Ok przyjmijmy wariant optymistyczny, czyli państwo dopłaca do każdego kredytu
tylko 30 tyś PLN przez 8 lat, czyli raptem 3700 rocznie, to ja zdecydowanie
wolałbym płacić o tyle mniejsze podatki. Zauważ że zwykły obywatel poza
wydrenowaniem kieszeni nie ma z tego programu żadnych korzyści a zarabiają na
tym banki (wyższe oprocentowanie kredytów RnS) oraz deweloperzy (jakoś tak
dziwnie się składa że ceny metra są ustawiane nieco poniżej limitu RnS).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.