I dlatego koszty można windować pod niebiosa - bo "narodowy". Ja tam
się z warszawką wcale narodowo nie utożsamiam. Mój wrocek przez dwie
dekady był rabowany na konto odbudowy warszawki. Nic we wrocku nie
budowano - wszystko dla warszawki. Tylko rozbierano i rabowano. Cały
kraj był rabowany przez warszawkę. Jak z musu jeżdżę do warszawki,
to rzygać mi się chce. Co innego do np. Poznania. Kiedy wreszcie
warszawka przestanie nas rabować?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.