odwiedzac stare kamienice, powinienies byl sobie zadac bardzo proste pytanie:
Dlaczego ci ludzie nie postrali sie o nowe mieszkania nawet w czasach PRL-u,
poprzez czlonkowstwo w spoldzielni mieszkaniowej?
Odpowiedz jest prosta: nie bylo ich na to stac, a teraz jest jeszcze drozej.
Przyjmij wreszcie do wiadomosci, ze nawet w bogatych spoleczenstwach do 30%
obywateli nie stac na wlasne lokum i wynajmowanie na wolnym rynku od inwestorow.
Malzenstwo kasjerki z Biedronki ze sprzedawca z Praktikera nigdy nie bedzie
moglo sobie kupic mieszkania w developera ( chyba, ze dostana spadek, lub
wygraja w Lotka).
Dla takich ludzi potrzebne sa mieszkania socjalne: tzn mieszkania ze wszystkimi
wygodami, ale ograniczona powierzchnia na osobe do np 15 mkw, w ktorych czynsz
zapewnia splate kredytu zaciagnietego przez miasto na warunkach preferencyjnych.
Przypominam tylko, ze czynsz to oplata za wynajmowanie lokalu, prosze nie mylic
z kosztami eksploatacyjnami...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.