Dodaj do ulubionych

A propos ze dzisiaj niedziela...

26.06.05, 12:53
...to moze mi ktos wyjasnic na jakiej podstawie ten dzien zostal ustanowiony na dzien odpoczynku i modlitwy? skoro w dekalogu stoi jasno 4 przykazanie
(BT) Pwt 5:12-15 "Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu."
zastanawia mnie kto i z jakiej racji to zmienil?

ps. to nie jest prowokacja smile

--
:: mcmaxim of the dark hell ::
:: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
:: www.tramwaje.bielskie.pl ::
:: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
Edytor zaawansowany
  • alkoo3 26.06.05, 18:38

    3 Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada,
    a ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada; bo Bóg go łaskawie
    przygarnął. 4 Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on
    stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana. Ostoi się zresztą, bo jego Pan ma moc
    utrzymać go na nogach.
    ____________
    5 Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie
    za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania! 6 Kto przestrzega pewnych
    dni, przestrzega ich dla Pana, a kto jada wszystko - jada dla Pana.
    ____________
    Bogu przecież składa dzięki. A kto nie jada wszystkiego - nie jada ze względu
    na Pana, i on również dzięki składa Bogu. 7 Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie
    i nikt nie umiera dla siebie: 8 jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli
    zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. 9
    Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi,
    jak nad żywymi2.
    10 Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem?
    Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. 11 Napisane jest bowiem:
    Na moje życie - mówi Pan - przede Mną klęknie wszelkie kolano.
    a każdy język wielbić będzie Boga3.
    12 Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu.

  • jomswiking 27.06.05, 15:45
    alkoo3 napisał:

    A ja zaniemowilem, gdy przeczytalem. Serdeczne gratulacje.
    Prosze tylko o informacje skad konkretnie pochodza owe slowa.
    MIR!
    --
    HOMO HOMINI LVPVS. VIVERE MILITARE EST...
  • alkoo3 27.06.05, 15:58
    jomswiking napisał:

    > alkoo3 napisał:
    >
    > A ja zaniemowilem, gdy przeczytalem. Serdeczne gratulacje.
    > Prosze tylko o informacje skad konkretnie pochodza owe slowa.
    > MIR!

    To Biblia, List apostola Pawla do Rzymian , Rozdzial 14, wersety od 1-12

    pozdrawia alkoo


    --
    "Bóg mierząc człowieka przykłada miarkę nie do głowy lecz do serca człowieka"
  • jomswiking 28.06.05, 21:55
    Dziekuje uprzejmie.
    Wspaniale slowa. Musze je sobie zapisac. Wspanialy argument dla
    nietolerancyjnych katolikow.
    MIR!
    --
    HOMO HOMINI LVPVS. VIVERE MILITARE EST...
  • mcmaxim 28.06.05, 12:01
    i racja, piekne cytaty.
    co nie zmienia faktu ze chetnie bym sie dowiedzial od strony technicznej odnosnie niedzieli, bo przeciez pierwotnie wczesni chrzescijanie ponoc swiecili sobote?...

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 28.06.05, 11:38
    mcmaxim napisał:

    > ...to moze mi ktos wyjasnic na jakiej podstawie ten dzien zostal ustanowiony
    na
    > dzien odpoczynku i modlitwy? skoro w dekalogu stoi jasno 4 przykazanie
    > (BT) Pwt 5:12-15 "Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał
    Pan
    > , Bóg twój. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, lecz w
    s
    > iódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy
    a
    > ni ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani
    tw
    > ój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w
    two
    > ich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty.
    Pamiętaj
    > , że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg
    tw
    > ój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój,
    strze
    > c dnia szabatu."
    > zastanawia mnie kto i z jakiej racji to zmienil?
    >
    > ps. to nie jest prowokacja smile

    To przykazanie jest dla Żydów.
    Chrześcijanie święcą przede wszystkim dzień Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.
    Pozdrawiam

  • mcmaxim 28.06.05, 12:00
    czyli ze nas dekalog nie obowiazuje chcesz mi powiedziec?

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 29.06.05, 12:57
    mcmaxim napisał:

    > czyli ze nas dekalog nie obowiazuje chcesz mi powiedziec?

    Obowiązuje nas zgodne z Dekalogiem święcenie dnia Pańskiego. Żydzi mają sobotę,
    chrześcijanie niedzielę.
    Tak przy okazji zapoznaj się z kwestią tzw. soboru jerozolimskiego dotyczącą
    obciążania chrześcijan wymogami prawa mojżeszowego.
    Pozdrawiam

  • mcmaxim 29.06.05, 13:30
    nie zmienia to faktu ze w jakimkolwiek wydaniu Biblii - czy to w jezykach oryginalnych, czy tez tlumaczeniacxh - nie ma slow "pamietaj aby dzien swiety swiecic" tylko zeby sabat Panu Bogu ofiarowac. albo bierzemy wszystko z dobytkiem inwentarza, albo sie odcinamy, a nie wybiorczo przyjmujemy co chcemy - jak to wielu tutaj zarzucasz.
    zmiana przykazan jest zmiana przykazan.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 30.06.05, 12:58
    mcmaxim napisał:

    > nie zmienia to faktu ze w jakimkolwiek wydaniu Biblii - czy to w jezykach
    orygi
    > nalnych, czy tez tlumaczeniacxh - nie ma slow "pamietaj aby dzien swiety
    swieci
    > c" tylko zeby sabat Panu Bogu ofiarowac. albo bierzemy wszystko z dobytkiem
    inw
    > entarza, albo sie odcinamy, a nie wybiorczo przyjmujemy co chcemy - jak to
    wiel
    > u tutaj zarzucasz.
    > zmiana przykazan jest zmiana przykazan.

    Katolicy nie zmieniają Biblii (patrz tłumaczenia) ani sensu przykazań.
    W katechizmie podana jest ich redakcja.
    Ale odpowiedz mi na pytanie czy traktujesz Biblię dosłownie czy symbolicznie?
    Pozdrawiam
  • mcmaxim 30.06.05, 14:02
    ok. czyli w takim razie potraktujmy CALY dekalog sumbolicznie.
    np. p.6.: Nie będziesz zabijał. (ale oko wydlubac moge)
    np. p.7.: Nie będziesz cudzołożył. (ale przed slubem to nie CUDZOlostwo?)
    np. p.8.: Nie będziesz kradł. (ale nieplacenie za mieszkanie, to nie kradziez...)
    np. p.10: Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. (ale moge mu go zapaskudzic?)
    i np. p.4: Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić (no, szabat to inne slowo na dzien wolny...)

    redakcja w katechizmie jest zmiana przykazan.
    i sama wiesz, ze raz mozna Biblie traktowac doslownie, a czesto trzeba przenosnie. jednak Dekalog jest jednoznaczny!

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 05.07.05, 14:07
    mcmaxim napisał:

    > ok. czyli w takim razie potraktujmy CALY dekalog sumbolicznie.
    > np. p.6.: Nie będziesz zabijał. (ale oko wydlubac moge)
    > np. p.7.: Nie będziesz cudzołożył. (ale przed slubem to nie CUDZOlostwo?)
    > np. p.8.: Nie będziesz kradł. (ale nieplacenie za mieszkanie, to nie
    kradziez..
    > .)
    > np. p.10: Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. (ale moge mu go
    zapaskudzi
    > c?)
    > i np. p.4: Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić (no, szabat to inne slowo
    n> a dzien wolny...)
    > > redakcja w katechizmie jest zmiana przykazan.
    > i sama wiesz, ze raz mozna Biblie traktowac doslownie, a czesto trzeba
    przenosn> ie. jednak Dekalog jest jednoznaczny!

    O czyżby? A skąd to wziąłeś te rewelacje.
    Pozdrawiam.
  • mcmaxim 05.07.05, 16:27
    ell.a napisała:

    > O czyżby? A skąd to wziąłeś te rewelacje.

    od ciebie - sama napisalas zeby traktowac biblie przenosnie, to ci zademonstrowalem jedna z takich mozliwosci.

    post scriptum:
    Ne 13:15-22
    "15 W owych dniach widziałem, jak w Judzie deptano w szabat tłocznię, noszono snopki i kładziono na osły, tak samo wino, grona, figi i wszelki ładunek, i przywożono to wszystko do Jerozolimy w dzień szabatu. Udzieliłem im przestrogi, gdy w ten dzień chcieli sprzedawać żywność. 16 A mieszkający tam Tyryjczycy przywozili ryby i wszelki towar i w szabat sprzedawali mieszkańcom Judy i w Jerozolimie. 17 Wtedy zgromiłem możnych Judy i powiedziałem im: «Co to za niegodziwa rzecz, którą popełniacie, gwałcąc dzień szabatu. 18 Czyż tak nie uczynili ojcowie wasi? Dlatego też Bóg nasz zesłał całe to nieszczęście na nas i na to miasto. A wy chcecie ściągnąć jeszcze większy gniew na Izraela przez gwałcenie szabatu». 19 I wydałem rozkaz: «Skoro przed szabatem mrok pokryje bramy Jerozolimy, wrota zostaną zamknięte». I drugi rozkaz: «Nie zostaną one otwarte, aż dopiero po szabacie». Następnie niektórych z moich sług postawiłem przy bramach z dalszym rozkazem: «Żaden ładunek nie przedostanie się w dzień szabatu».
    20 Wtedy handlarze i sprzedawcy wszelkiego towaru raz lub dwa razy przenocowali poza Jerozolimą. 21 Wówczas ich ostrzegłem i powiedziałem: «Czemu nocujecie przed murem? Jeśli jeszcze raz to zrobicie, podniosę na was rękę». Odtąd w szabat nie przychodzili.
    22 Następnie rozkazałem lewitom, by się oczyścili i poszli czuwać przy bramach, żeby rzeczywiście święcono dzień szabatu.
    I o tym pamiętaj też, Boże mój, i miej litość nade mną według wielkiego miłosierdzia Twego."

    Ap 22:19
    "19 A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa,
    to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia
    i w Mieście Świętym -
    które są opisane w tej księdze."

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 08.07.05, 13:24
    mcmaxim napisał:

    > ell.a napisała:
    >
    > > O czyżby? A skąd to wziąłeś te rewelacje.
    > > od ciebie - sama napisalas zeby traktowac biblie przenosnie, to ci
    zademonstrowalem jedna z takich mozliwosci.

    Nic takiego nie napisałam. To Magisterium Kościoła określa kiedy należy Biblię
    tłumaczyć dosłownie a kiedy przenośnie.
    Za to ty twierdziłeś, że Dekalog należy traktować dosłownie i ciekawa jestem na
    jakiej podstawie.

    > post scriptum:
    > Ne 13:15-22
    > "15 W owych dniach widziałem, jak w Judzie deptano w szabat tłocznię, noszono
    snopki i kładziono na osły, tak samo wino, grona, figi i wszelki ładunek, i przy
    wożono to wszystko do Jerozolimy w dzień szabatu. Udzieliłem im przestrogi,
    gdyw ten dzień chcieli sprzedawać żywność. 16 A mieszkający tam Tyryjczycy
    przywozili ryby i wszelki towar i w szabat sprzedawali mieszkańcom Judy i w
    Jerozolimie. 17 Wtedy zgromiłem możnych Judy i powiedziałem im: «Co to za
    niegodziwa rzecz, którą popełniacie, gwałcąc dzień szabatu. 18 Czyż tak nie
    uczynili ojcowie wasi? Dlatego też Bóg nasz zesłał całe to nieszczęście na nas
    i na to miasto. A wy chcecie ściągnąć jeszcze większy gniew na Izraela przez
    gwałcenie szabatu». 19 I wydałem rozkaz: «Skoro przed szabatem mrok pokryje
    bramy Jerozolimy, wrota zostaną zamknięte». I drugi rozkaz: «Nie zostaną one
    > otwarte, aż dopiero po szabacie». Następnie niektórych z moich sług posta
    > wiłem przy bramach z dalszym rozkazem: «Żaden ładunek nie przedostanie się
    > w dzień szabatu».
    > 20 Wtedy handlarze i sprzedawcy wszelkiego towaru raz lub dwa razy
    przenocowalipoza Jerozolimą. 21 Wówczas ich ostrzegłem i powiedziałem: «Czemu
    nocujecie przed murem? Jeśli jeszcze raz to zrobicie, podniosę na was rękę».
    Odtąd w szabat nie przychodzili.
    > 22 Następnie rozkazałem lewitom, by się oczyścili i poszli czuwać przy
    bramach,żeby rzeczywiście święcono dzień szabatu.
    > I o tym pamiętaj też, Boże mój, i miej litość nade mną według wielkiego
    miłosierdzia Twego."
    >
    > Ap 22:19
    > "19 A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa,
    > to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia
    > i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze."

    Taa...
    A możesz przy okazji zapoznac mnie z tokiem twojego myślenia w aspekcie tych
    cytatów, soboty i niedzieli?
    Pozdrawiam.
  • mcmaxim 08.07.05, 13:37
    w innych tematch mnie juz znudzilas, tutaj jeszcze ci odpisze...
    1. a na jakiej podstawie KK polowe dekalogu traktuje doslownie, a druga juz przenoscnie?
    2. cytaty tycza:
    a) swietosci dnia szabatu
    b) tego, ze ten kto zmienia tresc Biblii surowo ukarany zostanie

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 08.07.05, 13:40
    mcmaxim napisał:

    > w innych tematch mnie juz znudzilas, tutaj jeszcze ci odpisze...
    > 1. a na jakiej podstawie KK polowe dekalogu traktuje doslownie, a druga juz
    przenoscnie?
    > 2. cytaty tycza:
    > a) swietosci dnia szabatu
    > b) tego, ze ten kto zmienia tresc Biblii surowo ukarany zostanie

    A dlaczego połowę?
    Przy okazji porównaj sobie tekst Dekalogu w ksiedze Wj i Pwt.
    Szczególnie polecam kwestię pożądania rzeczy.
    Pozdrawiam.

  • mcmaxim 08.07.05, 13:48
    ell.a napisała:

    > A dlaczego połowę?
    > Przy okazji porównaj sobie tekst Dekalogu w ksiedze Wj i Pwt.
    > Szczególnie polecam kwestię pożądania rzeczy.

    10 przykazanie wg obu zrodel:
    Wj 20:17 "Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego»."
    Pwt 5:21 "Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego. Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego»."
    jakies sprzecznosci?!

    i przykazanie 4 (Szabat):
    Wj 20:8-11 "Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty."

    Pwt 5:12-15 "Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu."
    tez jakies sprzecznosci?

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 12.07.05, 14:29
    mcmaxim napisał:

    > ell.a napisała:
    >
    > > A dlaczego połowę?
    > > Przy okazji porównaj sobie tekst Dekalogu w ksiedze Wj i Pwt.
    > > Szczególnie polecam kwestię pożądania rzeczy.

    > 10 przykazanie wg obu zrodel:
    > Wj 20:17 "Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał
    żony > bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego
    wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego»."
    > Pwt 5:21 "Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego. Nie będziesz pragnął
    domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy,
    ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego
    bliźniego».
    jakies sprzecznosci?!

    No i którą wersję wybierasz w kontekscie niezmieniania tekstu Biblii?
    Tak na marginesie, naprawdę nie widzisz różnicy?
    Te teksty pochodzą z różnych redakcji i w różny sposób ujmują kwestię stanu
    posiadania.
    Pozdrawiam.

  • mcmaxim 12.07.05, 15:41
    chodzi ci o to, ze w pierwszej wersji zona jest jakoby zaliczona jako rzecz?...
    nie zmienia to faktu ze jest to w obu redakcjach jeden werset. i raczej nie wmienia to rozumienia tekstu. ani doslownie ani przenosnie - zreszta tego nie da sie przenosnie zinterpretowac.


    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 13.07.05, 12:41
    mcmaxim napisał:

    > chodzi ci o to, ze w pierwszej wersji zona jest jakoby zaliczona jako
    rzecz?...
    > nie zmienia to faktu ze jest to w obu redakcjach jeden werset.

    Ale w zupełnie innym ujęciu, także gramatycznym. I jak to sie ma to twojej tezy
    o niezmienianiu tekstu biblijnego?
    Tak przy okazji przypominam, że setki lat teksty biblijne były przekazywane
    tradycją ustną a później były spisywane i to redagowane też w różnych
    tradycjach, które w różny sposób je ujmowały. Zależnie od czasu spisania różne
    sprawy ujęte sa w różny sposób. Porównaj chocby tradycje jachwistyczną z
    kapłańską.

    i raczej nie wmienia to rozumienia tekstu. ani doslownie ani przenosnie -
    zreszta tego nie da sie przenosnie zinterpretowac.

    Taa... Jak dla ciebie nie ma znaczenia ujęcie w tekście żony jako osoby czy
    jako rzeczy, to współczuje.
    Pozdrawiam.

  • mcmaxim 13.07.05, 14:07
    > > chodzi ci o to, ze w pierwszej wersji zona jest jakoby zaliczona jako
    > rzecz?...
    > > nie zmienia to faktu ze jest to w obu redakcjach jeden werset.
    >
    > Ale w zupełnie innym ujęciu, także gramatycznym. I jak to sie ma to twojej tezy
    >
    > o niezmienianiu tekstu biblijnego?
    > Tak przy okazji przypominam, że setki lat teksty biblijne były przekazywane
    > tradycją ustną a później były spisywane i to redagowane też w różnych
    > tradycjach, które w różny sposób je ujmowały. Zależnie od czasu spisania różne
    > sprawy ujęte sa w różny sposób. Porównaj chocby tradycje jachwistyczną z
    > kapłańską.

    roznica jest zasadnicza miedzy tym, ze Biblia mowi o czyms w innej skladni gramatycznej, a tym ze krk blednie ja interpretuje w swoich wywodach.
    co innego gdybysmy mowili o roznym brzmieniu tego samego w Biblii i np. w Talmudzie ,a co innego jesli cos tak samo brzmi (tylko inaczej gramatycznie stoi) w Biblii. ty tego nei rozumiesz?

    > i raczej nie wmienia to rozumienia tekstu. ani doslownie ani przenosnie -
    > zreszta tego nie da sie przenosnie zinterpretowac.
    >
    > Taa... Jak dla ciebie nie ma znaczenia ujęcie w tekście żony jako osoby czy
    > jako rzeczy, to współczuje.

    oczywiscie ze nie ma znaczenia. przeslanie jest jasne: mam nie pozadac ani kobiety nalezacej do brata ani zadnego fizycznego przedmiotu do niego nalezacego.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 14.07.05, 13:19
    mcmaxim napisał:

    > > > chodzi ci o to, ze w pierwszej wersji zona jest jakoby zaliczona ja
    > ko rzecz?...
    > > > nie zmienia to faktu ze jest to w obu redakcjach jeden werset.
    > > > > Ale w zupełnie innym ujęciu, także gramatycznym. I jak to sie ma to
    twojej tezy o niezmienianiu tekstu biblijnego?
    > > Tak przy okazji przypominam, że setki lat teksty biblijne były przekazywa
    > ne tradycją ustną a później były spisywane i to redagowane też w różnych
    > > tradycjach, które w różny sposób je ujmowały. Zależnie od czasu spisania
    > różne sprawy ujęte sa w różny sposób. Porównaj chocby tradycje jachwistyczną
    z kapłańską.

    >roznica jest zasadnicza miedzy tym, ze Biblia mowi o czyms w innej skladni gram
    > atycznej, a tym ze krk blednie ja interpretuje w swoich wywodach.

    A ty znów nie kumasz. To nie jest jedynie inna składnia a inne ujęcie. A
    Kościół interpretuje Biblię poprawnie.
    No i nie doczekałam się twojego odniesienia do zmianu tekstu Biblii w samej
    Biblii.

    > co innego gdybysmy mowili o roznym brzmieniu tego samego w Biblii i np. w
    Talmudzie ,a co innego jesli cos tak samo brzmi (tylko inaczej gramatycznie
    stoi) w Biblii. ty tego nei rozumiesz?

    To nie tak samo brzmi. Inna jest kolejność słów. Każdy kto umie czytać to
    widzi.
    Nadal czekam na odniesienie do problemu. Ale ty czynisz unik wobec oczywistego
    faktu zmiany.

    > > i raczej nie wmienia to rozumienia tekstu. ani doslownie ani przenosnie -
    > > > zreszta tego nie da sie przenosnie zinterpretowac.
    > > > > Taa... Jak dla ciebie nie ma znaczenia ujęcie w tekście żony jako osoby
    czy > > jako rzeczy, to współczuje.
    > > oczywiscie ze nie ma znaczenia. przeslanie jest jasne: mam nie pozadac ani
    kobiety nalezacej do brata ani zadnego fizycznego przedmiotu do niego
    nalezacego.

    To znaczy wg ciebie, że kobieta jest własnością podobnie jak fizyczne
    przedmioty?
    Nie mam więcej pytań. Jest gorzej niż myślałam.
    Pozdrawiam.


  • svistak 14.07.05, 21:27
    oj,dzieci, co ja z wami mam...
    1.
    dom,zona, sluga,sluzebnica,wol,osiol,rzeczy

    2.
    zona i dom,pole,sluga,sluzebnica,wol,osiol,rzeczy
    --------
    zona i dom-potraktowane raz oddzielnie, a raz lacznie, dolozono pole, jako
    przedluzenie domu...
    zasade niedokladania i nieodejmowania utrzymano
    ---------
    sprawa szabatu
    to swieto sobotnie jako wdziecznosc Bogu za stworzenie
    sprawa niedzieli
    to swieto zastepuje swieto slonca swietem zmartwychwstania Chrystusa

    w katechizmie KK:
    "Pamietaj, abys dzien swiety swiecil"

    wniosek:
    Zydzi swietuja szabat, chrzescijanie z granic cesarstwa rzymskiego niedziele,
    jak ktos chce byc hiperchrzescijaninem powinien swietowac KAZDY dzien, bo
    zotsal wyrwany z ciemnosci ku swiatlosci ("na strone Boga") i za kazdy dzien
    NOWEGO zycia powinien byc wdzieczny...
    ciekawe jak wybrneli z tego problemu judeochrzescijanie (zwani obecnie Zydami
    Mesjanskimi)- pewnie swietuja i sabat i niedziele, a Pasche lacza (czasem) z
    Wielkanoca... sa o wiele bogatsi niz grekochrzescijanie...ehhhh.
    --
    kwestia;czy zona to przedmiot

    sa kraje gdzie zone sie kupuje i to za spora sume dolarow, zona to zamienia na
    zloto, ktore nosi caly czas na sobie (pewnie dlatego kobitki sa tak szczelnie
    owiniete ), bo to jest jej zabezpieczenie na wypadek rozwodu:maz nie wpuszcza
    jej do domu-musi odejsc tak jak stoi.to zloto ma uspokoic sumienie muzulmanina,
    ze gdyby po rowodzie zachorowala to ma za co sie leczyc, bo jakby umarla, to on
    mialby sprawe z Allahem smile
    w Turcji pan mlody kupuje mieszkanie z wyposazeniem, organizuje cale wieeelkie
    weselisko,ubiera najblizsza rodzine panny mlodej i zapewnia im transport (zeby
    na pewno byli na slubie!), zaprasza wieeelka liczbe gosci osobiscie kazdemu
    wreczajac upominek,a po dwudniowym weselu krewni malzonki (na niby) ja porywaja
    i musi ja wykupic (np.lodowka!)

    sa kraje gdzie panna mloda otrzymuje posag (ciekawe czy nazwa wiano ma
    uwiarygodnic to ze panna wianka jeszcze nie stracila,hehehe)- to tak jakby
    ojciec oddawal obcemu facetowi dziewuche (darmozjada?) i jeszcze do tego mu
    doplacal!

    nie wiem ktory zwyczaj lepszy, ale wiem ze "co kraj to obyczaj"...

    s.
  • alkoo3 29.06.05, 13:37

    > Obowiązuje nas zgodne z Dekalogiem święcenie dnia Pańskiego.
    > Żydzi mają sobotę, chrześcijanie niedzielę.
    Nie ma "nakazu" swietowania niedzieli - pojawil sie "zwyczaj" spotykania w
    niedziele.
    Znam chrzescijan ktorzy swietuja sobote - czy to zle ?
  • alkoo3 29.06.05, 15:31
    A chrzescijanstwo nie sklada sie tylko z nakazow i zakazow religijnych.
    Chrzescijanstwo to cos innego.
  • ell.a 30.06.05, 13:04
    alkoo3 napisał:

    > A chrzescijanstwo nie sklada sie tylko z nakazow i zakazow religijnych.
    > Chrzescijanstwo to cos innego.

    Chrześcijaństwo jest zakorzenione w Starym Przymierzu opartym na zakazach i
    nakazach. Nowe Przymierze we Krwi Chrystusa wprowadza w tą kwestię Ducha
    Świętego, który uwewnętrznia nakazy i zakazy ST (wypisuje na sercach).
    Na ile prawo jest dla ciebie czymś wewnętrznym na tyle jestes człowiekiem
    Nowego Przymierza.
    Kwestia prawa moralnego jest mi bardzo bliska. Napisałam z tego pracę
    licencjacką. Chętnie podyskutuję.
    Pozdrawiam.
  • ell.a 30.06.05, 13:00
    alkoo3 napisał:

    >
    > > Obowiązuje nas zgodne z Dekalogiem święcenie dnia Pańskiego.
    > > Żydzi mają sobotę, chrześcijanie niedzielę.
    > Nie ma "nakazu" swietowania niedzieli - pojawil sie "zwyczaj" spotykania w
    > niedziele.
    > Znam chrzescijan ktorzy swietuja sobote - czy to zle ?

    Niedziela zaczyna się sobotnimi nieszporami. Tzn. jeśli uczestniczysz w
    Euchrystii w sobotę wieczorem to uczestniczysz w świętowaniu niedzieli.
    Pozdrawiam.
  • alkoo3 30.06.05, 13:44
    ell.a napisała:

    > alkoo3 napisał:
    >
    > >
    > > > Obowiązuje nas zgodne z Dekalogiem święcenie dnia Pańskiego.
    > > > Żydzi mają sobotę, chrześcijanie niedzielę.
    > > Nie ma "nakazu" swietowania niedzieli - pojawil sie "zwyczaj" spotykania
    > w
    > > niedziele.
    > > Znam chrzescijan ktorzy swietuja sobote - czy to zle ?
    >
    > Niedziela zaczyna się sobotnimi nieszporami. Tzn. jeśli uczestniczysz w
    > Euchrystii w sobotę wieczorem to uczestniczysz w świętowaniu niedzieli.
    > Pozdrawiam.

    To chrzescijanie swietujacy dzien sobotni - nie katolicy.
    Widzisz ty znowu jestes w nakazie swietowania konkretnie tego dnia i jak
    zlamiesz ten zakaz to popelnisz grzech, a jak inny zlamie ten zakaz to
    stwierdzisz ze on grzeszy.
    Ale nie ma nakazu swietowania niedzieli. Byl zwyczaj spotykania sie w dzien po
    szabacie, bo w szabat chodzilo sie do synagogi i jest wskazowka aby nie
    opuszczac wspolnych zebran.
  • mcmaxim 30.06.05, 13:55
    tzn katolicy sie w sobote zbieraja, ale sobotnia wieczorna msza to msza de facto niedzielna.
    a szanowac nalezy szabat wg Dekalogu.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 04.07.05, 13:03
    > To chrzescijanie swietujacy dzien sobotni - nie katolicy.
    > Widzisz ty znowu jestes w nakazie swietowania konkretnie tego dnia i jak
    > zlamiesz ten zakaz to popelnisz grzech, a jak inny zlamie ten zakaz to
    > stwierdzisz ze on grzeszy.
    > Ale nie ma nakazu swietowania niedzieli. Byl zwyczaj spotykania sie w dzien
    po > szabacie, bo w szabat chodzilo sie do synagogi i jest wskazowka aby nie
    > opuszczac wspolnych zebran.

    W każdym razie spotykali sie na "łamanie chleba" po szabacie, w dzień
    zmartwychstania Chrystusa.
    Jak tego nie akceptujesz to juz twój problem.
    W każdym razie wydaje sie, że osoby, o których piszesz nie mają Eucharystii.
    Jedno więcej odejście od Jezusa nie ma dla nich znaczenia.
    pozdrawiam






  • mcmaxim 04.07.05, 18:22
    co nie oznacza ze mieli wyznaczony dzien, w ktory mieli tego dokonywac. a wpadlo ci do glowy ze robili to dzien po szabacie, bo wlasnie to byl dla nich uswiecony dzien? nigdzie w pismie nie ma "pojdziesz do kosciola na msze w niedziele", stoi za to "pamietaj aby dzien szabatu swiecic".
    nie potrafisz dac jednoznacznej odpowiedzi. kolejna twoja kompromitacja.
    dziekuje smile

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 05.07.05, 14:04
    mcmaxim napisał:

    > co nie oznacza ze mieli wyznaczony dzien, w ktory mieli tego dokonywac. a
    wpadl
    > o ci do glowy ze robili to dzien po szabacie, bo wlasnie to byl dla nich
    uswiec
    > ony dzien? nigdzie w pismie nie ma "pojdziesz do kosciola na msze w
    niedziele",
    > stoi za to "pamietaj aby dzien szabatu swiecic".
    > nie potrafisz dac jednoznacznej odpowiedzi. kolejna twoja kompromitacja.
    > dziekuje smile

    To ty nie potrafisz zaakceptowac świętości dnia zmartwychwstania Chrystusa i
    liturgii pierwotnego Kościoła.
    Kolejna twoja kompromitacja.
    Dziękuję.>
    Pozdrawiam
  • mcmaxim 05.07.05, 16:29
    a jaka w tym moja kompromitacja? do tej pory nie odpowiedzialas wprost: dlaczego mamy swiecic inny dzien, skoro nawet pierwsi chrzescijanie swiecili przez kilka pierwszych stuleci sobote jako naakzana przez Boga?
    i nikt nie nakazal swiecic dnia zmartwychwstania Chrystusa. a jesli sie czepiasz eucharystii, to ostatnia wieczerza odbyla sie w czwartek.
    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • mcmaxim 05.07.05, 16:33
    ps. w NT nie ma ANI SLOWA na temat tego, ze nalezy swiecic inny dzien niz szabat.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • forumisko 06.07.05, 00:21
    Syn Boży jest Panem szabatu. Syn Boży jest do skończenia świata z Kościołem.
    Kiedyś Pan Bóg nakazał święcić szabat, a teraz obowiązuje niedziela. Jak
    powstaje nowy ustrój, to i święta się zmieniają. Chrześcijanie gromadzą się
    pierwszego dnia po szabacie na Mszy św. ("łamaniu chleba").
  • mcmaxim 06.07.05, 00:43
    Syn Bozy jest Panem Szabatu, co oznacza, ze on moze miec ten dzien za nic, i w nim nauczac, podrozowac, itd. ale daj mi jeden cytat, jdeden jedyny, malutki - ale koniecznie z Biblii! - mowiacy o uniewaznieniu Szabatu, i wprowadzeniu nowego dnia do swietowania w jego miejsce. jesli takiego nie masz - prosze, zamilknij.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • alkoo3 06.07.05, 08:52

    Z pewnoscia go nie znajdziesz. I jesli uwazasz to za sluszne masz prawo dalej
    swietowac szabat. "Wiekszosc" - z pewnoscia nie jest zawsze slusznym argumentem.
    Ale rownoczesnie Jezus mowi ze nie "czlowiek dla szabatu" lecz "szabat dla
    czlowieka" - szabat jako dar dla czlowieka. Przytoczono tu juz Rz.14 gdzie
    Pawel wzywa nas do wolnosci i do nieczynienia roznic pomiedzy swietujacymi a
    nieswietujacymi szczegolnego dnia. Dla chrzescijanina kazdy dzien jset swiety i
    kazdy dzien jest szabatem "Bogu poswieconym" dlatego nie zamykalbym szabatku
    czy niedzieli w nakazy i zakazy, a na pewno nie bylo wola Boga aby "szabat"
    dzielil ludzi.
  • mcmaxim 06.07.05, 14:29
    alko, oczywiscie, wszystko super i fajnie, co nie zmienia faktu, ze nikt nie zwolnil czlowieka od oddawania czci Bogu w szabat. jedynei ludzie zostali uswiadomieni ze dzien ten jest takze ku ich odpoczynkowi i wesolosci (dobrze rozumianej), zeby mogli odpoczac przed nastepnym tyg. ciezkiej pracy i znalezli dluzsza chwile na rozmowe z Panem.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 06.07.05, 13:48
    mcmaxim napisał:

    > ps. w NT nie ma ANI SLOWA na temat tego, ze nalezy swiecic inny dzien niz
    szaba> t.

    Przy okazji, nie doczekałam sie na odpowiedzi na jakiej podstawie twierdzisz,
    że Dekalog nalezy traktowac wyłącznie jednoznacznie.
    Pozdrawiam.
  • mcmaxim 06.07.05, 14:27
    jak to nie? doczekalas, w przykladach jego interpretacji "przenosnej", ktorya wychodzi - ze sie delikatnei wyraze - smiesznie.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 06.07.05, 13:45
    mcmaxim napisał:

    > a jaka w tym moja kompromitacja? do tej pory nie odpowiedzialas wprost:
    dlaczeg> o mamy swiecic inny dzien, skoro nawet pierwsi chrzescijanie swiecili
    przez kil> ka pierwszych stuleci sobote jako naakzana przez Boga?
    > i nikt nie nakazal swiecic dnia zmartwychwstania Chrystusa. a jesli sie
    czepias> z eucharystii, to ostatnia wieczerza odbyla sie w czwartek.

    Ale chrześcijanie czczą święty dzień zmartwychwstania Chrystusa.
    Początkowo trwały spory (tzw. sobór jerozolimski) na temat stosowania się przez
    chrześcijan do prawa mojżeszowego. I podejmowano również kwestię odmienności
    judaizmu i chrześcijaństwa.
    Pozdrawiam
  • mcmaxim 06.07.05, 14:28
    podstawe Biblijna poprosze. bez niej ani rusz smile

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 08.07.05, 13:38
    mcmaxim napisał:

    > podstawe Biblijna poprosze. bez niej ani rusz smile

    Sprawa tzw. soboru jerozolimskiego jest wzmiankowana w Biblii np. w Dz 15.
    pozdrawiam.
  • mcmaxim 08.07.05, 13:51
    owszem, ale nie ma tam raczej nic nt. niedzieli.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 12.07.05, 13:52
    mcmaxim napisał:

    > owszem, ale nie ma tam raczej nic nt. niedzieli.

    Sprawa dotyczy całości prawa mojżeszowego.
    Pozdrawiam.

  • mcmaxim 12.07.05, 14:07
    tak czy siak - nie potrafisz wprost odpowiedziec.
    jak zwykle.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 12.07.05, 14:21
    mcmaxim napisał:

    > tak czy siak - nie potrafisz wprost odpowiedziec.
    > jak zwykle.

    No tak, pocieszaj się jak umiesz. Czekam aż zdecydujesz się wrócić do tematu.
    Pozdrawiam.
    >
  • svistak 03.07.05, 23:17
    ell.a napisala:
    Ale odpowiedz mi na pytanie czy traktujesz Biblię dosłownie czy symbolicznie?

    Ciekawe,ze KK i Pani Niedoszly Teolog raz traktuja Slowo Boze doslownie (patrz:
    eucharystia, spowiedz ustna itp.), a raz symbolicznie (patrz: swietowanie
    nidzieli).
    s.

    -------
    Fundamentalizm zabija... zdrowy rozsadek i ludzi.
  • ell.a 05.07.05, 14:05
    svistak napisała:

    > ell.a napisala:
    > Ale odpowiedz mi na pytanie czy traktujesz Biblię dosłownie czy symbolicznie?
    >
    > Ciekawe,ze KK i Pani Niedoszly Teolog raz traktuja Slowo Boze doslownie
    (patrz:
    >
    > eucharystia, spowiedz ustna itp.), a raz symbolicznie (patrz: swietowanie
    > nidzieli).
    > s.
    >
    > -------
    > Fundamentalizm zabija... zdrowy rozsadek i ludzi.

    Jakoś nie mogę się doczekać na odpowiedź na najwyraźniej niewygodne pytanie.
    Fundamentalizm zabija... zdrowy rozsądek i ludzi.
    Pozdrawiam.
  • mcmaxim 05.07.05, 16:35
    i ode mnie sie nie doczekasz odpowiedzi, mimo ze mnie je zadalas.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 06.07.05, 13:48
    mcmaxim napisał:

    > i ode mnie sie nie doczekasz odpowiedzi, mimo ze mnie je zadalas.

    Jakoś mnie to nie dziwi.
    pozdrawiam
  • mcmaxim 06.07.05, 14:33
    a mnie dziwi ze cie nie dziwi.
    a teraz sluchaj. jestes wredna, obrazasz wszystkich i myslisz ze wiesz wszystko najlepiej. najgorsze, ze udajesz katoliczke, a podejrzewam, ze jestes siejaca klotnie jehowitka. wyrywasz cytaty z kontekstu, lub wogole ich nie podajesz, czasami parafrazujesz dokladnie inaczej niz brzmia, nieraz dodajesz Biblii slowa, ktorych w niej nie ma. dodatkowo odmawiasz prawa interpretacji Pism wszystkim, ktorzy wg ciebie sa neigodni, a siebie uznajesz za wyrocznie w tej sprawie. zeby bylo ciekawiej, tej teologii ktora sie chwalisz nawet nie skonczylas. jestes zalosnym partnerem do dyskusji.
    vaya con Dios (als du verstehst, was ich sagte...).

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • ell.a 08.07.05, 13:18
    mcmaxim napisał:

    > a mnie dziwi ze cie nie dziwi.
    > a teraz sluchaj. jestes wredna, obrazasz wszystkich i myslisz ze wiesz
    wszystko najlepiej.

    Nic podobnego.

    najgorsze, ze udajesz katoliczke, a podejrzewam, ze jestes siejaca
    > klotnie jehowitka.

    Wiesz co, rzucę ci słówko nadziei: mania przedśladowcza jest wyleczalna.

    wyrywasz cytaty z kontekstu, lub wogole ich nie podajesz, czasami parafrazujesz
    dokladnie inaczej niz brzmia, nieraz dodajesz Biblii slowa,ktorych w niej nie
    ma. dodatkowo odmawiasz prawa interpretacji Pism wszystkim, ktorzy wg ciebie sa
    neigodni, a siebie uznajesz za wyrocznie w tej sprawie. zeby bylo ciekawiej,
    tej teologii ktora sie chwalisz nawet nie skonczylas. jestes
    > zalosnym partnerem do dyskusji.
    > vaya con Dios (als du verstehst, was ich sagte...).
    >

    Lepiej być żałosnym niż żadnym.
    Pozdrawiam.

  • svistak 05.07.05, 20:58
    Hebrajczyków 8:10  Takie jest przymierze, które zawrę z domem Izraela w owych
    dniach, mówi Pan. Dam prawo moje w ich myśli, a na sercach ich wypiszę je, i
    będę im Bogiem, a oni będą Mi ludem.

    Czy szabat obchodzi sie w sercu?
    s.
  • vetitus 12.07.05, 21:31
    To bardzo proste.

    "Możecie przeczytać Biblię od Księgi Rodzaju do Objawienia, a nie znajdziecie
    ani jednej linijki dla poparcia święcenia niedzieli. Pismo Święte domaga się
    religijnego przestrzegania soboty, dnia, którego my [katolicy] nigdy nie
    święcimy" - kardynał James Gibbons w "Wiara naszych Ojców", str. 89, Nowy York,
    1917.

    Co tu dużo mówić. Kościół sprzeczności.

    A dlaczego niedziela?

    1) w uzasadnieniu KK powołuje się na dwa wydarzenia: zmartwychwstanie jako
    pierwszy dzień po szabacie oraz pięćdziesiątnicę. NT zaprzecza takiemu
    stawianiu sprawy - Pięćdziesiątnica (Święto Tygodni) przypadała na różne dni
    tygodnia jako święto obchodzone raz do roku, w przeciwieństwie do
    cotygodniowego święta szabatu. A nadawanie niedzieli natury paschalnej godzi w
    Boże ustanowienie Paschy na 14 Nisan, niezależnie od dnia tygodnia (święto o
    stałej dacie, lecz różnych dniach, jak np. boże narodzenie)

    Pod koniec pierwszego stulecia doszło do tzw. konfliktu paschalnego kiedy
    rzymski odłam judeochrześcijaństwa wprowadził czczenie niedzieli. Biskupa
    Wiktor objął nawet ekskomuniką judeochrześcijan, którzy nie podporządkowali się
    nowemu szabatowi.

    Ciągłe utarczki Żydów z Rzymem, zakończone powstaniem w latach od 132 do 135
    wpłynęły na powstanie zakazu (Hadrian) święcenia soboty. Skutkiem tego było
    całkowite przejście na niedzielę ze względu na wielką niechęć chrześcijaństwa
    rzymskiego do Żydów. Mamy tego dowód w dokumentach pozostawionych przez Barnabę
    i Justyna którzy jawnie atakowali społeczeństwo Żydowskie i jego tradycje,
    zaprzeczając tym samym Biblii.

    Ostatecznie przypieczętowało niedzielę zarządzenie Konstantyna (321 rok)
    ustanawiające czcigodny dzień słońca - wolny od rozpraw sądowych i wszelkich
    zajęć (dzień odpoczynku). Cesarz - najwyższy kapłan boga słońca - chciał dążyć
    do jedności w Imperium - i tym samym chciał umniejszyć różnicę między
    chrześcijaństwem a kultem Niezwyciężonego Słońca.

    Po tym okresie synody powszechne w Laodycei (364r.), w Orleanie (538r.), w
    Maconie (585r.), w Triaul (791r.), zarządziły stosowanie kar cielesnych (sic!)
    wobec osób nie święcących niedzieli. Sobór Florencki (1441r.) zakazał
    chrześcijanom święcenia soboty - wskazuje to na fakt, iż ta była do tego okresu
    nadal święcona!

    Sprawę zamknął Sobór Trydencki. "Katechizm ułożony z ramienia Soboru
    Trydenckiego taki podaje powód tego postanowienia: Spodobało się Kościołowi
    Bożemu święcenie dnia sobotniego przenieść na niedzielę" (cytat za "Gość
    Niedzielny" z 22 lutego 1932r.). W posłowiu do powyższej wypowiedzi biskup
    Stanisław Adamski pisze: "Pan Jezus nie tylko nie zniósł przykazania o
    święceniu dnia sobotniego, lecz owszem, zatwierdził je i wypełnił, a tylko
    oczyścił dzień Bogu poświęcony od naleciałości i małostkowych postanowień
    faryzeuszów (...)". [przyp.: dzięki faryzeuszom lud wybrany przetrwał na
    rozproszeniu 20 wieków, off-topic].

    Kościół Rzymski jawnie przyznaje się do zmiany przykazań Bożych - w Katechizmie
    czytamy: "Nie naruszając istoty przykazania, poczynił w nich Kościół
    następujące zmiany formalne. Drugie przykazanie, dotyczące czci, obrazów
    złączył z pierwszym, natomiast dziesiąte przykazanie Boże rozdzielił na dwa
    osobne przykazania (...) nakaz święcenia szabatu przemienia Kościół na nakaz
    święcenia niedzieli" (t. II, str. 66).

    W ten sposób grzeszny człowiek zmienił prawo nadane przez samego Boga. Jawny
    przejaw pychy i dążenia do bycia Bogiem. I to nawet wbrew 5 Księdze
    Mojżeszowej: "Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego
    nie ujmiecie".

    Dobił mnie tylko Super Karol Wielki Wojtyła król Polski swym listem
    apostolskim "Dies Domini" z 7 lipca '98 nadając niedzieli znaczenie
    fundamentalne, której święcenie jest "elementem chrześcijańskiej tożsamości".

    Dlatego słuchajcie Jezusa, nie zaś fałszywych proroków: "Sabat jest ustanowiony
    dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Tak więc Syn Człowieczy jest Panem
    również i szabatu" (Ew. Marka 2:27-28).

    Niech Pan ma was w swojej opiece i prowadzi Was swoją drogą po wsze czasy.




    --
    .======--------< Fructus + Vetitus >--------======.
    | dies irae, dies illa, solvet saeclum in favilla |
    '======----< fructus.vetitus@gmail.com >----======'
    --
    Podziękowania dla p. Parmy za pomoc odnalezieniu źródeł.
    --
  • mcmaxim 12.07.05, 23:27
    wielkie dzieki! nigdy nie mialem czasu na zglebienie tego tematu. jednoczesnie dzieki temu co napisales, siegne po katolicki katechizm, jako zrodlo srpzecznosci, lacznie z Dekalogiem (a ell.a ciagle uwaza ze wszystko w porzadku - chyba na tych katolickich studiach teologicznych faktycznie sie nie przykladala ze katechizmu nie czytala...)
    jeszcze raz dzieki za kompendium, musze sobie wydrukowac.
    pozdrawiam smile i blogoslawienstwa Bozego w zyciu zycze smile

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.