ja wierzę, jeśli nie będzie to spadek wyrażony ilościowo, cena np nie zmieni się z 8 tys na 6 tys, to może być to spadek biorący się ze wzrostu proporcji wynagrodzenia średniego do ceny m2 w europie zachodniej jest to 1:1 u nas 1:3 czyli spadek cen może być nie tylko 50% ale nawet 60 - 70%, zresztą, takie ceny były właśnie przed tym całym cyrkiem 2005-2008..
niestety, ale ci co wzięli kredy dali się nabrać, niestety, zmiany proporcji dochodów do cen mieszkań będą na ich niekorzyść, bo oni będą spłacać wciąż proporcje 1:3 podczas gdy ceny już będą w proporcjach 1:1, dobrze wiedziały o tym i banki i deweloperzy, bo niestety raty będą rosły wraz ze zmianą tych proporcji :/
moja podstawową zasadą jest - nie brać żadnych kredytów, z których korzyść nie jest większa niż koszt ich zaciągnięcia, czyli żadnych konsupcyjnych itd.. uwierzcie mi, lepiej się wstrzymać ten rok czy dwa, niż kupować coś na co nas nie stać bo za coś drogiego jeszcze się płaci dodatkowy duży characz, a w przypadku mieszkań to już w ogóle ...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.