24.05.13, 19:11
Witam. Mam dosyć duży problem. Otóż chcę zacząć chodzić regularnie do Kościoła, stać się, ponieważ po wieli latach wątpliwości i lekceważącego podejścia do sprawy czuje nie tyle potrzebe ale przymus wewnętrzny aby sformalizowac moją wiare w Boga. Niestety podejżewam że będzie z tym problem. Otórz muszę iść do spowiedzi, opowiedzieć o tych wszystkich wątpliwościach które były związane z moja wiarą i przyznac się do faktu iz nie wszystkie grzechy będąc u spowiedzi wyznałam spowiednikowi, nie tyle z wygodnictwa ale i ze wstydu. Po prostu nie mogły mi przejść przez gardło takie wyznania. Dlatego prosiłabyn was o poradę i namiar na jakiegoś dobrego spowiednika w warszawie. Nie chodzi mi o to aby był pobłażliwy i żdeby oszczędził mi uwag ale zeby ta spowiedź była dla mnie pouczająca! Będę wdzięczna za rady!
Edytor zaawansowany
  • kolter-xl 24.05.13, 20:40
    ciastolina84 napisała:

    Dlatego prosiłabyn was o poradę i namiar
    > na jakiegoś dobrego spowiednika w warszawie. Nie chodzi mi o to aby był pobłażl
    > iwy i żdeby oszczędził mi uwag ale zeby ta spowiedź była dla mnie pouczająca! Będę wdzięczna za rady!

    Jedynym prawdziwym orędownikiem i kimś kto ci grzechy wybaczy to ponoć Jezus , jemu zaufaj a nie facetowi któremu wydaje się ze jest Chrystusem . Jakub brat Jezusa napisał takie to słowa '"Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego." Jak widać spowiedź to nie jednostronny monolog z kimś komu wydaje się ze może ci odpuścić .

    Nawet nie pytam po jaką cholerę znowu w to trzęsawisko wchodzisz s powrotem .
    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • kociak40 24.05.13, 21:13
    " Otóż chcę zacząć chodzić regularnie do Kościoła" - ciastolina84

    To nie znaczy, że do najbliższego. Możesz wybrać kościół protestancki, tam nie ma spowiedzi usznej, a Bóg jest ten sam. Inna jest tylko obsługa, mniej oszukańcza. Na prywatne życzenie pastor też zapewnia indywidualną rozmowę jakbyś tego chciała.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • ciastolina84 24.05.13, 21:46
    Przede wszystkim dziękuję za odpowiedzi, zależy mi jednak aby to był Kościół Katolicki. Tu przyjmuję sakramenty i tu chcę być, a wybranie innej alternatywy w tym momencie było by pójściem na łatwiznę.
  • kociak40 24.05.13, 22:17
    Raczej odwrotnie, wybór KK to łatwizna gdzie księża "myślą" za Ciebie i posuwają różne ceremoniały myśląc raczej o sobie. Protestantyzm, to dla ludzi bardziej wykształconych, potrafiących myśleć samodzielnie. Ta wiara jest jednak trudniejsza ale nie powoduje popadanie w dewocję, tak jak w KK.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kolter-xl 25.05.13, 11:21
    ciastolina84 napisała:

    > Przede wszystkim dziękuję za odpowiedzi, zależy mi jednak aby to był Kościół Ka
    > tolicki. Tu przyjmuję sakramenty i tu chcę być, a wybranie innej alternatywy w
    > tym momencie było by pójściem na łatwiznę.

    Ta.. ciekawe ,powrót do Krk to coś trudnego a przyłączenie do innej wspólnoty to łatwizna fiu fiu smile)
    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • ciastolina84 25.05.13, 14:42
    Nie chodziło mi o to, że łatwizną jest przyłączenie sie do innej współnoty ale o przechodzenie do innego Kościoła bo nie potrafię ponieść odpowiedzialności za swoje grzechy i wyznac ich przy spowiedzi, więc pójde tam gdzie spowiadac się nie trzeba. Chciałabym zostać w KK i jest to moja decyzja(należycie przemyślana) nie chce nic zmieniać w tej kwestii, a pytałam tylko o polecenie mi dobrego spowiednika. Nie chciałam obrazić osób innego wyznania wcześniejszym stwierdzeniem.
  • kolter-xl 25.05.13, 15:13
    ciastolina84 napisała:

    Chciałabym zostać w KK i jest to moja decyzja(należycie przemyślana
    > ) nie chce nic zmieniać w tej kwestii, a pytałam tylko o polecenie mi dobrego s
    > powiednika. Nie chciałam obrazić osób innego wyznania wcześniejszym stwierdzeniem.

    Co to znaczy ; dobry spowiednik ?? On opowie ci swoje grzechy a on tobie ?
    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • kolter-xl 25.05.13, 15:23
    kolter-xl napisał:

    > ciastolina84 napisała:
    >
    > Chciałabym zostać w KK i jest to moja decyzja(należycie przemyślana
    > > ) nie chce nic zmieniać w tej kwestii, a pytałam tylko o polecenie mi dob
    > rego s
    > > powiednika. Nie chciałam obrazić osób innego wyznania wcześniejszym stwie
    > rdzeniem.
    >
    > Co to znaczy ; dobry spowiednik ?? On opowie ci swoje grzechy a on tobie ?

    Miało być; On opowie ci swoje grzechy , a ty jemu swoje ?
    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • ciastolina84 25.05.13, 15:25
    co to znaczy dobry?? Taki, który spowiadając mnie nie sprawi, że za każdym razem podchodząc do spowiedzi będę odczówać panikę i grozę, jak było do tej pory. Raz mi się zdarzyła naprawdę konstruktywna i refleksyjna spowiedź, niestety tego księdza który mnie wówczas spowiadał nie ma już w mojej parafii, dlatego szukam innego (również przez internet jak widać).
  • marina0321 25.05.13, 16:48
    ciastolina84 napisała:

    > co to znaczy dobry?? Taki, który spowiadając mnie nie sprawi, że za każdym raze
    > m podchodząc do spowiedzi będę odczówać panikę i grozę, jak było do tej pory. R
    > az mi się zdarzyła naprawdę konstruktywna i refleksyjna spowiedź, niestety tego
    > księdza który mnie wówczas spowiadał nie ma już w mojej parafii, dlatego szuka
    > m innego (również przez internet jak widać).

    Znam jednego (kolega mojego brata), który mieszka w okolicach Częstochowy; daje wszystkim rozgrzeszenie, bo jak kiedyś powiedział, nie chce ponosić odpowiedzialności za to, że wypłoszył kogoś z kościoła. Mówiąc potocznie - równy chłop.
    --
    "Smutni! Chorzy! Wy zamiast cieszyć się i leczyć,
    wolicie nawzajem siebie smucić i kaleczyć".(A. Mickiewicz).
  • kociak40 25.05.13, 17:06
    "Mówiąc potocznie - równy chłop." - marina0321

    Widać dobrze rozumie, że będąc katolikiem nawet nie wypada nie grzeszyć.
    Są grzechy, z których żal jest się spowiadać. Lepiej nam jak je mamy, niż jakby ich nie było.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kociak40 25.05.13, 17:28
    "Taki, który spowiadając mnie nie sprawi, że za każdym razem podchodząc do spowiedzi będę odczówać panikę i grozę, jak było do tej pory. " - ciastolina84

    Lepiej jakby ksiądz - spowiednik popadł w panikę. Chętnie bym zobaczył taką spowiedź, podczas której ksiądz wypadłby z konfesjonału z wrzaskiem - "apage satanas" i zasłaniając sobie oczy stułą, pognałby do zakrystii. To są grzechy, takich można pozazdrościć.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kolter-xl 25.05.13, 17:48
    ciastolina84 napisała:

    > co to znaczy dobry?? Taki, który spowiadając mnie nie sprawi, że za każdym raze
    > m podchodząc do spowiedzi będę odczówać panikę i grozę, jak było do tej pory. R
    > az mi się zdarzyła naprawdę konstruktywna i refleksyjna spowiedź, niestety tego
    > księdza który mnie wówczas spowiadał nie ma już w mojej parafii, dlatego szuka
    > m innego (również przez internet jak widać).

    Po jaka cholerę ci fałszywy pośrednik do Boga ? Sam dopiero co zlazł z 12 letniego ministranta, a tobie grzechy ma odpuszczać ?

    " Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie."

    " Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie."
    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • marina0321 25.05.13, 09:26
    ciastolina84 napisała:

    > Witam. Mam dosyć duży problem... itd.

    Moja rada - znajdź najpierw zaciszne miejsce, pomódl się własnymi słowami do Boga, porozmawiaj z Nim o wszystkiim i posłuchaj wewnętrznego głosu.....następnie pomyśl, co dalej.

    --
    "Smutni! Chorzy! Wy zamiast cieszyć się i leczyć,
    wolicie nawzajem siebie smucić i kaleczyć".(A. Mickiewicz).
  • marina0321 05.06.13, 22:45
    Ksiądz podczas spowiedzi może dać tzw. rozgrzeszenie i może nie dać.
    Co zrobi Bóg, jeżeli nie dostaniesz rozgrzeszenia? Czy powie: "Bardzo mi przykro, nie mogę wybaczyć ci twoich grzechów, bo nie dostałem pozwolenia od kapłana?"
    Inny przykład: ksiądz molestował dziecko. Na pewno od swojego spowiednika otrzyma rozgrzeszenie. Bóg mu więc wybaczy, bo przez znajomości otrzymał rozgrzeszenie?

    Z tego wniosek, że duchowni, mówiąc potocznie, z samego Boga robią sobie jaja.
    Oto moje słowo.....

    "Smutni! Chorzy! Wy zamiast cieszyć się i leczyć,
    wolicie nawzajem siebie smucić i kaleczyć".(A. Mickiewicz).
  • twoj_aniol_stroz 25.05.13, 20:24
    Generalnie polecam dominikanów, ale jak chcesz kogoś konkretnego to napisz do mnie na pocztę prywatną skąd jesteś to poszukam Ci kogoś smile
    --
    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
  • kociak40 25.05.13, 21:38
    twoj_aniol_stroz napisała:

    > Generalnie polecam dominikanów, ale jak chcesz kogoś konkretnego to napisz do m
    > nie na pocztę prywatną skąd jesteś to poszukam Ci kogoś smile

    Twoja dobroć aniele_strozu jest zastanawiająca. Pragniesz wszystkim pomagać ale
    pamiętaj, aureola na głowie - zawsze oślepia przyjaciół.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • twoj_aniol_stroz 26.05.13, 09:15
    Ufff, to mnie to szczęśliwie nie dotyczy smile Nie mam aureoli, więc i moim przyjaciołom nie grozi porażenie jej blaskiem smile
    --
    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
  • kociak40 27.05.13, 00:57
    "Dobre rady" dla innych, to sieć bez oczek.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kolter-xl 09.06.13, 10:31
    twoj_aniol_stroz napisała:

    > Generalnie polecam dominikanów, ale jak chcesz kogoś konkretnego to napisz do mnie na pocztę prywatną skąd jesteś to poszukam Ci kogoś smile

    Ta ,ci akurat są do tego wprost stworzeni , jak będzie potrzeba od razu stos usypią z chrustu i grzesznika od razu do piekła poślą jak to dawniej bywało .
    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • qqww1122 26.05.13, 03:40
  • kociak40 26.05.13, 15:11
    i jest szczytem ludzkiej głupoty. Więcej, wiara, że ksiądz może odpuszczać grzechy jest kpiną z religii.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • marina0321 26.05.13, 22:40
    Nakaz spowiedzi usznej wydał dopiero "czwarty sobór laterański w roku 1215, "jak podaje katolicki katechizm. Spowiedź inywidualną wprowadzono dlatego, żeby mieć wszystkie owieczki pod kontrolą, a najważniejsze, żeby się dowiedzeć, kto jeszcze nie zapłacił dziesięciny. W czasach komunistycznych niektórzy księża wykorzystywali spowiedź w celach donosicielskich.
    --
    "Smutni! Chorzy! Wy zamiast cieszyć się i leczyć,
    wolicie nawzajem siebie smucić i kaleczyć".(A. Mickiewicz).
  • qqww1122 31.05.13, 17:38
    ciastolina84 napisała:

    [..]

    >Niestety podejżewam że będzie z tym problem.
    [..]
    >Otórz muszę iść do spowi
    > edzi, opowiedzieć o tych wszystkich wątpliwościach które były związane z moja w
    > iarą i przyznac się do faktu iz nie wszystkie grzechy będąc u spowiedzi wyznała
    > m spowiednikowi, nie tyle z wygodnictwa ale i ze wstydu.

    Wcale się nie dziwię . Zobacz ten link :

    www.fronda.pl/a/nowogardzianie-spowiadali-sie-przebierancom,28525.html
  • kociak40 31.05.13, 20:35
    "przyznac się do faktu iz nie wszystkie grzechy będąc u spowiedzi wyznałam spowiednikowi, nie tyle z wygodnictwa ale i ze wstydu. Po prostu nie mogły mi przejść przez gardło takie wyznania." - ciastolina84

    Bóg już wie o tych grzechach, tylko nie wie o nich ksiądz. Boga one nie zaskoczyły ale księdza mogą, tylko co ksiądz ma do nich (do tych grzechów)?
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tiril1981 04.06.13, 18:12
    Hej
    Polecam ci rekolekcje przygotowujące do spowiedzi generalnej w Licheniu, sama byłam na takich w tym roku. Po 12 latach w końcu odzyskałam pokój serca.
    4 dni rekolekcji a następnie spowiedź było dla mnie cudownym przeżyciem, codzienna konferencja z bardzo mądrym człowiekiem, modlitwa własna, cisza i przepiękne widoki nad jeziorem w Licheniu.
    Sama spowiedź także inna od tej powszechnej, nie konfesjonał a rozmównica, nieograniczona ilość czasu, kapłan który pomoże przebrnąć przez całe życie, nie usłyszysz tam słów potępienia tylko słowa miłości.
    Sama osobiście doświadczyłam wielkiego cudu, także polecam z całego serca,

    Jest też jeszcze jedna świetna metoda. pomódl się do Boga i poproś go o pomoc, a następnie idź na plebanie i naciśnij dowolny guzik, poproś o spowiedź i powiedz że dawno u niej nie byłaś i potrzebujesz indywidualnej rozmowy, gwarantuje Ci że dostaniesz fantastycznego spowiednika, i nikt ci nie odmówi ani nie przegoni.

    Polecam z całego serca
    Pokój i dobro.
  • kociak40 04.06.13, 19:59
    "Jest też jeszcze jedna świetna metoda. pomódl się do Boga i poproś go o pomoc, a następnie idź na plebanie i naciśnij dowolny guzik, poproś o spowiedź " - tiril1981

    Modlić się do Boga i prosić go o pomoc aby móc zatrudnić ucho księdza.
    Tylko człowiek ma nieograniczone możliwości szerzenia głupoty.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tiril1981 04.06.13, 22:03
    Spróbuje moją "głupotę" logicznie wytłumaczyć.
    1. Człowiek ma wolną wolę więc bez jego zgody Bóg się nachalnie nie narzuca ale gdy Go poprosimy to da nam to czego potrzebujemy, czyli w tym przypadku właściwego spowiednika
    2. Dlaczego lepiej spowiadać się u człowieka niż w lesie czy na plaży ? Bóg nie potrzebuje dowiedzenia się przez kapłana o naszych grzechach gdyż jest Wszechwiedzący i doskonale je zna, kapłan jest potrzebny mi a nie Bogu, bo to dla dobra człowieka został ustanowiony ten sakrament:
    a. Daje pewność odpuszczenia grzechów Cyt " Komu grzechy odpuścicie są im odpuszczone a komu zatrzymacie są im zatrzymane" po spowiedzi w lesie czy na łące ja miałabym wątpliwość czy jest ok.
    b. Człowiek ma nieograniczoną tendencje do samousprawiedliwienia swoich czynów, często nie potrafi dostrzec swoich problemów, lub szuka ich tam gdzie nie powinien, przydaje się spojrzenie drugiej osoby całkowicie niezaangażowanej i bezstronnej co do której ma się 100% pewność zachowania wszystkiego co powiem w tajemnicy.
    c. Spowiedź to nie tylko wyznanie grzechów, ilu z tych którzy wyznają Bogu grzechy na łące na tym kończy sprawę, penitent po spowiedzi aby była ważna ma do wykonania jeszcze jedno zadanie "Zadośćuczynić Bogu (pokuta) i bliźniemu a więc złodziej oddaje to co ukradł, ktoś kto obraził przeprasza, ktoś kto obmówił odkręca swoje kłamstwa itd....
    Wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny ubogaca człowieka,

    Jak myślisz dlaczego Kościół Katolicki nie zastosuje metody protestantów i nie zniesie spowiedzi usznej, przecież Papież mógłby wydać odpowiedni dekret, o ile księżą byłoby lżej.
    Co zyskują siedząc wiele godzin w konfesjonale, w niewygodnej pozycji, w zimnym nieogrzewanym kościele, babrząc się w ludzkich słabościach, ja miałam raz nieprzyjemność
    posłuchać głębszych, intymnych zwierzeń znajomej i nie chciałabym tego powtarzać dzień w dzień, bo zdewastowało mnie to na długo,
    Spowiedź jest za darmo więc nie maja z tego kasy, gdyby swoją energie jaką "marnują" w konfesjonale wykorzystali w bardziej dochodowych sakramentach lub interesach to wszyscy jeździliby maybachami. Nawet jak ksiądz usłyszy jakąś fantastyczną plotkę nie może puścić jej dalej w obieg ani w jakikolwiek sposób zdradzić że cokolwiek wie.

    Więc po co K.K trzyma się spowiedzi, ani kasy, ani przyjemności same utrudnienia wg mnie dlatego że jest to dobre dla człowieka który z tego sakramentu korzysta

    Ja wiem jak wyglądało moje życie przez 12 lat kiedy spowiadałam się na plaży i wiem jak wygląda po tym gdy przemogłam się i poszłam do spowiedzi w konfesjonale.
    Życzę każdemu takiego pokoju, szczęścia i poczucia bezpieczeństwa itd.
    Ja mam porównanie a Ty ?

    pozdrawiam

  • kociak40 04.06.13, 23:57
    Robisz zbędny długi wykład, a nie znasz NT. Dlatego w odpowiedzi przytoczę Ci cytat Z ewangelii św. Marka (16,15) -
    "I rzekł do nich: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskują zdrowie". Tyle Ewangelia i takie są słowa Jezusa.

    Abyś sama upewniła się, że ksiądz ma moc odpuszczania grzechów musi posiadać te wymienione cechy jakimi mógłby dysponować według słów Jezusa. Poproś aby łykną "kreta"
    do czyszczenia rur i jeśli nic mu się nie stanie, wtedy możesz uznać, że taką mocą dysponuje.
    Żaden ksiądz nie ma nic z tych "darów" może tylko oszukiwać i na tacę zbierać.
    Wymysł papieża co do spowiedzi "usznej" w 1116r. miał konkretne korzyści dla kościoła.
    pozwalał na ingwilację możnowałdztwa, służył do walki o prymat władzy kościelnej nad cywilną, na sterowanie wiernymi itd. Protestantyzm powstał na skutek odejścia KK od NT i zapewnianiu sobie ziemskich korzyści. To tz. okres reformacji czyli próby naprawy religii chrześcijańskiej. Protestantyzm jest wyższą formą religii, jest dla ludzi bardziej wykształconych i mogących myśleć samodzielnie. Są tam tylko dwa sakramenty zgodnie z przekazem NT, usunął pogańskie bałwochwalstwo do obrazów i figur, ceremoniały służące tylko do własnej chwały kapłanów itd. W protestantyźmie ty sama dla siebie jesteś kapłanem, bo sama za swoje życie odpowiadasz. Pastor jest tyko urzędnikiem, może nim być lub nie.
    Oczywiście jest to trudniejsza religia i wymaga własnego myślenia. Mniej jest tam głupot.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tiril1981 05.06.13, 08:11
    Tym razem będzie krótko bo chyba za daleko odchodzimy od celu dla jakiego powstał wątek.

    Różne drogi prowadzą do Boga, nie zamierzam Cię przekonywać bo dla mnie właściwą drogą jest Katolicyzm dla Ciebie Protestantyzm

    Czytam codziennie Pismo Święte i masz racje że go nie znam, bo codziennie odkrywam w nim coś nowego.

    MK 16.15 spełnił się dosłownie zresztą jak wszystko co obiecał Pan Jezus Chrystus Tam, gdzie będzie głoszona i przyjmowana ewangelia, tam Bóg będzie czynił znaki i cuda.i tak się dzieje.
    W tym fragmencie nie ma słowa o tym że każdy jeden wierzący będzie mógł to czynić ale "Tym zaś, którzy uwierzą te znaki towarzyszyć będą" (towarzyszyć a nie będą je wykonywać)
    w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże....... (nie jest napisane każdy jeden wierzący będzie wyrzucał złe duchy ale że będzie to dane wspólnocie wierzących)
    i tak jest wszystko co obiecał Pan Jezus wierzącym w Jego naukę spełniło się w 100%

    Co do spowiedzi zadam Ci ponownie to samo pytanie po co KK utrzymuje dzisiaj ten Sakrament. Nie ma z tego żadnych korzyści, nie ma kasy, nie ma przyjemności,
    Kapłanowi nie wolno ani świadomie ani nawet nieświadomie zdradzić tajemnicy spowiedzi, bo z mocy prawa zaciąga na siebie bardzo poważne kary,

    Cyt.
    Protestantyzm jest wyższą formą religii, jest dla ludzi bardziej wykształconych i mogących myśleć samodzielnie.

    Pewnie mi nie uwierzysz ale Katolicyzm w żaden sposób nie ograniczył mojego wykształcenia czy zdolności do samodzielnego myślenia. Poznając swoją religie mogę korzystać z dwóch tysięcy lat doświadczeń tych co byli przede mną, ale nikt nie zabrania mi poszukiwań na własną rękę ani zadawania pytań wręcz przeciwnie jest to bardzo pochwalane.



  • kociak40 05.06.13, 17:16
    Trudno z Tobą dyskutować, bo w kółko będziesz powtarzać to samo.
    Tak w skrócie: spowiedź uszna służy do umiejętnego pozyskiwania informacji. Tu dam konkretny przykład jak ksiądz na spowiedzi podszedł znaną mi staruszkę (znajoma jeszcze mojej mamy). Podczas spowiedzi była prawdopodobnie taka rozmowa:
    - a pani mąż?
    - mąż już nie żyje.
    - a dobry był katolik?
    - nie bardzo, trochę popijał, nie chodził do kościoła itd.
    - nie dobrze, trzeba mu teraz pomoc!
    - a jak?
    - trzeba msze za jego dusze wykupować!
    Staruszka ta przekazała mi informację, że ksiądz podczas spowiedzi kazał jej ratować duszę jej zmarłego męża (przebieg rozmowy jest tylko domysłem). Od wielu lat jak tylko listonosz przyniesie jej emeryturę, gna do księdza i mężowi niebo kupuje. Obecnie traci wzrok, bo nie ma na potrzebne leki ale emeryturą dzieli się z księdzem. Drugi przypadek jaki znam, to podczas spowiedzi ksiądz pozyskał informację, że osoba ta jest całkowicie samotna i ma własnościowe mieszkanie. Nasłał do niej zakonnice, która niby miała jej pomagać (osoba niepełnosprawna). Podczas trzeciej wizyty, zakonnica chciała aby na nią za tą opiekę przepisała mieszkanie (mieszkanie bardzo atrakcyjne). Gdy dowiedziała się, że już jest zapisane na daleką krewną, zakonnica więcej nie przyszła. Co więcej, podczas drugiej wizyty zakonnica wzięła papiery w sprawie załatwienia wózka inwalidzkiego, że ona pomoże to załatwić. Po trzeciej wizycie zakonnica więcej się nie pokazała. Osoba ta mnie prosiła abym odzyskał te papiery o wózek inwalidzki, bo minęło 1/2 roku i po zakonnicy wszelki ślad zaginął.
    Jeździłem trzy razy do zakonu na Mokotowie (znałem tylko imię zakonnicy - Katarzyna) aby odzyskać te papiery. Kler katolicki to jedna mafia wyłudzająca pieniądze od wiernych aby żyć jak pasożyty w dobrobycie bez pracy. Może Ty mi odpowiesz, skąd mają pieniądze hierarchowie, że mieszkają w pałacach, mają wszelką służbę, najdroższe samochody, (ogrodników, kierowców, kucharzy, ochronę pałacu i wszelką potrzebną służbę) nic nie robiąc?
    Takich hierarchów mamy w kraju ponad 100, którzy żyją sobie jak książęta, a skąd są pieniądze dla proboszczów aby mieli piękne i przestronne plebanie z podziemnymi garażami, w których stoją drogie samochody? Tylko nie pisz mi, że to Duch święty robi im przelewy na konta bankowe. Piszesz o Licheniu, jest to sanktuarium poświęcone nie Bogu, tylko NMP a koszt tej budowli był jak 6 ogromnych kompleksów szpitalnych typu Kliniki na Banacha w Warszawie. Jest to "fabryka" pieniędzy dla Watykanu i to bez podatku. Ostatnio Dziwisz przemawiał na mszy w świątyni Opaczności w Warszawie. Mówił o ogromnej biedzie w kraju, a mówił to w budynku, który kosztował ponad 100 milionów zł. W tygodniu stoi ta budowla pusta i nie wykorzystywana. Czy pomyślałaś sobie ile można by uratować chorych dzieci za te 100 milionów zł? Sądzę, po twoich wypowiedziach, że jednak katolicyzm ogranicza Ci samodzielne myślenie.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tiril1981 05.06.13, 17:50
    W żadnej z moich wypowiedzi nie znalazła się pochwała zbytku w Kościele bo nie o tym była dyskusja.
    Ja również uważam że pieniądze wydane na budowę Sanktuarium w Licheniu czy Świątyni Opatrzności Bożej można było spożytkować lepiej.
    Bóg urodzony w ubogiej grocie nie potrzebuje ociekających złotem ścian,
    w tym przypadku mamy akurat takie samo zdanie więc twoja kolejna opinia o moim samodzielnym myśleniu jest nie na miejscu ale spoko jeżeli uważasz że jestem ograniczoną kretynką bo jestem katoliczką jakoś to przeżyje.


    O domysłach, plotkach, nie będę dyskutować. Jeżeli takie miały miejsce zasługują na potępienie, za każdą krzywdę wyrządzoną bliźniemu przyjdzie odpokutować ale sądy i kary pozostawiam Panu Bogu

    Pozdrawiam


  • kociak40 05.06.13, 21:30
    "uważasz że jestem ograniczoną kretynką bo jestem katoliczką " - tiril1981

    To Ty tak stwierdziłaś, ja aż tak nie uważam. Czynnych katolików (o ile wierzą we wszystkie ceremoniały podsuwane im przez kler) dlatego uważam za myślących nie samodzielnie, bo nie dostrzegają w tych ceremoniałach tego, że służą one nie wierze w Boga ale są tylko dla własnego wywyższeniu kleru. Może dam przykłady aby lepiej być zrozumiałym.
    Woda - najdoskonalsza substancja we wszechświecie (jedna gdzie przy temperaturze od 0 do 4 stopni C maleje objętość, a rośnie ciężar właściwy) umożliwiająca powstanie życia. Okazuje się że ten boski twór nie jest doskonały, diabeł w wodzie może sobie pływać żabką lub kraulem. Tylko ksiądz wypowiadając formułkę, magiczne zaklęcie i czyniąc swój gest ręką, potrafi zrobić wodę święconą, której diabeł się strasznie boi. Bóg tego nie potrafił. Robiąc wodę święconą księża święcą co tylko się daje (samochody, lokale, wiaty tramwajowe, sklepy, zwierzęta itd. itd.) zarabiają na tym ogromne pieniądze. Przestrzenią Boga jest cały świat ale ksiądz zrobił sobie drewnianą skrzynkę na ołtarzu (stolarz mu zrobił) i twierdzi, że w tej skrzynce mieszka u niego w kościele Bóg. Pali się tam światełko, ludzie klękają przed tą skrzynką i oddają jej cześć. Klucz od niej ma ksiądz i on decyduje kiedy ją otworzyć i pozwolić aby ludzie adorowali Boga. Ma Boga na własny użytek i za takie otwarcie zbiera później na tacę i liczy mamonę w zakrystii. Mało tego, wpajają ludziom wiarę, że Bóg jest bardziej miłosierny w zależności od miejsca. Bardziej miłosierny przed obrazem w Częstochowie czy Licheniu niż u chorego dziecka przy którym, o jego zdrowie, modli się jego matka we własnym mieszkaniu, bo nie stać jej na wyjazd do źródełka w Lourdes (nie ma setek euro).
    Zapamiętaj sobie, o ile jesteś wierzącą katoliczką. Bóg nie mieszka w żadnej świątyni, jest dla wszystkich, w każdym miejscu i czasie, jego łaska nie jest związana z czasem ani miejscem. Bóg nie potrzebuje nic od człowieka ani nic co z ręki ludzkiej pochodzi. Nie podlega też woli żadnych kapłanów. Cudowne obrazy, figury, medaliki itd. to magia wprowadzona świadomie przez kler dla własnych korzyści finansowych. Od powstania wszechświata czyli od Wielkiego Wybuchu wszystko co się dzieje jest zgodne z prawami natury (w szczególności fizyki). Nic nie może zaistnieć bez działania siły. Nawet Twoja myśl i wyobrażenie temu podlegają. Jest prawo zachowania materii i energii i wszystkie działania temu podlegają. Nie ma żadnych "cudownych" zdarzeń aby prawa fizyki były niespełnione.
    Również pozdrawiam.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tiril1981 06.06.13, 07:38
    Zapamiętaj sobie, o ile jesteś wierzącą katoliczką. Bóg nie mieszka w żadnej św
    > iątyni, jest dla wszystkich, w każdym miejscu i czasie, jego łaska nie jest zw
    > iązana z czasem ani miejscem. Bóg nie potrzebuje nic od człowieka ani nic co z
    > ręki ludzkiej pochodzi. Nie podlega też woli żadnych kapłanów.

    Znowu się z Tobą zgadzam, zresztą jak cały K.K.

    Bardzo Cie bulwersuje sprawa pieniędzy, czy Protestanci nie utrzymują swoich Pastorów i Kościołów? Ja nigdy nie doświadczyłam ze strony swojej parafii żadnych wymuszeń finansowych, nikt mnie nigdy na spowiedzi nie zapytał o status materialny, jeżeli składam ofiarę na utrzymanie kościoła to zawsze dobrowolnie i bez jakiegokolwiek przymusu,

    Przyznaje że słyszałam o nadużyciach finansowych , o księżach odmawiających udzielania Sakramentów bez uiszczenia odpowiedniej kwoty, o defraudacjach, o oszustwach.
    Te czyny zasługują na potępienie i niestety sie zdarzają, ale zdarzają się wszędzie tam gdzie są nieuczciwi ludzie : katolicy, protestanci,prawosławni, muzułmanie, buddyści itd....
    i to że ktoś jest nieuczciwy nie wynika z wiary jaką mówi że wyznaje.

    Ja nie znam religii która dopuszcza krzywdzenie drugiego człowieka

    Wiara nie wynika z rozumu ani z logiki, ani ja ani ty nie możemy naszej wiary potwierdzić, żaden z dowodów które ja przedstawię Cie nie przekona bo znajdziesz swoje dowody na ich obalenie które z kolei mnie nie przekonają. Wiara to po prostu wiara. Możemy tak dyskutować bez końca.
    i tak
    1. Tabernakulum, ta skrzynka nad ołtarzem,
    Bóg jest wszechobecny , duchowo znajduje się wszędzie ale my katolicy wierzymy że znajduje się także fizycznie w Najświętszym Sakramencie.
    Jednym z dogmatów katolicyzmu jest właśnie wiara w to że podczas Mszy Św następuje przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa i to nie w sensie symbolicznym,

    2. Woda święcona jest wodą posiadającą dokładnie takie same właściwości fizyczne jak każda inna woda. Nie ma ona mocy sama w sobie, nie wiąże się też z nią żadne magiczne znaczenie,
    Podczas obrzędu kapłan w imieniu Kościoła modli się nad wodą, prosząc Boga, aby przyjął modlitwy ofiarowane Mu za tych, którzy z wiarą i pobożnością będą się nią posługiwali (np. w poświęceniu domu, przy przeżegnaniu się). Ci, którzy używają z wiarą i miłością wody święconej, dzięki modlitwom Kościoła postępują w wierze i pobożności. Woda święcona przypomina nam chrzest i zobowiązanie wobec Boga. Jest ona również znakiem miłosierdzia Bożego, stąd krzepi naszego ducha, skłania do nieustannego nawracania się do Boga i do większego żalu za grzechy. Ilekroć żegnamy się wodą święconą, towarzyszą nam modlitwy całego Kościoła o naszą świętość

    To nie wody boi się diabeł, ale wiary i modlitwy którą z sobą niesie

    Pewnie powiesz totalna bzdura, opłatek to tylko opłatek, a woda to woda ale na tym właśnie polega wiara, w K.K śpiewa się takie słowa :
    Co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni wiara w nas.

    Pozdrawiam


  • ciastolina84 06.06.13, 10:19
    Tiril bardzo dziekuję za radę. Tak w ogóle załozyłam wątek po to aby dowiedzieć się gdzie znajdę dobrego spowiednika (ponieważ w mojej parafii takowego niestety brak), a nie po to aby ktoś przekonywał mnie iż spowiedź nie ma sensu i jest wymysłem KK (do tego upokarzającym człowieka). Ja uważam że (przynajmniej mi) jest ona potrzebna aby między innymi odzyskać spokój ducha. Spowiedź samodzielna bez pośrednika nie ma dla mnie sensu bo nic z niej nie wynika, nie ma DLA MNIE wartości duchowej. W sumie zapytałam na złym forum, bo tu więcej osób niewierzących lub wierzących ale nie związanych z KK więc od nich niestety nie uzyskam informacji w temacie. Tak czy siak pozdrawiam i dziękuję.
  • kociak40 06.06.13, 15:16
    "Spowiedź samodzielna bez pośrednika nie ma dla mnie sensu" - ciastolina84

    Może dlatego grzeszysz, bo lubisz się spowiadać?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • ciastolina84 06.06.13, 15:54
    chyba wyżej wyraźnie napisałam jakie odczuwam emocje jak idędo spowiedzi. Nie wynika z tego że lubię się spowiadać. Ale odczuwam taką potrzebę, bo uwarzam to za właściwe. Teraz można spowiadać się wszędzie więc nie podzielam twojego poglądu, iż spowiedź służy księżom aby uzyskać od wiernych jakieś informacje.
  • kociak40 06.06.13, 15:11
    "Możemy tak dyskutować bez końca." - tiril1981

    Tu zgadzam się całkowicie z Tobą i dlatego nie ma co dalej dyskutować.
    Nie możesz uchwycić o co mi chodzi, i raczej tego nie "chwycisz".
    Pięknie opisałaś tabernakulum i "działanie" wody święconej ale nie o to chodzi. Całą istotą jest to, że Ty jako wierząca katoliczka sama tego nie możesz zrobić. Nie możesz, a przynajmniej tak wierzysz, że tylko ksiądz może modlić się nad tą wodą aby modlitwy przyjął Bóg, od ciebie nie przyjmie. Zastanów się dlaczego? Tak samo z tabernakulum. Tylko u księdza może być Bóg w Najświętszym Sakramencie. Tylko ksiądz może być "właścicielem" przechowywania Boga, u Ciebie Bóga nie będzie. Zastanów się dlaczego? Może zrozumiesz o co mi chodzi. Zapewne odpowiesz, że dlatego tak jest, bo ksiądz posiada sakrament kapłaństwa i Bóg musi temu podlegać. Tego sakramentu w NT nie ma, to wymysł kleru dla własnej chwały.
    W NT jest tylko sakrament chrztu i Eucharystii. Przez ten wymyślony sakrament dla własnych korzyści, katolicki kler opływa we wszelkie dobra materialne na tym świecie, i to bez trudu pracy. Ja nie jestem protestantem ale właśnie ten szczegół, że w protestantyzmie nie ma sakramentu kapłaństwa, kapłanem jest każdy wierny dla siebie, tak mi się podoba ta wiara.
    Bóg nie jest tam "zawłaszczany" dla własnych korzyści i "dawany" innym. Rozszerzając to zagadnienie, zapewne i od Ciebie Bóg przyjąłby modlitwy do wody "świeconej" i byłby z Tobą jakbyś czyniła gest dzielenia chleba jako Eucharystie. Jezus posłał apostołów aby głosili Ewangelię, a nie do robienia spektaklu teatralnego z wiary dla własnych korzyści materialnych.
    Każda wiara musi być indywidualnie "dopasowana" do oczekiwań, potrzeb, wykształcenia, własnego intelektu każdego człowieka i stąd takie różnice w podejściu do religii.
    Jeżeli jeszcze dodatkowo wierzysz w diabła, to szukaj go w Watykanie i na plebanii u proboszcza, bo stamtąd najłatwiej mu działać.
    Pozdrawiam

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tiril1981 06.06.13, 16:12
    Jeżeli miałabym dokonać wyboru pomiędzy :

    Możliwością uczestniczenia w Sakramentach jak cotygodniowa Eucharystia i Spowiedź, sprawowanych przez niegodnego kapłana
    a
    nieuczestniczeniem w tych Sakramentach ale za to byciem we wspólnocie ze świętym i godnym "kapłanem"

    to wybieram to pierwsze, jak na ironię to właśnie w katolicyzmie chodzi wyłącznie o Boga postawa kapłana, jego wiara, jego grzeszność nie ma wpływu na ważność sprawowanych przez niego Sakramentów.

    Widziałeś kiedyś wystawienie Najświętszego Sakramentu ? Jaką czcią jest darzony ten "opłatek" Bóg nie jest przetrzymywany u księdza na plebani ale w najgodniejszym miejscu tj świątyni na honorowym, centralnym miejscu, gdzie przechodząc oddaje się Bogu pokłon,

    Co do kapłaństwa to wg mnie nie jest to wymysł ludzi, zarówno w NT jak i ST jest wiele odniesień do kapłaństwa ale tu znowu wchodzimy w aspekt wiary i interpretacji słowa

    Pozdrawiam

  • kociak40 06.06.13, 17:05
    "Jaką czcią jest darzony ten "opłatek" Bóg nie jest przetrzymywany u księdza na plebani ale w najgodniejszym miejscu tj świątyni na honorowym, centralnym miejscu, gdzie przechodząc oddaje się Bogu pokłon" - tiril1981

    Czyli Bóg ceni sobie przepych miejsca? U księdza w kościele chętnie przebywa? Biedna wdowa mieszkająca w szopie nie ma szans aby Bóg był u niej?
    Co innego jest kapłan czyli urzędnik obrzędów, a co innego sakrament kapłaństwa czyli urzędowe przypisanie rozporządzaniem Bogiem. Nie możesz tego zrozumieć więc nie odpisuj już, nie ma sensu ta dyskusja. Mnie nie jest potrzebny Bóg, który jest "łasy" na pokłony dla siebie, ceniący sobie komfort i zbytek miejsca przebywania. Dlatego nie mamy co dyskutować.
    Dla mnie Bóg, to przyczyna i skutek, powstania przestrzeni, czasu, energii, materii oraz praw korelacji czyli praw przyrody. Dla mnie Bóg jest wszędzie, jest dla każdego w każdym miejscu i czasie. Nie podlega woli kapłanów. Kościołem Boga najobszerniejszym jest sam świat, ścieśnia Majestat Boski, kto kościoły, klasztory i domy modlitwy uważa, jakoby w nich większa miała być dobroć Boska. Nie uznaję żadnych świętych mianowanych na Ziemi, nie uznaje żadnych świętych obrazów i figur, modlitwa może być tylko kierowana do Boga. Żadne kapłańskie szaty, ozdoby ołtarzy, nakrycia, korporały, kielichy, patyny i inne tego typu naczynia nie mają znaczenia. Żadne gesty i mechaniczne czynności nie są potrzebne Bogu.
    Bóg jako wzór sprawiedliwości rozliczy nas z naszych czynów wobec innych ludzi i całej przyrody, a nie z pokłonów dla siebie. Żaden kapłan nie jest władny rozporządzać mocą bożą w odpuszczaniu grzechów.
    Mnie jest potrzebny Bóg, a nie bożek obdarzony ludzkimi cechami. To tyle.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • marina0321 06.06.13, 17:35
    kociak40 napisał:

    > Czyli Bóg ceni sobie przepych miejsca? U księdza w kościele chętnie przebywa?
    > Biedna wdowa mieszkająca w szopie nie ma szans aby Bóg był u niej?...itd.

    Wg mnie - nic dodać, nic ująć. Myślę dokładnie tak samo.


    --
    "Smutni! Chorzy! Wy zamiast cieszyć się i leczyć,
    wolicie nawzajem siebie smucić i kaleczyć".(A. Mickiewicz).
  • kociak40 06.06.13, 21:48
    "Wg mnie - nic dodać, nic ująć. Myślę dokładnie tak samo." - marina0321

    Jeśli tak, to gratuluję, w końcu jest ktoś kto zrozumiał o co mi chodzi.
    O ile z całym moim wywodem się zgadzasz, to jestem pod wrażeniem, że jest osoba, która może myśleć samodzielnie w sposób logiczny i na wyższym poziomie.
    Pozdrawiam
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tiril1981 06.06.13, 18:42
    Czyli Bóg ceni sobie przepych miejsca? U księdza w kościele chętnie przebywa?
    > Biedna wdowa mieszkająca w szopie nie ma szans aby Bóg był u niej?

    Myślę że żaden przepych na tym świecie, żadne złoto ani trony nie są godne Boga.

    Jak już ustaliliśmy wcześniej Bóg jest wszędzie, również u biednej wdowy w szopie,

    Bóg nie jest zamykany w Kościele ale właśnie dzięki kapłanom dociera fizycznie do każdego kto tego pragnie, do chorych w szpitalach i domach, więźniów, do najdalszych zakątków świata.

    Bóg nie jest łasy na pokłony, ale to człowiek uznając swoja marność wobec Boga powinien mu hołd oddawać, nie wiem jak ty ale ja nawet postawę kleczącą uznaję za niewystarczającą zwłaszcza przed Najświętszym Sakramentem.

    a teraz tak hipotetycznie gdybyś był odpowiedzialny za organizację wizyty królowej Angli umieściłbyś ją w szopie czy w najlepszym hotelu.
    Dajemy Bogu to co mamy najcenniejsze, najpiękniejsze, najkosztowniejsze,
    miejsce gdzie może być wielbiony tak jak na to zasługuje.

    I oczywiście że masz racje, że bardziej Bogu są miłe uczynki miłosierdzia niż pokłony ale czy nie byłoby idealnie gdyby połączyć ze sobą i to i to.

    Pozdrawiam
  • kociak40 06.06.13, 21:39
    "Bóg nie jest zamykany w Kościele ale właśnie dzięki kapłanom dociera fizycznie do każdego kto tego pragnie..." - tiril1981

    I znowu to samo, nie możesz wznieść się na wyższy poziom wiary. Jak widzę jesteś osobą, która potrzebuje pośredników, świętych obrazów i figur, różańca i innych rekwizytów do swojej wiary. Nie dostrzegasz tej głupoty, która wpędza w dewocję.
    Piszesz - "ja nawet postawę kleczącą uznaję za niewystarczającą" - można to traktować jako dobry żart. Chciałoby się to skomentować - to się połóż, najlepiej tak jak grzeszyłaś!
    Bogu przypisałaś ludzkie uczucia i ludzkie pragnienia i nie potrafisz wznieść się wyżej do absolutu. Trudno, Twoja sprawa. Istotą religii jest rozwój własnej szlachetności w stosunku do innych ludzi i całej przyrody. Jeśli potrzebujesz do tego celu rekwizytów nie jest to złe, liczy się ostateczny cel ale łatwo go utracić w potoku różańców i pokłonach dla Boga.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • marina0321 06.06.13, 17:31
    tiril1981 napisała:

    > to wybieram to pierwsze, jak na ironię to właśnie w katolicyzmie chodzi wyłączn
    > ie o Boga postawa kapłana, jego wiara, jego grzeszność nie ma wpływu na ważność
    > sprawowanych przez niego Sakramentów.

    Jeżeli grzeszność kapłana nie ma na nic wpływu, to Jezus Chrystus też by grzeszył. Dlaczego więc był postacią idealną?
    Jeżeli wychowujesz dzieci i mówisz im:
    1. Nie wolno kraść - a sam(a) kradniesz
    2. Nie wolno kłamać - a sam(a) kłamiesz
    3. Nie wolno znęcać się nad innymi - a sam(a) to czynisz...itd., itp.

    Zastanów się, czy liczą się słowa, czy liczą się czyny, jak świecenie własnym przykładem?

    > Widziałeś kiedyś wystawienie Najświętszego Sakramentu ? Jaką czcią jest darzony
    > ten "opłatek" Bóg nie jest przetrzymywany u księdza na plebani ale w najgodni
    > ejszym miejscu tj świątyni na honorowym, centralnym miejscu, gdzie przechodząc
    > oddaje się Bogu pokłon,

    ...a co mają innego do roboty? To jest ich zawód i starają się, żeby ludziom jak najbardziej swoje gusła uwiarygodnić; najważniejsze - wzniecić emocje.

    > Co do kapłaństwa to wg mnie nie jest to wymysł ludzi, zarówno w NT jak i ST jes
    > t wiele odniesień do kapłaństwa ale tu znowu wchodzimy w aspekt wiary i interpr
    > etacji słowa

    Jezus nie był kapłanem. Czy dawał kościelne śluby?


    --
    "Smutni! Chorzy! Wy zamiast cieszyć się i leczyć,
    wolicie nawzajem siebie smucić i kaleczyć".(A. Mickiewicz).
  • tiril1981 06.06.13, 18:25
    Jeżeli grzeszność kapłana nie ma na nic wpływu, to Jezus Chrystus też by grzesz
    > ył. Dlaczego więc był postacią idealną?
    Bo Jezus Chrystus jest Bogiem, który wcielił się w ludzką postać.

    Jeżeli grzeszność kapłana nie ma na nic wpływu ....
    Grzeszność kapłana nie ma wpływu na ważność sprawowanych przez niego Sakramentów, bo w nich nie chodzi o otoczkę w jakiej są sprawowane.

    Zastanów się, czy liczą się słowa, czy liczą się czyny, jak świecenie własnym przykładem?

    Oczywiście że liczą się czyny, macie jakiś spaczony obraz kapłana K.K , ja nie mówię że nie zdarzają się nadużycia kaplanów ale to są marginalne przypadki, oczywiście najgłośniejsze i zasługujace na potepienia ale większość kapłanów godnie pełni swoje powołanie.

    Jezus nie był kapłanem. Czy dawał kościelne śluby?
    Nie bo nie było kościoła, śluby odbywały się zgodnie z tradycją starotestamentową
    ale potem zgodnie ze słowami Jezusa ustanowiono Sakrament małżeństwa
    "Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela!" Mt 19, 4b-6
  • marina0321 07.06.13, 00:16
    tiril1981 napisała:

    > Grzeszność kapłana nie ma wpływu na ważność sprawowanych przez niego Sakramentó
    > w, bo w nich nie chodzi o otoczkę w jakiej są sprawowane.

    Jeżeli nie chodzi o otoczkę, równie może się szatan wcielić i sprawować sakramenty... też będą ważne?

    marina0321:
    > > Jezus nie był kapłanem. Czy dawał kościelne śluby?

    > Nie bo nie było kościoła, śluby odbywały się zgodnie z tradycją starotestamento
    > wą ale potem zgodnie ze słowami Jezusa ustanowiono Sakrament małżeństwa

    Jezus ustanowił, że każdy mężczyzna powinien żyć tylko z jedną kobietą. Nie ustanowił żadnych ceremonii kościelnych. Dopiero .......
    " W 1563 roku podczas Soboru trydenckiego wydano edykt, zgodnie z którym aby małżeństwo Katolików było ważne musiało być zawarte podczas ceremonii kościelnej przed księdzem i dwoma świadkami. W ten sposób praktycznie wyeliminowano małżeństwa zawierane w sekrecie jak i poprzednio powszechne małżeństwa nieformalne – były one, podobnie do rzymskich małżeństw z przyzwyczajenia (per usus), oparte wyłącznie na wzajemnej zgodzie bez formalnej ceremonii zaślubin. Tym samym na mocy uchwały tego soboru małżeństwo stało się po raz pierwszy pełnym sakramentem. Sakrament najpierw celebrowano u kościelnych wrót, a od XVII wieku u samych stóp ołtarza[5]. W ten sposób małżeństwo staje się wspólnotą Kościoła, gdzie mąż reprezentuje Chrystusa-głowę, a żona jest obrazem Jego oblubienicy, wspólnoty Kościoła (por. Ef 5,32)."

    --
    "Smutni! Chorzy! Wy zamiast cieszyć się i leczyć,
    wolicie nawzajem siebie smucić i kaleczyć".(A. Mickiewicz).
  • ciastolina84 06.06.13, 10:34
    Dodam tu tylko coś od siebie. Masz rację, KK jest w części zepsuty, ale to nie może rzutować na wiarę jako taką. Do Kościoła nie chodzi sie po to aby zastanawiac sie czy proboszcz też kradnie jak inni czy jest w porządku. Księża to tylko ludzie, a taki stan rzeczy jest winą i parafian i księży. Nie raz można usłyszeć na mszy kto dał i jaką kwotę na remont kościoła bo wierni chcą być wyczytywani (imię i nazwisko+ kwota). Ja należę do KK bo zgadzam się z jego doktryną (która ma już ok 2000 lat). Nie interesuje mnie co kler ma na sumieniu bo nie wierze w świetość księdza tylko Chrystusa. Sama nie ponoszę znacznych kosztów w związku z przynależnością do KK i nie zamierzam ponosić. Moi dziadkowie nigdy emerytur na cele kościelne nie oddawali (a gdyby to robili to wątpilabym i w ich zdrowy rozsądek). Nie byli osobami wykształconymi więc i zmanipulować ich mozna było prawda? A jednak nikt nie próbował. Moja teściowa została naciągnięta przez Świadków J., i co mam teraz twierdzic że ich środowisko jest zepsute do szpiku?? Każda instytuacja jest niedoskonała. Dziecinadą była by wiara że tak nie jest. Trzeba też pamiętać o części kleru, który poświęca się dla naszego dobra. Są instytuacje kościelne które pomagaja wiernym np Caritas oraz misjonarze którzy poświęcają życie aby chrystianizowac np Afrykanów (niekiedy umierają na tamtejsze choroby bardzo młodo). Czy oni mają ponosic wine za to że część księży jest nieuczciwa? dlaczego nikt nie mówi np o tym: www.fundacjakasisi.pl/ ? Myślę że niesprawiedliwością jest ciągłe wyciąganie tego co złe.
  • tiril1981 06.06.13, 10:54
    Może spróbujesz to samo pytanie zadać na forum :

    forum.wiara.pllub
    www.dyskusje.katolik.pl/
    Pozdrawiam
  • plugawic 20.06.13, 18:24
    Sposób, w jaki mówisz o protestantyzmie już mnie do niego zraża.
  • kociak40 20.06.13, 19:05
    plugawic napisała:

    > Sposób, w jaki mówisz o protestantyzmie już mnie do niego zraża.

    Bo są różni ludzie. Jedni chcą aby nimi sterować i poddają się temu ale są inni, którzy sami sobą sterują. To kwestia wyboru. Istotą w protestantyzmie (ja nie jestem protestantem tylko podaje co mnie się tam podoba) jest brak sakramentu kapłaństwa. Kapłanem jest każdy wierny sam dla siebie (pastor jest tylko urzędnikiem, może nim być lub nie), brak kultu figur i obrazów, mechanicznych ceremoniałów samych w sobie itd. Protestantyzm jest dla ludzi bardziej samodzielnych w wierze, a mnie się to właśnie podoba. Chociaż podoba mi się protestantyzm nie mogę być w tej wierze, bo nie wierzę w diabły i anioły (niestety one też tam istnieją jak u katolików).

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka