Dodaj do ulubionych

grzeszna antykoncepcja

20.06.05, 15:23
ella.a napisala
>
> ....i nie żyjesz w grzechu antykoncepcji ........

ale sie tu zamieszanie zrobilo.
Na czym polega ten grzech ?
1. Historie Onana mozemy tu zapomniec - nie dotyczy tematu.
2. Nie mowimy tu rowniez o aborcji(srodki wczesnoporonne).

Nie mowimy tez o niezgodnosci z nauka kosciola - mowimy tu o grzechu.
Grzech jest ponadwyznaniowy.
Aby uprzedzic zarzuty:
Egoizm, przedmiotowe traktowanie partnera - to niekoniecznie przymioty
antykoncepcji.
Co decyduje o tym ze w oczach wielu antykoncepcja jest widziana jako grzech ?
Co Biblia mowiy o pozyciu malzenskim - wyklucza to antykoncepcje ?.
Edytor zaawansowany
  • mcmaxim 20.06.05, 20:21
    wyklucza stosunek przerywany (vide - Onan). o innych srodkach raczej nie wspomina...

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • darcia73 20.06.05, 23:22
    ja tez nie spotkałam się w Biblii w ogole z pojęciem antykoncepcji, nie mowiąć
    już o traktowaniu jej jako grzechu, bo to jest nainterpretacja
    Seks został dany przez Boga dla czlowieka jako coś dobrego, jezeli jest w
    małzenstwie i nie koniecznie musi słuzyc płodzeniu dzieci,
    dzieci sa DAREM, powinnismy o nie dbać , troszczyc się, ubierac; jak np
    mażłenstwo z 10 dzieci w dzisiejszych czasach moze zapenic im godziwe
    utrzymanie i odpowiednie wychowanie (bo rodzice muszą pracowac od switu do
    nocy, zeby zarobic na chleb); Bog dal tez czlowiekowi rozum, by ten się nim
    posługiwał
    zresztą czlowiek juz zaludnił ziemię wink


    --
    Niech pamiętają królowie, że oni są dla ludu, a nie lud dla nich.

    A. Frycz Modrzewski
  • ell.a 21.06.05, 10:03
    darcia73 napisała:

    > ja tez nie spotkałam się w Biblii w ogole z pojęciem antykoncepcji, nie
    mowiąć
    > już o traktowaniu jej jako grzechu, bo to jest nainterpretacja
    > Seks został dany przez Boga dla czlowieka jako coś dobrego, jezeli jest w
    > małzenstwie i nie koniecznie musi słuzyc płodzeniu dzieci,
    > dzieci sa DAREM, powinnismy o nie dbać , troszczyc się, ubierac; jak np
    > mażłenstwo z 10 dzieci w dzisiejszych czasach moze zapenic im godziwe
    > utrzymanie i odpowiednie wychowanie (bo rodzice muszą pracowac od switu do
    > nocy, zeby zarobic na chleb); Bog dal tez czlowiekowi rozum, by ten się nim
    > posługiwał
    > zresztą czlowiek juz zaludnił ziemię wink

    A gdzie Bóg twoim zdaniem zaleca nieopanowane korzystanie z daru seksualności?
    Wszędzie w Biblii spotykamy się z pojęciem błogosławieństwa płodności, nigdzie
    zalecenia czy zezwolenia unikania płodzenia dzieci.
    Posługiwanie się rozumem znaczy wg ciebie nieopanowane poddawanie się
    namiętnościom z uniknięciem konsekwencji? Św. Paweł by się chyba z tym nie
    zgodził.
    A gdzie Bóg nakazuje ci mieć dzisięcioro dzieci? Masz rozum po to, żeby
    decydować czy w danym momencie możesz podjąć współżycie czy nie.
    Pozdrawiam.

  • mcmaxim 21.06.05, 11:11
    czyli wg ciebie Bozia nam dala olbrzymia przyjemnosc z pieprzenia sie wlasnie po to zeby trzeba ja bylo poskramiac?!... wolne zarty.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • mcmaxim 21.06.05, 11:12
    ps. przepraszam wszystkich urazonych (poza ella) wyrazeniem "pieprzyc sie", ale chcialem jej dobitnie napisac co mysle o jej sadach bez obrazania jej.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 21.06.05, 11:50
    mcmaxim napisał:

    > czyli wg ciebie Bozia nam dala olbrzymia przyjemnosc z pieprzenia sie wlasnie
    p
    > o to zeby trzeba ja bylo poskramiac?!... wolne zarty.

    Serce, a co to jest Bozia?

  • mcmaxim 21.06.05, 12:22
    Kotku, Bozia to zdrobniale i pieszczotliwe okreslenie Pana - mamusia cie w dziecinstwie nie uczyla?

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 21.06.05, 12:42
    mcmaxim napisał:

    > Kotku, Bozia to zdrobniale i pieszczotliwe okreslenie Pana - mamusia cie w
    dzie> cinstwie nie uczyla?

    Nie. Nie uczyła mnie. Używanie tego bzdurnego słówka na określanie Pana Boga
    jest żenujące. I protestanci zdecydowanie się temu sprzeciwiają. Więc dziwnym
    jesteś protestantem.
    Ale skoro już wyjaśniło się, że masz na myśli Boga to mogę odpowiedzieć na
    pytanie:
    czyli wg ciebie Bozia nam dala olbrzymia przyjemnosc z pieprzenia sie wlasnie
    po to zeby trzeba ja bylo poskramiac?!... wolne
    zarty.

    No to poczytaj sobie listy Pawła a dowiesz się, że chrześcijanin ma się duchowo
    narodzić na nowo a cielesny człowiek ma obumrzeć; że nalezy ukrzyżowac własne
    ciało z jego pożądliwościami; jakie uczynki rodzą się z ciała i ducha; jakie są
    dary i owoce Ducha Świętego.
    No i wtedy pisz bzdury o śmieszności poskramiania.
    Pozdrawiam.
    >
  • mcmaxim 21.06.05, 12:49
    > Nie. Nie uczyła mnie. Używanie tego bzdurnego słówka na określanie Pana Boga
    > jest żenujące. I protestanci zdecydowanie się temu sprzeciwiają. Więc dziwnym
    > jesteś protestantem.
    nieee... to nie i mnie chodzi, tylko o ciebie, a ze jestes katoliczka, to myslalem ze katolicka nomenklatura lepiej do ciebie dotrze.

    > No to poczytaj sobie listy Pawła a dowiesz się, że chrześcijanin ma się duchowo
    >
    > narodzić na nowo a cielesny człowiek ma obumrzeć;

    dobra... EOT

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 21.06.05, 13:39
    mcmaxim napisał:

    > > Nie. Nie uczyła mnie. Używanie tego bzdurnego słówka na określanie Pana B
    > oga > > jest żenujące. I protestanci zdecydowanie się temu sprzeciwiają. Więc
    dzi> wnym > > jesteś protestantem.
    > nieee... to nie i mnie chodzi, tylko o ciebie, a ze jestes katoliczka, to
    mysla> lem ze katolicka nomenklatura lepiej do ciebie dotrze.

    Żałosne z twojej strony. Doucz się zanim zaczniesz pisać o katolickiej
    nomenklaturze. No chyba, że chcesz pozostać jak dotychczas w stanie nietknięcia
    wiedzą.

    > > No to poczytaj sobie listy Pawła a dowiesz się, że chrześcijanin ma się d
    > uchowo> > > > narodzić na nowo a cielesny człowiek ma obumrzeć;
    > > dobra... EOT>

    Tylko na tyle cię stać żeby lekceważyć teksty biblijne? To mi dopiero
    protestant-wielbiciel Biblii!
    Pozdrawiam
  • mcmaxim 21.06.05, 13:47
    wiesz czym sie roznimy przede wszystkim? ja Boga chce poznac. ty jestes leniwa, i z twojego podejscia wynika, ze ktos za ciebie juz Pismo przeczytal, zinterpretowal, Boga poznal, a ty tylko korzystasz z jego doswiadczen.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 21.06.05, 14:29
    mcmaxim napisał:

    > wiesz czym sie roznimy przede wszystkim? ja Boga chce poznac. ty jestes
    leniwa,> i z twojego podejscia wynika, ze ktos za ciebie juz Pismo przeczytal,
    zinterpr> etowal, Boga poznal, a ty tylko korzystasz z jego doswiadczen.

    Różnimy się przede wszystkim tym, że ja staram się Boga słuchać a nie tworzyć
    prawa dla własnych potrzeb.
    Ja respektuję nakazy Jezusa co do sakramentów a ty nie.
    I te twoje wywody jak to pragniesz Boga poznać.
    Co zrobiłeś w tym celu?
    Bo ja np. podjęłam wysiłek kilkuletniego studiowania teologii (mam licencjat),
    w tym nauk biblijnych.
    Pozdrawiam
  • mcmaxim 20.06.05, 23:25
    aha... zapomnialem o czyms. juz kiedys myslalem nt. tzw metod naturalnego planowania. i wiecie co wymyslilem? jesli faktycznie antykoncepcja jest grzechem, to naturalne planowanie jako "antykoncepcja" jest najbardziej perfidnym zapobieganiem poczeciu -> "robie to wtedy, kiedy dokladnie wiem ze na pewno miec dzieci nie bede" -> sorry, ale dopuszczanie czegos takiego przez KK jest po prostu hipokryzja do szescianu.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • darcia73 20.06.05, 23:40
    mcmaxim -dokładnie - hipokryzja ubrana w ładne słowa

    metody naturalne najlepsze są za to, gdy ludzie starają się o dziecko
    chociaż w własnego przykładu powiem, ze w naturze nie ma nic niemożliwego i ze
    dziecko jest prawdziwym darem od Boga
    Moj synek zostal poczety w dniu, w ktorym nie powinna byc juz na 100% plodna i
    to wg NPR i wg USG. Akurat parę dni wczesniej byłam na USG u ginekologa, ktory
    stwierdził, ze jestem juz po owulacji a i wszytkie znaki wg NPR, jak rowniez
    dzien cyklu wskazywały na okres bezpłodny.
    A synek jest i ma już 3 latka !

    --
    Niech pamiętają królowie, że oni są dla ludu, a nie lud dla nich.

    A. Frycz Modrzewski
  • ell.a 21.06.05, 10:08
    mcmaxim napisał:

    > aha... zapomnialem o czyms. juz kiedys myslalem nt. tzw metod naturalnego
    plano
    > wania. i wiecie co wymyslilem? jesli faktycznie antykoncepcja jest grzechem,
    to
    > naturalne planowanie jako "antykoncepcja" jest najbardziej perfidnym
    zapobiega
    > niem poczeciu -> "robie to wtedy, kiedy dokladnie wiem ze na pewno miec dzi
    > eci nie bede" -> sorry, ale dopuszczanie czegos takiego przez KK jest po pr
    > ostu hipokryzja do szescianu.

    Wielka bzdura. NPR uwzględnia naturalny rytm płodności dany przez Boga. To co
    sam Bóg dał jest dobre i należy z tego korzystać.
    Niemniej jednak jeżeli ktoś absolutnie wyklucza poczęcie dzieci i w tym celu
    posłuży się NPR to popełnia nadużycie wobec Bożego daru i tyle.
    Właściwa postawa chrześcijanina polega na otwarciu na życie tzn. pozostawieniu
    ostatecznej decyzji Bogu. Co umożliwia właśnie NPR.
    Pozdrawiam
    >
  • mcmaxim 21.06.05, 11:12
    i kto tu nadinterpretuje?!?!

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 21.06.05, 11:51
    mcmaxim napisał:

    > i kto tu nadinterpretuje?!?!
    >
    A gdzie tu nadinterpretacja?
  • ell.a 21.06.05, 09:57
    alkoo3 napisał:

    > ella.a napisala
    > >
    > > ....i nie żyjesz w grzechu antykoncepcji ........
    >
    > ale sie tu zamieszanie zrobilo.
    > Na czym polega ten grzech ?
    > 1. Historie Onana mozemy tu zapomniec - nie dotyczy tematu.

    Oczywiście, że dotyczy.

    > 2. Nie mowimy tu rowniez o aborcji(srodki wczesnoporonne).
    > > Nie mowimy tez o niezgodnosci z nauka kosciola - mowimy tu o grzechu.
    > Co decyduje o tym ze w oczach wielu antykoncepcja jest widziana jako grzech ?
    > Co Biblia mowiy o pozyciu malzenskim - wyklucza to antykoncepcje ?.

    Świadome działanie przeciw nakazowi Boga: "bądźcie płodni" to grzech.
    Temat został podjęty w Biblii głównie w aspekcie pozytywnym ze względu na
    postrzeganie płodności przez Naród Wybrany, z którego wywodzili się autorzy
    natchnieni. Płodność to błogosławieństwo, bezpłodność to przekleństwo. Mnóstwo
    fragmentów biblijnych tego dotyczy.
    Tylko Onan pragnął doprowadzic do ubezpłodnienia ktu seksualnego za co został
    ukarany. Sprawa jest jasna.
    Pozdrawiam.

  • mcmaxim 21.06.05, 11:09
    Rdz 38:7-10 "(7) Ponieważ Er, pieroworodny syn Judy, był w oczach Pana zły, Pan zesłał na niego śmierć. (8) Wtedy Juda rzekł do Onana: Idź do żony twego brata i dopełnij z nią obowiązku szwagra, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał potomstwo. (9) Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa swemu bratu. (10) Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć."
    pytanie za 200 punktow: co bylo zle w oczach Pana? bo nie jest napisane wprost ze wylewanie nasienia. moglo to byc cokolwiek... ella oczywiscie znajdzie zaraz 100tys powodow zeby podwazyc moja koncepcje, mimo ze jedyny przeklad ktory mowi wprost ze to wylewanie nasienia bylo grzechem, to jehowicki przeklad nowego swiata.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • alkoo3 21.06.05, 11:36

    > pytanie za 200 punktow: co bylo zle w oczach Pana?
    Mam nadzieje ze otrzymam.
    To niewypelnienie prawa leviatu - on chcial zgarnac dziedzictwo brata dla
    siebie.
    Nie ma tu nawet mowy o tym ze stosunek przerywany jest zlem.
    On go stosowal aby "okrasc" brata(juz zmarlego)

    Nie mam nic przeciwko temu ze ktos uwaza antykoncepcje opisana na poczatku
    watku za jemu nieodpowiadajaca i powodujaca u niego dysharmonie.
    Jest wielu wierzacy chrzescijan roznych wyznan stosujacych NPR.
    Ale dlaczego probuje sie wywolac wyrzuty sumienia u myslacych innczej powodujac
    sie na Biblie i Boga.
    Wmawiajac im ze jak stosuja inne srodki to z pewnoscia sa egoistami, i nie
    kochaja Boga i nie lubia dzieci - no i chociaz o tym nie wiedza to maja pewne
    seksualne odchyly.
    Dlaczego ?

  • ell.a 21.06.05, 12:00
    alkoo3 napisał:

    >
    > > pytanie za 200 punktow: co bylo zle w oczach Pana?
    > Mam nadzieje ze otrzymam.
    > To niewypelnienie prawa leviatu - on chcial zgarnac dziedzictwo brata dla
    > siebie.

    Dopełnił prawa lewiratu poślubiając szwagierkę.

    > Nie ma tu nawet mowy o tym ze stosunek przerywany jest zlem.

    Jak to nie ma. "I złe było w oczach Pana..."

    > On go stosowal aby "okrasc" brata(juz zmarlego)

    Ty rozumiesz o czym piszesz? Okradzenie zmarłego jest juz absurdem, zwłaszcza
    że poślubiając wdowę automatycznie przejmował majątek.

    > Nie mam nic przeciwko temu ze ktos uwaza antykoncepcje opisana na poczatku
    > watku za jemu nieodpowiadajaca i powodujaca u niego dysharmonie.
    > Jest wielu wierzacy chrzescijan roznych wyznan stosujacych NPR.
    > Ale dlaczego probuje sie wywolac wyrzuty sumienia u myslacych innczej
    powodujac> > sie na Biblie i Boga.

    Bo właśnie Bóg przez Biblię i nakaz "bądźcie płodni" wyklucza antykoncepcję.

    > Wmawiajac im ze jak stosuja inne srodki to z pewnoscia sa egoistami, i nie
    > kochaja Boga i nie lubia dzieci - no i chociaz o tym nie wiedza to maja pewne
    > seksualne odchyly.
    > Dlaczego ?

    Niby kochają Boga, przynajmniej tak twierdzą. Ale tylko do momentu, w którym
    wiara zaczyna ich coś kosztować. Wtedy przestają słuchać Boga. z tego wynika,
    że Bóg tak naprawdę nie jest dla nich Bogiem.
    Pozdrawiam

  • mcmaxim 21.06.05, 12:13
    1. nie wypelnil, bo nie dal bratu potomstwa
    2. i zle bylo w oczach Pana - ale co bylo? pewnie cale jego zycie.
    3. nie jest absurdem: wg prawa lewiratu powinien dac bratu potomstwo dziedziczace.
    4. jestes zboczona.
    EOT.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 21.06.05, 12:46
    mcmaxim napisał:

    > 1. nie wypelnil, bo nie dal bratu potomstwa

    Wypełnił częściowo poślubiając wdowę.
    A nie dał potomstwa przez ubezpłodnienie aktu seksualnego.

    > 2. i zle bylo w oczach Pana - ale co bylo? pewnie cale jego zycie.

    Na pewno złe było" wylewanie/marnowanie nasienia mające za cel uniknięcie
    spłodzenia potomstwa. Czyli antykoncepcja.

    > 3. nie jest absurdem: wg prawa lewiratu powinien dac bratu potomstwo
    dziedzicza> ce.

    Ale to potomstwo dziedziczące byłoby jednoczesnie jego potomstwem, czyż nie?

    > 4. jestes zboczona.

    Tak piszą sfrustrowani nieudacznicy nie mający argumentów dla obrony swych
    absurdalnych tez

    > EOT.
    Pozdrawiam
  • alkoo3 21.06.05, 12:18

    > > On go stosowal aby "okrasc" brata(juz zmarlego)
    >
    > Ty rozumiesz o czym piszesz? Okradzenie zmarłego jest juz absurdem, zwłaszcza
    > że poślubiając wdowę automatycznie przejmował majątek.

    Rozumie co pisze.
    Z chwila urodzenia sie dzieci z tego zwiazku, dzieci te przejmuja dziedzictwo
    po zmarlym bracie .
    Jesli nie byloby dzieci majatek ten bedzie nalezal do niego.
  • ell.a 21.06.05, 12:48
    alkoo3 napisał:

    >
    > > > On go stosowal aby "okrasc" brata(juz zmarlego)
    > >
    > > Ty rozumiesz o czym piszesz? Okradzenie zmarłego jest juz absurdem, zwłas
    > zcza
    > > że poślubiając wdowę automatycznie przejmował majątek.
    >
    > Rozumie co pisze.
    > Z chwila urodzenia sie dzieci z tego zwiazku, dzieci te przejmuja dziedzictwo
    > po zmarlym bracie .
    > Jesli nie byloby dzieci majatek ten bedzie nalezal do niego.

    Ale ten majątek przejmą jego biologiczne dzieci, nieprawdaż?
    Pozdrawiam
  • alkoo3 21.06.05, 12:53

    >
    > Ale ten majątek przejmą jego biologiczne dzieci, nieprawdaż?
    > Pozdrawiam

    W naszej mentalnosci - ale nie w ich.
    Tam to sie nazywalo ze to nie beda jego dzieci lecz dzieci jego brata.
    Tam byla mowa o tym aby wzbudzic dzieci bratu.
  • ell.a 22.06.05, 10:34
    alkoo3 napisał:

    >
    > >
    > > Ale ten majątek przejmą jego biologiczne dzieci, nieprawdaż?
    > > Pozdrawiam
    >
    > W naszej mentalnosci - ale nie w ich.
    > Tam to sie nazywalo ze to nie beda jego dzieci lecz dzieci jego brata.
    > Tam byla mowa o tym aby wzbudzic dzieci bratu.

    Ale jednocześnie sa jego biologicznymi.
    Tak czy owak idąc torem twojego rozumowania wynika, że Onan zastosował
    antykoncepcję ze względów materialnych, całkiem tak jak dzisiaj stosują ją
    współcześni.
    Zarówno motyw i jak i czyn jest zły w oczach Boga.
    Pozdrawiam.
  • alkoo3 22.06.05, 12:27

    ell.a napisała:

    > Tak czy owak idąc torem twojego rozumowania wynika, że Onan zastosował
    > antykoncepcję ze względów materialnych, całkiem tak jak dzisiaj stosują ją
    > współcześni.
    > Zarówno motyw i jak i czyn jest zły w oczach Boga.

    Aha, jesli ktos stosuje prezerwatywe ze "wzgledow materialnych" np bo ma juz
    kilka dzieci - to jest to zle ?
    jesli ktos stosuje NPR ze "wzgledow materialnych" np. bo ma juz kilkoro dzieci -
    to jest to w porzadku ?
    Ten pierwszy jest egoista niszczocym plodnosc ten drugi praktykuje swiadome
    rodzicielstwo.
    Nie rozumie tej logiki !!!!!
  • ell.a 22.06.05, 13:37
    >
    > ell.a napisała:
    >
    > > Tak czy owak idąc torem twojego rozumowania wynika, że Onan zastosował
    > > antykoncepcję ze względów materialnych, całkiem tak jak dzisiaj stosują j
    > ą > > współcześni.
    > > Zarówno motyw i jak i czyn jest zły w oczach Boga.

    > Aha, jesli ktos stosuje prezerwatywe ze "wzgledow materialnych" np bo ma juz
    > kilka dzieci - to jest to zle ?
    > jesli ktos stosuje NPR ze "wzgledow materialnych" np. bo ma juz kilkoro
    dzieci > -
    > to jest to w porzadku ?

    Tak, to jest w porzadku. Bo stosujący NPR szanuje dany od Boga naturalny rytm
    płodności a stosujący prezerwatywę nie szanuje a unicestwia płodność aktu
    seksualnego.

    > Ten pierwszy jest egoista niszczocym plodnosc ten drugi praktykuje swiadome
    > rodzicielstwo.

    Właśnie tak. Każdy kto dla wygody działa przeciw płodności jest egoistą.

    > Nie rozumie tej logiki !!!!!

    Własnie widzę. Najwyraźniej nie widzisz różnicy między szacunkiem dla daru
    Bożego a niszczeniem tego daru.
    Pozdrawiam



  • alkoo3 21.06.05, 12:19

    > Niby kochają Boga, przynajmniej tak twierdzą. Ale tylko do momentu, w którym
    > wiara zaczyna ich coś kosztować. Wtedy przestają słuchać Boga. z tego wynika,
    > że Bóg tak naprawdę nie jest dla nich Bogiem.
    >

    Mozesz to uzasadnic.

  • ell.a 21.06.05, 12:51
    alkoo3 napisał:

    >
    > > Niby kochają Boga, przynajmniej tak twierdzą. Ale tylko do momentu, w któ
    > rym
    > > wiara zaczyna ich coś kosztować. Wtedy przestają słuchać Boga. z tego wyn
    > ika,
    > > że Bóg tak naprawdę nie jest dla nich Bogiem.
    > >
    >
    > Mozesz to uzasadnic.

    Uzasadniam. Jeżeli Bóg jest dla kogoś naprawdę Bogiem to jest jego Panem w
    każdej dziedzinie życia. A jeżeli ktoś zostawia sobie sferę życia, w której sam
    chce ustanawiać prawa niezgodne z wolą Boga to już Bóg nie jest dla niego
    Bogiem; bogiem jest wygoda.
    Pozdrawiam
    >
  • alkoo3 21.06.05, 13:03

    > Uzasadniam. Jeżeli Bóg jest dla kogoś naprawdę Bogiem to jest jego Panem w
    > każdej dziedzinie życia. A jeżeli ktoś zostawia sobie sferę życia, w której
    >sam chce ustanawiać prawa niezgodne z wolą Boga to już Bóg nie jest dla niego
    > Bogiem

    Tak to prawda JESLI jest to niezgodne z wola Boza.
    Dlatego tez Bog objawil nam swoja wole w Bibli i mowi nam tam o zasadach zycia
    malzenskiego.
    O wzajemnej milsoci , oddaniu, sluzeniu sobie, mowi rowniez o plodnosci jako o
    swoim blogoslawienstwie.
    Jedne malzenstwa stosuja NPR inne prezerwatywe. Dlaczego uwazasz jednych z tego
    powodu lepszych od drugich?
    Widzisz ja tez moge stworzyc pewne prawo, np. powinismy nosic kamien 10 kg ze
    soba, poszukam tekstu Pawlowego ze mamy nosic swoje brzemiona, nastepnie
    stwierdze ze ci ktorzy nie dzwigaja go , ida na latwizne i nie sa prawdziwymi
    chrzescijaninami.
    Ale czy taka jest wola Boza aby nosila kamien ?
    Podobnie widze tu twoja argumentacje.
  • ell.a 21.06.05, 13:25
    alkoo3 napisał:

    >
    > > Uzasadniam. Jeżeli Bóg jest dla kogoś naprawdę Bogiem to jest jego Panem
    > w
    > > każdej dziedzinie życia. A jeżeli ktoś zostawia sobie sferę życia, w któr
    > ej
    > >sam chce ustanawiać prawa niezgodne z wolą Boga to już Bóg nie jest dla ni
    > ego
    > > Bogiem
    >
    > Tak to prawda JESLI jest to niezgodne z wola Boza.
    > Dlatego tez Bog objawil nam swoja wole w Bibli i mowi nam tam o zasadach
    zycia > malzenskiego.> O wzajemnej milsoci , oddaniu, sluzeniu sobie, mowi
    rowniez o plodnosci jako o > swoim blogoslawienstwie.

    Właśnie. Mówi zdecydowanie: bądźcie płodni. To jest błogosławieństwo ale i
    nakaz.

    > Jedne malzenstwa stosuja NPR inne prezerwatywe. Dlaczego uwazasz jednych z
    tego> > powodu lepszych od drugich?

    Ja nie uważam jednych za lepszych od drugich. Tylko jedni(NPR) postępują w
    zgodzie z darem i nakazem Bożym i szanują płodność a drudzy (antykoncepcja)
    niszczą płodność.
    To chyba jasne, że sztuczne wywoływanie niepłodności jest niezgodne z wolą
    Boga, który błogosławi i nakazuje płodność.

    > Widzisz ja tez moge stworzyc pewne prawo, np. powinismy nosic kamien 10 kg ze
    > soba, poszukam tekstu Pawlowego ze mamy nosic swoje brzemiona, nastepnie
    > stwierdze ze ci ktorzy nie dzwigaja go , ida na latwizne i nie sa
    prawdziwymi> chrzescijaninami.
    > Ale czy taka jest wola Boza aby nosila kamien ?
    > Podobnie widze tu twoja argumentacje.

    Bzdura.
    Brzemiona to trudności, które są różne. I w różnych przypadkach różni ludzie
    idą na łatwiznę. Niektórzy w sprawach płodności i antykoncepcji.
    Płodność seksualna ma sens jednoznaczny.
    Naprawdę, twoje wywody można porównać do postawy sekty, która na spotkaniach
    depcze po jadowitych wężach. I to jeszcze niedokładnie bo zmieniasz tekst z
    Biblii: brzemię-kamień.
    No i ty rzeczywiście uzurpujesz sobie prawo do tworzenia własnych praw.
    Po prostu unikasz trudności. Idziesz na łatwiznę.
    Pozdrawiam
  • alkoo3 21.06.05, 13:39

    >
    > Ja nie uważam jednych za lepszych od drugich. Tylko jedni(NPR) postępują w
    > zgodzie z darem i nakazem Bożym i szanują płodność a drudzy (antykoncepcja)
    > niszczą płodność.
    > To chyba jasne, że sztuczne wywoływanie niepłodności jest niezgodne z wolą
    > Boga, który błogosławi i nakazuje płodność.

    A dlaczego stosuja NPR - (odpowiedz) aby nie doszlo do zaplodnienia.
    A dlaczego stosuja prezerwatywe - aby nie doszlo do zaplodnienia.
    Czyli obydwie pary maja ten sam cel.
    Zwolennicy NPR mowia nawet ze dobrze uzywana NPR daje wieksza pewnosc ze nie
    dojdzie do zaplodnienia niz prezerwatywa ( z czym sie niezgadzam -ale to nie
    ten temat).

    > Bzdura.
    > Brzemiona to trudności, które są różne. I w różnych przypadkach różni ludzie
    > idą na łatwiznę.
    > I to jeszcze niedokładnie bo zmieniasz tekst z
    > Biblii: brzemię-kamień.
    > No i ty rzeczywiście uzurpujesz sobie prawo do tworzenia własnych praw.
    > Po prostu unikasz trudności. Idziesz na łatwiznę.
    Zgadzam sie ten przyklad to bzdura - tak go chcialem tez pokazac.
    I rzeczywiscie przekrecam tu Bibli na swoje potrzeby.
    I masz racje nie powinienem tworzyc wlasnych praw.

    Wniosek: Nie popelniaj moich bledow jesli chodzi o temat antykoncepcja,
    a juz koniecznie nie nakladaj na innych tego ciezaru.
  • ell.a 21.06.05, 14:03
    alkoo3 napisał:

    >
    > >
    > > Ja nie uważam jednych za lepszych od drugich. Tylko jedni(NPR) postępują
    > w
    > > zgodzie z darem i nakazem Bożym i szanują płodność a drudzy (antykoncepcj
    > a)
    > > niszczą płodność.
    > > To chyba jasne, że sztuczne wywoływanie niepłodności jest niezgodne z wol
    > ą
    > > Boga, który błogosławi i nakazuje płodność.
    >
    > A dlaczego stosuja NPR - (odpowiedz) aby nie doszlo do zaplodnienia.
    > A dlaczego stosuja prezerwatywe - aby nie doszlo do zaplodnienia.
    > Czyli obydwie pary maja ten sam cel.

    Ale ci co stosują NPR wykorzystują to na co zezwolił Bóg stwarzając rytm
    płodności. Dostosowują się do Bożego planu.

    > Zwolennicy NPR mowia nawet ze dobrze uzywana NPR daje wieksza pewnosc ze nie
    > dojdzie do zaplodnienia niz prezerwatywa ( z czym sie niezgadzam -ale to nie
    > ten temat).

    No i co z tego? Wiadomo, że to co stworzył Bóg jest dobre.

    > > Bzdura.
    > > Brzemiona to trudności, które są różne. I w różnych przypadkach różni lud
    > zie > > idą na łatwiznę.
    > > I to jeszcze niedokładnie bo zmieniasz tekst z
    > > Biblii: brzemię-kamień.
    > > No i ty rzeczywiście uzurpujesz sobie prawo do tworzenia własnych praw.
    > > Po prostu unikasz trudności. Idziesz na łatwiznę.
    > Zgadzam sie ten przyklad to bzdura - tak go chcialem tez pokazac.
    > I rzeczywiscie przekrecam tu Bibli na swoje potrzeby.
    > I masz racje nie powinienem tworzyc wlasnych praw.
    >
    > Wniosek: Nie popelniaj moich bledow jesli chodzi o temat antykoncepcja,
    >a juz koniecznie nie nakladaj na innych tego ciezaru.

    Tzn. jakiego ciężaru? I niby ja go nakładam?
    Każdy płodny człowiek ma ten "ciężar" dany i zadany przez Boga. Tylko niektórzy
    się z Bogiem nie liczą i sami ustalają prawa.
    Każdy chrześcijanin ma z grzechem walczyć a nie poddawać się mu.
    Pozdrawiam.
  • alkoo3 21.06.05, 14:33

    > > A dlaczego stosuja NPR - (odpowiedz) aby nie doszlo do zaplodnienia.
    > > A dlaczego stosuja prezerwatywe - aby nie doszlo do zaplodnienia.
    > > Czyli obydwie pary maja ten sam cel.
    >
    > Ale ci co stosują NPR wykorzystują to na co zezwolił Bóg stwarzając rytm
    > płodności. Dostosowują się do Bożego planu.

    Myslalem ze to oni rowniez planuja ilosc dzieci tak samo jak ci z prezerwatywa.
    Widzisz czasami jak glowa boli to dobrze sie polazyc i odpoczac.
    Czasami dobrze jest jednak wziasc aspiryne - chociaz Bog jej nie stworzyl.
    Cel jest - aby glowa przestal bolec. Roznym osobom rozne rzeczy pomagaja.
    Cel antykoncepcji i NPR jest aby nie doszlo do zaplodnienia.
    Mozna to na rozne sposoby realizowac - Biblia nigdzie nie pisze jak.
    Pisze jakie ma byc malzenstwo i rodzina. Podkresla znaczenie milosci
    malzenskiej z jej aspektem seksualnym.

    > Tzn. jakiego ciężaru? I niby ja go nakładam?
    > Każdy płodny człowiek ma ten "ciężar" dany i zadany przez Boga. Tylko
    > niektórzy się z Bogiem nie liczą i sami ustalają prawa.
    Tak, to prawda niektorzy sami ustalaja prawa.
    "ciezar" -nie czytalem w Bibli - Tam pisze nie jest dobrze mezczyznie byc
    samemu. Mysle ze ten ciezar nie jest od Boga lecz ludzie sobie wymyslili, a do
    tego niektorzy zawsze byli sklonni

    "I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do
    uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie."


    > Każdy chrześcijanin ma z grzechem walczyć a nie poddawać się mu.
    Tu masz racje.

  • ell.a 21.06.05, 14:58
    alkoo3 napisał:

    >
    > > > A dlaczego stosuja NPR - (odpowiedz) aby nie doszlo do zaplodnienia
    > .
    > > > A dlaczego stosuja prezerwatywe - aby nie doszlo do zaplodnienia.
    > > > Czyli obydwie pary maja ten sam cel.
    > >
    > > Ale ci co stosują NPR wykorzystują to na co zezwolił Bóg stwarzając rytm
    > > płodności. Dostosowują się do Bożego planu.
    >
    > Myslalem ze to oni rowniez planuja ilosc dzieci tak samo jak ci z
    prezerwatywa.

    Ale nie eliminują płodności czyli daru i nakazu Bożego.

    > Widzisz czasami jak glowa boli to dobrze sie polazyc i odpoczac.
    > Czasami dobrze jest jednak wziasc aspiryne - chociaz Bog jej nie stworzyl.

    Naiwne jest porównanie leku z niszczeniem płodności.

    > Cel jest - aby glowa przestal bolec. Roznym osobom rozne rzeczy pomagaja.
    > Cel antykoncepcji i NPR jest aby nie doszlo do zaplodnienia.
    > Mozna to na rozne sposoby realizowac - Biblia nigdzie nie pisze jak.
    > Pisze jakie ma byc malzenstwo i rodzina. Podkresla znaczenie milosci
    > malzenskiej z jej aspektem seksualnym.

    Biblia pisze: "bądźcie płodni", "i złe było co Onan Czynił".

    > > Tzn. jakiego ciężaru? I niby ja go nakładam?
    > > Każdy płodny człowiek ma ten "ciężar" dany i zadany przez Boga. Tylko
    > > niektórzy się z Bogiem nie liczą i sami ustalają prawa.
    > Tak, to prawda niektorzy sami ustalaja prawa.

    Właśnie. Nie słuchaja Boga. Każdy ma prawo zyc jak chce ale niech nie ściemnia,
    że Bóg jest dla niego najważniejszy.

    > "ciezar" -nie czytalem w Bibli - Tam pisze nie jest dobrze mezczyznie byc
    > samemu.

    No i dlatego Bóg stworzył ludzi jako mężczyzne i kobietę i powiedział
    im "bądźcie płodni".

    Mysle ze ten ciezar nie jest od Boga lecz ludzie sobie wymyslili, a do
    > tego niektorzy zawsze byli sklonni
    > > "I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do
    > uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie."

    Tak, rzeczywiście... Doucz sie zanim zaczniesz pisać bzdury i porównywać
    antykoncepcję z ciężarami prawa mojżeszowego w aspekcie finansowym utrzymywania
    świątyni i kapłanów o czym jest ten fragment.


    > > Każdy chrześcijanin ma z grzechem walczyć a nie poddawać się mu.
    > Tu masz racje.

    Dlaczego więc upierasz się przy uporczywym trwaniu w grzechu niszczenia
    płodności?
    Pozdrawiam


    >
  • alkoo3 21.06.05, 15:12

    > > Myslalem ze to oni rowniez planuja ilosc dzieci tak samo jak ci z
    > prezerwatywa.
    >
    > Ale nie eliminują płodności czyli daru i nakazu Bożego.
    Widzisz uzywajac prezerwatywy tez mozna nie eliminowac plodnosci tylko nia
    sterowac podobnie jak NPR.
    Po prostu czasem mozna jej nie zakladac, albo maja 3-4 dzieci ja zawsze
    zakladac.
    > > Widzisz czasami jak glowa boli to dobrze sie polazyc i odpoczac.
    > > Czasami dobrze jest jednak wziasc aspiryne - chociaz Bog jej nie stworzyl
    > .
    >
    > Naiwne jest porównanie leku z niszczeniem płodności.
    Moze i naiwne , ale rownie naiwne jak argumentacja ze nie wolno stosowac tych
    srodkow antykoncepcyjnych bo Bog ich nie stworzyl.
    >
    > Biblia pisze: "bądźcie płodni", "i złe było co Onan Czynił".
    >
    No nie chce wracac - Onana juz omowilismy.
    Plodnym mozna byc niezaleznie od stosowanej metody.
    >
    > Tak, rzeczywiście... Doucz sie zanim zaczniesz pisać bzdury i porównywać
    > antykoncepcję z ciężarami prawa mojżeszowego w aspekcie finansowym
    > utrzymywania świątyni i kapłanów o czym jest ten fragment.
    Masz racje uczyc sie trzeba cale zycie -bede staral sie jeszcze douczyc.
    Jest to przyklad nakladania prawa ponad prawo Boze - przeczytaj kontekst - nie
    o to tam chodzi.

    >
    > Dlaczego więc upierasz się przy uporczywym trwaniu w grzechu niszczenia
    > płodności?
    Nie , ja pisze tylko jak ja rozumiem poslanie Bibli w tej waznej sprawie.
    Jesli twoje biblijne argumenty mnie przekonaja jestem gotow zmienic zdanie.
  • ell.a 22.06.05, 10:29
    alkoo3 napisał:

    >
    > > > Myslalem ze to oni rowniez planuja ilosc dzieci tak samo jak ci z
    > > prezerwatywa.
    > >
    > > Ale nie eliminują płodności czyli daru i nakazu Bożego.
    > Widzisz uzywajac prezerwatywy tez mozna nie eliminowac plodnosci tylko nia
    > sterowac podobnie jak NPR.
    > Po prostu czasem mozna jej nie zakladac, albo maja 3-4 dzieci ja zawsze
    > zakladac.

    Po prostu postępują wbrew woli Boga dla swojej wygody. Prezerwatywa unicestwia
    płodność aktu seksualnego. NPR nie.

    > > > Widzisz czasami jak glowa boli to dobrze sie polazyc i odpoczac.
    > > > Czasami dobrze jest jednak wziasc aspiryne - chociaz Bog jej nie st
    > worzyl
    > > .
    > >
    > > Naiwne jest porównanie leku z niszczeniem płodności.
    > Moze i naiwne , ale rownie naiwne jak argumentacja ze nie wolno stosowac tych
    > srodkow antykoncepcyjnych bo Bog ich nie stworzyl.

    Bzdura. Lekarstwa i lekarze służą przywróceniu zdrowia (patrz Biblia) i są
    darem Boga dla zdrowia człowieka. Antykoncepcja służy wyłącznie wygodzie i
    sprzeciwia się woli Bożej unicestwiając Boży dar, nakaz i błogosławieństwo
    płodności.

    > >
    > > Biblia pisze: "bądźcie płodni", "i złe było co Onan Czynił".
    > >
    > No nie chce wracac - Onana juz omowilismy.

    No skoro omówiliśmy to dziwię się, że wciąż nie kumasz.

    > Plodnym mozna byc niezaleznie od stosowanej metody.

    Zadziwiające. Niszczenie płodności aktu seksualnego jest wg ciebie jednocześnie
    szanowaniem daru płodności?

    > > Tak, rzeczywiście... Doucz sie zanim zaczniesz pisać bzdury i porównywać
    > > antykoncepcję z ciężarami prawa mojżeszowego w aspekcie finansowym
    > > utrzymywania świątyni i kapłanów o czym jest ten fragment.
    > Masz racje uczyc sie trzeba cale zycie -bede staral sie jeszcze douczyc.
    > Jest to przyklad nakladania prawa ponad prawo Boze - przeczytaj kontekst -
    nie > o to tam chodzi.

    No i ty właśnie ustanawiasz prawo ludzkie nad prawem Bozym.

    > > Dlaczego więc upierasz się przy uporczywym trwaniu w grzechu niszczenia
    > > płodności?
    > Nie , ja pisze tylko jak ja rozumiem poslanie Bibli w tej waznej sprawie.
    > Jesli twoje biblijne argumenty mnie przekonaja jestem gotow zmienic zdanie.

    Nie ma żadnego znaczenia twoje rozumienie czy nie rozumienie tej rzeczywistości.
    Rozumiesz jak chcesz rozumieć dla własnej wygody i tyle.
    I nie masz prawa do interpretacji tekstu biblijnego ("Pisma nie są do
    prywatnego wyjasniania" - list św. Piotra Apostoła)
    Odrzucasz biblijne argumenty więc nie ściemniaj, że mają dla ciebie znaczenie.
    Pozdrawiam

  • alkoo3 22.06.05, 12:38

    > Po prostu postępują wbrew woli Boga dla swojej wygody. Prezerwatywa
    >unicestwia płodność aktu seksualnego. NPR nie.
    Widzisz celem aktu plciowego rowniez wedlug nauki KK jest nie tylko plodnosc
    ale wyrazenia sobie uczucia milosci.
    Stosujac NPR chce sie uniknac plodnosci.
    Czyli efekt jest ten sam.
    Jest sie otwartym na gosci ale zaprasza sie go tylko jak nikogo nie ma w domu i
    drzwi dla goscia sa zamkniete.


    >. Antykoncepcja służy wyłącznie wygodzie i
    > sprzeciwia się woli Bożej unicestwiając Boży dar, nakaz i błogosławieństwo
    > płodności.

    To twoja poglad - ja uwazam ja rowniez za forme swiadomego rodzicielstwa -
    ktora podobnie jak NPR moze byc naduzyta.
    >
    > No i ty właśnie ustanawiasz prawo ludzkie nad prawem Bozym.
    >
    Czy prawo Boze brzmi - Nie wolno zakladac ci prezerwatywy .

    > I nie masz prawa do interpretacji tekstu biblijnego ("Pisma nie są do
    > prywatnego wyjasniania" - list św. Piotra Apostoła)
    > Odrzucasz biblijne argumenty więc nie ściemniaj, że mają dla ciebie znaczenie.

    Ktory z biblijnych argumentow odrzucilem - sprecyzuj w punktach.

  • ell.a 22.06.05, 13:49
    alkoo3 napisał:

    >
    > > Po prostu postępują wbrew woli Boga dla swojej wygody. Prezerwatywa
    > >unicestwia płodność aktu seksualnego. NPR nie.
    > Widzisz celem aktu plciowego rowniez wedlug nauki KK jest nie tylko plodnosc
    > ale wyrazenia sobie uczucia milosci.

    Oczywiście. I w okresie płodnym małżonkowie okazują sobie miłość respektując
    Boży plan. Jeżeli nie chca poczęcia to wstrzymują się od współżycia a nie
    niszczą płodność aktu seksualnego.

    > Stosujac NPR chce sie uniknac plodnosci.

    Stosując NPR respektuje się rytm płodności a nie go unika.

    > Czyli efekt jest ten sam.

    Nie jest ten sam. W jednym przypadku nie doszło do współzycia a w drugim doszło
    do manipulacji w celu ubezpłodnienia aktu seksualnego.

    > Jest sie otwartym na gosci ale zaprasza sie go tylko jak nikogo nie ma w domu
    i> > drzwi dla goscia sa zamkniete.

    Gości zaprasza się przez podjęcie współżycia w dni płodne.


    > >. Antykoncepcja służy wyłącznie wygodzie i
    > > sprzeciwia się woli Bożej unicestwiając Boży dar, nakaz i błogosławieństw
    > o > > płodności.

    > To twoja poglad - ja uwazam ja rowniez za forme swiadomego rodzicielstwa -
    > ktora podobnie jak NPR moze byc naduzyta.

    To nie mój pogląd. Takie są fakty.
    A antykoncepcja jest formą świadomego unikania rodzicielstwa.
    Ale rzeczywiście może dojść do naduzycia NPR wtedy gdy ktoś absolutnie wyklucza
    poczęcie dzieci. To jest wtedy postawa antykoncepcyjna.

    > > No i ty właśnie ustanawiasz prawo ludzkie nad prawem Bozym.
    > >
    > Czy prawo Boze brzmi - Nie wolno zakladac ci prezerwatywy .

    Bóg mówi: "bądźcie płodni", "złe było co Onan czynił".
    A ty mówisz Bogu: nie, będę robił tak jak Onan i doprowadzał do bezpłodności
    aktu seksualnego..

    > > I nie masz prawa do interpretacji tekstu biblijnego ("Pisma nie są do
    > > prywatnego wyjasniania" - list św. Piotra Apostoła)
    > > Odrzucasz biblijne argumenty więc nie ściemniaj, że mają dla ciebie znacz
    > enie.

    > Ktory z biblijnych argumentow odrzucilem - sprecyzuj w punktach.

    Np.
    1. "złe było co Onan czynił"
    2. "Bądźcie płodni"
    3. "ukrzyżujcie swoje ciało z jego pożądliwościami"
    Ale jeszcze jest w Biblii wiele przykładów pochwały wielodzietności i płodności.
    Pozdrawiam

  • alkoo3 23.06.05, 22:27

    > Bóg mówi: "bądźcie płodni", "złe było co Onan czynił".

    W Bibli jest tez napisane "poszedl Judasz i powiesil sie ", "idz i czyn
    podobnie".

    > > Ktory z biblijnych argumentow odrzucilem - sprecyzuj w punktach.
    >
    > Np.
    > 1. "złe było co Onan czynił"
    Bo bylo to zle - ale mimo to nie zamierzam wzbudzic potomstwa mojemu bratu.
    > 2. "Bądźcie płodni"
    Mozna miec dzieci regulujac ich ilosc srodkami antykoncepcyjnymi.
    > 3. "ukrzyżujcie swoje ciało z jego pożądliwościami"
    No to dotyczy wszystkich - gdzie tu mowa o antykoncepcji.
    To, pycha , chciwosc, nieczystosc, zazdrosc.
    > Ale jeszcze jest w Biblii wiele przykładów pochwały wielodzietności i
    płodności
    > .
    Ile masz dzieci ?
    Czy to warunek nieba i milosci Bozej ?
  • ell.a 24.06.05, 09:20
    alkoo3 napisał:

    >
    > > Bóg mówi: "bądźcie płodni", "złe było co Onan czynił".
    >
    > W Bibli jest tez napisane "poszedl Judasz i powiesil sie ", "idz i czyn
    > podobnie".

    Naiwne a może bardzo przewrotne przękręcanie.
    Fragmenty "bądźćie płodni" i "złe było co Onan czynił" dotyczą tej samej sprawy
    ludzkiej płodności.
    A fragmenty, które przedstawiłeś dotyczą zupełnie innych spraw. No chyba, że
    dla ciebie samobójstwo i naśladowanie Jezusa to to samo.

    > > > Ktory z biblijnych argumentow odrzucilem - sprecyzuj w punktach.
    > >
    > > Np.
    > > 1. "złe było co Onan czynił"
    > Bo bylo to zle - ale mimo to nie zamierzam wzbudzic potomstwa mojemu bratu.

    Ale zamierzasz marnować/wylewać nasienie, czyż nie?

    > > 2. "Bądźcie płodni"
    > Mozna miec dzieci regulujac ich ilosc srodkami antykoncepcyjnymi.

    Ale w danym momencie twój akt seksualny jest przez ciebie celowo ubezpłodniony,
    czyz nie?
    Czyzbyś uważał, że płodność - dar Boży może być w jakiejkolwiek chwili złem,
    które należy wyeliminować?

    > > 3. "ukrzyżujcie swoje ciało z jego pożądliwościami"
    > No to dotyczy wszystkich - gdzie tu mowa o antykoncepcji.

    Mowa chociażby o pożadliwości seksualnej i jej ukrzyżowaniu.

    > To, pycha , chciwosc, nieczystosc, zazdrosc.

    No i nieopanowana pożądliwość seksualna.

    > > Ale jeszcze jest w Biblii wiele przykładów pochwały wielodzietności i
    > płodności
    > > .
    > Ile masz dzieci ?

    To nie ma żadnego znaczenia dla sprawy. Nie twierdzę, że rodzenie i wychowanie
    dzieci jest łatwe ani nie postuluję dla każdego wychowywania mnóstwa dzieci.
    Po prostu prawdziwie kochający Boga chrześcijanin nie będzie niszczył płodności
    aktu seksualnego a zrezygnuje w dni płodne ze współzycia.

    > Czy to warunek nieba i milosci Bozej ?

    "nie wszyscy co do mnie mówią Panie, Panie, osiągną Królestwo Niebieskie"
    Bóg kocha każdego a zwłaszcza grzesznika ale świadome i długotrwałe twanie w
    grzechu unicestwiania daru Bożego stawia osobę w niekorzystnej sytuacji.
    Pozdrawiam
  • alkoo3 24.06.05, 09:50
    > > > 1. "złe było co Onan czynił"
    > > Bo bylo to zle - ale mimo to nie zamierzam wzbudzic potomstwa mojemu brat
    > u.
    >
    > Ale zamierzasz marnować/wylewać nasienie, czyż nie?

    Jaki bedzie los nasienia stosujac NPR w dzien bezplodny ?
    Tak mi sie wydaje ze bedzie ono zniszczone i zmarnowane.

    (Sorry ,ale sprowadzasz wspolzycie do wymiany nasienia)


    > No to dotyczy wszystkich - gdzie tu mowa o antykoncepcji.
    >
    > No i nieopanowana pożądliwość seksualna.
    >
    Czy antykoncepcja zawsze z tym idzie w parze.
    Jesli malzonkowie sie kochaja i obydwoje chca wspolzyc ze soba to gdzie jest w
    tym cos zlego - gdzie tu jest nieopoanowana pozadliwosc.
    Biblia mowi o milosci malzenskiej jako o okazywaniu sobie milosci a nie jako o
    nieopanowanej pozadliwosci.

    > > > Ale jeszcze jest w Biblii wiele przykładów pochwały wielodzietności
    > >i płodności
    > > > .
    > > Ile masz dzieci ?
    >
    > To nie ma żadnego znaczenia dla sprawy. Nie twierdzę, że rodzenie i
    >wychowanie dzieci jest łatwe ani nie postuluję dla każdego wychowywania
    >mnóstwa dzieci.
    > Po prostu prawdziwie kochający Boga chrześcijanin nie będzie niszczył
    >płodności aktu seksualnego a zrezygnuje w dni płodne ze współzycia.

    To wykoslawione spojrzenie na przestrzeni wiekow.
    To degradacja malzenstwa i swieckich do "produkcji dzieci"
    To degradacja milosci malzenskiej w stosunku do "wielkosci celibatu".
    Nie taki byl zamysl Bozy dla mezczyzny i kobiety.
    Pierwszy zamysl Bozy byl:
    Potem Pan Bóg rzekł: «Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem
    odpowiednią dla niego pomoc». 21 Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył
    się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber11, a miejsce to
    zapełnił ciałem. 22 Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował
    niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, 23 mężczyzna powiedział:
    «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała!
    Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta»12.
    24 Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą
    żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem13"



  • ell.a 27.06.05, 12:36
    alkoo3 napisał:

    > > > > 1. "złe było co Onan czynił"
    > > > Bo bylo to zle - ale mimo to nie zamierzam wzbudzic potomstwa mojem
    > u brat
    > > u.
    > >
    > > Ale zamierzasz marnować/wylewać nasienie, czyż nie?
    >
    > Jaki bedzie los nasienia stosujac NPR w dzien bezplodny ?
    > Tak mi sie wydaje ze bedzie ono zniszczone i zmarnowane.

    Nie będzie bo znajdzie się tam gdzie ma się znaleźć. A Bóg zawsze może wyjść
    poza naturę i dać zycie tam gdzie nie powinno ono wg biologocznych przesłanek
    zaistnieć.

    > (Sorry ,ale sprowadzasz wspolzycie do wymiany nasienia)

    Wymiany nasienia? Kto z kim wymienia nasienie?!

    > > No to dotyczy wszystkich - gdzie tu mowa o antykoncepcji.
    > >
    > > No i nieopanowana pożądliwość seksualna.

    > Czy antykoncepcja zawsze z tym idzie w parze.

    Idzie. Jeśli małżeństwo nie potrafi/nie chce zrezygnować ze współżycia w dni
    płodne. Przyjemność współzycia jest ważniejsza od Bożego daru płodności.

    > Jesli malzonkowie sie kochaja i obydwoje chca wspolzyc ze soba to gdzie jest
    w > tym cos zlego - gdzie tu jest nieopoanowana pozadliwosc.

    Tu jest gdzie małżonkowie postrzegają Bozy dar płodności jako zło, które należy
    wyeliminować dla uniknięcia konsekwencji pożądliwości.

    > Biblia mowi o milosci malzenskiej jako o okazywaniu sobie milosci a nie jako
    o > nieopanowanej pozadliwosci.

    No i współżycie seksualne zgodne z naturą nie jest na ogół pożądliwością.
    Natomiast współżycie wbrew naturze jest pożądliwością.

    > > > > Ale jeszcze jest w Biblii wiele przykładów pochwały wielodzie
    > tności> > >i płodności
    > > > > .
    > > > Ile masz dzieci ?
    > > > > To nie ma żadnego znaczenia dla sprawy. Nie twierdzę, że rodzenie i
    > >wychowanie dzieci jest łatwe ani nie postuluję dla każdego wychowywania
    > >mnóstwa dzieci.
    > > Po prostu prawdziwie kochający Boga chrześcijanin nie będzie niszczył
    > >płodności aktu seksualnego a zrezygnuje w dni płodne ze współzycia.

    > To wykoslawione spojrzenie na przestrzeni wiekow.

    Nieprawda. To spojrzenie zgodne z naturą człowieka.

    > To degradacja malzenstwa i swieckich do "produkcji dzieci"

    Bzdura. Raczej ty degradujesz miłość do "konieczności" współżycia, nawet
    przeciw naturze co za sobą pociąga wyeliminowanie płodności postrzeganej jako
    zło.

    > To degradacja milosci malzenskiej w stosunku do "wielkosci celibatu".

    Też nieprawda, że degradacja.
    Ale może coś w tym jest, że celibat ma większą wartość dla Królestwa skoro św.
    Paweł zalecał, żeby się nie żenić i pozostawać w celibacie.
    Ale nie jest to przecież stan dla wszystkich lecz wybranych.


    > Nie taki byl zamysl Bozy dla mezczyzny i kobiety.
    > Pierwszy zamysl Bozy byl:
    > Potem Pan Bóg rzekł: «Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu
    > zatem > odpowiednią dla niego pomoc». 21 Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna
    pogrą> żył > się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber11, a
    miejsce to > zapełnił ciałem. 22 Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z
    mężczyzny, zbudował > niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, 23
    mężczyzna powiedział: > «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego
    ciała!
    > Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta»12.
    > 24 Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą
    > żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem13"


    No i nie proponuję ci celibatu a wstrzemięźliwość w dni płodne jesli nie
    pragniesz poczęcia dziecka. Uszanujesz Boży dar, który jest zawsze dobry.
    Pozdrawiam


  • alkoo3 27.06.05, 13:28
    > > Jaki bedzie los nasienia stosujac NPR w dzien bezplodny ?
    > > Tak mi sie wydaje ze bedzie ono zniszczone i zmarnowane.
    >
    > Nie będzie bo znajdzie się tam gdzie ma się znaleźć. A Bóg zawsze może wyjść
    > poza naturę i dać zycie tam gdzie nie powinno ono wg biologocznych przesłanek
    > zaistnieć.
    >
    To najsmieszniejszy argument:
    - z jednej strony zwolenicy NPR mowia jaka to pewna metoda
    - z drugiej strony inni zwolennicy mowia ze Bog tam ma szanse zadzialania tak
    aby mimo tej metody dziecko sie poczelo.

    Z mojej strony zapewniam cie ze wszechmoc Boza moze sprawic poczecie pomimo
    tabletki hormonalnej i zalozonej prezerwatywy.

    > > (Sorry ,ale sprowadzasz wspolzycie do wymiany nasienia)
    > Wymiany nasienia? Kto z kim wymienia nasienie?!
    Poprawiam:
    (Sorry ,ale sprowadzasz wspolzycie do przekazywania nasienia)
    Mezczyzna -> Kobiecie.
    > > > No i nieopanowana pożądliwość seksualna.
    >
    > > Czy antykoncepcja zawsze z tym idzie w parze.
    >
    > Idzie.
    Gdzie to wyczytalas, czy tez osobiste doswiadczenia ?

    > Jeśli małżeństwo nie potrafi/nie chce zrezygnować ze współżycia w dni
    > płodne. Przyjemność współzycia jest ważniejsza od Bożego daru płodności.
    >
    Akt malzenski to nie tylko przyjemnosc wspolzycia. To takze okazywanie sobie
    milosci, apostol Pawel w liscie do Efezjan porownal to do jednosci Jezusa z
    Kosciolem.

    >
    > Tu jest gdzie małżonkowie postrzegają Bozy dar płodności jako zło, które
    >należy
    > wyeliminować dla uniknięcia konsekwencji pożądliwości.

    Tu juz bylismy:
    co eliminuja malzonkowie stosujac NPR i wspolzyjac w dzien bezplodny?
    > > To degradacja malzenstwa i swieckich do "produkcji dzieci"
    >
    > Bzdura. Raczej ty degradujesz miłość do "konieczności" współżycia, nawet
    > przeciw naturze co za sobą pociąga wyeliminowanie płodności postrzeganej jako
    > zło.
    Ja nie mowie o konicznosci wspolzycia. Ja mowie o jego fizycznym i duchowym
    aspekcie. A plodnosci nie dostrzegam jako zlo - lecz jako blogoslawienstwo.
    I jesli ktos uwaza ze jemu odpowiada NPR to jak najbardziej.
    Ale to tylko jedna z mozliwosc.

    > > To degradacja milosci malzenskiej w stosunku do "wielkosci celibatu".
    > Też nieprawda, że degradacja.
    > Ale może coś w tym jest, że celibat ma większą wartość dla Królestwa skoro
    św.
    > Paweł zalecał, żeby się nie żenić i pozostawać w celibacie.
    > Ale nie jest to przecież stan dla wszystkich lecz wybranych.
    >
    No tak ale co zrobic z tym Piotrem -Opoka ktory w podroze misyjne zabiera swoja
    zone.
    I tem sam Pawel co w liscie do Tymoteusza krytykowal takich co zabraniaja
    zawierac zwiazkow malzenskich.
    I wiesz zwiazek malzenski jest rowniez dla "wybranych", a to dlatego ze nas
    wszystkich "wybral" Bog.
    A jesli jeden "wybrany" jest bardziej "wybrany" to sie myli.

    >
    > No i nie proponuję ci celibatu a wstrzemięźliwość w dni płodne jesli nie
    > pragniesz poczęcia dziecka.
    Dziekuje za rade .. .
    Rade moge przyjac do wiadomosci, ale nie jesli sie do niej nie zastosuje nie
    pietnuj mnie jako zatwardzialego grzesznika.
  • ell.a 28.06.05, 10:46
    alkoo3 napisał:

    > > > Jaki bedzie los nasienia stosujac NPR w dzien bezplodny ?
    > > > Tak mi sie wydaje ze bedzie ono zniszczone i zmarnowane.
    > >
    > > Nie będzie bo znajdzie się tam gdzie ma się znaleźć. A Bóg zawsze może wy
    > jść
    > > poza naturę i dać zycie tam gdzie nie powinno ono wg biologocznych przesł
    > anek
    > > zaistnieć.
    > >
    > To najsmieszniejszy argument:
    > - z jednej strony zwolenicy NPR mowia jaka to pewna metoda
    > - z drugiej strony inni zwolennicy mowia ze Bog tam ma szanse zadzialania
    tak > aby mimo tej metody dziecko sie poczelo.

    No skoro takie działanie Boga wydaje ci się śmieszne to współczuję.

    > Z mojej strony zapewniam cie ze wszechmoc Boza moze sprawic poczecie pomimo
    > tabletki hormonalnej i zalozonej prezerwatywy.

    I tak się dzieje.
    Jednak w NPR nie stawia się Bogu przeszkód, które mają uniemożliwić płodność
    aktu seksualnego, który z JEGO woli w okresie płodnym jest płodny.
    Antykoncepcjoniści sprzeciwiaja się woli Boga, który w okresie płodnym uczynił
    akt seksualny płodnym.

    > > > (Sorry ,ale sprowadzasz wspolzycie do wymiany nasienia)
    > > Wymiany nasienia? Kto z kim wymienia nasienie?!
    > Poprawiam:
    > (Sorry ,ale sprowadzasz wspolzycie do przekazywania nasienia)
    > Mezczyzna -> Kobiecie.

    Bzdura. Ale akt seksualny zakłada przekazywanie nasienia. Taka jest jego natura
    zgodna z naturą człowieka z woli Boga.

    > > > > No i nieopanowana pożądliwość seksualna.
    > >
    > > > Czy antykoncepcja zawsze z tym idzie w parze.
    > >
    > > Idzie.
    > Gdzie to wyczytalas, czy tez osobiste doswiadczenia ?

    Czytaj dalej.

    > > Jeśli małżeństwo nie potrafi/nie chce zrezygnować ze współżycia w dni
    > > płodne. Przyjemność współzycia jest ważniejsza od Bożego daru płodności.

    > Akt malzenski to nie tylko przyjemnosc wspolzycia. To takze okazywanie sobie
    > milosci, apostol Pawel w liscie do Efezjan porownal to do jednosci Jezusa z
    > Kosciolem.

    No i jakoś nie podoba ci się pełna jedność skoro do niej nie dopuszczasz.
    Jedność i antykoncepcja sie wykluczają.

    > > Tu jest gdzie małżonkowie postrzegają Bozy dar płodności jako zło, które
    > >należy> > wyeliminować dla uniknięcia konsekwencji pożądliwości.

    > Tu juz bylismy:

    No jakoś się do tego nie odniosłeś. Zbyt niewygodne dla ciebie jest podjęcie
    kwestii postrzegania płodności przez antykoncepcjonistów jako zła?

    > co eliminuja malzonkowie stosujac NPR i wspolzyjac w dzien bezplodny?

    Nic nie eliminują. Sam Bóg stworzył rytm płodności. A może wg ciebie kosmici?

    > > > To degradacja malzenstwa i swieckich do "produkcji dzieci"
    > >
    > > Bzdura. Raczej ty degradujesz miłość do "konieczności" współżycia, nawet
    > > przeciw naturze co za sobą pociąga wyeliminowanie płodności postrzeganej
    > jako > > zło.
    > Ja nie mowie o konicznosci wspolzycia. Ja mowie o jego fizycznym i duchowym
    > aspekcie.

    Właśnie nie dopuszczasz do jego zrealizowania się w duchowym i fizycznym
    aspekcie.

    A plodnosci nie dostrzegam jako zlo - lecz jako blogoslawienstwo.

    I to błogosławieństwo eliminujesz? Błogosławieństwa się nie eliminuje więc
    płodność aktu seksualnego nie jest dla ciebie błogosławieństwem.

    > I jesli ktos uwaza ze jemu odpowiada NPR to jak najbardziej.
    > Ale to tylko jedna z mozliwosc.

    Ale jedyna respektująca Bożą wolę płodności czy niepłodności aktu seksualnego.

    > > > To degradacja milosci malzenskiej w stosunku do "wielkosci celibatu
    > ".
    > > Też nieprawda, że degradacja.
    > > Ale może coś w tym jest, że celibat ma większą wartość dla Królestwa skor
    > o > św. > > Paweł zalecał, żeby się nie żenić i pozostawać w celibacie.
    > > Ale nie jest to przecież stan dla wszystkich lecz wybranych.
    > >
    > No tak ale co zrobic z tym Piotrem -Opoka ktory w podroze misyjne zabiera
    swoja> > zone.
    > I tem sam Pawel co w liscie do Tymoteusza krytykowal takich co zabraniaja
    > zawierac zwiazkow malzenskich.

    Totez własnie, dla wybranych.

    > I wiesz zwiazek malzenski jest rowniez dla "wybranych", a to dlatego ze nas
    > wszystkich "wybral" Bog.

    To prawda.

    > A jesli jeden "wybrany" jest bardziej "wybrany" to sie myli.

    To nie jest większe-mniejsze wybranie ale inne.
    To samo Pismo zachęca aby pozostawac w celibacie. Skoro nie potrafisz tego
    przyjąc to juz twój problem.

    > >
    > > No i nie proponuję ci celibatu a wstrzemięźliwość w dni płodne jesli nie
    > > pragniesz poczęcia dziecka.
    > Dziekuje za rade .. .

    Prosze bardzo.

    > Rade moge przyjac do wiadomosci, ale nie jesli sie do niej nie zastosuje nie
    > pietnuj mnie jako zatwardzialego grzesznika.

    Ja cię nie piętnuję tylko stwierdzam, że uporczywie grzeszysz w tej kwestii
    sprzeciwiając się woli Boga, który zadecydował, że w okresie płodnym akt
    seksualny jest płodny.
    Pozdrawiam
  • mcmaxim 28.06.05, 12:07
    ell.a napisała:

    > > A jesli jeden "wybrany" jest bardziej "wybrany" to sie myli.
    >
    > To nie jest większe-mniejsze wybranie ale inne.
    > To samo Pismo zachęca aby pozostawac w celibacie. Skoro nie potrafisz tego
    > przyjąc to juz twój problem.

    a moze nam jeszcze wytlumaczysz dlaczego zmusza sie ksiezy do celibatu?...

    > Ja cię nie piętnuję tylko stwierdzam, że uporczywie grzeszysz w tej kwestii
    > sprzeciwiając się woli Boga, który zadecydował, że w okresie płodnym akt
    > seksualny jest płodny.

    a pomyslalas o tym, ze wlasnie szkalujesz czlowieka?... bo stwierdzasz ze on grzeszy (w twoim pojeciu) a on przeciez moze z toba rozmawiac czysto teoretycznie?...

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • darcia73 28.06.05, 12:54
    Ella, zarowno jak KK. wiele spraw naiinterpretuje a przez to robi z igły widły;
    włazi się w dziedziny. o ktorych biblia praktycznie nie wspomina, robi się z
    nich sztandar walki chrzescijanskiej, w jakim celu? Jezeli czlowiek jest blisko
    Boga, modli się z czystym i szczerym sercem, czyta Biblię, Duch Św daje mu
    przekonanie o tym co jest dobre a co jest złe. Najwazniejsze by skoncentrowac
    się na Bogu, na społecznosci na z nim, na modlitwie i czytaniu Biblii.
    Antykoncepcja i inne katolickie problemy sa czyms zastepczym, odwracają ludzi
    od Boga zamiast do Boga przyblizac, nie poprzez naukę ale poprzez sztywne
    koncentrowanie się na tym a przeciez to tylko temat zastępczy, jeden z wielu
    aspektów wiary i co najgorsze z jednej historii onana stworzono ogromna
    doktrynę, wyinterpretowano coś , czego nie napisano.
    Nikt nie watpi w madrośc Boga, on stworzył cykl płodnosci u człowieka ale
    pozwolił tez ludziom dokonywac odkryc medycznych. proponuję, aby wszyscy
    katolicy przestali uzywac lekarstw wymyslonych przez czlowieka, bo ingeruja w
    ludzkie ciało. w rytm zycia, choroby i smierci, ktore zostały dane od Boga po
    wypedzeniu pierwszych ludzi z raju. I katoliczki nie powinny w ogole uzywac
    znieczulenia zewnątrzoponowego przy porodzie, bo kobieta ma rodzic w bolach.
    takich przykładow mozna podawac setki.
    Ta sfera, nie okreslona w biblii, nie przekraczajaca przykazań Bozych, powinna
    byc prywatna sfera kazdego wierzącego chrzescijanina.
    ella, ja Ci nie odpiszę ani nie przeczytam twoich postow, wiec nie pisz
    odpowiedzi na moj post
    nie pozdrawiam
    --
    Niech pamiętają królowie, że oni są dla ludu, a nie lud dla nich.

    A. Frycz Modrzewski
  • darcia73 28.06.05, 13:05
    Dodam tylko, ze kazdy ma prawo do własnego pogladu na antykoncepcję, ella uwaza
    tak, ja uwazam inaczej DOPOKI NIE GODZI ON W BOZE PRZXYKAZANIA, i z jednje
    strony to dobrze, ze ktos tak prosto z mostu pisze ale całosc tworczosci elli
    jeszcze raz potwierdza moj wybor,ze jestem protestantką.
    Człowiek, ktory skonczył studia teologiczne, wywyzsza się nad osoby, ktore
    takich studiów nie mają. Nie studia tutaj sa wazne ale wiedza i znajomosc
    Biblii.
    A wyznacznikeim chrzescijanina jest miłosc do Boga i bliźnich a nie miłosc do
    katolicyzmu.
    Moglabym elli napiac ogromna liste katolickich książek, ktore przeczytałam na
    rozne tematy, poza tym na uczelniach protestanckich jest przedmiot o nauce
    katolickiej, wiekszosc proestantów ma duze pojecie o katolicyzmie ale katolicy
    jakos tego nie widza, im się wydaje,z e nasze spojrzenie na katolicyzm
    jest "nieznajomoscią" nauki koscioła, a jest wręcz przeciwnie.
    Nie konczyłam studiow teologicznych ale duzo czytałam, by moc dyskutowac z
    katolikami, by wiedziec w co oni wierzą a w co wierze ja i dlaczego sa takie
    roznice. i czytałam ksiązki katolickie o protestantyzmie a nie protestanckie.
    Jest sporo wartosciowych rzeczy w katolicyzmie, ja nie nieguję wszytkiego, ale
    neguję to, co wyrasta z tradycji oraz ludzkiej a nie Bozej nauki.
    --
    Niech pamiętają królowie, że oni są dla ludu, a nie lud dla nich.

    A. Frycz Modrzewski
  • mcmaxim 28.06.05, 14:12
    darcia73 napisała:

    > Człowiek, ktory skonczył studia teologiczne, wywyzsza się nad osoby, ktore
    > takich studiów nie mają.

    wiesz darcia, jesliby jeszcze skonczyla te studia... eh... uncertain

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 29.06.05, 12:37
    darcia73 napisała:

    > Dodam tylko, ze kazdy ma prawo do własnego pogladu na antykoncepcję, ella
    uwaza> > tak, ja uwazam inaczej DOPOKI NIE GODZI ON W BOZE PRZXYKAZANIA,

    Ale godzi.

    i z jednje > strony to dobrze, ze ktos tak prosto z mostu pisze ale całosc
    tworczosci elli > jeszcze raz potwierdza moj wybor,ze jestem protestantką.

    No właśnie. Ty chcesz rządzić. Nie pozwalasz Bogu aby był Panem całego twojego
    zycia.

    > Człowiek, ktory skonczył studia teologiczne, wywyzsza się nad osoby, ktore
    > takich studiów nie mają. Nie studia tutaj sa wazne ale wiedza i znajomosc
    > Biblii.

    Ty tą wiedza się nie popisałaś.

    > A wyznacznikeim chrzescijanina jest miłosc do Boga i bliźnich a nie miłosc do
    > katolicyzmu.

    No i tak niby kochasz Boga, że postrzegasz stworzoną przez Niego płodność aktu
    seksualnego jako zło?

    > Moglabym elli napiac ogromna liste katolickich książek, ktore przeczytałam na
    > rozne tematy, poza tym na uczelniach protestanckich jest przedmiot o nauce
    > katolickiej, wiekszosc proestantów ma duze pojecie o katolicyzmie

    Przeczytałaś chociaż raz Katechizm Kościoła Katolickiego, dokumenty Vaticanum
    II, encykliki itd.?

    ale katolicy > jakos tego nie widza, im się wydaje,ze nasze spojrzenie na
    katolicyzm > jest "nieznajomoscią" nauki koscioła, a jest wręcz przeciwnie.

    Czyżby? Ponawiam zadane wyżej pytanie.

    > Nie konczyłam studiow teologicznych ale duzo czytałam, by moc dyskutowac z
    > katolikami, by wiedziec w co oni wierzą a w co wierze ja i dlaczego sa takie
    > roznice.

    Ponawiam pytanie.

    i czytałam ksiązki katolickie o protestantyzmie a nie protestanckie.
    > Jest sporo wartosciowych rzeczy w katolicyzmie, ja nie nieguję wszytkiego,
    ale > neguję to, co wyrasta z tradycji oraz ludzkiej a nie Bozej nauki.

    Jakies przykłady?
    Pozdrawiam.
  • ell.a 29.06.05, 12:28
    darcia73 napisała:

    > Ella, zarowno jak KK. wiele spraw naiinterpretuje

    Bzdura.

    a przez to robi z igły widły;
    > > włazi się w dziedziny. o ktorych biblia praktycznie nie wspomina

    A to dopiero?

    , robi się z > nich sztandar walki chrzescijanskiej, w jakim celu? Jezeli
    czlowiek jest blisko> > Boga, modli się z czystym i szczerym sercem, czyta
    Biblię, Duch Św daje mu > przekonanie o tym co jest dobre a co jest złe.

    Na jakiej podstawie stwierdzasz, że Duch Święty przekonał cię , że
    antykoncepcja nie jest grzechem? Na jakiej podstawie stwierdzasz, że poruszenia
    w twojej duszy pochodza od Ducha Świętego a nie od ciebie czy złego ducha?
    Czy nie wiesz, że szatan zna lepiej od ciebie Biblię i kusi za jej
    pośrednictwem?

    Najwazniejsze by skoncentrowac
    > się na Bogu, na społecznosci na z nim, na modlitwie i czytaniu Biblii.
    > Antykoncepcja i inne katolickie problemy sa czyms zastepczym, odwracają ludzi
    > od Boga zamiast do Boga przyblizac, nie poprzez naukę ale poprzez sztywne
    > koncentrowanie się na tym a przeciez to tylko temat zastępczy, jeden z wielu
    > aspektów wiary i co najgorsze z jednej historii onana stworzono ogromna
    > doktrynę, wyinterpretowano coś , czego nie napisano.

    I znowu bzdura. Nie jest to temat zastępczy. Antykoncepcja czyli postrzeganie
    płodności aktu seksualnego jako zła do wyeliminowania sprzeciwia się Bogu.
    Trwając w grzechu żyjesz w iluzji, że masz społecznośc z Bogiem.

    > Nikt nie watpi w madrośc Boga, on stworzył cykl płodnosci u człowieka ale
    > pozwolił tez ludziom dokonywac odkryc medycznych. proponuję, aby wszyscy
    > katolicy przestali uzywac lekarstw wymyslonych przez czlowieka, bo ingeruja w
    > ludzkie ciało.w rytm zycia, choroby i smierci, ktore zostały dane od Boga po
    > wypedzeniu pierwszych ludzi z raju.

    Lekarstwa maja na celu przywrócenie człowiekowi zdrowia, czyż nie? Biblia
    wyraźnie popiera lekarzy.
    Antykoncepcja zaś eliminuje objaw zdrowia czyli płodność.

    I katoliczki nie powinny w ogole uzywac
    > znieczulenia zewnątrzoponowego przy porodzie, bo kobieta ma rodzic w bolach.>
    takich przykładow mozna podawac setki.


    I znowu bzdura. Bóle rodzenia to skutek grzechu pierworodnego a płodność jest
    błogosławieństwem i darem Bożym.

    > Ta sfera, nie okreslona w biblii,

    Owszem określona.

    nie przekraczajaca przykazań Bozych,

    Przekraczająca.

    powinna > byc prywatna sfera kazdego wierzącego chrzescijanina.

    Dla prawdziwego chrześcijanina nie ma prywatnych spraw. Chrześcijanin każdą
    sferę życia ma poddac Bogu.

    > ella, ja Ci nie odpiszę ani nie przeczytam twoich postow, wiec nie pisz
    > odpowiedzi na moj post
    > nie pozdrawiam

    A ja pozdrawiam.
  • ell.a 29.06.05, 12:15
    > a moze nam jeszcze wytlumaczysz dlaczego zmusza sie ksiezy do celibatu?...

    Opierając się m.in. na zaleceniu św. Pawła. Ale też dlatego, że kapłaństwo
    księży jest na wzór kapłaństwa Chrystusa.
    Przy czym jakie zmuszanie? Jak chłopak chce iść do seminarium to o tym wie.
    Nikt go do pójścia do seminarium nie zmusza.
    Ale celibat jest to kwestia pastoralna a nie doktrynalna.

    > > Ja cię nie piętnuję tylko stwierdzam, że uporczywie grzeszysz w tej kwest
    > ii
    > > sprzeciwiając się woli Boga, który zadecydował, że w okresie płodnym akt
    > > seksualny jest płodny.

    > a pomyslalas o tym, ze wlasnie szkalujesz czlowieka?... bo stwierdzasz ze on
    gr> zeszy (w twoim pojeciu) a on przeciez moze z toba rozmawiac czysto
    teoretycznie> ?...

    Tu rzeczywiście masz rację. Ale dawałes mi do zrozumienia, że stosujesz i
    popierasz antykoncepcję. Jesli wyciągnęłam błędne wnioski to przepraszam.
    Pozdrawiam
  • mcmaxim 29.06.05, 12:20
    1. pastoralna a nie doktrynalna? to jak wytlumaczysz ze zostala wprowadzona do kosciola kat. dopiero w okolicach 10 wieku?
    2. ja blonilem alkoo3, to in dawal do zrozumienia - mylisz autorow big_grin


    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 29.06.05, 12:45
    mcmaxim napisał:

    > 1. pastoralna a nie doktrynalna? to jak wytlumaczysz ze zostala wprowadzona
    do > kosciola kat. dopiero w okolicach 10 wieku?

    Ok. XI/XII w. zatwierdzono ale był znany od IV w. Wyświęcano żonatych mężczyzn
    ale to wykluczało współzycie małżeńskie.
    Pastoralna czyli nie absolutnie konieczna dla sakramentu kapłaństwa a stosowana
    dla większego dobra i naśladowania Chrystusa.

    > 2. ja blonilem alkoo3, to in dawal do zrozumienia - mylisz autorow big_grin

    Tzn. nie popierasz antykoncepcji?
    Pozdrawiam.


  • mcmaxim 29.06.05, 14:40
    ell.a napisała:

    > mcmaxim napisał:
    >
    > > 1. pastoralna a nie doktrynalna? to jak wytlumaczysz ze zostala wprowadzo
    > na
    > do > kosciola kat. dopiero w okolicach 10 wieku?
    >
    > Ok. XI/XII w. zatwierdzono ale był znany od IV w. Wyświęcano żonatych mężczyzn
    > ale to wykluczało współzycie małżeńskie.
    > Pastoralna czyli nie absolutnie konieczna dla sakramentu kapłaństwa a stosowana
    >
    > dla większego dobra i naśladowania Chrystusa.

    znany od IVw, wiec nie od poczatky. wiec zasada doktrynalna.

    >
    > > 2. ja blonilem alkoo3, to in dawal do zrozumienia - mylisz autorow big_grin
    >
    > Tzn. nie popierasz antykoncepcji?
    tzn nie twoj interes.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 30.06.05, 13:07
    mcmaxim napisał:

    > ell.a napisała:
    >
    > > mcmaxim napisał:
    > >
    > > > 1. pastoralna a nie doktrynalna? to jak wytlumaczysz ze zostala wpr
    > owadzo
    > > na
    > > do > kosciola kat. dopiero w okolicach 10 wieku?
    > >
    > > Ok. XI/XII w. zatwierdzono ale był znany od IV w. Wyświęcano żonatych męż
    > czyzn
    > > ale to wykluczało współzycie małżeńskie.
    > > Pastoralna czyli nie absolutnie konieczna dla sakramentu kapłaństwa a sto
    > sowana
    > >
    > > dla większego dobra i naśladowania Chrystusa.
    >
    > znany od IVw, wiec nie od poczatky. wiec zasada doktrynalna.

    Trochę się nie rozumiemy. Pisząc doktryna miałam na mysli doktrynę teologiczną.
    >
    > >
    > > > 2. ja blonilem alkoo3, to in dawal do zrozumienia - mylisz autorow
    > big_grin
    > >
    > > Tzn. nie popierasz antykoncepcji?
    > tzn nie twoj interes.

    W tym wątku mam prawo się tym interesować.
    W jakiej wspólnocie protestanckiej jestes i ile lat?
    Pozdrawiam
  • alkoo3 29.06.05, 15:27

    > To najsmieszniejszy argument:
    > > - z jednej strony zwolenicy NPR mowia jaka to pewna metoda
    > > - z drugiej strony inni zwolennicy mowia ze Bog tam ma szanse zadzialania
    > > tak aby mimo tej metody dziecko sie poczelo.
    >
    > No skoro takie działanie Boga wydaje ci się śmieszne to współczuję.

    Przeczytaj jeszcze raz - Jest roznica pomiedzy "czytaniem", a"czytaniem ze
    zrozumienim".
    TE ARGUMENTACJE SA SMIESZNE BO ZAPRZECZAJA SOBIE

    > > (Sorry ,ale sprowadzasz wspolzycie do przekazywania nasienia)
    > Bzdura. Ale akt seksualny zakłada przekazywanie nasienia. Taka jest jego
    > natura
    Ale nie jest do tego ograniczony !!! (czytanie ze zrozumieniem)

    >
    > No i jakoś nie podoba ci się pełna jedność skoro do niej nie dopuszczasz.
    > Jedność i antykoncepcja sie wykluczają.

    Gdzie to pisze ?
    Czy to twoje zdanie czy masz na to poparcie w Bibli.

    > > > Tu jest gdzie małżonkowie postrzegają Bozy dar płodności jako zło,
    > które
    > > >należy> > wyeliminować dla uniknięcia konsekwencji pożądliwo
    > ści.
    >
    > > Tu juz bylismy:
    >
    > No jakoś się do tego nie odniosłeś. Zbyt niewygodne dla ciebie jest podjęcie
    > kwestii postrzegania płodności przez antykoncepcjonistów jako zła?
    No nie lubie sie powtarzac. Plodnosc nie jest zlem. Ale po 5 dziecku i przy
    braku pracy, albo ze wzgledow zdrowotnych trzeba ja ograniczyc. Co nie znaczy
    ze traktuje sie plodnosci jako zla.

    > > > Ale to tylko jedna z mozliwosc.
    > Ale jedyna respektująca Bożą wolę płodności czy niepłodności aktu seksualnego.
    >
    Gdzie to pisze ?

    > > Rade moge przyjac do wiadomosci, ale nie jesli sie do niej nie zastosuje
    > nie
    > > pietnuj mnie jako zatwardzialego grzesznika.
    > Ja cię nie piętnuję tylko stwierdzam, że uporczywie grzeszysz w tej kwestii
    > sprzeciwiając się woli Boga, który zadecydował, że w okresie płodnym akt
    > seksualny jest płodny.

    "Ja cię nie piętnuję tylko stwierdzam, że uporczywie grzeszysz" - gdzie roznica?

    "Ja stwierdzam" - to twoje zdanie.
    A Biblia mowi o wzajemnych ukladach w rodzinie i tego nie stwierdza.





  • ell.a 30.06.05, 13:13
    alkoo3 napisał:

    >
    > > To najsmieszniejszy argument:
    > > > - z jednej strony zwolenicy NPR mowia jaka to pewna metoda
    > > > - z drugiej strony inni zwolennicy mowia ze Bog tam ma szanse zadzi
    > alania> > > tak aby mimo tej metody dziecko sie poczelo.
    > >
    > > No skoro takie działanie Boga wydaje ci się śmieszne to współczuję.
    >
    > Przeczytaj jeszcze raz - Jest roznica pomiedzy "czytaniem", a"czytaniem ze
    > zrozumienim".
    > TE ARGUMENTACJE SA SMIESZNE BO ZAPRZECZAJA SOBIE

    Sam nie czytasz ze zrozumieniem skoro tak twierdzisz.

    > > > (Sorry ,ale sprowadzasz wspolzycie do przekazywania nasienia)
    > > Bzdura. Ale akt seksualny zakłada przekazywanie nasienia. Taka jest jego
    > > natura
    > Ale nie jest do tego ograniczony !!! (czytanie ze zrozumieniem)

    Ale jest ono jego zwieńczeniem, czyż nie?


    > > No i jakoś nie podoba ci się pełna jedność skoro do niej nie dopuszczasz.
    >
    > > Jedność i antykoncepcja sie wykluczają.

    > Gdzie to pisze ?

    Tak gdzie jest napisane, że będą jednym ciałem. Ty z tego ciała wykluczasz
    niektóre elementy.

    > Czy to twoje zdanie czy masz na to poparcie w Bibli.
    >
    > > > > Tu jest gdzie małżonkowie postrzegają Bozy dar płodności jako
    > zło, > > które > > > >należy> > wyeliminować dla uniknięcia konsekwencji poż
    > ądliwo> > ści.

    > > > Tu juz bylismy:
    > >
    > > No jakoś się do tego nie odniosłeś. Zbyt niewygodne dla ciebie jest podję
    > cie > > kwestii postrzegania płodności przez antykoncepcjonistów jako zła?

    > No nie lubie sie powtarzac. Plodnosc nie jest zlem. Ale po 5 dziecku i przy
    > braku pracy, albo ze wzgledow zdrowotnych trzeba ja ograniczyc. Co nie znaczy
    > ze traktuje sie plodnosci jako zla.

    Czyli po 5 dziecku płodność danego aktu seksualnego jest dla ciebie złem, które
    nalezy wyeliminować aby nie rezygnowac ze współżycia w dni płodne?

    > > > > Ale to tylko jedna z mozliwosc.
    > > Ale jedyna respektująca Bożą wolę płodności czy niepłodności aktu seksual
    > nego.

    > Gdzie to pisze ?

    Tam gdzie jest napisane, że Bóg powiedział ludziom aby byli płodni.

    > > > Rade moge przyjac do wiadomosci, ale nie jesli sie do niej nie zast
    > osuje > > nie > > > pietnuj mnie jako zatwardzialego grzesznika.
    > > Ja cię nie piętnuję tylko stwierdzam, że uporczywie grzeszysz w tej kwest
    > ii > > sprzeciwiając się woli Boga, który zadecydował, że w okresie płodnym
    akt > > seksualny jest płodny.
    >
    > "Ja cię nie piętnuję tylko stwierdzam, że uporczywie grzeszysz" - gdzie
    roznica> ?> > "Ja stwierdzam" - to twoje zdanie.

    Różnica jest taka, że potepiam grzech a nie osobę. I skoro takiego słowa
    użyłeś: piętnuję grzech a nie osobę.

    > A Biblia mowi o wzajemnych ukladach w rodzinie i tego nie stwierdza.

    Czego niby nie stwierdza?
    Pozdrawiam
  • alkoo3 30.06.05, 14:48
    >
    > Sam nie czytasz ze zrozumieniem skoro tak twierdzisz.

    Na takie stwierdzenia nic nie potrafie odpowiedziec.

    > > > Bzdura. Ale akt seksualny zakłada przekazywanie nasienia. Taka jest
    > jego
    > > > natura
    > > Ale nie jest do tego ograniczony !!! (czytanie ze zrozumieniem)
    >
    > Ale jest ono jego zwieńczeniem, czyż nie?

    To zalezy, stosujac NPR w dzien bezplodny - odpowiedz brzmi NIE.
    Wtedy wzajemna milosc malzonkow stoi tu na pierwszym planie.
    Jesli swiadomie wspozyja bez zabezpieczenia w dzien plodny, pragnac dziecka to
    odpowiem TAK.

    > Czyli po 5 dziecku płodność danego aktu seksualnego jest dla ciebie złem,
    >które nalezy wyeliminować aby nie rezygnowac ze współżycia w dni płodne?

    Czy jesli mam juz 5 dzieci i nie chce jeszcze jednego, czy wtedy dzieci sa dla
    mnie zlem samym w sobie, jak myslisz ?
  • ell.a 04.07.05, 13:10
    alkoo3 napisał:

    > >
    > > Sam nie czytasz ze zrozumieniem skoro tak twierdzisz.
    >
    > Na takie stwierdzenia nic nie potrafie odpowiedziec.
    >
    > > > > Bzdura. Ale akt seksualny zakłada przekazywanie nasienia. Tak
    > a jest> > jego > > > > natura
    > > > Ale nie jest do tego ograniczony !!! (czytanie ze zrozumieniem)
    > >
    > > Ale jest ono jego zwieńczeniem, czyż nie?
    >
    > To zalezy, stosujac NPR w dzien bezplodny - odpowiedz brzmi NIE.

    A co się wtedy twoim zdaniem dzieje z nasieniem? Wyparowuje?

    > Wtedy wzajemna milosc malzonkow stoi tu na pierwszym planie.

    Rozumiem, że wg ciebie wzajemna miłośc małżonków i przekazywanie nasienia to
    dwie różne sprawy?

    > Jesli swiadomie wspozyja bez zabezpieczenia w dzien plodny, pragnac dziecka
    to > odpowiem TAK.

    Przekazywanie nasienia zostało przez Boga zaplanowane w ten sam sposób u
    świadomie pragnących dziecka i u nie pragnących dziecka.

    > > Czyli po 5 dziecku płodność danego aktu seksualnego jest dla ciebie złem,
    > > >które nalezy wyeliminować aby nie rezygnowac ze współżycia w dni płodne?
    >
    > Czy jesli mam juz 5 dzieci i nie chce jeszcze jednego, czy wtedy dzieci sa
    dla > mnie zlem samym w sobie, jak myslisz ?

    Odpowiedz na pytanie, które zadałam.
    Pozdrawiam.
  • svistak 01.07.05, 00:44
    Z calym szacunkiem do Przedmowczyni... TEORETYCZNIE jesli zona jest dluzszy
    czas niedysponowana, tak w pelni, i dajmy na to ze wziela sobie do serca ten
    fragment o tym ze jej cialo nie nalezy do niej lecz do meza... i ze powinni
    sobie dawac milosc... itp. no... i... obdarzaja sie miloscia... pieszcza...na
    rozne sposoby...ale...nasienie NIE MOZE ze wzgledow zdrowotnych znalezc sie tam
    gdzie powinno wg ciebie... i... mimo tego ze uwazaja... nasienie zostanie
    wylane...albo znajdzie sie ... gdzie indziej...to... ONI GRZESZA? tak
    TEORETYCZNIE pytam - prosze mi nie wmawiac ze jestem Za albo Przeciw
    antykoncepcji... tylko pytam...
    s.
  • ell.a 04.07.05, 13:22
    svistak napisała:

    > Z calym szacunkiem do Przedmowczyni... TEORETYCZNIE jesli zona jest dluzszy
    > czas niedysponowana, tak w pelni, i dajmy na to ze wziela sobie do serca ten
    > fragment o tym ze jej cialo nie nalezy do niej lecz do meza...

    Jaki fragment?

    i ze powinni > sobie dawac milosc... itp. no... i... obdarzaja sie miloscia...
    pieszcza...na > rozne sposoby...

    Seksualne obdarzanie się miłością ma na celu zjednoczenie małżonków w akcie
    seksualnym aby byli jednym ciałem. Nie ma tu możliwości przypadkowego wylania.

    ale...nasienie NIE MOZE ze wzgledow zdrowotnych znalezc sie tam> > gdzie
    powinno wg ciebie...

    Po pierwsze nie wg mnie tylko wg tego jak zostało stworzone przez Boga bycie
    jednym ciałem przez małżonków.
    Po drugie jeśli nasienie nie powinno się znaleźć w miejscu zjednoczenia to
    małżonkowie nie doprowadzają do sytuacji, w której może dojśc do jego wylania.

    i... mimo tego ze uwazaja... nasienie zostanie > wylane...albo znajdzie sie ...
    gdzie indziej...to... ONI GRZESZA? tak >

    Nie do końca rozumiem o co ci tu chodzi. Jeżeli o pettig to grzeszą.

    TEORETYCZNIE pytam - prosze mi nie wmawiac ze jestem Za albo Przeciw >
    antykoncepcji... tylko pytam...
    > s.

    Ok.
    Pozdrawiam.
  • mcmaxim 04.07.05, 18:55
    > Nie do końca rozumiem o co ci tu chodzi. Jeżeli o pettig to grzeszą.

    daj mi na to uzasadnienie... blagam cie daj mi smile

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 05.07.05, 13:05
    mcmaxim napisał:

    > > Nie do końca rozumiem o co ci tu chodzi. Jeżeli o pettig to grzeszą.
    >
    > daj mi na to uzasadnienie... blagam cie daj mi smile

    Nie są wtedy jednym ciałem.
    Pozdrawiam

  • mcmaxim 05.07.05, 16:58
    hmmz? a jesli petting to gra wstepna?... oj, nie wolno... tak? suspicious

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 06.07.05, 12:09
    mcmaxim napisał:

    > hmmz? a jesli petting to gra wstepna?... oj, nie wolno... tak? suspicious

    Wtedy wolno a nawet trzeba!
    Czego wszystkim życzę.
    Pozdrawiam

  • alkoo3 06.07.05, 12:51
    > Wtedy wolno a nawet trzeba!
    > Czego wszystkim życzę.

    Haha ))))))))))))),
    widze ze dzisiaj jestes w lepszym humorze ?!!
  • ell.a 06.07.05, 13:03
    alkoo3 napisał:

    > > Wtedy wolno a nawet trzeba!
    > > Czego wszystkim życzę.
    >
    > Haha ))))))))))))),
    > widze ze dzisiaj jestes w lepszym humorze ?!!

    Byc może. Więcej modlitwy! Ale meritum bez zmian.
    Pozdrawiam.
  • mcmaxim 06.07.05, 14:35
    mhm... a czym sie rozni jesli jest gra wstepna i jesli nia nie jest? zakladamy ze nie konczy sie szczytowaniem faceta, czyli tym znienawidzonym przez ciebie wylaniem nasienia...

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 07.07.05, 13:17
    mcmaxim napisał:

    > mhm... a czym sie rozni jesli jest gra wstepna i jesli nia nie jest?
    zakladamy > ze nie konczy sie szczytowaniem faceta, czyli tym znienawidzonym
    przez ciebie w> ylaniem nasienia...

    Jeśli nią jest, jest elementem współżycia. Jesli nie, jest zastępowaniem
    współżycia.
    Pozdrawiam.

  • mcmaxim 07.07.05, 13:28
    ell.a napisała:

    > mcmaxim napisał:
    >
    > > mhm... a czym sie rozni jesli jest gra wstepna i jesli nia nie jest?
    > zakladamy > ze nie konczy sie szczytowaniem faceta, czyli tym znienawidzony
    > m
    > przez ciebie w> ylaniem nasienia...
    >
    > Jeśli nią jest, jest elementem współżycia. Jesli nie, jest zastępowaniem
    > współżycia.

    przeciez nie dochodzi do "wylania", wiec co w tym zlego? }:-}

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 08.07.05, 12:41
    mcmaxim napisał:

    > ell.a napisała:
    >
    > > Jeśli nią jest, jest elementem współżycia. Jesli nie, jest zastępowaniem
    > > współżycia.
    >
    > przeciez nie dochodzi do "wylania", wiec co w tym zlego? }:-}

    Ale zastępuje współżycie. To jest osobny problem właściwego korzystania z
    narządów ciała.
    Pozdrawiam.

  • ell.a 21.06.05, 11:54
    mcmaxim napisał:

    > Rdz 38:7-10 "(7) Ponieważ Er, pieroworodny syn Judy, był w oczach Pana zły,
    Pan
    > zesłał na niego śmierć. (8) Wtedy Juda rzekł do Onana: Idź do żony twego
    brata
    > i dopełnij z nią obowiązku szwagra, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał
    p
    > otomstwo. (9) Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się
    d
    > o żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa swemu bratu.
    (10
    > ) Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego
    śmie
    > rć."
    > pytanie za 200 punktow: co bylo zle w oczach Pana? bo nie jest napisane
    wprost
    > ze wylewanie nasienia. moglo to byc cokolwiek... ella oczywiscie znajdzie
    zaraz
    > 100tys powodow zeby podwazyc moja koncepcje, mimo ze jedyny przeklad ktory
    mow
    > i wprost ze to wylewanie nasienia bylo grzechem, to jehowicki przeklad nowego
    s
    > wiata.

    "Wylewanie/marnowanie nasienia" to dosłowny tekst hebrajski. Zajrzyj chociażby
    do komentarza w Tysiąclatce.
    Złe były intencje jak i czyn Onana. Zły czyn wyniknął ze złych intencji
    ubezpłodnienia aktu seksualnego.
    Kto nie chce zaakceptowac prawdy będzie sobie dywagował aby sie usprawiedliwić
    w swoich oczach.
    Pozdrawiam.
    >
  • mcmaxim 21.06.05, 12:11
    1.czytalem komentarz, zgoda. 2. "Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć." ::: CO BYLO ZLE?

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 21.06.05, 12:52
    mcmaxim napisał:

    > 1.czytalem komentarz, zgoda. 2. "Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i
    dla> tego także zesłał na niego śmierć." ::: CO BYLO ZLE?

    To co on czynił, czyli wylewanie/marnowanie nasienia aby nie spłodzić potomstwa.
    Czytaj ze zrozumieniem.
    Pozdrawiam.
    >
  • mcmaxim 21.06.05, 13:11
    bo ktos tak powiedzial, a ty to uwazasz za dogmat - i wolno ci, ale nie zarzucaj innemu grzechu, bo ktos inny moze myslec inaczej, i jak widac wiekszosc tak robi.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 21.06.05, 13:31
    mcmaxim napisał:

    > bo ktos tak powiedzial, a ty to uwazasz za dogmat

    Niby kto? Teksty biblijne o płodności są jasne. I nie myl dogmatykę z etyką.

    - i wolno ci, ale nie zarzuca>j innemu grzechu, bo ktos inny moze myslec
    inaczej, i jak widac wiekszosc tak r>obi.>

    No i większość współczesnych grzeszy.
    To, że ktoś myśli inaczej to nie znaczy, że myśli w zgodzie z etyką
    chrześcijańską. Myśli w zgodzie z własną wygodą czyli hołduje ciału.
    Żałosne wytłumaczenie: a bo ja inaczej uważam.
    Ważne jest co Bóg uważa a nie to co ty uważasz. No chyba, że Bóg nie jest twoim
    Bogiem to sobie rób co chcesz.
    Pozdrawiam.
  • mcmaxim 21.06.05, 13:45
    > > bo ktos tak powiedzial, a ty to uwazasz za dogmat
    >
    > Niby kto? Teksty biblijne o płodności są jasne. I nie myl dogmatykę z etyką.

    ten, kto wydal taka a nie inna interpretacje Pisma. i nie myle. bo ty jedna konkretna interpretacje traktujesz jak nienaruszalny dogmat.

    > - i wolno ci, ale nie zarzuca>j innemu grzechu, bo ktos inny moze myslec
    > inaczej, i jak widac wiekszosc tak r>obi.>
    >
    > No i większość współczesnych grzeszy.
    > To, że ktoś myśli inaczej to nie znaczy, że myśli w zgodzie z etyką
    > chrześcijańską.

    a skad ty to wiesz?! masz monopol na interpretacje? lub ten, komu wierzysz ze dobrze intrerpretuje?

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 21.06.05, 14:09
    mcmaxim napisał:

    > > > bo ktos tak powiedzial, a ty to uwazasz za dogmat
    > >
    > > Niby kto? Teksty biblijne o płodności są jasne. I nie myl dogmatykę z ety
    > ką.
    >
    > ten, kto wydal taka a nie inna interpretacje Pisma. i nie myle. bo ty jedna
    kon> kretna interpretacje traktujesz jak nienaruszalny dogmat.

    W Biblii nie ma interpretacji. Są proste i jednoznaczne słowa.
    A komentarze dane przez specjalistów mających kwalifikacje w ustalaniu tekstu
    są pomocą jesli ktoś jest twardy jak beton.
    >
    > > - i wolno ci, ale nie zarzuca>j innemu grzechu, bo ktos inny moze mys
    > lec
    > > inaczej, i jak widac wiekszosc tak r>obi.>
    > >
    > > No i większość współczesnych grzeszy.
    > > To, że ktoś myśli inaczej to nie znaczy, że myśli w zgodzie z etyką
    > > chrześcijańską.
    >
    > a skad ty to wiesz?! masz monopol na interpretacje? lub ten, komu wierzysz ze
    d> obrze intrerpretuje?

    No i znowu zaczynasz.
    Mam przede wszystkim tekst Biblii.
    "Bądźcie płodni", "było złe co Onan czynił", "ukrzyżujcie wasze ciało z jego
    pożądliwościami". To jasne.
    Pozdrawiam
  • darcia73 21.06.05, 20:19
    Podsumowując _ ella wojowniczka z antykonceocją wink

    przyponina mi to slowa księdza z filmu "U Pana Boga za piecem", ktory na
    pytanie rodziców panny młodej w ciązy zastanawiących się czy córka moze isc do
    śłubu w białej sukni i z welonem odpowiada, "Moze, nalezy się jej, bo więszego
    grzechu się wystrzegła - antykoncepcji"
    --
    Niech pamiętają królowie, że oni są dla ludu, a nie lud dla nich.

    A. Frycz Modrzewski
  • ell.a 22.06.05, 10:37
    darcia73 napisała:

    > Podsumowując _ ella wojowniczka z antykonceocją wink
    >
    > przyponina mi to slowa księdza z filmu "U Pana Boga za piecem", ktory na
    > pytanie rodziców panny młodej w ciązy zastanawiących się czy córka moze isc
    do > śłubu w białej sukni i z welonem odpowiada, "Moze, nalezy się jej, bo
    więszego > grzechu się wystrzegła - antykoncepcji"

    No i to jest prawda, że ntykoncepcja jest o wiele cięższym grzechem niż
    cudzołóstwo bo jest podejmowana świadomie w rozumie jako wolne, długotrwałe
    trwanie w grzechu, cudzołóstwo zaś często wynika z niepanowania nad rozumem.
    Pozdrawiam
  • darcia73 22.06.05, 20:13
    Ella, żal mi Ciebie,
    ale masz prawo do własnego zdania, tak jak ja.
    Moje wartościowanie jest inne. ja uwazam, zgodnie zresztą z Bibilą, ze
    cudzłostwo, wszeteczenstwo jest bardzo powaznym grzechem a antykoncepcja
    prywatną sparwą kazdego czlowieka, tak jak Bog nie okresla wielu intymnych
    aspektów pozycia dwojga ludzi.
    Cudzołostwo jest grzechem, ktore powaznie krzywdzi innych ludzi a poza tym
    bezczesci ciało, ktore jest świątynią Ducha ŚW.
    --
    Niech pamiętają królowie, że oni są dla ludu, a nie lud dla nich.

    A. Frycz Modrzewski
  • ell.a 23.06.05, 12:09
    darcia73 napisała:

    > Ella, żal mi Ciebie,
    > ale masz prawo do własnego zdania, tak jak ja.

    Każdy ma prawo do własnego zdania. ale jesli chce byc chrześcijaninem to liczy
    się tylko zdanie Boga.

    > Moje wartościowanie jest inne. ja uwazam, zgodnie zresztą z Bibilą, ze
    > cudzłostwo, wszeteczenstwo jest bardzo powaznym grzechem a antykoncepcja
    > prywatną sparwą kazdego czlowieka, tak jak Bog nie okresla wielu intymnych
    > aspektów pozycia dwojga ludzi.

    Nie uważasz tego zgodnie z Biblią tylko zgodnie z własną wygodą.

    > Cudzołostwo jest grzechem, ktore powaznie krzywdzi innych ludzi a poza tym
    > bezczesci ciało, ktore jest świątynią Ducha ŚW.

    To prawda.
    Pozdrawiam.
  • jofin 28.06.05, 23:56
    Droga Ellu mam do ciebie tylko jedno pytanie. Czy jestes w zwiazku malzenskim i
    czy masz dzieci.
  • ell.a 29.06.05, 12:49
    jofin napisała:

    > Droga Ellu mam do ciebie tylko jedno pytanie. Czy jestes w zwiazku malzenskim
    i> > czy masz dzieci.

    To nie ma żadnego znaczenia dla sprawy. Równie dobrze możesz przyjąć, że jestem
    bezdzietną panną jak i wielodzietną matką. Grzech jest grzechem i tyle.
    I powtarzam, nigdy nie twierdziłam, że postępowanie w zgodzie z Bogiem jest
    łatwe.
    Antykoncepcja jest drogą prostą, równą i szeroką, NPR krętą i wyboistą.
    Pozdrawiam.
    Zło jest złem.
  • jofin 29.06.05, 14:10
    Akurat wg mnie ma znaczenie dla sprawy.

    Zalozmy, ze jestem matka szesciorga czy siedmiorga dzieci i do tej pory
    stosowalam NPR. Ale na dalsze ciaze ani zdrowie juz mi nie pozwala, ani sily.
    co mam zrobic.

    Inny przyklad z zycia wziety. Pierwsze dziecko niepelnosprawne.
    Niepelnopsprawnosc ma podloze genetyczne. Co dlaej maja robic rodzice, gdzie
    wiadomo,ze kazda kolejna ciaza niesie za soba kolejen ryzyko narodzenia sie
    dziecka niepelnosprawnego.

    Oczywiscie, mozemy zyc wg zakonu, jaki nam KK proponuje. Oczywiscie, wola Boga
    jest rozmnazanie sie, ale rowniez korzystanie z rozumu. NIe usprawiedliwiam w
    zadne sposob antykoncepcji, ale ciesze sie, ze , ze Jezus wypowiedzial
    znamienen slowa "NIe sadzcie.....". Mowil tez cos o belce w oku wlasnym i ....

    Z powyzszej dyskusji moge wyciagnac tylko jeden wniosek, ze w Biblii trudno
    jest znalezc jednoznacznie brzmiacy werset o tym, aby stosowac NPR, a innych
    metod antykoncepcji w ogole.

    Niezaleznie od tego, czy stosuje antykoncepcje czy nie, ciesze sie, ze nie bede
    sadzona w ostatecznosci ani przez Ciebie, ani przez papieza, ani przez KK.

    2. Dziwi mnie, ze z jednej strony piszesz, ze grzech jest grzechem, a z drugiej
    zas kategoryzujesz grzechy na wieksze i mniejsze. NIe bardzo rozumiem, na
    jakiej podst. uwazasz, ze cudzolostwo jest mniejszym grzechem anizeli
    antykoncepcja.



  • ell.a 29.06.05, 14:32
    jofin napisała:

    > Akurat wg mnie ma znaczenie dla sprawy.
    >
    > Zalozmy, ze jestem matka szesciorga czy siedmiorga dzieci i do tej pory
    > stosowalam NPR. Ale na dalsze ciaze ani zdrowie juz mi nie pozwala, ani sily.
    > co mam zrobic.
    >
    > Inny przyklad z zycia wziety. Pierwsze dziecko niepelnosprawne.
    > Niepelnopsprawnosc ma podloze genetyczne. Co dlaej maja robic rodzice, gdzie
    > wiadomo,ze kazda kolejna ciaza niesie za soba kolejen ryzyko narodzenia sie
    > dziecka niepelnosprawnego.
    >
    > Oczywiscie, mozemy zyc wg zakonu, jaki nam KK proponuje. Oczywiscie, wola
    Boga > jest rozmnazanie sie, ale rowniez korzystanie z rozumu. NIe
    usprawiedliwiam w > zadne sposob antykoncepcji, ale ciesze sie, ze , ze Jezus
    wypowiedzial > znamienen slowa "NIe sadzcie.....". Mowil tez cos o belce w oku
    wlasnym i ....
    > Z powyzszej dyskusji moge wyciagnac tylko jeden wniosek, ze w Biblii trudno
    > jest znalezc jednoznacznie brzmiacy werset o tym, aby stosowac NPR, a innych
    > metod antykoncepcji w ogole.

    Przede wszystkim problem antykoncepcji polega na tym, że ktoś postrzega
    płodność aktu seksualnego jako zło, które nalezy wyeliminować. A to sprzeciwia
    się Bogu, który po to stworzył cyklicznośc płodności aby w okresie płodnym akt
    seksualny był płodny.
    Osoba, dla której Bóg jest naprawdę Bogiem nie kwestionuje woli Boga. I nie
    ubezpładnia aktu seksualnego. Tak właśnie postępują osoby stosujące NPR.
    W przypadkach przez ciebie opisanych Bóg nie unicestwił płodności małżonków.
    Więc ich akt seksualny w okrsie płodnym jest płodny z woli Boga.
    Mają więc oni wybór: postępować w zgodzie z wolą Boga czyli szanowac płodność
    unikając współżycia w dni płodne albo wogóle jeśli wykluczają poczęcie albo
    postępować przeciwko woli Boga unikając trudnej sytuacji przez antykoncepcję a
    pozostawiając sobie komfort współżycia.
    To jaka decyzję podejmą świadczy o ich wierze.

    > Niezaleznie od tego, czy stosuje antykoncepcje czy nie, ciesze sie, ze nie
    bede > sadzona w ostatecznosci ani przez Ciebie, ani przez papieza, ani przez
    KK.

    Oczywiście. Ja nie potepiam osoby a grzech. Tak właśnie postąpił Chrystus
    mówiąc do kobiety, że jej nie potępia i żeby nie grzeszyła więcej.
    Stopień odpowiedzialność za grzech jest różny ale grzech zawsze pozostaje
    grzechem.

    > 2. Dziwi mnie, ze z jednej strony piszesz, ze grzech jest grzechem, a z
    drugiej> > zas kategoryzujesz grzechy na wieksze i mniejsze.

    Po pierwsze pisząc tak miałam na mysli konkretny grzech antykoncepcji, który
    jest grzechem bez względu na okoliczności.
    Po drugie sama Biblia kategoryzuje grzechy mówiąc, że są grzechy sprowadzające
    śmierć i takie, które jej nie sprowadzają.

    NIe bardzo rozumiem, na > jakiej podst. uwazasz, ze cudzolostwo jest mniejszym
    grzechem anizeli > antykoncepcja.

    Cudzołóstwo może byc nieplanowane i przypadkowe. Antykoncepcja jest planowanym
    i długotrwałym pozostawaniem w grzechu czyli sprzeciwie wobec Boga.
    Cudzołóstwa się na ogół żałuje, antykoncepcji nie.
    Pozdrawiam




  • poprzezknieje 02.07.05, 00:19
    ell.a napisała:


    > Przede wszystkim problem antykoncepcji polega na tym, że ktoś postrzega
    > płodność aktu seksualnego jako zło, które nalezy wyeliminować.

    gdyby tak postrzegal to by sie wykastrował i juz
    błąd twojego myslenia polega na tym ze nie dostrzegasz iz ludzie chca byc plodni
    a jedynie chca aktywnie i skutecznie sterowac/kierowac swoja plodnoscią
    a to spora roznica !
    antykoncpecja im to umozliwia


    >A to sprzeciwia
    > się Bogu, który po to stworzył cyklicznośc płodności aby w okresie płodnym akt
    > seksualny był płodny.

    Bog stworzyl włosy ktore rosną - czy chodzenie do fryzjera jest sprzeciwem wobec
    woli Boga i grzechem ciezkim ? bardzo latwo wyciagasz wniski o woli Boga na
    podstawie przebiegu pewnych procesów fizjologicznych w organizmie ludzkim

    trąci mi to troche grzechem pychy u ciebie - nie uwazasz ?


    > Osoba, dla której Bóg jest naprawdę Bogiem nie kwestionuje woli Boga.

    A skadty wiesz co jest wolą Boga ? miałaś jakies objawienie w tym względzie ?

    > I nie
    > ubezpładnia aktu seksualnego.

    ubezpłodnienie oznacza sterylizację ! Zajrzyj sobie do słownika zanim użyjesz
    tego słowa następnym razem !

    > Mają więc oni wybór: postępować w zgodzie z wolą Boga

    raczej w zgodzie z tym co w twojej interpretacji jest wola Boga ! ponownie
    klania sie przyklad wlosów na nogach ! Jak myslisz jaki byl zamysł Bozy w
    stworzeniu wlosów na nogach kobiet ? czy to ze kobiety powinny je niszczyc i
    depilwoac?

    > To jaka decyzję podejmą świadczy o ich wierze.
    Rownie dobrze o wierze swiadczylo torturowanie przesluchiwanych w trakcie
    procesow inkwizycyjnych.
    To swiadczy o podporzadkowaniu katechizmowi co najwyzej

    > Stopień odpowiedzialność za grzech jest różny ale grzech zawsze pozostaje
    > grzechem.

    Np. grzech czytania ksiazek z Listy ksiag zakazanych. W 1968 roku nagle okazalo
    sie ze czytanie tych ksiazek nie jest grzechem. Podobnie z postem w wigilie w
    2002 roku w Polsce byl to grzech a juz w 2004 roku nie. Tak samo jest z zabawami
    w Piątek gdzie w Polce jest to grzech a w Niemczech nie.
    W koncu grzech to grzech prawda ?

    >
    > Cudzołóstwo może byc nieplanowane i przypadkowe. Antykoncepcja jest planowanym
    > i długotrwałym pozostawaniem w grzechu czyli sprzeciwie wobec Boga.
    > Cudzołóstwa się na ogół żałuje, antykoncepcji nie.
    > Pozdrawiam
    >
    Analogicznie zabójstwo jest mniejszym grzechem niz antykoncpecja bo moze byc
    nieplanowane ! Gratuluje podejscia do zycia !
  • ell.a 04.07.05, 13:48
    poprzezknieje napisała:

    > ell.a napisała:
    >
    >
    > > Przede wszystkim problem antykoncepcji polega na tym, że ktoś postrzega
    > > płodność aktu seksualnego jako zło, które nalezy wyeliminować.
    >
    > gdyby tak postrzegal to by sie wykastrował i juz

    Gdyby postrzegał płodność w ogóle jako zło to by się wykastrował.
    Antykoncepcjonista postrzega jako zło płodność danego aktu seksualnego.

    > błąd twojego myslenia polega na tym ze nie dostrzegasz iz ludzie chca byc
    plodn> i> a jedynie chca aktywnie i skutecznie sterowac/kierowac swoja
    plodnoscią a to spora roznica !>

    No i mogą to robić współżyjąc w dni niepłodne.

    antykoncpecja im to umozliwia

    Antykoncecja umożliwia unicestwienie płodności danego aktu seksualnego, który z
    woli Boga w okresie płodnym jest płodny.

    >
    > >A to sprzeciwia
    > > się Bogu, który po to stworzył cyklicznośc płodności aby w okresie płodny
    > m akt > > seksualny był płodny.
    >
    > Bog stworzyl włosy ktore rosną - czy chodzenie do fryzjera jest sprzeciwem
    wobe> c> woli Boga i grzechem ciezkim ?
    Problem zapuszczania/obcinania włosów nijak się ma do bycia przez małżonków
    jednym ciałem. Zastanów się zanim zaczniesz przedstawiac podobnie bzdurne
    pseudoargumenty.

    bardzo latwo wyciagasz wniski o woli Boga na> podstawie przebiegu pewnych
    procesów fizjologicznych w organizmie ludzkim
    > trąci mi to troche grzechem pychy u ciebie - nie uwazasz ?

    W tym przypadku nie.

    > > Osoba, dla której Bóg jest naprawdę Bogiem nie kwestionuje woli Boga.
    >
    > A skadty wiesz co jest wolą Boga ? miałaś jakies objawienie w tym względzie ?

    Skoro nie jesteś w stanie zaakceptować stworzonej przez Boga płodności to brak
    ci realnego spojrzenia na rzeczywistość.

    > > I nie
    > > ubezpładnia aktu seksualnego.
    >
    > ubezpłodnienie oznacza sterylizację ! Zajrzyj sobie do słownika zanim użyjesz
    > tego słowa następnym razem !

    Ubezpłodnienie aktu seksualnego nie oznacza sterylizacji. Ale jak znajdziesz w
    słowniku hasło: "ubezpłodnienie aktu seksualnego" jako sterylizację to szybko
    daj mi znać.
    Bo jak do tej pory sterylizacja oznacza całkowite ubezpłodnienie.

    > > Mają więc oni wybór: postępować w zgodzie z wolą Boga
    >
    > raczej w zgodzie z tym co w twojej interpretacji jest wola Boga !

    To znaczy wg ciebie, że jak Bóg stwarza dany akt seksualny jako płodny to robi
    to sobie na przekór nie pragnąc jego płodności?

    ponownie> klania sie przyklad wlosów na nogach ! Jak myslisz jaki byl zamysł
    Bozy w> stworzeniu wlosów na nogach kobiet ? czy to ze kobiety powinny je
    niszczyc i> depilwoac?

    I znowu pseudoargumencina. Jak odkryjesz związek pomiędzy włosami na nogach a
    nakazem bycia przez małżonków jednym ciałem to szybko daj znać.
    Widzę, że dla ciebie sprawy kosmetyczne i sprawy przekazywania życia mają
    podobna rangę.


    > > To jaka decyzję podejmą świadczy o ich wierze.
    > Rownie dobrze o wierze swiadczylo torturowanie przesluchiwanych w trakcie
    > procesow inkwizycyjnych.

    To prawda. W jednym i drugim wypadku osoby świadczyły o swojej wierze.

    > To swiadczy o podporzadkowaniu katechizmowi co najwyzej

    To świadczy o tym jak postrzega się stworzoną przez Boga płodność danego aktu
    seksualnego. Antykoncepcjoniści postrzegają ją jako zło do wyeliminowania.

    > > Stopień odpowiedzialność za grzech jest różny ale grzech zawsze pozostaje
    > > > grzechem.>
    > Np. grzech czytania ksiazek z Listy ksiag zakazanych. W 1968 roku nagle
    okazalo> sie ze czytanie tych ksiazek nie jest grzechem. Podobnie z postem w
    wigilie w> 2002 roku w Polsce byl to grzech a juz w 2004 roku nie. Tak samo
    jest z zabawam>i> w Piątek gdzie w Polce jest to grzech a w Niemczech nie.
    > W koncu grzech to grzech prawda ?

    Mylisz sprawy pastoralne z Bożą intencją stworzenia aktu seksualnego płodnym w
    okresie płodnym.
    W sprawach niektórych pastoralnych nakazów/zakazów kościelnych zmiany są
    możliwe. W sprawie przekazywania życia nie.


    > > Cudzołóstwo może byc nieplanowane i przypadkowe. Antykoncepcja jest plano
    > wanym > > i długotrwałym pozostawaniem w grzechu czyli sprzeciwie wobec Boga.
    > > Cudzołóstwa się na ogół żałuje, antykoncepcji nie.
    > > Pozdrawiam
    > >
    > Analogicznie zabójstwo jest mniejszym grzechem niz antykoncpecja bo moze byc
    > nieplanowane ! Gratuluje podejscia do zycia !

    Oczywiście. Zabójca może mniej zgrzeszyć gdy np. ktoś wskoczył mu pod koła
    samochodu niż antykoncepcjonista, który planowo realizuje działania niezgodne z
    wolą Boga.
    Mylisz chyba zabójstwo z morderstwem.
    Pozdrawiam.
  • poprzezknieje 04.07.05, 15:47
    >Gdyby postrzegał płodność w ogóle jako zło to by się wykastrował.
    >Antykoncepcjonista postrzega jako zło płodność danego aktu seksualnego.
    no i co z tego ? czy Bog cos wspominal o plodnosci kazdego aktu malzenskiego ?
    zdaje sie jedyna wzmianka jest o plodnosci ludzi ogolenie a nie kazdego aktu !
    i do tego nie jest to nakaz ja jedynie blogoslawienstwo
    zreszta i tak nie wszystkie akty są plodne tak wogole


    >>antykoncpecja im to umozliwia

    >Antykoncecja umożliwia unicestwienie płodności danego aktu seksualnego, który
    z
    >woli Boga w okresie płodnym jest płodny.
    wszystko odbywa sie z woli Boga a czlowiek ma swoja wole i moze modyfikowac
    swiat w ktorym zyje
    to o czym piszesz to nie jest zaden argument
    Prosze Cie przestan pisac o woli Boga jezeli nie potrafisz wytlumaczyc dlaczego
    czlowiek
    moze scinac wlosy ktore z woli Boga rosną

    >Problem zapuszczania/obcinania włosów nijak się ma do bycia przez małżonków
    >jednym ciałem. Zastanów się zanim zaczniesz przedstawiac podobnie bzdurne
    >pseudoargumenty.

    o a to skąd wzięłaś? do tej pory nic nie pisalas o byciu jednym cialem
    tylko o woli Boga to w koncu ktorego argumentu uzywasz, zdecyduj sie
    a) plodnosc jest z woli Boga i nie mozna jej ograniczac
    b) małżonkowie mają byc jednym cialem i antykoncecja temu sie sprzeciwa
    powyzsze to dwie rozne sprawy bo
    argument iz Bog stworzyl tak ze akt seksualny bez antykoncpecji w okresie
    plodnym jest plodny
    jest banalny do obalenia np. przyklad z obcinaniem wlosow
    to ze pewne procesy w organizmie maja taki a nie inny przebieg o niczym jeszcze
    nie swiadczy !
    a szczegolnie o woli Boga i jego zamiarach w tym wzgledzie
    dlatego moze juz skoncz z tym argumentem o plodnosci i przestac szastac na lewo
    i prawo "wolą Boga"
    a jezeli o to aby stali sie jednym cialem to nie widze w jaki sposob sprzeciwia
    sie antykoncpecja
    temu ? mozesz szerzej opisac ?


    >>bardzo latwo wyciagasz wniski o woli Boga na> podstawie przebiegu pewnych
    >>procesów fizjologicznych w organizmie ludzkim
    >> trąci mi to troche grzechem pychy u ciebie - nie uwazasz ?

    >W tym przypadku nie.
    a mozesz powiedziec dlaczego nie ? czy moze uwazasz ze taka odpowiedz mi
    wystarczy?


    >Skoro nie jesteś w stanie zaakceptować stworzonej przez Boga płodności to brak
    >ci realnego spojrzenia na rzeczywistość.
    a kto tu tutaj mowi o braku akceptacji plodnosci to tylko kwestia sposobow
    sterowania nia i tyle
    jedni robia to uzywajac antykoncpecji a drudzy NPR i w czym problem ?
    a co ma do tego "realne spojrzenie na rzeczywistosc" ? to jakis slogan czy
    mozesz rozwinac?


    >Bo jak do tej pory sterylizacja oznacza całkowite ubezpłodnienie.
    nie ma czegos takiego jak calkowite i czesciowe ubezplodnienie bo po prostu
    ubezplodnienie
    oznacza sterylizacje to tak jakbys napisala ze: ziemniak oznacza calkowitego
    kartofla
    na prawde zajrzyj do slownika radze cie ... sjp.pwn.pl - polecam


    >To znaczy wg ciebie, że jak Bóg stwarza dany akt seksualny jako płodny to robi
    >to sobie na przekór nie pragnąc jego płodności?

    nie, Bog stwarza pewne rzeczy a czlowiek je modyfikuje - przykladow sa tysiace
    jak chociazby depilacja wlosow i jest wszystko w porzadku
    powtarzam do znudzenia ze twoj argument o woli Boga ze jak jakis proces
    fizjologiczny przebiega w pewien
    spososb to czlowiek nie ma prawa sie do niego dotkanc jest bardzo kiepskim
    argumentem
    i prosze skoncz z tym

    >>ponownie> klania sie przyklad wlosów na nogach ! Jak myslisz jaki byl zamysł
    >>Bozy w> stworzeniu wlosów na nogach kobiet ? czy to ze kobiety powinny je
    >>niszczyc i> depilwoac?

    >I znowu pseudoargumencina. Jak odkryjesz związek pomiędzy włosami na nogach a
    >nakazem bycia przez małżonków jednym ciałem to szybko daj znać.
    >Widzę, że dla ciebie sprawy kosmetyczne i sprawy przekazywania życia mają
    >podobna rangę.

    tu nie chodzi o range tylko o twoj sposob argumentacji ktory jest błędny
    uwazasz ze jak pewne rzeczy w orgznizmie maja taki a nie inny przebieg (np.
    kobieta jest plodna) to jest taka
    wola Boga i czlowiek nie moze sie do tego dotykac a ja ci pokazuje ze to nie
    jest prawda bo sa inne procesy (np. rosniecie wlosow na nogach)
    ktore tez dzieja sie z woli Boga a czlowiek moze sobie bezpardonowo je niszczyc
    co wiaze sie czestokroc z bólem i jest kosztowne

    chodzi mi o twoj sposob argumentacji ktory jest zły i kompletnie nielogiczny bo
    argumenty ktore podajesz zupelnie nie pasuja do mnostwa innych analogicznych
    sytuacji


    >To świadczy o tym jak postrzega się stworzoną przez Boga płodność danego aktu
    >seksualnego. Antykoncepcjoniści postrzegają ją jako zło do wyeliminowania.

    no i co z tego ? bez przesady nie robmy z pewnych wlasciwosci fizjologii
    organizmu dogmatu wiary

    >Mylisz sprawy pastoralne z Bożą intencją stworzenia aktu seksualnego płodnym w
    >okresie płodnym.
    >W sprawach niektórych pastoralnych nakazów/zakazów kościelnych zmiany są
    >możliwe. W sprawie przekazywania życia nie.
    zaraz zaraz pisalas o grzechu !
    W kolko powtarzasz ze grzech to grzech a teraz nagle
    piszesz o jakis pastoralnych sprawach
    to w koncu jak jest? grzech to grzech czy nie zawsze ?
    w jednym roku cos jest grzechem i bezdziesz samyz sie w piekle a rok pozniej
    juz nie ?
    a dlaczego uwazasz ze w jednych sprawach zmiany sa mozliwe i nagle grzech
    przestaje byc grzechem
    a w sprawie przekazywania zycia nie jest mozliwe ? mozesz to uzasadnic ?


    >Oczywiście. Zabójca może mniej zgrzeszyć gdy np. ktoś wskoczył mu pod koła
    >samochodu niż antykoncepcjonista, który planowo realizuje działania niezgodne
    z
    >wolą Boga.
    >Mylisz chyba zabójstwo z morderstwem.
    Ja nie pisalem o przypadkowym zbójstwie a jedynie o nieplanowanym zabójstwie
    np. gdy odwiedzasz znajomych ktorzy cie denerwuja i nagle chwytasz za nóż i
    zabijasz
    nie planowałaś tego zabójstwa idąc do znajomych ale też nie był to przypadek bo
    akurat w tym momencie
    chciałaś zabić i to zrobilas
    Jezeli wg ciebie takie nieplanowane zabójstwo jest mniejszym grzechem niż
    planowana antykoncepcja to zastanawiam sie czy jest sens
    z tobą dyskutować bo to jedna z większych bzdur jakie mialem okazje ostatnio
    czytać.
    i ponownie jak piszesz o roznicy pomiedzy zbojstwem i morderstwem to proponuje
    zajrzec ci do slownika jezyka polskiego
    sjw.pwn.pl
  • ell.a 05.07.05, 13:38
    poprzezknieje napisała:

    > >Gdyby postrzegał płodność w ogóle jako zło to by się wykastrował.
    > >Antykoncepcjonista postrzega jako zło płodność danego aktu seksualnego.
    > no i co z tego ?

    To z tego, że wszystko co uczynił Bóg jest dobre. Antykopncepcjonista twierdzi,
    że pewne rzeczy uczynione przez Boga są złe. Wielki grzech.

    czy Bog cos wspominal o plodnosci kazdego aktu malzenskiego?

    Nie każdego, tylko w okresie płodnym.

    > zdaje sie jedyna wzmianka jest o plodnosci ludzi ogolenie a nie kazdego aktu !
    > i do tego nie jest to nakaz ja jedynie blogoslawienstwo

    A ten fragment o łączeniu się tak ściśle, że stają sie jednym ciałem?

    > zreszta i tak nie wszystkie akty są plodne tak wogole

    No właśnie. Bóg umozliwia świadome sterowanie współżyciem z poszanowaniem
    Bożego daru.

    > >>antykoncpecja im to umozliwia
    > > >Antykoncecja umożliwia unicestwienie płodności danego aktu seksualnego, kt
    > óry > z > >woli Boga w okresie płodnym jest płodny.
    > wszystko odbywa sie z woli Boga a czlowiek ma swoja wole i moze modyfikowac
    > swiat w ktorym zyje

    Antykoncepcjonista modyfikuje Bożą decyzję uczynienia aktu seksualnego płodnym
    w okresie płodnym. Sprzeciwia sie woli Boga więc Bóg dla niego nie jest Bogiem.

    > to o czym piszesz to nie jest zaden argument
    > Prosze Cie przestan pisac o woli Boga jezeli nie potrafisz wytlumaczyc
    dlaczego> > czlowiek > moze scinac wlosy ktore z woli Boga rosną >
    > >Problem zapuszczania/obcinania włosów nijak się ma do bycia przez małżonkó
    > w > >jednym ciałem. Zastanów się zanim zaczniesz przedstawiac podobnie
    bzdurne > >pseudoargumenty.

    Wciąż czekam na odpowiedź.

    > o a to skąd wzięłaś? do tej pory nic nie pisalas o byciu jednym cialem
    > tylko o woli Boga to w koncu ktorego argumentu uzywasz, zdecyduj sie
    > a) plodnosc jest z woli Boga i nie mozna jej ograniczac
    > b) małżonkowie mają byc jednym cialem i antykoncecja temu sie sprzeciwa

    Obu używam.

    > powyzsze to dwie rozne sprawy bo
    > argument iz Bog stworzyl tak ze akt seksualny bez antykoncpecji w okresie
    > plodnym jest plodny > jest banalny do obalenia np. przyklad z obcinaniem
    wlosow

    Tylko dla tych co nie maja wiedzy teologicznej a dodatkowo nie potrafia podać
    uzasadnienia dla połączenia problemu płodności z goleniem włosów.

    > to ze pewne procesy w organizmie maja taki a nie inny przebieg o niczym
    jeszcze> > nie swiadczy !> a szczegolnie o woli Boga i jego zamiarach w tym
    wzgledzie

    Oczywiście, że świadczy. No chyba, że uważasz, że Bóg pewne sprawy uczynił bez
    sensu i celu.

    > dlatego moze juz skoncz z tym argumentem o plodnosci i przestac szastac na
    lewo> > i prawo "wolą Boga"

    Nie skończę bo to prawda.

    > a jezeli o to aby stali sie jednym cialem to nie widze w jaki sposob
    sprzeciwia> > sie antykoncpecja > temu ? mozesz szerzej opisac ?

    Antykoncecja uniemozliwia złączenie się w jedno ciało. Wyklucza z tego łączenia
    komórki płciowe.


    > >>bardzo latwo wyciagasz wniski o woli Boga na> podstawie przebiegu
    > pewnych > >>procesów fizjologicznych w organizmie ludzkim

    Taa... Bóg Stworzyciel pewnie wg ciebie nie uczynił tego jak chciał...

    > >> trąci mi to troche grzechem pychy u ciebie - nie uwazasz ?
    > > >W tym przypadku nie.
    > a mozesz powiedziec dlaczego nie ? czy moze uwazasz ze taka odpowiedz mi
    > wystarczy?

    To są oczywiste fakty.

    > >Skoro nie jesteś w stanie zaakceptować stworzonej przez Boga płodności to
    > brak > >ci realnego spojrzenia na rzeczywistość.
    > a kto tu tutaj mowi o braku akceptacji plodnosci

    Nie akceptujesz płodności danego aktu seksualnego i ja unicestwiasz.

    to tylko kwestia sposobow > sterowania nia i tyle
    > jedni robia to uzywajac antykoncpecji a drudzy NPR i w czym problem ?

    NPRowcy nie sterują płodnością a współżyciem.

    > a co ma do tego "realne spojrzenie na rzeczywistosc" ? to jakis slogan czy
    > mozesz rozwinac?

    Zaprzeczasz rzeczywistości stworzenia płodności człowieka w taki właśnie sposób
    w jaki stworzył ją Bóg.>

    > >Bo jak do tej pory sterylizacja oznacza całkowite ubezpłodnienie.
    > nie ma czegos takiego jak calkowite i czesciowe ubezplodnienie bo po prostu
    > ubezplodnienie

    Oczywiście, że jest. Całkowite ubezpłodnienie to np. wycięcie jajników, czasowe
    to np. podwiązanie jajowodów, które niekiedy można odwrócić, częsciowe to np.
    uniemożliwienie owulacji itd.
    A ubezpłodnienie aktu seksualnego to przeciwdziałanie zetknięcia się komórki
    płciowej męskiej i żeńskiej.

    > oznacza sterylizacje to tak jakbys napisala ze: ziemniak oznacza calkowitego
    > kartofla> na prawde zajrzyj do slownika radze cie ... sjp.pwn.pl - polecam

    Sam nie wiesz co piszesz. Jakbyś wiedział to byś takich bzdur nie pisał.

    > >To znaczy wg ciebie, że jak Bóg stwarza dany akt seksualny jako płodny to
    > robi > >to sobie na przekór nie pragnąc jego płodności?
    >
    > nie, Bog stwarza pewne rzeczy a czlowiek je modyfikuje - przykladow sa
    tysiace

    Ano właśnie. Człowiek nie zgadzając się z wolą Boga w antykoncepcji eliminuje
    to co jest dobre.

    > jak chociazby depilacja wlosow i jest wszystko w porzadku

    Czekam wciąż na wyjasnienie związku.

    > powtarzam do znudzenia ze twoj argument o woli Boga ze jak jakis proces
    > fizjologiczny przebiega w pewien > spososb to czlowiek nie ma prawa sie do
    niego dotkanc jest bardzo kiepskim > argumentem > i prosze skoncz z tym

    Nic z tego.
    I nie jest to każdy proces fizjologiczny tylko objaw zdrowia. Człowiek nie ma
    prawa eliminować objawów zdrowia. Ingerowac w ciało moze wtedy gdy pragnie
    zdrowie przywrócić.

    > >>ponownie> klania sie przyklad wlosów na nogach ! Jak myslisz jaki
    > byl zamysł > >>Bozy w> stworzeniu wlosów na nogach kobiet ? czy to ze
    kobiety po> winny je > >>niszczyc i> depilwoac?
    > > >I znowu pseudoargumencina. Jak odkryjesz związek pomiędzy włosami na nogac
    > h a >nakazem bycia przez małżonków jednym ciałem to szybko daj znać.
    > >Widzę, że dla ciebie sprawy kosmetyczne i sprawy przekazywania życia mają
    > >podobna rangę.

    > tu nie chodzi o range tylko o twoj sposob argumentacji ktory jest błędny
    > uwazasz ze jak pewne rzeczy w orgznizmie maja taki a nie inny przebieg (np.
    > kobieta jest plodna) to jest taka
    > wola Boga i czlowiek nie moze sie do tego dotykac a ja ci pokazuje ze to nie
    > jest prawda bo sa inne procesy (np. rosniecie wlosow na nogach)
    > ktore tez dzieja sie z woli Boga a czlowiek moze sobie bezpardonowo je
    niszczyc> > co wiaze sie czestokroc z bólem i jest kosztowne

    Wciąż czekam na wyjasnienie związku.

    > chodzi mi o twoj sposob argumentacji ktory jest zły i kompletnie nielogiczny
    bo> > argumenty ktore podajesz zupelnie nie pasuja do mnostwa innych
    analogicznych > sytuacji

    Niby jakich analogicznych?

    > >To świadczy o tym jak postrzega się stworzoną przez Boga płodność danego a
    > ktu > >seksualnego. Antykoncepcjoniści postrzegają ją jako zło do
    wyeliminowania.
    > > no i co z tego ? bez przesady nie robmy z pewnych wlasciwosci fizjologii
    > organizmu dogmatu wiary

    Bóg stworzył wszystko jako dobre. Antykoncepcjoniści wobec rzeczywistości tego
    dobra bluźnią. Kłamią twierdząc, że nie wszystko co Bóg stworzył jest dobre.

    > >Mylisz sprawy pastoralne z Bożą intencją stworzenia aktu seksualnego płodn
    > ym w > >okresie płodnym.
    > >W sprawach niektórych pastoralnych nakazów/zakazów
  • poprzezknieje 05.07.05, 14:07
    ella moze na poczatek dwa proste pytania
    czy to ze wlosny rosna na nogach kobiet jest efektem woli Boga? tak czy nie?

    i drugie pytanie
    czy golenie i depilowanie nóg jest sprzeciwem wobec tej woli Boga?
  • poprzezknieje 04.07.05, 19:35
    i jeszcze:
    > > > Przede wszystkim problem antykoncepcji polega na tym, że ktoś postr
    > zega
    > > > płodność aktu seksualnego jako zło, które nalezy wyeliminować.
    > >
    > > gdyby tak postrzegal to by sie wykastrował i juz
    >
    > Gdyby postrzegał płodność w ogóle jako zło to by się wykastrował.
    > Antykoncepcjonista postrzega jako zło płodność danego aktu seksualnego.

    juz kompletnie nie rozumiem twojej argumnetacji
    przeciez postawa NPRowca niczym sie nie rozni bo tak samo traktuje plodność aktu
    seksualnego jako zło i stara się uniknąć go wspolzyjac w dni nieplodne

    Pary stosujace NPR wybierają taki czas na wspolzycie aby nie bylo ono plodne
    w okresie plodnym Pary te unikaja wspolzycia bo traktuja plodnosc jako zlo ktore
    jest nieporzadane (papież Paweł VI pisze nawet ze chca uniknąć dziecka)
    do wyeliminowania plodnosci ze swojego wspolzycia pary stosujace NPR stosuja
    daleko bardziej skomplikowane metody niz ci co uzywaja antykoncepcji mało tego
    chodza na sepcjalne kursy na ktorych ucza sie w jaki sposob wykryc to ZŁO czyli
    plodnosc

    jezeli na powaznie bierzesz to cale swoje pisanie o traktowaniu plodnosci jak
    cos zlego i ze niby to ma byc podstawa uznania antykoncpecji za grzech to tak
    samo musiz uzanac NPR stosowane w celu unikniecia poczecia jako grzech
    bądz konsekwentna
  • ell.a 05.07.05, 13:49
    poprzezknieje napisała:

    > i jeszcze:
    > > > > Przede wszystkim problem antykoncepcji polega na tym, że ktoś
    > postr> > zega > > > płodność aktu seksualnego jako zło, które nalezy
    wyeliminować> .
    > > >> > > gdyby tak postrzegal to by sie wykastrował i juz
    > >
    > Gdyby postrzegał płodność w ogóle jako zło to by się wykastrował.
    > > Antykoncepcjonista postrzega jako zło płodność danego aktu seksualnego.
    >
    > juz kompletnie nie rozumiem twojej argumnetacji
    > przeciez postawa NPRowca niczym sie nie rozni bo tak samo traktuje plodność
    akt> u seksualnego jako zło i stara się uniknąć go wspolzyjac w dni nieplodne

    Nie. Unika współżycia w dni płodne ale szanuje płodność i do niej dostosowuje
    swoje zachowanie a nie odwrotnie.

    > Pary stosujace NPR wybierają taki czas na wspolzycie aby nie bylo ono plodne
    > w okresie plodnym

    Pary te współżyja na ogół w okresie niepłodnym (jesli nie pragną w danym
    momencie kolejnego poczęcia). W okresie płodnym ich współżycie zawsze jest
    płodne.

    Pary te unikaja wspolzycia bo traktuja plodnosc jako zlo ktor
    > e> jest nieporzadane (papież Paweł VI pisze nawet ze chca uniknąć dziecka)

    O NPR to pisze? Czekam na namiary.
    NPR może byc jedynie niegodnie wykorzystywane wtedy gdy małżonkowie całkowicie
    wykluczają rodzicielstwo.

    > do wyeliminowania plodnosci ze swojego wspolzycia pary stosujace NPR stosuja
    > daleko bardziej skomplikowane metody niz ci co uzywaja antykoncepcji mało tego
    > chodza na sepcjalne kursy na ktorych ucza sie w jaki sposob wykryc to ZŁO
    czyli> plodnosc

    Pary te współżyją zgodnie z rzeczywistością stworzenia płodności przez Boga.
    I nie płodność postrzegaja jako zło tylko nieopanowaną pożądliwość.

    > jezeli na powaznie bierzesz to cale swoje pisanie o traktowaniu plodnosci jak
    > cos zlego i ze niby to ma byc podstawa uznania antykoncpecji za grzech to tak
    > samo musiz uzanac NPR stosowane w celu unikniecia poczecia jako grzech
    > bądz konsekwentna

    Nic podobnego. Ingerencja w płodność a ingerencja w częstotliwość współzycia to
    zupełnie inne sprawy.
    Pozdrawiam
  • poprzezknieje 05.07.05, 20:02
    ell.a napisała:


    > Nie. Unika współżycia w dni płodne ale szanuje płodność i do niej dostosowuje
    > swoje zachowanie a nie odwrotnie.

    Oj nie odwracaj kota ogonem bo niby dlaczego unika wspolzycia ? bo jest plodne !
    malzonkowie przeciwko samemu wspolzyciu nie maja nic przeciwko (ba nawet
    wiekszosc kobiet w okresie plodnym ma najwieksza ochote na wspolzycie)
    tylko jest jeden problem a mianowicie plodnosc ! i tego unikają jak ognia
    zaopatrzeni w termometry, wykresy, ksiazki
    Piszesz ze w ten sposób szanują płodnosc - to tak jakbym napisal iż szanuję
    przyjaciela ktorego za wszelką cenę staram się uniknąć i nie spotkac i robię
    wszystko lącznie ze sledzeniem go abysmy nawet przypadkiem sie nie spotkali.
    Badzmy powazni mowienie w takiej sytuacji o szanowaniu to farsa!

    Tak wlasnie postepuja malzonkowie ktorzy sledzą plodnosc aby ją wykryć i
    uniknąć. Pisanie w tym momencie o szacunku to żart.
    Czy unikasz dobrej rzeczy czy raczej czesgos złego ?
    Jezeli cos jest dobre to dlaczego tego unikac?
    Jezeli małżonkowie unikają plodnosci to znaczy ze traktują ją jako zło! logicnze
    prawda ?!

    > Pary te unikaja wspolzycia bo traktuja plodnosc jako zlo ktor
    > > e> jest nieporzadane (papież Paweł VI pisze nawet ze chca uniknąć dz
    > iecka)
    >
    > O NPR to pisze? Czekam na namiary.
    > NPR może byc jedynie niegodnie wykorzystywane wtedy gdy małżonkowie całkowicie
    > wykluczają rodzicielstwo.

    Podstawowy dokument Humanae Vitae (az dziwnie ze go nie znasz )
    Paweł VI pisząc o metodach naturalnych i antykoncepcji:
    "Jest prawdą, że w obydwu wypadkach małżonkowie przy obopólnej i wyraźnej
    zgodzie chcą dla słusznych powodów uniknąć przekazywania życia i chcą mieć
    pewność, że dziecko nie zostanie poczęte. "

    >
    > Pary te współżyją zgodnie z rzeczywistością stworzenia płodności przez Boga.
    > I nie płodność postrzegaja jako zło tylko nieopanowaną pożądliwość.

    Czym rozni sie wspolzycie w okresie plodnym od wspolzycia w okresie nieplodnym?
    Tylko płodnością ! Wiec co wplywa na decyzję o braku wspolzycia w okresie
    plodnym ? To ze jest plodne ! a wiec małżonkowie chca uniknąć płodnosci i tyle.


    > Nic podobnego. Ingerencja w płodność a ingerencja w częstotliwość współzycia to
    >
    > zupełnie inne sprawy.
    > Pozdrawiam
    ale ty zwracasz uwage przeciez na motywy działania czyli na traktowanie
    pldonosci jako cos niepożądanego jako coś złego ! Przeciez to ty napisałaś nie
    ja! Zgodnie z tekstem encykliki HV motywy działania małżeństw w jednym i drugim
    przypadku są te same - unikanie poczęcia, unikanie płodności !

    A teraz nagle zmieniasz arguemntację i piszesz o ingerencji i nie ingerencji
    to prosze zdecyduj sie jakiego argumentu uzywasz !
    Czy unikanie płodnosci jest wg ciebie złem czy nie ? Bo juz nie wiem o co ci
    chodzi ! Raz piszesz ze unikanie plodnosci jest złem a innym razem ze złem jest
    ingerowanie w płodność.
  • ell.a 06.07.05, 13:02
    poprzezknieje napisała:

    > ell.a napisała:
    >
    >
    > > Nie. Unika współżycia w dni płodne ale szanuje płodność i do niej dostoso
    > wuje > > swoje zachowanie a nie odwrotnie.
    >
    > Oj nie odwracaj kota ogonem bo niby dlaczego unika wspolzycia ? bo jest
    plodne > !> malzonkowie przeciwko samemu wspolzyciu nie maja nic przeciwko (ba
    nawet> wiekszosc kobiet w okresie plodnym ma najwieksza ochote na wspolzycie)
    > tylko jest jeden problem a mianowicie plodnosc ! i tego unikają jak ognia
    > zaopatrzeni w termometry, wykresy, ksiazki

    Unikają współżycia w dni płodne jeśli w danym okresie nie planuja poczęcia.
    I czynia to zgodnie z wolą Boga, który ten rytm płodności stworzył.
    Ważniejsze jest dla nich uznanie dobra stworzenia przez Boga płodności w taki
    właśnie sposób niz dobro wpółżycia.
    Chrześcijanin ma szukac większego dobra.

    > Piszesz ze w ten sposób szanują płodnosc - to tak jakbym napisal iż szanuję
    > przyjaciela ktorego za wszelką cenę staram się uniknąć i nie spotkac i robię
    > wszystko lącznie ze sledzeniem go abysmy nawet przypadkiem sie nie spotkali.

    Stosujący NPR nigdy kategorycznie nie negują możliwości poczęcia. Zdają sie tu
    na Boga, który w taki własnie sposób stworzył płodność.

    > Badzmy powazni mowienie w takiej sytuacji o szanowaniu to farsa!

    Farsą jest ubezpłodnianie aktu seksualnego.

    > Tak wlasnie postepuja malzonkowie ktorzy sledzą plodnosc aby ją wykryć i
    > uniknąć.

    Mają prawo korzystac z tej możliwości planowania rodziny bo dał ją sam Bóg.
    I nie jest to unikanie płodności aktu seksualnego a unikanie współżycia.
    Po prostu szacunek dla Bożego planu stworzenia jest wazniejszy niż
    częstotliwość współżycia.

    Pisanie w tym momencie o szacunku to żart.

    Nic podobnego. Rezygnacja ze współzycia dla wiekszego dobra nie jest ani trochę
    śmieszna.

    > Czy unikasz dobrej rzeczy czy raczej czesgos złego ?
    > Jezeli cos jest dobre to dlaczego tego unikac?

    W tym przypadku unika się współżycia, którego skutki w postaci poczęcia dziecka
    mogą być mniejszym dobrem dla rodziny niż czasowa wstrzemięźliwość. Wybiera się
    większe dobro.
    Płodność - znak zdrowia stworzona przez Boga jest zawsze dobra.
    Antykoncepcjoniści twierdzą, że nie.

    > Jezeli małżonkowie unikają plodnosci to znaczy ze traktują ją jako zło!
    logicnz> e> prawda ?!

    Unikają współżycia a nie płodności aktu seksualnego.

    > > Pary te unikaja wspolzycia bo traktuja plodnosc jako zlo ktor
    > > > e> jest nieporzadane (papież Paweł VI pisze nawet ze chca unik
    > nąć dz> > iecka)> >
    > > O NPR to pisze? Czekam na namiary.
    > > NPR może byc jedynie niegodnie wykorzystywane wtedy gdy małżonkowie całko
    > wicie > > wykluczają rodzicielstwo.
    >
    > Podstawowy dokument Humanae Vitae (az dziwnie ze go nie znasz )
    > Paweł VI pisząc o metodach naturalnych i antykoncepcji:
    > "Jest prawdą, że w obydwu wypadkach małżonkowie przy obopólnej i wyraźnej
    > zgodzie chcą dla słusznych powodów uniknąć przekazywania życia i chcą mieć
    > pewność, że dziecko nie zostanie poczęte. "

    Skoro już wspominasz ten dokument, to raczej wyrywasz z kontekstu bo:

    <Odpowiedzialne rodzicielstwo
    10. Z tych to powodów miłość małżonków domaga się od nich, aby poznali
    należycie swoje zadanie w dzielnie odpowiedzialnego rodzicielstwa. Ponieważ
    dziś słusznie kładzie się na nie tak wielki nacisk, dlatego musi ono być
    należycie rozumiane. Rozpatrzyć je przeto należy pod różnymi, ściśle ze sobą
    powiązanymi i słusznymi aspektami.

    Biorąc najpierw pod uwagę procesy biologiczne, odpowiedzialne rodzicielstwo
    oznacza znajomość i poszanowanie właściwych im funkcji, rozum człowieka bowiem
    odkrywa w zdolności dawania życia prawa biologiczne, które są częścią osoby
    ludzkiej.

    Następnie, gdy chodzi o wrodzone popędy i namiętności, to odpowiedzialne
    rodzicielstwo oznacza konieczność opanowania ich przez rozum i wolę.

    Jeżeli zaś z kolei uwzględnimy warunki fizyczne, ekonomiczne, psychologiczne i
    społeczne, należy uznać, że ci małżonkowie realizują odpowiedzialne
    rodzicielstwo, którzy kierując się roztropnym namysłem i wielkodusznością,
    decydują się na przyjęcie liczniejszego potomstwa, albo też, dla ważnych
    przyczyn i przy poszanowaniu nakazów moralnych, postanawiają okresowo lub nawet
    na czas nieograniczony, unikać zrodzenia dalszego dziecka.>

    A nie unikać stworzonej przez Boga płodności aktu seksualnego.
    I dalej:

    <Wierność wobec planu Bożego
    13. Słusznie zwraca się uwagę na to, że współżycie płciowe narzucone
    współmałżonkowi bez liczenia się z jego stanem oraz z jego uzasadnionymi
    życzeniami, nie jest prawdziwym aktem miłości i dlatego sprzeciwia się temu,
    czego słusznie domaga się ład moralny we wzajemnej więzi między małżonkami.
    Podobnie, jeżeli się sprawę dobrze rozważy, trzeba przyznać, że taki akt
    wzajemnej miłości dokonany z uszczerbkiem dla zdolności przekazywania życia
    którą Bóg-Stwórca wszechrzeczy związał z tym aktem specjalnymi prawami -
    pozostaje w sprzeczności zarówno z planem Bożym, według którego małżeństwo
    zostało ustanowione, jak i z Wolą Pierwszego Twórcy ludzkiego życia. Jeżeli
    więc ktoś korzysta z daru Bożego pozbawiając go, choćby tylko częściowo,
    właściwego znaczenia i celowości, działa wbrew naturze tak mężczyzny jak i
    kobiety, a także wbrew głębokiemu ich zespoleniu. I właśnie dlatego sprzeciwia
    się też planowi Boga i Jego świętej woli. Kto natomiast korzysta z daru miłości
    małżeńskiej z poszanowaniem praw przekazywania życia, ten uznaje, że nie jest
    panem źródeł życia, ale raczej sługą planu ustalonego przez Stwórcę. Jak bowiem
    człowiek, ogólnie biorąc, nie posiada nieograniczonej władzy nad swoim ciałem,
    tak również - i to w zgoła szczególniejszy sposób, nie ma on jej nad zdolnością
    rozrodczą, ponieważ z natury swojej odnosi się ona do przekazywania życia
    ludzkiego, którego początkiem jest sam Bóg. "Życie ludzkie - jak to przypomniał
    Nasz Poprzednik, śp. Jan XXIII - winni wszyscy uważać za rzecz świętą, ponieważ
    od samego początku zakłada ono działanie Boga-Stwórcy".>

    i:

    <Nie można też dla usprawiedliwienia stosunków małżeńskich z rozmysłem
    pozbawionych płodności odwoływać się do następujących, rzekomo przekonywających
    racji: że mianowicie z dwojga złego należy wybierać to, które wydaje się
    mniejsze; albo że takie stosunki płciowe tworzą pewną całość ze stosunkami
    płodnymi, które je poprzedziły lub po nich nastąpią, tak, że przejmują od nich
    tę samą wartość moralną. W rzeczywistości bowiem chociaż wolno niekiedy
    tolerować mniejsze zło moralne dla uniknięcia jakiegoś zła większego lub dla
    osiągnięcia większego dobra, to jednak nigdy nie wolno, nawet dla
    najpoważniejszych przyczyn, czynić zła, aby wynikło z niego dobro. Innymi
    słowy, nie wolno wziąć za przedmiot aktu woli tego, co ze swej istoty narusza
    ład moralny - a co tym samym należy uznać za niegodne człowieka - nawet w
    wypadku, jeśli zostaje to dokonane w zamiarze zachowania lub pomnożenia dóbr
    poszczególnych ludzi, rodzin czy społeczeństwa. Błądziłby zatem całkowicie ten,
    kto by mniemał, że płodne stosunki płciowe całego życia małżeńskiego mogą
    usprawiedliwić stosunek małżeński z rozmysłu obezpłodniony i dlatego z istoty
    swej moralnie zły.>

    I w końcu:

    <Moralna dopuszczalność korzystania z okresów niepłodności
    16. Temu nauczaniu Kościoła na temat moralnego postępowania w życiu małżeńskim
    przeciwstawiają dziś niektórzy - jak to już wyżej zaznaczyliśmy (w p. 3) -
    twierdzenie, iż rozum ludzki ma prawo i zadanie opanowywać siły, jakich mu
    dostarcza nierozumna natura i skierowywać je ku celom odpowiadającym dobru
    człowieka. Stąd niektórzy stawiają pytanie, czy w danym wypadku, z uwagi na
    tyle różnych okoliczności, nie jest rzeczą zgodną z
  • poprzezknieje 06.07.05, 13:26
  • ell.a 07.07.05, 12:53
    MORALNA DOPUSZCZALNOŚĆ KORZYSTANIA Z OKRESÓW NIEPŁODNOŚCI
    16. Temu nauczaniu Kościoła na temat moralnego postępowania w życiu małżeńskim
    przeciwstawiają dziś niektórzy - jak to już wyżej zaznaczyliśmy (w p. 3) -
    twierdzenie, iż rozum ludzki ma prawo i zadanie opanowywać siły, jakich mu
    dostarcza nierozumna natura, i skierowywać je ku celom odpowiadającym dobru
    człowieka. Stąd niektórzy stawiają pytanie, czy w danym wypadku, z uwagi na
    tyle różnych okoliczności, nie jest rzeczą zgodną z rozumem sztuczna kontrola
    urodzeń, jeżeli osiąga się przez nią większy spokój i zgodę rodzinną oraz
    stwarza lepsze warunki do wychowania dzieci już urodzonych. W odpowiedzi na to
    pytanie trzeba stwierdzić z całą jasnością: Kościół nie da się nikomu
    prześcignąć w chwaleniu i zalecaniu korzystania z rozumu w działaniu, co
    człowieka jako rozumne stworzenie tak ściśle zespala z jego Stwórcą. Stwierdza
    wszakże jednocześnie, że winno się to dokonywać z poszanowaniem ustalonego
    przez Boga porządku. Jeśli więc istnieją słuszne powody do wprowadzenia przerwy
    między kolejnymi urodzeniami dzieci, wynikające bądź z warunków fizycznych czy
    psychicznych małżonków, bądź z okoliczności zewnętrznych, Kościół naucza, że
    wolno wówczas małżonkom uwzględniać naturalną okoliczność właściwą funkcjom
    rozrodczym i podejmować stosunki małżeńskie tylko w okresach niepłodności,
    regulując w ten sposób ilość poczęć, bez łamania zasad moralnych, które dopiero
    co wyłożyliśmy (20). Kościół jest zgodny z samym sobą i ze swoją nauką zarówno
    wtedy, gdy uznaje za dozwolone uwzględnianie przez małżonków okresów
    niepłodności, jak i wtedy, gdy potępia, jako zawsze zabronione, stosowanie
    środków bezpośrednio zapobiegających poczęciu, choćby nawet ten ostatni sposób
    postępowania usprawiedliwiono racjami, które mogłyby się wydawać uczciwe i
    poważne. W rzeczywistości między tymi dwoma sposobami postępowania zachodzi
    istotna różnica. W pierwszym wypadku małżonkowie w sposób prawidłowy korzystają
    z pewnej właściwości danej im przez naturę. W drugim zaś stawiają oni
    przeszkodę naturalnemu przebiegowi procesów związanych z przekazywaniem życia.
    Jest prawdą, że w obydwu wypadkach małżonkowie przy obopólnej i wyraźnej
    zgodzie chcą dla słusznych powodów uniknąć przekazywania życia i chcą mieć
    pewność, że dziecko nie zostanie poczęte. Jednakże trzeba równocześnie
    przyznać, że tylko w pierwszym wypadku małżonkowie umieją zrezygnować ze
    współżycia w okresach płodności (ilekroć ze słusznych powodów przekazywanie
    życia nie jest pożądane); podejmują zaś współżycie małżeńskie w okresach
    niepłodności po to, aby świadczyć sobie wzajemną miłość i dochować
    przyrzeczonej wzajemnej wierności. Postępując w ten sposób dają oni świadectwo
    prawdziwej i w pełni uczciwej miłości>

    Resztę postu i moje odpowiedzi wcięło.
    postaram sie odszukac i odpowiedzieć.
    pozdrawiam
  • poprzezknieje 06.07.05, 13:46
    ell.a napisała:


    > Unikają współżycia w dni płodne jeśli w danym okresie nie planuja poczęcia.
    > I czynia to zgodnie z wolą Boga, który ten rytm płodności stworzył.
    > Ważniejsze jest dla nich uznanie dobra stworzenia przez Boga płodności w taki
    > właśnie sposób niz dobro wpółżycia.
    > Chrześcijanin ma szukac większego dobra.

    to czy to jest zgodnie z wolą Boga to za duzo powiedziane
    bo to tak jak powiedziec ze zapuszczam włosy na głowie zgodnei z wolą Boga !
    Raczej czynią to zgodnie z przebiegiem procesow fizjologicznych w organizmie i tyle.
    Zgadzam sie ze ma szukac wiekszego dobra ale czy dobrem tym jest
    podporzadkowywanie swojego zycia procesom fizjologicznym mojego ciala i brak
    mozliwosci jakiejkolwiek ingerencji w te procesy ? bardzo watpliwe!

    > Stosujący NPR nigdy kategorycznie nie negują możliwości poczęcia. Zdają sie tu
    > na Boga, który w taki własnie sposób stworzył płodność.

    stosujac antykoncpecje tez nie musisz negowac kategorycznie poczecia - bo zawsze
    moze sie to zdarzyc - nie ma 100% metod

    >
    > Farsą jest ubezpłodnianie aktu seksualnego.

    dlaczego?

    >
    > Mają prawo korzystac z tej możliwości planowania rodziny bo dał ją sam Bóg.
    > I nie jest to unikanie płodności aktu seksualnego a unikanie współżycia.

    sądzisz ze małżonkowie nie lubią wspolzycia ? niby z jakiego powodu ?
    zapytałem sie czym sie rozni jedno wspolzycie od drugiego ? tylko tym ze jedno
    jest plodne a drugie nie ! roznica tkwi w plodnosci i mozliwosci poczecia nie
    udawaj ella ze nie dostrzegasz tego. I to jest prawdziwą rzeczą ktorej chca
    unikac. Innymi słowy gdyby nie było dni płodnych czy małżonkowie mieli by
    jakikolwiek powod unikac wspolzycia ? Nie. bo o płodnosc wlasnie tu chodzi. a
    nie o wspolzycie.

    > Po prostu szacunek dla Bożego planu stworzenia jest wazniejszy niż
    > częstotliwość współżycia.

    Piszesz o szacunku dla przebiegu procesow fizjologicznych w organizmie
    to tak jakby pisac o szacunku dla procesu rosniecia włosa na głowie !

    > W tym przypadku unika się współżycia, którego skutki w postaci poczęcia
    >dziecka mogą być mniejszym dobrem dla rodziny niż czasowa wstrzemięźliwość.
    >Wybiera się
    >
    > większe dobro.

    Podoba mi sie twoja argumentacja bo to oznacza ze stosujac antykoncepcje
    małżonkwoie unikają mniejszego dobra jakim jest poczecie dziecka na rzecz
    wiekszego dobra jakim jest zjednoczenie w akcie malżenskim. Bardzo ładnie to brzmi.

    > Płodność - znak zdrowia stworzona przez Boga jest zawsze dobra.
    > Antykoncepcjoniści twierdzą, że nie.

    A kto ci tak poweidział ? antykoncepcjonisci po prostu wybieraja w danej chwili
    wieksze dobro jakim jest zjednoczenie malzonkow a unikaja w danym momencie
    mniejszego dobra jakim jest poczecie dziecka. Plodnosc jest zawsze dobra tylko
    trzeba po prostu umiejetnie z niej korzystac i nią kierować np. stosujac
    antykoncepcje.
    >
    > Unikają współżycia a nie płodności aktu seksualnego.

    Ponowne pytanie dlaczego niby maja unikac wspolzycia ? do samego wspolzycia nie
    maja raczej zadnych zastrzezen - probelmem moze byc plodnosc i tutaj potrzebne
    sa metody regulacji poczec.

    > Skoro już wspominasz ten dokument, to raczej wyrywasz z kontekstu bo:
    dlaczego uwazasz ze zostało to wyrwane z kontekstu ?
    twierdzisz ze pary stosuajce NPR nie chca uniknac dziecka ? nie chca miec
    pewnosci ze dziecko nie zostanie poczete ?
    Na prawde tak twierdzisz ?

  • ell.a 07.07.05, 13:15
    poprzezknieje napisała:

    > ell.a napisała:
    > > > > Unikają współżycia w dni płodne jeśli w danym okresie nie planuja
    poczęci> a.> > I czynia to zgodnie z wolą Boga, który ten rytm płodności
    stworzył.> > Ważniejsze jest dla nich uznanie dobra stworzenia przez Boga
    płodności w > taki > > właśnie sposób niz dobro wpółżycia.
    > > Chrześcijanin ma szukac większego dobra.

    > to czy to jest zgodnie z wolą Boga to za duzo powiedziane
    > bo to tak jak powiedziec ze zapuszczam włosy na głowie zgodnei z wolą Boga !

    No nie. O włosach nic nie było przy błogosławieństwie/nakazie bycia jednym
    ciałem i płodności.

    > Raczej czynią to zgodnie z przebiegiem procesow fizjologicznych w organizmie
    i > tyle.

    Tak. Tylko, że procesy wzrostu włosów i procesy rodzenia nowego zycia/rytm
    płodności to zupełnie inne procesy i o innej randze i znaczeniu dla życia.

    > Zgadzam sie ze ma szukac wiekszego dobra ale czy dobrem tym jest
    > podporzadkowywanie swojego zycia procesom fizjologicznym mojego ciala i brak
    > mozliwosci jakiejkolwiek ingerencji w te procesy ? bardzo watpliwe!

    To nie jest podporządkowanie życia procesom fizjologicznym tylko
    podporządkowanie popędu płciowego dobru stworzenia rzez Boga płodności w taki
    właśnie sposób.

    > > Stosujący NPR nigdy kategorycznie nie negują możliwości poczęcia. Zdają s
    > ie tu > > na Boga, który w taki własnie sposób stworzył płodność.
    > stosujac antykoncpecje tez nie musisz negowac kategorycznie poczecia - bo
    zawsz> e> moze sie to zdarzyc - nie ma 100% metod

    Tak i nieraz się to dzieje. Ale antykoncepcje czynisz w opozycji do ciała i
    płodności a NPR w zgodzie z nimi.

    > > > > Farsą jest ubezpłodnianie aktu seksualnego.
    > > dlaczego?

    W ten sposób kwestionuje się jego naturę.

    > > Mają prawo korzystac z tej możliwości planowania rodziny bo dał ją sam Bó
    > g.> > I nie jest to unikanie płodności aktu seksualnego a unikanie współżycia.
    > sądzisz ze małżonkowie nie lubią wspolzycia ? niby z jakiego powodu ?

    Jasne, ze lubią. Unikają go dla większego dobra.

    > zapytałem sie czym sie rozni jedno wspolzycie od drugiego ? tylko tym ze jedno
    > jest plodne a drugie nie ! roznica tkwi w plodnosci i mozliwosci poczecia nie
    > udawaj ella ze nie dostrzegasz tego. I to jest prawdziwą rzeczą ktorej chca
    > unikac. Innymi słowy gdyby nie było dni płodnych czy małżonkowie mieli by
    > jakikolwiek powod unikac wspolzycia ? Nie. bo o płodnosc wlasnie tu chodzi. a
    > nie o wspolzycie.

    O poczęcie, które może być wynikiem współżycia.

    > > Po prostu szacunek dla Bożego planu stworzenia jest wazniejszy niż
    > > częstotliwość współżycia.
    >
    > Piszesz o szacunku dla przebiegu procesow fizjologicznych w organizmie
    > to tak jakby pisac o szacunku dla procesu rosniecia włosa na głowie !

    A ty znowu porównujesz nieporównywalne sprawy. Sprawa przekazywania życia jest
    szczególnej rangi.

    > > W tym przypadku unika się współżycia, którego skutki w postaci poczęcia
    > >dziecka mogą być mniejszym dobrem dla rodziny niż czasowa wstrzemięźliwość
    > .> >Wybiera się> > > > większe dobro.

    > Podoba mi sie twoja argumentacja bo to oznacza ze stosujac antykoncepcje
    > małżonkwoie unikają mniejszego dobra jakim jest poczecie dziecka na rzecz
    > wiekszego dobra jakim jest zjednoczenie w akcie malżenskim. Bardzo ładnie to
    br> zmi.

    Może i ładnie ci to brzmi ale ładne nie jest. I jest wypaczeniem mojej
    argumentacji.
    Dla małżonków stosujących antykoncepcję większym dobrem jest współzycie, dla
    małżonków stosujących NPR większym dobrem jest bycie w jedności z Bogiem.

    > > Płodność - znak zdrowia stworzona przez Boga jest zawsze dobra.
    > > Antykoncepcjoniści twierdzą, że nie.
    >
    > A kto ci tak poweidział ? antykoncepcjonisci po prostu wybieraja w danej
    chwili> wieksze dobro jakim jest zjednoczenie malzonkow a unikaja w danym
    momencie> mniejszego dobra jakim jest poczecie dziecka.

    Nie. Antykoncepcjoniści wybieraja mniejsze dobro jakim jest zjednoczenie
    małżonków ze sobą a nie większe dobro jakim jest wierność Bogu i zgodność z
    Bogiem.

    Plodnosc jest zawsze dobra tylko> trzeba po prostu umiejetnie z niej korzystac
    i nią kierować np. stosujac> antykoncepcje.

    Antykoncepcja nie jest umiejętnym korzystaniem z płodności a umiejętnym
    unicestwianiem płodności danego aktu seksualnego.

    > > Unikają współżycia a nie płodności aktu seksualnego.
    >
    > Ponowne pytanie dlaczego niby maja unikac wspolzycia ? do samego wspolzycia
    nie> maja raczej zadnych zastrzezen - probelmem moze byc plodnosc i tutaj
    potrzebne> sa metody regulacji poczec.

    Problemem jest mozliwość poczęcia dziecka. I używają metody regulacji poczęć
    zgodnej z wolą Boga.

    > > Skoro już wspominasz ten dokument, to raczej wyrywasz z kontekstu bo:
    > dlaczego uwazasz ze zostało to wyrwane z kontekstu ?

    Dlatego wyrywasz z kontekstu bo nie umieściłaś całości punktu gdzie jest
    wyraźne odniesienie do moralności jednego i drugiego sposobu regulacji poczęć,
    Te sposoby absolutnie nie znajduja się na jednym poziomie.

    > twierdzisz ze pary stosuajce NPR nie chca uniknac dziecka ? nie chca miec
    > pewnosci ze dziecko nie zostanie poczete ?
    > Na prawde tak twierdzisz ?

    Nie. Nie twierdzę tak.
    Pozdrawiam
  • poprzezknieje 01.07.05, 23:59
    czy znasz odpowiedz na 2 proste pytania
    ale taką prawdziwą, uargumentowaną i logiczną odpowiedz

    1) dlaczego znaczenie prokreacyjne i jednoczące aktu malzenskiego nie moze byc
    przez czlowieka rozdzielane - jezeli w naturze jest klika przypadkow kiedy te
    znaczenia są rozdzielane ?
    2) dlaczego mąż może przeżyc celowy orgazm wyłącznie mając wytrysk w pochwie żony ?
  • svistak 02.07.05, 00:27
    LWICA I MACIORA


    Złe to, gdy się podli szczycą.

    Zeszła się raz świnia z lwicą,

    Więc w dyskursa. W tych przewlekła,

    Z żalem świnia lwicy rzekła:

    "Żal mi ciebie, luboś godna,

    Luboś zacna, żeś mniej płodna.

    Patrz na moją zgraję świnków:

    Co tu córek, co tu synkowi

    A wszystikie jednym pomiotem".

    Rzekła lwica: "Wiem ja o tem.

    Ródź ty dziesięć, cztery, dwa,

    Ja jednego, ale lwa",

    Ignacy Krasicki, biskup KK

    smile

    pzdr.
    s.
  • darcia73 02.07.05, 09:50
    svistak, dobre smile)))
    --
    Niech pamiętają królowie, że oni są dla ludu, a nie lud dla nich.

    A. Frycz Modrzewski
  • ell.a 04.07.05, 13:56
    svistak, dobre smile)))
    --
    Niech pamiętają królowie, że oni są dla ludu, a nie lud dla nich.

    Nie widzę związku z antykoncepcją.
    Tak czy owak pozdrawiam i cieszę się jak dziecko, że nie spełniłaś swoich gróźb
    ignorowania moich postów.

  • ell.a 04.07.05, 13:54
    svistak napisała:

    > LWICA I MACIORA
    >
    >
    > Złe to, gdy się podli szczycą.
    >
    > Zeszła się raz świnia z lwicą,
    >
    > Więc w dyskursa. W tych przewlekła,
    >
    > Z żalem świnia lwicy rzekła:
    >
    > "Żal mi ciebie, luboś godna,
    >
    > Luboś zacna, żeś mniej płodna.
    >
    > Patrz na moją zgraję świnków:
    >
    > Co tu córek, co tu synkowi
    >
    > A wszystikie jednym pomiotem".
    >
    > Rzekła lwica: "Wiem ja o tem.
    >
    > Ródź ty dziesięć, cztery, dwa,
    >
    > Ja jednego, ale lwa",
    >
    > Ignacy Krasicki, biskup KK
    >
    > smile
    >
    > pzdr.
    > s.

    Gratuluję poczucia analogii.
    Pozdrawiam.
  • ell.a 04.07.05, 13:53
    poprzezknieje napisała:

    > czy znasz odpowiedz na 2 proste pytania
    > ale taką prawdziwą, uargumentowaną i logiczną odpowiedz
    >
    > 1) dlaczego znaczenie prokreacyjne i jednoczące aktu malzenskiego nie moze byc
    > przez czlowieka rozdzielane - jezeli w naturze jest klika przypadkow kiedy te
    > znaczenia są rozdzielane ?

    To sprzeciwia się integralności seksualnego aktu małżeńskiego, który w okresie
    płodnym jest płodny z woli Boga.

    > 2) dlaczego mąż może przeżyc celowy orgazm wyłącznie mając wytrysk w pochwie
    żo> ny ?

    Bo Bóg nakazał małżonkom bycie jednym ciałem. Antykoncepcja uniemożliwia pełne
    zjednoczenie.
    Pozdrawiam.
  • poprzezknieje 04.07.05, 15:54

    >To sprzeciwia się integralności seksualnego aktu małżeńskiego, który w okresie
    >płodnym jest płodny z woli Boga.
    sluchaj wszystko dzieje sie z woli Boga np. wlosy rosną ci na nogach bo tak Bóg
    to ustalił
    czy to przeszkadza ci w ich goleniu ?

    co to jest integralnosc aktu małżenskiego ?

    >Bo Bóg nakazał małżonkom bycie jednym ciałem. Antykoncepcja uniemożliwia pełne
    >zjednoczenie.

    Rozumiem ze bycie jednym cialem rozumiemy w pewnej przenosni a nie doslownie bo
    to by wymagalo operacji plastycnzej i to dosc skomplikowanej
    wiec jezeli jest to przenosnia to dlaczego uwazasz ze antykoncpecja sie
    sprzeciwia ?
    dlaczego uwazasz ze uniemowliwia pelne zjednoczenie ? mozesz rozwinać?
  • svistak 04.07.05, 23:02
    ........eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee????????????????
    ...a jak sa dni nieplodne to tez nie moze byc pelnej integracji w kopulacji, bo
    chyba plemniczki maja szlaban na jajeczka, no nie? to jak ktos przedluzy ten
    szlaban lekarstwami na pozostale dni cyklu (powiedzmy ... przez rok), bo
    plemniczki np. narozrabialy i zjednoczyly sie z (dajmy na to)dwoma jajeczkami,
    a te sie potem podzielily - kazde np. na... cztery...to ten "przedluzacz
    szlabanu" ma isc do piekla, tak?
    s.
  • ell.a 05.07.05, 14:01
    svistak napisała:

    > ........eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee????????????????
    > ...a jak sa dni nieplodne to tez nie moze byc pelnej integracji w kopulacji,
    bo> > chyba plemniczki maja szlaban na jajeczka, no nie?

    Ale nie z woli człowieka tylko Boga. To On ma prawo decyzji w tym względzie.

    to jak ktos przedluzy ten > szlaban lekarstwami na pozostale dni cyklu
    (powiedzmy ... przez rok), bo > plemniczki np. narozrabialy i zjednoczyly sie z
    (dajmy na to)dwoma jajeczkami, > a te sie potem podzielily - kazde np. na...
    cztery...to ten "przedluzacz > szlabanu" ma isc do piekla, tak?
    > s.

    Znowu z tym piekłem.
    Pozostawanie w grzechu nie pociąga za sobą automatycznie potępienia. Jeszcze
    jest żal za grzechy w momencie śmierci.
    Taka osoba po prostu nie może być w jedności z Bogiem gdy trwa w grzechu.
    Pozdrawiam
  • ell.a 05.07.05, 13:57
    poprzezknieje napisała:

    > > >To sprzeciwia się integralności seksualnego aktu małżeńskiego, który w okr
    > esie > >płodnym jest płodny z woli Boga.
    > sluchaj wszystko dzieje sie z woli Boga np. wlosy rosną ci na nogach bo tak
    Bóg> > to ustalił > czy to przeszkadza ci w ich goleniu ?

    Nadal czekam na wyjaśnienie związku.
    Tak na marginesie doucz sie trochę z medycyny a dowiesz się, że nadmierne
    owłosienie może być objawem choroby.

    > co to jest integralnosc aktu małżenskiego ?

    Całkowitość, spójność, nienaruszalność.

    > >Bo Bóg nakazał małżonkom bycie jednym ciałem. Antykoncepcja uniemożliwia p
    > ełne >zjednoczenie.
    >
    > Rozumiem ze bycie jednym cialem rozumiemy w pewnej przenosni a nie doslownie
    bo> > to by wymagalo operacji plastycnzej i to dosc skomplikowanej

    To jest realna sprawa a nie symboliczna. Zjednoczenie komórek płciowych jest
    bardzo realne.

    > wiec jezeli jest to przenosnia to dlaczego uwazasz ze antykoncpecja sie
    > sprzeciwia ?

    To ty próbujesz twierdzić, że jest to przenoścnia.

    > dlaczego uwazasz ze uniemowliwia pelne zjednoczenie ? mozesz rozwinać?

    Uniemozliwia pełne zjednoczenie komórek płiowych, tym samym nie całe ciało
    uczestniczy w akcie seksualnym, który ma cel jednoczący.
    Pozdrawiam
  • mcmaxim 05.07.05, 19:33
    ell.a napisała:

    > Uniemozliwia pełne zjednoczenie komórek płiowych, tym samym nie całe ciało
    > uczestniczy w akcie seksualnym, który ma cel jednoczący.
    > Pozdrawiam

    tak samo uniemozliwia pelne zjednoczenie - w twojej opinii NPR, jesli
    wspolzyjemy w okresie nieplodnym.
    rotfl... sama sobie przeczysz coraz czesciej...

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 06.07.05, 13:07
    mcmaxim napisał:

    > ell.a napisała:
    >
    > > Uniemozliwia pełne zjednoczenie komórek płiowych, tym samym nie całe ciał
    > o > > uczestniczy w akcie seksualnym, który ma cel jednoczący.
    > > Pozdrawiam
    >
    > tak samo uniemozliwia pelne zjednoczenie - w twojej opinii NPR, jesli
    > wspolzyjemy w okresie nieplodnym.
    > rotfl... sama sobie przeczysz coraz czesciej...

    Nic podobnego. Czytaj ze zrozumieniem. w okresie niepłodnym nie ma się co
    jednoczyć więc nie ma mozliwości stawienia temu jakichkolwiek barier.
    W czasie wstrzemięźliwości w okresie płodnym zaś nie ma mozliwości przekazania
    ich więc nie stawia się im równiez żadnych barier.
    Uniemożliwienie zjednoczenia dotyczy konkretnego aktu seksualnego.
    Pozdrawiam.

  • poprzezknieje 06.07.05, 13:29
    ell.a napisała:


    > Nic podobnego. Czytaj ze zrozumieniem. w okresie niepłodnym nie ma się co
    > jednoczyć więc nie ma mozliwości stawienia temu jakichkolwiek barier.

    ale przeciez napisalas ze pelne zjednoczenie jest mozliwe tylko wtedy gdy lączą
    sie komórki płciowe
    a tu jakby nie bylo komorki nie łączą sie w zaden sposob

    to jak mozliwe jest stanie sie jednym ciałem gdy komorki płciowe sie nie łączą
    czy niemozliwe ?
    mozesz sie zdecydować ?

  • ell.a 06.07.05, 13:40
    poprzezknieje napisała:

    > ell.a napisała:
    > > > > Nic podobnego. Czytaj ze zrozumieniem. w okresie niepłodnym nie ma się
    co> > > jednoczyć więc nie ma mozliwości stawienia temu jakichkolwiek barier.
    > > ale przeciez napisalas ze pelne zjednoczenie jest mozliwe tylko wtedy gdy
    lączą> sie komórki płciowe > a tu jakby nie bylo komorki nie łączą sie w zaden
    sposob > > to jak mozliwe jest stanie sie jednym ciałem gdy komorki płciowe sie
    nie łączą > czy niemozliwe ?
    > mozesz sie zdecydować ?

    Całe ciało kobiety i całe ciało mężcyzny mają się jednoczyć.
    W okresie niepłodnym ciało kobiece nie posiada dojrzałej komórki jajowej.
    Tak jest natura ciała kobiety w okresie niepłodnym. W akcie seksualnym
    uczestniczy całe jej ciało. Nie ma możliwości zjednoczenia plemnika z komórką
    jajową bo jej tam nie ma.
    W okresie płodnym ciało kobiece posiada dojrzałą komórkę jajową. Taka jest
    natura ciała kobiecego w okresie płodnym. W akcie seksualnym uczestniczy całe
    jej ciało. Więc także komórka jajowa.
    To takie proste.
  • poprzezknieje 06.07.05, 13:53
    ell.a napisała:


    > Całe ciało kobiety i całe ciało mężcyzny mają się jednoczyć.
    > W okresie niepłodnym ciało kobiece nie posiada dojrzałej komórki jajowej.
    > Tak jest natura ciała kobiety w okresie niepłodnym. W akcie seksualnym
    > uczestniczy całe jej ciało. Nie ma możliwości zjednoczenia plemnika z komórką
    > jajową bo jej tam nie ma.

    czyli do całkowitego zjednoczenia cial w twojej interpretacji nei potrzebne jest
    polaczenie komorki jajowej i plemnika.
    Weic na czym polega to zjednoczenie ? na wprowadzeniu członka do pochwy ? i to
    juz jest całkowite zjednoczenie ? a dlaczego akurat czlonka do pochwy a nie
    jezyka do ust ? dlaczego nie splecenie dłoni razem ? dlaczego nie objecie sie
    ramionami jest całkowitym zjednoczeniem tylko akurat wsadzenie czlonka do pochwy ?

    > W okresie płodnym ciało kobiece posiada dojrzałą komórkę jajową. Taka jest
    > natura ciała kobiecego w okresie płodnym. W akcie seksualnym uczestniczy całe
    > jej ciało. Więc także komórka jajowa.
    > To takie proste.
    czyli stosujac antykonpcepcje hormonalna - gdy nie dochodzi do jajeczkowania
    mozliwe jest pelne zjednoczenie ?

  • ell.a 07.07.05, 13:23
    poprzezknieje napisała:

    > ell.a napisała:
    >
    > > > Całe ciało kobiety i całe ciało mężcyzny mają się jednoczyć.
    > > W okresie niepłodnym ciało kobiece nie posiada dojrzałej komórki jajowej.
    > > > Tak jest natura ciała kobiety w okresie niepłodnym. W akcie seksualnym
    > > uczestniczy całe jej ciało. Nie ma możliwości zjednoczenia plemnika z kom
    > órką > > jajową bo jej tam nie ma.
    >
    > czyli do całkowitego zjednoczenia cial w twojej interpretacji nei potrzebne
    jes> t> polaczenie komorki jajowej i plemnika.

    W okresie płodnym jest potrzebne, w okresie niepłodnym z natury rzeczy jest
    tego pozbawione.
    Po prostu w okresie płodnym zjednoczenie jest pełniejsze niż w niepłodnym bo
    dochodzi do połączenia komórek i poczęcia dziecka.

    > Weic na czym polega to zjednoczenie ? na wprowadzeniu członka do pochwy ? i to
    > juz jest całkowite zjednoczenie ? a dlaczego akurat czlonka do pochwy a nie
    > jezyka do ust ? dlaczego nie splecenie dłoni razem ? dlaczego nie objecie sie
    > ramionami jest całkowitym zjednoczeniem tylko akurat wsadzenie czlonka do
    pochw> y ?

    No wiesz, jak nie kumasz to ja jestem bezradna.

    > > W okresie płodnym ciało kobiece posiada dojrzałą komórkę jajową. Taka jes
    > t > > natura ciała kobiecego w okresie płodnym. W akcie seksualnym
    uczestniczy > całe > > jej ciało. Więc także komórka jajowa.> > To takie proste.

    > czyli stosujac antykonpcepcje hormonalna - gdy nie dochodzi do jajeczkowania
    > mozliwe jest pelne zjednoczenie ?

    Nie. Bo pełne zjednoczenie jest uniemożliwione. Zjednoczenie może zajść
    wyłącznie w przypadku aktu seksualnego zgodnego z naturą.
    Pozdrawiam.


  • poprzezknieje 07.07.05, 16:26
    ell.a napisała:


    > W okresie płodnym jest potrzebne, w okresie niepłodnym z natury rzeczy jest
    > tego pozbawione.
    > Po prostu w okresie płodnym zjednoczenie jest pełniejsze niż w niepłodnym bo
    > dochodzi do połączenia komórek i poczęcia dziecka.

    czyli sobie sama na swoj uzytek stworzylas definicje pelnego zjednoczenia ktore
    raz moze wymagac zjednoczenia komorek a raz nie
    zasady sobie sama ustalasz i wymyslasz mimo iz nigdzie w zadnych dokumentach
    koscielnych ani w biblii nie masz nic napisane na temat łączneia sie komórek
    plciowych jako kryterium pełnego złącznia małżonków - widocznie teologowie
    jeszcze nie doszli do tak swiatłych mysli jak ty tutaj
    do tego rozumiesz ze pelne zjednoczenie jest wtedy gdy czlonek wejdzie do pochwy
    ale nie potrafisz tego uzasadnic - tylko uwazasz ze powinno sie to po prostu
    kumac - to jaj jestem bezradny wobec takich arguemntow
    dalej jeszcze uwazasz ze pelne zjednoczneie jest mozlwie tylko " w przypadku
    aktu seksualnego zgodnego z naturą."
    czyli kolejne twoje dodefiniowanie wlasnej definicji
    jak sie spytam a dlaczego? to znowu pewnie uslysze ze powinienem to kumac -
    jak zamierzasz tak dyskutowac i uzywac argumentow o kumaniu to nie ma za bardzo
    sensu

    analogicnzie ja moge sobie na wlasny uzytek (tak jak to ty zrobilas) stworzyc
    definicje wedle ktorej pelne zjednoczenie następuje tylko wtedy gdy małżonkowie
    namiętnie się całują wsadzając sobie jezyk do ust. Definicja tak samo dobra jak
    twoja i tak samo jak twoja zupelnie nie oparta na zadnych dokumentach
    koscielnych i sensownych przeslankach. I mozemy sobie dyskutowac namietnie.
    Ale ja nie zamierzam dyskutowac o twoich wymyslach na temat pelnego zjednoczenia
    wiec mam prosbe jakbysmy mogli powrocic na łono nauki katolickiej.
    Proszę wiec o dokumenty koscielne potwierdzające twoje tezy ze do pelnego
    zjednoczenia ciał potrzbene jest zjednoczenie komórek płciowych.
    Jezeli nie wskazerz to tak jak powiedzialem nie bedziemy dyskutowac o twoich
    wymyslach.

  • ell.a 08.07.05, 12:49
    poprzezknieje napisała:

    > ell.a napisała:
    >
    >W okresie płodnym jest potrzebne, w okresie niepłodnym z natury rzeczy jest
    tego pozbawione.
    > > Po prostu w okresie płodnym zjednoczenie jest pełniejsze niż w niepłodnym
    > bo dochodzi do połączenia komórek i poczęcia dziecka.
    > > czyli sobie sama na swoj uzytek stworzylas definicje pelnego zjednoczenia
    ktore> raz moze wymagac zjednoczenia komorek a raz nie

    Nie. Na twój użytek tłumaczę kwestię natury ciała ludzkiego i przekazywania
    życia.

    > zasady sobie sama ustalasz i wymyslasz mimo iz nigdzie w zadnych dokumentach
    > koscielnych ani w biblii nie masz nic napisane na temat łączneia sie komórek
    > plciowych jako kryterium pełnego złącznia małżonków - widocznie teologowie
    > jeszcze nie doszli do tak swiatłych mysli jak ty tutaj

    A może doszli. Wszystko przeczytałaś/łeś?

    > do tego rozumiesz ze pelne zjednoczenie jest wtedy gdy czlonek wejdzie do
    pochwy ale nie potrafisz tego uzasadnic - tylko uwazasz ze powinno sie to po
    prostukumac - to jaj jestem bezradny wobec takich arguemntow

    To jesteś bezradny wobec natury fizycznego zjednoczenia małżonków.

    > dalej jeszcze uwazasz ze pelne zjednoczneie jest mozlwie tylko " w przypadku
    > aktu seksualnego zgodnego z naturą."
    > czyli kolejne twoje dodefiniowanie wlasnej definicji

    Nie własnej definicji. Tak stworzony został człowiek.

    > jak sie spytam a dlaczego? to znowu pewnie uslysze ze powinienem to kumac -
    > jak zamierzasz tak dyskutowac i uzywac argumentow o kumaniu to nie ma za
    bardzo sensu analogicnzie ja moge sobie na wlasny uzytek (tak jak to ty
    zrobilas) stworzyc> definicje wedle ktorej pelne zjednoczenie następuje tylko
    wtedy gdy małżonkowie namiętnie się całują wsadzając sobie jezyk do ust.
    Definicja tak samo dobra jak twoja i tak samo jak twoja zupelnie nie oparta na
    zadnych dokumentach koscielnych i sensownych przeslankach. I mozemy sobie
    dyskutowac namietnie.

    Nie tak samo dobra. Bo życia nie przekazuje się w naturalny sposób przez
    włożenie języka do ust ale przez włożenie członka do pochwy. To oczywiste.

    > Ale ja nie zamierzam dyskutowac o twoich wymyslach na temat pelnego
    zjednoczenia wiec mam prosbe jakbysmy mogli powrocic na łono nauki katolickiej.
    > Proszę wiec o dokumenty koscielne potwierdzające twoje tezy ze do pelnego
    > zjednoczenia ciał potrzbene jest zjednoczenie komórek płciowych.
    > Jezeli nie wskazerz to tak jak powiedzialem nie bedziemy dyskutowac o twoich
    > wymyslach.

    Chodzi ci o to, że w okresie płodnym do pełnego fizycznego zjednoczenia ciał
    jest potrzebne złączenie komórek płciowych?
    Pozdrawiam

  • poprzezknieje 10.07.05, 15:19
    ell.a napisała:


    > Nie. Na twój użytek tłumaczę kwestię natury ciała ludzkiego i przekazywania
    > życia.
    nie - ty tłumaczysz i na nowo w kazdym poscie definiujesz twoje rozumienie
    zjednoczenia ciał małżonków -
    tworzysz sobie definicje taką aby antykoncepcja nie pasowała do tej definicji
    i tyle
    jezeli NPR nie pasuje to zmnieniasz definicje - czego przyklad juz tutaj
    mielismy bo najpierw pisalas ze bez zlączenia komorek plciowych nie ma pelnego
    zjednoczenia potem napisalas ze jest pelne ale tylko w fazie nieplodnej bo fazie
    plodnej takie zjednoczenie nie jest pelne bo komorki plciowe musza sie wtedy
    polaczyc
    innymi slowy to samo zjednoczenie jest raz pelne a raz nieplene w zaleznosci od
    czasu w ktorym sie odbywa
    dalej piszesz o tym ze w zasadzie zjednoczneie w czasie plodnym i nieplodnym
    jest pelne ale jedno jest pelniejsze (to sa twoje slowa) - co juz jest zupelna
    głupotą bo jak cos moze byc pelniejsze od pelnego ? Sprobuj zalac szkladnke woda
    do pelna i potem zrob tak aby byla pelniejsza !
    Jak sama widzisz gmatwasz niemilosiernie
    ale w sumie ta cala dyskusa jest bezprzedmiotowa bo nigdzie nie jest powiedziane
    ze malzonkowie obowiazani sa do pelnych zjednoczen - wiec dywagacje czy cos jest
    pelne, nieplene czy pelniesze niz pelne nie maja sensu
    bo tak na prawde chodzi jedynie aby zjednoczyli się "tak ściśle, że stają się
    jednym ciałem" i o tym dyskutujemy

    twoje rozumienie doslowne tego fragmentu ksiegi rodzaju jest dziwactwem z ktorym
    nie zdarzylo mi sie spotkac bo wezmy sobie np. tekst naszego papieża "Milosc i
    odpowiedzialnosc" gdzie czytamy:
    "W małżeństwie bowiem łączą się dwie osoby, kobieta i mężczyzna, w taki sposób,
    że stają się poniekąd "jednym ciałem" (używając słów Księgi Rodzaju), czyli
    jakby jednym wspólnym podmiotem życia seksualnego."
    link:www.nonpossumus.pl/biblioteka/karol_wojtyla/milosc_i_odpowiedzialnosc/r1_1.php
    Ciekawe dlaczego Papież używa słowa "poniękąd" a potem "jakby" tlumacząc sesn
    tego zapisu? Pewnie nie doszedł jeszcze wtedy do twojego rewelacyjnego
    tłumaczneia iż nalezy ten zapis traktowac doslownie a nie jako przenosnie.
    Czytałem najwazniejsze dokumenty koscielne dotyczace zycia plciowego malzonkow i
    w zadnym nie ma takich bzdur o koniecznosci laczenia sie komórek plciowych!
    Dlatego podtrzymuje ze sa twoje urojenia na temat interpretacji tego zapisu.

    Dlaczego sa to urojenia a dlatego ze zgodnie z twoja urojona interpretacja w
    sytacji stosunku w dni nieplodne amlzonkowie nie mogliby stac sie jednym cialem
    - bo zadne komorki sie nie lączą! - a takie zjednoczenie gdy nie staja sie
    jednym cialem jest grzeszne !


    > Nie własnej definicji. Tak stworzony został człowiek.

    czlowiek zostal stworzony tak aby panowal nad swiatem i go modyfikowal a nie aby
    byl niewolnikiem procesow fizjologicznych swojego ciala

    > Nie tak samo dobra. Bo życia nie przekazuje się w naturalny sposób przez
    > włożenie języka do ust ale przez włożenie członka do pochwy. To oczywiste.
    >
    wcale nie trzeba wkladac czlonka do pochwy aby doszlo do zaplodnienia! -
    powinnas wiedziec takie podstawowe rzeczy
    a czy tam jest napisane cos o wkladaniu czlonka do pochwy ? prosze w takim razie
    o cytat z ksiegi rodzaju - bo chyba cos pominąłem!
    Oczywiscie nic nie ma takiego i jest to tylko kwestia interpretacji zapisu o
    "stawaniu sie jednym cialem" twoja interpretacja jest tylko i wylacznie twoja i
    jak cytowalem wczesniej sam Jan Paweł II byl daleki od interpretowania tego
    doslownie - no coz ale widocnzie ty jestes mądrzejsza.


    > Chodzi ci o to, że w okresie płodnym do pełnego fizycznego zjednoczenia ciał
    > jest potrzebne złączenie komórek płciowych?
    > Pozdrawiam
    Nie kombinuj - czy w ksiedze rodzaju masz cos napisane o okresie plodnym ?
    czy masz cos napisane o "pełnym" zjednoczneiu ?
    NIE !
    masz napisane tylko o stawaniu sie jednym ciałem i prosze o oficjalną wykladnie
    kosciola iz nalezy przez to rozumiec polącznie sie komorek plciowych!

    >
  • ell.a 11.07.05, 14:40
    poprzezknieje napisała:

    > ell.a napisała:
    > > > > Nie. Na twój użytek tłumaczę kwestię natury ciała ludzkiego i
    przekazywan> ia > > życia.
    > nie - ty tłumaczysz i na nowo w kazdym poscie definiujesz twoje rozumienie
    > zjednoczenia ciał małżonków -> tworzysz sobie definicje taką aby
    antykoncepcja nie pasowała do tej definicji > i tyle

    Nie, to ty uparcie udajesz, że nie wiesz o co chodzi.

    > jezeli NPR nie pasuje to zmnieniasz definicje - czego przyklad juz tutaj
    > mielismy bo najpierw pisalas ze bez zlączenia komorek plciowych nie ma pelnego
    > zjednoczenia potem napisalas ze jest pelne ale tylko w fazie nieplodnej bo
    fazi> e> plodnej takie zjednoczenie nie jest pelne bo komorki plciowe musza
    sie wtedy> polaczyc> innymi slowy to samo zjednoczenie jest raz pelne a raz
    nieplene w zaleznosci od> czasu w ktorym sie odbywa
    > dalej piszesz o tym ze w zasadzie zjednoczneie w czasie plodnym i nieplodnym
    > jest pelne ale jedno jest pelniejsze (to sa twoje slowa) - co juz jest zupelna
    > głupotą bo jak cos moze byc pelniejsze od pelnego ? Sprobuj zalac szkladnke
    wod> a> do pelna i potem zrob tak aby byla pelniejsza !
    > Jak sama widzisz gmatwasz niemilosiernie

    No cóż, nawet moja nieudolność jak widac w próbach wyjaśnienia problemu nie
    zmieni faktu, który głosi Kościół, że antykoncepcja jest grzechem.
    Nie zmieni tego faktu również twoja próba udawania, że nie wiesz o co chodzi.

    > ale w sumie ta cala dyskusa jest bezprzedmiotowa bo nigdzie nie jest
    powiedziane ze malzonkowie obowiazani sa do pelnych zjednoczen - wiec dywagacje
    czy cos jest pelne, nieplene czy pelniesze niz pelne nie maja sensu
    > bo tak na prawde chodzi jedynie aby zjednoczyli się "tak ściśle, że stają się
    > jednym ciałem" i o tym dyskutujemy

    No a antykoncepcja uniemożliwia takie ścisłe zjednoczenie.

    > twoje rozumienie doslowne tego fragmentu ksiegi rodzaju jest dziwactwem z
    ktorym nie zdarzylo mi sie spotkac bo wezmy sobie np. tekst naszego
    papieża "Milosc i odpowiedzialnosc" gdzie czytamy:
    > "W małżeństwie bowiem łączą się dwie osoby, kobieta i mężczyzna, w taki
    sposób,że stają się poniekąd "jednym ciałem" (używając słów Księgi Rodzaju),
    czyli jakby jednym wspólnym podmiotem życia seksualnego."
    > link:www.nonpossumus.pl/biblioteka/karol_wojtyla/milosc_i_odpowiedzialnosc/r1_1.php
    > Ciekawe dlaczego Papież używa słowa "poniękąd" a potem "jakby" tlumacząc sesn
    > tego zapisu? Pewnie nie doszedł jeszcze wtedy do twojego rewelacyjnego
    > tłumaczneia iż nalezy ten zapis traktowac doslownie a nie jako przenosnie.

    Taa... Twoje powoływanie się na Karola Wojtyłę jest naprawdę przekomiczne w tym
    wątku.

    > Czytałem najwazniejsze dokumenty koscielne dotyczace zycia plciowego
    malzonkow i w zadnym nie ma takich bzdur o koniecznosci laczenia sie komórek
    plciowych!
    > Dlatego podtrzymuje ze sa twoje urojenia na temat interpretacji tego zapisu.
    Dlaczego sa to urojenia a dlatego ze zgodnie z twoja urojona interpretacja w
    > sytacji stosunku w dni nieplodne amlzonkowie nie mogliby stac sie jednym
    cialem - bo zadne komorki sie nie lączą! - a takie zjednoczenie gdy nie staja
    sie jednym cialem jest grzeszne !

    No i znowu udajesz, że nie kumasz. Winszuję wytrwałości.


    > > Nie własnej definicji. Tak stworzony został człowiek.

    > czlowiek zostal stworzony tak aby panowal nad swiatem i go modyfikowal a nie
    aby byl niewolnikiem procesow fizjologicznych swojego ciala

    A przede wszystkim by nie był niewolnikiem popędu płciowego.

    > > Nie tak samo dobra. Bo życia nie przekazuje się w naturalny sposób przez
    > > włożenie języka do ust ale przez włożenie członka do pochwy. To oczywiste .
    > > wcale nie trzeba wkladac czlonka do pochwy aby doszlo do zaplodnienia! -
    > powinnas wiedziec takie podstawowe rzeczy

    Taa... Zadziwiasz mnie coraz bardziej.

    > a czy tam jest napisane cos o wkladaniu czlonka do pochwy ? prosze w takim
    razieo cytat z ksiegi rodzaju - bo chyba cos pominąłem!

    I jeszcze bardziej.


    > Oczywiscie nic nie ma takiego i jest to tylko kwestia interpretacji zapisu o
    > "stawaniu sie jednym cialem" twoja interpretacja jest tylko i wylacznie twoja
    ijak cytowalem wczesniej sam Jan Paweł II byl daleki od interpretowania tego
    > doslownie - no coz ale widocnzie ty jestes mądrzejsza.

    I jeszcze bardziej. Zwłaszcza w kontekście powoływania się przez ciebie na Jana
    Pawła II - zdecydowanego potępiciela antykoncepcji.

    > > Chodzi ci o to, że w okresie płodnym do pełnego fizycznego zjednoczenia
    ciał jest potrzebne złączenie komórek płciowych?
    > > Pozdrawiam
    > Nie kombinuj - czy w ksiedze rodzaju masz cos napisane o okresie plodnym ?
    > czy masz cos napisane o "pełnym" zjednoczneiu ?
    > NIE !
    > masz napisane tylko o stawaniu sie jednym ciałem i prosze o oficjalną
    wykladnie kosciola iz nalezy przez to rozumiec polącznie sie komorek plciowych!

    A ja cię zachęcam do powrotu do wcześniejszych postów.
    Pozdrawiam.

  • poprzezknieje 05.07.05, 20:17
    ell.a napisała:


    > Nadal czekam na wyjaśnienie związku.
    > Tak na marginesie doucz sie trochę z medycyny a dowiesz się, że nadmierne
    > owłosienie może być objawem choroby.

    kobiety depiluja nogi bynajmniej nie z powodu choroby a z powodów estetycznych
    zwiazek jest bardzo scisly z twoją argumentacją i ja czekam na odpowiedz na dwa
    pytania ktore juz wczesniej zadalem:

    "czy to ze wlosny rosna na nogach kobiet jest efektem woli Boga? tak czy nie?

    i drugie pytanie
    czy golenie i depilowanie nóg jest sprzeciwem wobec tej woli Boga? "

    dlaczego akt seksualny ma byc nienaruszalny ? jakies arguemnty ?
    powody ? cytaty?


    > Uniemozliwia pełne zjednoczenie komórek płiowych, tym samym nie całe ciało
    > uczestniczy w akcie seksualnym, który ma cel jednoczący.
    > Pozdrawiam

    widze ella ze dochodzimy do absurdow bo to oznacza ze wg twojej dziwacznej
    interpretacji (chyba w zadnym dokumencie kosciola nie mozna znalezc takich
    absurdow) zapisow pisma swietego seks w trakcie ciązy jest grzechem bo wtedy
    komórki plciowe nie mogą się zjednoczyć i "tym samym nie całe ciało
    uczestniczy w akcie seksualnym, który ma cel jednoczący."
    wiesz co ella - chyba przechodzisz juz samą siebie
    tak wlasnie konczy sie bzdurne interpretowanie wg wlasnego widzi misie zapisów
    Pisma Świetego...
  • svistak 05.07.05, 21:25
    Jabbbaaadddaabbbaadduuu!!!

    wg ell.i
    1.wszyscy ktorzy mowia o wspolmalzonku,ze to jego druga polowa robi to czy
    tamto - klamia, bo jednym cialem sa tylko podczas "stosunku w".

    Ups! A jesliby wszyscy chodzili trzymajac ... (wiecie co wiecie gdzie) u zony,
    to by gorszyli innych...

    2.Ajajaa! A te wszystkie pobozne zydowskie zony co znam pojda do piekla, bo
    slubu nie udzielil im ksiadz z KK!
    smile)))))))
    s.
    PS> ell.a NIE POZDRAWIAJ MNIE, prosze.
  • mcmaxim 06.07.05, 00:37
    svistak napisała:

    > 2.Ajajaa! A te wszystkie pobozne zydowskie zony co znam pojda do piekla, bo
    > slubu nie udzielil im ksiadz z KK!

    ehm, w tym jednym stane w jej obronie, bo juz kiedys stwierdzila, ze szanuje przysiege malzenska innowiercow. chociaz nie powiedziala ze nie pojda do piekla wink

    > PS> ell.a NIE POZDRAWIAJ MNIE, prosze.

    a do tego sie dolaczam big_grin

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • alkoo3 06.07.05, 09:03
    Z tego co wiem w KK malzonkowie udzielaja sobie slubu nawzajem, ksiadz jest tu
    tylko swiadkiem w autorytecie kosciola. Jesli nie ma mozliwosci moze to byc
    inna osoba, jako ciekawostka slyszalem ze te role moze przejac np. kapitan na
    statku i wtedy tez ten slub jest wazny.
    A tak nawiasem mowiac jest wiele wspolnych rzeczy ktore nas lacza.
    np. Chrzest udzielony w zborze w imie ojca i syna i ducha sw jest wazny rowniez
    w KK. I bedac jeszcze w KK mile wspominam wspolne spotkania z bracmi z innych
    kosciolow.

    serdecznie pozdrawiam
    alkoo


    --
    "Bóg mierząc człowieka przykłada miarkę nie do głowy lecz do serca człowieka"
  • mcmaxim 06.07.05, 14:39
    ehm, nie jestem pewien, ale slub udzielony np. przez kapitana statku nie jest wazny jako katolicki lecz jako cywilny z mocy prawa swieckiego.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • svistak 06.07.05, 23:36
    w Teza 1 mcmaxim napisał: > > przeginasz!!! wiesz mniej o zyciu niz myslalem. a
    slyszalasty dziecko o
    ksiezac> > h i biskupach ktorzy odeszli od KRK do innych denominacji? sadze ze
    mieli oni 1> > 00% ustanawiac dalszych duszpasterzy.
    ell.a napisala:
    > Ale mają zakaz praktyk kapłańskich. Takie święcenia sa nieważne bo zerwali
    > sukcesję apostolską.

    Wywnioskowalam,ze tylko osoby, ktore maja "uprawnienia z tytulu sukcesji
    apostolskiej" wg interpretacji KK moga byc asystentami "z mocy Kosciola" slubu,
    ktorego udzielaja sobie panstwo mlodzi...Moze za daleko sie zapedzilam w
    interpretacji slow ell.i... sorki, jestem tylko ciemna blondynka wink
    s.
  • ell.a 06.07.05, 13:33
    poprzezknieje napisała:

    > ell.a napisała:
    >
    >
    > > Nadal czekam na wyjaśnienie związku.
    > > Tak na marginesie doucz sie trochę z medycyny a dowiesz się, że nadmierne
    >
    > > owłosienie może być objawem choroby.
    >
    > kobiety depiluja nogi bynajmniej nie z powodu choroby a z powodów
    estetycznych > zwiazek jest bardzo scisly z twoją argumentacją i ja czekam na
    odpowiedz na dwa
    > pytania ktore juz wczesniej zadalem:
    >
    > "czy to ze wlosny rosna na nogach kobiet jest efektem woli Boga? tak czy nie?
    > > i drugie pytanie
    > czy golenie i depilowanie nóg jest sprzeciwem wobec tej woli Boga? "

    Czekam wciąz na wyjaśnienie związku między nakazem Boga bycia przez małżonków
    jednym ciałem a goleniem nóg.

    > dlaczego akt seksualny ma byc nienaruszalny ? jakies arguemnty ?
    > powody ? cytaty?

    Taka jest jego natura stworzona przez Boga, że te rzeczy są połączone. Życie
    należy wyłącznie do Boga.

    <Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego - o życie brata.>cryingRdz
    9, 5b)
    <7 Wy zaś bądźcie płodni i mnóżcie się; zaludniajcie ziemię i miejcie nad nią
    władzę».>cryingRdz 9;7)

    > > Uniemozliwia pełne zjednoczenie komórek płiowych, tym samym nie całe ciał
    > o > > uczestniczy w akcie seksualnym, który ma cel jednoczący.
    > > Pozdrawiam

    > widze ella ze dochodzimy do absurdow bo to oznacza ze wg twojej dziwacznej
    > interpretacji (chyba w zadnym dokumencie kosciola nie mozna znalezc takich
    > absurdow) zapisow pisma swietego seks w trakcie ciązy jest grzechem bo wtedy
    > komórki plciowe nie mogą się zjednoczyć i "tym samym nie całe ciało
    > uczestniczy w akcie seksualnym, który ma cel jednoczący."

    Jak ktoś sam pisze bzdury to się bzdur doszukuje.
    W okresie niepłodnym do pełnego fizycznego zjednoczenia nie dochodzi z woli
    Boga. To proste. Nie ma komórki jajowej.
    Pełne zjednoczenie fizyczne ma z woli Boga miejsce w okresie płodnym. To proste.
    Jest plemnik i komórka jajowa.

    > wiesz co ella - chyba przechodzisz juz samą siebie
    > tak wlasnie konczy sie bzdurne interpretowanie wg wlasnego widzi misie zapisów
    > Pisma Świetego...

    Wiesz co, najpierw to sie doucz, poczytaj encykliki i inne dokumenty na ten
    temat a potem się wypowiadaj.
    Ale zgadzam się z toba w 100%, ze nie wolno samemu interpretować Biblii. Czego
    w związku z tym nie robię.
    (2P;1,20).
    Pozdrawiam.
  • poprzezknieje 06.07.05, 14:01
    ell.a napisała:


    > Czekam wciąz na wyjaśnienie związku między nakazem Boga bycia przez małżonków
    > jednym ciałem a goleniem nóg.

    jzu tlumaczylem ci ze ma to duzy zwiazek ze sposobem twojej argumentacji
    wiec nie rozumiem dlaczego nie mozesz odpowiedziec na tak banalne pytanie ktore
    zadaje ? unikasz odpowiedzi umyslnie bo wiesz ze udzielenie tej odpowiedzi
    podwazy sens calej twojej arguemtnacji o postepowaniu zgodnie z wolą Boga !
    przestanmysie abwic w ciuciubabke bo oboje wiemy o co chodzi wiec nie udawaj
    ella i odpowiedz na te dwa pytania abym mogl wykonczyc ten twoj sposob
    arguemtnacji oto pytania :

    "czy to ze wlosny rosna na nogach kobiet jest efektem woli Boga? tak czy nie?

    i drugie pytanie
    czy golenie i depilowanie nóg jest sprzeciwem wobec tej woli Boga?"

    >
    > Taka jest jego natura stworzona przez Boga, że te rzeczy są połączone. Życie
    > należy wyłącznie do Boga.

    no jak są polączone ? przeciez są rozdzielnne np. po okresie klimakterium nie ma
    mozliwosci poczecia dziecka ! w okresie ciąży tez nie ma mozliwosci poczecia
    dziecka. Po niektorych operacjach również.
    a wiec jest kilka sytuacji keidy są rodzielone i nic specjalnego z tego nie
    wynika wiec dlaczego czlowiek nei moze rozdzielac ?

    >
    > <Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego - o życie brata.&
    > #62cryingRdz
    > 9, 5b)
    > <7 Wy zaś bądźcie płodni i mnóżcie się; zaludniajcie ziemię i miejcie nad n
    > ią
    > władzę».>cryingRdz 9;7)

    osoby stosujace antykoncpecje są plodne (nie wysterylizowaly sie), mają dzieci i
    zaludniają ziemie weic o co ci chodzi ?


    > W okresie niepłodnym do pełnego fizycznego zjednoczenia nie dochodzi z woli
    > Boga. To proste. Nie ma komórki jajowej.
    > Pełne zjednoczenie fizyczne ma z woli Boga miejsce w okresie płodnym. To proste
    > .
    > Jest plemnik i komórka jajowa.

    aha czyli jest to niepelne zjednoczenie ! czy takie niepelne zjednoczenie jest
    grzechem czy nie ?
  • ell.a 07.07.05, 13:33
    poprzezknieje napisała:

    > ell.a napisała:

    > > Czekam wciąz na wyjaśnienie związku między nakazem Boga bycia przez małżo
    > nków > > jednym ciałem a goleniem nóg.

    > jzu tlumaczylem ci ze ma to duzy zwiazek ze sposobem twojej argumentacji
    > wiec nie rozumiem dlaczego nie mozesz odpowiedziec na tak banalne pytanie
    ktore> zadaje ? unikasz odpowiedzi umyslnie bo wiesz ze udzielenie tej
    odpowiedzi> podwazy sens calej twojej arguemtnacji o postepowaniu zgodnie z
    wolą Boga !

    Nic podobnego. Zadane przez ciebie pytanie ma błędne przesłanki.
    I sam nie jesteś w stanie wykazać związku między wyraźnym stwierdzeniem Boga na
    temat płodności i bycia jednym ciałem a goleniem nóg.

    > przestanmysie abwic w ciuciubabke bo oboje wiemy o co chodzi wiec nie udawaj
    > ella i odpowiedz na te dwa pytania abym mogl wykonczyc ten twoj sposob
    > arguemtnacji oto pytania :
    > > "czy to ze wlosny rosna na nogach kobiet jest efektem woli Boga? tak czy
    nie?> > i drugie pytanie> czy golenie i depilowanie nóg jest sprzeciwem wobec
    tej woli Boga?"

    Wskaż związek i przestań czynic uniki.

    > > Taka jest jego natura stworzona przez Boga, że te rzeczy są połączone. Ży
    > cie > > należy wyłącznie do Boga.
    > > no jak są polączone ? przeciez są rozdzielnne np. po okresie klimakterium
    nie m> a> mozliwosci poczecia dziecka ! w okresie ciąży tez nie ma mozliwosci
    poczecia> dziecka. Po niektorych operacjach również.
    > a wiec jest kilka sytuacji keidy są rodzielone i nic specjalnego z tego nie
    > wynika wiec dlaczego czlowiek nei moze rozdzielac ?

    Rozdziela je tylko Bóg. To z jego woli jest rytm płodności, klimakterium i
    ciąża. On jest Stwórcą i Panem człowieka. Czyzbyś uważał inaczej? Że jest Panem
    tylko w niektórych aspektach zycia?

    > > <Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego - o życie b
    > rata.&
    > > #62cryingRdz
    > > 9, 5b)
    > > <7 Wy zaś bądźcie płodni i mnóżcie się; zaludniajcie ziemię i miejcie
    > nad n
    > > ią
    > > władzę».>cryingRdz 9;7)
    >
    > osoby stosujace antykoncpecje są plodne (nie wysterylizowaly sie), mają
    dzieci > i> zaludniają ziemie weic o co ci chodzi ?

    Osoby stosujace antykoncepcję unicestwiaja płodnośc danego aktu seksualnego.

    > > W okresie niepłodnym do pełnego fizycznego zjednoczenia nie dochodzi z wo
    > li > > Boga. To proste. Nie ma komórki jajowej.
    > > Pełne zjednoczenie fizyczne ma z woli Boga miejsce w okresie płodnym. To
    > proste> > .> > Jest plemnik i komórka jajowa.

    > aha czyli jest to niepelne zjednoczenie ! czy takie niepelne zjednoczenie jest
    > grzechem czy nie ?

    Czy pytasz o niepełność zjednoczenia w okresie niepłodnym?
    Nie jest grzechem, gdyż uczestniczą w nim całe ciała małżonków, taka jest jego
    natura z woli Boga.
    Jednoczą się w całości swoich ciał. Po prostu w dni płodne zjednoczenie jest
    pełniejsze ze względu na złączenie komórek i poczecie dziecka.
    Pozdrawiam.
  • poprzezknieje 07.07.05, 16:10
    > > ella i odpowiedz na te dwa pytania abym mogl wykonczyc ten twoj sposob
    > > arguemtnacji oto pytania :
    > > > "czy to ze wlosny rosna na nogach kobiet jest efektem woli Boga? ta
    > k czy
    > nie?> > i drugie pytanie> czy golenie i depilowanie nóg jest sprzec
    > iwem wobec
    > tej woli Boga?"
    >
    > Wskaż związek i przestań czynic uniki.

    wytlumacz mi dlaczego do odpowiedzi na te pytania potrzebny jest ci związek ?
    dwa proste pytania wiec w czym problem ella?
    juz ci kilka razy napisalem ze chodzi mi o zwiazek z twoim stylem argumentacji a
    nie o zwiazek włosów z płodnoscią, a ty wkólko swoje pytanie o zwiazek z
    plodnoscią. Zapomnij na moment o plodnosci i po prostu najzwyczajniej w swiecie
    odpowiedz na te dwa pytania. Czy to az takie skomplikowane ?
    wałkujemy to juz pare dni i nie moge otrzymac odpowiedzi na dwa proste pytania
    ... to moze napisz ze nie odpowiesz bo boisz sie konsekwencji swojej wypowiedzi
    i juz - sprawa bedzie jasna

    > Rozdziela je tylko Bóg. To z jego woli jest rytm płodności, klimakterium i
    > ciąża. On jest Stwórcą i Panem człowieka. Czyzbyś uważał inaczej? Że jest Panem
    >
    > tylko w niektórych aspektach zycia?

    w przypadku operacji wycieca jajnikow nie powiedzialbym ze to Bog pozbawil
    kobiete plodnosci !

    przed chwilą napisałas ze nie mozna ich rodzielac bo sa połaczone a teraz
    potwierdzasz ze są czasami rozłączone - widzisz jakas logike w tym co piszesz ?
    w takim razie ponawiam moje pytanie:
    Dlaczego czlowiek nie moze tych znaczen rodzielac ?
    bo jak widac twoja odpowiedz ze sa polaczone jest bledna bo nie zawsze sa polaczone.

    > Osoby stosujace antykoncepcję unicestwiaja płodnośc danego aktu seksualnego.
    ale same pozostaja plodne wiec jaki masz problem ?
    gdzie tu widzisz sprzecznosc z nakazem bycia plodnym ?

    ella najpierw piszesz tak:
    > > > W okresie niepłodnym do pełnego fizycznego zjednoczenia nie dochodz
    > i z woli Boga.
    czyli ze do pelnego zjednoczeni nie dochodzi
    a nastepnie piszesz ze jednak dochodzi i ponownie cytat:
    > Czy pytasz o niepełność zjednoczenia w okresie niepłodnym?
    > Nie jest grzechem, gdyż uczestniczą w nim całe ciała małżonków, taka jest jego
    > natura z woli Boga.
    > Jednoczą się w całości swoich ciał.

    sama sobie przeczysz
    raz piszesz ze jest niepelne a raz piszesz ze jest pelne
    czy ty wiesz o co ci chodzi ?
  • ell.a 08.07.05, 13:04
    poprzezknieje napisała:

    > > Wskaż związek i przestań czynic uniki.
    > > wytlumacz mi dlaczego do odpowiedzi na te pytania potrzebny jest ci
    związek ?
    > dwa proste pytania wiec w czym problem ella?
    > juz ci kilka razy napisalem ze chodzi mi o zwiazek z twoim stylem
    argumentacji a nie o zwiazek włosów z płodnoscią, a ty wkólko swoje pytanie o
    zwiazek z> plodnoscią. Zapomnij na moment o plodnosci i po prostu
    najzwyczajniej w swiecie
    > odpowiedz na te dwa pytania. Czy to az takie skomplikowane ?

    Nie mogę dopóki nie wskażesz związku.
    To też proste pytanie.

    > wałkujemy to juz pare dni i nie moge otrzymac odpowiedzi na dwa proste pytania
    > ... to moze napisz ze nie odpowiesz bo boisz sie konsekwencji swojej
    wypowiedzi> i juz - sprawa bedzie jasna

    Nie. Po prostu robisz nadal uniki.
    A jak chcesz się zajmowac kwestią argumentacji załóż osobny wątek.

    > > Rozdziela je tylko Bóg. To z jego woli jest rytm płodności, klimakterium
    > i ciąża. On jest Stwórcą i Panem człowieka. Czyzbyś uważał inaczej? Że jest
    > Panem tylko w niektórych aspektach zycia?

    > w przypadku operacji wycieca jajnikow nie powiedzialbym ze to Bog pozbawil
    > kobiete plodnosci !

    Operacja usunięcia jajników jest ratowaniem zdrowia/życia kobiety.
    Człowiek może w tym celu w ten sposób ingerowac w ciało.
    To jest również temat na osobny wątek: w jakiej sytuacji człowiek może
    ingerowac w ciało.

    > przed chwilą napisałas ze nie mozna ich rodzielac bo sa połaczone a teraz
    > potwierdzasz ze są czasami rozłączone - widzisz jakas logike w tym co
    piszesz ?

    Widzę. Połączone czy rozłączone są z woli Boga. Człowiek nie ma prawa sam ich
    rozdzielać.

    > w takim razie ponawiam moje pytanie:
    > Dlaczego czlowiek nie moze tych znaczen rodzielac?

    Bo decydować o tym może tylko Bóg.

    > bo jak widac twoja odpowiedz ze sa polaczone jest bledna bo nie zawsze sa
    polac> zone.

    A my mówimy tu o rozdzielanie kwestii w okresie płodnym gdy są połączone.

    > > Osoby stosujace antykoncepcję unicestwiaja płodnośc danego aktu seksualne
    > go.
    > ale same pozostaja plodne wiec jaki masz problem ?

    To nie ja mam problem.

    > gdzie tu widzisz sprzecznosc z nakazem bycia plodnym?

    Kiedy eliminują płodność aktu seksualnego nie sa jednym ciałem.

    > ella najpierw piszesz tak:
    > > > > W okresie niepłodnym do pełnego fizycznego zjednoczenia nie dochodzi z
    woli Boga.
    > czyli ze do pelnego zjednoczeni nie dochodzi a nastepnie piszesz ze jednak
    dochodzi i ponownie cytat:
    > > Czy pytasz o niepełność zjednoczenia w okresie niepłodnym?
    > > Nie jest grzechem, gdyż uczestniczą w nim całe ciała małżonków, taka jest
    > jegonatura z woli Boga.
    Jednoczą się w całości swoich ciał.
    sama sobie przeczysz
    > raz piszesz ze jest niepelne a raz piszesz ze jest pelne
    > czy ty wiesz o co ci chodzi ?

    Wiem. I ty również wiesz.
    Pozdrawiam
  • svistak 08.07.05, 21:53
    ell.a napisala:
    Kiedy eliminują płodność aktu seksualnego nie sa jednym ciałem.

    To sie nie miesci w glowie: w tak prosty sposob mozna zerwac to co zlaczyl
    Bog???
    ell.a, glosisz herezje!
    s.
  • ell.a 11.07.05, 14:42
    svistak napisała:

    > ell.a napisala:
    > Kiedy eliminują płodność aktu seksualnego nie sa jednym ciałem.
    >
    > To sie nie miesci w glowie: w tak prosty sposob mozna zerwac to co zlaczyl
    > Bog???
    > ell.a, glosisz herezje!
    > s.

    Taa... Rób sobie nadal jaja z tak powaznej kwestii. Dajesz o sobie jako
    chrześcijaninie znamienne świadectwo.
    Pozdrawiam.
  • mcmaxim 11.07.05, 20:12
    godosz? a ja myslalem ze svistaczka nei robi sobie jaj, tylko pokazuje ci ze herezje glosisz?...

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • svistak 12.07.05, 11:10
    hmmm... teologowie w kieckach ktorym inni teologowie w kieckach zabronili
    wspolzyc z zonami, jak Pan Bog przykazal,zabraniaja myslec o seksie i radosci z
    niego plynacej NORMALNYM ZDROWYM i ZYJACYM W HARMONII Z BOGIEM ludziom.To sa
    dopiero jaja! a Ty glosisz herezje...
    s.
  • ell.a 12.07.05, 13:35
    svistak napisała:

    > hmmm... teologowie w kieckach ktorym inni teologowie w kieckach zabronili
    > wspolzyc z zonami, jak Pan Bog przykazal,zabraniaja myslec o seksie i radosci
    zniego plynacej NORMALNYM ZDROWYM i ZYJACYM W HARMONII Z BOGIEM ludziom.

    Taa...
    Ta "HARMONIA Z BOGIEM" jest złudzeniem, w którym żyją ludzie podporządkowujący
    Boga popędowi seksualnemu.

    > dopiero jaja! a Ty glosisz herezje...
    > s.

    Jak zdecydujesz się wrócić do tematu zamiast wylewać swoje frustracje z powodu
    niezdolności do zaakceptowania etyki seksualnej Kościoła to chętnie służę.
    Pozdrawiam.
  • svistak 13.07.05, 13:36
    ... idac twoim tokiem rozumowania nalezaby chlostac chlopcow za polucja nocne
    smile
    rozumiem, ze nasienie meskie jest cenne, ale zeby az tak? zdaje sie ze
    frustratki po dwudziestce (zwane dawniej starymi pannami)bezkrytycznie
    przyjmuja do wiadomosci wszystko co wciskaja im do glowek frustraci w kieckach
    (notorycznie niespelnieni, probujacy narzucic wszystkim swoj sposob widzenia
    ciela ludzkiego jako profanum). ciekawe, ze Bog jest taki "rozrzutny": polucja,
    przedwczesne wytryski, 50% plemnikow wydalonych z organizmu kobiety (dni
    nieplodne), 99% plemnikow wydalonych (tylko 1 zapladnia jajeczko), 50% poronien
    samoistnych o ktorych kobiety nawet nie wiedza ( z miesiaczka),50 % poronien
    jawnych, 50% porodow przedwczesnych zakonczonych zgonem dziecka, powiklania
    okoloporodowe powodujace zgon noworodka, wypadki i choroby niemowlat, dzieci,
    mlodziezy, doroslych powodujace bezplodnosc... a ty chcesz kazda kropelke -
    prosto w tarcze... moze powinnas sie zajac "in vitro" - zawsze to wieksze
    prawdopodobienstwo (tak reklamuja) - zastapisz Pana Boga...
    s.
  • ell.a 14.07.05, 13:31
    svistak napisała:

    > ... idac twoim tokiem rozumowania nalezaby chlostac chlopcow za polucja nocne
    > smilerozumiem, ze nasienie meskie jest cenne, ale zeby az tak?

    No cóż, skoro nie widzisz różnicy między aktem woli a mimowolnym...

    zdaje sie ze > frustratki po dwudziestce (zwane dawniej starymi pannami)
    bezkrytycznie > przyjmuja do wiadomosci wszystko co wciskaja im do glowek
    frustraci w kieckach > (notorycznie niespelnieni, probujacy narzucic wszystkim
    swoj sposob widzenia > ciela ludzkiego jako profanum).

    Przede wszystkim ciało ludzkie uczestniczy w sacrum tak jak i duch. Nie
    przeinaczaj nauczania Kościoła.
    To antykoncecja sprowadza je wyłącznie do profanum.
    Po drugie dlaczego automatycznie określasz jako frustratów osoby, o których nic
    nie wiesz, tylko z tego powodu, że zrezygnowali z życia seksualnego?
    Zaliczasz do nich również np. św. Pawła?

    ciekawe, ze Bog jest taki "rozrzutny": polucja,> > przedwczesne wytryski, 50%
    plemnikow wydalonych z organizmu kobiety (dni > nieplodne), 99% plemnikow
    wydalonych (tylko 1 zapladnia jajeczko), 50% poronien> > samoistnych o ktorych
    kobiety nawet nie wiedza ( z miesiaczka),50 % poronien jawnych, 50% porodow
    przedwczesnych zakonczonych zgonem dziecka, powiklania > okoloporodowe
    powodujace zgon noworodka, wypadki i choroby niemowlat, dzieci, > mlodziezy,
    doroslych powodujace bezplodnosc... > prosto w tarcze...

    Nie każdą kropelkę. Tylko te kropelki, które są wynikiem współżycia.

    moze powinnas sie zajac "in vitro" - zawsze to wieksze
    > prawdopodobienstwo (tak reklamuja) - zastapisz Pana Boga...
    > s.

    O to się kuszą ci co to robią i ci co stosuja antykoncepcję.
    Podobnie jak chcieli sie bez Niego obejść Adam i Ewa.
    Pozdrawiam.
  • svistak 14.07.05, 21:37
    ell.a napisala:

    Po drugie dlaczego automatycznie określasz jako frustratów osoby, o których nic
    nie wiesz, tylko z tego powodu, że zrezygnowali z życia seksualnego?
    Zaliczasz do nich również np. św. Pawła?

    Pawel mial wybor... smile

    >> To antykoncecja sprowadza je wyłącznie do profanum.

    ???


    >Tylko te kropelki, które są wynikiem współżycia.

    ...a co ty wiesz o wspolzyciu? jestes panienka wink duchowni katoliccy nie
    powinni tez nic o tym wiedziec, prawda? z mego skromnego doswiadczenia... nie
    da sie zawsze kazdej kropelki...w cel... smile)))))
  • ell.a 15.07.05, 12:26
    svistak napisała:

    > ell.a napisala:
    > > Po drugie dlaczego automatycznie określasz jako frustratów osoby, o których
    nic> nie wiesz, tylko z tego powodu, że zrezygnowali z życia seksualnego?
    > Zaliczasz do nich również np. św. Pawła?
    > > Pawel mial wybor... smile

    Mężczyźni dzisiaj też maja wybór. Nikt ich nie zmusza do bycia kapłanami.
    A Paweł wyraźnie zalecał bezżenność.

    > >> To antykoncecja sprowadza je wyłącznie do profanum.
    > > ???

    O co pytasz?

    > >Tylko te kropelki, które są wynikiem współżycia.
    > > ...a co ty wiesz o wspolzyciu?

    Spuśćmy na to zasłonę milczenia.

    jestes panienka wink duchowni katoliccy nie > powinni tez nic o tym wiedziec,
    prawda?

    Dlaczego?

    z mego skromnego doswiadczenia... nie > da sie zawsze kazdej kropelki...w
    cel... smile)))))

    Ale intencja ma nie wykluczać trafienia w cel.
    Pozdrawiam.





  • agi_go 20.07.05, 14:47
    Znając praktykę wśród młodych małżenstw z kościoła katolickiego to muszę
    stwierdzić ellu.a że albo żyjesz na bezludnej wyspie, albo niedługo zostaniesz
    sama w tym kościele. Czy ci się to podoba czy nie, nikt z tymi naukami się już
    nie liczy.
  • ell.a 21.07.05, 12:48
    agi_go napisała:

    > Znając praktykę wśród młodych małżenstw z kościoła katolickiego to muszę
    > stwierdzić ellu.a że albo żyjesz na bezludnej wyspie, albo niedługo
    zostaniesz > sama w tym kościele. Czy ci się to podoba czy nie, nikt z tymi
    naukami się już > > nie liczy.

    Po pierwsze to kłamstwo, że nikt się nie liczy.
    Po drugie, to że są tacy, którzy się nie liczą nie znaczy, że mają rację.
    Po trzecie Kościół poradzi sobie i z antykoncepcją, i aborcją, i rozwodami, itd.
    Trwa prawie 2000 lat i będzie tewał do końca świata.
    Pozdrawiam
  • svistak 12.07.05, 11:13
    ....ach, skleroza postepujaca dala o sobie znac smile
    pewien pastor z Pomorza, ktory mnie baaaardzo nie lubi, powtarza czesto:
    "CHCESZ MIEC RACJE CZY RELACJE?"
    wlasnie, ella, jak to jest u ciebie?
    s.
  • poprzezknieje 10.07.05, 15:32
    ell.a napisała:

    czyli boisz sie odpwoeidziec na pytanie dotyczace lamania woli Boga dotyczacej
    rosneicia wlosów na nogach !
    Okej rozumiem twoje obawy - ale moglabys to uczciwie napisac a nie mącić przez
    tydzien i udawac ze nie rozumiesz o co chodzi !
    Nie mniej argumentu o zgodnosci z wola Boga juz nie uzywasz - czyli rozumiem ze
    pogodzialas sie z błędnością tego argumentu ! To dobrze! bo jak jeszcze raz go
    uzyjesz to ponownie zadam pytanie o wlosny na nogach.

    > Widzę. Połączone czy rozłączone są z woli Boga. Człowiek nie ma prawa sam ich
    > rozdzielać.

    Ael pytanie brzmi dlaczego nie moze rodzielac ?
    czy mozesz na nie odpowiedziec?

    >
    > > w takim razie ponawiam moje pytanie:
    > > Dlaczego czlowiek nie moze tych znaczen rodzielac?
    >
    > Bo decydować o tym może tylko Bóg.

    dlaczego ?
    ella czy rozumiesz takie pytanie jak "dlaczego" ?


    > A my mówimy tu o rozdzielanie kwestii w okresie płodnym gdy są połączone.
    >
    trudno zeby rodzielac cos co jest rozlaczone !

    > > gdzie tu widzisz sprzecznosc z nakazem bycia plodnym?
    >
    > Kiedy eliminują płodność aktu seksualnego nie sa jednym ciałem.

    a czy Bog nakazal aby kazdy akt seksualny byl plodny ? NIE !
    nie masz tego nidzie napisane i nie wiem skąd to wzielas
    znowu mamay dyskutowac o jakis twoich wymyslach i urojeniach ?

    oczywiscie ze nie są jednym ciałem bo dwie istoty ludzkie to dwa ciała
    tak jak napisałem aby dwie istoty ludzkei stały sie jednym ciałem muszą przejsc
    skomplikowaną operację plastyczną a raczej nie o to chodzi w seksie...

    oczywiscie tekst o tawaniu sie jednym cialem mozna rozumiec symbolicznie tak jak
    to robi JAn Paweł II w milsoci i odpowiedzialnosc - ale ty nie uznajesz takeigo
    rozumienia

    > Wiem. I ty również wiesz.
    > Pozdrawiam
    niby wiesz ale sama sobie przeczysz
  • ell.a 11.07.05, 14:51
    poprzezknieje napisała:

    > ell.a napisała:
    >
    > czyli boisz sie odpwoeidziec na pytanie dotyczace lamania woli Boga dotyczacej
    > rosneicia wlosów na nogach !

    Nie słonko. To ty sie boisz przyznać, że te sprawy nijak się do siebie mają.
    I dlatego nie mogę się doczekać wyjaśnienia związku.

    > Okej rozumiem twoje obawy - ale moglabys to uczciwie napisac a nie mącić przez
    > tydzien i udawac ze nie rozumiesz o co chodzi !
    > Nie mniej argumentu o zgodnosci z wola Boga juz nie uzywasz - czyli rozumiem
    ze> pogodzialas sie z błędnością tego argumentu ! To dobrze! bo jak jeszcze raz
    go uzyjesz to ponownie zadam pytanie o wlosny na nogach.

    Używam, używam. A ponieważ nie potrafisz się z nim uporać próbujesz stwarzać
    błędne przesłanki i odwracać kota ogonem.

    > > Widzę. Połączone czy rozłączone są z woli Boga. Człowiek nie ma prawa sam
    > ich rozdzielać.
    >
    > > > w takim razie ponawiam moje pytanie:
    > > > Dlaczego czlowiek nie moze tych znaczen rodzielac?
    > >
    > > Bo decydować o tym może tylko Bóg.
    > > dlaczego ?
    > ella czy rozumiesz takie pytanie jak "dlaczego" ?

    A ty rozumiesz, że życie ludzkie należy wyłącznie do Boga? Innej odpowiedzi nie
    dostaniesz. Jak nie potrafisz tego zaakceptować to już twój problem. Jak chcesz
    łykać wszystko co da ci iluzję, że antykoncepcja jest ok, to też twój problem.

    > > A my mówimy tu o rozdzielanie kwestii w okresie płodnym gdy są połączone.
    > > > trudno zeby rodzielac cos co jest rozlaczone !
    > > > > gdzie tu widzisz sprzecznosc z nakazem bycia plodnym?
    > > > > Kiedy eliminują płodność aktu seksualnego nie sa jednym ciałem.
    > > a czy Bog nakazal aby kazdy akt seksualny byl plodny ? NIE !

    Każdy nie. Jedynie w dni płodne.

    > nie masz tego nidzie napisane i nie wiem skąd to wzielas
    > znowu mamay dyskutowac o jakis twoich wymyslach i urojeniach ?

    Skoro nie potrafisz zaakceptować stworzonej przez Boga płodności i jej rytmu to
    także twój problem.

    > > oczywiscie ze nie są jednym ciałem bo dwie istoty ludzkie to dwa ciała
    > tak jak napisałem aby dwie istoty ludzkei stały sie jednym ciałem muszą
    przejsc skomplikowaną operację plastyczną a raczej nie o to chodzi w seksie...
    > > oczywiscie tekst o tawaniu sie jednym cialem mozna rozumiec symbolicznie
    tak jak to robi JAn Paweł II w milsoci i odpowiedzialnosc - ale ty nie uznajesz
    takeigo rozumienia

    Przede wszystkim nie uznaję antykoncepcji, tak jak Jan Paweł II.

    > > Wiem. I ty również wiesz.
    > > Pozdrawiam
    > niby wiesz ale sama sobie przeczysz

    Nic podobnego.
    Pozdrawiam
  • poprzezknieje 11.07.05, 22:32
    szkoda czasu zeby klepac w kolko to samo

    nie mniej po tej dyskusji znasz slabosc swoich argumentow
    oraz manipulacje jakie dokonujesz

    zastanawia mnie ze ktos kto broni nauki kosciola nie waha sie przed wszelkiego
    rodzaju manipulacjami, unikaniem odpowiedzi aby udowodnic swoja racje
  • ell.a 12.07.05, 13:40
    poprzezknieje napisała:

    > szkoda czasu zeby klepac w kolko to samo
    > > nie mniej po tej dyskusji znasz slabosc swoich argumentow
    > oraz manipulacje jakie dokonujesz

    Nic podobnego. Rezygnujesz bo nie potrafisz uargumentowac swoich błędnych
    przesłanek.

    > zastanawia mnie ze ktos kto broni nauki kosciola nie waha sie przed wszelkiego
    > rodzaju manipulacjami, unikaniem odpowiedzi aby udowodnic swoja racje

    Na razie to odpowiedzi unikasz ty. I ty próbujesz manipulować błędnymi
    przesłankami w rodzaju "kamienia".
    Ale jak zdecydujesz się wrócić do tematu zamiast próbować zepchnąć wątek na
    inne tory to chętnie służę.
    Albo jak zdecydujesz sie podjąć temat argumentacji lub temat celowości w innych
    wątkach to chętnie służę.
    Pozdrawiam.
  • pytajnik11 21.07.05, 14:45
    Ella , przeczytałam kolejny watek i ręce mi opadają. Ja też odnoszę wrażenie
    że to ty unikasz niewygodnych odpowiedzi, ty manipulujesz, a zarzucasz to
    wszytskim uczestnikom forum.
    Zauważyłaś że dzieje się dokładnie tak jak przewidziałam ?? Dorośli ludzie
    rozmawiają z tobą przez jakiś czas, ty ich lekceważysz i traktujesz z góry. Oni
    po jakimś czasie zniechecają się nie otrzymując odpowiedzi na swoje pytania i
    odwracaja się od ciebie. Skutek jest taki że swoim zachowaniem i sposobem
    rozmowy utwierdzasz ich w swoich przekonaniach.
    Wydaje mi się, że jeśli tak bardzo zależy ci na KK najlepiej zrobisz, kończąc
    swoją działalność tutaj.
    Zapewniam cię że to nie była złośliwość.

    pzdr
  • ell.a 22.07.05, 12:13
    pytajnik11 napisała:

    > Ella , przeczytałam kolejny watek i ręce mi opadają. Ja też odnoszę wrażenie
    > że to ty unikasz niewygodnych odpowiedzi, ty manipulujesz, a zarzucasz to
    > wszytskim uczestnikom forum.

    Jakiś przykład?

    > Zauważyłaś że dzieje się dokładnie tak jak przewidziałam ?? Dorośli ludzie
    > rozmawiają z tobą przez jakiś czas, ty ich lekceważysz i traktujesz z góry.
    Oni> po jakimś czasie zniechecają się nie otrzymując odpowiedzi na swoje
    pytania i odwracaja się od ciebie.

    Jakie konkretnie pytania masz na myśli?

    Skutek jest taki że swoim zachowaniem i sposobem rozmowy utwierdzasz ich w
    swoich przekonaniach.
    > Wydaje mi się, że jeśli tak bardzo zależy ci na KK najlepiej zrobisz, kończąc
    > swoją działalność tutaj.
    > Zapewniam cię że to nie była złośliwość.
    > > pzdr

    Pozostaje mi przyjąć za dobrą monetę twoje intencje. Natomiast merytorycznie
    nie masz racji.
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka