Dodaj do ulubionych

Jak to tak bez życzeń?

22.12.17, 14:55
Ej! Chrześcijanie różnych wyznań!
Jakieś życzenia na święta?

Wierzymy w Jezusa tak?
Chcemy żeby przyszło Królestwo Niebieskie tak?

Złóżmy sobie zatem życzenia oby stało się ono naszym udziałem.

Chwała Panu!


--
"Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
Edytor zaawansowany
  • donmarek 25.12.17, 11:38
    Jakoś smutno z odzewem.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • alkoo3 25.12.17, 13:30
    To moze bys zlozyl zyczenia a nie marudzil smile
  • donmarek 27.12.17, 08:38
    Ale czy mi wolno to uczynić?
    Niejaki ks. D. Wachowiak z Poznania, zakazuje nawet śpiewania kolęd bezbożnikom. A przecież kolęda to tylko pieśń, piosenka, ballada. Czasami tworzona przez innowierców, ateistów nawet. A życzenia, to jednak coś z głębi serca płynące. Na chwałę i wielkość sławionego.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • alkoo3 27.12.17, 21:21
    Na to pytanie , czy tobie wolno ? musisz sobie sam odpowiedziec smile
    Dlaczego stawiasz takie pytanie , nie rozumiem, troche samodzielnosci.
  • donmarek 28.12.17, 07:58
    A jeżeli ktoś poczuje się zgorszony, zniesmaczony, bo wie, że jestem ateistą? Może uznać to za kpinę? Ksiądz D. Wachowiak dość jasno to wyraził.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • alkoo3 28.12.17, 22:02
    A jesli ktos ... krzywo popatrzy, to co wtedy.
    Ty sam musisz ocenic jakie sa twoje intencje i tak to wyrazic aby brzmialo to z respektem i szacunkiem niezaleznie od pogladow odbiorcy.
    To musze rowniez ja , jako chrzescijanin w stosunku do ateisty tak zrobic smile
    A wiec donmarku zycze ci dobrego roku 2018, spelnienia twoich zyczen, duzo zdrowia i pomyslnosci smile
  • donmarek 29.12.17, 08:30
    I z pełną wzajemnością. Niech ten nowy rok będzie rokiem spokoju i pokoju. I przyjaźni. Niezależnie od rasy, koloru skóry, wyznania, preferencji seksualnych, etc, etc.
    ps
    ale jednak wink jakby na to nie patrzeć, dlaczego nasze czasy określa się mianem "nowożytne", a jako "0 day" przyjmuje się datę wydarzenia, którego w żaden sposób nie można potwierdzić?

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • alkoo3 30.12.17, 22:47
    smile
    nowozytne czasy, ktos tak kiedys uznal ze ten "0 day" zmienil swiat.
    Ale to nie bylo tylko jego zdanie, na przestrzeni wiekow inni to potwierdzali.
    Byly rozne proby zmiany liczenia czasu ale nie sprawdzily sie, a wiec bylo to chyba cos szczegolnego.
  • donmarek 31.12.17, 10:02
    Ano potwierdzali. I narzucali innym, siłą także, oddawali wszystko jednym. A dla krnąbrnych, ostateczne rozwiązanie wyznaczając. A przecież nim ta nowa era cokolwiek dobrego uczyniła, najpierw wszystko co stało jej na przeszkodzie, zniszczyła. I co ciekawe, w imię miłości.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • alkoo3 05.01.18, 09:51
    Widzisz to zle , a czy widzisz to dobre.
    Mysle ze chrzescijanstwo nie jest tym najgorszym systemem.
    Kochaj Boga calym sercem a blizniego jak siebie samego.
    Popatrz na te wszystkie religie poganiskie, na te ofiary sklade z ludzi. Na sytuacje dzieci i kobiet.
    Mysle ze chrzescijanstwo wniosl duzo dobrego.
    Popatrz jak dzisiaj rozumieja swiat hindusi, muzumanie, czy walczacy ateisci .. to chrzescijanstwo nie jest az takie zle.
    smile
  • donmarek 06.01.18, 09:20
    >Widzisz to zle , a czy widzisz to dobre.
    A co jest dobre? Na początek, grzech pierworodny. Każdy, z woli niejakiego boga rodzi się, obciążony tzw. grzechem pierworodnym. A co ów noworodek ma do tego? Przecież dopiero w chwili tzw. chrztu, staje się członkiem kościoła. Był taki jeden w niedalekiej przeszłości, który podobnie uważał, że z racji tego kim byli rodzice, mogłeś żyć lub zostać w okrutny sposób zamordowany. Adolf Hitler mu było!

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • donmarek 06.01.18, 09:26
    Jest też coś takiego jak zbiorowa odpowiedzialność. Czyżby też miała tutaj zastosowanie?

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • alkoo3 06.01.18, 20:32
    Rozumiem ze Adolf Hitler jest dla ciebie przykladem chrzescijanina (??)

  • stokrotka_a 08.01.18, 16:25
    alkoo3 napisał:

    > Kochaj Boga calym sercem a blizniego jak siebie samego.

    Zasada szacunku dla bliźniego nie pochodzi z żadnej religii. To po prostu nieunikniony product ewolucji istot zyjącyh w grupach / społeczeństwach.

    > Popatrz na te wszystkie religie poganiskie, na te ofiary sklade z ludzi. Na syt
    > uacje dzieci i kobiet.

    Religijne ofiary z ludzi to przeszłość. Zauważ, że chrześcijaństwo doprowadziło do milionów ofiar w imię religii, oga, jezusa chrystusa. Popatrz na sytuację kobiet w ortodoksyjnych wyznaniach chrześcijańskich. Popatrz na sytuację kobiet w KRK. Prawa dla kobiet we współczesnym świecie nie są produktem religii. Zostały wywalczone wbrew religii.

    > Popatrz jak dzisiaj rozumieja swiat hindusi, muzumanie, czy walczacy ateisci ..
    > to chrzescijanstwo nie jest az takie zle.

    Popatrz jak rozumieją świat walczący chrześcijanie, żeby zrozumieć, że pokojowy ateizm i ateistyczny humanism nie są takie złe.
  • stokrotka_a 08.01.18, 16:29
    alkoo3 napisał:

    > nowozytne czasy, ktos tak kiedys uznal ze ten "0 day" zmienil swiat.
    > Ale to nie bylo tylko jego zdanie, na przestrzeni wiekow inni to potwierdzali.
    > Byly rozne proby zmiany liczenia czasu ale nie sprawdzily sie, a wiec bylo to c
    > hyba cos szczegolnego.

    Pwien cesarz rzymski uznał kiedyś, że chrześcijaństwo to użyteczne narzędzie w sprawowaniu władzy. Dlatego właśnie liczymy czas od wydarzenia, króre nie wiadomo kiedy i czy w ogóle miało miejsce. W Chinach, Indiach, Izraelu i innych miejscach czas (lata) liczy się inaczej. Dominacja tej formuły wynika jedynie z militarnej i gospodarczej dominacji Zachodu w wiekach minionych.
  • stokrotka_a 03.01.18, 17:00
    mariuszg2 napisał:

    > Chwała Panu!

    Któremu Panu?
  • alkoo3 05.01.18, 09:52
    Panu Bogu i jego plan w ktorym pojednal swiat ze soba smile
    Temu Bogu ktory nam ukazuje Biblia.
  • stokrotka_a 05.01.18, 11:03
    alkoo3 napisał:

    > Panu Bogu i jego plan w ktorym pojednal swiat ze soba smile
    > Temu Bogu ktory nam ukazuje Biblia.

