Chyba ja ci musze wytlumaczyc
po pierwsze polskie stawki podatku od nieruchomosci sa dosc wysokie w stosunku
do dochodow wlascicieli. Ich podniesienie spowoduje tylko, ze wieksza czesc
wlascicieli, szczegolnie tych starych domkow w mniejszych miastach nie bedzie
stac na jego zaplacenie. Czytaj wplywy gmnin i miast z tego tytulu spadna.
Mozna podniesc stawki podatku w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach, szczegolnie
od domow o wysokiej wartosci rynkowej. Ale mysle, ze lepszy bylby podatek od
drugiego miejsca zamieszkania, bo spora czsc super bogatych ma juz drugi
paszport i miejsce zamieszkania poza Polska korzystajac z duzo nizszych stawek
podatku dochodowego. W Szwajcarii cudzoziemcy "negocjuja" wysokosc podatku
dochodowego w sporej czesci kantonow, ulgi daja tez Belgowie.
Podatek od drugiego miejsca zamieszkania placa Niemcy, nie dotyczy tylko
studentow lub osob wydelegowanych czasowo do pracy poza stalym miejscem
zamieszkania.
po drugie: smiem twiedzic, ze 85 procent mieszakan (poza lokatorami ze starymi
przydzialami)wynajmowanych bez umowy cywilno-prawnej i jej rejestracji, i co
dalej idzie nie ma zadnych wplywow podatkowych z tego tytulu.
W resultacie mamy dziki rynek wynajmu: lokatorzy nie wiedza, kiedy wlascicielowi
przyjdzie do glowy ich wyrzcic, z koleji wynajmujacy, szczegolnie studentom,
maja problem dochodzenia swoich strat w przypadku dewastacji mieszkania. Duzo
mieszakan stoi pustych, bo np. wnuczka, dla ktorej mieszkanie jest przeznaczone
ma dopiero 16 lat.
sadze, ze w Ministerstwie Finansu dokonano szacunkow i wyszlo, ze lepiej mniej
sciagac od pana X, zeby pan Y i Z zdecydowal sie na legalizacje swoich dochodow
z wynajmu.