Komentarze do artykułu
Bogacz po polsku. Co mają i czemu się ukrywają?
Mieszkają za wysokimi murami, oglądają świat zza szyb limuzyny lub pleców ochroniarza. Choć jest ich coraz więcej i są coraz bogatsi, bardzo się starają, byś o tym nie wiedział
> piekarz ten twierdził, że dawał chleb kilkunastu instytucjom pomagającym ubogim
> ,
> ale tylko kilka to potwierdziło, reszta żadnego chleba na oczy nie widziała...
>
> a chodziło o to, że piekarnia sobie działała, chleb piekła, a dziennie drukowan
> o
> po kilka paragonów ze sprzedaży, oficjalna dzienna sprzedaż wychodziła na
> kilkadziesiąt złotych, więc oczywiste, że się skarbówka przyczepiła, bo ta kasa
> to nawet na wynagrodzenie dla kierowcy nie starczała, a wtedy właściciel się
> tłumaczył, że tyle faktycznie sprzedaje a cały pozostały chleb mu zostawał i go
> rozdawał ubogim, zrobili dochodzenie i wyszło co wyszło, że sprzedawał na lewo
> większość, troszkę tez dawał ubogim, zapewne faktycznie to co mu zostawało po
> dniu... kara duża, splajtować musiał, choć samego VAT od darowizny było tyle, ż
> e
> by pewnie z portfela wyciągną i wszystko zapłacił o reki... media sobie tylko
> ten darowany chleb wybrała do swoich relacji...
Dziekuje za szczegóły historii z chlebem. Nie znałem ich. Mimo to chyba nikt dzisiaj nie będzie się upierał, aby opodatkowywać datki na cele charytatywne.