• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Mężczyźnie w damskiej szatni na basenie w Ursusie

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 09:03
    Wczoraj tj. 18.01.2006 koło godz. 19:00 wybrałam sie ze znajomą na basen.
    Akurat skończył się nam karnet więc musiałyśmy wykupić drugi. Weszłyśmy do
    szatni DAMSKIEJ i zaczęłyśmy sie przebierać. Obok nas ubierała się kobieta w
    całkowitym niegliżu (co jest ważnym elementem tej historii). I nagle wparowuje
    do szatni z basenu rodzinka: pani, pan i małe dziecko i jak gdyby nigdy nic
    zaczynają sie ubierać. My lekko dziwione spytałyśmy pana czy nie pomylił
    szatni. Na co on pewnym głosem, że nie, bo to szatnia RODZINNA. I że dostał
    zgodę od pani w recepcji, żeby skorzystać z szatni. Na dowód okazał się
    kuczykiem z żóltą bransoletką (czyli do szatni damskiej). KOnsternacja. Pani w
    neglizu ubierająca sie koło nas uciekla do przebieralni. My nie wiemy co
    powiedzieć. Wracamy do recepcji. Pytamy, czy na basenie istnieją szatnie
    RODZINNE????? Pani odpowiada, że NIE ISTNIEJĄ. To jak w takim razie wytłumaczy
    Pani obecnośc meżczyzny w damskiej szatni? On tłumaczy to tym, że jest to
    szatnia rodzinna.
    Pani rececjonistka wyjaśniła, że wpuściła tych państwa, bo prosili, że chcą
    być razem a akurat szatnia była wolna.

    Ja się pytam: czy pani recepcjonistka zdaje sobie sprawę, że godzina 19 to
    czas szczytu wizyt na basenie i szatnia nie będzie wolna za chwilkę, jeśli
    jest nawet wolna w tej chwili? Widocznie nie.\

    Rodznia tłumaczyła się, że kobieta nie da rady przebrać dziecka. Naprawdę?
    Dorosła kobieta nie jest w stanie przebrac swojego dziecka?

    Zrezygnowałyśmy z basenu. Z niesmakiem. Co innego gdy ide do koedykacyjnej
    sauny i spodziewam się tam meżczyzn. Ale jeśli idę do szatni DAMSKIEJ
    spodziewam się tam kobiet i intymności. Nie szłam do szatni rodzinnej. Ani
    koedukacyjnej.

    Pani recepcjonistka odmówiła mi również zwrotu pieniędzy za karnet (po tej
    historii nie mam ochoty więcej tam chodzić na basen). Zaptosiła do kontaktu z
    kierownikiem basenu, który urzeduje w godz. 8-16 w dni powszednie. Czyli wtedy
    gdy jestem w pracy.

    Niniejszym panie kierowniku chciałabym złożyć skargę na całą sytuacje i żądam
    zwrotu pieniędz za karnet w pełnej kwocie (za pobyt w szatni z mężczyzną
    oczywiście zostały mi z karnetu odliczone pieniądze).

    Z poważaniem

    Wasza była klientka
    Edytor zaawansowany
    • Gość: mysi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 09:08
      aaaaaaaaaaa dodam że był to BASEN PRZY SOSNKOWSKIEGO na URSUSIE
      • 19.01.06, 10:30
        Dwie sprawy

        1. Kazda szatnia - meska i damska na tym basenie sklada sie z dwoch czesci,
        takich "podszatni". Czasem jedna czesc szatni damskiej jest traktowana jako
        rodzinna - wiem bo chodzimy tam czesto z dzieckiem. Ale w takich sytuacjach
        pomieszczenie prysznicowe "damskie" jest dzielone zaslona na dwie czesci, i nie
        ma problemu.

        2. Kasjerki na basenie przy sosnkowskiego w ursusie to wyjatkowe pipy. Ruszaja
        sie jak muchy w smole i sa wiecznie zgubione. Jakos nie dziwi mnie ten numer.
        Brakuje tam kogos kto by je czasem kopnal w tylek.


        pzdr

        P.S. Gdy nie ma zajec dzieciecych, mozna swobodnie zajac sie dzieckiem bedac w
        oddzielnych szatniach (facet-kobieta). Ale w tym celu trzeba byc choc troche
        pozbieranym. A to nieczeste.

        --- [sygnaturka kontrolowana] ---
        • 20.01.06, 12:54
          Swęte słowa panie kasjerki są beznajdziejne ciągle coś im się myli i zachowują
          się jakby pracoewały 1 dzień a poza tym wszystko jest problemem.
          --
          Karolinka jest już przedszkolakiem. :-)
        • Gość: wiesio IP: 81.211.103.* 20.01.06, 12:59
          Piotr zastanów się nad egzystencją myśli ludzkiej i jej bezgranicznie
          transparentną emanacją.
          Qwazi wykład o podszatniach przypomina o problemach samoakceptacji jednostki w
          otaczającej rzeczywistości.
          Zatem sugerują nawiązywanie kontaktów werbalnych z otaczającymi ludźmi i ta
          drogą podjęcie próby wyeliminowania nabrzmiałego problemu, którego istnieniu
          dowodzi niezbicie twój post.
          Z adzieją na rychłe poprawę stanu.
          Pozdro. Wiesio
          • 20.01.06, 16:14
            Wiesiu, może rozważ proszę zgłębienie nieslychanie deficytowej w obecnych
            czasach sztuki pojmowania i interpretacji slowa pisanego. Czytając Twoj post
            odnosze wrażenie, że przy takiej kazuistyce byle quasi-inteligent może dać
            sobie radę z karencją, a przecież nie o to chodzi.

            Wszak mówiąc o pogłębianiu brodzika intelektualnego nie mamy na mysli wbijania
            łopaty w dno basenu na Sosnkowskiego?

            Pozdrawiam rowniez

            --- [sygnaturka kontrolowana] ---
            • Gość: mysi IP: *.chello.pl 21.01.06, 09:14
              Z dobrych wiadomosc: po kontakcie telefonicznym z kierownikiem basenu
              otrzymalal gwarancje zwrotu pieniedzy za karnet ...

              zla wiadomosci: w godzinach 8-16 u kierownika

              CO jest niewykonalne ze wzgledu na to, ze pracuje w tym czasie
              • Gość: AT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 16:49
                Przestań sie przejmować jakimś jednym przypadkiem, który byc moze więcej nie
                będzie miał miejsca. Ja zacząłem uczęszczać na ten basen od 3 tygodni i na
                razie nie miałem żadnych przykrych "zajść". Albo się chce chodzić, albo szuka
                się wymówki :) DO DZIEŁA! NIC STRACONEGO ! Pływalnia stoi przed Tobą otworem -
                trochę chęci. Poza tym chyba korona z głowy Ci nie spadła, jak ten facet
                wparował z żoną do przebieralni. Zapewne nie miał złych intencji - to tylko
                wina pań w szatni - ale to standard w takiej pracy :))
            • Gość: rad IP: *.chello.pl 21.01.06, 09:15
              Sprawa jest jasna i nie wymaga komentarza.

              Jednak jest problem jak tata przychodzi z corka np 5-6 lat. Niby duza ale
              jeszcze nie samodzielna w 100%.
              W meskiej szatni panowie sie nie obruszaja specjalnie, ale to dziecko nie
              powinno tam byc. W damskiej szkoda gadac!
              I sytuacja odwrotna mama z synem 5 lat...

              Moze jednak powinny byc jakies szatnie rodzinne?
              • Gość: marsalis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 01:30
                "Jednak jest problem jak tata przychodzi z corka np 5-6 lat. Niby duza ale
                jeszcze nie samodzielna w 100%.
                W meskiej szatni panowie sie nie obruszaja specjalnie, ale to dziecko nie
                powinno tam byc. W damskiej szkoda gadac!
                I sytuacja odwrotna mama z synem 5 lat...
                Moze jednak powinny byc jakies szatnie rodzinne?"

                Ktoś chyba na głowę upadł! Z corka zawsze powinna chodzic matka, a z synem ojciec - bez wzgledu na wiek. NIGDY z rodzicem plci przeciwnej: chodzi o szacunek dla innych przebierajacych sie w szatni. Jezeli nie mozesz, to trudno nie idziesz.
                Pomysl z zaslonka rozdzielajaca prysznice jest absurdalny. A jak trafie na erotomana, ktoremu nie wystarczy podgladanie wlasnej zony i corki?
                Chcialam teraz w czasie ferii wybrac sie z synem na ten basen przy stadionie w Ursusie, ale po takim tekscie odechcialo mi sie. Chcielismy go zobaczyc od srodka jaki jest, jak duza jest sauna(nie znosze saun wielkosci budki dla ptakow, gdzie dwie osoby robia tlok), ale teraz po takiej reklamie nie pojade tam.
                • Gość: marsalis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 02:17
                  Zapomnialam dodac, ze uwaga o chodzeniu razem typu ojciec-syn, matka-corka dotyczy dzieci raczej mlodszych, gdzies do 8-9 lat. Nawet malego 3-4 letniego chlopca nie nalezy zabierac do damskiej szatni. Starsze 8-9 dzieci daja juz sobie rade same.
                  • 23.01.06, 09:40
                    > Nawet malego 3-4 letniego chlop
                    > ca nie nalezy zabierac do damskiej szatni.

                    OK - a teraz wytlumacz dlaczego.
                    Prawde mowiac cos mi tu moherkiem zalatuje...

                    pzdr

                    --- [sygnaturka kontrolowana] ---
                    • Gość: agni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 23:34
                      Tak się składa, że w tej damskiej szatni mogą być też małe dziewczynki, dla
                      których rozbieranie się przy rówieśniku (który też się rozbiera) może być
                      krępujące. Pamiętam taką sytuację z mojego dzieciństwa-on- 7 lat, ja miałam 8.
                      I naprawdę było mi głupio, bo on stał metr ode mnie
                      • 07.06.06, 09:12
                        Agni - widzisz roznice pomiedzy 3 a 7?

                        pzdr
                        • Gość: agni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 15:30
                          przepraszam, ale dla niektórych dziewczynek nawet obecność 3letniego chłopca w
                          szatni może być krępująca...
                          • 12.06.06, 08:38
                            Odpowiem krotko - bez przesady prosze..

                            pzdr
                • 22.01.06, 16:49
                  Geniuszu!
                  A jak to jest samotna matka/ojciec? Tacy ludzie istnieją. Czy oni nie mogą
                  chodzić na basen z dziećmi?
                • 23.01.06, 09:47
                  > Pomysl z zaslonka rozdzielajaca prysznice jest absurdalny. A jak trafie na
                  > erotomana, ktoremu nie wystarczy podgladanie wlasnej zony i corki?

                  Tak - przychodzi taki erotoman z zona i kilkumiesiecznym dzieckiem, zakladaja
                  bobasowi wodoodpornego pampersa w szatni rodzinnej, a potem goni co sil w
                  nogach, zeby zerkac przez zaslonke na Ciebie bioraca prysznic.

                  Pozdrawiam i proponuje zejsc na ziemie ("Nie dokazuj Mila, nie dokazuj -
                  przeciez nie jest z Ciebie znowu taki cud..")..

                  --- [sygnaturka kontrolowana] ---
                • Gość: Ja IP: 194.203.181.* 01.02.06, 23:09
                  Wkurza mnie Twoj despotyczny ton: kto z kim ZAWSZEPOWINIEN CHODZIC.............
                  ROzumiem, ze dzieci samotnych rodzicow, ktore maja pecha byc innej plci niz
                  wychowujacy je rodzic NIE MAJA PRAWA DO BASENU.
                  Gratuluje znajomosci zycia.

                  A co do meritum sprawy - ja tez nie zyczylabym sobie faceta w damskiej szatni.
                  Ale pomysl, zeby wprowadzic szatnie rodzinne (dodatkowo, niezaleznie od
                  damskiej i meskiej) jest godny uwagi. Moze dodatkowo wprowadzic w takiej sztni
                  zwyczaj ze wzgledu na obecnosc dzieci (obojga plci)NIE DEMONSTROWANIA SWOJEJ
                  NAGOSCI. Doprawdy da sie to zrobic - na publicznych plazach wiele
                  osob "wstydliwych" daje rade i przebrac sie i umyc pod prysznicem.
                  ZYCZE DOBRYCH BASENOW
                  • 02.02.06, 10:48
                    > Moze dodatkowo wprowadzic w takiej sztni
                    > zwyczaj ze wzgledu na obecnosc dzieci (obojga plci)
                    > NIE DEMONSTROWANIA SWOJEJ NAGOSCI.

                    Chyba raczej ze wzgledu na doroslych przeciwnej plci. Dzieciom to zwyczajnie
                    zwisa (w sensie doslownym tez).

                    pzdr
                    • Gość: wiesio IP: 81.211.103.* 02.02.06, 13:35
                      Pietruś.
                      Znów tu zawitałeś. Nabieram podejrzeń co do twego ultraaktywnego uczestnictwa
                      na forum z tematyką nagości dzieci. Coś w tym morze być ???
                      Cięty ten dowcip o zwisywaniu dzieciom na końcu. Pozna człek od razu twój styl.
                      Apropos to z kąd info że u dzieci zwisa dosłownie? Zagadkowe to takie
                      dwuznaczne i samcze zarazem dające do zrozumienia, że u ciebie nie zwisa i jest
                      sprawne.
                      NO PIETREK tak trzymaj CHOPIE.
                      Twój ulubiony wiesio.
      • Gość: warszawianka_basen IP: *.chello.pl 25.02.06, 20:13
        Jak to NA URSUSIE?????????? huehuehuehuehue na traktorze, czy co?! Tak to jest
        jak wieś zalewa Warszawę.
    • 22.01.06, 16:46
      W krajach rozwiniętych takich problemów nie ma. Tylko w Polsce jak idę do sauny
      to widzę panie i panów siedzących spoconych w tekstylowych ubrankach. żenada.
      • 23.01.06, 09:49
        > W krajach rozwiniętych takich problemów nie ma. Tylko w Polsce jak idę do
        > sauny to widzę panie i panów siedzących spoconych w tekstylowych ubrankach.
        > żenada.

        A to akurat typowe na omawianym basenie. Z fajnych zachowan jest jeszcze branie
        prysznica w stroju kapielowym... buee.. :-/

        pzdr
        • 24.01.06, 23:07
          a mnie sie zdaje ze kazdy ma prawo obnosic sie ze swoja nagoscia jak chce
          i powinien miec zapewniona intym,nosc i pod prysznicem na basenie.
          Jak nie chce to nie ma problemu, ale ma wybor

          A co do rodzicow z dziecmi to wydaje mi sie ze faktycznie moznaby jendka
          pomyslec o sztniach oddzielnych dla nich. Nikt nie bedzie sie krepowac
        • Gość: mysi IP: *.chello.pl 25.01.06, 20:39
          Ale co CI przeszkadza ze ktos kapie sie w kostiumie? To jego problem, moze
          jakiejs fobii z powodu moherowej matki. Generalnie jak chce to niech siedzi.
          Moze ma komplesy bo za gryby/gruba albo ma jakies paskudne poparzenia na ciele.
          Chyba ze akurat jestes typem podgladacza, heheheheheheh

          Jak dla mnie: siedze w saunie nago, ale nie lubie epatowac moja nagoscia wiec
          wybieram sauny monoplcione, jesli nie - siedze w reczniku. Nie mam ochoty
          ogladac meskich organow plciowych (cudzych), nie mam ochoty kazdemu facetowy
          pokazywac swojego celulitu na udach.

          Nie przecze, ze szatnie rodzinne sa potrzebne. Ale niech beda specjalnie takie
          szatnie robione a nie na sile (bez zgody i swiadomosci innych) wykorzystywane
          szatnie damskie (a meskie nie? ).
          • 26.01.06, 09:11
            > Ale co CI przeszkadza ze ktos kapie sie w kostiumie?

            Tych z oparzeniami jest naprawde znikomy procent. A co do reszty to faktycznie -
            mi to nie przeszkadza bo nie jade potem z takimi "niedomytkami" jednym
            tramwajem.

            Taa.. w saunie w reczniku.. brawo, brawo..

            Pzdr

            P.S.
            > Nie mam ochoty
            > ogladac meskich organow plciowych (cudzych), nie mam ochoty kazdemu facetowy
            > pokazywac swojego celulitu na udach.

            To masz swoje meskie organy plciowe? I cellulit jednoczesnie? Wow.. ;-)
            • Gość: wiesio IP: 81.211.103.* 26.01.06, 09:44
              Witam cię Pietrku.
              Naprawdę klasa bije z Twego otatniego postu. W szczególności użycie słowa
              niedomytek zdradza ów ulotny talent i jednocześnie barwnie podkreśla
              umiejętność doboru określen wyrażających głęboki stan posiadanych zasobów
              słowotwórczych.
              Z czego wynika Twoja aktywność w materii szatni basenowych? Czyżby jątrzące
              podświadomość traumatyczne wspomnienia związane bezpośrednio z wydarzeniami
              mającymi miejsce w szatni basenowej?
              Jednocześnie należy podkreślić twoje wybitne zdolności w dziedzinie władania
              celną, ostrą i pełną nienagannego humoru ripostą: "To masz swoje meskie organy
              plciowe? I cellulit jednoczesnie? Wow.. ;-)" i to wykorzystanie
              anglojęzycznych zwrotów "wow" - utwierdzających w przekonaniu , iż ma się do
              czynienia nie tylko z człekiem inteligętnym ale i z poliglotą wielkiej klasy.

              PIETRKU.!!! Przyjacielu.
              Namawiam cię -OPOWIEDZ O SOBIE.

              Każda informacja, nawet ta z pozoru mało istotna pomoże nam mieć nadzieję.
    • Gość: wiesio IP: *.wplus.net / *.wplus.net 22.01.06, 19:57
      W wyniku powyższej wypowiedzi interlokutora o gromowładnym imieniu Pietrek,
      celowym by było aby nam nieco opowiedział o sobie. Słabo cię znamy Pietrku a
      chciałoby się lepiej. Zatem nie wstydź się i opowiadaj... Ty masz naprawdę łeb
      chlopie, brakuje nam twojego głosu. Możesz coś napisać nawet o tej systematyce
      (podszatnie itd.)to był pewien akt kreacji i udowadniał, jak człek lubi
      tworzyć, grupować no i emanować zręcznością umysłu swego.
      Napisz coś bo to FAJNE TAKIE - to pisanie TWOJE.
      • Gość: czeke wara IP: *.robbo.pl 23.01.06, 00:09
        wiesiu choroby cywilizacyjne dotykaja kazdego. Siedzisz zapewne przed swoim
        komputerkiem i myslisz (to oczywiste dowcip) przejmuje władze nad światem.
        Rozpoczynam krucjate od intelektualnej zaczepki dotyczacej prysznica na
        basenie. Juz martwie sie jaki bedzie nastepny atak. Gdzie walniesz
        zkolektywizowana mysla przedstawiciela ludzkosci. Gdzie znow zadasz cios
        prowincjonalnej społecznosci. Przeszkadza Tobie dzielenie i tworzenie: podgrup,
        grup, przedziałów, rozdziałów itd. ale zapominasz, że tylko walka klas
        jest "drabina postępu".
        sugeruję wiec nawiązywanie kontaktów werbalnych z otaczającymi ludźmi i ta
        drogą podjęcie próby wyeliminowania nienawiscie, nietolerancji w stosunku do
        wodnej segregacji drobno ustrojów.

        z rewolucyjnym pozdrowieniem
        mietek
        • Gość: Wiesio IP: 81.211.103.* 23.01.06, 08:43
          Witam Cię Che Guevara
          Jestem pod wrażeniem twojej analizy. 1.) Pejoratywna sugestia choroby cywil. 2.)
          Założenie gdzie siedzę i co myślę 3.) Pewność co mi przeszkadza. Wspaniale,
          tylko po co zgłębiłeś patologiczny stan mego umysłu i moje chore motywacje???
          Ty jako jednostka zdrowa, bez wątpienia. Pocóż wypowiedziałeś się w tej
          kwestii? Czyżby altruistyczna chęć pomocy przemówiła.
          PS. Twoje końcowe improwizacje społeczno socjologiczne są nieprzemyślane
          elementarnie. Próba imputowania nienawiści kompletnie niespójna.
          Z rewolucyjnym pozdrowieniem.
          Twój Wiesio
        • 23.01.06, 09:43
          Czeke wara (alias Mietku) - odpusc sobie, nie ma sensu.

          Chlopina (tu mowie o Wiesku) musi sie jakos wykazac, a ze umie tylko klepac na
          forum to mamy to co mamy..

          pzdr

          --- [sygnaturka kontrolowana] ---
    • Gość: Mr X IP: *.itpp.pl 28.01.06, 19:52
      A ja pamiętam, że szatnię na basenie przy Barcelońskiej często odwiedzała pani
      sprzątaczka, która zaraz po zakończeniu półgodzinnego ‘turnusu’ basenowego*
      musiała akurat wycierać podłogę szmatą zakręconą na szczotce :D
      *było to w czasach, gdy nie było jeszcze indywidualnego pomiaru czasu obecności
      na pływalni. Heh wtedy płaciło się tylko za 30min bycia w wodzie a przebierać
      się i suszyć można było dowolnie długo :P
    • Gość: mysi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 08:04
      Niesttey pieniedzy nei udalo nam sie odzyskac, bo zagubilam paragon fiskalny. W
      zwiazku z tym karnet musze "wychodzic". Milo, ze kierownictwo pomne awanury
      zastroszczylo sie o tablcie informacyjne. Na jednej z damskich szatni widnieje
      teraz duzy napis: "szatnia rodzinna". Czesc wspolna obu szatni damskich, w
      ktorej znajduja sie prysznice oddzielona zostala zaslonka. Wchodzace rodziny sa
      informowane o mozliwosci skorzystania z szatni rodzinnej. Czyli dalo sie zrobic.
      Szkoda, ze po fakcie.
      • Gość: AT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 16:52
        Czyli teraz ze spokojem na duszy możesz dalej uczęszczać na ten basen :)
        GRATULUJE !! Możesz czuć sie zwycięzcą i dzięki Tobie powstała szatnia
        rodzinna :)

        Pozdrawiam,
        AT
        • Gość: wieslaw IP: 82.179.108.* 26.02.06, 16:49
          CZY KTOS WIE?
    • Gość: hava IP: *.chello.pl 06.03.06, 18:05

      Jestem bardzo ciekawa o który basen chodzi - w Ursusie są dwa. Chyba nie ten na
      stadionie !
      • 10.04.06, 20:11
        W drugim poście jest napisane o który basen chodzi :)
    • Gość: I CO Z TEGO??? IP: 212.160.172.* 07.06.06, 15:42
      I CO Z TEGO???
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.