Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie kupuje na wynajem
Od wybuchu kryzysu finansowego ceny transakcyjne używanych mieszkań w największych aglomeracjach spadły już średnio o kilkanaście procent - oceniają pośrednicy
> Tak, zarabiają więcej. A my mniej. Dlatego u nas jest taniej. Ale
> zarobki w Polsce rosną. I w związku z tym nieruchomości i najem tez
> będą droższe. Nie, w czasie kryzysu, jak zarobki nie rosną, tylko
> rośnie bezrobocie, to wtedy nie. Może nawet trochę taniej będzie.
> Ale nie bardzo, bo raczej nikt nie przewiduje ostrego kryzysu w PL,
> tylko mocne spowolnienieniue wzrostu. Ale potem to tak. Dlaczego
> niby nie? Na pewno nie tak jak w 2005 - 2007, ale jednak
Twoje dywagacje opierają się na fałszywym założeniu, że teraz mamy normalne
ceny. Nie one nadal są ponad miarę. Ceny zaczęły spadać jeszcze zanim zaczął się
kryzys. Pierwsze obniżki - wtedy na rynku wtórnym to druga połowa 2007 roku, na
rynku deweloperskim pojawiły się na początku 2008 roku pod pretekstem różnych
promocji... Te promocje się przedłużały, a później zaczęły być cenami
normalnymi... A przypomnijmy, że banki kurek zakręciły dopiero pod koniec 2008
roku.
Dodatkowo - popatrzmy na dane statystyczne - takie Katowice, tam również można
zarobić, infrastruktura jest nie gorsza niż w Warszawie, a nieruchomości prawie
o połowę tańsze...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.