> Kolega Zbylut upatrzyl sobie mieszkanie w konkretnej dzielnicy, na
konkretnej u
> licy, w konkretnym budynku, w konkretnej klatce i na wymarzonym
pietrze i ma pr
> etensje do calego swiata, ze nie moze kupic tam mieszkania, bo
wszystkie sie sp
> rzedaly za duze pieniadze.
Kolega Zbylut nie szuka mieszkan - po cenie - ile realnie chce kupic
mieszkanie w miejscu, w ktorym :
A. Nie bedzie smierdzialo (vide Gdansk Poludnie i polozone nieopodal
wysypisko smieci)
B. Bedzie cokolwiek poza blokami (jw.)
C. Nie bedzie do pracy dojezdzal godziny dziennie (jw.)
D. Dzieci beda mogly do szkoly pojsc piechota a nie trzeba bedzie ich
zawozic i przywozic z tejze.
E. Mieszkanie bedzie pozwalalo na w miare komfortowe zycie trzy- (a
moze w przyszlosci cztero) osobowej rodziny - czyli bedzie mialo
cztery pokoje i > 80m2.
Czy te oczekiwania spelnia jedno mieszkanie w Gdansku ?
Mam odlozone pieniadze i szukam takiego mieszkania od z gora roku.
Dlatego z mojego doswiadczenia pisze o realiach a nie mzonkach ludzi,
ktorym wychodzi ze mieszkania musza byc duzo tansze.
Moze i musze, tylko cholera... jakos nie chca.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.