenia przez naukę oraz niejako z własnej potrzeby.
    Znowu z tym cielakiem problem? Oczywiście. że w Biblii nie ma podanej wagi ale jest, to, że Abraham wybrał - "Tłuste i piękne cielę". Ile za tym może takie tłuste i dorodne cielę ważyć według Ciebie? Nie jest to 3-4 kg królik ani dorodna kura ale cielę? Zdodzisz się na 50kg?
    Więcej, wynika z tego, że Jehowa nie jest jaroszem, a Wy chcecie wprowadzić qwegetarianizm w tym przyszłym Krolestwie? Sam Jahwe daje Wam przykład, a Wy to chcecie zmienić, dlaczego? To tak na marginesie. Mnie chodzi o "uchwycenie" jakby istoty Waszej wiary, co powoduje, że chcecie mięć tylko przyszłą nagrodę tylko dla siebie?
    Można nawet podać jakby przykład, na ktorym mozna przeprowadzić analizę. Niech posłuży do niej niejaki jakub.21 (pewno się nie obrazi). Jak zapewne sam zaquważyłeś, że jest bardzo wierzący i to nawet w Jahwe, sam pisał o tym objawieniu danemu Mojżeszowi. Zakadamy, że jest człowiekiem prawym o wysokim poczuciu moralności (z jego postów tak wynika) czyli stara się wypełniać przykazania dekalogu. Uczęszcza do koscioła gdzie ma potwierdzenie dobroci Boga przez dawane dary uzdrowień (pisał i podawał adres gdzie można to sprawdzić - parafia św. Andrzeja Boboli na ulicy Rakowieckiej w Warszawie w każdą pierwszą środę miesiąca o godzinie 18:00), modli się przed obrazem w Częstochowie przez co staje się lepszym czlowiekiem, prosi modlitwą o wsparcie św. Faustynę, uczęszcza na msze zamiast do "Sali Krolestwa" i oczekuje przyszłej nagrody w niebie. Czy ten czlowiek, ktory wierzy w Jahwe, stara się być dobrym dla innych, przestrzega dekalogu może liczyć na Wasze przyszłe Krolestwo? Czy może liczyć, że będzie mógł się znaleźć w tej liczbie 144 000 członków zarządu? A jak nie, to co powoduje, że nie będzie miał żadnej przyszłej nagrody i dlaczego? Możesz tronicku uwzględnić i to w swojej przyszłej odpowiedzi. Konkretne przykłady dają najlepsze zrozumienie i to wieksze niż same tylko cytaty.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tronick 13.11.10, 18:44
    „Więcej, wynika z tego, że Jehowa nie jest jaroszem, a Wy chcecie wprowadzić qwegetarianizm w tym przyszłym Krolestwie? Sam Jahwe daje Wam przykład, a Wy to chcecie zmienić, dlaczego?”

    W pierwotnym zamierzeniu Boga, ludzie mieli jeść wyłącznie produkty pochodzenia roślinnego. Skoro znów mają zostać przywrócone pierwotne warunki, to logicznym jest, że również ludzie powrócą do żywienia się roślinami i ich przetworami. W związku z tym nie jest to wymysł ŚJ. Organizmy ludzkie są przystosowane do diety wegańskiej, więc nie widzę w tym nic dziwnego. Jeśli Cię to interesuje, więcej informacji znajdziesz w necie.

    „Mnie chodzi o "uchwycenie" jakby istoty Waszej wiary, co powoduje, że chcecie mięć tylko przyszłą nagrodę tylko dla siebie?”

    Wręcz przeciwnie, chcemy żeby jak najwięcej osób poznało zamierzenie Boże i dzięki temu zyskało życie wieczne. W tym właśnie celu chodzimy „od domu do domu” i dzielimy się tą dobrą nowiną od Boga z innymi.

    Co do przykładu „jakuba.21” to odpowiem Ci też za pomocą przykładu. Ktoś zaprosił do siebie do domu gości. Jak myślisz, którędy spodziewa się, że goście wejdą? Przez okno, komin czy przez drzwi? Oczywiście, że przez drzwi. To gospodarz ustala, którędy goście mają wchodzić. Tak samo jest z zaproszeniem, które do ludzi kieruje Bóg. On wyznaczył konkretny sposób oddawania Mu czci, który uważa za dobry. To do Jego zasad i praw trzeba się podporządkować, a nie do zasad ustalonych przez ludzi. Tylko poprzez trzymanie się słów podanych w Biblii można odziedziczyć życie wieczne na rajskiej ziemi. Natomiast ludzie natworzyli sobie dla własnych potrzeb tradycji i ceremonii, wg których sądzą, że dzięki ich przestrzeganiu zdobędą uznanie Boże. I czym więcej ich jest, i im więcej wysiłku trzeba włożyć w ich spełnienie, tym sądzę, że nagroda będzie większa.

    A teraz konkretnie:
    Otóż obecne religie m.in. ta, do której należy Jakub.21 nie podobają się Bogu, dlatego, że nie spełniają podstawowych warunków, jakie religie spełniać powinny. O warunkach dowiedzieć się można oczywiście z Biblii. Są jasno nakreślone, więc nawet nie może być wokół nich żadnych spekulacji. Mowa tu m.in. o: wielbieniu wyłącznie Jehowy i mówienie o Jego imieniu, darzeniu szczerą, braterską miłością siebie nawzajem, wierze, że Bóg wybawi ludzkość poprzez Jezusa. Ponadto prawdziwi chrześcijanie nie są częścią tego świata i głoszą, że jedyną nadzieją dla ludzkości jest Królestwo Boże.
    To tak pokrótce. Każdy wyżej wymieniony punkt możemy omówić w oddzielnych postach.

    „. Czy ten czlowiek, ktory wierzy w Jahwe, stara się być dobrym dla innych, przestrzega dekalogu może liczyć na Wasze przyszłe Krolestwo? Czy może liczyć, że będzie mógł się znaleźć w tej liczbie 144 000 członków zarządu? A jak nie, to co powoduje, że nie będzie miał żadnej przyszłej nagrody i dlaczego?”

    Zacznijmy może od tego, że dekalog jako taki nie obowiązuje już chrześcijan. Ale to jest temat na nowy post. Teraz co do „144 000”. To nie od pragnień ludzi zależy kto wejdzie w skład tego Rządu. Mogę Ci tylko powiedzieć, że mi podoba się życie na ziemi. Bardzo lubię poranną kawę, i wygrzewanie się w słońcu. Życie na rajskiej ziemi może być tak piękne, że nie rozumiem po co ktoś chciałby iść do nieba. Przecież jest to dziedzina dla nas zupełnie nie znana, a wszystkie zachcianki w tym temacie wywodzą się z pragnień ludzi, które mogą być spełnione na ziemi. Tak naprawdę pragnienie życia w niebie wywodzi się z podświadomego dążenia do szczęścia i doskonałości, których synonimem jest „niebo”.

  • kociak40 14.11.10, 18:14
    "Otóż obecne religie m.in. ta, do której należy Jakub.21 nie podobają się Bogu" - tronick

    A skąd Ty możesz wiedzieć co aktualnie podoba się Bogu!!! Decyzja należy do Boga, a nie do Ciebie. Ja mam przeciwny pogląd. Jahwe i obecnie obdarza swoim darem talentu ludzi, przekazuje im swoją łaskę, wywyższa ich nad przeciętnych ludzi. To oni są awangardą kultury, sztuki, nauki itd. Jakoś ŚJ tego daru nie daje, a więc i nie oni dostąpią przyszłej nagrody i to w niebie, a nie na Ziemi, ktora jest tylko krotką formą w dziejach wszechświata.
    Jak zrozumiałem z Twojego przykładu, nie czyny ludzkie, nie moralność i dobro ludzkie jest miarą do nagrody ale jakby "sposób wejścia" czyli sposób dawania datków. W Sali Krrólestwa dla centrali w USA, czy na tacę księdzu w kosciele. Zapewne i wysokość kwoty ma też decydujące znaczenie.
    Piszesz, że chcecie żeby jak najwiecej ludzi zyskało życie wieczne ale nie dodałeś, że waszego pomysłu, a własciwie to narzuconego pomysłu przez centrale w USA.
    A nie przyszło Ci kiedykolwiek na myśl, że swoją głupotę chcesz przekazać innym?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kociak40 14.11.10, 20:14
    Musialem dla lepszego zrozumienia Twojego postu, przeczytać go jeszcze raz i porownać z wypowiedzią Twoją z innego postu. Dopiero teraz rozumiałem dlaczego tak zacna i dobra osoba (tak zakladam) jak jakub.21 nie zazna przyszłej nagrody według waszego przekazu.
    Piszesz - "dekalog jako taki nie obowiązuje już chrześcijan." ale jak można sądzić z wypowiedzi Twojej w innym poście, decyduje - "Duch szczodrości". Słusznie, "szczodrość" jest najbardziej doceniana i w Watykanie i w Centrali w USA. To jest calą istotą sprawy gdzie ten "Duch Szczodrości" nawiedza. Nie jest ważna postawa moralna jakuba.21 i spelnianie przykazań dekalogu ale to, że ten "Duch Szczodrości" (o ile już nawiedza) nawiedza go ewentualnie w kościele, a nie w "Sali Królestwa". W kościele kupuje się przyszłe niebo, a w Sali Krolestwa kupuje się pobyt w tym przyszłym Ziemskim Krolestwie. "Duch Szczodrości" u was daje większe możliwości, nie tylko pobyt ale nawet miejsce w przyszłym zarządzie.
    Dopiero teraz jest dla mnie wszystko zrozumiałe i będę się modlił do Boga, Stwórcy Wszechświata, aby taki "Duch Szczodrości" mnie nie nawiedził, ani w kościele dla Watykanu, ani w Sali Krolestwa dla Centrali w USA. Mozna zabezpieczyć się przed tym najlepiej nie chodząc ani tu, ani tam. A jak już nawiedzi to dla potrzebujących pomocy materialnej ludzi, chorych, biednych, nieszczęsliwych itd.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • aeki 11.11.10, 12:29
    Samodzielnie myślenie ŚJ to trudna sprawa. Odpowiedzieć na pytanie nie wygodne, niemożliwe.
    forum.gazeta.pl/forum/w,29729,118116838,118288039,ktos_odpowie_chyba_nie_.html

    --
    Czasami mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
  • tronick 15.11.10, 13:52
    Bóg stwarzając człowieka tak go ukształtował, że mógł się rozwijać w każdym kierunku, zależało to tylko od niego samego co wybierze (w każdej dziedzinie byłby świetny, wręcz doskonały). Z biegiem czasu wskutek oddalania się od doskonałości te naturalne predyspozycje znacznie się zawęziły. Jednak dzięki wysiłkowi i ciężkiej pracy jest nadal możliwe osiągnięcie przez człowieka mistrzostwa w jakimś kierunku. Nie znaczy to, że jest to wyróżnienie dane przez Boga dla tej konkretnej osoby. Można do tego wniosku dojść biorąc pod uwagę 2 podstawowe cechy Boga, jakimi są miłość i sprawiedliwość. Żeby sprawiedliwość była zachowana, jakimi kryteriami Bóg powinien się kierować w „dawaniu darów”? Jacy ludzie wg Ciebie zasługują na „dar”, a jacy nie? W zamierzeniu bożym wszyscy ludzie mieli równe predyspozycje z racji doskonałości. Jest rzeczą niemożliwą biorąc pod uwagę przymioty boże żeby wyróżniał On konkretne osoby nawet jeśli mają one wątpliwą reputacje moralną. Co można powiedzieć o osobach „wyróżnionych darem”, które przypłaciły ten dar własnym życiem, depresją, rozbitą rodziną, alkoholizmem, narkomanią itd.? Czy to nie nasuwa wątpliwość, że skoro prowadzi to w większości wypadków do takich skutków, to czy naprawdę te osoby mogą być przez Boga w jakiś sposób wyróżniane, za sprawą konkretnego „daru”? Poza tym skoro ten niegodziwy świat ma ulec zniszczeniu na rzecz rajskiej ziemi, to czy większym darem nie byłoby poznanie wymogów dzięki, którym moglibyśmy się tam znaleźć, niż chwila popularności opłacona w większości wypadków udręką? Nie znaczy to że jedno wyklucza drugie, czyli że wszyscy wybitni ludzie muszą skończyć właśnie w ten sposób. Więc czemu zakładasz, że Świadkowie Jehowy wykluczają takie osoby? Każdy człowiek niezależnie od narodowości, płci, stanowiska może podobać się Bogu i zachować życie, jeśli spełnia Jego wolę, gdyż to ma dla Boga większe znaczenie. Największym dobrem jakim człowiek może się podzielić z drugim, jest dobra nowina o Królestwie Bożym, dzięki której można spodziewać się życia wiecznego w doskonałości, niż krótkotrwałe dobra, którymi człowiek może się podzielić obecnie.
  • kociak40 16.11.10, 13:32

