21.01.06, 22:38
Mieszkam na Słupeckiej i ciekawy jestem czy zagladają tu jej mieszkańcy a
jesli tak to moze pare słow o tym jak im sie mieszka?
pozdrawiam.
Obserwuj wątek
        • molo8 Re: słupecka 22.01.06, 22:15
          Ja też szukam takich zdjęć, mam nawet albumy ze zdjęciami przedwojennej
          Warszawy i jedynie można w nich znaleźć zdjęcia z pl. Narutowicza,
          Filtrowej..., po Słupeckiej ani śladu:(
              • chinique Zza. 23.01.06, 00:13
                Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka, grosz do grosza i będzie kokosza.
                Zagadka z bocznicą nie jest do dzisiaj dokładnie wyjaśniona, a spróbowali się
                już z nią weterani varsavianistyki, tak więc luz.

                Co so Słupeckiej, to na pewno na coś w końcu natrafimy, a byłoby miło, gdybyście
                w tej sprawie popytali w nejberhudzie, czy nie wyślizgnęło się komuś zza szafy
                jakieś stare zdjęcie.
        • skupionyedi Re: słupecka 23.01.06, 23:20
          katarzyna.piotrowska napisała:

          > właśnie czegoś takiego szukałam!!! ja też tu mieszkam:) szukam starch zdjęć
          > słupeckiej. czy ktoś mi pomoże?

          Hej, a Ty nie mieszkałas kiedyś w okolicach Litewskiej?
          Pozdrawiam

          --
          There is no infection here. Il n'y a pas d'infection ici.
            • skupionyedi Re: słupecka 25.01.06, 13:00
              katarzyna.piotrowska napisała:

              > niestety nie mieszkałam, choć bardzo lubię litewską:) a skąd taki pomysł?

              Znałem kiedyś osobę która nazywała się tak jak Twój nick i mieszkała własnie
              tam....


              --
              There is no infection here. Il n'y a pas d'infection ici.
    • pawelec47 Re: słupecka 23.01.06, 15:40
      nasza kamienice Slupecka 10 prawdziwy dopust bozy spotkal w postaci koszmarnej
      nadbudowy koloru zoltyseledyn,ale i tak konserwator zabytkow nakazal cofniecie
      lica sciany o 1m/cofneli mniej/w celu zachowania unikalnego charakteru zespolu
      urbanistycznego.jak przebudowywali ten biurowiec dla Polityki/kiedys dom
      starcow/to tez im kazali cofnac 5-kondygnacjie.nasz dom byl wybudowany w 1939
      w stanie surowym ,dalsze prace przerwala wojna , a cala rodzina wlascicieli
      /Zydzi/zginela podobno w Treblince.moje juz niezyjace ciotki po wyzwoleniu
      wrocily z robot z Reichu i poniewaz ich przedwojenny dom na
      Powislu /Czerniakowska rog Fabrycznej zostal zbombardowany w Postaniu,dostaly
      przydzial na Slupecka.dom byl podobno spalony ale w calosci.moze ktos wie
      wiecej?
      • molo8 Re: słupecka 20.02.06, 14:42
        Słyszałem, że pieniądze zarobione na sprzedaży strychu, wasza wspólnota chce
        wydać na windę i remont elewacji. Jeśli to prawda to super, przybędzie nam
        nastepna odnowiona kamienica.
    • rsagan Re: słupecka 23.01.06, 19:36
      hej, witam wszystkich!

      Na Slupeckiej mieszkam od kilku lat i jestem bardzo zadowolony z tego miejsca,
      mimo że początkowo rozgladalem się za mieszkaniem po drugiej stronie placu
      Narutowicza. Trafiłem tu bo okazalo sie, ze z tej strony placu latwiej o
      niepodzielone, zachowane w pierwotnym ksztalcie i przestronne mieszkanie, o
      ktore tak ciezko na kolonii i bardzo szybko sie zadomowiłem.

      Slupecka spodobala mi - wlasnie jak to ktos w poście wyżej napisał - za
      konsekwentną "linie zabudowy", a takze za przedwojenną nowoczesność kamienic z
      30-lat XX wieku (np windy w niektorych kamienicach - coz to musial byc za
      luksus przed wojna!!), fajny trapezowaty kształt i całkiem sporą szerokość
      ulicy, zielone parkany przed kamienicami po północnej stronie, małe ślepe
      uliczki odchodzące w bok (to chyba zupelny ewenement - pozostalosc jakiegoś
      przedwojennego planu osiedla mieszkaniowego?), stare latarnie przy jednej z
      takich uliczek (Andrzejowskiej), kulturalnie przebudowaną siedzibę Polityki
      rozświetlającą okolicę wieczorem, schowany za południową pierzeją kamienic
      przykościelny ogrod, no i pojawiajacy się tu i ówdzie widok na Kościół i
      budynek orionistow. Nie zdawalem sobie sprawy wczesniej, ze tzw.
      infrastruktura (ilosc sklepow) po tej stronie placu co najmniej
      dorównuje "tamtej stronie", a coraz lepiej zaopatrzona Hala Kopinska jest tuz
      za rogiem Barskiej.

      Zeby nie bylo zbyt cukierkowo, to jest pare rzeczy ktorych nie lubie: np.
      sklepu spozywczego na rogu z placem Narutowicza (z grupą fanów z calej okolicy
      wystających przed sklepem), kup na ulicy (mimo tego ze sa specjalne kosze), czy
      np. zaniedbanych kilku sklepikow i warsztacików na poczatku ulicy.

      Co do wypalenia kamienic w czasie powstania mam podobne informacje (tzn ze byly
      wypalone). Podobno na rogu Slupeckiej i Kaliskiej stał niemiecki czołg ktory
      ostrzeliwał redutę powstańców na rogu Jotejki (tam gdzie teraz centrala TPSA).

      O torach kolejowych nie wiem nic niestety. Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich!!
        • rsagan Re: słupecka 23.01.06, 22:47
          cwi napisał:

          > Czy kamienica była wypalona w czasie powstania, czy nie,
          > to nie trzeba mieć informacji... wystarczy spróbować przymocować
          > karnisze!
          Nie rozumiem za bardzo o co ci chodzi? Ze cegly beda osmolone?

          • mvitti Wypalone, to widać 23.01.06, 23:44
            To że wiekszość kamienic była wypalona widać przede wszystkim po klatkach (moja
            prywatna obsesja), które w naszej slicznej dzielnicy są na ogół mało
            reprezentacyjne - skutek powojennej "odbudowy" ...rządzi lastryko, brzydkie
            drzwi wejściowe do mieszkań, marne poręcze itp itd...w porównaniu do
            reprezentacyjnych fasad jest marnie...na marginesie dodam, że moja klatka
            pozytywnie się wyróznia:)
          • cwi Re: słupecka 23.01.06, 23:55
            Cegły wypalone, popożarowe, są kruche jak ciasteczka.
            Wiertarka w nie wchodzi jak w masło... dziury się robią szybko
            bardzo szerokie, wnętrze cegły się łamie i sypie... Generalnie
            całość jest krucha i delikatna. Na ogół wszystko kończy się
            wlewaniem rozmaitych zapraw, klejów murarskich itp., aby np.
            omawiany karnisz nie zleciał w ciągu 48 godzin.

            Cwi




            --
            ~~~~Cwi~~~~
            Głową o ścianę
            • mvitti Re: słupecka 24.01.06, 00:05
              nie mialam takich przepraw z murem...choć pamiętam osmalone cegły...takie mam np
              w piwnicy...
              na marginesie...ja nie ze słupeckiej i może dlatego przepadam za sklepikami
              rzemieślników na tej ulicy...
      • chinique Podzielone mieszkania. 24.01.06, 12:25
        Podzielone mieszkania, to rzeczywiście koszmar SO, standard przedwojenny
        przewidywał minimum 3 pokoje, więc obecnie wszystko co ma poniżej 70 m. kw. to
        po prostu koszmarki z podziału, nieco nieustawne, z niewygodną komunikacją
        wewnętrzną.
        • mvitti Re: Podzielone mieszkania. 24.01.06, 12:45
          Cyniku nie mogę się z tobą zgodzić...wiele porządnych mieszkań przedwojennych
          miało dwa pokoje (oczywiście słusznych rozmiarów) nawet w tak luksusowych
          kamienicach jak ta na Nowowowiejskiej kolo placu pol...
          co do podziałów to zaręczam, że nie zawsze mieszkania będące ich wynikiem
          pozbawione są sensownego rozkładu...zapraszam do mnie i do moich sąsiadów z
          kamienicy...wystepują u nas dwa typy mieszkań...z jednego na piętrze porobili
          dwa...i jest ustawnie i sensownie...ale pewnie większość jest średnio
          udana...stąd szafa szukał aż rok...
          • chinique Niezgoda rujnuje. 24.01.06, 13:09
            Mam nieco inne informacje, pochodzące głównie z opracowań, ale znajdujące
            również potwierdzenie w tym co można zaobserwować dzisiaj (podziały). Otóż w
            latach 1920-tych, czyli SO, budowano jednak mieszkania 3-4 pokojowe, często
            większe. Dopiero później architekci pod wpływem wymogów ekonomicznych, jak i
            trendów sprowadzonych z zachodu, a także zmian w technologicznych w wyposażeniu
            mieszkań wpadli m.in. na pomysł "mieszkania najmniejszego" i tu bym się zgodził,
            że w latach 1930-tych powstawały tego rodzaju mieszkania nie będące kawalerkami.
            • rsagan Re: Niezgoda rujnuje. 24.01.06, 13:30
              "w tym temacie" chciałbym dodać, że przecież zawsze istniały też "kawalerki",
              od razu budowane jako mniejsze mieszkanka. Np. znam jedną kamienicę na
              Slupeckiej gdzie jest cały pion mieszkań po ok. 40 m2, oryginalnie złożonych z
              dwóch maleńkich pokoików, łazienki i kuchni, wiec po wojnie nie trzeba bylo
              niczego dzielić na potrzeby kwaterunku.
            • plopli Koloniocentryzm ;-) 24.01.06, 13:40
              chinique napisał:

              > Mam nieco inne informacje, pochodzące głównie z opracowań, ale znajdujące
              > również potwierdzenie w tym co można zaobserwować dzisiaj (podziały). Otóż w
              > latach 1920-tych, czyli SO, budowano jednak mieszkania 3-4 pokojowe, często
              > większe. Dopiero później architekci pod wpływem wymogów ekonomicznych, jak i
              > trendów sprowadzonych z zachodu, a także zmian w technologicznych w wyposażeniu
              > mieszkań wpadli m.in. na pomysł "mieszkania najmniejszego" i tu bym się zgodził
              > ,
              > że w latach 1930-tych powstawały tego rodzaju mieszkania nie będące kawalerkami
              > .

              Jak w tytule :-). Nie mogę się zgodzić z Twoją opinią. W latach 20. powstały np.
              kamienice PKO przy Filtrowej 68 i 70. W tych kamienicach (czynszowych) były
              zarówno duże mieszkania (od frontu), jak i niewielkie (w oficynach). A przecież
              nie powiesz, że to nie SO ;-).

              Duże mieszkania są z pewnością specyfiką kolonii, gdyż były one budowane dla
              ówczesnej elity.

              Co do lat 30. to oczywiście zgoda. Sam mieszkam w mieszkaniu 35 m2 na Asnyka w
              kamienicy z 1938 r. Są w niej na piętrze (poza parterem) po dwa mieszkania takie
              jak moje oraz po jednym ok. 110 m2. Pierwsze przeznaczone były dla niższych
              urzędników bankowych, drugie - dla "kadry menedżerskiej". Pokręcona historia
              spowodowała, że po wojnie te małe pozostały wyłącznie w posiadaniu ich
              właścicieli, a w dużych mieszkaniach przeprowadzono podział i kwaterunek.

              --
              FAQ o moderacji
          • shapha Re: Podzielone mieszkania. 24.01.06, 23:22
            oj szukal, szukal...

            ale w koncu znalazl! hura! szafie brakuje tylko mieszkania za sciana, i mialby
            sliczne przedwojenne 140m2! :)

            sasiad sie chyba nie wyprowadzi, wiec szafie pozostaja starania o strych albo
            wyprowadzka na Langiewicza za jakies 10-15 lat...

            a serio, mimo ze moje tez jest z podzialu (bo brakuje mi mieszkania sasiada), to
            jednak pod wzgledem rozkladu i funkcjonalnosci mam dokladnie to co chcialem - i
            o to chodzilo.
            • rsagan Re: Podzielone mieszkania. 25.01.06, 14:45
              no to gratuluje Szafie! Absolutnie nie twierdze ze wszystkie mieszkania z
              podzialu są złe per definitio:-). Ja akurat też szukalem dosc długo 3-
              pokojowego mieszkania w kamienicy (nie tylko na starej ochocie), ale mialem
              pecha do "nieforemnych" dzielonych mieszkań, a kiedy już trafiało się jakieś
              sensownie rozłożone mieszkanie z 3 dużymi pokojami to np. miało okna na
              skrzyżowanie Raszyńskiej i Filtrowej (głośno!!) albo np. na czwartym pietrze
              bez windy albo - i to najczęściej - w wielu przypadkach okazywało że te "3
              pokoje" to tak na prawde dwa pokoje ze służbówką, co akurat odpadało, bo
              chodziło o 3 duże pokoje. No i w koncu udało mi się coś znależć
              słupeckiej....
      • plopli Re: słupecka 24.01.06, 12:27
        Witam,

        jako ochotnik ze stażem nieco dłuższym (4 lata) całym sercem przychylam się do
        zachwytów mieszkańców Słupeckiej. Moim zdaniem to jedna z najładniejszych - i
        najbardziej wielkomiejskich - ulic Ochoty.

        Sam mieszkam na Asnyka, w kamienicy pod kolumnami, ale nie miałbym oporów przed
        zamianą ;-).

        Chciałem jednak ostudzić Twój zachwyt luksusem przedwojennych kamienic
        posiadających windy. Wyndy były przed wojną bardziej powszechne obecnie.
        Przykładowo, moja kamienica - z 1938 r. - jest tylko trzypiętrowa, do tego nie
        należała do luksusowych (postawiła ją PKO dla własnych pracowników), a mamy
        windę, a jakże! Znasz jakiś powojenny trzypiętrowy budynek mieszkalny, w którym
        zamontowano windę?

        Co do rzemieślników na Słupeckiej, to polecam tamtejszą krawcową. Sam chątnie
        korzystam z jej usług :-).

        P.S. Ponieważ to mój pierwszy wpis na tym forum, chciałem serdecznie pozdrowić
        wszystkich jego uczestników oraz pogratulować najaktywniejszym z nich i
        założycielowi.

        --
        FAQ o moderacji
        • rsagan Re: słupecka 24.01.06, 13:23
          winda w trzypietrowym budynku? no rzeczywiscie niesamowite!!

          No coż, doskonale wiadomo, że Slupecka czy Asnyka ani teraz ani przed wojną nie
          równały się Alei Przyjaciół czy Frascatti i po prostu jestem zdziwiony ze w
          całkiem niskich budynkach na niemal podmiejskiej ulicy (jaką w trzydziestych
          latach musiała być Słupecka i pewnie Asnyka) instalowano windy. Myslalem, ze w
          tamtych czasach byl to jednak pewnego rodzaju - jesli nie zbytek - to przejaw
          nowoczesności.
          • chinique Zbytki ... 24.01.06, 13:40
            ... trzeba wziąć pod uwagę, że na Starej Ochocie w latach 1920-tych było masę
            miejsca pod budowę spółdzielnianych kamienic, stąd taki "rozmach" zwłaszcza
            jeżeli chodzi o powierzchnię, ot, np. gigantyczne klatki schodowe czy wewnętrzne
            ogródki.
            • mvitti Re: Zbytki ... 24.01.06, 15:24
              Dodam jeszcze, że mi nie chodziło o małe dwu pokojowe mieszkanka, ale o
              mieszkania o wysokim standarzie o tylko dwóch, ale duzych pokojach...akurat
              budynek na nowowowiejskiej był budowany dla przyjezdnych, gości w wawie, ale to
              nie jedyny przypadek...na mokotowie sporo jest takich mieszkań.
    • chinique Mocna reprezentacja Słupeckiej ... 24.01.06, 15:57
      ... tymczasem cieszymy się, że wystąpiła tak mocna reprezentacja Słupeckiej, mam
      nadzieję, że w bliżej nieokreślonej przyszłości na kolejnym forumowym spotkaniu
      rzeczona reprezentacja się pojawi, do czego serdecznie ją zapraszamy :).
    • masza10 Re: słupecka 24.01.06, 20:44
      Slupecka jest cool, juz to gdzies pisalam na tym forum :-)
      Prawdziwa miejska ulica ze slusznej wysokości kamienicami i mnóstwem sklepów i
      warsztatów na parterze. To w W-wie prawdziwa rzadkość, chyba tylko na Powiślu
      taki układ jest częsty.
      Polecam kamienicę nr 4 z figurą Matki Boskiej w podwórku - mieszkańcy postawili
      figurę, kiedy w czasie wojny spadła bomba i nikt nie zginął. W tej kamienicy
      byla kiedys kawiarnia Caracas, ponoć ze świetną kawą. Teraz jest sklep z
      ciuchami (końcówki serii) Simpatico - czasem można dostać niezłe sztuki,
      dziewczyny - polecam.
      Bardzo fajny jest sklep z farbami i mat. remontowymi. Latem właściciel wystawia
      krzesełko na chodnik - to krzesło pochodzi z czasów, kiedy jego ojciec, który
      założyl sklep-budę z farbami na P. Narutowicza (zaraz po wojnie, wtedy musiał
      mieć niezly zbyt na swoje towary). I krawiec -p. Trzpil ze swoim synem (a może
      siostrzeńcem?) - pracują na odlotowych przedpotowych maszynach. Pyszne surówki
      w barze Korona czyli u p. Wojtka.
      I jeszcze jedno jest fajne na Słupeckiej - wschody i zachody słońca - poważnie!
      Ulica jest na linii wschód - zachód, późną wiosną i jesienią wychodzę do pracy
      i idę pod fantastyczne słońce, i wracam - też pod słońce.
      No super jest Słupecka po prostu. Żyć nie umierać.
    • molo8 Re: słupecka 24.01.06, 21:35
      Miło mi, że są osoby, które podzielają moje zdanie o tej ulicy. Może ktoś zna
      jakieś ciekawe historie dotyczące Słupeckiej.
      Pozdrawiam.
      • ingeborga Re: słupecka 30.01.06, 12:16
        Bardzo mi milo, ze chwalicie kamienice na Slupeckiej 4 - wychowalam sie w niej
        ;-))) Byl taki czas, kiedy (jako dziecko) osobiscie wlaczalam swiatelka na
        glowie tzw. Matki Boskiej Elektrycznej.
        Caracas to jest rzecz, ktorej najbardziej mi szkoda. To bylo cudowne, oldskulowe
        miejsce, w ktorym codziennie o 12stej (pisze o poznych latach 70-tych i
        wczesnych 80tych) zbieralo sie grono starszych pan, zeby plotkowac przy kawie
        parzonej w wielkim ekspressie i paczkach (pieczonych na miejscu!)... Jedyne
        miejsce, w ktorym w stanie wojennym mozna bylo sie napic dobrej (podobno, nie
        wiem, bo wtedy bylam dziecko i dawkowano mi nawet cole) kawy, zamowic kakao z
        bitra smietana albo robione na miejscu rurki z bita smietana i paczki.
        Niestety szanse na powrot Caracasu sa niewielkie. Wspolnota zarzadzajaca
        kamienicia wlasnie pogonila moja kolezanke, ktora chciala tam zrobic kawiarnie.
        Argument? Ze beda przychodzi zule (????), a poza tym "kawa smierdzi". Niestety
        ludzie ktorzy teraz rzadza w tej kamienicy to nowo-ochotczanie, ktorzy nigdy nie
        widzieli Caracasu na oczy.
        Co do wind - na Slupeckiej 4 sa dwie, we frontowych czesciach kamienicy. Kiedy
        bylam dzieckiem jeszcze dzialaly, choc nie wolno bylo nimi jezdzic. O czywiscie
        jako dzieci kompletnie sie tym nie przejmowalismy - pamietam w 1978 czy 1979
        odbylam przejazdzke taka winda, polaczona ze zwiedzaniem stromego dachu.
          • ingeborga Re: Inge... 31.01.06, 14:59
            skupionyedi napisał:

            > A chodziłaś na religię do "Jakuba"?

            Pewnie ze tak. do momentu kiedy w klasie maturalnej ksiazdz zamknal dzrwi od
            srodka, a nastepnie puscil nam film "niemy krzyk".
            • skupionyedi Re: Inge... 31.01.06, 22:14
              ingeborga napisała:

              > skupionyedi napisał:
              >
              > > A chodziłaś na religię do "Jakuba"?
              >
              > Pewnie ze tak. do momentu kiedy w klasie maturalnej ksiazdz zamknal dzrwi od
              > srodka, a nastepnie puscil nam film "niemy krzyk".

              O, to raczej się nie znamy, jesteś zdaje się parę lat starsza ode mnie...


              --
              There is no infection here. Il n'y a pas d'infection ici.
                • skupionyedi Re: Inge... 01.02.06, 12:47
                  ingeborga napisała:

                  > > O, to raczej się nie znamy, jesteś zdaje się parę lat starsza ode mnie...
                  > >
                  > >
                  >
                  >
                  > Chyba tak, jestem rocznik 1970 ty...

                  72 Jak zdawałem maturę religia była już w szkołach. Stąd wniosek, że jesteś
                  starsza.

                  --
                  There is no infection here. Il n'y a pas d'infection ici.
      • obywa-tel Re: słupecka 07.02.06, 15:45
        W latach 70-tych chodzilem do podstawówki na Spiskiej. Na religie na skroty
        przez podwórka do Sw. Jakuba a w zasadzie do budynku z tylu.
        Otóz w drugiej polowie lat 70 krecono na Slupeckiej film fabularny. Jakies sceny
        z drugiej wojny. Bylo mnóstwo statystów przebranych za Hitlerowców w pelnym
        umundurowaniu i uzbrojeniu. Jakies samochody. Spedzilem tam caly dzien. Bylem
        tym strasznie podjarany, zwlaszcza kiedy strzelano w podwórkach z karabinów
        maszynowych. BiegaliÊmy wtedy za tymi zolnierzami i zbieralismy luski. Nie wiem
        co to za film, ale na pewno sa z niego jakies fotosy.
    • masza10 Re: słupecka 23.10.06, 18:03
      i jeszcze jedno - Polityka, kiedy wprowadziła się na Słupecką, wydała specjalną
      broszurę z tej okazji, a w niej spory reportaż o Słupeckiej i jej mieszkańcach
      czy bywalcach - p. Zientku ze sklepu farbiarskiego, fryzjerkach z salonu
      Secesja, krawcu Trzpilu etc. Niestety w archiwum Polityki reportażu nie ma -
      ale powinnam gdzieś to mieć w domu, jeśli znajdę, udostępnię w sieci.
      --
      Fotografia JAK SIĘ PATRZY
    • agnieszka_azj Re: słupecka 24.10.06, 17:50
      Nie pamietam w tej chwili, jak się nazywa ulica, która jest przedłużeniem
      Słupeckiej za Białobrzeską :-( Jest tam dom, właściwie domek, który mnie
      fascynuje od dawna. Takie maleństwo parterowe wciśnięte między domy o numerach
      13 i 15. Czy jest to samodzielny budynek, czy część któregoś z sąsiednich ???
      Co tam jest - mieszkanie ??? Dlaczego taki mały ???
      Czy ktoś wie ???
      --
      Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

      Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
      • monikaps Re: słupecka 24.10.06, 21:48
        Ulica nazywa się Sękocińska. Też lubię ten domek. Wygląda na to, że to jest po prostu samodzielne mieszkanie. Ale jak ktoś wie coś o jego historii, to ja też chętnie poczytam :)
        • rsagan Re: słupecka 06.11.06, 17:50
          domek rzeczywiscie ciekawy. Moze ktoś coś wie?
          Zreszta bardzo blisko od domku kamienica z wykuszami zaprojektowana bodaj przez
          Gelbarda

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka