Dodaj do ulubionych

nie rzuca się pereł przed wieprze

03.03.19, 08:31
czyżby Jezus uważał iż człowiek nie rodzi się gotowym człowiekiem, tylko musi to człowieczeństwo w sobie pielęgnować, rozwijać, w przeciwnym razie może stać się np. 'wieprzem' albo 'rodzajem wężowym'? Ewangeliczny wieprz, co prawda może służyć człowiekowi pozytywnie, np. do wypędzenia diabłów z (opętanego) człowieka w wieprze, ale jednak Jezus ostrzega ażeby nie rzucać pereł przed wieprze, czyli żeby nie odsłaniać swoich najlepszych darów przed ludźmi udających ludzi, którzy służą własnej egoistycznej destrukcyjnej naturze a nie kulturze i cywilizacji.
Repertuar zwierzęcy w NT jest zresztą dosyć bogaty. Np. Jezus zaleca człowiekowi, czyli temu co w człowieku jest symbolem apostoła, by opiekował się czarną owieczką (nie wieprzem, ani wilkiem...), czyli taką naturą odzwierzęcego egoizmu która podatna jest na przemianę w człowieczeństwo. Sam Jezus wjeżdża do Jerozolimy na ośle, czyli na ujarzmionym egoizmie, ujarzmionych instynktach odzwierzęcych. On sam wszak był uważany za Baranka Bożego, potulność instynktów, odzwierzęcości jako warunku głębszej percepcji i uczłowieczenia. A rozmnożenie ryb (i chleba) ma też chyba dosyć znamienne znaczenie. Sami rybacy odgrywają istotną rolę w przeistaczaniu narybku ludzkiego w świadome, ludzkie istoty. O wróblach, wszelakim ptactwie niebieskim, w przeciwieństwie do roztropnych, kalkulujących starotestamentowych mrówek, Jezus twierdził iż są ideałem spontanicznego, intuicyjnego życia, które dla świń z pewnością niewiele znaczy, gdyż w ich przyziemnej percepcji im wyżej ktoś lata, im bardziej jest wolny, tym mniejszym się zdaje i mniej znaczącym. Ale skoro o wieprzach mowa, zdaje się że skończyły w odmętach morskiego niebytu, tam gdzie rybie odchody. WIdać wyraźnie polaryzację świata zwierzęcego w odniesieniu do działań Jezusa, gdzie najwyżej stoją ptaki, gołębica jako symbol oświecenia i duchowości, inicjacji duchowej, a na drugim końcu tego spektrum znajdują się świnie.
Edytor zaawansowany
  • alkoo3 03.03.19, 19:02
    Mysle zeby uwazac aby nie nadinterpretowac i z tego nie stworzyc nauki.
    Jezus patrzyl na swiat i mowiac do ludzi dawal im przyklady z ich najblizszego otoczenia.
    Doszukiwanie sie w tych porownaniach ukrytego przekazu moze prowadzic do nadinterpretacji.
  • uff.o 03.03.19, 20:26
    sorki ale wolę to co mówią mistycy żydowscy: 'Jest tyle prawowitych interpretacji Pisma ilu interpretatorów.' Co to w ogóle jest za apodyktyczne stwierdzenie o 'nadinterpretacji'? Kto niby ma określać tę granicę gdzie kończy się 'właściwa' interpretacja? Tam gdzie kończy się kościelna? Jestem wolnym człowiekiem, nie należę do żadnego kościoła, wyznania, nikomu nie zabraniam interpretować jak chce. I nikt mi nie zabroni. Chyba że jakiś cenzor o wiadomych intencjach i mniej lub bardziej utajonych preferencjach. Komuś krzywda się dzieje od tworzenia własnej interpretacji? Przecież po to istnieją te księgi żeby je aktywnie odczytywać, skoro św. Paweł pisze że 'Litera zabija, Duch ożywia.' Kościół zabił tę aktywność w wiernych, potem protestanci się zbuntowali i zorganizowali w imię posiadania bezpośredniego kontaktu z Pismem. A potem sami wpadli do dziury, skupiając się na czytaniu dogmatyczno-historyczno-dosłownym. I protestantyzm tak samo zdechł duchowo, jak i KK. Lepiej byś zrobił gdybyś sam przedstawił swoją wersję niż tak dziarsko wydawał wyroki i osądy w obronie dogmatów, jakiejś zakładanej apriorycznie tradycji, konwencji etc. Jezus nie miał nic wspólnego z konwencją. Wręcz przeciwnie. Samo życie pełne jest ukrytych znaczeń, chyba że postrzegasz życie akceptując skończonść percepcji zmysłowej jako czegoś ostatecznego (pomimo świadomości o ograniczoności czyli iluzoryczności postrzegania zmysłowego), a cóż dopiero pisma poetów (w końcu to poeci, artyści byli prorokami, szamanami, mistykami, jak ich wówczas nazywano).

    alkoo3 napisał:
    Doszukiwanie sie w tych porownaniach ukrytego przekazu moze prowadzic do nadinterpretacji.
  • privus 05.03.19, 18:50
    Dobrym przykładem może być sama Biblia.
  • suender 03.03.19, 19:49
    uff.o 03.03.19, 08:31

    > czyżby Jezus uważał iż człowiek nie rodzi się gotowym człowiekiem, tylko musi to człowieczeństwo w
    > sobie pielęgnować, rozwijać, w przeciwnym razie może stać się np. 'wieprzem' albo 'rodzajem wężowym'?

    Bardzo piękne zapytanie, więc kieruj je na najbardziej właściwy adres: NIEBO .........

    Łączę pozdrowienia ze Szczekocin.
  • privus 04.03.19, 00:11
    Jeżeli nie znasz prawidłowej odpowiedzi na to pytanie, lub pytanie jest dla Ciebie za trudne, swe urojenia kieruj raczej na Olimp biologii ewolucyjnej.
  • alkoo3 05.03.19, 09:16
    uffo, alez ja ci niczego nie zabraniam, nie musisz od razu isc na barykady.
    Uwazam ze zbyt mocno interpretujac jakis symbol mozna cala wypowiedz innaczej zinterpretowac niz chcial mowca.

    Jezus mowil o ptakach jako braz pewnej wolnosci i beztroski, mogl mowic o rybkach pluskajacych w wodzie.
    Uwazam ze nie chodzi tu o ptaki czy ryba lecz o pewien styl istnienia.
    Mowi o wieprzach tutaj, mogl mowic o psach - obydwa te zwierzeta byly nieczyste w tamtych kulturach. Wrac pies do wymiocin swoich , umyta swinia taza sie w blocie - to takie podobne obrazy.
    Wazne jest zastanowic sie jaka jest tresc przekazu niz jakiego symbolu w tym przekazie uzyto
    pozdrawiam( to moje zdanie , ty mozesz pozostac przy swoim)
  • uff.o 05.03.19, 21:44
    nie ma sprawy, ale czy można nadinterpretować? Retoryczne pytanie. A skąd wiesz co chciał powiedzieć mówca, jeśli jest on Jezusem czy w ogóle osobą od wieków nie istniejącą? Tylko własna intuicja i rzetelność intencji szukania prawdy może być punktem odniesienia. Bo interpretacje teologiczne, kościelne, historyczne, nie przekonują mnie. A jeśli, jak mówią niektórzy mistycy, nie chodzi w ogóle o treść interpretacji, tylko żeby budzić się do maksymalnej aktywności umysłowo-duchowej poprzez szukanie tego utajonego sensu? Przecież Jezus sam mówił iż mówi przypowieściami (przenośniami), i zachęca, kto ma oczy i uszy ku patrzeniu i słuchaniu, ten widzi, słyszy. Kto puka temu będzie otworzone, więc gdzie jest ta dopuszczalna granica? Uważam że nie ma żadnej granicy jeśli zachowuje się szczerą intencję poszukiwania prawdy i wsłuchuje w głos intuicji. Każda szczera perspektywa jest wzbogacaniem ogólnego widoku, krajobrazu rzeczywistości.

    alkoo3 napisał:

    > uffo, alez ja ci niczego nie zabraniam, nie musisz od razu isc na barykady.
    > Uwazam ze zbyt mocno interpretujac jakis symbol mozna cala wypowiedz innaczej z
    > interpretowac niz chcial mowca.
  • suender 06.03.19, 11:14
    uff.o 05.03.19, 21:44

    > .... , jeśli jest on Jezusem czy w ogóle osobą od wieków nie istniejącą?

    To teza od czapy! Jezus istnieje i będzie istniał bez końca. Najlepszym dowodem Jego istnienia jest istnienie Wszechświata. Chrystus zmartwychwstał, gdyby było odwrotnie to dawno Omnipotent by Wszechświat całkowicie zainihilował! Żyjemy i umieramy dla Chrystusa.

    Łączę agnostyków z chrześcijanami.
  • donmarek 07.03.19, 07:41
    >Najlepszym dowodem Jego istnienia jest istnienie Wszechświata.
    Czyżby to niejaki Jezus był stwórcą! I to on, Jezus, sam siebie zesłał i na śmierć skazał? A przy okazji skazując na wieczne potępienie niejakiego Judę, z grecka Judaszem zwanego, którego to przymusił do czynu niegodziwego?

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • suender 07.03.19, 11:44
    donmarek 07.03.19, 07:41

    > I to on, Jezus, sam siebie zesłał i na śmierć skazał?

    Na śmierć skazał Sanhedryn.

    Łączę agnostyków z chrześcijanami.

    PS. "Najgłupszy chrześcijanin jest zawsze mądrzejszy od najinteligentniejszego ateusza!"
  • donmarek 08.03.19, 07:48
    >Na śmierć skazał Sanhedryn.
    Ale gdyby się nie zesłał w ciele człowieka na Ziemię, to nie zostałby skazany. Czyli to ja mam rację.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • suender 08.03.19, 10:27
    donmarek 08.03.19, 07:48

    > , to nie zostałby skazany. Czyli to ja mam rację.

    Nie skazał, tylko dopuścił do Jego śmierci, tak jak dopuszcza, - by jakieś Donmarki pisały na tym forum wykwity ich sfiksowanej wyobraźni.

    Łączę agnostyków z chrześcijanami.

    PS. "Najgłupszy chrześcijanin jest zawsze mądrzejszy od najinteligentniejszego ateusza!"
  • donmarek 09.03.19, 08:48
    >Nie skazał, tylko dopuścił do Jego śmierci, ...
    Nie zapobieganiu złu jest tworzeniem i wspomaganiem zła!

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • suender 09.03.19, 10:11
    donmarek 09.03.19, 08:48

    > Nie zapobieganiu złu jest tworzeniem i wspomaganiem zła!

    Dla Omnipotenta śmierć ludzka nie jest czymś złym.
    Ba, cenna jest w oczach Pana śmierć Jego świętych!

    Łączę agnostyków z chrześcijanami.

    PS. "Najgłupszy chrześcijanin jest zawsze mądrzejszy od najinteligentniejszego ateusza!"
  • donmarek 11.03.19, 08:49
    >Dla Omnipotenta śmierć ludzka nie jest czymś złym.
    Ba, cenna jest w oczach Pana śmierć Jego świętych!

    Nawet śmierć w straszliwych torturach kilkuletniego dziecka chorego na raka, którą to chorobę zesłał na nie bóg - podobno dawca wszelkiego szczęścia i miłości ??? Nawet śmierć dziecka żywcem spalonego w pożarze domu rodzinnego, który powinien być jego bezpieczeństwem ???

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • uff.o 12.03.19, 01:24
    sensem śmierci jest śmierć posiadania życia, a nie śmierć życia jako takiego. Wiedzą tym coś nie coś ci którzy umierali nie raz za życia. Ale co o tym mogą wiedzieć zapyziali, obślinieni gówniarze?
  • donmarek 12.03.19, 07:11
    >Ale co o tym mogą wiedzieć zapyziali, obślinieni gówniarze?
    Iście po katolicku !!! Jako ateista, nie mogę tego odwzajemnić.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • suender 05.03.19, 12:03
    privus 04.03.19, 00:11

    > Jeżeli nie znasz prawidłowej odpowiedzi na to pytanie, lub pytanie jest dla Ciebie za trudne,

    Ja znam odpowiedzi na wszystkie pytania, ale Uffiiemu poleciłem adres gdzie jest Koś co ma 100% większą siłę przekonywania niż ja.

    Łączę OLIMPIJSKIE biologie ewolucyjne.
  • privus 05.03.19, 18:36
    Nie ktoś, ale Ty prowadzisz tu swoją naiwną ewangelizację na forum. Skoro dochodzisz nareszcie do wniosku, że niedzielna szkółka jest zbyt prymitywnym zasobem wiedzy do prowadzenia dyskusji, lepiej byś zrobił przygryzając sobie co nieco, w miejsce kompromitującego odsyłania do materiałów, których sam nie znasz.
    Twoja stopka łącząca religie z biologią ewolucyjną wyraźnie świadczy o tym, że coś, skądś, kiedyś, gdzieś słyszałeś, ale w żaden sposób nie potrafisz tego sensownie strawić.
  • suender 05.03.19, 20:55
    privus 05.03.19, 18:36

    > , że niedzielna szkółka jest zbyt

    Herezji Privusa nie da się już czytać! Kilka kary dukał, że Suender ma jakiego boga, a teraz o tych szkółkach niedzielnych.
    Ja nawet nie wiem gdzie w mojej okolicy takowe szkółki są, a o chodzeniu do nich bekanie nażartego brzucha.
    Idź się lepiej zaorać!

    Łączę kiełbasę szynkową.

    PS. "Najgłupszy chrześcijanin jest zawsze mądrzejszy od najinteligentniejszego ateusza!"
  • suender 05.03.19, 20:57
    Korekta: Kilka kary dukał, ---> Kilka razy dukał,

  • privus 11.03.19, 15:49
    Jeszcze o zbyt wielu rzeczach czy wydarzeniach nie wiesz lub nie masz nawet zielonego pojęcia. Stąd trudnio się dziwić, że masz trudności z czytaniem. Ale jaka szkoła, taki absolwent smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka