Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie kupuje na wynajem
Od wybuchu kryzysu finansowego ceny transakcyjne używanych mieszkań w największych aglomeracjach spadły już średnio o kilkanaście procent - oceniają pośrednicy
> Przesun to o dobre 5-10 lat.
> W Polsce 20-25 latek nie mysli o wyprowadzce z domu.
Nie? Dziwne, a wyprowadzający się w wieku lat 19 (studia)?
Jeśli ktoś studiuje w odległym mieście, to nie ma wyboru - i to było gros
studentów. Tak robią studenci stacjonarni i chyba większość niestacjonarnych.
Ci, co nie studiują (a w Polsce studiowanie było łatwiutkie) i tak często
wyjeżdżają do dużego miasta albo za granicę.
Mieszkać z rodzicami to mogą głównie dzieci z wielkich miast. Ale i tutaj kiedyś
się wyprowadzają. Ci bogatsi, których *stać* na zakup mieszkania, zazwyczaj
około 25. roku życia.
> Mlody człowiek oknczy studia w wieku 25 lat i chce troche pouzywac
> zycia. Kolo 27-28 lat sie żeni i dalej mieszka z rodzicami/tesciami.
Powiem szczerze, nie znam takich.
Oczywiście tacy ludzie są, ale nie bardzo ich stać na zakup takich mieszkań.
Najwyżej z LTV 100% i kredytem po szyję... :/
> Dopiero gdy koło 30 pojawia sie dziecko - zaczyna myslec o
> wyprowadzce - zreszta dopiero wtedy po paru latach pracy ma unowe na
> czas nieokreslony i moze mieszkanie kupic na kredyt.
Ile jest takich osób?
A - w Twojej wyssanej z palca "analizie" brakuje jednej rzeczy. Rynku najmu, o
którym tu mówimy.
> Wez tez pod uwage to, ze 2-3 mln mieszkan w Polsce nie nadaja sie do
> niczego i obecnie tam mieszkajacy beda ostatnim pokoleniem tam
> mieszkajacym. NIkt nie bedzie remontowal starych przedwojennych
> kamienic czesto z kibelkami na korytarzu, przeciekajacym dachem i
> grzybem na scianach. Te 2-3 mln mieszkan taniej jest wyburzyc niz
> remontowac.
W wielkich miastach? Większość kamienic będzie remontowana i sukcesywnie będzie
podnoszony ich standard. W przyszłości te kamienice będą dla ludzi zamożnych.
A te nieremontowane kamienice to zapuszczone komunalne lokale socjalne.
Ich lokatorzy żadnych mieszkań ani nie kupią, ani i tak ich by nie przekazali.
Aha - paradoksem polskich miast jest to, że np. menelia mieszka w centrach, a
ludzie ciężko pracujący dojeżdżają z "sypialń", bo na centrum ich np. nie stać.
Taką to mamy solidarną politykę społeczną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.