Dodaj do ulubionych

Płace we wrześniu wzrosły o 3,3 proc. Rynek pra...

16.10.09, 15:13
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Edytor zaawansowany
  • Gość: luks IP: *.chello.pl 16.10.09, 15:19
    podawanie płacy brutto jest jak podawanie długości penisa razem z kręgosłupem.
    Tyle w tym temacie!!!
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 16:16
    Lepiej jakby GUS podawał płace w metrach kartofli albo w tanich piwach z
    Biedronki...
  • Gość: wrocław IP: *.Biskupin.wroc.pl 16.10.09, 19:01
    cześć frustraci

    skończyłem rok temu filologię i mam prawie 5k brutto

    zapytajcie siebie co umiecie, jakie macie doświadczenie, jakie znacie
    języki, w jakich NGOsach pracowaliście na studiach, jakie mieliście
    inicjatywy

    a potem narzekajcie

    pozdrowienia z pięknego miasta
  • Gość: WildChild IP: *.chello.pl 16.10.09, 20:14
    omg, synu, jakie ty mogłeś mieć doświadczenie jak poszedłeś do pracy od razu po
    studiach? bo wcześniej pracowałeś jako "merchendiser" czy z ulotkami po ulicy
    latałeś? chłopie, kogo ty chcesz oszukać? powiedz lepiej wprost, że masz
    ojca/wujka/stryja, który ci fuchę załatwił, a nie będziesz pierdzielił głupoty.
  • Gość: wroclaw IP: *.Biskupin.wroc.pl 17.10.09, 01:36
    nikt mi nie zalatwial pracy, kochany nieudaczniku. ciesz sie, bo place co
    miesiac na Twoje swiadczenia socjalne.
  • kastor102 17.10.09, 06:13
    Gość portalu: wroclaw napisał(a):

    > nikt mi nie zalatwial pracy, kochany nieudaczniku. ciesz sie, bo place co
    > miesiac na Twoje swiadczenia socjalne.
    Kto ci każe płacić nie płać.
  • Gość: hmmm IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.09, 03:26
    Nie mam studiów i mam 4,6 brutto... mógłbym mieć spokojnie na dzień dobry tysiąc
    więcej ale zbytnio polubiłem ludzi w swojej pracy, żeby ją zmieniać (w sumie
    pewnie mógłbym podwyżkę wynudzić ale mi się nie chce).

    Więc tak się zastanawiam... po co frajerze marnowałeś czas na te studia?
  • Gość: ?? IP: 195.33.114.* 17.10.09, 10:26
    -dla siebie,
    -dla przyjemnosci,
    -dla wiedzy,
    -dla pracy ktora kocham,
    -bo to moje hobby,
    -dla kilku wspanialych lat dluzszej mlodosci,

    -dla bycia specjalista wokol ktorego sie na palcach chodzi, a nie
    durnym handlarzem w wyscigu szczurów ktorego mozna zwolnic i na
    drugi dzien zatrudnic nowego...

    ludzie po studiach reprezentuja zwykle o klase wyzszy poziom
    cywylizacyjny, ludzie bez studiow sa poprostu cwani i nie maja
    takiego swiatopogladu.

    co najbardziej mnie przerazilo po studiach - jak wyszedlem ze
    srodowiska akademickiego,... prymitywizm calej reszty (wiekszosci).

  • 3krotek 17.10.09, 08:40
    > cześć frustraci
    >
    > skończyłem rok temu filologię i mam prawie 5k brutto

    No to jesteś mocny :)
    Ja nie mam matury i tyle co Ty biorę za trzy dni pracy.
  • Gość: beno IP: *.dip.t-dialin.net 16.10.09, 19:33
    i tak to w h... wala ,
  • ravendom 16.10.09, 18:51
    Gość portalu: luks napisał(a):

    > podawanie płacy brutto jest jak podawanie długości penisa razem z
    kręgosłupem.
    > Tyle w tym temacie!!!

    Miałem napisać taki sam komentarz, ale widzę, że nei tylko ja to
    znam :D Wogóle mnie zastanawia skąd w Polsce wzięła się moda na
    podawanie pensji brutto?!?!?! Osobiście obchodzi mnie tylko i
    wyłącznie to co trafia na moje konto. I za granicą podaje się
    głownie tę kwotę. Kwota brutto to mydlenie oczu.
  • Gość: jaco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 19:45
    ale matoły!
    na świecie podaje się pensje brutto. tylko tępego cila interesuje
    pensja na rękę
  • kastor102 17.10.09, 06:20
    ravendom napisał:

    > Gość portalu: luks napisał(a):
    >
    > > podawanie płacy brutto jest jak podawanie długości penisa razem z
    > kręgosłupem.
    > > Tyle w tym temacie!!!
    > No tak ale płace są podawane brutto by na papierze wyglądało jak to bogato
    jest.Nie zapominajcie że żyjecie w krainie baśniowych cudów Tuska i musi być
    ładnie i pięknie i bogato jak wódz obiecał.
    > Miałem napisać taki sam komentarz, ale widzę, że nei tylko ja to
    > znam :D Wogóle mnie zastanawia skąd w Polsce wzięła się moda na
    > podawanie pensji brutto?!?!?! Osobiście obchodzi mnie tylko i
    > wyłącznie to co trafia na moje konto. I za granicą podaje się
    > głownie tę kwotę. Kwota brutto to mydlenie oczu.
  • ravendom 16.10.09, 18:58
    Gość portalu: luks napisał(a):

    > podawanie płacy brutto jest jak podawanie długości penisa razem z
    kręgosłupem.
    > Tyle w tym temacie!!!

    Miałem napisać taki sam koment, ale widzę, że ktoś mnie uprzedził.
    BTW, te 3283.18 brutto to w rzeczywistości 2354,08 na rękę. Pół
    metra kwadratowego mieszkania. Dużo?
  • g.r.a.f.z.e.r.o 16.10.09, 15:20
    Pamiętajmy że spadek zatrudnienia wpływa najczęściej pozytywnie na średnią
    płacę. Bo pierwsi na bezrobocie odpadają ci z minimalnymi zarobkami.
    --
    Przychodzisz zawsze do mnie, gdy zapada zmrok
    Zapalasz rzekę tęczy i przerywasz noc.
  • jakwbanku.com 16.10.09, 15:21
    Za taką kasę można tam żyć.
  • Gość: kudi IP: *.olsztyn.vectranet.pl 16.10.09, 15:26
    hehe 3000zł !!! Ja mam wyższe wykształcenie i 800zł na reke na 3/4 etatu!!! to
    jak w ryja dostac, a nie wypłate !!!!
  • mara571 16.10.09, 15:38
    jakie, gdzie i kiedy studia skonczyles.
  • Gość: kudi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.09, 15:43
    filozofię na uniwersytecie w Lublinie
  • wymiatator1 16.10.09, 15:47
    Może trzeba było skończyć Mechanikę i budowę maszyn na jakiejś politechnice?
    --
    Chcesz poznać oblicze prawdziwego debila? Poszukaj na forum postów
    champagne_fr_2 vel zyga_75 vel wawa_wawa_wawa. Ostrzegam - czytanie jego
    wypowiedzi boli.
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 16:15
    Filozofię to sobie można studiować jako hobby, żeby rozwinąć soją osobowość.
    Dla pracodawcy jesteś wart tyle, ile potrafisz dla niego wypracować.
    A filozofia na zarobek raczej ciężko się przekłada...
  • Gość: Hannes IP: 213.17.164.* 16.10.09, 16:36
    Ja mam 9500 brutto miesięcznie, ale kończyłem politechnikę, która
    naprawdę kosztowała mnie masę wyrzeczeń i pracy. Nie było szans na
    ciągłe imprezowanie, na ciągnięcie trzech fakultetów na raz
    ("psychologia społeczna, socjologia, kulturoznawstwo"). Na początku
    było ciężko, ale teraz jest OK. Te 6500 zł to nie jest może jakiś
    nieprawdopodobny kosmos, ale myślę, że na tle tej średniej, która
    została podana nie mogę narzekać.
    No tak, ale studia to - jak mówię - była orka a nie "od imprezy do
    imprezy" a zdobyty fach, który mam w ręku, to tzw. twarde
    kompetencje. W tej chwili są na rynku cenione.
    Pozdrawiam
  • Gość: Hannes IP: 213.17.164.* 16.10.09, 16:39
    To przytoczone 6500 zł to jest netto (mniej więcej) od wspomnianego
    9500 brutto :)
    To a propos ewentualnych komentarzy, że albo zmyślam, albo nie umiem
    liczyć ;)
  • Gość: it IP: *.mia.three.co.uk 16.10.09, 16:50
    Powinienes dodac ze jestes z ciechanowa albo płońska :-)
  • wymiatator1 16.10.09, 20:32
    Tym lepiej dla niego - niższe koszty utrzymania i spokój potrzebny pracownikom
    umysłowym.
    --
    Chcesz poznać oblicze prawdziwego debila? Poszukaj na forum postów
    champagne_fr_2 vel zyga_75 vel wawa_wawa_wawa. Ostrzegam - czytanie jego
    wypowiedzi boli.
  • Gość: o*o IP: *.chello.pl 16.10.09, 17:04
    ile lat po studiach jestes i jaka specjalnosc

    tak z ciekawosci pytam
  • Gość: bunio IP: *.chello.pl 17.10.09, 11:24
    Zarabiam niewiele mniej od ciebie a nie musiałem znosić wyrzeczeń na
    studiach. Skończyełem zwykły licencjat na kiepskiej prywatnej
    uczelni.
    Dla pracodawcy liczy się twoje doświadczenie i wiedza a nie papierek
    uczelni bo niezależnie od uczelni absolwenci zazwyczaj wszystkiego
    muszą uczyś się od podstaw
  • Gość: ?? IP: 88.220.67.* 17.10.09, 15:43
    jak sie nie chcialo uczyc to sie nic nie wie po uczelni,

    widze po kolegach - tylko Ci ktorzy naprawde sie przykladali robia
    kariery w zawodzie, reszta to zmywaki w PL (sprzedaz,
    przedstawiciele, handel...)

    na uniwerku mozna sie nauczyc wszystkiego i wszystko jest
    w ksiazkach...
    a tajemna wiedza praktyczna to bzdury, bajki
    ukladane przez tych co nie poszli na studia... i machaja lopata na
    budowie.

    jak kiedys mi operatorzy na maszynach skakali 'ze sie nie znam i
    gowno wiem po tych studiach, i nie bede im mowil... '


    jak stanalem i sam ustawilem maszyne po 2 godzinach - to co oni
    robili 2 dni - szczeny im opadly....

    tego co zwykly pracownik umie to mozna nauczyc kazdego debila w
    tydzien.
  • Gość: dfg IP: *.nplay.net.pl 16.10.09, 22:09
    Szkoda, że nie bilokację, bo po IP sądząc musiałeś się przemieścić ok. 400 km w
    17 minut.

    Czego jeszcze uczą na tej filozofii...? :D
  • Gość: l IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.09, 16:58
    Najlatwiej jest mowic "skoncz techniczny kierunek".

    Ja np mialem zawsze problemy z matma, wiec na politechnice niedlugo bym sie
    utrzymal niestety.
  • Gość: gosc IP: 213.77.79.* 16.10.09, 17:09
    > Ja np mialem zawsze problemy z matma...
    Myslenie bolalo?
  • Gość: yiu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.10.09, 18:29
    myslenie bolało? chyba ciebie barani łbie
  • Gość: Robotnik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 17:08
    Ekonomiści to darmozjady...
    A średnia to przekręt stulecia...
  • Gość: bea IP: *.5-87-r.retail.telecomitalia.it 16.10.09, 17:27
    jak czytam takie rzeczy,to nie wiem smiac sie czy plakac,w Zamosciu
    sprzedawczyni w sklepie zarabia 1100,to jest cztsta parodia
  • Gość: KB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 17:28
    2354,08 zł! Podawanie średniej arytmetycznej jest złym rozwiązaniem
    ponieważ powoduje tylko frustracje wszystkich tych, którzy zarabiają
    poniżej średniej! A fakty są takie że większość (może 2/3, może 3/4)
    zarabia poniżej średniej! Lepszym wskaźnikiem byłaby dominanta
    (wartość dominująca) albo mediana (wartość środkowa)! GUS nie podaje
    jednak takich wskaźników ponieważ ich nie posiada.
  • ravendom 16.10.09, 19:03
    Gość portalu: KB napisał(a):

    > GUS nie podaje
    > jednak takich wskaźników ponieważ ich nie posiada.

    Bo nie wie, co to jest ;]
  • jakwbanku.com 16.10.09, 17:38
    A za nimi Wyspiarze, w Polsce robi się prawdziwe Eldorado. Jesteśmy mocarstwem!
  • ambl 16.10.09, 17:39
    >...wyniosło według GUS 3283,18 zł.<Na 3 osoby?
  • Gość: gruby IP: 91.123.169.* 16.10.09, 17:51
    srednia zanizaja glownie pracownicy hipermarketow, centrow handlowych czyli to o co wszyscy walcza od lat
    widac teraz, ze lepiej bylo jak bylo kilkadziesiat sklepow zamiast jednego hipermarketu
  • Gość: maciej IP: *.175.144.173.koba.pl 16.10.09, 18:37
    Mów za siebie - jako klient wolę hipermarkety od małych sklepików windujących
    ceny ponad normę.
  • 3krotek 17.10.09, 08:55

    > Mów za siebie - jako klient wolę hipermarkety od małych sklepików

    Bo jesteś gó...jadem.
    W hipermarketach nie kupisz normalnego jedzenia tylko jakieś przemysłowe
    produkcje wypełnione soją modyfikowaną, chemią etc.
    Ostatnio przeczytałem skład na opakowaniu "Szynki Babuni" to aż musiałem
    niezwłocznie ręce umyć .
  • Gość: lowca bzdur IP: *.zone3.bethere.co.uk 16.10.09, 17:55
    wsadzicie sobie w du.pe wasze propagandowe '3283,18'. wole tyle zarabiac w
    funtach (i moje rodzina tez niech tyle zarabia) i nie byc bombardowany
    G.Wniana propaganda.

    z.dy p....olone
  • Gość: zzz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 01:35
    bardzo dobrze, zostan tam i nigdy nie wracaj.
  • tsoprano 16.10.09, 17:57
    wynagrodzenie" i artykuły o tym. A to że większość Polaków zarabia połowę
    tego albo jeszcze mniej ??? Wielcy pracodawcy i prezesi z koziej dupy wzięci,
    związki zawodowe i ich działacze, złodziejski rząd i śmieszne państewko,
    karykatura prawdziwego Państwa, które okrada nas poprzez vaty, zusy i inne
    tego typu rzeczy - wszyscy jesteście siebie warci idźcie w diabły i dajcie żyć
    zwykłym ludziom
  • Gość: alf IP: *.chello.pl 16.10.09, 18:11
    Żeby zarobić 3200 netto muszę przepracować 3 soboty (pracownik fizyczny)
  • Gość: wciazLowca IP: *.zone3.bethere.co.uk 16.10.09, 18:17
    alez ty tego nie rozumiesz zupelnie.

    oni wlasnie chca, zeby ciebie 'wpienialo'. bo oni wtedy moga powiedziec, ze to
    problem 'spoleczny'. a jak to jest problem 'spoleczny' to znaczy, ze to trzeba
    'naprawic'.

    i nie zdziw sie, jak za 3 lata przeczytasz, ze 'zarabiasz' 2000 euro i tez
    powinienes sie cieszyc z tego.

    wiecej czytajcie G.Wniana, ale ktoregos dnia dorosniecie i wtedy watrabe
    wyprujecie z powodu jej z.dywskiej propagandy i obludy.
  • Gość: areopag IP: *.superkabel.de 16.10.09, 18:14
    tak więc zgodnie ze statystyką, koń ma jedną nogę za mało, a jeździec ma
    zapasową nogę. Tak to jest STATYSTYKA.
  • Gość: trg IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.10.09, 18:26
    kto ku... tyle zarabia ?
  • Gość: maciej IP: *.175.144.173.koba.pl 16.10.09, 18:39
    Masz rację, ja również nie znam praktycznie nikogo, kto zarabiałby w okolicach
    średniej - ludzie zarabiają albo dużo mniej, albo dużo więcej. I stąd wychodzi
    średnia.
  • Gość: pct IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.09, 22:53
    z tym że w to "dużo mniej" to jakoś nie wierzę.
    Dlaczego? Bo ja też znam takich co to niby zarabiają 1000 czy 1500 zł.
    Auto jest. Nowy telewizor jest. Palą pety. Głodni nie chodzą. Jak oni to robią?

    Osobiście stawiam, że Polacy bardzo często zarabiają okolice średniej krajowej.
    Tyle że po dodaniu dochodów oficjalnych głównych, oficjalnych dodatkowych i
    dochodów nieoficjalnych.
  • stackwaddy 16.10.09, 18:37
    Ja również skończyłem polibudę i mam na rączkę ok. 12,5 tys.
    Jest dobrze.
  • annas11 16.10.09, 19:06
    utrzymuje sie z emerytury 800,- osiemset zlotych -
  • ulanzalasem 16.10.09, 19:34
    Zmywak w UK zarabia tyle co lekarz/informatyk...nie dziękuje...jeśli ktoś ma
    na rękę przynajmniej 800 funtów czy nawet Euro to ma 3-4 razy więcej niż
    minimalna w Tusko-Kaczolandzie...I komu lepiej? Zmywakowi w UK czy kasjerce w
    Polsce? Własny biznes/układy-kontakty/szczęście-super umiejętności...ale to
    dotyczy wąskiej grupy...może 10% ludzi...
  • agg 16.10.09, 21:37
    znam tutaj w uk sporo ludzi ktorzy w polsce zarabiali calkiem wydawac by sie
    mogla sensownie. Ale tu w UK nie o pieniadze idzie ale latwiejsze zycie, zycie w
    kraju gdzie ludzie nie jecza nie nie nazekaja na kazdym kroku i gdzie sa
    normalne drogi, na pieniadze tego nie przeliczysz.. Poza tym wez pod uwage ze za
    utrzymanie byle kawarelki placisz tutaj 600 - funtow i to tylko jesli nie
    mieszkasz w londynie. Ceny mieszkan tez sa inne niz w polsce no i degradujesz
    sie prawie zawsze zarodowo.
  • Gość: ff IP: *.sotn.cable.ntl.com 17.10.09, 10:51
    > utrzymanie byle kawarelki placisz tutaj 600 - funtow i to tylko jesli nie
    > mieszkasz w londynie.

    nie siej tutaj takich pie..... poza londynem spokojnie wystarczy 400-500f na
    wynajecie mieszkania 2 pokojowego

    a ceny domow/mieszkan? radze sobie sprawdzic jakie sa w polnocnej anglii calkiem
    podobne do tych polskich wiec nie ma jakiejs ogromnej przepasci
  • Gość: Ta IP: *.gdynia.mm.pl 16.10.09, 19:47
    średnio w tej firmie każdy zarabia 2440zł.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 19:51
    kto te pieniądze zarabia
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 19:58
    kto te pieniądze zarabia a może którzy pracownicy osiągają takie
    zarobki gdzie oni pracują
  • Gość: Alkor trade IP: *.xdsl.centertel.pl 16.10.09, 21:41
    Na niepewne czasy najlepsze są mechaniczne modele transakcyjne. Coraz więcej
    funduszy z tego korzysta. Polecam zapoznanie się z tematem i np.
    zaprojektowanie własnego systemu do podejmowania decyzji inwestycyjnych
    Kliknij i sprawdz Mysle ze warto poczytac...
  • Gość: głos rozsądku IP: *.chello.pl 16.10.09, 22:28
    Witam, jestem chory nudzi mi się, przeczytałem dyskusję...

    Nie rozumiem czemu jak ktoś podaje wysokie zarobki od razu są negatywne
    komentarze. Mam 27 lat, założyłem własną firmę, zarabiam dobrze (ok
    15.000PLN/mc). Nie pomógł mi wójek, ciocia, ani mama ani tata, chociaż start
    miałem ok (wykształcenie + mieszkanie na pół z siostrą). Niemniej jednak jakbym
    tego mieszkania nie miał, to po prostu więcej bym odkładał i to cała różnica.

    Kase na start dostałem z UE.

    naprawdę każdy może....

    Szanuje filozofów, socjologów (sam skończyłem jako 2kierunek) i psychologów ale
    to nie są specjalizacje potrzebne na rynku. I tyle, świat niestety jest pod tym
    względem dość jednoznaczny.

    nie rozumiem, jak ktoś komu nie chciało się uczyć, albo zaliczył wpadkę w wieku
    16 lat, albo skończył politologię wini "chory kraj" "onych" "prezesów"
    "złodziei" etc.

    pozdrawiam łykam aspirynkę i dobranoc :)





  • Gość: ff IP: *.sotn.cable.ntl.com 17.10.09, 10:54
    16 lat, albo skończył politologię wini "chory kraj" "onych" "prezesów"
    "złodziei" etc.
    =====
    ale to jest chory kraj ;)

    tobie nie przeszkadza biurokracja, wysokie podatki, urzednicy, zusy, kontrole
    skarbowe itd? jako firmie to chyba powinno ci sie to dac we znaki?

    moze po prostu tak ci leb wyprali ze wszystkie te nienormalne rzeczy uznajesz za
    norme?
  • joankb 17.10.09, 13:06
    I tu się mylisz.
    To kwestia modelu gospodarki. W społeczeństwach dużo bogatszych od nas zarabiają
    właśnie (także) socjolodzy, psycholodzy, filozofowie.
    Tylko w krajach relatywnie biednych wysokie zarobki charakteryzują techników,
    inżynierów, wszystkich produkcyjnych. Wszystkich, których można zatrudnić w
    montowniach jednym słowem. Albo nawet w fabrykach...
    Inżynier mechanik, elektryk, elektronik w USA to średnia klasa średnia. Ot, taki
    lepszy robotnik. Deficyt Amerykanow studiujących na Uniwersytetach Technicznych
    nie wziął się znikąd. To są marne widoki na przyszłość.
    Lepiej zostać finansistą, księgowym, lekarzem, adwokatem, psychologiem,
    psychoterapeutą. Na studia techniczne idzie diaspora. Potrzebne, pozwala się
    wybić z biedy. Ale następne pokolenie będzie już aspirować do prawdziwej elity.
    --
    Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
  • Gość: ? IP: 88.220.67.* 17.10.09, 15:35
    mieszkalem w UK/USA wlasnie najwiecej pracy jest po inz.

    a pracy 'dobrej' jest tam baaaaardzo malo, tak jak w PL.

    trzeba byc specjalista i to lepszym niz inni, IT,Mechanika,
    Budownictwo, itp....

    cala reszta robi kariery, ale tylko w filmach z Hollywood.
  • bokassa 16.10.09, 22:33
    A ile zarabiają w Tesco łobuzy.A ile wy zarabiacie za te kłamstwa.
  • Gość: Marian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 23:05
    Moment podawania przez GUS średniej płacy zawsze jest przykrym dla kiepsko
    zarabiających. chcieliby wszystkim mówić "zarabiam 1400, bo w Polsce się
    więcej ne da!". A tu kurdę wyskakują z jakimiś 3300 średniej... Przygnębię was
    jeszcze bardziej, robaczki. Pracuję na etacie na uczelni, ale dorabiam
    współpracą ze znaną firmą. Mój dochód miesięczny to 6-8 000 złotych. Ale do
    statystyk idzie 2100 brutto :)
  • Gość: Migda IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.09, 11:26
    Super, ze zaramiasz dwa razy wiecej niz srednia krajowa,ale dlaczego
    sie chwalisz, ze oficjalnie zarabiasz mniej? Publicznie przyznajesz
    sie, ze kradniesz (nie odprowadzajac podatku do US). Ciekawe czy
    rownie odwaznie poddasz sie karze;>?
  • Gość: Marian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 12:26
    Może najpierw trochę pomyślisz, zanim zarzucisz komus, że kradnie? Widzisz,
    statystyku GUS dotyczą płacy na etacie. Nie uwzględniają zarobków uzyskamnych w
    ramach unowy o dzieło. Tak trudno się było tego domyśleć?
  • Gość: Nemo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 12:39
    Mógłbyś napisać to wcześniej w jaśniejszy sposób. Faktem jedt jednak to, że
    srednia GUSowska podaje zarobki szerokiej, lecz tej uboższej cześci
    społeczeństwa - uwzględnia bowiem tylko pracę którą wykonujesz jako pracownik
    najemny. Oczywiście ani lekarz w gabinecie, ani prawnik, ani architekt, ani
    notariusz itd. nie zarabiają w ten sposób. Więc praktycznie WSZYSCY lepiej
    zarabiający nie liczą sie do średniej :)
  • Gość: MarekL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 12:51
    Można pokusić sie o obliczenie średniej łącznej: GUSowskich etatowców i
    pracujących na własny rachunek. Tych ostatnich jest ok. 3 mln i zarabiają (wg
    Sedlak i Sedlak) średnio po 5500 brutto. Tak uzyskana średnia wynosi 4100
    brutto. Niestety, prawie na pewno jest mocno zaniżona - gdyż pracujący na własny
    rachunek masowo zaniżją swe dochody - nawet w przypadku niezależnych badań.
    można więc powiedzieć tylko tyle, że pracujący Polak zarabia co najmniej 4100
    brutto.
  • Gość: wigga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 10:08
    ciekawe, ciekawe...dostaje max. 1400 pln, jak większość moich znajmych...jak
    to możliwe, że nawet nie połowę tej średniej???
  • Gość: ff IP: *.sotn.cable.ntl.com 17.10.09, 10:55
    jedyne co dobre Polske spotkalo w ostatnich 20 latach to mozliwosc wyjazdu na zachod
  • pusiek8 17.10.09, 11:10
    Jak w tej piosence: GW nie kłamie, choć nie zawsze prawdę nam napisze.

    Są też inne średnie w statystyce niż średnia arytmetyczna, np. średnia (wartość) środkowa - mediana - dużo bardziej oddająca to, co oddczuwają rodacy z ich własnego doświadczenia.

    Propagandyści z GW i GUS-u dobrze o tym wiedzą, ale dalej robią po swojemu.

    Tu spojerzenie alternatywne na te sprawy:

    Nieodczuwalna lekkość bytu, Nie, nr 40/2008
    www.nie.com.pl/art19718.htm
    Plazma z nędzą, Nie, nr 6/2009
    www.nie.com.pl/art20323.htm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.