Wiele osób wolałoby kupić mieszkanie za 150 000 zamiast za 300 000zł. Mając kredyt na 10% miałoby do wyboru - zapłacić tyle samo odsetek co teraz (5% x 300 000 powiedzmy = 10% x 150 000zł) czy spłacić i NAPRAWDE mieć SWOJE mieszkanie. A obecnie są tej szansy pozbawieni bo mają kredyty w większości przekraczające ich percepcje (zwłaszcza Ci którzy brali "po korek"). I to miałem na myśli pisząc iż lepiej jak będą (teraz) drogie kredyty bo spadną ceny i że wariant B (10% x 150 tys) jest lepszy od A (5% x 300 tys). W wkrócie - bo nie wszedzie i nie wszystkie mieszkania stanieją o 50%. Jednak jestem przekonany że średnia może być w tych granicach - z czego stara płyta stanieje do 70%, apartamenty w granicach 40-60% a nowe mieszkania popularne (tańsze) relatywnie najmniej: ok 30%.
I swoje zdanie popieram faktami i przykładami:
stara płyta w wieżowcach Wrocławia wyceniana na 7000zł/m2 jest poniżej 4000zł a wg mnie będzie poniżej 3000zł
mieszkania popularne w Trójmiescie z cen 5500-7000 spadły do 4000-5000zł/m2
apartamenty od Sea Towers po Sky Towers były przeceniane po 30-40% a te były i tak najmniej narażone na przecene (najłatwiejsze do obrony dlaczego ceny są o 50% ponad rynkiem, zdecydowanie łatwiej się broniły niż jakieś "zielone ostoje" na zad... wyprzedawane cichaczem (znam przypadek "inwestycji" (Gdynia) gdzie developer na "dzień dobry" dawał 25% bonifikaty - zapraszając do "dalszych negocjacji"
A możliwośc pomalowania ścian ma pewną wartość dodaną to tak nawiasem. Dopóki nic nie kosztowała (rata=czynsz do tego wzrost wartosci mieszkania) dopóty ludziki się zadłużali "ile wlezie". Teraz troche zmieniły się warunki - kredyty drożeją + istnieje realne ryzyko że wartośc mieszkania spadnie. Otrzeźwiło to zwłaszcza inwestorów-cesjonariuszy.
Dlatego powtarzam - kredyt jest OK, ale jeśli rata to 20-30% Twoich dochodów plus jestes w stanie je spłacić w max 8-10 lat - a gdyby nie owczy pęd własnie tak by było. Może to Wam powiedzieć zreszta spora rzesza tych którzy kupili mieszkania przed 2006 rokiem i mają kredyty po kilkadziesiąt tys zł (a nie franków czy euro).
Jeśli ktoś ma w perspektywie oddawanie przez 30 lat połowy zarobków na spłatę mieszkania to niech zacznie czytać "Chatę Wuja Toma"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.