Re: nie uwzlegniasz prawdziwych wyliczen
Autor:
Gość: Lysy
IP: *.tktelekom.pl
24.09.09, 13:18
> Tyle, ze wiek emerytalny kobiet to nie 65 a 60 lat.
już są plany podniesienia. Mężczyznom tez.
> Dodatkowo sredni wiek przejscia na emeryture w Polsce w 2006 roku
> wynosil 58 lat (srednia kobiet i mezczyzn).
srednia musi sie zmienic (podniesc). sponsorujemy emeryture ludziom, ktorzy
mogliby pracowac.
> > 100 kzl, to kwota od 300 zl/mc. W rzeczywistosci na ZUS-51 placi
> sie wiecej.
> > Obecnie minimum 520,90 (bez chorobowego).
>
> 520 x 12 x 35 (zalozenie, ze kobieta przejdzie na emeryture w 60 roku
> zycia). Mamy 218 tys. zlotych.
> Bedzie pobierala swiadczenia przez 22 lata - miesiecznie wyjdzie jej 827 zl.
> Srednia emerytura wyplacana przez ZUS w 2009 roku wynosila 1550zl...
To jest srednia tylko dla kobiet? I to tych, ktore zaczely prace w wieku 25 lat?
Czy wszystkich?
Bo wiekszosc ludzi jednak nie konczy studiow i do pracy idzie znacznie szybciej.
W przypadku mezczyzny, ktory zaczal prace w wieku 18 lat do emerytury jest 47
lat. Ty bierzesz srednia (przypuszczalnie dla wszystkich) i porownujesz ja z
mniejszosciowym i niekorzystnym przypadkiem: kobieta, pracujaca tylko 35 lat.
a ile bedzie wynosic srednia emerytura w 2030? I ile bedziemy do tego doplacac z
innych podatkow?
>
> poza tym wyliczenie zakladalo brak
> > zysku przez te 30 lat. No i pracę tylko 30 lat. Ja zacząłem
> pracować w wieku 24
> > lat (po studiach), do 65 to jest 41 lat.
>
> Ale nie zakladasz rowniez straty przez 30 lat wartosci pieniadza
strate wartosci pieniadza zakladam, bo nie trzeba sie specjalnie wysilac zeby
uzyskac stope zwrotu min. na poziomie inflacji.
Doswiadczenie ostatnich 20 lat pokazuje, ze zysk na poziomie 5% powyżej inflacje
nie jest niczym szczegolnym. Przy takim zalozeniu "Twoja" kobieta uzbiera prze
30 lat ponad 434 tys. co daje > 1.5 tys przez 23 lata (zakladajac, ze tylko
"wyciaga" nie inwestujac przez ten czas!).
Dla mezczyzny, ktory pracuje 18-65 (47 lat) to daje juz prawie 1.2 mln.
Nie uwgledniamy tez pieniedzy, ktore sa doplacane do ZUS z innych podatkow. Te
pieniadze tez sa nam zabierane. I te kwoty wg roznych prognoz beda rosly i to w
dramatycznym tempie.
I wreszcie nie uwgledniamy tego ile pieniedzy jest nam zabierane na inne rownie
znakomicie dzialajace "zusy" czyli administracje panstwowa itp. Te pieniadze tez
moglbym przeznaczyc np na emeryture.
>oraz tego ze skladka 10 lat nie wynosila 520 zl a 300.
A ile bedzie wynosila skladka za 10 lat? Zaloze sie, ze kierunek zmiany jest
tylko w jedna strone: w gore :(
Ja nie mam nic przeciwko ubezpieczaniu sie w ZUS, ale pod dwoma warunkami: 1)
dobrowolnie, bo nie chce zeby ktokolwiek decydowal o tym jak utrzymam sie na
emeryturze poza mna, 2) bez jakiegokolwiek doplacania do ZUS, bo co mi z tego,
ze nie bede placil skladki jak mi te pieniadze zabiora w inny sposob.