Wszyscy, którzy mówią o "nieuczciwej konkurencji" z powodu niższej
siły roboczej czy dopłat państwowych, nie rozumieją podstawowego w
ekonomii pojęcia przewagi komparatywnej
(
pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_przewagi_komparatywnej).
Nie jest możliwe, żeby jedno państwo było "bardziej konkurencyjne"
czy "wygrywało" w handlu z drugim państwem. Każda transakcja ma dwie
strony, nie jest możliwy import bez eksportu.
Tak naprawde oczywiście debata jest tylko na pozór o "ochronie
rynku" czy "nieuczciwej konkurencji". Zawsze chodzi po prostu o
blokowanie konkurencji w danej branży, żeby producent miał narzucony
siłą lokalny rynek zbytu.