Mieszkają za wysokimi murami, oglądają świat zza szyb limuzyny lub pleców ochroniarza. Choć jest ich coraz więcej i są coraz bogatsi, bardzo się starają, byś o tym nie wiedział
> W Polsce ci którzy się dorobili poprzez pracę, społeczeństwu nie zawdzięczają
> niczego. Chyba że zawdzięczają im wszechobecne złodziejstwo, zawiść, kłody za
> każdym krokiem, policję która nie potrafi upilnować samej siebie, lekarzy czy
> siędziów którzy mają wszystko w d, bezkarne i durne media i szkolnictwo które
> kształci debili.
>
> Łatwo jest takie socjalistyczne i filantropiczne farmazony prawić jak się
> oczekuje na datki - gorzej jak trzeba na te datki zarobić - trochę się wtedy
> zmienia punkt widzenia. Działanie dużej części 'zachodnich' filantropów nie jes
> t
> powodowane ich oswieceniem tylko interesem jak reklama czy podatki. Nie mówiąc,
> że im było zdecydowanie łatwiej się czegoś dorobić przez ostatnie 100 lat.
Zdaję sobie sprawę, że prezentujesz dość popularny w Polsce punkt widzenia. Wiem że Polska jest społeczństwem na dorobku. Wiem że wszyscy gonią za kasą, sukcesem i sławą. W pewnym momencie część się zatrzyma i się zapyta na co to wszystko. Jeszcze jeden samochód/dom/jacht? Aby pokazać innym że sie jest lepszym? Być może.
Społczeństwa Europy Zachodniej i USA nigdy nie zostały skarzone komunizmem, ale mimo to istnieja bardzo silne tendencja/zasady spoleczne dzielenia się z tymi którym sie nie poszczęścilo. Nie ma to nic wspolnego z komunizmem, rozdawnictwem ani z "socjalistycznymi farmazonami".
Może potrzeba jednej generacji abyśmy odzeszli od egoizmu i egocentryzmu i zaczęli widzieć w innym człowieka/osobe a nie wyłącznie konkurenta/przeciwnika.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.