Mężczyznę we krwi reklamującego festiwal Misteria Paschalia oglądają kilkulatki z przedszkola na Ochocie. Dyrektorka placówki będzie prosić o zmianę reklamy.
Oto Polska właśnie!
Krwawe plakaty (mam na myśli tzw. "antyaborcyjne"), czy takie jak w artykule -
mogą wisieć i przerażać dzieciaki wszędzie. I to jest ok. Pomijam wyjątkową
perfidię i wyrafinowanie autorów... Ale to MA BYĆ, bo to "prawdziwe". Ale goła
dupa, czy rozpięty guzik w dżinsach na reklamie - oburza, uraża uczucia,
wstrząsa... Szaleństwo, obłuda, co jeszcze?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.