    Nie jest tak jak piszesz. Dany talent człowiekowi jest jego wyróznieniem przez Boga.
    To sam Bog decyduje o tym wyróżnieniu, nie człowiek. Nawet jakbyś "tyrał" od rana do wieczora, nie wiem jak "cięzko" pracował i wysilał się, nie napiszesz pięknym trzynastozgloskowcem "Pana Tadeusza" jak zrobił to A.Mickiewicz, nie pchniesz nauki na wyższe wyżyny jak zrobił to Einstein. To jemu zawdzięczasz, że możesz pisać na komputerze,
    możesz przez rezonans magnetyczny mieć wcześnie wykrytą chorobę i uleczyć ją i mogło zaistnieć innych wspaniałych wynalazkow technicznych.
    W innym poscie piszesz -
    "Wręcz przeciwnie, chcemy żeby jak najwięcej osób poznało zamierzenie Boże i dzięki temu zyskało życie wieczne. W tym właśnie celu chodzimy „od domu do domu” i dzielimy się tą dobrą nowiną od Boga z innymi."
    Zupełnie jak akwizytatorzy, ktorzy też chcą zachęcić do korzystania z jakiegoś banku, biura turystycznego czy innej formy wyłudzenia pieniędzy. Tak samo jak Wy.
    To nie o "dobrą nowinę" chodzi ale o finanse, o nowych członków, ktorych nawiedzi "Duch szczodrości" o jakim wspominałeś. Ta cała machina sterująca ŚJ wymaga nakladów pieniężnych, Jahwe nie robi na konto przelewów (chociaż nic by go to nie kosztowało) tylko was gonią do tego chodzenia "od drzwi do drzwi", a z tym coraz trudniej, bo w blokach są domofony i trudno się dostać.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • aeki 16.11.10, 13:50
    Dziwiło mnie kiedyś jak odwiedzali mnie ŚJ ,że owszem obdarowywali mnie pisemkami, ale w ograniczonej liczbie.
    Później dowiedziałem , że oni za nie płacą, organizacji.

    --
    Czasami mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
  • kociak40 16.11.10, 22:08
    Jak w każdym interesie, aby wyjąć trzeba wpierw włożyć.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tronick 27.11.10, 19:33
    aeki napisał:

    "Dziwiło mnie kiedyś jak odwiedzali mnie ŚJ ,że owszem obdarowywali mnie pisemka
    mi, ale w ograniczonej liczbie."

    Co takiego jest w tym dziwnego? Ile musiałbyś dostać "pisemek" żeby Ciebie to nie zdziwiło? I według jakich wzorców dokonałeś oceny, że dostałeś ograniczoną ich liczbę? I jaka to była liczba -liczyłeś na więcej? Czy powiedziałeś tym odwiedzającym Ciebie ŚJ o swoich rozterkach/zdziwieniu? Napisz ile chciałbyś ich dostać, a załatwię Ci to- oczywiście o ile je czytasz.


    "Później dowiedziałem , że oni za nie płacą, organizacji."


    No to teraz wyjawiłeś najbardziej skrywaną tajemnicę ŚJ smile
  • tronick 27.11.10, 15:59
    Kociak40 napisał:


    „Nie jest tak jak piszesz. Dany talent człowiekowi jest jego wyróznieniem przez Boga.”

    SPRZECZNOŚĆ !!!

    „Ja uważam (…winkBóg jest stwórcą wszystkich ludzi, nie może wybierać i wyrózniać jakiejś nacji nad inne, musi być idealnie sprawiedliwy w ocenie ludzkiego postępowania, nie może kierować się własnymi uprzedzeniami, bo nie byłby sprawiedliwym sędzią.”

    Przy stwierdzeniu „Nie jest tak jak piszesz” brakuje (poza zaprzeczeniem) konkretnych dowodów na potwierdzenie Twoich poglądów. Wygląda na to, że Ty tak chcesz. A same chęci to jednak za mało.
  • aeki 27.11.10, 18:34
    > „Ja uważam (…winkBóg jest stwórcą wszystkich ludzi, nie może wybierać
    > i wyrózniać jakiejś nacji nad inne, musi być idealnie sprawiedliwy w ocenie lud
    > zkiego postępowania, nie może kierować się własnymi uprzedzeniami, bo nie byłby
    > sprawiedliwym sędzią.”


    Wszak powołał naród wybrany. Pomordował osobiście wiele setek tysięcy niewinnych ludzi, by NARÓD WYBRANY się rozmnażał i panował.




