Kazde forum ma swojego frustrata, ktory nic nowego nie wnosi do dyskusji oprocz przeklenstw -
ebac- swoich placzy nad niezdolnosca do pelnego
orgazmu i belkotem pijaczka, ktory spedzil noc na chlaniu.
Wiem, ze zycie w ogolnosci, a forum w szczegolnosci, sa dalekie od perfekcji, ale czy nie mozna by w jakis sposob takich frustratow sie pozbyc?
PF