> Adres, który wywoływał takie efekty, był listą mailingową (każdy mail wysłany n
> a ten adres trafiał do użytkowników, których adresy mailowe przyporządkowane by
> ły do tej grupy). Z powodu błędu jednego z pracowników, nie została zablokowana
> możliwość wysyłania na tą listę maili od osób postronnych, przez co każdy, kto
> poznał ten adres, mógł wysłać wiadomość do całej grupy.
A właśnie nie! Bo bajer polega na tym, że mejle dochodzą również do tych, którzy
nigdy się do żadnej grupy nie zapisywali!
--
Samochodem do Turcji