    --
    Czasami mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
  • tronick 27.11.10, 19:01
    Aeki, pewno nie zauważyłeś ale cytowana przez Ciebie wypowiedź nie jest moja. Są to słowa kociaka - zauważ, że umieściłem je w cudzysłowie. Zamieściłem tam dwie jego (kociaka) wypowiedzi, które są sprzeczne -jedna przeczy drugiej, dlatego umieściłem miedzy nimi słowo: "SPRZECZNOŚĆ" chciałem w ten sposób pokazać, że sam się gubi (kociak) i tak do końca nie ma koncepcji, a jego bóg ewoluuje w miarę dyskusji, zależnie od jej tematu i obranej linii obrony lub ataku.
  • kociak40 28.11.10, 03:33
    "Dany talent człowiekowi jest jego wyróznieniem przez Boga". To jest moje (kociaka40) stwierdzenie i nie ma tu żadnej sprzeczności. Dany talent jest dany czlowiekowi wraz z przyjsciem jego na świat, a więc musi pochodzić ta dobroć od Boga, bo jest wartością
    korzystną jaką ten talent może przynieść ludziom. Mam tu na myśli oczywiście talenty niosące dobroć ludziom. Dla przykładu. To była decyzja Boga, że Albert Einstein został obdarzony takim intelektem swego rozumu, że mogł dokonać najwiekszego osiagniecia mysli ludzkiej.
    To temu darowi jakim obdarzył Bóg Alberta zawdzięczami ogromny rozwój nauki, ogromny postep w poznaniu ogromu Wszechświata, w zrozumieniu jego działania. To Albertowi zawdzięczamy loty w kosmos, ladowanie na księzycu, ogromny postęp w medycynie (lasery, tomografia, USG, rezonans magnetyczny itp.) i w tylu innych dziedzinach, że nawet trudno to wszystko wymienić. To on jako pierwszy człowiek na świecie podał podstawowe założenie jakie Bóg zawarł w swoich prawach natury. To Albert wykazał, że w przyrodzie nie istnieją oddziaływania natychmiastowe, że największą mozliwą prędkoscią oddziaływania jest skończona co do wartości prędkość oddziaływania elektromagnetycznego (prędkość światła w prózni) i prędkość ta jest jedyną stała wartością we Wszechświecia dla wszystkich układów odniesienia bez względu gdzie przyjmiemy obserwatora rzeczywistości. To przepływ energii tworzy całą rzeczywistość odbieraną przez ludzkie zmysły i nic nie może się wydarzyć bez działania siły. To te zalożenie doprowadziło do poznania wielkości Kosmosu, czasu jego istnienia, sposobu przesyłania energii oraz do najsłyniejszego wzoru XX wieku E=mc2.
    Niestety tronicku, Ty tego nie możesz zrozumieć, bo zamknąłeś swój intelekt w studiowaniu Biblii i naukę uważasz za czynnik Szatana, a nie Boga. Jeśli tak uważasz, że intelekt Alberta pochodzi od szatan, to znaczy, że szatan dał więcej ludzkości dla jego dobra niż sam Bóg.
    A tylko dla przypomnienia podam, że Albert nie był wierzącym w znanym znaczeniu chrześcijaństwa, ŚJ czy innej religii. Nie chwalił imienia Boga, ale przez Boga został wybrany
    aby przekazał mądrość bożą ludziom.
    Zarzucasz mi, że bóg w moim przekazie ewoluuje ale jeśli tak jest, to ewoluuje w stronę Jego wielkości i dobra. Aby Bóg mógł istnieć w wyobraźni człowieka, musi być przez człowieka akceptowany, musi spełniać ludzkie oczekiwania i jego nadzieje. Inny Bóg nie jest potrzebny.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tronick 17.12.10, 11:50
    kociak40 napisał:
    „Zarzucasz mi, że bóg w moim przekazie ewoluuje ale jeśli tak jest, to ewoluuje w stronę Jego wielkości i dobra. Aby Bóg mógł istnieć w wyobraźni człowieka, musi być przez człowieka akceptowany, musi spełniać ludzkie oczekiwania i jego nadzieje. Inny Bóg nie jest potrzebny.”

    Gdy rozważamy działania Jehowy, musimy wystrzegać się skłonności do oceniania Go według ludzkich standardów. Do skłonności tej nawiązują słowa Boga, zapisane w Psalmie 50:21: „Mniemałeś, że na pewno się do ciebie upodobnię”. Ludzie są skorzy do sądzenia Boga wedle siebie. Mniemają, że podlega On prawidłom, których przestrzeganie sami uważają za słuszne. Nie wolno nam patrzeć na Jehowę przez pryzmat własnych norm i oczekiwań. Dlaczego? Ponieważ z naszego ograniczonego, niedoskonałego punktu widzenia niektóre poczynania Boże opisane w Biblii mogłyby się wydawać nie do końca właściwe. Nasz punkt widzenia jest zawężony, a czasami wręcz wypaczony.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka