No nie wiem - mam Cię wygasić, czy nie?
Z jednej strony uporczywie wślizgujesz się między wódkę a zakąskę -
usiłujesz odpowiadać na pytania, skierowane do Osób nieco bardziej
kompetentnych, niepomna na przykre precedensy - np. ban Snajpera w
tym wątku (to moja hipoteza robocza, hehe). Sprawiasz wrażenie
nadgorliwej funkcjonariuszki, polującej - nieco na oślep, jak ten
wyborowy ponoć strzelec - na sine ptasiory. To wprowadza zamęt.
Z drugiej jednak strony - nie ukrywam - często dostarczasz mi,
zapewnie bezwiednie, rozrywki. I pretekstu do figli.
Może zrobię tak: w dni parzyste będę Cię wygaszał, a... itd, itp.
Co Ty na to?
Całuski :-)
--
Aquanet, dawniej Aktualności - najstarsze forum portalu. Tylko dla niepokornych!