    A któremu dokładnie? Temu ze Starego czy Nowego Testamentu? A może temu z Koranu? Który to Pan pojednał świat ze sobą? Ten, który utopił wszytkich ludzi poza jedną rodziną? A może ten, który obecnie bezczynnie sobie siedzi i obserwuje masowe morderstwa popełniane na bezbronnych dzieciach, kobietach i starcach? Takie bajki to możesz opowiadać małym dzieciom. smile
  • alkoo3 06.01.18, 20:35
    Przeciez napisalem "Biblia".
    Sklada sie ona z 39 lub 45 ksiag ST i NT.

    Dobrze jest troche wiecej poczytac z niej i starac sie zrozumiec sens.
    Moze Tak troche Ewangeli Jana 3,16 Albowiem tak Bog umilowal swiat ....

    pozdrawiam
  • stokrotka_a 08.01.18, 08:13
    alkoo3 napisał:

    > Przeciez napisalem "Biblia".
    > Sklada sie ona z 39 lub 45 ksiag ST i NT.

    No właśnie, Biblia pokazuje zupełnie różnych Bogów - w ST jest bóg okrutny i mściwy, a w NT miłosierny, kochający a jednocześnie okrutnie znęcajacy się nad samym sobą w postaci własnego syna. Niezłe rozdwojenie (a właściwie roztrojenie) jaźni, prawda?

    > Dobrze jest troche wiecej poczytac z niej i starac sie zrozumiec sens.
    > Moze Tak troche Ewangeli Jana 3,16 Albowiem tak Bog umilowal swiat ....

    To prawda, dobrze jest czytać i rozumieć biblię w kontekście historycznym, a nie rozumieć poprzez pryzmat irracjonalnej wiary.
  • alkoo3 08.01.18, 15:12
    Ach stokrotko. Biblia jest slowem tego samego Boga i ukazuje tego samego Boga.
    On objawil sie w ST spacerujac z Adamem w raju, on ukazal czym jest grzech, obiecal Mesjasza i zbawiciela.
    On prowadzil Israel przez tysiaclecia.
    On wypelnil swoje objetnice, ofiarujac Jezusa za nasze grzechy.
    On przez te tysiaclecia ukazuje nam sie jako jedyny Bog w trzech osobach.
    To takie prostesmile wystarczy tylko czytac i zawierzyc smile
  • stokrotka_a 08.01.18, 16:17
    alkoo3 napisał:

    > Ach stokrotko. Biblia jest slowem tego samego Boga i ukazuje tego samego Boga.

    Naprawdę tego samego boga? To Jezus Chrystus i bóg, który bez mrugniecia okiem utopił całą ludzkość (w tym niemowlęta i dzieci) oprócz jednej rodziny to ta sam osoba?

    > On objawil sie w ST spacerujac z Adamem w raju, on ukazal czym jest grzech, obi
    > ecal Mesjasza i zbawiciela.

    Spacerował sobie? I za ręce się trzymali? No popatrz, a teraz to już z nikim nie spaceruje. A kiedy to obiecał mesjasza i zbawiciela? Przed Adamem czy po? A właściwie, po co obiecał? Nie mógł stworzyć świata tak, żeby żaden zbawiciel nie był potrzebny? Skoro stworzył już taki niedorobiony świat, to nie mógł po prostu usiąść i naprawić swoje błędy?

    > On prowadzil Israel przez tysiaclecia.

    Prowadził? Teraz już nie prowadzi? Dlaczego? Skąd o tym wiesz? Zdaje się że wyznacy judaizmu nadal wierzą, że prowadzi...

    P.S. Dlaczego tylko Israel prowadził, a swojego syna zrobił Żydem? Przecież to jakieś tanie poplecznictwo jest.

    > On wypelnil swoje objetnice, ofiarujac Jezusa za nasze grzechy.

    A po jaką cholerę ofiarował Jezusa za nasze grzechy? Chłop umarł na krzyżu w mękach, a grzechy mają się bardzo dobrze.

    > On przez te tysiaclecia ukazuje nam sie jako jedyny Bog w trzech osobach.

    Przez które tysiąclecia? Dwa ostatnie? a dlaczego wcześniej nie był potrójny? I dlaczego wyznawcy judaizmu i islamu uważją, że jest nadal w jednej osobie?

    > To takie prostesmile wystarczy tylko czytac i zawierzyc smile

    Zawierzyć bez weryfikacji? Toż to najkrótsza droga do dyktatury ciemnoty religijnej. Historia zna wiele przypadków zawierzenia w religijne brednie, które doprowadziły do niezliczonych śmierci i cierpienia milionów.
  • alkoo3 08.01.18, 17:22
    stokrotka_a napisała:

    > alkoo3 napisał:
    >
    > > Ach stokrotko. Biblia jest slowem tego samego Boga i ukazuje tego samego
    > Boga.
    >
    > Naprawdę tego samego boga? To Jezus Chrystus i bóg, który bez mrugniecia okiem
    > utopił całą ludzkość (w tym niemowlęta i dzieci) oprócz jednej rodziny to ta sa
    > m osoba?
    >

    Tak, to ten sam Bog. Bog ktory nienawidzi grzechu gdyz to grzech sprowadza wieczna smierc na czlowieka, wieczne oddzielenie od Bog. To byly czasy gdzie ludzi zdecydowali sie na zycie bez Boga, taka byla ich kolektywna swiadomosc dlatego byla tez i kolektywna kara. Nie moge osadzic na ile to byla kolektywna smierc terazniejsza na ile wieczna.

    > > On objawil sie w ST spacerujac z Adamem w raju, on ukazal czym jest grzec
    > h, obi
    > > ecal Mesjasza i zbawiciela.

    Tak, tak jest to opisane w pierwszej ksiedze ST. Bog spacerowal z Adamem w raju. Po grzechu i wypedzeniu Adama z raju obiecal przyjscie Mesjasza i zbawiciela.
    >
    > Spacerował sobie? I za ręce się trzymali? No popatrz, a teraz to już z nikim ni
    > e spaceruje.

    Alez owszem spaceruje , ze mna smile. Dal nam swojego Ducha Swietego w ktorym wolamy ojcze. Zyjac z Bogiem slyszymy jego glos w naszych sercach.
    >A kiedy to obiecał mesjasza i zbawiciela? Przed Adamem czy po? A w
    > łaściwie, po co obiecał?

    Moze dlatego ze pokochal ludzi ?

    > Nie mógł stworzyć świata tak, żeby żaden zbawiciel nie
    > był potrzebny? Skoro stworzył już taki niedorobiony świat, to nie mógł po pros
    > tu usiąść i naprawić swoje błędy?

    Dal nam to najwieksze - wolnosc. Wolnosc i odpowiedzialnosc ida w parze.
    A wiec wolnosc daje mozliwosc grzechu i nawrocenia.
    Odpowiedzialnosc daje swiadomosc wlasnej tozsamoznosci. Najlatwiej ciagle mowic ty inni sa odpowiedzilani bo ... i tu wiele powodow. Jesli jednak uznam moja wolnosc i odpowiedzialnosc to wtedy przestaje byc ofiara a staje sie partnerem, nawet partnerem dla Boga.
    >
    > > On prowadzil Israel przez tysiaclecia.
    >
    > Prowadził? Teraz już nie prowadzi? Dlaczego? Skąd o tym wiesz? Zdaje się że wyz
    > nacy judaizmu nadal wierzą, że prowadzi...
    >
    > P.S. Dlaczego tylko Israel prowadził, a swojego syna zrobił Żydem? Przecież to
    > jakieś tanie poplecznictwo jest.

