Dodaj do ulubionych

Knajpki na Ochocie

01.10.13, 12:31
Wątek dla ciekawych co i gdzie mozna zjeść poza domem, knajpy, bary i restauracje. Można od razu pisać, czy przyjazne dzieciom.

na początek aisha123 - pozwoliłam sobie skopiowac z wątku o CK:
"Szczerze mówiąc poza Starą Ochotą to knajpek mamy niewiele. Brakuje mi zwłaszcza takich miejsc jak Kolonia - chociaż za każdym razem trafiam niestety na fatalne jedzenie. Natomiast ciastko i kawa są w porządku.
Z restauracji mogę polecić Ararat na Sąchockiej. Restauracja powstała w miejscu popularnej kiedyś bardzo Vera Italia. Obecne miejsce oferuje kuchnię ormiańską, jest świeżo i naprawdę pysznie. Odstraszają nieco pustki w środku. Niespecjalnie zachęca też niebieskie oświetlenie wokół okien, podobno niebieski zmniejsza apetyt... Jeśli przeczyta to właściciel to zachęcam do zmiany kolorystyki. Ale jedzenie pyszne.
Całkiem niezłe jedzenie jest też na Mołdawskiej w Ochota Ristobar, jest tam też kącik dla dzieci. Przyjemnie, czysto i pachnąco i pusto. A w sąsiadującej pizzerii tłumy, mimo, że ubranie nadaje się do natychmiastowego prania. Pizza natomiast bywa niezła.
Jest też (chyba jeszcze jest) restauracja w biurowcu na skrzyżowaniu Racławickiej i Jasielskiej. Zajrzałam 2-3 razy. Zawsze pusto. "

Ja czasem wpadam na pizzę i makarony do "A modo mio" na Grójeckiej - znam ich, odkad się otworzyli, a wcześniej knajpę'matkę czyli "Non solo".
Dla dzieci obsługa przynosi kolorowankę, jakas skrzynia z zabawkami jest, generalnie nie ma problemu, zeby tam zjesc z potomstwem, nawet w menu cos jest małego.

Najwięcej to chyba mamy kebabowni - jakaś nowa jest otwarta u wylotu Baśniowej.
Ze starszych polecam Aradosa i młodszego Amrita, dla dzieci nic nie ma, ale da się szybko zjeśc cos, co się raczej nie zmienia. W Amricie sa świetne pierozki byrak z sosem jogurtowym.



Obserwuj wątek
    • rennie77 Amodo Mio - zmiana na gorsze :( 01.10.13, 18:01
      Niestety zmienili ser i sos pomidorowy!
      Uwielbialam ich margherite. Bywalismy tam mniej wiecej raz w miesiacu i wpadlismy w zeszla sobote. Sos pomidorowy byl kwasny, a konsystencja przypominal rozwodniony koncentrat pomidorowy. Ser byl tez inny, twardy z grudkami. zwrocilam uwage kelnerce i przyznala, ze ktos inny robi dla nich teraz sos pomidorowy, ale cytuje 'ser powinien byc ten sam'. Miala do mnie z tym wrocic, ale w koncu nie wrocila, wiec nie wiem co z tym serem. Definitywnie pizza nie smakuje juz tak dobrze jak wczesniej :(. Szkoda, bo makarony maja takie sobie, ale margherite mieli naprawde swietna.
      • rennie77 Marrakesh Cafe w Alejach Jerozolimskich 01.10.13, 18:09
        Czy to jeszcze Ochota? ;) Jesli nie, to jest blisko, bo zaraz za skrzyzowaniem z Grojecka.
        Bardzo fajne i w sumie niedrogie weganskie jedzenie. Do wyboru bezglutenowy chleb i ciasta. Przyznam, ze ciast nie probowalam, ale na pewno kiedys sie skusze. Fajny wybor hummusow.
        Maja tez swietne zupy i definitywnie polecam ich 'dipy' z goraca pitta.
        Maja niezle 'domowe' wino i dobra kawa.
        Obsluga pomocna, mila.
        MIejsce jest malo dzieciolubne, ale definitywnie warto tam wpadac.
      • aisha123 Re: Amodo Mio - zmiana na gorsze :( 01.10.13, 20:57
        My kiedyś czekaliśmy na jedzenie ponad godzinę, ponieważ realizowali zamówienie dla Non Solo.
        Goście się wściekali, bo obsługa o niczym nie uprzedzała.
        Jak teraz myślimy o jedzeniu tam to wraca wspomnienie i wybieramy inne miejsce.
    • aisha123 Filtry Cafe 01.10.13, 21:04
      Dobra kawa, chociaż czasem zbyt chłodna i trzeba dłuuugo czekać.
      Smaczne tarty.
      Fajne są też kanapki, autorskie chyba, chociaż mogłyby być mniej suche.
      Dzieci trochę się nudzą.
      • anel_ma Na Asnyka 01.10.13, 23:00
        jest (była?) chyba jakaś winiarnia - restauracja. Był ktoś? Poleca?
        Z zewnątrz wyglądało fajnie, jak zerknęłam w zeszłe lato.
      • rennie77 Re: Filtry Cafe 02.10.13, 09:01
        aisha123 napisała:

        > Dobra kawa, chociaż czasem zbyt chłodna i trzeba dłuuugo czekać.

        Oj, tak, tak. Bylam tam 2 razy. O serwis nie mozna sie doprosic. Latte chlodna i kolejnym razem nawet chlodniejsza.
    • anel_ma Tarczyńska 02.10.13, 09:39
      OHO - prosty wystrój, porządna kawa, czasem fajne ciasto - do wieczora nie zostaje
      jakieś całkiem zjadliwe tosty,
      na plotki z koleżanka się nadaje, na spotkanko semi-biznesowe też
      dziecko się wynudzi

      Obroty Rzeczy - własciciel ten, co dawniej prowadził Stara Ochotę na Grotgera
      wystrój misz-masz stare z nowym
      menu nie znam, bo co chciałam wejść to było zajęte na imprezę zamkniętą

      Jeszcze jest jakiś klub jogi, tai-chi i innych wschodnich zajęć medytacyjnych - herbaciarnia jakaś, nie pamietam nazwy...
      Byłam rok temu w listopadzie, kawa była tylko rozpuszczalna, albo parzona, a w głównej sali jakaś ekipa medytowała i śpiewała przy płonących żywym ogniem miseczkach. Dymu było pełno, wiec sie ewakuaowalismy.
      • Gość: Izulinda Re: Tarczyńska IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.13, 10:06
        W Obrotach Rzeczy udało mi się zjeść niezłą tartę (kresową - z kiszoną kapustą), innych dań nie testowałam. Pozytywem są niewątpliwie ceny (tarta chyba 8zł, herbata w czajniczku 5zł) i przemiła pani za barem! Dzieci pewnie się będą nudzić, ja byłam z półrocznym synkiem, więc wystarczył syczący ekspres :) Z minusów - dość ciasno i z wózkiem ciężko się tam wcisnąć.
        • anel_ma Re: Tarczyńska 04.02.14, 10:56
          Obroty Rzeczy
          właścicielka przemiła i lubi dzieci
          dla dzieci postawiono stoliczek do rysowania, jakies kredki, ksiażeczki
          klimat wieczorowa pora cudny - miła, nie za głosna muzyczka, fajny wystrój - jakoś tak krakowsko mi się to kojarzy
          kawa w porządku, ceny srednie warszawskie, pyszny sernik :) ciasto czekoladowe mniej, ale pewnie kwestia gustu
          po godzinach wpadła tez obsługa z sąsiedniego OHO - jakaś zgrana ekipa chyba w okolicy jest i biuro rzeczy znalezionych :)
          fajnie tam :) do posiedzenia z książką, popracowania z lapkiem, poplotkowania z kumplem
        • anel_ma Re: Tarczyńska 25.01.14, 20:17
          sztuka umiaru reklamuje się też jako winiarnia, wina na pólkach owszem sa, ale chyba nie mają tam koncesji na sprzedaż, bo na drzwiach wisi kartka, zeby przyjść ze swoim
          -
      • rennie77 Jelen Na Rykowisku/Pochwala Niekonsekwencji 02.10.13, 13:41
        Oba miejsca sa w przeswicie na Grojeckiej, obok Dickensa

        Jelen – kawa taka sobie, desery do poprawy (probowalam kilku i byly prawie niejadalne), ale maja naprawde niezle tarty. Spory wybor piwa. Obsluga fajna. Raczej na spotkania ze znajomymi, bo dziecko sie tam wynudzi, chyba, ze je sami czyms zajmiemy.

        Pochwala – kawa w miare OK, niezle koktajle na bazie mleka lub jogurtu, smaczne kanapki, dobre desery (oprocz ciasta czekoladowego). Spory wybor piwa. Bywalam tam czesto gesto, do incydentu z szynka w bezmiesnej kanapce. Wczesniej zdarzaly sie mniejsze lub wieksze potkniecia, pomylki w zamowieniach, itp.
        • anel_ma Re: Jelen Na Rykowisku/Pochwala Niekonsekwencji 02.10.13, 14:11
          a obok jest jakiś Amarant, ale tam zawsze pusto.
          Mnie od odwiedzenie odstrasza wielki telewizor na ścianie, na którym leca mecze (widac przez szybę), chyba w inny target celuja niz Jeleń i Pochwała, bo tam ogródek zawsze był pełny w tym roku.

          Jeszcze jest Dominium Pizza - sieciówka, ale tez mozna napisać. Swego czasu w Dominium bardzo mi smakowała Kanapka Szefa. Na pizze wolę A modo mio jednak (zawsze capricciosa z oliwa czosnkowa, czasem ortolana)
          • rennie77 Re: Jelen Na Rykowisku/Pochwala Niekonsekwencji 02.10.13, 19:50
            1-buc napisała:

            > rennie77 napisała:
            > > Pochwala – kawa w miare OK
            >
            > Jeśli mogę zapytać: jaki gatunek kawy? Jak mocno palona?
            >

            Oczywiscie, ze mozesz zapytac, ale nigdy nie widzialam takiej informacji wywieszonej w lokalu ani tez, przyznaje, sama nie zapytalam.
            Stawialabym na jakas mieszanke arabiki, ale odmiany ci nie podam. Definitywnie byla to kawa bez kwaskowosci i goryczki, raczej srednio prazona. Zastrzegam od razu, ze nie jestem kawowym kiperem ;).
            Ale jesli tak bardzo interesuje cie kawa, to na pewno sa lepsze miejsca do jej spozywania, chocby Ministerstwo Kawy. Tam takie informacje sa dostepne na biezaco.
    • Gość: anna Re: Knajpki na Ochocie IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.10.13, 16:59
      ochota ristobar- srednio, wysokie ceny, zero ludzi, bledy w menu, obsluga bez komentarza- wystarczy poczytac opinie innych na gastronautach.
      a modo mio- sztampa, generalnie pizza jak i makarony po najmniejszej lini oporu i skladnikow- dalismy im 3 szanse i wiecej nie bedzie, szkoda kasy
      da grasso -ok na szybka pizze itp zachcianki na ząb
      dominium - zjadliwa pizza, bez zastrzezen w sumie
    • anel_ma Kebab Rokosowska 04.10.13, 07:58
      Miałam średnią przyjemność zjeść tam wczoraj.
      Zimno, bo drzwi otwarte (obsłudzie ciepło przy grillu), kebab bardzo nijaki, ale dla głodnego ujdzie. Frytki tez bez szału, ale jadlo się gorsze, wiec nie narzekam.
      Widziałam że wpadaja tam jeszcze starsze panie na obiady domowe po 12 zł (jakies 2 zestawy do wyboru), wyglądało dośc przyzwoicie.
      Ale disco-polo w tle nie da się zdzierżyc, wiec jak ktoś wrazliwy to odradzam ;)
    • Gość: Tomatina Re: Knajpki na Ochocie IP: *.ip.netia.com.pl 12.10.13, 12:35
      Ja kiedyś przypadkiem byłam w takim małym, uroczym lokaliku na Ochocie. Dokładnie rzecz ujmując, przy ulicy Korotyńskiego, całkiem niedaleko Grójeckiej. Z zewnątrz lokal wygląda lekko niepozornie. W środku jest przytulnie. Tylko przegryzłam coś lekkiego i i wypiłam kawę. Przekąska była bardzo dobra a kawa szalenie aromatyczna. Atmosfera przyjemna, pan po drugiej stronie baru rzeczowy i kompetętny. Pamiętam, że w nazwie lokalu był kot. I sądzę, że warto było by tam wrócić.
      • 1-buc Re: Knajpki na Ochocie 13.10.13, 12:43
        Skoro "kompetętny" to pewnie Chryzostom. Nie, Krystian? Julian? Jak ma na imię SPAMER MILEWSKI?
        --
        Musiałem zarejestrować nick, bo pojawiło się mnóstwo buców
        [img]http://s2.rimg.info/9968084c97c517cc19279071930266e2.gif[/img]
          • Gość: vd Ararat IP: *.ip.netia.com.pl 14.10.13, 10:01
            Wczoraj bylismy tam na obiedzie i coz...w toalecie ciepla woda zakrecona, zamowilismy herbate- byla dobra, i 2 placki- placki byly smaczne, no ale to chyab trudno schrzanic, i żeberka no i tych zeberek nie dalo sie zjesc, meiso bylo twarde, nie dalo sie go pokroic, wiec poprosilismy o podpieczenie ich, wrocily, pozostale skladniki byly zimne, a tylko zeberka byly cieple, ale w smaku takie same, zapewne wiec niebyly wczesniej zamarynowane, tylko wrzucone na zywca, fasolka byla niedogotowana, wiec z calego dania dalo sie zjesc tylko ziemniaki,
            rachunek siegal 80 zl, mimo ze za to neizjadliwe danie policzyli nam polowe ceny, w sumie nie powinni policzyc w ogole, przez 1.5 h knajpa byla pusta, oprocz nas byl kelner, muzyka byla bardzo glosna, wysrtoj ladny, no ale jedzenie hmm...na placki mozna isc ale na cos wiecej to mialabym zastrzezenia, zwlaszcza, ze ceny nie sa najnizsze.Szkoda ze tak wyszlo, bo juz mialam nadzieje, ze uda sie znalezc jakas mila knajpke na ochocie gzdie mozna zjesc cos innego niz pizza.A szkoda tez o tyle ze byl to obiad urodzinowy i niesmak pozostal.
            • Gość: A.Zieleńska Re: Ararat IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.13, 13:50
              Ja zawsze się obawiam nowych lokali. Znajomi z Ochoty zorganizowali spotkanie klasowe w małej restauracyjce przy korotynskiego. Pod Kotem czy U kota. Ze względu na to ze kilka osob przyszło z dziećmi, wybrali restauracje a nie mieszkanie. I strzał okazał sie doskonały. Wyśmienite jedzenie, świetna muzyczka a co najważniejsze nie była zbyt głośna. Bardzo dobre jedzenie. Było ponad 16 osob i wszyscy chwalili to co jedli. A dzieci dostały swoje jedzonko, mogły sie spokojnie bawić, bo jest bezpiecznie i restauracja jest specjalnie zaprojektowana by dzieci sie w niej dobrze czuły. Rachunek był nie zbyt wysoki, mimo, ze połowa - panowie wypili po piwku. A tak na marginesie - maja tam doskonale zapażonąa kawę.
            • aisha123 vd 15.10.13, 17:10
              No to strasznie mi przykro, że tak wyszło, zwłaszcza, że tak zachwalałam...
              Ja byłam 3 lub 4 razy i zawsze było ok.
              Mam nadzieję, że poprawiliście wrażenia w jakimś innym miejscu.
    • anel_ma Sedo Kebab - Grójecka róg Baśniowej 14.10.13, 14:09
      kurcze, też ruletka :/
      Obsługa super (niedawno otwarte, to się starają, oby tak dalej), wystrój fajny, klimatyczny.
      Jedzenie: na początku super bakłazan z warzywami w sosie czosnkowym i paluszki z ciasta z serem kozim - obłędne.
      Ale późniejszy zwykły kebab z kurczaka kompletnie bez smaku, jakiś nedznie przyprawiony, surówka w środku tez. Adana szisz kebab bez sensu zapakowana w tortillę, skoro i tak podaja z ryżem.
      Za surówki do zestawu się dopłaca.
      Sałatka typu "grecka" z dużą ilościa pietruszki (może to miał być tabouleh?)
      Do nalesników ze szpinakiem tez dodają ryż, kuskus lub frytki (po kiego czorta?).
      Herbatka po turecku gratis - to na plus.
    • Gość: B. Duszyński Re: Knajpki na Ochocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.13, 01:35
      Ja mogę dopisać do listy barek przy Dickensa. Nazywa się Pod czarnym kotem. Lokal jest niewielki. Jedzenie jest pierwszo rzędne. Nocy na prawdę są na kieszeń każdego człowieka. Świetna Polska kuchnia, domowe jedzonko, na które warto wpaść.
      Nie wiem tylko, czy można zamówić pół porcji dla dziecka, bo porcje są na prawdę duże.
    • Gość: Rozochocony Re: Knajpki na Ochocie IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.13, 15:02
      Dzień dobry Państwu.
      Bardzo mnie ucieszył ten wątek - mogę się sporo dowiedzieć dzięki niemu. Nie mam zbyt wiele czasu, żeby testować lokale w okolicy. Mam sprawdzony od kilku miesięcy - mała niepozorna zzewnątrz restauracyjka Pod czarnym Kotem. Mieści się przy Dickensa, niemal że przy samym skrzyżowaniu z Grójecką.
      Mogę ją polecić z czystym sumieniem - za niewielkie pieniążki można tam zjeść obfity a co najważniejsze, bardzo smaczny obiad.
      Chętnie dowiem się, co jeszcze jest na prawdę dobrego w okolicy.

    • Gość: Zadowolony klijent Re: Knajpki na Ochocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.13, 00:08
      Ja polecam restaurację Pod czarnym Kotem przy Dikensa. Bardzo ładny lokal ze świetną obsługą i doskonałym jedzeniem. Tak dobrą kuchnię mają w najlepszych restauracjach na świecie, a jadałem w wielu miejscach. Doskonałe proporcje przypraw konwenijują ze sobą w sposób w Warszawie niespotykany.
      Byłem zaskoczony, że w tak nie pozornym miejscu można skosztować potraw w górnej półki. A co naj ważniejsze, ceny Pod czarnym kotem są na prawe na każdą kieszeń.
    • anel_ma Re: Knajpki na Ochocie 17.11.13, 20:55
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14948885,Meble_z_lamusa_i_gadzety_z_lat_60__w_nowej_klubokawiarni.html
      Mam Ochotę - bywm tam czasem i zawsze jestem zadowolona, nawet jakieś urodziny w małym gronie, dobra kawa, pyszne bezy i cydr :)
      • 1-buc Re: Knajpki na Ochocie 21.11.13, 21:40
        Jeśli jesteś ze wschodu i znasz/masz pojęcie o kuchni wschodniej, to nie pisz, ze babooshka to dobra restauracja.
        Tatar z oliwkami i brukwią albo inna rzodkwią, blinczyki niedosmażone, solianka wegateriańska sądząc po tym co znalazłem w kokilce.
        Pielmieni zamiast w rosole pływają w nauce pietruszki z dodatkiem rosołu. Ale do drugiej porcji pielmieni dodali dla odmiany szczypiorek.
        W karcie są czebureki. W restauracji jest tylko jeden. Nie, nie można w poniedziałek, ok. 19:45 dorobić drugiego.
        Za to z wódek "smakowych" widniających w karcie mają Nemirova. Czystego.

        Knajpka to może nawet jest "fajna" ale z jedzeniem jest w niej problem.


        --
        Musiałem zarejestrować nick, bo pojawiło się mnóstwo buców
        [img]http://s2.rimg.info/9968084c97c517cc19279071930266e2.gif[/img]
    • anel_ma Co nas kręci cafe 26.11.13, 13:16
      Co nas kręci Cafe - na tyłach pawilonów przy Grójeckiej, miedzy Dickensa a Korotyńskiego (za Jotką)
      Baaardzo miła obsługa, dobra kawa, także napoje "kawowe" w wersji z rooibosem, fantastyczny sernik i cudne ciasto cappuccino.
      No i najwazniejsze:
      -kawiarnia przyjazna rowerzystom :) - rower można wprowadzić do środka i powiesic na specjalnym wieszaku, a takze napompowac opony, zmienic dętkę (mozna kupić na miejscu), skorzystać z porady i ew. pomocy obsługi.
      W tle się sączy przyjemna muzyczka, siedzi się przy stołach z palet i na pufach - workach sako (jakas kanapa tez jest).
      - można przyjśc z dzieckiem - są jakies ksiązeczki, flamastry, itp
      • anel_ma Re: Co nas kręci cafe 29.11.13, 15:09
        dostałam "ochrzan" od koleżanki - miłośniczki tejże kawiarni, że napisałam niepełna nazwę, więc poprawiam:
        "Co nas kręci, co nas podnieca"
        Proszę o wybaczenie ;)
    • madzikb81 Re: Knajpki na Ochocie 02.12.13, 16:40
      Ararat- mąż wziął jedzenie na wynos, bo ja nie odważyłam się tam wejść :-D
      przepyszne naleśniki z sosem serowym - pycha :-) nie smakował mi sos do sałatek. Mięso pycha :-)
        • Gość: qq Re: Knajpki na Ochocie IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.12.13, 10:26
          uwazajcie na ararat placki sa ok, w koncu tonie filozofia zrobic ciasto z maki i kefiru,
          my wydalsmy tam 75 zl, i tylko moje ow placki byly zjadliwe, zeberka mimo ze prosilismy o podpieczenie, bo byly twarde tak ze sie pokroic niedaly, byly nie do zjedzenia. Generalnie duza wpadka bo ponownie jak nam podali to tylko zeberka byly cieple a reszta zimna, mogli juz podgrzac cale danie, bo to srednia przyjemnosc tak jesc. Wiec radze sie dobrze zastanowic co wybrac z ich menu. W lokalu nie bylo zywej duszy oprocz nas, i tak jakos tam smetnie bardzo.A gdyby nie bylo tam takich sytuacji chodzili bysmy czesciej, ale wydac stowe i wyjsc z takim niesmakiem to jednak sa inne miejsca zaufane- aczkolwiek nie na ochocie a szkoda.
      • anel_ma Re: Knajpki na Ochocie 25.01.14, 20:22
        sama spróbowałam w końcu.
        Kawa całkiem przyjemna, niska kwasowość, nie wiem dokładnie co to było.
        Americano w kubku, w 3 wielkościach, iście amerykńskich - mała była już duża, a średnia ogromna.
        Ciasta przesłodzone, nie wiem skąd je mają: tarta czekoladowa beznadziejna, sernik z truskawkmi taki sobie, beza z kremem waniliowym i zurawiną raczej zaparzona niż upieczona :/
        W menu widziałam jeszcze kanapki, sałatki.
        Wystrój przyjemny, oszczędny, wygodne kanapy, w sobotę popołudniu pusto.
        Kacika dla dzieci brak. Jakieś Scrabble się w kącie znalazło.
        --
        Kasia, 13.09.2008
        =============
        Bób, homar, włoszczyzna ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka