Rada UE śmieje się ostatnia, internauci przegrywają
Mimo masowych społecznych protestów rządy unijne postawiły na swoim. Dyrektywa telekomunikacyjna pozwoli władzom ograniczać dostęp do internetu bez uprzedniej zgody sądu
Większość wyborców nie zdaje sobie sprawy z tego co napisał lukasnaj.
Jako obywatele eurokołchozu nie mamy praktycznie żadnego wpływu na
decyzje KE.
Przypomnę tylko (bo oczywiście wycięli), że za tym pomysłem byli z
polskich europarlamentarzystów członkowie SLD i PO
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.