Komentarze do artykułu
Czy rząd zmieści się w 55 proc. progu długu publicznego?
Jeśli nie będzie gwałtownego załamania złotego, kolejnego załamania w gospodarce światowej, to rząd nawet bez zmian ustaw jest w stanie się przeczołgać pod 55-proc. progiem długu publicznego - mówi Andrzej Bratkowski, były wiceprezes NBP
Duzo niebezpiecznych nonsensow i jedna prawda:
Cytat: Poczekajmy ze dwa lata po kryzysie i sprawdźmy, jaka jest
sytuacja krajów, które miały euro, a jaka tych, które miały sztywny
kurs, a jak tam gdzie był on płynny.
A zobaczymy nastepujaca rzecz. Kraje euro z powodu bardzo niskiej
dynamiki gospodarczej (normalnie, nie w czasie kryzysu a stopy sa
wlasnie dopasowane do ich poziomu.. 1% dynamiki w Niemczech i
Francji) maja bardzo niskie stopy procentowe i dlatego kredyty sa
bardzo tanie.
A wiec na Slowacji nastapi duzy doplyw taniego kapiatalu. Gospodarka
wystrzeli. Na 8% a moze i lepiej.
Tak dynamicznie rozwijaca sie gospodarka wywoluje wysoka presje
inflacyjna. Ta presja inflacyjna jest rownowazona przez odpowiednio
wysokie stopy procentowe. Kiedy stopy procentowe sa zbyt niskie,
nastepuje eksplozja inflacji. Inflacja powoduje, ze ceny rosna
szybko, ceny towaru w porownaniu do sasiednich krajow rosna rownie
szybko i towar staje sie zbyt drogi. Nie mozna go sprzedac. Firmy
bankrutuja, gospodarka zalamuje sie i zwalnia i zwalnia do poziomu
krajow wolno rozwiajacych sie. Presja inflacyjna spada bo gospodarka
padla i inflacja spada, wszystko stoi.
Tzn. sie wprowadzenie euro oznacza zakonczenie procesu doganiania
krajow zamoznych, oznacza zaklepanie biedy na zawsze i to na
znacznie nizszym poziomie.
Dokladnie ten scenariusz wlasnie zostal rozegrany w krajach
baltyckich. Wprowadzili technicznie euro (currency board: staly
kurs, stopy euro) i przezyli szub prawie 10% dynamiki gospodarczej
przy inflacji 3.5%. A potem inflacja skoczyla powyzej 15% i
przyzywaja zalamanie gospodarcze okolo 17-18%. Wszystko stanelo. ale
inflacja znika. Na to nalozyl sie kryzys.
Dokladnie taki sam scenariusz rozegra sie na Slowacji. A wiec szbyki
super rok, moze 1.5 a potem rok rosniecia inflacji a potem zalamanie
gospodarcze. To jest pewne jak w Europejskim Banku Centralnym. I
zeby nikt nie mial watpliwosci, szef EBZ, pan Trichert na dwa
miesiace przed wprowadzeniem euro na Slowacji ostrzegal wlasnie
przed takim scenariuszem, mowiac doslownie, ze "Slowacja trwale
opusci sciezko konwergencji gospodarczej", tzn. sie przestanie
doganiac zamozne kraje, wlasnie z powodu "presji inflacyjnej".
Dlatego wypowiedz pana B. jest bez sensu.
I dlatego wlasnie wszyscy Polacy, ktorzy kochaja swoj portfel i
rosnaca zamorznosc swoich rodzin i chcieliby, zeby Polska nadal
rozwijala sie szybciej i doganiala bogate kraje, musza zrobic
wszystko, zeby eurofanatycy zostali odsunieci od wladzy.
Dlatego Polacy musza zrobic wszystko, zeby herr Tusk i PO (nowa
forma partii aferalnej KL-D slynaca z afer korupcyjnych, szefem byl
herr Tusk) przegral wybory, poniewaz jest eurofanatykiem.
Dlatego Polacy, kochajacy swoj portfel i majatek, musza zrobic
wszystko zeby Jaroslaw Kaczynski ( i LK rowniez) wygrali wybory.
Tylko to uratuje Polske przed zalamaniem gospdarczym jakie jest w
krajach baltyckich i jakie bedziemy widziec na Slowacji.