Dodaj do ulubionych

Troche przesadzacie z nachalnymi reklamami n/t

27.04.05, 05:54
  • user0001 27.04.05, 08:23
    Proponuję coś z tym zrobić, więcej informacji w blogu.
    --
    Na pohybel korporacjom
  • kell99 27.04.05, 19:20
    Mysle, ze moze by zorganizowac jakas informacyjna akcje, bo piszczace, migajace,
    zakrywajace 3/4 ekranu reklamy sa wkurzajace, a prosto sie ich pozbyc.
    Moze by wrzucic twoje info na jakas niezalezna od wyborczej www i powklejac link
    na roznych forach (nie od razu, by nie spamowac).. To co z tym zrobimy?
    Pojedyncze protesty nic nie dadza.
  • user0001 27.04.05, 20:14
    Niestety nie mam obecnie dostępu do żadnego niezależnego serwera www, jeżeli
    możesz coś załatwić/polecić, to chętnie coś napiszę / zatroszcze się o aktualizacje.
    --
    Na pohybel korporacjom
  • kell99 27.04.05, 20:35
    tak, za ~tydzien bede w stanie ruszyc domowy serwer www 24h/7, wiec miejsce
    bedzie. moze wypadalo by dodac podobna strone o operze i msie + dodatek
    blokujacy reklamy
  • jacekadam 28.04.05, 02:17
    Strasznie upierdliwe są reklamy w gazeta.pl

    Chciwość nie zna granic, ale do czasu, po prostu teraz rzadko zaglądam do tego
    portalu, a kiedyś, dawno temu, był moja strona startową.

    Mam nadzieję, że kierownictwo Agory udławi się tymi pieniędzmi.
  • Gość: T-800 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 28.04.05, 08:52
    Mi dzisiaj nad wątkami latał jakiś download IDG (czy jakoś tak). Są granice,
    których przekraczać nie wolno, jak mówił gen. Jaruzelski (pozdrowienia).
  • allegro.con.brio 28.04.05, 15:16
    'Na pohybel korporacjom'... rozumiem oburzenie, ale widzę że tego typu hasła
    nie były modne tylko wśród towarzyszy, w czasie krwawych rewolucji czy podczas
    innych zamordystycznych wystąpień wszelkiej maści czerwońców.
  • user0001 28.04.05, 15:57
    Towarzysze odeszli do historii gdy byłem mały, teraz jestem duży i widzę jak
    korporacje:
    * dzielą świat na lepsze i gorsze strefy by zmaksymalizować zyski (regiony DVD)
    * ograniczają jednostkom dostęp do środków produkcji (lobbing przy zmianach
    prawa patentowego)
    * poprzez media zmieniają definicje pojęć ("dzieło" -> "własność intelektualna",
    "nielicencjonowane kopiowanie" -> "piractwo", "pożyczenie przyjacielowi" ->
    "kradzież"), zmieniając te pojęcia przygotowują ludzi do przyzwolenia na
    zabranie im ich praw (poprzez DRM "Digital Restrictions Management").

    Nie odczułem żadnego z totalitaryzmów XX wieku, widzę natomiast świat w którym
    korporacje kupują wygodne sobie prawo, a roszczenia legitymizują wytrwałym
    powtarzaniem kłamst w mediach.
    --
    Na pohybel korporacjom
  • allegro.con.brio 28.04.05, 16:57
    user0001 napisał:

    > Towarzysze odeszli do historii gdy byłem mały,

    Nie odeszli. Jedynie mówią (oni) że ich nie ma.

    > teraz jestem duży i widzę jak korporacje:
    > * dzielą świat na lepsze i gorsze strefy by zmaksymalizować zyski (regiony
    DVD)

    To jest oczywiste. Sam tak czynisz kupując np. tańsze produkty a nie droższe.

    > * ograniczają jednostkom dostęp do środków produkcji (lobbing przy zmianach
    > prawa patentowego)

    Kwestia prawa - znaczy kwestia towarzyszy. Im bardziej skomplikowane prawo i im
    bardziej tzw. państwo wnika we wszelkie możliwe sfery, tym większe
    prawdopodobieństwo lobbingu, korupcji itp.

    > * poprzez media zmieniają definicje pojęć ("dzieło" -> "własność intelektua
    > lna",
    > "nielicencjonowane kopiowanie" -> "piractwo", "pożyczenie przyjacielowi" -&
    > #62;
    > "kradzież"), zmieniając te pojęcia przygotowują ludzi do przyzwolenia na
    > zabranie im ich praw (poprzez DRM "Digital Restrictions Management").

    Obecny świat opiera się na kłamstwie. Trzeba używać głowy. Co
    do 'nielicencjonowanego kopiowania', w przypadku oprogramowania piractwo może
    być szkodliwe. Nie daj Bóg, zbankrutował by Microsoft... Wiesz przecież ile
    kosztuje napisanie programu, wiedza, doświadczenie, wytrwała praca podczas
    studiów niekiedy nockami, podczas kiedy inni wyluzowani popijali piwo.

    > Nie odczułem żadnego z totalitaryzmów XX wieku,

    E, nie żyłeś w latach 90-tych w Polsce? Nie zasmakowałeś (tfu) demokracji?
  • user0001 28.04.05, 17:14
    allegro.con.brio napisał:

    > Wiesz przecież ile
    > kosztuje napisanie programu, wiedza, doświadczenie, wytrwała praca podczas
    > studiów niekiedy nockami

    Właśnie powtarzasz kolejne kłamstwo korporacji. Koszty napisania programu nie są
    wcale tak przerażające, w tym miejscu najdroższym czynnikiem jest ryzyko
    "upadku" projektu. Większość kosztów jest związana z wdrożeniem i utrzymaniem
    programu. Wdrożenie i utrzymanie (support) to jednak usługi.

    U źródeł ofensywy związanej z patentami na oprogramowanie leżą właśnie niskie
    koszty napisania programu. Korporacje zaczynają obawiać się tych którzy
    wspólnie, z powszechnie dostępnych części (open source) mogą złożyć program, a
    następnie na miejscu świadczyć usługi wdrożenia oraz utrzymania tych programów.
    --
    Na pohybel korporacjom
  • allegro.con.brio 29.04.05, 21:57
    user0001 napisał:


    > Właśnie powtarzasz kolejne kłamstwo korporacji. Koszty napisania programu nie s
    > ą
    > wcale tak przerażające, w tym miejscu najdroższym czynnikiem jest ryzyko
    > "upadku" projektu. Większość kosztów jest związana z wdrożeniem i utrzymaniem
    > programu. Wdrożenie i utrzymanie (support) to jednak usługi.

    "Wielkie korporacje" zatrudniają na etacie programistów. Jest to pewnego rodzaju
    odpowiedzialność za wyrób - mniej jest prawdopodobne że ludziom "odechce" się
    pracować nad projektem, kiedy to dzięki temu mają za co wyżywić siebie i rodzinę
    (po to człowiek pracuje). Nie neguję czy nie deprecjonuję idei OS (z tak
    wytworzonego oprogramowania korzystam codziennie a czasem nawet conocnie, cenię
    je również), wyrażam się natomiast krytycznie o haśle 'na pohybel korporacjom'.
    Bardziej odpowiednim zwrotem może być 'na pohybel prawu i prawnikom, próbującym
    sankcjonować wszystko co się da'. A świat jest już tak ułożony, że nie ma nic za
    darmo, stąd siłą rzeczy wszystko co może, goni za pieniądzem.

    > U źródeł ofensywy związanej z patentami na oprogramowanie leżą właśnie niskie
    > koszty napisania programu. Korporacje zaczynają obawiać się tych którzy
    > wspólnie, z powszechnie dostępnych części (open source) mogą złożyć program, a
    > następnie na miejscu świadczyć usługi wdrożenia oraz utrzymania tych programów.

    Dzięki z kolei korporacjom, ci składacze programów czasem je składają, a nie
    tylko na ten temat debatują. Zauważ że sam używasz zwrotu "mogą" - znaczy w
    każdej chwili chłopakom projekt się może się znudzić, bądź developerzy opiją się
    piwa i wypuszczona zostanie stabilna wersja 2.4.11-dontuse.tar.bz2, przy której
    potencjalny odbiorca i jego zmiksowany system plików mogą jedynie mantrować 'no
    warranty'.

    Jeszcze raz powtarzam, czepiam się głównie hasła, które moim zdaniem jest
    niefortunne. Może ono zrażać czy odstraszać tych, którzy w wielu kwestiach
    zgadzają się np. z Tobą.
  • kell99 30.04.05, 01:09
    hmm, jezeli twierdzisz, ze oprogramowanie korporacyjne (np microsoftu) jest
    stabilniejsze/bezpieczniejsze od tego pisanego "dla zabawy" to ... cos mi sie tu
    przestaje zgadzac sens twojej wypowiedzi;)
  • allegro.con.brio 30.04.05, 09:53
    kell99 napisał:

    > hmm, jezeli twierdzisz, ze oprogramowanie korporacyjne (np microsoftu) jest
    > stabilniejsze/bezpieczniejsze od tego pisanego "dla zabawy" to ... cos mi sie t
    > u
    > przestaje zgadzac sens twojej wypowiedzi;)

    Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach, więc trudno powiedzieć że jedno jest
    sabilniejsze czy bezpieczniejsze. Rzeczą oczywistą jest że Outook Express nawet
    nie umywa się do Mozilli Thunderbird, ale z MS Office i Open Office sprawa nie
    jest już taka prosta. Podobnie w przypadku Sendmaila, lepiej zainstalować coś co
    ma może mniej ficzerów ale jest bezpieczniejsze i z gwarancją (np. Postfiksa ;)
    hehe).
    User wspomniał o mediach, niestety o tyle ma rację, że w pewien sposób można
    dzięki nim rządzić ludźmi (dawniej trzeba było mieć wojsko), bo większość 'nie
    wnika', jest całkiem sporo wtórnych analfabetów itp. Tutaj MS jak każda normalna
    firma ma ludzi od reklamy, którzy potrafią wciskać że jeśli komputer to
    koniecznie z MS Windows. Jeśli w komercyjnych mediach, to wszystko jest ok.
    Jednak tworzenie prawa nie jest i nie powinno być w gestii ludzi z MS. W tym
    przypadku to już ktoś inny podpowiada nam że 'potrzebujemy' takiej a takiej
    ochrony, potrzebujemy ministra finansów który zarządzał będzie naszymi wydatkami
    itp. Im więcej takich 'potrzebujemy/nakazujemy/zakazujemy' tym więcej potrzeba
    urzędników. A im więcej jest urzędników tym bardziej kusi ludzi z MS, Usera,
    Kella czy mnie, by tam się udać, wcisnąć łapówkę i mieć możliwość przeforsować
    coś co jest korzystne właśnie dla mnie, dla Kella, Usera bądź ludzi z MS.

    Korporacje same w sobie są dobre, tak jak bogacze, bo dają ludziom chleb (pracę).
  • kell99 30.04.05, 16:43
    wiec komercyjne oprogramowanie = klamliwe obietnice i kiepskie produkty wciskane
    za pomoca nieprawdziwych reklam i tutaj wlasnie wybiorcza jest takim nosnikiem
    klamstwa? no mysle, ze masz racje, bo kiedys widzialem reklame lotu z jakimis
    cenami biletow (imho bylo to toronto za 770cad, tylko oczywiscie nie podali, ze
    to byla "gola cena" i jak sie dodalo podatek, oplaty lotniskowe to wychodzilo
    znacznie drozej - sporo ponad 1100cad;) to tym bardziej nalezy te klamstwa i
    polprawdy blokowac;)
  • allegro.con.brio 01.05.05, 23:32
    kell99 napisał:

    > wiec komercyjne oprogramowanie = klamliwe obietnice i kiepskie produkty
    > wciskane za pomoca nieprawdziwych reklam i tutaj wlasnie wybiorcza jest
    > takim nosnikiem klamstwa?

    Dla jednych kiepskie dla innych nie. Ważne że jest wybór.


    > [...]
    > wychodzilo znacznie drozej - sporo ponad 1100cad;) to tym bardziej nalezy te
    > klamstwa i polprawdy blokowac;)

    Nie należy blokować. To byłby zamordyzm. Po to ludzie mają rozum by patrzyli co
    podpisują. Chyba że operator nie wywiąże się z umowy, wtedy sprawę rozstrzyga
    sąd. No i po to w firefoksie jest adblock ;)
  • user0001 30.04.05, 10:10
    > wyrażam się natomiast krytycznie o haśle 'na pohybel korporacjom'.
    > Bardziej odpowiednim zwrotem może być 'na pohybel prawu i prawnikom,
    > próbującym sankcjonować wszystko co się da'.

    Z niechęcią do prawa i prawników w zupełności się zgadzam; cytując pragnienie
    wielu twórców OpenSource wyrażone w piosence promocyjnej nowego OpenBSD:
    "Ding dong the lawyer's dead."

    O ile jednak nowe prawa tworzą prawnicy, po to by prawnicy mieli zatrudnienie;
    to uchwalenie tych praw odbywa się dzięki lobbingowi* prowadzonemu za pieniądze
    korporacji.

    Owszem korporacje inżynierów, nie neguję tego, nie mam nic przeciwko temu.
    Odrażający jest inny aspekt działania korporacji: zatrudnianie speców od
    negatywnego marketingu, wszechobecny FUD, sponsorowanie "niezależnych" porównań
    produktów korporacji z produktami konkurencji, "vendor lock in" (zamknięte
    formaty plików, wprowadzanie rozwiązań niekompatybilnych z innymi),
    wykorzystywanie dominującej pozycji w jednym segmencie rynku do uzyskania
    monopolu w innym, czy w końcu kupowanie prawa (DMCA w Stanach, patenty na
    oprogramowanie w Europie).

    Słowniczek :-)
    lobbing: eufemizm określający korupcję w parlamencie.
    --
    Na pohybel korporacjom
  • allegro.con.brio 01.05.05, 23:26
    user0001 napisał:

    > O ile jednak nowe prawa tworzą prawnicy, po to by prawnicy mieli zatrudnienie;
    > to uchwalenie tych praw odbywa się dzięki lobbingowi* prowadzonemu za pieniądze
    > korporacji.

    Winny ten kto bierze. Mierzę względem siebie, bo czasem by coś szybciej załatwić
    czy "pchnąć sprawę do przodu" wolę dać niż czekać. Ludzka rzecz, zwłaszcza
    kiedy system jest niewydolny. Istotnym problemem są 'nowe prawa' i próba
    regulacji wszystkiego co się rusza.

    > Odrażający jest inny aspekt działania korporacji: zatrudnianie speców od
    > negatywnego marketingu, wszechobecny FUD, sponsorowanie "niezależnych" porównań
    > produktów korporacji z produktami konkurencji, "vendor lock in" (zamknięte
    > formaty plików, wprowadzanie rozwiązań niekompatybilnych z innymi),

    Wszystko powyższe mieści się w ramach wolnego rynku. Firmy nie są
    instytucjami charytatywnymi, stąd zawsze będą działać tak by ich zyski były
    największe. I dobrze. Inną sprawą jest np. używanie takich rozwiązań przez
    'stronę rządową', która wymusza zakup produktów określonej firmy (typu
    dostarczanie informacji w postaci dokumentów MS Word, płatniki itp.).
    Czy też stosowanie tych rozwiązań w 'placówkach oświatowych' (tu problemu by nie
    było, gdyby nie było państwowych placówek oświatowych).
  • user0001 02.05.05, 01:39
    > Wszystko powyższe mieści się w ramach wolnego rynku.
    I stąd biorą się strony taki jak moja, pewne moralnie naganne zachowania
    pozostają w obecnym systemie legalne, takie zachowania należy piętnować,
    pokazywać ich perfidię osobom które na stronę trafią przypadkowo.

    Wystarczy kilka minut i instalacja jednego progamu, aby przekonać Zwykłego
    Użytkownika do korzystania z mp3 lub ogg zamiast wma.

    Kilka minut może wystarczyć aby zasiać w czytelniku wątpliwość w celowość
    wprowadzania DRM.

    Aby od ZU dostać te kilka minut trzeba go zaintrygować, parafraza Sapkowskiego
    (por. opis sikhila) to właśnie taki tekst który ma zwracać uwagę.

    A co do korupcji, to nie zgadzam się z twoją opinią. "Winny ten kto bierze.",
    winny jest zarówno ten co bierze jak i ten co daje.
  • jabbur 28.04.05, 13:51
    Firefox całkiem dobrze sobie z nimi radzi :)
    j/a
    --
    The Brighter Light, The Darker Shadow
  • Gość: XXL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 14:51
    jabbur napisał:

    > Firefox całkiem dobrze sobie z nimi radzi :)

    Rety !!!!
    A Ty dla kogo pracujesz ????
    :-))))))
  • Gość: T-800 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 28.04.05, 15:12
    Czy to jest oficjalne stanowisko administracji? ;-)

    A tak poważnie - chodzi o umiar. Na zagranicznych portalach czegoś takiego nie
    ma, a to co się wyprawia u Was czy w Onecie zakrawa na skandal.
  • tebe 28.04.05, 15:19
    To taki rynek i taka kultura.
    Firefoks i Opera radzą sobie niezależnie od stanowiska korporacji i
    administracji.
    --
    TB
  • kell99 28.04.05, 17:27
    Hmm, w tym przypadku korporacja przyjmuje metody od spamerskich stron
    wciskajacych tebletki na potencje i obiecujace rozne rzeczy za darmo..
    jakos nie widzialem by powazny portal prezentowal na kazdym kroku reklamy
    zakrywajace caly ekran, albo chamskie reklamy (pop-under) otwierajace sie po
    kliknieciu na link i zmieniajace rozmiar okna..

    i ktos wspomnial o reklamie idg, ktora chwali "szybki download" (niech zyje
    polski) ale chyba pirackiego oprogramowania, bo ani Doom3.exe ani Photoshop.exe
    to raczej nie sa w wersji darmowej
  • Gość: T-800 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 28.04.05, 17:58
    Dziś podczas próby założenia wątku na F. Muzyka dwa razy z rzędu klikając
    niechcący w przezroczystą część flasha otworzyłem nowe okno przeglądarki z
    reklamą „Ozonu”.

    Nie uważam się za członka grupy docelowej tego magazynu, ale o ile wcześniej
    istniał cień szansy, że zainteresowałbym się nim, tak po czymś takim tej gazety
    nie kupię na pewno.
  • tebe 28.04.05, 18:27
    Dla mnie to w miarę jasne. Ale zdaje się, że obaj z Kellem oczekujecie od nas,
    skromnych adminów forum, abyśmy zmienili standard i kulturę rynku. Wpływając na
    reklamodawców, agencje itp.
    Pozdrawiam :-)
    --
    TB
  • kell99 28.04.05, 19:11
    raczej nie.. nie wiadomo jaki masz wplyw na to sie na internetowych www
    wybiorczej dzieje, ale moze najwyzszy czas uswiadomic kogos odpowiedzialnego za
    to, ze malo kto bedzie klikac na te reklamy. gdybyscie zostali przy banerach
    (nawet flashowych) to byloby ok, ale takie migajace, blokujace ogladanie strony,
    zle dzialajace, czy ingerujace w przegladarke zostana zablokowane i taki user
    (potencjalny odbiorca) nie zobaczy zadnej reklamy na wybiorczej. odstraszacie
    potencjalnych klientow, bo zdecydowanej wiekszosci osob reklamy nie
    przeszkadzaja, da sie z nimi zyc, ale to co wy wyprawiacie, to juz przechodzi
    wszystkie normy. nie znam sie na marketningu, ale cos mi sie wydaje, ze reklama
    ma przyciagnac uwage odbiorcy, a nie odrzucic i wzbudzic niechec do produktu, a
    te to dokladnie powoduja. a zreszta, internet nie znosi pustki, czy to jedyne
    forum i strona z wiadomosciami w polsce?

    a jak doskonale wiesz, da sie je zablokowac w 5 minut kompletnie.
  • artur737 28.04.05, 16:14
    ... a ja uzywam Opery (najnowszej) i pomimo dobrych ustawien juz sobie az tak dobrze nie radzi. Czesc tego tatalajstwa jej umyka.
  • kell99 01.05.05, 05:07
    musisz uaktualic wpisy blokujace. czesc tego swinstwa przychodzi z innych
    komercyjnych scie*w:
    reklama.onet.pl/*
    adv.wp.pl/*
    *.interia.pl/*.swf*

    widac spamerski 'outsourcing' dobrze dziala;) eh, medal ze starego ziemniaka za
    te flashowe debilizmy
  • Gość: T-800 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 29.04.05, 22:43
    Gość portalu: are napisał(a):

    > Lista serwerow z reklamami:
    >
    > pgl.yoyo.org/adservers/
    >
    > Trzeba zadbac zeby lista byla w odpowiednim formacie.
    >
    >
    > Polskie serwery:
    > kropka.onet.pl/*
    > moon.interia.pl/*

    To akurat nie są serwery z reklamami, te są "szpiegowskie", tak jak Gemius.
  • Gość: Giga IP: 10.202.2.* 17.05.05, 14:06
    Z czegoś trzeba żyć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka