Dodaj do ulubionych

Ucho igielne

14.02.15, 06:00
Jezus powiedział: „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego” (Mt 19,24; por. Łk 18,25).
W Biblii jeszcze w innych miejscach występuje ucho igielne.
pl.wikipedia.org/wiki/Ucho_igielne
Aramejskie słowo gamla oznacza nie tylko wielbłąda ale nici z wielbłądziej wełny.

Niemniej ucho igielne jakie miał na myśli Jezus z Ew. Mateusza, to było wąskie przejście w murach miasta.
O zachodzie słońca zamykano bramy miasta dla bezpieczeństwa mieszkańców.
Dla spóźnialskich były jednak tajne przejścia zwane uszami igielnymi. Spokojnie przechodził tam człowiek a nawet wielbłąda można było przepchnąć jeśli... zdjęto mu juki.
Zatem ta przypowieść to nie przenośnia ale historyczny fakt.
Zdejmij bagaże, pozbądź się balastu ziemskiego a będzie ci łatwiej wejść do Królestwa Niebieskiego.
--
"Polska bez Kościoła to czarny obraz" Adam Michnik.
„Antyklerykalizm jest chorobą” Aleksander Kwaśniewski.
www.youtube.com/watch?v=SkXSZ_MJz14
Edytor zaawansowany
  • drowsydog 28.02.15, 02:24
    mili.tarka napisał(a):
    .
    > Zatem ta przypowieść to nie przenośnia ale historyczny fakt.
    > Zdejmij bagaże, pozbądź się balastu ziemskiego a będzie ci łatwiej wejść do Kró
    > lestwa Niebieskiego.

    Po co chcesz uratowac Boga?
  • alkoo3 28.02.15, 15:21
    Mysle ze Boga nie trzeba ani ratowac ani bronic.
    On sobie poradzi -robi to juz od wielu lat.
    Pozostaje raczej pytanie ; czy my sobie bez niego poradzimy.
    Nie jest to czyms niezwyklym ze na forum chrzescijanstwo rozmawiamy o ciekawostkach biblijnych.
    Mysle ze to fajnie zwlaszcza ze wielu idelogow "naukowych" zatrzymalo sie na poziomie przygotowania do bierzmowania.

    --
    Chrzescijanstwo
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29729&w=67053251&v=2&s=0
    "Bóg mierząc wielkość człowieka przykłada miarkę nie do głowy lecz do serca człowieka"
  • drowsydog 28.02.15, 16:36
    alkoo3 napisał:

    > Mysle ze Boga nie trzeba ani ratowac ani bronic.

    Caly czas staramy sie zrobic z Boga kogos kto nie jest winny tego co sie dzieje.
    Bog nie ma odpowiedzialnosci za nic. Ani za stworzenie swiata w ktorym szaleje zlo,
    ani za samo zlo.
    Po co Bog w ogole jest? Przeciez gdyby go nie bylo to wszystko stalo by sie proste,
    a tak jest pelne sprzecznosci.
    Ale on musi byc dlatego, ze w nas jest lek przed nieznanym i wiara w ocalenie.
    Bog jest produktem naszej wyobrazni, bo z nim zyje nam sie lepiej.
    Istnienie Boga nie zawiera zadnego uzasadnienia logicznego.
  • alkoo3 28.02.15, 22:50
    Jak juz napisalem nie mam zamiaru Boga bronic.
    A dla mnie;podziwiam ten swiat,cud stworzenia, roznorodnosc, wspanialosc i bogactwo przyrody.
    On jest tego poczatkiem.

    --
    Chrzescijanstwo
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29729&w=67053251&v=2&s=0
    "Bóg mierząc wielkość człowieka przykłada miarkę nie do głowy lecz do serca człowieka"
  • drowsydog 28.02.15, 23:29
    alkoo3 napisał:

    > Jak juz napisalem nie mam zamiaru Boga bronic.

    No to jestes szczesliwy, bo ja o Bogu mysle cale zycie i kazdy dzien.
    Nie potrafie sie pogodzic z tym ze sie na nim zawiodlem. Kiedys w niego wierzylem,
    a nawet bylem z nim na dosc poufalej stopie.
    Fajnie nam sie razem zylo. Kochalem go i wiedzialem ze on mnie kocha jeszcze bardziej.
    Chyba powiedzialem mu kiedys, ze tak go kocham, ze chocbym kiedys przestal w niego
    wierzyc to kochac go nie przestane. Kiwal glowa ze zrozumieniem.
    No i doczekalem sie tego czasu w moim zyciu. Teraz juz nie wierze w niego, ale
    kocham go nadal. O nim nie mozna mowic, bo kazde slowo o nim jest jego przekresleniem.
    Mozna go tylko kochac.

  • psycholoq 01.03.15, 06:33
    Próbowałeś wybaczyć Bogu Jego grzechy?
  • alkoo3 01.03.15, 10:03

    psycholoq napisał(a):

    > Próbowałeś wybaczyć Bogu ....?
    Uwazam to za ciekawe pytanie.
    Tak.
    Kiedys czytalem o rodzicach ktorzy musieli oddac dziecko na izolatke.
    Po tych trzech miesiacach , dziecko bylo zdrowe,dziecko nie chcialo miec z nimi nic wspolnego.
    Czulo sie zdradzone, oszukane cos w nim "peklo"
    Rodzice prosili go o przebaczenie. Nie dlatego ze cos zle zrobili. Chodzilo o ten bol ktory pozostal w dziecku.
    Mysle ze nie oskarzajac Boga mozna rowniez wybaczyc Bogu ten bol ktorego sie doswiadczylo, strate ktorej sie doswiadczylo. Ten momen bycia samym gdy czulismy sie przez niego zdradzonym.
    Mysle ze to nie Bog potrzebuje tego przebaczenia lecz my sami innaczej dlugo bedziemy nosic z soba ten ciezar.
  • drowsydog 01.03.15, 16:15
    psycholoq napisał(a):

    > Próbowałeś wybaczyć Bogu Jego grzechy?

    Uwazalem zawsze ze on nie grzeszy dopoki nie zgrzeszyl przeciwko mnie, czyli doswiadczyl
    mnie. Czytalem o swietych ktorzy mowili "Boze uderz we mnie, abym wiedzial, ze mnie
    jeszcze kochasz".
    I tutaj dochodzimy do sedna religii zwanej Chrzescijanstwo.
    W chrzescijanstwie cierpienie jest blogoslawenstwem ktore prowadzi do Boga.
    Jest tak dlatego, ze Bog ofiarowal swojego syna, Jezusa Chrystusa, aby cierpial za nas
    az po krzyz. W ten sposob nasze grzechy sa odkupione, to znaczy mozemy zalujac
    za nie doznac przebaczenia. Ale to nie wszystko.
    Kluczem zrozumienia chrzescijanstwa jest meka i smierc Chrystusa, ktory jest rowniez
    Bogiem. Dlatego nasze cierpienie w jego imie tzn. na drodze prowadzacej do dobra
    ma wartosc swieta, czyli przemiany naszej duszy, ktora cierpiac wypelnia sie Bogiem.
    Jest jednak tez i cierpienie, ktore nie wynika z obranej drogi prowadzacej do dobra,
    ale cierpienie "lotra", czyli czlowieka zlego. Chrystus swa smiercia na krzyzu odkupil
    rowniez jego grzechy, o ile bedzie za nie zalowal.
    A wiec cierpeinie i ekspiacja, czyli zal za grzechy sa fundamentem Chrzescijanstwa.
    To wszystko i dzieki temu chrzescijanstwo jest religia najbardziej humanistyczna czyli
    religia przeznaczona dla czlowieka.
    Katolicyzm dodaje mu rumienca swietosci, ale poprzez to podejmuje on ryzyko wypaczenia.
    W katolicyzmie jest wiec wiecej szalonej milosci do Boga i dlatego czasami slyszymy
    o takich czy innych jego bledach. To nie sa wady katolicyzmu, ale bledy ludzi ktorzy podjeli
    sie kochac ponad swoje sily.
  • alkoo3 01.03.15, 17:50
    >W chrzescijanstwie cierpienie jest blogoslawenstwem ktore prowadzi do Boga.

    Nie zgodze sie z tym, z Bibli tego nie wziales.
    Blogoslawiensto jest zyczyc dobra, blogoslawiony znaczy szczesliwy.
    Cierpienie nie jest blogoslawienstwem!




    --
    Chrzescijanstwo
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29729&w=67053251&v=2&s=0
    "Bóg mierząc wielkość człowieka przykłada miarkę nie do głowy lecz do serca człowieka"
  • drowsydog 01.03.15, 18:06
    alkoo3 napisał:

    > >W chrzescijanstwie cierpienie jest blogoslawenstwem ktore prowadzi do Boga
    > .
    >
    > Nie zgodze sie z tym, z Bibli tego nie wziales.
    > Blogoslawiensto jest zyczyc dobra, blogoslawiony znaczy szczesliwy.
    > Cierpienie nie jest blogoslawienstwem!

    Twoja definicja blogoslawienstwa jest bliska Judaizmowi, nie Chrzescijanstwu.
    W Judaizmie Bog wynagradza czlowieka juz za zycia.
  • alkoo3 01.03.15, 20:31
    Wszak mowimy o tym samym Bogu. A wiec o tych samych obietnicach, Jak Pawel pisze w Nim jestesmy dziedzicami Abrahama. Zwlaszcza ze smierc Jezusa oznacza rowniez ze on wzial wine, przeklenstwo na siebie Isajasz 53.
    Nigdzie nie jest mowa ze cierpienie jest droga do zbawienia w NT. Jezus jest ta droga.
    Na zbawienie nie musimy cierpiec lecz wierzy Jezusowi.
    Mysle ze tutaj tradycja koscielna wykrzywila prawde biblijna.
    Oczywiscie ze przechodzimy przez trudnosci i choroby ale to czesc naszego zycia, ale mowa ze sa one droga do zbawienia jest niebiblijna. Bedac zdrowym i bogatym rowniez mozna byc na drodze zbawienia.
    A wiec nie nalezy robic z cierpienia i choroby bozka.

    --
    Chrzescijanstwo
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29729&w=67053251&v=2&s=0
    "Bóg mierząc wielkość człowieka przykłada miarkę nie do głowy lecz do serca człowieka"
  • drowsydog 02.03.15, 01:58
    alkoo3 napisał:

    > Bedac zdrowym i bogatym rowniez mozna byc na drodze zbawienia.
    > A wiec nie nalezy robic z cierpienia i choroby bozka.

    Ale bogaty i zdrowy tez moze cierpiec. Cierpiec z powodu roznych klopotow finansowych.
    Ile ludzi bogatych popelnia samobojstwa lub stacza sie na droge alkoholizmu i narkotyzmu?

    Tutaj chodzi w tym wszystkim o co innego. jak mi sie wydaje. Chodzi tutaj o cierpienie
    "spowodowane" miloscia do Boga lub jakby podarowywane mu kiedy nadejdzie niespodziewanie.
    Kazde cierpienie wynika z koniecznosci biologicznej. A wiec jest to sprzeciwienie sie naturze
    ktora zmierza w swym bezsensownym cyklu do smierci.
    Przyjecie cierpienia to zaprzeczenie logice tego swiata. Jest to juz pewnie jakas mistyka.
    Ale ktoz jak nie mistycy znali sie najlepiej na cierpieniu? (Simone Weil)
  • alkoo3 02.03.15, 10:58
    Kazdy szuka drogi. Mistyzyzm ma prowadzic do Boga. Mistycyzm znajdujemy w wielu religiach to szukanie drogi do Boga. Zgodzisz sie ze mna ze nie kazdy wysilek ludzki sbliza nas do Boga. Popatrz na indyjski ascetyzm, albo na "chrzescijanskie" samobiczowanie.
    Jesus mowi ze on jest droga. A wiec niebespieczenstwa miscytyzmu to postawienie swoich wyobrazen o Bogu ponad bibline objawienie, to samotnosc, ktora nie daje sie korygowac innym. Z tego szybko moze powstac cierpienie i mistyzyzm ktore prowadzi do samoumartwienia niezgodnego z wola Boza.,,Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie.
    W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was - tak dziekowac Bogu w kazdym polozeniu nie znaczy za wszystko.
    Apostol Pawel mowi o ciele ktory jest swiatynia Ducha Swietego. Mowi ze wierzacy maja sie cieszyc i mowi o owocach Ducha Swietego.
    Zanim zajmniesz sie mistyzyzmem topolecam male studium Biblijne ; Jaki obraz chrzescijanina ukazuje nam Biblia.

    --
    Chrzescijanstwo
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29729&w=67053251&v=2&s=0
    "Bóg mierząc wielkość człowieka przykłada miarkę nie do głowy lecz do serca człowieka"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka