Dodaj do ulubionych

Chrzescijanstwo i antykoncepcja

30.05.05, 19:21
Czy jest na antykoncecje miejsce w chrzescijanstwie ?
Jakie jest wasze zdanie, jak to jest widziane w waszych kosciolach ?
Obserwuj wątek
    • 1jacek Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 31.05.05, 01:25
      Osobiscie nie obchodzi mnie zbytnio stanowisko Kosciola. Mam wolna wole ktora
      wykorzystuje MYSLAC o tym, co dobre a co zle dla mnie i mojej rodziny
      (przyszlej), natomiast mam gdzies co widzi Kosciol. Kosciol nie wie, ze chce
      skonczyc szkole, Kosciol nie bierze pod uwage sytuacji materialnej i sciezki do
      jej ustabilizowania, Kosciol nie ma zielonego pojecia czym jest seks w milosci
      miedzy dwojgiem ludzi, tak wiec bylbym dozgonnie wdzieczny, gdyby Kosciol
      odstosunkowal sie od kwestii o ktorych bladego pojecia nie ma.
    • stefka77 Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 31.05.05, 11:06
      > Czy jest na antykoncecje miejsce w chrzescijanstwie ?
      poczytaj sobie jakieś encykliki albo jeszcze prościej idź do kościoła choćby na
      jedno kazanie albo jeszcze prościej wpisz w google to będziesz wiedziała co
      chrześcijaństwo na antykoncepcję
      > Jakie jest wasze zdanie, jak to jest widziane w waszych kosciolach ?
      Kościół jest tylko jeden i ma tylko jedno zdanie na ten temat, jak komuś nie
      pasuje to nie musi w nim być, i tyle.
      • nik82 Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 31.05.05, 14:57
        > poczytaj sobie jakieś encykliki albo jeszcze prościej idź do kościoła choćby
        > na

        chrzescijansto to nie tylko encykliki.

        > Kościół jest tylko jeden i ma tylko jedno zdanie na ten temat, jak komuś nie
        > pasuje to nie musi w nim być, i tyle.

        Masz racje Kosciol jest tylko jeden, a jego glowa jest Jezus Chrystus a miara
        Kosciola biblijnego jest Biblia i do niego naleza tylko ci ktorzy tego pragna
        Czy to mialas na mysli ?

        A tak dla ciekawosci, gdy papiez Pawel VI poprosil kardynalow aby przygotowali
        encyklike w ktorej mowa o srodkach antykoncepcyjnych to nieznaczna wiekszosc
        opowiedziala sie przeciw nim - czyli sprawa nie byla taka prosta dla kardynalow
        kosciola katolickiego jak jest dla ciebie.
        • stefka77 Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 01.06.05, 11:34
          wszędzie pełno dyskusji rozważań na ten temat i mało komu podoba się takie
          stanowisko Kościoła, tylko skąd ta zarozumiałość w "dyskutujących", dlaczego
          mam być mądrzejsza od papieża, kardynałów czy dogmatów Kościoła. Jeżeli przez
          setki lat Kościół przetrwał ze swoimi konserwatywnymi "nieżyciowymi" poglądami
          to chyba znaczy że ma to sens. A ja jeżeli chcę być jego członkiem to przyjmuję
          zasady które ustalił ktoś mądrzejszy ode mnie i tyle.
          Kiedyś myślałam i mówiłam podobnie co do antykoncepcji ale żyjąc zgodnie z tym
          co proponuje Kościół rzeczywiście zobaczyłam sprawę z innej strony i już nie
          zamieniłabym tego na nic innego, NPR to nie tylko metoda na "niemanie" dzieci
          ale też określony styl życia, bogatszy o szacunek dla współmałżonka i większe
          zaufanie, ale nie da się tego wytłumaczyć komuś kto stosuje antykoncepcję.
          • antixionc Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 02.01.06, 12:12
            A co do NPR, to przecież stosowanie tych metod w celu określenia dni
            bezpłodnych (badanie temperatury, rodzaju śluzu itp.) i współżycie w te dni z
            pełną świadomością, że dziecka z tego nie będzie niczym się nie różni od innych
            form antykoncepcji, więc dlaczego KK się na to godzi??? Gdyby brać pod uwagę
            stanowisko KK w kwestii antykoncepcji, to metody naturalne powinni katolicy
            stosować tylko i wyłącznie w celu ustalenia dni płodnych i współżyć tylko w te
            ustalone dni... a powstrzymywanie się od współżycia w dni płodne powinno być
            również traktowane jako grzech. Coś tu widzę brak konsekwencji...
            --
            Dlaczego upadamy? Żebyśmy nauczyli się wstawaćsmile
            • forumisko Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 04.01.06, 00:00
              antixionc napisała:
              > współżycie w te dni z
              > pełną świadomością, że dziecka z tego nie będzie

              Czyli ta metoda gwarantuje pełną kontrolę nad mechanizmem poczęć? To już
              wrogowie Kościoła nie nazywają jej "watykańską ruletką" ani "ciemnogrodem" i
              nie zalecają prezerwatywy ani pigułek? Ciekawe, ciekawe.
              • antixionc Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 04.01.06, 12:01
                > Czyli ta metoda gwarantuje pełną kontrolę nad mechanizmem poczęć? To już
                > wrogowie Kościoła nie nazywają jej "watykańską ruletką" ani "ciemnogrodem" i
                > nie zalecają prezerwatywy ani pigułek? Ciekawe, ciekawe.

                Nie NPR jak i każda inna metoda antykoncepcji nie gwarantuje pełnej kontroli
                nad mechanizmem poczęćsmile Nawet pigułki, które są najskuteczniejszą metodą, nie
                dają 100% pewności... Prezerwatywy są jeszcze bardziej zawodne od pigułek ale
                dają większą pewność niż stosowanie samego NPR, najlepiej przy NPR stosować
                jeszcze jakąś inną metodę np. globulki lub prezerwatywy, co bardzo się
                przyczynia do wzrostu skuteczności.
                --
                Dlaczego upadamy? Żebyśmy nauczyli się wstawaćsmile
        • boykotka Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 01.06.05, 16:29
          nik82 napisał:

