Ten cały program to nieporozumienie - dotowanie rynku mieszkaniowego, które
zawyża ceny. Ale pomysł ograniczenia dopłat do rynku pierwotnego nie tylko
śmierdzi deweloperską korupcją, nie tylko uderza w ludzi, nie tylko zaniży
ceny na rynku wtórnym w stosunku do pierwotnego - ale przede wszystkim
spowoduje nadprodukcję mieszkań. I pompowana w ten sposób bańka pęknie ze
znacznie większym hukiem niż bańka pompowana do tej pory "sprawiedliwą"
dopłatą. Nie, nie i jeszcze raz nie!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.