Mieszkają za wysokimi murami, oglądają świat zza szyb limuzyny lub pleców ochroniarza. Choć jest ich coraz więcej i są coraz bogatsi, bardzo się starają, byś o tym nie wiedział
Niby dlaczego ktoś, kto pracował przez całe życie na to co ma, ma to oddawać
innym którzy nic nie potrafią? Nakazy były w poprzedniej epoce która skończyła
się kompletną ruiną. Rozumiem inwestycje w edukacje jako inwestycje w przyszłych
pracowników ew. inwestycje lokalne i to bardzo lokalne ale reszta? Poza tym
rozdawnictwo jest najgorszą formą redystrybucji dóbr jaka może być.
W Polsce ci którzy się dorobili poprzez pracę, społeczeństwu nie zawdzięczają
niczego. Chyba że zawdzięczają im wszechobecne złodziejstwo, zawiść, kłody za
każdym krokiem, policję która nie potrafi upilnować samej siebie, lekarzy czy
siędziów którzy mają wszystko w d, bezkarne i durne media i szkolnictwo które
kształci debili.
Łatwo jest takie socjalistyczne i filantropiczne farmazony prawić jak się
oczekuje na datki - gorzej jak trzeba na te datki zarobić - trochę się wtedy
zmienia punkt widzenia. Działanie dużej części 'zachodnich' filantropów nie jest
powodowane ich oswieceniem tylko interesem jak reklama czy podatki. Nie mówiąc,
że im było zdecydowanie łatwiej się czegoś dorobić przez ostatnie 100 lat.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.