• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Bez badań technicznych do rejestracji używanych... Dodaj do ulubionych

  • IP: *.swidnica.mm.pl 21.09.09, 21:54
    Kupiłem auto kilka lat temu z Niemiec, pomimo ważnych badań których nie jest
    tak prosto zaliczyć musiałem zrobić je ponownie w naszym Kraju. Gdzie badania
    przechodzą auta nie sprawne technicznie... paranoja...
    Edytor zaawansowany
    • Gość: peter IP: *.171.29.226.static.crowley.pl 21.09.09, 22:00
      Bardzo mnie cieszy zmiana w prawie. W końcu będzie można legalnie jeździć autami
      produkowanymi z kierownicami tylko po prawej stronie :)
      • Gość: reg IP: *.szczecin.mm.pl 21.09.09, 23:08
        Błąd. Doczytaj przepisy kolego. "Rozumieć to co się przeczytało a
        czytać, różnica"
        • 22.09.09, 00:06
          Red. Kublik już na wstępie informuje że sprowadza się do Polski "1 mln gratów rocznie". GRATÓW! Żadnych sprawnych aut nie sprowadzają? Jak to możliwe skoro był wymóg badań technicznych???

          A może skoro sa badania i mimo to "1 mln gratów rocznie" to może te badania sa do dupy? No albo to jednad nie jest "1 mln gratów rocznie" tylko normalne używane auta?

          To aż niemożliwe że takie artykuły przechodzą. Zero myślenia, zero logiki.

          --
          Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie.

          Dla odważnych
          i27.tinypic.com/34oap9h.png
          • 22.09.09, 00:09
            Przecież mamy badania? Red. Kublik proszony o logiczne wyjaśnienie. Ja myślałem że dobiero od dzisiaj będziemy mieli " 1 mln gratów rocznie". A tutaj trzeba robić badania a red. Kublik wykrył że jednak sprowadza się "1 mln gratów rocznie". To po co badania?

            --
            Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie.

            Dla odważnych
            i27.tinypic.com/34oap9h.png
            • 22.09.09, 00:15
              Po co myśleć? Po co przedstawiać argumenty 2 stron. Tyle pracy. Przecież można napisać setny raz te same nielogiczne bzdety.
              Chłopie - kryzys, agora zwalnia - jak tyś się tam utrzymał?

              --
              Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie.

              Dla odważnych
              i27.tinypic.com/34oap9h.png
              • 22.09.09, 00:37
                1. Czytam nagłówek na gazeta.pl - klikam
                2. Czytam autora - Kublik
                3. Przechodzę do komentarzy. Proces zakończony.

                Nie czytuję Kublika dlatego, że jest nieroztropny, kupiony i
                publikuje reklamy producentów samochodów, ale dlatego, że nie warto.
                --
                "Dziewczyna z Zapałkami 2: Jedwabne"

                Już w kinach!
                • 22.09.09, 08:43
                  1. Czemu Kubliku drogi masz w pogardzie wolny rynek. Akurat w zakresie
                  motoryzacji rynek jest nieubłagany. Wygrywają samochody lepsze. Pozwól więc aby
                  zasady rynku zadecydowały o tym które samochody zostaną sprowadzone do Polski.

                  2. Czemu nie trafiają do Ciebie żadne argumenty. Twoje artykuły się nie różnią
                  od siebie zupełnie. Nie przybywa żadnych nowych treści. Jest jedynie lamentujące
                  wołanie o zakaz sprowadzania używanych samochodów. Czyżbyś rzeczywiście był
                  kupiony przez producentów opla astry?

                  3. Przy zakupie samochodu w USA nie trzeba robić badań technicznych rejestrując
                  go w innym stanie niż poprzedni właściciel.
                  • Gość: hi IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.09, 08:59
                    • Gość: Seat IP: *.chello.pl 22.09.09, 10:49
                    • Gość: dr inż. IP: *.dluga.wemif.pwr.wroc.pl 22.09.09, 11:22
                      Bzdura! Niejednemu psu na imię Burek!
          • Gość: T IP: *.acn.waw.pl 22.09.09, 03:25
            Bo to gazeciarz... pewnie tylko na rowerku jeździ.
          • 22.09.09, 08:26
            biorą w łapę, więc do dzieła nieroby z CBA macie okazje sie czymś wykazać.
          • Gość: wrażliwy IP: *.magma-net.pl 22.09.09, 08:35
            Jak to nie trzyma się kupy? Nastraja społeczeństwo "pro-ekologicznie", czyli
            wmawia się nam, że słuszną postawą jest złomowanie 5 letnich samochodów i
            kupowanie w zamian dwóch nowych, co do których jest gwarancja, że w ciągu 5 lat
            same ulegną biodegradacji. Najlepiej od któregoś reklamodawcy wybiórczej.
            • Gość: Rafik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 10:34
              > kupowanie w zamian dwóch nowych, co do których jest gwarancja, że w ciągu 5 lat
              > same ulegną biodegradacji. Najlepiej od któregoś reklamodawcy wybiórczej.

              Nie dorabiaj sobie ideologii do swoich możliwości finansowych, bo się ośmieszasz.
        • Gość: peter IP: *.171.29.226.static.crowley.pl 22.09.09, 05:17
          Do mnie pisałeś żebym doczytał? Więc.. robisz przegląd w Anglii i możesz
          zarejestrować anglika w Polsce. Auto z kierownicą po prawej stronie przejdzie
          przegląd praktycznie wszędzie, ważne żeby miało przestawione światła tak aby nie
          oślepiały na naszych drogach.
          • 22.09.09, 08:57
            Wiesz, możesz nawet jeźdźić na łysych oponach choć masz ważne badanie techniczne, ale Policja ma prawo skierować twój pojazd na badania techniczne jeśli uzna, że nie spełnia on wymagań technicznych zapisanych w ministerialnym rozporządzeniu.
            Po drugie, po roku trzeba przedłużyć badania techniczne więc i tak pojazd je przejdzie.

            Nie sądzę, że mógłbyś się powołać na fakt, że skoro zarejestrowali to uprawomocnił się fakt zgodności pojazdu z wymaganiami tech.

            Zatem nie tylko doczytaj ale też myśl. Albo płaczi płać.
            • Gość: polish-clusterfuck IP: *.fbx.proxad.net 22.09.09, 17:56
              W Niemczech czy we Francji mozna zarejestrowac samochod z kierownica po
              prawej stronie po wymianie swiatel na kontynentalne, tak samo na
              Wyspach mozna miec samochod z kierownica po lewej stroni tyle, ze
              swiatla musza byc wyspiarskie. Tylko w Polsce stroi sie fochy majac sie
              za nowoczesne panstwo a wlasciwie bedac zakompleksionym i zacofanym
              gospodarczo i spolecznie kraikiem, blokujacym wszelkie nowoczesne
              struktury.
      • Gość: swan IP: 89.174.254.* 22.09.09, 11:14
        W końcu będzie można legalnie jeździć autam i produkowanymi z
        kierownicami tylko po prawej stronie :)


        i to cie cieszy? A jak wyobrażasz sobie wyprzedzanie podczas
        intensywnego ruchu mając ograniczone pole widzenia? Będziesz wyjeżdżał
        na przeciwległy pas by zobaczyć, że możesz zacząć manewr wyprzedzania
        czy też oprzesz się na informacji pasażera? A może nie będziesz
        wyprzedzał w ogóle i wten sposób ty i tobie podobni fani będziecie
        generować korki na drogach?
        • Gość: polish-clusterfuck IP: *.fbx.proxad.net 22.09.09, 17:59
          Zmien ksywke z labedzia na asfaltowe-hero, bedzie ci lepiej pasowac.
    • Gość: troll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:00
      może piszący ten artykuł przyjmie do swojej wiadomości że w Polsce ludzie nie
      zarabiają tyle żeby było ich stac na nowe auto więc kupują uzywane. Proszę nie
      przesadzać że samochód z zagranicy z ważnymi badaniami jest gorszy od tych co
      przechodzą badania w Polsce gdzie diagnosta nie widzi samochodu a jedynie dowód
      rejestracyjny.
      • 21.09.09, 22:18
        Gość portalu: troll napisał(a):

        > może piszący ten artykuł przyjmie do swojej wiadomości że w Polsce ludzie nie
        > zarabiają tyle żeby było ich stac na nowe auto więc kupują uzywane. Proszę nie
        > przesadzać że samochód z zagranicy z ważnymi badaniami jest gorszy od tych co
        > przechodzą badania w Polsce gdzie diagnosta nie widzi samochodu a jedynie dowód
        > rejestracyjny.

        Problem jest inny: wwozi się do Pl auto z ważnymi badaniami technicznymi, ale po
        wypadku. Czy w takim przypadku też wszystko jest OK? Chcesz, żeby Cię taki
        rozbitek rozjechał, bo urwało mu się wlasnie koło????



        --
        ______________________________________
        Tylko u mnie wszyscy są równi: u mnie w klozecie wszyscy dostają taką samą porcję
        papieru!
        • Gość: sprawiedliwy IP: *.wroclaw.mm.pl 21.09.09, 22:27
          babcia.klozetova napisała:

          > Problem jest inny: wwozi się do Pl auto z ważnymi badaniami technicznymi, ale p
          > o
          > wypadku. Czy w takim przypadku też wszystko jest OK? Chcesz, żeby Cię taki
          > rozbitek rozjechał, bo urwało mu się wlasnie koło????

          No to idźmy dalej.
          Mam sprawne auto zarejestrowane w Polsce, przeszło (legalnie) przegląd bez
          problemów. Jadę sobie do domku i niechcący walę w dziurę. Coś zaczyna terkotać i
          wibrować. Ale ma to w dupie bo nie mam kasy ani czasu na remont a jeździć muszę
          (bo w moim mieście nie da się normalnie przemieszczać komunikacją miejską -
          pozdrowienia dla pana prezydenta Dudkiewicza). Więc tak jeżdżę przez 3 miesiące.
          Potem jadę do mechanika i naprawiam rozpieprzoną półoś (mechanik powiedział że
          jak ją rozkręcał to mu się rozsypała w rękach).

          I co? I gó.... Auto według prawa cały czas było sprawne technicznie bo miało
          podbite (legalnie) badania techniczne.

          I czym się różni takie auto po wypadku w Niemczech od auta po wypadku w Polce?

          Aha. Historia jest prawdziwa.
          • Gość: Tom IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.09, 01:18
            W 100% z komunikacji we Wrocławiu nie jestem zadowolony ale jeśli uważasz, że w tym mieście lepiej jechać samochodem to szczerze Ci współczuje. A może warto przesiąść się na rower?
            • Gość: Bartek IP: *.zone7.bethere.co.uk 22.09.09, 01:54
              ... a co było dalej to już od 5-ciu lat widzimy. I wiecie co? Nigdy Wam tego nie
              zapomnimy!!!
          • Gość: d IP: 195.216.109.* 22.09.09, 07:58
            Różni się tym, że u Ciebie to pech - zdarzyło się, trudno,
            naprawisz. Ale rynek zalany jest setkami tysięcy szpachlowozów
            udających normalne auta. Już mam dość szukania czegoś normalnego
            pośród zalewu złomów z FSD,PGN, etc.
        • Gość: andrut IP: *.mtnet.eu 21.09.09, 22:29
          > Problem jest inny: wwozi się do Pl auto z ważnymi badaniami
          technicznymi, ale p
          > o
          > wypadku.

          problem jest inny: jeśli samochód ma wypadek w polsce to łatwo jest
          sprawę tak załatwić, że policja nie przyjedzie i nie zabierze dowodu
          rejestracyjnego, więc można auto naprawić bez przeglądu. w niemcowie
          taki numer nie przejdzie, więc nie ma szansy takiego samochodu z
          dowodem rejestracyjnym bez adnotacji o wypadku do polski sprowadzić.

          takie numery jak w tym artykule to zdarzają się głównie w wyobraźni
          redaktora kublika, który jest mądrzejszy od całej unii europejskiej.
          • 21.09.09, 23:19
            Uprzedził mnie kolega. Właśnie miałem się spytać czym się różni auto po wypadku
            w Polsce od auta po wypadku za granicą.
            • Gość: polish-clusterfuck IP: *.fbx.proxad.net 22.09.09, 18:08
              Na Zachodzie tez zalezy to od tego czy to byl fender-bender czy
              naruszona geometria nadwozia. W wypadku teje drugiej auto na pewno
              idzie do kasacji.
          • Gość: Kaczo & Ponuro IP: *.natpool21.outside.ucf.edu 21.09.09, 23:29
            "takie numery jak w tym artykule to zdarzają się głównie w wyobraźni
            redaktora kublika, który jest mądrzejszy od całej unii europejskiej."

            Czy to ten sam dziennikarz, ktory od dawien dawna reprezentuje
            interesy (polskich) samochodowych "dilerow"?
        • Gość: Ktos IP: 91.196.215.* 22.09.09, 00:12
          Gość rozbija samochód zarejestrowany w Polsce, kupiony rok wcześniej w salonie.
          Kolejny przegląd miał być dopiero za dwa lata. Znajomy mechanik odkupuje go od
          niego, remontuje i sprzedaje dalej. I co, samochód z ważnym przeglądem, prawie
          nówka, kupiony w kraju tyle że po sporej stłuczce i jak się przyjrzeć to de
          facto złom. Kolejny przegląd za dwa lata a i tak nikt na nim nawet nie zwróci
          uwagi, że samochód był rozbity albo że ma przetrąconą geometrie. Bo nie da się
          ukryć ze przegląd na naszych stacjach kontroli w porównaniu z niemieckimi to
          żenada. Obawiam się że niemieckiego przeglądu nie przeszłaby co najmniej 1/3
          samochodów jeżdżąca po naszych drogach o ile nie więcej. A w polskich stacjach
          przechodzą one kontrole śpiewająco.
        • 22.09.09, 06:01
          babcia.klozetova napisała:

          > Problem jest inny: wwozi się do Pl auto z ważnymi badaniami
          technicznymi, ale p
          > o
          > wypadku. Czy w takim przypadku też wszystko jest OK? Chcesz, żeby
          Cię taki
          > rozbitek rozjechał, bo urwało mu się wlasnie koło????


          Samochód po wypadku ma odebrany dowód rejestracyjny - do odbioru po
          dokonaniu badań technicznych. Pewnie są sposoby na ominięcie tego w
          niemcowie, ale taniej, prościej i przede wszystkim bez igrania z
          niemieckim wymiarem sprawiedliwości przywieźć rozbite auto, naprawić
          (lepiej lub gorzej) i podbić przegląd w Polsce. Problem "rozbitych
          aut z ważnymi baaniami" jest szcztuczny, to tylko kolejny wymysł
          red. Kibelka, który nawet nie próbuje się kryć ze swoim lobbingiem
          na rzecz producentów samochodów. Wolny rynek im nie w smak,
          woleliby, żeby było jak dawniej - auta używane trudno dostępne i
          drogie, a ludzie zarzynali się kredytami na nowe bele co kupione po
          długim oczekiwaniu w "komitecie kolejkowym" (ahh, gdzie te czasy,
          gdy dawało się sprzedawcy w łapę, żeby bez kolejki kupić Malucha czy
          Felicję, gdzie wyścigi do salonów byle zdąrzyć przed wyczerpaniem
          kontyngentu...).


          Usterki techniczne sa przyczyną marginalnej ilości kolizji, nie
          pamiętam dokładnej liczby, ale to pół procenta, jeden procent
          zdarzeń (stłuczek i wypadków), no jakoś tak. Odkąd Polacy "masowo
          sprowadzają złom" nie tylko spada liczba wypadków, ale i liczba
          ofiar - bo ten "złom", dziś już w normalnych cenach, jest o niebo
          bezpieczniejszy niż duże i małe Fiaty, czinkole, Favoritki i inne
          Ople Kadetty, które wcześniej były normą na drodze, dodajmy normą
          dwa, trzy razy droższą niż np. w Niemczech.
          Uwolniony dzięki UE import to dla polskiej motoryzacji
          błogosławieństwo, umożliwił Polakom szybkie osiągnięcie poziomu
          zbliżonego do krajów zachodniej Europy (mamy podobne auta, podobne
          nasycenie rynku, podobne ceny). Ale tego Q nie napisze :D

          --
          "Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

          Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
          I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego
        • Gość: sfgsg IP: 195.158.247.* 23.09.09, 14:06
          "Problem jest inny: wwozi się do Pl auto z ważnymi badaniami technicznymi, ale
          po wypadku. Czy w takim przypadku też wszystko jest OK? Chcesz, żeby Cię taki
          rozbitek rozjechał, bo urwało mu się wlasnie koło????"

          tak samo może być z każdym samochodem zarejestrowanym w PL. Samochód który ma
          ważne badania tech. przez najbliższy rok też może mieć wypadek i być naprawionym
          w stodole.
          Generalnie to nie widzę problemu..i tak wszystkie auta najpóźniej za 12 miesięcy
          spotkają się u diagnosty. Poza tym to trzeba być ograniczonym umysłowo aby -
          kupując samochód- nie pojechać chociażby do diagnosty.
      • Gość: jo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 02:21
        Gość portalu: troll napisał(a):

        > może piszący ten artykuł przyjmie do swojej wiadomości że w Polsce ludzie nie
        > zarabiają tyle żeby było ich stac na nowe auto więc kupują uzywane. Proszę nie
        > przesadzać że samochód z zagranicy z ważnymi badaniami jest gorszy od tych co
        > przechodzą badania w Polsce gdzie diagnosta nie widzi samochodu a jedynie dowód
        > rejestracyjny.


        Ależ wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Wszyscy oprócz kublika.
    • Gość: xx IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 22:06
      A mnie wku...a, że obca instytucja wpieprza się w nasze wewnętrzne prawo.

      Z drugiej strony wina jest tylko i wyłącznie nieudacznika Donalda i jego
      przydupasów.
      • 21.09.09, 22:19
        Gość portalu: xx napisał(a):

        > A mnie wku...a, że obca instytucja wpieprza się w nasze wewnętrzne prawo.
        >
        > Z drugiej strony wina jest tylko i wyłącznie nieudacznika Donalda i jego
        > przydupasów.

        Ale cieszysz się z ruchu bezwizowego i strefy Schengen?? Pomyśl, zanim
        napiszesz!! :-P



        --
        ______________________________________
        Tylko u mnie wszyscy są równi: u mnie w klozecie wszyscy dostają taką samą porcję
        papieru!
        • Gość: xx IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 22:28
          Szwajcaria? Coś ci to mówi? Pomyśl zanim napiszesz :D
          • 22.09.09, 01:03
            Szwajcaria tez jest platnikiem netto UE? Tez dostawala pieniadze w
            ramach roznych programow przedakcesyjnych?

            Nie wspomne juz o tym, ze oczyma wyobrazni widze jak UK radosnie
            otwiera rynek pracy dla Polakow, mimo braku naszej akcesji do UE.

            A teraz do meritum: piszesz cos o WINIE Donalda. Jest w tym wypadku
            winny czego? Ze ja sprowadzajac swoje kolejne auto nie zaplace
            jednej z wielu kretynskich oplat? Dziekuje Donaldzie! Jesli zas
            naprawde sadzisz, ze brak wymogu naszych przegladow technicznych
            przy pierwszej rejstracji auta juz po przegladzie np TUV w
            JAKIKOLWIEK sposob pogorszy bezpieczenstwo ruchu drogowego, to
            jestes NAPRAWDE NAIWNY.
          • Gość: polish-clusterfuck IP: *.fbx.proxad.net 22.09.09, 18:17
            A pod sufitem wszystko OK? Szwajcaria ci sie w polskim, zasyfialym
            grajdole przysnila?
      • Gość: prawnik IP: *.246.221.87.dynamic.jazztel.es 22.09.09, 02:08
        to taki frazes który nie tak dawno nie zchodził z ust
        POpaprańców.Psucie prawa, haaa haha
        • Gość: ech IP: *.chello.pl 22.09.09, 07:42
          Chyba raczej naprawianie i to kilka dni wcześniej niż trzeba :) Psucie jedynie
          interesów lobby stacji badania technicznego
      • Gość: ipta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 07:09
        ale ubaw, a to od kiedy w Polsce było jakieś prawo już nie mówiąc o jego
        przestrzeganiu--zobacz co się dzieje z telewizją Publiczną.
        • Gość: aron IP: 94.254.143.* 22.09.09, 12:34
          jak sie chcialo prawa do pracy w UK i IRL to trzeba sie tez pogodzic
          ze sprowadzaniem samochodow
    • Gość: beno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:08
      Każdy głup* wie jak łatwo można załatwić w Polsce przegląd, nawet jadąc z samym
      dowodem, a gazeta Wyborcza nie wie? takie bzdury wypisujecie, Każdy grat,
      spalony, rozbity przejdzie przegląd!!! Jedyny warunek: Dowód Rejestracyjny musi
      być cały...
      W każdym cywilizowanym kraju, raz rozbity samochód ( szkoda całkowita ) nie może
      być ponownie zarejestrowany, a u nas, kupuję się papiery takiego grata, kradnie
      podobny, przebija się numery i pełen legal.
      Ile samochodów z Anglii służy tylko jako dawcy papierów, aby zalegalizować
      kradzione auto... o tym piszcie.. a nie że stacje będą miały mniej z łapówek
    • Gość: avf IP: *.e-wro.net.pl 21.09.09, 22:08
      Tak jak początkiem polskiego kapitalizmu były szczęki i targowiska,
      tak motoryzują Polskę Golfy III.
      I naprawdę nie ma w tym nic złego. Na polskiej prowincji to jedyny
      środek dojazdu do pracy, bo tam od lat nie ma już komunikacji
      publicznej. Po co urzędniczce zarabiającej 1500 zł miesięcznie i
      dojeżdżającej z wioski do powiatu nowy samochód? A w mieście nie
      jest dużo lepiej, za komuny układało się linie autobusowe relacji
      osiedle sypialna - fabryka. Dzisiaj fabryka w upadłości, biura gdzie
      pracują ludzie na peryferiach, a na osiedlach sypialniach mieszkają
      emeryci.
      Gdyby nie mobilność zwykłych ludzi, dla których Golf III był często
      pierwszym samochodem w rodzinie, w kraju byłoby dużo, dużo gorzej.
      Dzisiaj mam samochód, to mam pracę.
    • Gość: x IP: *.chello.pl 21.09.09, 22:12
      Kublik zmień płytę...
      • Gość: qpa IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 22:16
        Wystarczy przeczytać tytuł, żeby domyśleć się autorstwa :D
    • Gość: nocny kowboj IP: *.aster.pl 21.09.09, 22:17
      jakie drogi takie auta :)))
    • Gość: Koval IP: 94.254.192.* 21.09.09, 22:22
      Jak czytam takie zaklinanie rzeczywistości to od razu nasuwa mi się
      pewien pomysł. Należy skazać wszystkich mężczyzn za gwałty - bo
      narzędzie gwałtu mają.
      Biadolą właściciele stacji kontroli pojazdów, bo kasa im ucieka.
      Przecież doskonale wiadomo, że jak samochód miał ważne badania z
      innego kraju to oni tylko sprawdzili numery nadwozia i wzięli
      pieniążki. Cała kontrola. Dość fikcji. Czasami ta unia się na coś
      przydaje. Jeszcze czeka w kolejce odliczenie VATu od paliwa dla
      samochodów osobowych wykorzystywanych w działalności gospodarczej.
    • Gość: Dariusz Sawicki IP: *.171.198.151.static.crowley.pl 21.09.09, 22:23
      Od kilku lat czytam komentarze dziennikarzy, którzy z góry zakładają, że
      "...Polacy biją rekordy świata, sprowadzając około 1 mln gratów rocznie..."
      Nie rozumiem:
      1. skąd założenie, że samochody sprowadzane z zagranicy to graty a kupowane w
      Polce w stanie idealnym lub "igła" jak piszą niektórzy sprzedawcy.

      Co złego w tym, że
      "...można zarejestrować używane auto z importu, które przywieziono na lawecie,
      bo po wypadku nie mogło samo jeździć..."
      2. skąd wiadomo, że pojazd przywieziono na lawecie jest po wypadku? Kupując
      samochód za granicą często jest on wyrejestrowany, nie ma więc ważnego dowodu
      rejestracyjnego i nie można nim jechać - podobnie jak w Polsce. Dodatkowo
      osoby zajmujące się zawodowo handlem sprowadzają kilka samochodów jednym
      transportem przez co obniżają koszty więc potencjalny nabywca w sumie zapłaci
      mniej niż za transport pojedynczego samochodu.

      3. "...Na nasze drogi mogą trafić auta w fatalnym stanie technicznym.
      Urzędnicy nie mają obowiązku sprawdzać, czy samochód przyjechał na własnych
      kołach, czy na lawecie..."
      Samochód przewożony na lawecie nie musi być nie sprawny. Przykład: samochody
      nowe są dostarczane do salonów na lawetach. Czy to jest dowód na to, że są
      niesprawne?
      Ponadto, już za rok nasz polski diagnosta sprawdzi stan techniczny tego
      pojazdu. A może nawet wcześniej? W zależności do tego jak długo są ważne
      badania techniczne z zagranicy....

      4. "...Zmiana przepisów może też ułatwić życie złodziejom. Wystarczy
      zarejestrować auto skasowane w wypadku i wycięty z niego numer identyfikacyjny
      umieścić w takim samym modelu skradzionego samochodu. - Zmiana przepisów
      ułatwi oszustwa, które ograniczał wymóg kontroli technicznej przed rejestracją..."
      Przecież samochód zarejestrowany w kraju też może zostać przez złodzieja w ten
      sam sposób zrobiony. Od tego jest Policja i diagności by to sprawdzali. Jakie
      to ma znaczenie czy zostanie to zrobione po przyjechaniu samochodu z zagranicy
      czy za max 1 rok?

      PODSUMOWANIE:
      1. Osoby piszące takie artykuły powinny być bardziej bezstronne i nie oceniać
      za ogólnie sytuacji, gdyż z zagranicy przywozi się też niemal nowe samochody a
      używany to nie znaczy skasowany i zabrany ze złomu tylko kupiony od kogoś kto
      tak jak w Polsce nim jeździł.
      To nie są GRATY!!!
      2. Transport na lawecie nie oznacza, że samochód jest niesprawny przykładem
      nowe auta dostarczane dealerom.
      3. Na pewno dużo rola w ograniczaniu nieprawidłowościach spoczywa na służbach
      - diagności, policja.... To oni na bieżąco kontrolują stan pojazdów i oni
      powinni wyłapywać GRATY obojętnie czy zarejestrowany w Polsce czy sprowadzony
      z zagranicy.

      pozdrawiam

      www.rejestracja-samochodu.pl
    • Gość: 5021 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:25
      "chociaż Polacy biją rekordy świata, sprowadzając około 1 mln gratów rocznie"

      Brzydzisz się zapewne tym milionem nieudaczników, którzy teraz nimi jeżdżą,
      prawda Panie Redaktorze?
      • Gość: japko IP: *.pai.net.pl 21.09.09, 22:37
        Pan redaktor tylko trochę ubarwił - 2/3 sprowadzanych aut to graty, 1/3 jest ok. Bo jeśli 2/3 stanowią auta 7-15 lat, często po "lekkich" dachowaniach, to nie może być inaczej.

        UE robi z nas śmietnisko, a my się cieszymy jak durnie. Pomyślcie o tych autach, za które Mjemcy wzięli dopłaty, które zamiast zezłomować opychają za Odrę. Jak kogoś nie stać na w miarę przyzwoity samochód, to niech jeździ rowerem, względnie motorowerem, a nie ględzi o komunie, niskich zarobkach i dupie maryni. Ale oczywiście każdy "musi" mieć samochód żeby dojechać 5 km do pracy. To że te g.wna kopcą jak zajechane Ikarusy nikogo nie martwi.
        • Gość: bashy IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 21.09.09, 22:54
          Gość portalu: japko napisał(a):

          > Pan redaktor tylko trochę ubarwił - 2/3 sprowadzanych aut to graty, 1/3 jest ok
          > . Bo jeśli 2/3 stanowią auta 7-15 lat, często po "lekkich" dachowaniach, to nie
          > może być inaczej.
          >
          > UE robi z nas śmietnisko, a my się cieszymy jak durnie. Pomyślcie o tych autach
          > , za które Mjemcy wzięli dopłaty, które zamiast zezłomować opychają za Odrę. Ja
          > k kogoś nie stać na w miarę przyzwoity samochód, to niech jeździ rowerem, wzglę
          > dnie motorowerem, a nie ględzi o komunie, niskich zarobkach i dupie maryni.

          To se jeździj motorowerem do roboty codziennie jak żeś taki mundrol.

          Ale
          > oczywiście każdy "musi" mieć samochód żeby dojechać 5 km do pracy. To że te g.
          > wna kopcą jak zajechane Ikarusy nikogo nie martwi.

          Dizle jo ale benzyniaki niekoniecznie, tej.
        • 21.09.09, 23:42
          To nie wina UE, że ludzie wolą kupić kilkuletnie Volvo, niż nową Pandę.
          Człowiek wsiada do Volvo, wsiada do Pandy i podejmuje decyzję. Myślę, że ktoś,
          kto wydaje swoje pieniądze, najlepiej wie na co je przeznaczyć.

          --
          A poza tym sądzę, że Piotr Semka to oszołom.
        • 22.09.09, 06:11
          Tylko totalny laik motoryzacyjny powie, że samochód jest
          zły/niebezpieczny/przestarzały/nieekologiczny z samej racji wieku.
          Wystarczuy wpisać sobie w google 1999 i nzwę modelu, Golf, Passat,
          Vectra, Octavia, E-klasa czy inny Avensis żeby zobaczyć jakie
          archaiczne to samochody. Z rynku niemieckiego mają ABS, cztery -
          poduszek, często spełniają aktualną normę emisji spalin. Takich
          samochodóe pełno jest na drogach całej Europy (średni wiek 10 lat, w
          Poslce średni 12, jak w Szwecji, Finlandii, mniej niż w ultrabogatej
          Norwegii) i nikt nie ma z tym problemu poza "frakcją qblika" :D



          --
          "Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

          Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
          I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego
        • Gość: dd IP: 195.158.247.* 23.09.09, 14:12
          dokładnie tak jest jak piszesz. nikt nie będzie chodził na piechotę albo jeździł
          rowerem 5 km bo ty jaśnie panie masz taki kaprys. Jest jedna droga aby samochody
          były nowsze - polacy muszą się wzbogacić. To proste tak drut i jedynie takie
          matoły jak ty i kubik tego nie rozumieją. Masz mentalność czerwonego niestety.
    • 21.09.09, 22:32
      Kolejny bezsensowny artykuł w ciągu miesiąca o dokładnie tym samym, podany w formie taniej sensacji. Czy da się prowadzić bardziej bezczelny lobbing? Czy ktokolwiek ma jeszcze jakieś wątpliwości co do intencji autora?
    • 21.09.09, 22:34
      Kublik, nudziarzu, znajdź sobie wreszcie jakąś uczciwą robotę i przestań p***dolić.
    • Gość: importer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:42
      Co za pierdoły pisze ten Kublik.Byłem na stacji niemieckiej z
      samochodem Audi TT 3,2 2 letnim z 30 000km na liczniku.Auto pachnące
      jak nowe,żadnej ryski plamki i drzałem czy Niemiec mi go
      przepusci.Nie wiem po jaki grzyb mialem jeszcze raz robic to w
      Polsce a musiałem ,bo takie sa przepisy.
      Czyżby dla Kublika kazdy Polak to złodziej i oszust.
    • Gość: marcus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:46
      Mam 2 samochody z Niemiec (5 letnią Astrę i już 10 letnią Fiestę) i
      muszę powiedzieć że główną przyczyną zakupu (Fiesty jeszcze przed
      Unią) była uczciwość Niemców (kupowałem od osób prywatnych).
      Próbowałem kupić w Polsce ale niestety nie znam się tak na
      samochodach aby nie dać się nabrać oszustom w naszym pięknym kraju
      (bo co drugi samochód to wrak powypadkowy sprzedany przez
      ubezpieczyciela na części a potem wyklepany w domowym garażu). W
      Niemczech wszystkie książki są prowadzone na bieżąco i wiadomo co
      się kupuje. Co do przeglądów technicznych to... nie żartujmy sobie -
      w Niemczech są normy u nas przegląd to formalność.
      • 21.09.09, 23:01
        Jest jeszcze jedna sprawa o której się nie mówi.
        Tylko w Polsce i Austrii do dowodów rejestracyjnych wpisywany jest rok produkcji. W pozostałych nie. Jest wpisywana data pierwszej rejestracji. A przy rejestracji w Polsce potrzeba podać rok produkcji.
        I kiszka. I tak trzeba podjechać do SKP po zaświadczenie :))

        --------------------------
        tłumaczenia w Zachodniopomorskiem
    • Gość: Kalasznikow IP: *.star.net.pl 21.09.09, 23:10
      Jakis totalny tyletant pisal ten artykul. Kto jezdzi na stacje przegladow w Polsce to wie ze taki przeglad to tylko fikcja. najwyzzszy czas by przygladnac sie polskim stacjom diagnostycznym i wydajacym im zezwolenia urzedom. I nawet jesli zrobia to Miemcy nie mam nic przeciwko temu. Trzeba skonczyc z ta mafia
      • Gość: Zaloguj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 23:20
        a ja mieszkalem dlugo w niemczech - i faktycznie te polskie kontrole
        to parodia. raz mnie facet puscil z prawie urwana rura wydechowa, i
        to z przodu pod silnikeim.a ostatnim razem nie sprawdzal spalin.
        mnie prywatnie to ucieszylo, ale juz jednak bym wolal zeby jednak
        kazdemu sprwadzal spaliny, nawet gdyby to oznaczalo dla mnie
        osobiscie dodatkowe koszty. potem chodze po miescie i nie ma czym
        oddychac.

        aha, ktos wyzej pisal, ze kazdy samochod w niemczech ma po wypadku
        adnotacje w papierach - to mit, nic takiego nie ma.
    • Gość: Luk IP: *.chwarzno.pl 21.09.09, 23:14
      Jeżeli jest ktoś zainteresowany transportem samochodów to bardzo proszę o
      kontakt: 601 174 657
    • Gość: wojciech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.09, 23:25
      nie warto nawet tego czytać...
    • Gość: selekta IP: *.b-ras2.blp.dublin.eircom.net 21.09.09, 23:36
      Ręka rękę myje – Wyborcza dostaje kupę szmalu za całostronicowe reklamy od
      producentów samochodów, dlatego nie wydrukuje rzetelnego materiału.
      Odkąd pamiętam Gazeta stara się urabiać opinię społeczną przeciw importowi
      prywatnemu.

      Nie napiszą "będzie można sprowadzić tanio samochód", tylko robią z tego aferę
      a prywatnych importerów pokazują jako podejrzany element.

      Dawniej pisali o tym, jak to właściciele samochodów "okradają fiskusa" nie
      płacąc akcyzy, która była nielegalna w świetle prawa UE. Było oczywiste, że to
      płacący akcyzę są okradani.
      • 21.09.09, 23:45
        No i jeszcze nie zauważyliście jednej głupoty wyborczej.Milion aut rocznie,5,5
        roku od wejścia do unii to daje 5,5 mln aut.Plus ok 1,5 nowych minus 1 mln
        zezłomowanych.To jakieś 6 mln samochodów zarejestrowanych na czysto.To dlaczego
        w ciągu tych 5 lat przybyło na drogach raptem 2,5 mln aut?Może jednak nie
        wszystkie jeżdżą po drogach?może część z nic(ta większa) to dawcy części?Ale
        kogo to obchodzi?Grunt to napisać artykuł sponsorowany.Jutro Wielgo napisze
        dlaczego 8 tys za metr mieszkania to za mało i tak ten szmatławiec sięga dna.
        • 22.09.09, 06:16
          Dodajmy, że "przy okazji" tego "rekordowego importu gratów" znacząco
          spadły ceny części zamiennych (nowych i używanych), cały czas spada
          liczba kradzieży samochodów, a naprawdę stare, zużyte samochody są
          po prostu złomowane, a nie jak kiedyś reanimowane w nieskończoność z
          powodu stosunkowo wysokiej wartości (która wynikała z restrykcji
          importowych). O spadającej licbzie wypadków i ofiar już wpsominałem.
          POdsumowując - jest lepiej i stale się poprawia, ale lobbysta musi
          napisać coś przeciwnego, wszak za to mu płacą.

          --
          "Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

          Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
          I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego
          • Gość: jmb2 IP: *.7-4.cable.virginmedia.com 22.09.09, 19:13
            Ponadto pry okazji sprowadzania używanych aut do Polski ...
            - sporą ilość Polaków ma możliwość ćwiczyć praktycznie niezwykle
            istotne umiejętności techniczne i zdobywać kwalifikacje ...
            mechaników, elektromechaników, lakierników oraz innych specjalistów
            branży samochodowej.

            W tej konkurencji na tle całej UE nie mamy sobie równych.

            Mechanik angielski zwykle wymienia całe podzespoły (bo na naprawie
            albo się nie zna albo nie chce mu się w jakieś tam naprawianie
            bawić) oraz kasuje sporą kasę. Zaczyna się też pojawiać w UK coraz
            więcej warsztatów samochodowych prowadzonych już przez samych
            Polaków więc konkurencja w UK rośnie z korzyścią dla właścicieli
            samochodów. Mamy już w UK swoje sklepy, swoje piekarnie, swoje
            warsztaty oraz swoich złodziei (chociaż cieszy to, że naszych
            złodziei angielska policja wyłapuje szybciej niż polska policja) i
            tak myślę, że powoli skolonizujemy pokojowo cała wyspę. I będzie to
            pierwsza "kolonia", która przynosi Polsce wiele korzyści oraz niezłe
            pieniądze.
            A mówiło się, że to nieudacznicy wyjechali z Polski

            Ponadto złomowany samochód dają pracę i zyski polskim firmom
            utylizującym i odzyskującym (rycycling) oraz hutom.


            Tylko ubocznym skutkiem masowych zakupów przez Polaków
            samochodów "gratów" w Niemczech jest to, że dzieki temu dbamy też o
            to, by po niemieckich drogach jeżdziły tylko samochody najnowsze
            oraz przy okazji wspieramy niemieckie PKB. Ale coś za coś! Uczymy
            się też przecież od lepszych oraz uczymy się jezyków obcych.
      • 21.09.09, 23:47
        To Kublik ma takiego hopla na punkcie rzekomych gratów, a do tego nie sili się
        nawet na obiektywizm.
        Są jeszcze normalni w Agorze np. Jacek Balkan.

        --
        A poza tym sądzę, że Piotr Semka to oszołom.
    • Gość: z IP: 217.98.20.* 22.09.09, 00:03
      Jeśli samochód ma ważny przegląd zrobiony w Niemczech, to z
      zamkniętymi oczyma można do niego wsiadać i jechać - w
      przeciwieństwie do tego, który ma zrobiony przegląd w Polsce. Sam
      osobiście ściągnąłem 2 blaszaki z Niemiec - w nienagannym stanie.
      Nawet jak by mnie było stać na samochód z salonu, to bym go nie
      kupił - bo po co wywalać kupę pieniędzy na coś, co można mieć dużo
      taniej? A jedna "zabawka" ma piękną skórzaną tapicerkę, luksusowe
      wyposażenie i potężny motor - a mimo to sunie ciuchutko niczym
      zjawa ;) Tak, panie Kublik - nawet za 100 sponsorowanych artykułów
      nie dostanie pan od sponsora podobnego cacka, machnij pan ręką i
      jedź do Niemiec (póki jeszcze się kalkuluje) <lol>
      • Gość: gosc IP: *.itt.com 22.09.09, 00:21
        problem polega na tym ze w Polsce jest bardzo duzo starych aut z
        importu, ponad 10 letnich.Te sammochody w Niemczech czesto nie
        przechodza inspekcji lub musza by naprawiane zeby mogly przejsc
        takowa,natomiast w Polsce inspekcja techniczna przepuszcza
        niesprawne auta do ruchu.W Polsce powinien by wprowadzony zakaz na
        import aut starszych niz piec lat
        • 22.09.09, 06:23
          Bzdury piszesz kolego. Po pierwsze - zakazu być nie może, jedna z
          licznych korzyści bycia w UE. Po drugie - takie zakazy już w
          przeszłości obowiązywały. Nie można było sprowadzać aut ponad 10-
          letnich, a w praktyce wysokie opłaty celne w ogóle utrudniały
          import. W efekcie saochody w Polsce były drogie i bardziej
          przstarzałe niż obecnie, a że były drogie, to mechanicy i blacharze
          reanimowali nawet dwudziestoparoletnie samochody, bo wciąż miały
          wartość. Takie podejście jak twoje porowadzi do skutków dokładnie
          odwrotnych niż zakładane. Co zresztą typowe dla interencjonizmu
          państwowego. Na koniec dodam, że w jednym z najbogatszych państ
          świata, tj. Norwegii, przeciętny samochód jest jeszcze o dwa lata
          starszy niż w Polsce. To skutek tamtejszych zaporowych podatków. W
          efekcie Norwedzy jeżdżą w porównaniu np. z Niemcami (średni wiek 8
          lat) starym dziadostwem, za które w dodatku płacą nawet dwa razy
          więcej. Tak się kończy interwencjonizm na rynku moto.

          --
          "Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

          Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
          I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego
          • Gość: asa IP: 217.98.20.* 22.09.09, 09:38
            Dobrze utrzymany 10-letni "japończyk" z Niemiec jest w dużo lepszym
            stanie niż dwuletni fiat czy ford jeżdżący po polskich drogach. O
            wyposażeniu nawet nie warto wspominać, bo w Polsce oferuje się
            prawie "gołe" wersje tego, co jeżdzi u naszych zachodnich sąsiadów.
    • Gość: anglik IP: *.multimo.pl 22.09.09, 00:08
      temat za trudny do ruszenia, bo żadne przepisy o tym jasno nie mówią...
      przywieź auto z kimś kto się na tym zna
      • Gość: gosc IP: *.itt.com 22.09.09, 00:49
        no wlasnie anglik ma w ofercie np Lincolna z 95 roku;samochod nie
        tylko ze stary ale naprawa w Polsce niemozliwa bo nie ma czesci,
        pare innych aut rowniez powyzej 10 lat,(Jaguar -to antyk)Przeciez
        jest zupelnie naturalne ze czesci z importu sa drogie(czy Polska
        produkuje czesci do wszystkich marek europejskich na polskich
        drogach?), i jezeli nie wymienia sie pewnych czesci a je reperuje to
        zagrozenie na drogach jest bardzo duze.Np tarcze hamulcowe musza byc
        wymieniane jezeli maja grubosc ponizej normy.Jezeli sa one
        regenerowane juz przez pierwszego wlasciscela to prawdopodobnie beda
        musialy byc wymienione gdy samochod ma ponad 10 lat.Czesto
        plastikowe lampy np Mercedesa maja wodne zacieki od srodka,to obniza
        oswietlenie o okolo 30%Takie auta nie powinny byc dopuszczona do
        ruchu a jedna lampa kosztuje od 200 do 300 euro.Co z pomiarem ilosci
        spalin lub szczelnosci silnika na wyciek oleju lub plynu
        hamulcowego, zanieczyszczanie drog
    • Gość: wrażliwy IP: *.magma-net.pl 22.09.09, 02:00
      A w tym wszystkim oczywiście nie zapominajmy o biednych producentach coraz
      bardziej jednorazowych samochodów. Wkrótce wbiją zęby w ścianę, względnie padną
      z głodu i to będzie _nasza_ wina.
      Bo nie jesteśmy frajerami, tylko kupujemy z zachodu samochody za 1/3 ich wartości.
    • Gość: T IP: *.acn.waw.pl 22.09.09, 03:21
      Mam samochód z USA i mi się czepiają koloru kierunkowskazów.
    • Gość: Pirx IP: *.b-ras2.chf.cork.eircom.net 22.09.09, 03:44
      Panie Kublik how long jeszcze ?? Kochana gazeto czy warto za kilka srebrników
      taką linię obierać ?? Czy istnieją dziennikarze bezstronni i gazety niezależne ??
    • 22.09.09, 05:50
      • Gość: gosc IP: *.socal.res.rr.com 22.09.09, 06:54
        swoboda: wlasnie o to chodzi ze jezlei masz znajomego ,czytaj
        skorumpowanego diagnostyka to wiele samochodow przechodzi , znajac
        te mentalnosc polska wlasnie powinien byc zakaz importu samochodow
        ponad 10 letnich , nie tylko dlatego ale rowniez ze wzgledu na ceny
        czesci o ktorych wczesniej pisalem.Poza tym w USA np w Klaiforni nie
        ma zadnego obowiazkowego przegladu technicznego ale jest za to
        swiadomosc i dyscyplina obywateli, polega to na tym ze samchody maj
        czujniki ktore wskazuja czy masz zrobic przeglad , poza tym
        warsztaty samochodowe przysylaja ci zawiadomienia kiedy musiz zrobic
        przeglad i czego.Ludzie ida na przeglad jezeli cos sie dzieje i
        wowczas smochod jest badany calkowicie. Jezeli samochod zostanie
        dopuszczony do ruchu z wada i spowoduje wypadek a sledztwo wykaze ze
        mechanik zawinil to ty nie pytaj juz co mu moze grozic,w ielu
        przypadkach nie wyjdzie z wiezienia do konca zycia.
        Nie rozumiem twego twierdzenia ze nie rozumiem mechanizmow rynku.NIe
        lubie twojego patronizowania. To mnie oswiec medrcu z tych
        mechanizmow.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.