          > A tak dla ciekawosci, gdy papiez Pawel VI poprosil kardynalow aby przygotowali
          > encyklike w ktorej mowa o srodkach antykoncepcyjnych to nieznaczna wiekszosc
          > opowiedziala sie przeciw nim - czyli sprawa nie byla taka prosta dla
          kardynalow...
          Sprawa nie była na tyle prosta iż ( powołuję się tu na dokument wyświetlany
          niedawno na Discovery) jedną z domniemanych przyczyn zabójstwa Jana Pawła I
          podaje się chęć tegoż zajęcia się tym problemem i wysoko zakrojonej
          liberalizacji przepisów dotyczących antykoncepcji w Kościele Katolickim.
          Oczywiście możecie mi napisać, że Jan Paweł zmarł na zawał serca i nie potrafię
          udowodnić, że to nie prawda; co nie umniejsza faktowi, iż Papież ten miał się
          zając tym problemem dogłębnie a KK bardzo było to nie na rekę.
          Jak widać reformatorstwo nie popłaca; takie przemiany mogą jak widać przejść
          tylko drogą rewolucji. Ale po co rewolucja ?? Mamy dziś tak wysoko postawioną
          demokrację, iż można sobie poszukać czegoś odpowiedniejszego...
    • antosiczek Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 31.05.05, 19:05
      Obecne oficjalne stanowisko Kościoła jest absolutnie przeciwko antykoncepcji i
      takie stanowisko było od zawsze. Wydaje mi się, że dyskusja na ten temat nie ma
      najmniejszego sensu. Nawet, jeśli pewne kwestie nas drażnią i się z nimi nie
      zgadzamy - to jako ufający Bogu winniśmy przyjąć to czego Kościół naucza.
      Podobnie jak państwo, wprowadza czasem zasady, które uważamy za krzywdzące, nie
      realne itp - ale w świetle tego prawa popełniamy przestępstwo, jeśli tych zasad
      nie przestrzegamy. To może nie jest idealny przykład bo trudno taki znaleść.
      Osobiście nie wierzę, że NIE dla antykoncepcji utrzymałoby się w nauczaniu
      Kościoła przez tyle setek lat - gdyby Bóg naprawdę sobie życzył byśmy
      antykoncepcję stosowali.
      My ludzie, bardzo lubimy wybierać sobie zasady, które są nam wygodne, które nam
      pasują. I tak próbujemy naginać także przykazania: nie cudzołóż ( bo z kobietą
      wolnego stanu, poza małżeństwem to nie grzech), nie kradnij ( jak wyniosę
      trochę materiałów z pracy, to świat się nie zawali), nie zabijaj ( poczęte
      życie ludzkie, to jeszcze nie dziecko, po co ten stary człowiek ma się tak
      męczyć, lepiej mu skrócić cierpienia).
      Odpowiedź na zadane pytanie przez nik82 jest tylko jedno i nie ma co tu
      dywagować; Nie, w chrześcijaństwie nie ma miejsca na antykoncepcję. Oczywiście
      postrzępić język można, ale to i tak nie zmieni zdania Kościoła, tyle że sobie
      pogadamy, podenerwujemy sie trochę, powyzywamy ( na forach to norma) i żadne
      mądre wnioski z tego nie wynikną. Możecie byc innego zdania, macie prawo.
      • nik82 Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 31.05.05, 20:35
        > Podobnie jak państwo, wprowadza czasem zasady, które uważamy za krzywdzące,
        > nie realne itp - ale w świetle tego prawa popełniamy przestępstwo,
        >jeśli tych zasad nie przestrzegamy.
        Ale przestepstwo to dotyczy tylko obywateli tego panstwa lub na jego terenie.
        Sa panstwa gdzie posiadanie Bibli jest przestepstwem.
        Czyli czasami warto pewne prawo postawic pod znak zapytania.

        > Osobiście nie wierzę, że NIE dla antykoncepcji utrzymałoby się w nauczaniu
        > Kościoła przez tyle setek lat
        ????????????? "tyle setek lat "

        > Nie, w chrześcijaństwie nie ma miejsca na antykoncepcję.
        Ale jednak wielu nazywa sie chrzescijaninami i ja stosuje.
        • antosiczek Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 31.05.05, 22:04
          Owszem wielu. Tylko wydaje mi sie trudno jest żyć w pewnym konflikcie. Jeśli
          uznaje się człowiek za głęboko wierzącego, uznaje się za członka Kościoła (nie
          jako instytucji ale jako duchowej rodziny)to wydaje mi się powinien przyjmować
          nie tylko to co w tej rodzinie piękne, łatwe.
          Jak przyjmować wtedy słowa Chrystusa "którym odpuścicie będą odpuszczone,
          którym zatrzymacie, będą zatrzymane" (grzechy) - jak korzystac z sakramentu
          pojednania, kiedy jego podstawowym warunkiem jest żal za grzechy i
          postanowienie poprawy. Jeśli małżeństwo decyduje sie na antykoncepcję- robi to
          przecież świadomie i dobrowolnie. Spowiadają się z tego czy zatajają?, jeśli
          spowiadają się, to jak ma się do tego żal za grzechy, kiedy nie żałują. Jak ma
          się postanowienie poprawy, kiedy nie zamierzają z antykoncepcji rezygnować?
          Nie zadaję tych pytań, po to by kogokolwiek gnębić. Myślę, że te pytania każdy
          wierzący powinien sam sobie zadać. Wiem, że są ludzie, którzy chcieliby zerwać
          z antykoncepcją, ale z różnych przyczyn im to nie wychodzi (lęk, nieumiejętność
          powstrzymania się kilka-kilkanaście dni w cyklu). Tylko co innego, jesli
          człowiek przynajmniej się stara, próbuje a co innego jeśli nawet nie zadaje
          sobie żadnego trudu. Daleka jestem od oceniania, bo sama jestem tylko
          człowiekiem. Powtarzam, można sobie pogadać, ale to niczego nie zmieni.
          Powodzenia .
          Co do Twego zapytania "tyle setek lat?" - przecież Kościół istnieje ponad dwa
          tysiące lat, słyszał ktoś, by Kościół kiedykolwiek na przestrzeni dziejów
          wypowiadał sie za antykoncepcją? Ja nie słyszałam.
          • nik82 Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 01.06.05, 09:10
            > Co do Twego zapytania "tyle setek lat?" - przecież Kościół istnieje ponad dwa
            > tysiące lat, słyszał ktoś, by Kościół kiedykolwiek na przestrzeni dziejów
            > wypowiadał sie za antykoncepcją? Ja nie słyszałam.

            Tak argumentujac mozemy powiedziec ze przez setek lat antykoncepcja byla
            dozwolona w kosciele rzymskokatolickim poniewaz dopiero w roku 1968 ukazala sie
            encyklika "Humanae vitae" zakazujaca antykoncepcji. A jak wiadomo z prawa co
            nie jest zakazane jest dozwolone.

            A pewne prawo nie jest poto aby je przestrzegac dla samego siebie,
            prawo jest po to aby w sensowny sposob regulowac pewne zachowania dla dobra
            ogolnego. Dlatego mozna o prawo pytac -dlaczego.

      • 1jacek Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 01.06.05, 15:07
        antosiczek napisała:

        > Obecne oficjalne stanowisko Kościoła jest absolutnie przeciwko antykoncepcji i
        > takie stanowisko było od zawsze. Wydaje mi się, że dyskusja na ten temat nie
        > ma najmniejszego sensu. Nawet, jeśli pewne kwestie nas drażnią i się z nimi
        > nie zgadzamy - to jako ufający Bogu winniśmy przyjąć to czego Kościół naucza.

        Ha!!!!!! Bog = Kosciol? Ty chyba z palmy spadles - przepraszam.

        Kosciol jest rownie glupi/madry, jak zwykly czlowiek. Tyle ze stara sie czegos
        nauczac - narzucaniem wlasnej woli spoleczenstwu.

        > Podobnie jak państwo, wprowadza czasem zasady, które uważamy za krzywdzące,
        > nie realne itp - ale w świetle tego prawa popełniamy przestępstwo, jeśli tych
        > zasad nie przestrzegamy. To może nie jest idealny przykład bo trudno taki
        > znaleść.

        Komunizm zostal juz obalony (nie wszedzie, jeszcze istnieja niedobitki - Chiny,
        Rosja). Bo ludzie mysleli.

        > Nie, w chrześcijaństwie nie ma miejsca na antykoncepcję.

        Nikt mi nie bedzie mowil "masz konczyc w srodku bo inaczej to grzech".

        > Oczywiście
        > postrzępić język można, ale to i tak nie zmieni zdania Kościoła, tyle że sobie
        > pogadamy, podenerwujemy sie trochę, powyzywamy ( na forach to norma) i żadne
        > mądre wnioski z tego nie wynikną. Możecie byc innego zdania, macie prawo.

        Kosciol sie nie zmienia, mimo ze wyznawcy dawno juz sa "w innym stadium
        rozwoju". Kosciol zostanie sam, a wyznawcy znajda sobie bardziej racjonalne
        wyznania.

        Udowodnij mi ze antykoncepcja jest zla (tzn. stosunek przerywany, bo co do
        prezerwatyw tudziez pigulek etc. wiem ze jest to zle z wielu przyczyn). Innej
        niz udowodnionej teorii nie przyjme. Musze rozumiec, taka jestem istota. Moze
        kosciolowi faktycznie prosciej bylo by prowadzic owieczki, zwierzatka niemyslace smile
        • ell.a Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 20.06.05, 13:29
          1jacek napisał:


          > > Nie, w chrześcijaństwie nie ma miejsca na antykoncepcję.


          > Nikt mi nie bedzie mowil "masz konczyc w srodku bo inaczej to grzech".

          Nawet Biblia?

          > > Oczywiście > > postrzępić język można, ale to i tak nie zmieni zdania
          Kościoła, tyle że > sobie > > pogadamy, podenerwujemy sie trochę, powyzywamy (
          na forach to norma) i ża> dne
          > > mądre wnioski z tego nie wynikną. Możecie byc innego zdania, macie prawo.
          >
          > Kosciol sie nie zmienia, mimo ze wyznawcy dawno juz sa "w innym stadium
          > rozwoju". Kosciol zostanie sam, a wyznawcy znajda sobie bardziej racjonalne
          > wyznania.

          Jakoś Kościół trwa 2000 lat i nie jest sam dlatego, że się nie zmienia a "inne
          stadium rozwoju" "wierzących inaczej" nie ma znaczenia.

          > Udowodnij mi ze antykoncepcja jest zla (tzn. stosunek przerywany, bo co do
          > prezerwatyw tudziez pigulek etc. wiem ze jest to zle z wielu przyczyn). Innej
          > niz udowodnionej teorii nie przyjme.

          No to zjrzyj do Księgi Rodzaju 38 i poczytaj o stosunku przerywanym Onana i jak
          na to zareagował Bóg! To wielki grzech.

          Musze rozumiec, taka jestem istota. Moze> kosciolowi faktycznie prosciej bylo
          by prowadzic owieczki, zwierzatka niemyslac> e smile

          Jeżeli dla ciebie myslenie oznacza myślenie dolna partią ciała zamiast głową to
          rzeczywiście Kościół tego nie popiera.
          Pozdrawiam.
          • alkoo3 Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 20.06.05, 13:59
            > ell.a napisała:
            > No to zjrzyj do Księgi Rodzaju 38 i poczytaj o stosunku przerywanym Onana i
            > jak na to zareagował Bóg! To wielki grzech.

            No "ella" jako ze nie wszyscy zajrza do bibli to przytaczam.


            "1 W owym czasie Juda opuścił swych braci wędrując ku dolinie zaszedł do
            pewnego mieszkańca miasta Adullam, imieniem Chira. 2 Ujrzawszy tam córkę
            pewnego Kananejczyka, noszącego imię Szua, wziął ją za żonę i zbliżył się do
            niej. 3 Ona zaś poczęła i urodziła syna, któremu dano imię Er. 4 Potem jeszcze
            raz poczęła, urodziła syna i nazwała go Onan. 5 A gdy znów urodziła syna, dała
            mu imię Szela. Ten zaś jej poród nastąpił w Kezib.
            6 Juda wziął dla swego pierworodnego syna, Era, żonę imieniem Tamar. 7 Ponieważ
            Er, pierworodny syn Judy, był w oczach Pana zły, Pan zesłał na niego śmierć. 8
            Wtedy Juda rzekł do Onana: «Idź do żony twego brata i dopełnij z nią obowiązku
            szwagra, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał potomstwo»2. 9 Onan wiedząc,
            że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał
            zapłodnienia3, aby nie dać potomstwa swemu bratu. 10 Złe było w oczach Pana to,
            co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć4."

            O czym tu jest mowa ?
            Nie jest tu mowa o onanizmie i o antykoncepcji lecz o niewypelnieniu prawa
            leviatu. Onan chcial dziedzictwo brata zabrac dla siebie.

            • ell.a Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 20.06.05, 14:19
              alkoo3 napisał:

              > > ell.a napisała:
              > > No to zjrzyj do Księgi Rodzaju 38 i poczytaj o stosunku przerywanym Onana
              > i
              > > jak na to zareagował Bóg! To wielki grzech.
              >
              > No "ella" jako ze nie wszyscy zajrza do bibli to przytaczam.
              >
              >
              > "1 W owym czasie Juda opuścił swych braci wędrując ku dolinie zaszedł do
              > pewnego mieszkańca miasta Adullam, imieniem Chira. 2 Ujrzawszy tam córkę
              > pewnego Kananejczyka, noszącego imię Szua, wziął ją za żonę i zbliżył się do
              > niej. 3 Ona zaś poczęła i urodziła syna, któremu dano imię Er. 4 Potem
              jeszcze
              > raz poczęła, urodziła syna i nazwała go Onan. 5 A gdy znów urodziła syna,
              dała
              > mu imię Szela. Ten zaś jej poród nastąpił w Kezib.
              > 6 Juda wziął dla swego pierworodnego syna, Era, żonę imieniem Tamar. 7
              Ponieważ> > Er, pierworodny syn Judy, był w oczach Pana zły, Pan zesłał na
              niego śmierć. 8 > Wtedy Juda rzekł do Onana: «Idź do żony twego brata i
              dopełnij z nią obow> iązku > szwagra, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał
              potomstwo»2. 9 Onan wie> dząc, > że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał
              się do żony swego brata, unikał > zapłodnienia3, aby nie dać potomstwa swemu
              bratu. 10 Złe było w oczach Pana to,> > co on czynił, i dlatego także zesłał
              na niego śmierć4."
              > > O czym tu jest mowa ?
              > Nie jest tu mowa o onanizmie i o antykoncepcji lecz o niewypelnieniu prawa
              > leviatu. Onan chcial dziedzictwo brata zabrac dla siebie.

              Mowa jest o ubezpłodnieniu aktu seksualnego. Motywy tego są na drugim planie.
              Zwłaszcza, że Onan dopełnił prawa lewiratu poślubiająć wdowę. Na tym to prawo
              polega. Tym samym Onan przejął już majątek brata.
              Pozdrawiam

    • antosiczek Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 31.05.05, 22:08
      Wyobrażasz sobie świat, gdyby człowiek we wszystkim sam decydował, określał co
      jest dobre a co jest złe? Przecież każdy z nas, mógłby określać to na swój
      rozum ( a nie każdy go ma). Dla jednego morderstwo byłoby złe absolutnie, dla
      drugiego w pewnych okolicznościach dobre, a dla trzeciego zawsze byłoby dobre i
      usprawiedliwione. Prawo musi istnieć, normy muszą istnieć i muszą być ludzie,
      którzy tych praw strzegą. Tak jest w państwie i tak jest w kościele.
      • 1jacek Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 01.06.05, 15:12
        antosiczek napisała:

        > Wyobrażasz sobie świat, gdyby człowiek we wszystkim sam decydował, określał co
        > jest dobre a co jest złe?

        Kosciol dobrze sie czuje w tej roli. A to jak jeden czlowiek.

        > Przecież każdy z nas, mógłby określać to na swój
        > rozum ( a nie każdy go ma).

        Tak, a ty przedstawil bys mu DLACZEGO jego poglady sa dobre/zle. Wtedy by
        zrozumial i mial podstawne rozumowanie.

        > Dla jednego morderstwo byłoby złe absolutnie, dla
        > drugiego w pewnych okolicznościach dobre, a dla trzeciego zawsze byłoby dobre
        > i usprawiedliwione. Prawo musi istnieć, normy muszą istnieć i muszą być
        > ludzie, którzy tych praw strzegą. Tak jest w państwie i tak jest w kościele.

        Pod warunkiem ze te normy moralno - prawne sa akceptowane przez spoleczenstwo i
        rozumiane jako pozytek dla ogolu. W innym wypadku wybuchaja powstania, bunty,
        linczuje sie politykow (co juz obserwujemy) i ogolnie jest klawo. Z kosciola
        ludzie emigruja. ROZUM ROZUM ROZUM.

        Czy to takie trudne, myslec?
        • antosiczek Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 02.06.05, 10:38
          Argumenty "za" znajdziesz na wielu stronach katolickich w internecie. Nie mam
          ochoty i czasu by ciągle powtarzać i na siłę przekonywać. Nie to nie.
          Wychodzę z dyskusji, bo już na samym początku (jak wyżej wspomniałam) nie ma i
          nie będzie ona miała sensu. Życzę powodzenia w szukaniu odpowiedzi. Ja szukałam
          w swoim życiu kilka lat i tę odpowiedź znalazłam i jestem z tym szczęśliwa.
          A Ty szukaj, szukaj - mam nadzieję, że odnajdziesz prawdę o woli Boga.
          • poprzezknieje Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 07.06.05, 22:07
            Argument o tym ze Kosciol przez 2000 lat cos tam glosil i tak bedzie po wsze
            czasy jest bardzo kiepskim argumentem i to ze sie nim poslugujesz swiadczy
            raczej o twojej kiepskeij orientacji w temacie

            przykaldowo kosciol przez 1900 lat uwazal ze kobieta jest winna posluszenstwo
            mezowi, ba co wiecej wymagal aby kobieta przed Bogiem przysiegala to
            posluszenstwo!!! - alez to upokarzajace co ?!
            i nagle w latach 20-ych XX wieku okazalo sie ze wcale juz nie musi slubowac
            posluszenstwa i nikt juz wiecej nie odwazy sie nic powiedziec o posluszenstwie
            kobiet - ot taka drobna zmiana stanowiska Kosciola

            Nadal twierdzisz ze Kosciol nie zmienia swojego stanowiska w waznych sprawach ?
    • philosophus Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 20.06.05, 06:16
      Mój kościół, podobnie jak inne koscioly ewangeliczne, dopuszcza stosowanie
      srodkow antykoncepcyjnych poza srodkami wczesnoporonnymi.

      Tak wiec: kondomy, pigulki hormonalne, zastrzyki - TAK; spirale i pigulki po -
      NIE. Zastanawiam sie na ubezpłodnieniem chirurgicznym - ale chyba nie, wszak to
      okaleczenie.

      --
      Ef 2, 8-9
      • kurczeno Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 20.08.05, 23:17
        Też należę do ewangelicznego Kościoła i jego stnowsiko wobec hormonów jest na
        nie, zgadzma sie z tym bo to ingerencja która wpływa moim zdaniem negatywnie na
        organizm podobnie jak papierosy czy alkochol...Zostaja tylko gumki, nie
        narzekamy z mężem smile
        • alkoo3 Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 14.11.05, 20:30
          > Też należę do ewangelicznego Kościoła i jego stnowsiko wobec hormonów jest na
          > nie, zgadzma sie z tym bo to ingerencja która wpływa moim zdaniem negatywnie
          na
          > organizm podobnie jak papierosy czy alkochol...Zostaja tylko gumki, nie
          > narzekamy z mężem smile

          Ciekawe, to chyba troche nietypowy poglad jak na zbor ewangeliczny.
          U nas nikt nie ma nic przeciwko pigulkom(oczywiscie nie mowie tu o
          wczesnoporonnych.
    • agi_go Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 18.08.05, 18:49
      Chyba też jestem za, oczywiście w ramach małżenstwa i bez egoizmu.
      Jestem również za dziećmi - kiedyś chciałabym mieć dwójeczkę i myśle że Bóg się
      nie pogniewa gdy nie stanie się to w 9 miesięcy po ślubie.
            • svistak Re: do bala4 21.11.05, 22:53
              przykazanie pierwotne brzmi: rozradzajcie sie i rozmnazajcie sie i napelniajcie
              ziemie/brak wzmianki o wczesniejszym warunku pt.ceremonia zaslubin/...czyncie
              sobie ziemie poddana /tzn.wy tu teraz rzadzicie,zarzadzacie ziemia wg wlasnego
              sumienia/...i to bylo dobre. pozniej pojawilo sie: nie pozadaj i nie morduj -
              jako konieczne ograniczenie roznych,wzajemnie wykluczajacych sie
              wolnosci.wszystko zas miescic ma sie w ramach: milosci wobec Boga i blizniego.

              -nie narzucaj innym swoich jdynie slusznych osadow i wyborow- Bog tego nie
              zrobil!
              -nie zagladaj innym do lozka-to sa ich wybory, ich sposob zarzadzania swoim
              zyciem i ich czescia planety
              -niektorzy nie widza gwiazd dopoki nie dostana w zeby,wiec moze trzeba by
              poczuli swoje sumienie na karku...a potem niech zaltwiaja swoje sprawy z B-
              giem,ty nie przeszkadzaj /1 Tymoteusza 2:5  Albowiem jeden jest Bóg, jeden też
              pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus/
              -pilnuj swojego sumienia-Jedynym Sprawiedliwym, tj. znajacym wszyskie motywy i
              okolicznosci jest B-g!
              -pokazuj wlasnym zyciem,ze warto kierowac sie miloscia do B-ga i ludzi,ale
              nikomu nigdy nie narzucaj milosci!
              bedziesz blogoslawiona...
              smile

              s.
        • mcmaxim Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 03.01.06, 16:55
          antixionc napisała:

          > > W religii katolickiej nie powinno byc miejsca na antykoncepcje.
          >
          > Ale jest! NPR to też forma antykoncepcji...

          I wlasnie dlatego uwazam ze stosowanie NPR jest najbardziej perfidna forma antykoncepcji, bo najbardziej swiadoma, i hipokryzja jest nieuznawanie innych metod.

          --
          :: mcmaxim of the dark hell ::
          :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
          :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
          :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
        • forumisko Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 04.01.06, 18:34
          antixionc napisała:

          > > W religii katolickiej nie powinno byc miejsca na antykoncepcje.
          > Ale jest! NPR to też forma antykoncepcji...

          Nie, gdyż kobieta jest wtedy czasowo bezpłodna i jest to zjawisko naturalne.
          Gdy człowiek jest bezpłodny, nie znaczy to że obcując z małżonkiem popełnia
          grzech. Zajrzyj zresztą do Biblii.
          • antixionc Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 05.01.06, 11:05
            > > > W religii katolickiej nie powinno byc miejsca na antykoncepcje.
            > > Ale jest! NPR to też forma antykoncepcji...
            >
            > Nie, gdyż kobieta jest wtedy czasowo bezpłodna i jest to zjawisko naturalne.
            > Gdy człowiek jest bezpłodny, nie znaczy to że obcując z małżonkiem popełnia
            > grzech. Zajrzyj zresztą do Biblii.

            A jednak tak... W skrócie o rodzajach i metodach antykoncepcji:
            www.resmedica.pl/antykoncepcja.html
            Antykoncepcja naturalna polega na zachowaniu wstrzemięźliwości płciowej w
            okresie jajeczkowania - kobieta specjalnie i celowo ustala swoje dni płodne, by
            w tym czasie unikać współżycia w celu uniknięcia niechcianej ciąży. Jaka jest
            więc różnica czy w czasie ustalonych dni płodnych partnerzy będą się
            powstrzymywać od współżycia czy poprostu użyją prezerwatywy - skutek jest ten
            sam (a nawet użycie prezerwatywy jest w tym momencie bardziej zawodne niż
            wstrzemięźliwość i może doprowadzić do poczęcia - wstrzemięźliwość napewno nie).
            --
            Dlaczego upadamy? Żebyśmy nauczyli się wstawaćsmile
          • mcmaxim Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 05.01.06, 16:11
            forumisko napisał:

            > antixionc napisała:
            >
            > > > W religii katolickiej nie powinno byc miejsca na antykoncepcje.
            > > Ale jest! NPR to też forma antykoncepcji...
            >
            > [...] Zajrzyj zresztą do Biblii.
            Ty rowniez zajrzyj, i wskaz miejsce ktore zabrania stosowania antykoncepcji.

            --
            :: mcmaxim of the dark hell ::
            :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
            :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
            :: Bog, Honor, Człowieczeństwo ::
            • forumisko Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 06.01.06, 00:00
              > Ty rowniez zajrzyj, i wskaz miejsce ktore zabrania stosowania antykoncepcji.

              "A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe,
              które Pan Bóg stworzył.
              On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców
              ze wszystkich drzew tego ogrodu?»
              Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy,
              tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział:
              Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli».
              Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie!
              Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak
              jak Bóg będziecie znali dobro i zło».

              "Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia,
              że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia
              wiedzy.
              Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią:
              a on zjadł.
              A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc
              gałązki figowe i zrobili sobie przepaski."

              online.biblia.pl/rozdzial.php?id=3
              • antixionc Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 06.01.06, 16:42
                Eeeeee... no i...
                Ja wiem, że Biblia, to taka książka, w której każdy znajdzie poparcie dla
                swojej tezy, bo nawet seryjni mordercy się na niej wzorowali (była dla nich
                natchnieniem) ale związku tej legendy z antykoncepcją nijak powiązać nie
                potrafię...
                --
                Dlaczego upadamy? Żebyśmy nauczyli się wstawaćsmile
              • melanchton Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 07.01.06, 03:04
                (1) Istnieje kopalnia srebra i miejsce, gdzie płuczą złoto. (2) Dobywa się z
                ziemi żelazo, kamienie na miedź przetapiają, (3) kres się kładzie ciemności,
                przeszukuje się wszystko dokładnie, kamień i mroki, i zmierzch. (4) Na odludziu
                kopią chodniki, hen tam, gdzie noga się gubi, zawieszeni kołyszą się samotni.
                (5) Ziemię, skąd chleb pochodzi, od dna pustoszą jak ogniem, (6) bo kamień i
                szafir zawiera z ziarnkami złota zmieszany. (7) Drapieżnik nie zna tam ścieżki,
                nie widzi jej oko sępa; (8) nie dojdzie tam dumne zwierzę, nawet i lew tam nie
                dotrze. (9) By wyciągnąć ręce po krzemień, do gruntu przewraca się góry, (10) w
                skale się kuje chodniki, a oko otwarte na wszelką kosztowność; (11) tamuje się
                źródła rzek, by skarby wydobyć na powierzchnię. (12) A skąd pochodzi mądrość i
                gdzie jest siedziba wiedzy? (13) Człowiek nie zna tam drogi, nie ma jej w ziemi
                żyjących. (14) Otchłań mówi: Nie we mnie. Nie u mnie - tak morze dowodzi. (15)
                Nie daje się za nią złota, zapłaty nie waży się w srebrze, (16) nie płaci się
                za nią złotem z Ofiru, ni sardoniksem rzadkim, ni szafirem. (17) Złoto i szkło
                jej nierówne, nie wymienisz jej na złote naczynie; (18) nie liczy się kryształ
                i koral, perły przewyższa posiadanie mądrości. (19) I topaz z Kusz nie dorówna,
                najczystsze złoto nie starczy. (20) Skąd więc pochodzi mądrość i gdzie jest
                siedziba wiedzy? (21) Zakryta dla oczu żyjących, i ptakom powietrznym nieznana.
                (22) Podziemie i Śmierć oświadczają: Nie doszło tu echo jej sławy. (23) Droga
                tam Bogu wiadoma, On tylko zna jej siedzibę; (24) On przenika krańce ziemi, bo
                widzi wszystko, co jest pod niebem; (25) określił potęgę wiatru, ustalił
                granice wodzie. (26) Gdy wyznaczał prawo deszczowi, a drogę wytyczał piorunom,
                (27) wtedy ją widział i zmierzył, wtenczas ją zbadał dokładnie. (28) A do
                człowieka powiedział: Bojaźń Boża - zaiste mądrością, roztropnością zaś - zła
                unikanie. - Hioba 28

                Ten fragment Biblii wyraznie mowi o tym, ze kosciol katolicki to bestia a
                papiez to arcykaplan szatana, tak drogie Forumisko, szatana. Nie widzisz tego?
                Toz to dlatego, ze bestia juz opanowala twoj mozg i dokonuje projekcji obrazow
                tak, ze widzisz to, co bestia ci podtyka a nie to, co dociera do twoich oczu.
                • forumisko Re: Halllo! forumisko! ciagle czekam na odpowiedz 28.01.06, 22:50
                  wolno małżonkom korzystać z cielesnej miłości ("Owoce z drzew tego ogrodu jeść
                  możemy") gdy nie jest grzeszna. Wąż mówił "Na pewno nie umrzecie!".
                  Niewiasta: "spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia".
                  "Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią:
                  a on zjadł."
                  "A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc
                  gałązki figowe i zrobili sobie przepaski."
                  Czego jeszcze nie wiesz?
                    • forumisko Re: Halllo! forumisko! ciagle czekam na odpowiedz 29.01.06, 23:42
                      mcmaxim napisał:

                      > Ciagle nie rozumiem sensu tego cytatu w odniesieniu do antykoncepcji. ok,
                      > niech
                      > bedzie po twojemu - wolno bez grzechu. ale co warunkuje grzech?
                      >
                      Grzechem jest łamanie przykazania Bożego. Natura ludzka została tak stworzona
                      że człowiek wstydzi się grzechu. Wstyd jest objawem grzechu.
                      Człowiek grzechu wstydzi się przed samym sobą, gdyż to sumienie mu go wyrzuca,
                      mimo że na zewnątrz może głosić pogląd, że nie zrobił nic złego albo danego
                      czynu nie uznaje czy nawet nie można uznawać za grzech.
                      • mcmaxim Re: Halllo! forumisko! ciagle czekam na odpowiedz 30.01.06, 21:28
                        Dalej nie rozumiem, bo o ile sumienie mi wyrzuca mase innych grzechow, to jakos antykoncepcji (co prawda baaaardzo sporadycznie, ale jednak) uzywanej mi nigdy nie wyrzucalo... Wiec jesli to ma byc kryterium, to ja dziekuje.
                        Jeszcze raz. Wspolzycie grzeszne (jesli takie wystepuje, ale przyjmujemy, ze owszem) - co je warunkuje? Konkretny zapis Bozy czy ludzki?

                        --
                        :: mcmaxim of the dark hell ::
                        :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
                        :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
                        • kurczeno Re: Halllo! forumisko! ciagle czekam na odpowiedz 30.01.06, 23:30
                          Dla mnie kryterium czy coś jest dobrze czy nie a nie było to poruszane w Biblii
                          (np. internet, telewizja i moim zdaniem antykoncepcja)jest moje włsne sumienie
                          (o ile nie jest ono wypaczone a uważam że nie jest). Dziwi mnie tylko zmienność
                          postawy kościoła katolickiego bo tak naprawdę dopuszczenie do formy
                          antykoncepcji jaką jest NPR to już jakiś postęp, tylko czy oznacza to że Kościół
                          ten wcześniej był w błędzie czy tylko nastąpiła zmiana interpetacji?

                          (1968 - Papież Paweł VI opublikował encyklikę “Humanae vitae” zobowiązującą
                          katolickie małżeństwa do stosowania zasad Naturalnego Planowania Rodziny.) A co
                          było wcześniej? Co było dopuszczone jako forma antykoncepcji??
                          --
                          "Nie uważaj się sam za mądrego, bój się Pana i unikaj złego!"
                              • forumisko Re: Halllo! forumisko! ciagle czekam na odpowiedz 31.01.06, 18:23
                                Atak byl ad personam, ale mniejsza z tym.

                                trzeba wziąć pod uwagę, że ludzie podlegają obecnie zalewowi pornografii i
                                propagandzie permisywizmu i bezbożności, nie mówiąc już o powierzchownym i
                                często kłamliwym przedstawianiu rzeczywistości. Wprowadzono zezwolenie na
                                sztuczne poronienia, kiedyś rzecz nie do pomyślenia i w takiej mentalności
                                wychowuje się dziewczęta i chłopców. Nowe metody leczenia pozwalają na dłuższe
                                trwanie życia i większą przeżywalność niemowląt. Okoliczności zmieniły się
                                zatem bardzo znacząco.
                                • mcmaxim Re: Halllo! forumisko! ciagle czekam na odpowiedz 01.02.06, 22:17
                                  Czy mozesz sie odniesc do meritum sprawy, i odpowiedziec: co warunkuje grzech? zmaczy: tak jak kurczeno, nie uwazam swojego sumienia za spaczone, a nie uwazam rowniez antykoncepcji za grzech. nie ma o niej slowa w Biblii. w takim razie wg mnie jedynym wyjasnieniem jest narzucanie definiowania tej sprawy katolikom jako grzesznej odgornie przez kler, znaczy najwyzsze jego warstwy. a co ludzkie obce nam nie jest, co nie znaczy ze jest podlug planu Bozego.

                                  --
                                  :: mcmaxim of the dark hell ::
                                  :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
                                  :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
                                  • forumisko Re: Halllo! forumisko! ciagle czekam na odpowiedz 02.02.06, 23:45
                                    Nie wydaje mi się żeby w Biblii było napisane że nigdy niczego nie wolno
                                    ogłosić grzechem jeśli nie jest to dosłownie nazwane w Biblii. Bo czym byłby
                                    opis stworzenia człowieka? Przecież nie chodzi o to aby nie dotykać teraz, poza
                                    rajem owoców danego okazu drzewa. Pan Bóg wie, że stworzył ludzi rozumnych a
                                    nie automaty. Zadanie Biblii polega na tym żeby ją "recytować" (poza liturgią,
                                    rzecz jasna) tylko we właściwy sposób interpretować. A jeśli odrzucimy "kler"
                                    to każdy sam dla siebie stanie się "klerem". Wilkowi łatwiej przecież atakować
                                    zabłąkaną owcę niż przebywającą w owczarni. Trzeba o tym wiedzieć.
                                    • mcmaxim Re: Halllo! forumisko! ciagle czekam na odpowiedz 03.02.06, 10:23
                                      No i wg ciebie kto ma prawo oglosic ze cos grzechem jest, a cos innego juz nie?
                                      Papiez? Biskup? Proboszcz?
                                      A jesli zmieni zdanie? W koncu zabijanie na wojnie przeciw niewiernym kiedys nie bylo grzechem, lecz czynem chwalebnym - watpliwe zeby dzisiaj zabicie muzulmanina przez katolika ze wzgl. na obrone wiary nie bylo uznane za grzech.
                                      Zreszta, sam stwierdziles - istotne jest wlasne sumienie. Wiec jesli jakiemus katolikowi sumienie mowi, ze antykoncepcja nie jest zla, to dlaczego sie mu tego sila zabrania?...

                                      --
                                      :: mcmaxim of the dark hell ::
                                      :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
                                      :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
                    • forumisko grzech 04.02.06, 22:50
                      kurczeno napisała:

                      > Czyli jak mniemam sama antykoncepcja jest grzechem, tak?

                      Jeśli stosowana jest w celu zaznania cielesnej rozkoszy bez odpowiedzialności
                      to tak. Co innego jeśli np. wiemy że mogą nas zgwałcić, wtedy możliwe jest
                      zapobieganie konsekwencjom gwałtu (poczęcia lub zarażenia się chorobami
                      zakaźnymi), byle bez stosowania metod prowadzących zabicia już poczętego,
                      niewinnego dziecka.
                      • mcmaxim Re: grzech 05.02.06, 01:25
                        forumisko napisał:

                        > kurczeno napisała:
                        >
                        > > Czyli jak mniemam sama antykoncepcja jest grzechem, tak?
                        >
                        > Jeśli stosowana jest w celu zaznania cielesnej rozkoszy bez odpowiedzialności
                        > to tak.

                        Czyli wg ciebie malzenska milosc fizyczna w celu przekazania sobie wzajemnej bliskosci i rozkoszy przy rozsadnym planowaniu rodziny jest grzechem?
                        Brawo. A moze Bog stworzyl czlowieka specjalnie tak, zeby sex byl dla niego olbrzymia przyjemnoscia, ale rownoczesnie po to, zeby byl dla niego kijem i marchewka w jednym?
                        Sorry, ale bzdury wypisujesz, i tyle.
                        Ciao, bambino!

                        --
                        :: mcmaxim of the dark hell ::
                        :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
                        :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
                      • kurczeno Re: grzech 05.02.06, 02:31
                        No więc ja stosuję antykoncpecją (jakakolwiek by nie była)w celu zaznania
                        cielesnej i duchowe rozkoszy z odpowiedzialnością. Oczywiście z gdonie z moim
                        sumieniem, i mojego męża. Czy wg katolickiej wykładni grzeszę czy nie? A jeśli
                        tak to dlaczego skoro stosuje antykoncepcje odpowiedzialnie i z poszanowaniem
                        drugiej osoby mając pełną świadomość że żadna metoda nie jest 100% i za każdym
                        razem może powstać nowe życie.


                        --
                        "Nie uważaj się sam za mądrego, bój się Pana i unikaj złego!"
                      • angels_dont_kill Re: grzech 11.04.06, 22:47
                        > Co innego jeśli np. wiemy że mogą nas zgwałcić, wtedy możliwe jest
                        > zapobieganie konsekwencjom gwałtu

                        czyli antykoncepcja przed gwaltem? indifferent
                        --
                        dama z uasiczką

                        'martwe dziewczynki nie mówią nie'
    • forumisko Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 03.01.06, 23:50
      Małżeństwo, co zostało potwierdzone przez Jezusa Chrystusa jest nierozerwalne i
      ważne do śmierci. To sakrament. Czy można osobę która nam udzieliła sakramentu,
      a narzeczeni (małżonkowie) udzielają sobie sakramentu, traktować potem jako
      narzędzie zaspokojenia popędu seksualnego? Antykoncepcja jest równoważna
      używaniu drugiej osoby jako narzędzia masturbowania się.
      Ohyda i rozpusta.
      • antixionc Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 04.01.06, 12:10
        > Małżeństwo, co zostało potwierdzone przez Jezusa Chrystusa jest nierozerwalne
        > i ważne do śmierci. To sakrament.

        Gdzie i kiedy zostało potwierdzone? Przedstaw mi proszę odpowiedni ustęp w
        Biblii...

        > Czy można osobę która nam udzieliła sakramentu,
        > a narzeczeni (małżonkowie) udzielają sobie sakramentu, traktować potem jako
        > narzędzie zaspokojenia popędu seksualnego?

        Narzędzie zaspokojenia popędu seksualnego?! Co ty bredzisz! Masz jakieś
        wypaczone i chore podejście do seksu w ogóle, zalecam wizytę u seksuologa.

        > Antykoncepcja jest równoważna
        > używaniu drugiej osoby jako narzędzia masturbowania się.

        Buahaha, qurcze nie wiadomo czy się śmiać czy płakać... Jesteś naprawdę
        niedouczony... Masturbacja - to zachowanie seksualne polegające na zadawaniu
        sobie pieszczot erotycznych (kończących się najczęściej orgazmem). Zjawisko
        masturbacji odnosi się zasadniczo do ludzi, aczkolwiek występuje także u części
        zwierząt. Masturbacja odbywa się bez udziału partnera lub przy jego wyłącznie
        biernym udziale.

        --
        Dlaczego upadamy? Żebyśmy nauczyli się wstawaćsmile
        • antixionc Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 05.01.06, 11:11
          > > Małżeństwo, co zostało potwierdzone przez Jezusa Chrystusa jest nierozerw
          > alne
          > > i ważne do śmierci. To sakrament.
          >
          > Gdzie i kiedy zostało potwierdzone? Przedstaw mi proszę odpowiedni ustęp w
          > Biblii...

          Acha... a co gdy mąż pijaczyna (albo kobieta-hetera pijaczyna) bije żonę (męża)
          i dzieci, wynosi z domu co się da itp. Wtedy małżeństwo też jest nierozerwalne
          i ważne do śmierci? Chyba tej osoby na śmierć pobitej...

          > > Czy można osobę która nam udzieliła sakramentu,
          > > a narzeczeni (małżonkowie) udzielają sobie sakramentu, traktować potem ja
          > ko
          > > narzędzie zaspokojenia popędu seksualnego?
          >
          > Narzędzie zaspokojenia popędu seksualnego?! Co ty bredzisz! Masz jakieś
          > wypaczone i chore podejście do seksu w ogóle, zalecam wizytę u seksuologa.

          Odpowiem też twoim stylem: A czy można osobę która nam udzieliła sakramentu,
          traktować potem jako samicę rozpłodową? Ma rodzić i rodzić, najlepiej żeby to
          było raz na rok... Smutne:-[

          --
          Dlaczego upadamy? Żebyśmy nauczyli się wstawaćsmile
          • forumisko Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 02.02.06, 23:54
            antixionc napisała:

            > > > Małżeństwo, co zostało potwierdzone przez Jezusa Chrystusa jest nie
            > rozerw
            > > alne
            > > > i ważne do śmierci. To sakrament.
            > >
            > > Gdzie i kiedy zostało potwierdzone? Przedstaw mi proszę odpowiedni ustęp
            > w
            > > Biblii...

            "Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei
            za Jordan.
            Poszły za Nim wielkie tłumy, i tam ich uzdrowił.
            Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu
            pytanie: «Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?»
            On odpowiedział: «Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako
            mężczyznę i kobietę?
            I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i
            będą oboje jednym ciałem.
            A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek
            nie rozdziela»
            Odparli Mu: «Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?»
            Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam
            Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było.
            A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze
            inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia
            cudzołóstwo»."

            online.biblia.pl/rozdzial.php?id=262
            >
            > Acha... a co gdy mąż pijaczyna (albo kobieta-hetera pijaczyna) bije żonę
            (męża)
            > i dzieci, wynosi z domu co się da itp. Wtedy małżeństwo też jest
            nierozerwalne
            > i ważne do śmierci? Chyba tej osoby na śmierć pobitej...
            >

            "Tak i mężowie powinni miłować żony swoje jak swoje ciało. Kto miłuje żonę
            swoją, miłuje samego siebie"

            Kościół zna instutucję separacji. A naruszający nietykalność cielesną podlegają
            prawu cywilnemu. Nie moja wina że obecnie stosuje się niskie kary. Nie wiem
            komu na tym zależy że dezorganizować życie społeczne.
      • svistak Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 28.01.06, 22:44
        1 Koryntian 7:3  Mąż niechaj oddaje żonie, co jej się należy, podobnie i żona
        mężowi.
        4  Nie żona rozporządza własnym ciałem, lecz mąż; podobnie nie mąż rozporządza
        własnym ciałem, lecz żona.
        5  Nie strońcie od współżycia z sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu,
        aby oddać się modlitwie, a potem znowu podejmujcie współżycie, aby was szatan
        nie kusił z powodu niepowściągliwości waszej.

        -----------
        jak na moj gust ma to cos z zaspokajania popedu seksualnego wink


        >Antykoncepcja jest rownowazna uzywaniu drugiej osoby jako narzedzia
        masturbowania sie???
        ze co? ze jak np. moj malzonej / wieczny altruista/ bedac w prezerwatywie
        zaspokoi...powiedzmy kilka razy mnie, swoja sakramentalna malzonke,a nastepnie
        wspanialomyslnie zrezygnuje z "zakonczenia sprawy" u siebie , a ja mu sie za
        jakis czas "odwdziecze" ...to wg ciebie to jest "ohyda i rozpusta"??? to ja
        wspolczuje twojej zonie, szczerze wspolczuje... i zal mi cie, bardzo zal...

        s.
    • yazonisyn Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 04.01.06, 08:40
      W encyklice humane vitae którą Paweł VI ogłosił jest napisane:

      "Moralna dopuszczalność korzystania z okresów niepłodności
      16. Temu nauczaniu Kościoła na temat moralnego postępowania w życiu małżeńskim
      przeciwstawiają dziś niektórzy - jak to już wyżej zaznaczyliśmy (w p. 3) -
      twierdzenie, iż rozum ludzki ma prawo i zadanie opanowywać siły, jakich mu
      dostarcza nierozumna natura i skierowywać je ku celom odpowiadającym dobru
      człowieka. Stąd niektórzy stawiają pytanie, czy w danym wypadku, z uwagi na
      tyle różnych okoliczności, nie jest rzeczą zgodną z rozumem sztuczna kontrola
      urodzeń, jeżeli osiąga się przez nią większy spokój i zgodę rodzinną oraz
      stwarza lepsze warunki do wychowania dzieci już urodzonych. W odpowiedzi na to
      pytanie trzeba stwierdzić z całą jasnością: Kościół nie da się nikomu
      prześcignąć w chwaleniu i zalecaniu korzystania z rozumu w działaniu, co
      człowieka jako rozumne stworzenie tak ściśle zespala z jego Stwórcą. Stwierdza
      wszakże jednocześnie, że winno się to dokonywać z poszanowaniem ustalonego
      przez Boga porządku.
      Jeśli więc istnieją słuszne powody dla wprowadzenia przerw między kolejnymi
      urodzeniami dzieci, wynikające bądź z warunków fizycznych czy psychicznych
      małżonków, bądź z okoliczności zewnętrznych, Kościół naucza, że wolno wówczas
      małżonkom uwzględniać naturalną cykliczność właściwą funkcjom rozrodczym i
      podejmować stosunki małżeńskie tylko w okresach niepłodności, regulując w ten
      sposób ilość poczęć, bez łamania zasad moralnych, które dopiero co wyłożyliśmy.
      Kościół jest zgodny z samym sobą i ze swoją nauką zarówno wtedy, gdy uznaje za
      dozwolone uwzględnianie przez małżonków okresów niepłodności, jak i wtedy, gdy
      potępia, jako zawsze zabronione, stosowanie środków bezpośrednio
      zapobiegających poczęciu, choćby nawet ten ostatni sposób postępowania
      usprawiedliwiano racjami, które mogłyby się wydawać uczciwe i poważne. W
      rzeczywistości między tymi dwoma sposobami postępowania zachodzi istotna
      różnica.
      W pierwszym wypadku małżonkowie w sposób prawidłowy korzystają z pewnej
      właściwości danej im przez naturę. W drugim zaś, stawiają oni przeszkodę
      naturalnemu przebiegowi procesów związanych z przekazywaniem życia. Jest
      prawdą, że w obydwu wypadkach małżonkowie przy obopólnej i wyraźnej zgodzie
      chcą dla słusznych powodów uniknąć przekazywania życia i chcą mieć pewność, że
      dziecko nie zostanie poczęte.
      Jednakże trzeba równocześnie przyznać, że tylko w pierwszym wypadku małżonkowie
      umieją zrezygnować ze współżycia w okresach płodności (ilekroć ze słusznych
      powodów przekazywanie życia nie jest pożądane), podejmują zaś współżycie
      małżeńskie w okresach niepłodności po to, aby świadczyć sobie wzajemną miłość i
      dochować przyrzeczonej wzajemnej wierności. Postępując w ten sposób dają oni
      świadectwo prawdziwej i w pełni uczciwej miłości."

      I to jest oficjalne stanowiska KK a więc NPR TAK, inne środki antykoncepcyjne
      NIE.


      • alkoo3 Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 04.01.06, 11:32
        yazonisyn napisał:

        > W encyklice humane vitae którą Paweł VI ogłosił jest napisane:
        >
        Rozumie to nauka KK przyjmuje do wiadomosci i akceptuje ze katolicy sa takiego
        zdania w swoim kosciele i sie z taka trescia identyfikuja i tak chca zyc.
        Szanuje ich poglady i zdecydowanie chociaz mam inne przekonanie. Mnie nic do
        tego.

        >Antykoncepcja jest równoważna
        > używaniu drugiej osoby jako narzędzia masturbowania się.
        > Ohyda i rozpusta.

        Ale z taka wypowiedzia forumowiska nie zgadzam sie, nie szanuje jej i nie moge
        milczec - dlatego ze jest agresywna i obrazliwa.
      • kurczeno Re: Chrzescijanstwo i antykoncepcja 04.01.06, 12:06
        No cóż teoria teorią a wystarczy sobie przejżeć forum Antykoncepcja i popatrzeć
        jak liczna jest populacja stosujących antykoncepcje niezgodną z nauką kk( odważe
        się stwierdzić że większoć to katoliczki skoro nasz kraj to 95% tego wyznania).
        Co z tego że teoria pięknie brzmi? Gdzie praktyka?

        Poza tym dlaczego o małżeństwie i antykoncepcji ma mi mówić człowiek, który
        teoretycznie tego nigdy nie doznał? Można to sobie wyobrazić, teoretyzować?

        Dla mnie encykliki nie są autorytetem więc całe to tłumaczenie że tylko troche
        filozofii.

        A taką ciekaowstkę mam: mój etyk z uczelni (Kulu smile) twierdził na wykładach z
        etyki że antykoncpecja nie pozwala powstać tej trzeciej osobie, owocu miłości -
        więc w wymiku NPR też nie może powstać więc to też jest złe. Przecież to też
        świadome nie dopuszczenie to powstania życia, podobnie jak przy tabletkach itd.
        Jedyn słowem abstynencja aż do czasu kiedy małżeństwo dojrzeje do decyzji o
        potomku albo co rok to prorok.

        Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka