Mężczyznę we krwi reklamującego festiwal Misteria Paschalia oglądają kilkulatki z przedszkola na Ochocie. Dyrektorka placówki będzie prosić o zmianę reklamy.
Nie przypominam sobie podobnych komentarzy, kiedy
wszędzie wisiały plakaty reklamujące "Pasję" Mela
Gibsona. Jakoś poraniona, ociekająca krwią twarz
amerykańskiego gwiazdora nikomu nie przeszkadzała.
Czyżby dlatego że chodziło o megaprodukcję, a nie
relatywnie skromny występik?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.