Mieszkają za wysokimi murami, oglądają świat zza szyb limuzyny lub pleców ochroniarza. Choć jest ich coraz więcej i są coraz bogatsi, bardzo się starają, byś o tym nie wiedział
> Sporo bogatych ludzi w USA i w Kanadzie dotuje rozne uczelnie
> wyzsze, uniwersytety... Niestety, nie w Polsce. Polscy "nowobogaccy"
> sa wciaz na etapie wzmozonej konsumpcji i przejadania
> zgromadzonego majatku!
Masz 100% racji. W USA dla tych którym sie poszczęściło finansowo istnieje silny nakaz społeczny "give back to the community" czyli niejako zwrotu (części) fortuny na rzecz społeczeństwa/społeczności w której żyją. Potrawili zrobić fortuny dzieki własnej inteligencji/sprytowi ale także dzieki warunkom w których żyli (szkoły, uniwersytety, biblioteki, bezpieczeństwo, itp). Dzisiaj czują się w obowiązku zrobienia swojego wkładu ("contribution") w świat/społeczność wokół nich. Dlatego istnieje fundacja Bill Gates'a i wiele wiele innych mniejszych.
W Polsce widzę embrionalne przypadki tego myślenia, a na pewno nie ma to żadnej uwagi mediów. Media wolą pokazywać ultra-konsumpcję najbogatrzych i w ten sposób wywoływać zazdrość u tych, których na to nie stać.
PS.: Ciekawe że w USA nikt nie widzi państwa w roli redystrybutora fortun. To nie rola państwa. Państwo jest od innych spraw. W Polsce pokutuje komunistyczne/socjalistyczne myślenie, że poprzez podatki z jednej strony i dotacje/świadczenia z drugiej, zadaniem państwa jest redystrubucja dochodu narodowego (wszystkich dóbr i usług wytworzonych w kraju). Może dlatego wielu się oburza na bogactwo bogatych i najchętniej dałoby im wszystkim "super-domiar", czyli maga podatek.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.