Kazdy wolny czlowiek jest wlascicielem swojej wlasnej osoby. Chyba kazdy ze
zdrowymi zmyslami by sie z tym zgodzil. Ja nie jestem wlasnoscia krola, ani
wlasnoscia jakejs parti politycznej czy panstwa. Wolnosc jest oparta na
wlasnosci prywatnej. To co ja sobie wypracuje, upoluje, zlowie, zbuduje nalezy
do mnie. Nie do panstwa! Moja praca i moj wysilek nalezy do mnie. To rowniez
jest moja wlasnoscia prywatna i nie wolno panstwu tego mi odbierac. Jako wolny
czlowiek zyjacy (niby) w wolnym panstwie, panstwo nie ma prawa mi tego odbierac
i dzielic, rozdawajac innym (a przy okazji pod pretekstem dzielenia zatrzymujac
spory kawalek dla siebie). 8.5% to jest ogromny podatek. Nazwal bym to
kradziesz. Socializm jest anty ludzki i czyni to ze biedni nigdy z biedy nie
wyjda.. bo jak tylko zaczna troche zarabiac to panstwo wejdzie z lapami i im
wszystko zabierze.
mises.org/