Rada UE śmieje się ostatnia, internauci przegrywają
Mimo masowych społecznych protestów rządy unijne postawiły na swoim. Dyrektywa telekomunikacyjna pozwoli władzom ograniczać dostęp do internetu bez uprzedniej zgody sądu
Najtrudniej jest uczynić wyłom. Później już jakoś samo pójdzie. Woda rozniesie
tamę, jeśli tylko zdoła wedrzeć się w pierwsze pęknięcie. System pochłonie
jednostkę, gdy przeniknie przez barierę chroniących ją praw.
Nie bez kozery podkreśla się, że informacja to najbardziej wartościowy towar
naszych czasów. Móc kogoś od niej odciąć, to wydać na niego wyrok społecznej
śmierci. Czy dekret zezwalający na odczepienie kogoś od netu przed wyrokiem to
nie zaproszenie do nadużyć?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.