Mnie do dziś śmieszą ceny mieszkań w Krakowie od 2-3 lat, mam porównanie
mieszkanie kupione w stanie surowym 3 lata temu 160 tys 50m2, obecnie blok
obok, na działce kupionej 3 lata temu 350 tys.
Ciekawi mnie co tak wzrosło strasznie, bo raczej nie koszty robocizny. Samemu
marzyło mi się mieszkanie 80m2 ale niestety finanse nie pozwoliły. Dziś ciesze
się bo straciłem prace i był bym w dupie za przeproszeniem mając na głowie
kredyt, a tak może nie super idealne mieszkanie ale jest i bez kredytu. Powoli
się wyposaża, może za 2 lata wszystko się umebluje, ale co tam.
A i najlepsze co mnie ciekawi, skąd młodzi mają mieć gotówkę na zakup, mi
pomogli rodzice, bez nich był bym za przeproszeniem bez szans na zakup, poza
kredytem. Przykre to ale mieszkań potrzebują głównie osoby młode do 30, a w
obecnej sytuacji na rynku pracy to strach brać kredyt na 20-25 lat, skoro
ciężko przewidzieć co będzie za pół roku teraz z pracą.
Oby czasy się zmieniły tak jak idzie o dostosowanie cen mieszkań do realiów
polskich jak i o zmianę koniunktury na rynku pracy, czego sobie i wam szczerze
życzę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.