Z moich starych znajomych ze studiow, z ktorymi utrzymuje kontakty, to: jedna
osoba wyjechala za granice, 5 osob/malzenstw mieszka we "wlasnym" wymarzonym "M"
kupionym w latach 2007-2008 na kreche, 4 osoby/malzenstwa mieszkaja w lokalach
po rodzicach/dziadkach i tylko 2 osoby/malzenstwa, miedzy innymi ja, sa
nieudacznikami wynajmujacymi mieszkanie. NIe wiem jak zapatruje sie w przyszlosc
ta druga parka, ale ja poki co chce nadal wynajmowac. Ciesze sie, ze nie dalem
sie nakrecic na kredyt, zaluje, ze nie miam mieszkania po dziadkach, wynajem
obecnie jest idealnym kompromisem. Biorac pod uwage ceny za metr, jakie placili
znajomi, oraz moj czynsz za wynajem, to juz jestem sporo na +
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.