Tusk robi wszystko, żeby nie robić reform, bo te nie są "popularne"
a idą wybory. Prezydenckie, potem, ponoć wiosną 2011 parlamentarne.
Dlatego też "kupuje" PSL i składki KRUS rosną tak, żeby Tusk mógł
powiedzieć "zmieniamy". A, pożal się Boże, reforma jest żadna. PSL
nam daje do zrozumienia, że skłądki muszą być niskie, bo rolnicy
dostają marne pieniądze za swoje produkty. Kasę zgarniają markety i
pośrednicy. Ale na nich "intelektualna siła rządu" jest po prostu
żadna. Nie mogą sobie z tym poradzić. A to takie proste - grupy
producenckie i "polskie sklepy" tychże producentów. No ale koledzy
też muszą zarobić (vide Bakoma...).
Pozostałych reform też nie ma. Nie obcięto wydatków "urzędniczych" w
ZUS, rządzie (po co tyle samochodów - każdy palant może sobie wziąć
i pojechać do Wólki - tylko po co). Skoro rząd wybrali obywatele to
po co ten rząd sie przed nimi chroni - patrz wysokie wydatki BOR.
Wystarczy te dwa punkty porównać z Wielką Brytanią - mniej
samochodów, mniejsze przywileje do ochrony.
Nie ma reformy emerytalnej - patrz wcześniejsze emerytury.
Ponoć naszą poprzednią ferormę robiliśmy na wzór Chile. Ale coś mi
sie wydaje, że skończymy jak Argentyna...
Tuskowi ministrowie bronią za to pedofila. Ot durny naród wybrał
sobie władzę...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.