    Masz racje "prowadzi" objetnice Boze sa nieodwolalne.

    Dlatego ze Bog wybral narod Israelski i przez niego zechcial sie objawiac na przestrzeni wieku - to jego wybor, musimy zaakceptowac.
    >
    > > On wypelnil swoje objetnice, ofiarujac Jezusa za nasze grzechy.
    >
    > A po jaką cholerę ofiarował Jezusa za nasze grzechy? Chłop umarł na krzyżu w mę
    > kach, a grzechy mają się bardzo dobrze.
    >
    Grzech ma swoj wymiar duchowy. Przez ofiare Jezusa zostal ta cena splacona..
    Zaplata za grzech jest smierc lecz darem laski Bozej jest zycie wieczne w Chrystusie - tak uczy Biblia

    > > On przez te tysiaclecia ukazuje nam sie jako jedyny Bog w trzech osobach.
    >
    > Przez które tysiąclecia? Dwa ostatnie? a dlaczego wcześniej nie był potrójny? I
    > dlaczego wyznawcy judaizmu i islamu uważją, że jest nadal w jednej osobie?

    Juz ST pokazuje nam elementy trojcy swietej. Gdy czytam ksiege Rodzaju, slyszymy o Bogu , o Duchu Panskim, Bog mowi stworzmy (liczba mnoga).
    ST mowi Duchowa Skala, Oblok ktory towarzyszyl Israelitom, jest tam wiele takich symboli.
    >
    > > To takie prostesmile wystarczy tylko czytac i zawierzyc smile
    >
    > Zawierzyć bez weryfikacji? Toż to najkrótsza droga do dyktatury ciemnoty religi
    > jnej. Historia zna wiele przypadków zawierzenia w religijne brednie, które dopr
    > owadziły do niezliczonych śmierci i cierpienia milionów.

    A wiec powodzenia w wertyfikacji smile
    Ja zweryfikowalem i zawierzylem
  • mariuszg2 08.01.18, 19:39
    alkoo3 napisał:

    > Ja zweryfikowalem i zawierzylem

    Amen...

    nie wiem jak u Ciebie ale mnie facetowi łatwiej uwierzyć niż kobiecie...dziwne...


    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • stokrotka_a 09.01.18, 08:57
    alkoo3 napisał:

    > To byly czasy gdzie ludzi
    > zdecydowali sie na zycie bez Boga, taka byla ich kolektywna swiadomosc dlatego
    > byla tez i kolektywna kara. Nie moge osadzic na ile to byla kolektywna smierc t
    > erazniejsza na ile wieczna.

    Naprawdę masz tak wyprany mózg, że uważasz, że nawet niemowlęta wybrały sobie życie bez boga i dlatego zostały ukarane? Nie dostrzegasz, że ktoś, kto karze w ten sposób, jest najokrutniejszym z tyranów?

    > Tak, tak jest to opisane w pierwszej ksiedze ST. Bog spacerowal z Adamem w raju
    > . Po grzechu i wypedzeniu Adama z raju obiecal przyjscie Mesjasza i zbawiciela.

    I wierzysz we wszystko, co jest napisane w ST? Bój się boga, to już nawet oficjalna nauka kościoła nie utrzymuje, że hsitoria o stworzeniu jest dosłowna. Uczeni w piśmie twierdzą teraz ,że to taka przenośnia. smile

    > Alez owszem spaceruje , ze mna smile. Dal nam swojego Ducha Swietego w ktorym wol
    > amy ojcze. Zyjac z Bogiem slyszymy jego glos w naszych sercach.

    Nie takie rzeczy ludzie słyszą i widzą. To są tzw. omamy - medycyna zna miliony przypadków. smile

    > >A kiedy to obiecał mesjasza i zbawiciela? Przed Adamem czy po? A w
    > > łaściwie, po co obiecał?
    >
    > Moze dlatego ze pokochal ludzi ?

    Skoro ich pokochał, to znaczy, że ich wcześniej nie kochał. Dziwne. wink Skoro jednak ich pokochał, to nie mógł użyc swojej mocy, żeby naprawić swoją fuszerkę? Przecież podobno bóg wie wszystko, więc musiał wiedzieć, że mordując prawie całą ludzkość zła nie wypleni, ani nie zlikwiduje zła krzyżując seibie samego. Bezsensowne są te sprzeczności boga wszechmogącego i wszechwiedzącego, który nie potrafi przewidzieć skutków swojego włąsnego działania. smile

    Naprawdę wierzysz, że bóg pokochał ludzi? I dlatego "grzeszników" skazuje na wieczne cierpienie bez możliwości wyjścia za dobre sprawowanie? Niechby nawet skazywał ludzi na million lat w piekle za każdy grzech. Wtedy każdy miałby szansę odpokutować i wyjść z "wiezienia" po kilku miliardach lat. Kilka miliardów lat to i tak prawie zero w porównaniu z wiecznością. Zdajesz sobie sprawę co to wieczna kara? Ile to jest wieczność? Sądzisz, że bóg kochający ludzi mógłby być tak okrutny?

    > Dal nam to najwieksze - wolnosc. Wolnosc i odpowiedzialnosc ida w parze.

    Dał wolność i zabronił z niej korzystać. Niezły z niego trefniś. smile

    > A wiec wolnosc daje mozliwosc grzechu i nawrocenia.

    Ale po co? Po co to całe cierpienie? Nie mógłby wszystkiego naprawić? Przecież to jasne, że natura ludzka nie zmieni się. Bóg powinien to już wiedzieć po tysiącach lat doświadczeń z ludźmi. smile

    > Odpowiedzialnosc daje swiadomosc wlasnej tozsamoznosci. Najlatwiej ciagle mowic
    > ty inni sa odpowiedzilani bo ... i tu wiele powodow. Jesli jednak uznam moja w
    > olnosc i odpowiedzialnosc to wtedy przestaje byc ofiara a staje sie partnerem,
    > nawet partnerem dla Boga.

    We własny mniemaniu możesz być czyimkolwiek partnerem, nawet Wielkiego Latającego Potwora Spagetti. Zauważ jednak, że twoje czy czyjekowiek mniemanie nie stwarza istot ani boskich, ani ludzkich. smile

    > Masz racje "prowadzi" objetnice Boze sa nieodwolalne.

    Czyli nadal tanie poplecznictwo! I to ma być ta doskonała istota? Niezły żart. smile

    > Dlatego ze Bog wybral narod Israelski i przez niego zechcial sie objawiac na pr
    > zestrzeni wieku - to jego wybor, musimy zaakceptowac.

    Nie, niczego nie musimy, ponieważ to lud Izraela wybrał sobie ideę boga, który wybrał ich, by czuli się wyjątkowo w walce z innymi plemionami w dawnych czasach. smile Gdyby bóg wybrał sobie tylko jeden naród, to świadczyłoby o nim bardzo źle. smile

    > Grzech ma swoj wymiar duchowy. Przez ofiare Jezusa zostal ta cena splacona..
    > Zaplata za grzech jest smierc lecz darem laski Bozej jest zycie wieczne w Chrys
    > tusie - tak uczy Biblia

    Bajeczki, mój drogi, bajeczki dla dzieci, które przestały wierzyć w św. Mikołaja przynoszącego prezenty, ale nadal wierzą w inne niezweryfikowane bajki. smile

    > Juz ST pokazuje nam elementy trojcy swietej. Gdy czytam ksiege Rodzaju, slyszym
    > y o Bogu , o Duchu Panskim, Bog mowi stworzmy (liczba mnoga).
    > ST mowi Duchowa Skala, Oblok ktory towarzyszyl Israelitom, jest tam wiele takic
    > h symboli.

    Daj sobie spokój z tą kreatywną propagandą katolicką. Trójcę wymyślono na długo po rzekomym Chrystusie. smile

    > A wiec powodzenia w wertyfikacji smile
    > Ja zweryfikowalem i zawierzylem

    Niczego nie zweryfikowałeś. Po prostu urodziłeś się w środowisku, które zaimplantowało ci określoną religię. Gdybyś urodziłą się w Indiach, to święcie wierzyłabyć w zupełnie inne brednie. smile
  • alkoo3 09.01.18, 11:28
    Stokrotko, dziekuje za odpowiedzi.
    Trudna rozmowa jesli ktos z gory mowi ze moja wiara to brednie i wyprany umysl , a moje spotkania z Bogiem to omany.
    Mysle ze myslimy w innych kategoriach; dla mnie zycie to tu i teraz + wiecznosc.
    Dla ciebie to tu i teraz.
    Myslac o smierci i nieszczesciu mysle wlasnie w tych kategoriach wiecznych.
    Myslac o grzechu, mysle nie tylko o zlym czynie ale o jego duchowej konsekwencji, dlatego przebaczenie od Boga i jego odkupienie jest dla mnie pewna wartoscia.

    A tak dla twojej ciekawosci to nie jestem rzymskimkatolikiem, a wiec przeszedlem pewna droge wiary i bylem zmuszony podjac pewne decyzje.
    Na tym wlasnie polega wolnosc i odpowiedzialnosc ze sami podejmujemy decyzje. Nie jestesmy tylko ofiarami tego co sie dzieje wokol nas i nie przesowamy odpowiedzialnosci na warunki zewnetrzne, ze wszyscy wokol tacy zli a ja jestem biedna ofiara. To brak dojrzalosci.
    Jestes ateistka - to badz nia i badz gotowa poniesc konsekwencje tego. Nie musisz az tak bardzo atakowac mojej wiary . Ja jestem wierzacym i rowniesz ponosze i poniose konsekwencje plynacej z mojej wiary - ale to moja decyzja.
    pozdrawiam.

  • stokrotka_a 09.01.18, 12:07
    alkoo3 napisał:

    > Trudna rozmowa jesli ktos z gory mowi ze moja wiara to brednie i wyprany umysl
    > , a moje spotkania z Bogiem to omany.

    Tak, to trudna rozmowa, ponieważ odbywa się w oparciu o rzeczywistość, a nie rzeczy wymyślone przez ludzi, którzy próbowali tłumaczyć zjawiska, których nie rozumieli poprzez wymyślanie bogów i istot nadprzyrodzonych. Ciekawa jestem, co byś powiedział na spotkania z licznymi bogami i boginiami wyznawców hinduizmu czy innych religii. Oni spotykają się z nimi i rozmawiają naprawdę? Ci bogowie istnieją naprawdę?

    > Mysle ze myslimy w innych kategoriach; dla mnie zycie to tu i teraz + wiecznosc.

    A rozumiesz, co to wieczność? Jesteś sobie w stanie wyobrazić wieczną karę lub wieczne życie? Nie 1000 trylionów lat, nie 1000 trylionów do potęgi 1000 trylionów (bo to tylko chwila w porównaniu z wiecznością). Wierzysz, że bóg rozdaje kary wieczne i wieczne nagrody?

    > Dla ciebie to tu i teraz.

    Dla ciebie również - śmierć wszystko wyrówna, choćbyś nie wiem w co wierzył. smile Dla mnie śmierć jest ostateczną sprawiedliwością, zrównującą wszystkich. Śmierć jest częscią życia - bez niej nie byłoby na Ziemi życia takiego, jakie znamy.

    > Myslac o smierci i nieszczesciu mysle wlasnie w tych kategoriach wiecznych.
    > Myslac o grzechu, mysle nie tylko o zlym czynie ale o jego duchowej konsekwencj
    > i, dlatego przebaczenie od Boga i jego odkupienie jest dla mnie pewna wartoscia.

    No widzisz, a ja myśląc o złym czynie myślę o innych ludziach. Wiem, że po śmierci niczego nie będę mogła naprawić jeśli kogoś skrzywdzę. Dlatego staram się nie czynić innym, czego nie uczyniłabym sobie i co mogłoby skrzywdzić kogoś innego. To podstawa życia społecznego.

    > A tak dla twojej ciekawosci to nie jestem rzymskimkatolikiem, a wiec przeszedle
    > m pewna droge wiary i bylem zmuszony podjac pewne decyzje.

    Nie ma to wielkiego znaczenia. Każda religia oparta na dogmatach, których nie wolno podważać, to zło.

    > Na tym wlasnie polega wolnosc i odpowiedzialnosc ze sami podejmujemy decyzje. N
    > ie jestesmy tylko ofiarami tego co sie dzieje wokol nas i nie przesowamy odpowi
    > edzialnosci na warunki zewnetrzne, ze wszyscy wokol tacy zli a ja jestem biedna
    > ofiara. To brak dojrzalosci.

    Zgadzam się - to brak dojrzałości, ale ja wcale nie myślę, że wokół wszyscy tacy źli a ja jestem biedną ofiarą.

    > Jestes ateistka - to badz nia i badz gotowa poniesc konsekwencje tego. Nie musi
    > sz az tak bardzo atakowac mojej wiary . Ja jestem wierzacym i rowniesz ponosze
    > i poniose konsekwencje plynacej z mojej wiary - ale to moja decyzja.
    > pozdrawiam.

    Atakuję wiarę, ponieważ jest narzędziem ogłupiania ludzi wykorzystywanym przez duchownych i świeckich w nieuczciwych celach. Nie mam natomiast nic przeciwko wierze w prywatnym/osobistym wymiarze. Każdy ma do niej prawo, ale nikt nie powinien mieć prawa do narzucania innym zasad wynikających ze swojej wiary i dyskryminowania tych, którzy nie wierzą lub wierzą inaczej.
  • alkoo3 11.01.18, 09:01
    stokrotka_a napisała:

    > alkoo3 napisał:
    >
    > > Trudna rozmowa jesli ktos z gory mowi ze moja wiara to brednie i wyprany
    > umysl
    > > , a moje spotkania z Bogiem to omany.
    >
    > Tak, to trudna rozmowa, ponieważ odbywa się w oparciu o rzeczywistość, a nie rz
    > eczy wymyślone przez ludzi, którzy próbowali tłumaczyć zjawiska, których nie ro
    > zumieli poprzez wymyślanie bogów i istot nadprzyrodzonych. Ciekawa jestem, co b
    > yś powiedział na spotkania z licznymi bogami i boginiami wyznawców hinduizmu cz
    > y innych religii. Oni spotykają się z nimi i rozmawiają naprawdę? Ci bogowie is
    > tnieją naprawdę?
    >
    o juz spotykalem, pytalem jak oni rozumieja to zadawalem pare pytan aby ich lepiej zrozumiec, mowilem jak ja rozumime wiare , przebaczenie , zycie wieczne.
    Natepnie zyczylismy sobie bozego blogoslawienstwa albo wszystkiego dobrego.
    To nie takie trudne.
    > > Mysle ze myslimy w innych kategoriach; dla mnie zycie to tu i teraz + wie
    > cznosc.
    >
    > A rozumiesz, co to wieczność? Jesteś sobie w stanie wyobrazić wieczną karę lub
    > wieczne życie? Nie 1000 trylionów lat, nie 1000 trylionów do potęgi 1000 trylio
    > nów (bo to tylko chwila w porównaniu z wiecznością). Wierzysz, że bóg rozdaje k
    > ary wieczne i wieczne nagrody?
    >
    Intelektualnie to trudne , myslimy w kategoriach czasu i miejsca, a wiec matematyka tu nie pomoze.
    > > Dla ciebie to tu i teraz.
    >
    > Dla ciebie również - śmierć wszystko wyrówna, choćbyś nie wiem w co wierzył. :-
    > ) Dla mnie śmierć jest ostateczną sprawiedliwością, zrównującą wszystkich. Śmie
    > rć jest częscią życia - bez niej nie byłoby na Ziemi życia takiego, jakie znamy
    > .
    >
    Dla mnie jest to zycie wieczne, polaczenie sprawiedliwosci, przebaczenia i milosci.
    > > Myslac o smierci i nieszczesciu mysle wlasnie w tych kategoriach wiecznyc
    > h.
    > > Myslac o grzechu, mysle nie tylko o zlym czynie ale o jego duchowej konse
    > kwencj
    > > i, dlatego przebaczenie od Boga i jego odkupienie jest dla mnie pewna war
    > toscia.
    >
    > No widzisz, a ja myśląc o złym czynie myślę o innych ludziach. Wiem, że po śmie
    > rci niczego nie będę mogła naprawić jeśli kogoś skrzywdzę. Dlatego staram się n
    > ie czynić innym, czego nie uczyniłabym sobie i co mogłoby skrzywdzić kogoś inne
    > go. To podstawa życia społecznego.
    >
    Fajnie, czyli to poczucie dobra jest w nas, chociaz mamy inne zdanie na temat jego zrodla.
    Mysle ze niezaleznie od wiary/czy niewiary kazdy zdowy czlowiek ma to poczucie piekna, harmoni, dobra i milosierdzia - tacy jestesmy , dlatego kochamy sztuke i poezje i pragniemy zrozumiec rzeczy abstrakcyjne.
    > > A tak dla twojej ciekawosci to nie jestem rzymskimkatolikiem, a wiec prze
    > szedle
    > > m pewna droge wiary i bylem zmuszony podjac pewne decyzje.
    >
    > Nie ma to wielkiego znaczenia. Każda religia oparta na dogmatach, których nie w
    > olno podważać, to zło.
    >
    Dlatego jestem niereligijny i Jesus byl nim rowniez.
    Wiara to dla mnie relacja z Bogiem nie dogmaty.

    > > Na tym wlasnie polega wolnosc i odpowiedzialnosc ze sami podejmujemy decy
    > zje. N
    > > ie jestesmy tylko ofiarami tego co sie dzieje wokol nas i nie przesowamy
    > odpowi
    > > edzialnosci na warunki zewnetrzne, ze wszyscy wokol tacy zli a ja jestem
    > biedna
    > > ofiara. To brak dojrzalosci.
    >
    > Zgadzam się - to brak dojrzałości, ale ja wcale nie myślę, że wokół wszyscy tac
    > y źli a ja jestem biedną ofiarą.
    >
    > > Jestes ateistka - to badz nia i badz gotowa poniesc konsekwencje tego. Ni
    > e musi
    > > sz az tak bardzo atakowac mojej wiary . Ja jestem wierzacym i rowniesz po
    > nosze
    > > i poniose konsekwencje plynacej z mojej wiary - ale to moja decyzja.
    > > pozdrawiam.
    >
    > Atakuję wiarę, ponieważ jest narzędziem ogłupiania ludzi wykorzystywanym przez
    > duchownych i świeckich w nieuczciwych celach. Nie mam natomiast nic przeciwko w
    > ierze w prywatnym/osobistym wymiarze. Każdy ma do niej prawo, ale nikt nie powi
    > nien mieć prawa do narzucania innym zasad wynikających ze swojej wiary i dyskry
    > minowania tych, którzy nie wierzą lub wierzą inaczej.
    A nie wydaje ci cie ze przez to stawiasz siebie ponad innymi ?
    Czy tolerancja nie wiarze sie z tym ze ja akceptuje twoje poznanie, zrozumieni i doswiadczenie. W zamian za to oczekuje ze ty rowniez akceptujesz to u mnie.
    Mowiac ze jestem oglupiony i masz misje mnie ratowac stawiasz sie ponad mna, czyli nie ma wtedy partnerstwa - jest walka

    pozdrawiam smile
  • stokrotka_a 11.01.18, 10:37
    alkoo3 napisał:

    > o juz spotykalem, pytalem jak oni rozumieja to zadawalem pare pytan aby ich lep
    > iej zrozumiec, mowilem jak ja rozumime wiare , przebaczenie , zycie wieczne.
    > Natepnie zyczylismy sobie bozego blogoslawienstwa albo wszystkiego dobrego.
    > To nie takie trudne.

    Nie o to mi chodzi. Chodzi o to, że skoro, że skoro uznajesz swoje "mistyczne" odczucia i przeżycia za dowód istnienia twojego boga, to ich odczucia i przeżycia są dowodem na istnienie ich bogów i bóstw. To prowadzi do sprzeczności, której nie da się rozwikłać w oparciu o jakąkolwiek wiarę.

    > Intelektualnie to trudne , myslimy w kategoriach czasu i miejsca, a wiec matema
    > tyka tu nie pomoze.

    Właśnie o to mi chodzi, że matematyka tu ni epomoże, a matematyka daje możłiwość analizowania problem. Do tego należy jeszcze dołożyć wiedzę kosmologiczną o naturze czasu i o tym, że czasoprzestrzeń nie istnieje bez materii i energii. No i jest kwestia wiecznej kary. Ludzi po prostu powtarzają zasłyszane dyrdymały o wiecznej karze lub wiecznym życiu, ale w ogóle nie rozumieją co to znaczy.

    > Dla mnie jest to zycie wieczne, polaczenie sprawiedliwosci, przebaczenia i milo
    > sci.

    Co jest przebaczeniem i miłością? Wieczna kara? Nie żartuj! smile Nawet nie zdajesz sobie sprawy, co to jest wieczne życie i na czym polega. A do tego nie ma nawet najmniejszej logicznej ani fizycznej przesłanki przemawiającej z istnieniem wiecznego życia. Nawet Wszechświat nie jest wieczny.

    > Fajnie, czyli to poczucie dobra jest w nas, chociaz mamy inne zdanie na temat j
    > ego zrodla.

    Poczucie dobra musi w nas być, ponieważ nie zdołalibyśmy stworzyć bytów społecznych i dawno wyginęlibyśmy jako gatunek, gdyby w drodze ewolucji, gdyby poczucie dobra wspólnego i indywidualnego nie powstało.

    > Mysle ze niezaleznie od wiary/czy niewiary kazdy zdowy czlowiek ma to poczucie
    > piekna, harmoni, dobra i milosierdzia - tacy jestesmy , dlatego kochamy sztuke
    > i poezje i pragniemy zrozumiec rzeczy abstrakcyjne.

    Ludzie mają różne poczucie piękna i różne poczucia tzw. fundamentalnych wartości. Nie ma jednego wzorca. W takim islamie zadanie śmierci niewiernym jest ogromną wartością. Podobno ich bóg im to mówi. Oni są o tym przekonani. Jak możesz to podważyć? Przecież ich wiara jest tak samo prawdziw ajak twoja.

    > Dlatego jestem niereligijny i Jesus byl nim rowniez.
    > Wiara to dla mnie relacja z Bogiem nie dogmaty.

    Nie wiesz jaki był Jezus. Wiesz tylko, co o nim napisano, a napisano wiele różnych sprzecznych rzeczy. Przyjmując Biblię jako wyrocznię uznajesz dogmaty. Przyjmując, że bóg zabił niewinne dzieci w poptopie w ramach odpowiedzialności zbiorowej, uznajesz dogmaty.

    > A nie wydaje ci cie ze przez to stawiasz siebie ponad innymi ?

    Nie, nie stawiam się ponad nikim. Zwalczam wiarę i religię w przestrzeni publicznej, a nie prywatne przekonania.

    > Czy tolerancja nie wiarze sie z tym ze ja akceptuje twoje poznanie, zrozumieni
    > i doswiadczenie. W zamian za to oczekuje ze ty rowniez akceptujesz to u mnie.
    > Mowiac ze jestem oglupiony i masz misje mnie ratowac stawiasz sie ponad mna, cz
    > yli nie ma wtedy partnerstwa - jest walka

    To jest walka z systemem zniewolenia za pomocą wiary i religii. Akceptuję twoją wiarę w wymiarze prywatnym, ale wiara ta przestaje być twoją sprawą prywatną, gdy prezentujesz swoje religijne poglądy na publicznym forum.

    > pozdrawiam smile

    Miłego dnia. smile
  • alkoo3 12.01.18, 15:39
    stokrotka_a napisała:

    > alkoo3 napisał:
    >
    > > o juz spotykalem, pytalem jak oni rozumieja to zadawalem pare pytan aby i
    > ch lep
    > > iej zrozumiec,
    >
    > Nie o to mi chodzi. Chodzi o to, że skoro, że skoro uznajesz swoje "mistyczne"
    > odczucia i przeżycia za dowód istnienia twojego boga, to ich odczucia i przeżyc
    > ia są dowodem na istnienie ich bogów i bóstw. To prowadzi do sprzeczności, któr
    > ej nie da się rozwikłać w oparciu o jakąkolwiek wiarę.

    Alez to nie moje zadanie ! - ja akceptuje ich doswiadczenie, ale to moje przekonuje mnie mocniej smile
    A wiec tolerancja i akzeptacja.

    > > Dla mnie jest to zycie wieczne, polaczenie sprawiedliwosci, przebaczenia
    > i milo
    > > sci.
    >
    > Co jest przebaczeniem i miłością? Wieczna kara? Nie żartuj! smile Nawet nie zdaje
    > sz sobie sprawy, co to jest wieczne życie i na czym polega. A do tego nie ma na
    > wet najmniejszej logicznej ani fizycznej przesłanki przemawiającej z istnieniem
    > wiecznego życia. Nawet Wszechświat nie jest wieczny.
    >
    Jest to kara czy konsekwencja. Nie mowie tu o paleniu w piecu, mowie o oddzzieleniu od Boga - dla mnie zrodla szczescia.
    Jesli nie przyjmniesz prezentu i pozniej musisz sie bez niego obejsc - to jest to kara czy konsekwencja twojej decyzji ?

    > > Fajnie, czyli to poczucie dobra jest w nas, chociaz mamy inne zdanie na t
    > emat j
    > > ego zrodla.
    >
    > Poczucie dobra musi w nas być, ponieważ nie zdołalibyśmy stworzyć bytów społecz
    > nych i dawno wyginęlibyśmy jako gatunek, gdyby w drodze ewolucji, gdyby poczuci
    > e dobra wspólnego i indywidualnego nie powstało.
    >
    Zgadzamy sie chociaz widzimy tu inna przyczyne - dla mnie to Bog stworzyl czlowieka na swoje podobienstwo.
    Tak intelektualnie to przez tysiaclecia ludzie odcinali sobie wzajemnie glowy.

    >
    > > Dlatego jestem niereligijny i Jesus byl nim rowniez.
    > > Wiara to dla mnie relacja z Bogiem nie dogmaty.
    >
    > Nie wiesz jaki był Jezus. Wiesz tylko, co o nim napisano, a napisano wiele różn
    > ych sprzecznych rzeczy. Przyjmując Biblię jako wyrocznię uznajesz dogmaty. Przy
    > jmując, że bóg zabił niewinne dzieci w poptopie w ramach odpowiedzialności zbio
    > rowej, uznajesz dogmaty.
    >
    Warto zainteresowac sie opracowaniami na temat autentycznosci Bibli - bardzo ciekawe smile

    >
    > To jest walka z systemem zniewolenia za pomocą wiary i religii. Akceptuję twoją
    > wiarę w wymiarze prywatnym, ale wiara ta przestaje być twoją sprawą prywatną,
    > gdy prezentujesz swoje religijne poglądy na publicznym forum.

    Czyli cos takiego jak walka z niezdrowym zywieniem, alkoholem i papierosami

    smile

    Hm, jak dotychczas nie czuje sie zniewolony a wrecz przeciwnie, dlatego investuje moj czas w to forum

    pozdrawiam



  • stokrotka_a 15.01.18, 08:31
    alkoo3 napisał:

    > Alez to nie moje zadanie ! - ja akceptuje ich doswiadczenie, ale to moje przeko
    > nuje mnie mocniej smile
    > A wiec tolerancja i akzeptacja.

    Ach tak! Rozumiem więc, że akceptujesz istnienie hinduskich bóstw. Istnienie greckich bogów i bogiń też akceptujesz i uznajesz. smile Nie ma więc jednego, jedynego boga. smile Dzięki, że się ze mną zgadzasz. smile

    > Jest to kara czy konsekwencja. Nie mowie tu o paleniu w piecu, mowie o oddzziel
    > eniu od Boga - dla mnie zrodla szczescia.
    > Jesli nie przyjmniesz prezentu i pozniej musisz sie bez niego obejsc - to jest
    > to kara czy konsekwencja twojej decyzji ?

    Człowiek nie jest w stanie pojąć wieczności, więc nie może też pojąć wiecznych konsekwencji. To jest kara wymierzana maluczkim przez istotę podobno nieskończenie mądrą, wszechwiedzącą i wszechmogącą. To zwykła bajeczka dla maluczkich, którzy boją się robić użytek z własnego rozumu. smile

    > Zgadzamy sie chociaz widzimy tu inna przyczyne - dla mnie to Bog stworzyl czlow
    > ieka na swoje podobienstwo.

    Naprawdę na sowje podobieństwo? To by się zgadzało, bo bóg bywa okrutny, zazdrosny i próżny - zupełnie jak człowiek. smile

    > Tak intelektualnie to przez tysiaclecia ludzie odcinali sobie wzajemnie glowy.

    Przecież bóg ich takimi stworzył! smile

    > Warto zainteresowac sie opracowaniami na temat autentycznosci Bibli - bardzo ci
    > ekawe smile

    Warto zainteresować się opracowaniami na temat nieautentyczności Biblii - niezwykle ciekawe! smile

    > Czyli cos takiego jak walka z niezdrowym zywieniem, alkoholem i papierosami

    Mniej więcej. smile

    > Hm, jak dotychczas nie czuje sie zniewolony a wrecz przeciwnie, dlatego investu
    > je moj czas w to forum

    Właśnie na tym polega mjstersztyk religijnego zniewolenia, żeby zniewolona osoba nie czuła się zniewolona, żeby sama zakładała sobie kajdany i uważała, że wszystko jest w porządku. smile
  • alkoo3 15.01.18, 10:43
    stokrotka_a napisała:

    > alkoo3 napisał:
    >
    > > Alez to nie moje zadanie ! - ja akceptuje ich doswiadczenie, ale to moje
    > przeko
    > > nuje mnie mocniej smile
    > > A wiec tolerancja i akzeptacja.
    >
    > Ach tak! Rozumiem więc, że akceptujesz istnienie hinduskich bóstw. Istnienie gr
    > eckich bogów i bogiń też akceptujesz i uznajesz. smile Nie ma więc jednego, jedyn
    > ego boga. smile Dzięki, że się ze mną zgadzasz. smile

    Nie , zle mnie zrozumialas, ja akceptuje ich doswiadczenie, to znaczy akceptuje ich jako ludzi i to co mi opowiadaja o ich przezyciach wiary.
    Dalej wierze w jednego Boga w trzech osobach. Ale akceptuje ze oni cos doswiadczaja innego, nawet gdy nie rozumiem wszystkiego. Swiat duchowy jest skomplikowany. Mam kolezanke z poludniowej Afryki, jest ateistka ale moei ze to co szamani robia to nie sa zarty , sama pare rzeczy widziala. Co nie znaczy ze akceptuje czarna magie.
    >
    > > Jest to kara czy konsekwencja. Nie mowie tu o paleniu w piecu, mowie o od
    > dzziel
    > > eniu od Boga - dla mnie zrodla szczescia.
    > > Jesli nie przyjmniesz prezentu i pozniej musisz sie bez niego obejsc - to
    > jest
    > > to kara czy konsekwencja twojej decyzji ?
    >
    > Człowiek nie jest w stanie pojąć wieczności, więc nie może też pojąć wiecznych
    > konsekwencji. To jest kara wymierzana maluczkim przez istotę podobno nieskończe
    > nie mądrą, wszechwiedzącą i wszechmogącą. To zwykła bajeczka dla maluczkich, kt
    > órzy boją się robić użytek z własnego rozumu. smile
    >
    A wiec stokrotku, wykorzystaj swoja szanse abys nie musiala nalezec do grona nieszczesliwych.
    A jesli Boga nie ma to nie ma alternatywy dla mnie i dla ciebie to byl nasz wymysl.
    Ale jesli Bog jest, jesli Bog Bibli jest co wtedy ....?
    Nie mozna kogos ignorowac i oczekiwac od niego zaproszenia na impreze smile

    > > Zgadzamy sie chociaz widzimy tu inna przyczyne - dla mnie to Bog stworzyl
    > czlow
    > > ieka na swoje podobienstwo.
    >
    > Naprawdę na sowje podobieństwo? To by się zgadzało, bo bóg bywa okrutny, zazdro
    > sny i próżny - zupełnie jak człowiek. smile

    smile i pelen milosci i przebaczenia. Coz przyznaje ze do konca jeszcze nie rozumiem Boga, ale go poznaje, musze powiedziec jeszcze mi osobiscie nic zlego nie uczynil.
    >
    > > Tak intelektualnie to przez tysiaclecia ludzie odcinali sobie wzajemnie g
    > lowy.
    >
    > Przecież bóg ich takimi stworzył! smile

    Bog ich stworzyl wolnymi, moga ale nie musza.
    Tylko wolny moze kochac tak naprawde.
    >
    > > Warto zainteresowac sie opracowaniami na temat autentycznosci Bibli - bar
    > dzo ci
    > > ekawe smile
    >
    > Warto zainteresować się opracowaniami na temat nieautentyczności Biblii - niezw
    > ykle ciekawe! smile
    smile
    >
    > > Czyli cos takiego jak walka z niezdrowym zywieniem, alkoholem i papierosa
    > mi
    >
    > Mniej więcej. smile
    >
    > > Hm, jak dotychczas nie czuje sie zniewolony a wrecz przeciwnie, dlatego i
    > nvestu
    > > je moj czas w to forum
    >
    > Właśnie na tym polega mjstersztyk religijnego zniewolenia, żeby zniewolona osob
    > a nie czuła się zniewolona, żeby sama zakładała sobie kajdany i uważała, że wsz
    > ystko jest w porządku. smile

    Dojrzalosc i tolerancja polegaja na tym ze ja mowie tobie o moich odczuciach i potrzebach a ty mowisz o swoich.
    Jesli jedno z nas tlumaczy drugiemu dlaczego jego potrzeby i pragnienia sa zle to drugi zaczyna sie bronic.
    Nie jestem zniewolony, czuje sie szczesliwy jako chrzescijanin smile
    To nie kajdany trzymaja mnie przy tej klawiaturze smile

    pozdrawiam
  • stokrotka_a 15.01.18, 11:58
    alkoo3 napisał:

    > Nie , zle mnie zrozumialas, ja akceptuje ich doswiadczenie, to znaczy akceptuje
    > ich jako ludzi i to co mi opowiadaja o ich przezyciach wiary.
    > Dalej wierze w jednego Boga w trzech osobach. Ale akceptuje ze oni cos doswiadc
    > zaja innego, nawet gdy nie rozumiem wszystkiego. Swiat duchowy jest skomplikowa
    > ny.

    Jesteś po prostu niekonsekwentny i migasz się od jednoznacznej odpowiedzi. Akceptując ich przeżycia przy jednoczesnym odrzuceniu istoty istnienia tego, w co prawdziwie wierzą, tak naprawdę pokazuje, że twoja tolerancja jest pozorna. A wiara w Boga w trzech osobach to zwykła dziecinada. Przecież to produkt religijnego establiszmentu stowrzony na długo po czasach Chrystusa. To tak jak z licznymi dogmatami wiary, które kiedyś dogmatami nie były, a stały się nimi na skutek działalności ludzkiej.

    > Mam kolezanke z poludniowej Afryki, jest ateistka ale moei ze to co szamani
    > robia to nie sa zarty , sama pare rzeczy widziala. Co nie znaczy ze akceptuje
    > czarna magie.

    A ja mam koleżnkę, która twierdzi, że regularnie prowadzi rozmowy z Napoleonem, kóry mówi jej, że on jest Jedynym Bogiem. Jej przekonania są prawdziwe i szczere. To tyle na temat koleżnek, które coś tam twierdzą. smile

    > A wiec stokrotku, wykorzystaj swoja szanse abys nie musiala nalezec do grona ni
    > eszczesliwych.

    Ja już swoją szansę wykorzystałam. Po śmierci przejdę w stan, w który przechodzą wszyscy ludzie niezależnie od wyznawanej wiary. Ty też. smile

    > A jesli Boga nie ma to nie ma alternatywy dla mnie i dla ciebie to byl nasz wym
    > ysl.
    > Ale jesli Bog jest, jesli Bog Bibli jest co wtedy ....?

    A jeśli jest Wisznu i Ozyrys, i tysiące innych bogów? Dlaczego nie przygotowujesz się na taką ewentualność? smile

    > Nie mozna kogos ignorowac i oczekiwac od niego zaproszenia na impreze smile

    Możes zoczekiwać zaproszenia, ale ono pozostanie w sferze twoich iluzji. smile

    > smile i pelen milosci i przebaczenia.

    Tak, tak, osobnik mordujący miliny niewinnych dzieci jest pełen miłości i przebaczenia. Sprzeczność, mój drogi. smile

    > Coz przyznaje ze do konca jeszcze nie rozum
    > iem Boga, ale go poznaje, musze powiedziec jeszcze mi osobiscie nic zlego nie u
    > czynil.

    Dość ograniczone i egoistyczne masz podejście. Zakładając, że istnieje, czynił wiele złego milionom niewinnych.

    > Bog ich stworzyl wolnymi, moga ale nie musza.

    Mogą i muszą, bo wszechwiedzący bóg musiałby wiedzieć, że statystycznie rzecz biorąc możliwość dana miliardom równoznaczna jest z pewnością wystąpienia nieporządanych zjawisk i czynów.

    > Tylko wolny moze kochac tak naprawde.

    Sądzisz, że niewolnicy nie kochali naprawdę? A skąd taka opinia?

    > Dojrzalosc i tolerancja polegaja na tym ze ja mowie tobie o moich odczuciach i
    > potrzebach a ty mowisz o swoich.
    > Jesli jedno z nas tlumaczy drugiemu dlaczego jego potrzeby i pragnienia sa zle
    > to drugi zaczyna sie bronic.

    Nie rozumiesz mnie. Ja nie oceniam twoich potrzeb i odczuć dopóki są one twoją prywatną sprawą. Gdy jednak czynisz je sprawą publiczną, to poddajesz je osądowi.

    > Nie jestem zniewolony, czuje sie szczesliwy jako chrzescijanin smile

    To znaczy, że jesteś skutecznie zniewolony. smile
  • alkoo3 16.01.18, 14:36

    >
    > > Nie jestem zniewolony, czuje sie szczesliwy jako chrzescijanin smile
    >
    > To znaczy, że jesteś skutecznie zniewolony. smile

    Co musialbym napisac abys uznala ze jestem wolny i szczesliwy ?

  • stokrotka_a 16.01.18, 15:44
    alkoo3 napisał:

    > Co musialbym napisac abys uznala ze jestem wolny i szczesliwy ?

    Nie kwestionuję twojego poczucia szczęsicia - szczęśliwym może czuć się nawet niewolnik będący czyjąś własnością. Nie jesteś jednak wolny, bo po pierwsze, nikt nie jest wolny od różnorakich ogrraniczeń wynikających z życia społecznego oraz z np. naszego genomu, fizjologii itp. itd. A po drugie, jeśli chodzi o ciebie (i miliardy innych ludzi), to do racjonalnych ograniczeń swojej wolności dodajesz jeszcze często irracjonalne ograniczenia wynikające z twojej fantastyki religijnej.
  • donmarek 10.01.18, 10:18
    >Na tym wlasnie polega wolnosc i odpowiedzialnosc ze sami podejmujemy decyzje.
    I na tym właściwie można by zakończyć. Ale ... żyjemy w Polsce. W konkretnych warunkach politycznych. A konkretniej, w IV RP. Która - podobno - z zasady jest Państwem świecki i bezstronnym w kwestii wiary. Ale ... I dalej, +-90% ludzi określanych jest jako katolicy. A do tego, owe 90%ludności - RZĄDZĄCEJ KRAJEM - jest prześladowanych. A gdziekolwiek spojrzysz, ateista, agnostyk, żyd, muzułmanim, protestant, etc, etc musi stale oglądać się za siebie czy ... I to nie ateiści atakują, ale to oni są na każdym kroku atakowani, określani mianem satanistów, bezbożników, lewaków, etc. Nawet sam sprawdzam sobie co jakiś czas, czy nie mam przypadkiem czarnego podniebienia wink Mam takiego sąsiada, doskonale wie kim jestem, a sam jest skrzyżowaniem Rydzyka z Macierewiczem.. Ale nigdy nie omieszka w czasie spotkania "porozmawiać" na temat wyższości katolicyzmu nad wszystko inne. Przy okazji określając wszystkich dookoła określeniami uznawanymi powszechnie jako nieparlamentarne. Tak więc, wiele trzeba sobie jakoś ...

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • alkoo3 11.01.18, 09:05
    To sa takie lokalne potyczki, ja staram sie patrzec bardziej ogolnie.
    Obydwa spojrzenia maja racje bytu smile
  • donmarek 13.01.18, 11:19
    >To sa takie lokalne potyczki, ja staram sie patrzec bardziej ogolnie.
    Lokalne to byłoby, jeżeli tyczyłyby naszej rozmowy. Czy innej wymiany poglądów z zachowaniem jakiejś równowagi. Bez zmuszania adwersarza do przyjęcia mojej wykładni. A jednak jest inaczej. I ta grupa PRZEŚLADOWANYCH, a jednocześnie RZĄDZĄCYCH, biorąc za podstawę swoją wiarę, usiłuje siłą narzucić wszystkim dookoła swoją ideologię. I dotyczy to nie tylko Polski.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • mariuszg2 17.01.18, 00:59
    Tak czytam sobie Cię i Twoją sygnaturkę i trudno nie przyznać Ci racji... z drugiej strony jak sobie przeanalizujesz dekalog 1 kieślowskiego można się zacząć zastanawiać czy ktoś nie zrobi się wrednie zazdrosny...

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • mariuszg2 08.01.18, 19:44
    stokrotka_a napisała:

    > mariuszg2 napisał:
    >

    > Któremu Panu?

    Zawsze kobiety mają dylematy tego typu...dziwne.... Pan powinien być jeden...
    ale Stoki ... znamy się trochę i przyznam że są momenty, że jestem gotów zgrzeszyć dla Ciebie i ubóstwić Cię na ołtarzu namiętności....(napisz proszę o bogini jakie formy ubóstwienia ubóstwiasz...z wyjątkiem ofiary całopalnej bo to wbrew przepisom BHP)

    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.
  • alkoo3 15.01.18, 10:45
    mariuszg2 napisał:

    > stokrotka_a napisała:
    >
    > > mariuszg2 napisał:
    > >
    >
    > > Któremu Panu?
    >
    > Zawsze kobiety mają dylematy tego typu...dziwne.... Pan powinien być jeden...
    > ale Stoki ... znamy się trochę i przyznam że są momenty, że jestem gotów zgrzes
    > zyć dla Ciebie i ubóstwić Cię na ołtarzu namiętności....(napisz proszę o bogini
    > jakie formy ubóstwienia ubóstwiasz...z wyjątkiem ofiary całopalnej bo to wbrew
    > przepisom BHP)
    >

    Ta odpowiedz dziwnie kojarzy mi sie ze starymi czasami, z okiem_jeza smile
  • mariuszg2 17.01.18, 01:00
    nie to nie ja... choć znałem kiedyś male_jeze...fajna dziewczyna

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • mariuszg2 17.01.18, 19:57
    errata...jeże były święte

    --
    Life's like a box of chocolates. U never know what u'r gonna get.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.