Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie kupuje na wynajem
Od wybuchu kryzysu finansowego ceny transakcyjne używanych mieszkań w największych aglomeracjach spadły już średnio o kilkanaście procent - oceniają pośrednicy
> Jakoś tak nie chce mi sie wierzyc w to, że jakoś radykalnie jeszcze
> stanieją. Kryzys sie powoli skończy, dochody ludności będa stabilnie
> rosły, a mieszkania u nas sa jednak zdecydowanie tańsze niż na
> zachodzie.
Bezrobocie będzie przez nabliższe lata rosło. Gdzie widzisz tutaj mijesce na stabilny wzrost dochodów? No chyba że chodzi ci o średnia, ta rzeczywiście może rosnąć jeżeli będą zwalaniani ludzi najmniej uposażeni.
> Generalnie zasada jest chyba taka: 2 pokojowe mieszkanie średniej
> klasy będzie kosztowało (w okreśonym mieście) tyle, ile wyniesie
> kredyt jaki jest w stanie obsłużyć rodzina zarabiające tak gdzieś
> 20% powyżej średniej w danym mieście. Takie moje zdanie nie-eksperta.
Zacznijmy od tego że ludzi zarabiających powyżej średniej jest zdecydowana mniejszość. Nie mówiąc o tych którzy mieliby zarabiać 20% powyżej średniej. Dwoje rodziców musi też zarabiać na dwoje dzieci więc podziel to przez połowę. Myślisz że taką rodzinę stać na mieszkanie? Na te pseudoapartamenty w cenie domu? Na całe szczęście banki lepiej oceniają ryzyko takiej transakcji i nie dadzą takiej rodzinie kredytu bo mogą mieć kłopoty ze spłaceniem kredytu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.